Krótkie monologiczne rozważanie o możliwości i sensie wybaczenia zdrady. Autor łączy zdolność do wybaczenia z dojrzałością duchową i przepracowaniem narcyzmu, omawia też trudności, gdy zdradzający nie przyznaje się, nie przeprasza i niszczy zaufanie.
Czy i jak wybaczyć zdradę? Ktoś mnie ostatnio zapytał. Generalnie zdolność do wybaczenia świadczy o duchowej klasie człowieka. A z pewnością świadczy o tym, że ten człowiek przynajmniej w znacznej mierze przerobił swój problem narcyzmu. Niezdolność do wybaczenia bierze się bowiem na ogół z tego, że uznajemy siebie za szczególnych i zbyt ważnych. Uznajemy siebie za kogoś, kto jest osobą tak znaczącą i tak pyszną i dumną, że zdrada wymierzona w niego czy w nią kompletnie dyskwalifikuje osoby, która dokonała tej zdrady. Więc niewybaczanie zdrady jest często problemem narcystycznym. Jeśli wybaczamy zdradę, to wtedy stajemy na tym samym poziomie, w tym samym miejscu, co osoba, która zdradziła. Nic co ludzkie nie jest nam obce. Nie poprawiamy sobie samopoczucia, poniżając i dewaluując osobę, która nas zdradziła. Zdarza się oczywiście sytuacja, w której trudno jest wybaczyć zdradę. Szczególnie wtedy, kiedy ktoś, kto nas zdradził, nie przyznaje się do tego, nie przeprasza i nie obiecuje. podtrzymania związku opartego na lojalności i prawdzie. Wtedy powodem, dla którego trudno nam wybaczyć jest to, że przestaliśmy ufać tej osobie. Jeśli zdrada zdarza się po raz pierwszy w naszym związku, to dobrze jest dać szansę tej drugiej osobie. Jeśli nie potrafimy tego zrobić, to powinniśmy zacząć podejrzewać samych siebie o narcyzm.