This is a recorded conversation introducing three guests (Maria Moneta-Malewska — psychiatrist and Rinzai Zen teacher, Wojciech Eichelberger — psychotherapist/psychologist, and philosopher Marcin Fabiański). The opening remarks critique rigid ideas and outline the spiritual-psychological value of meditation: it reveals self-knowledge, counters narcissistic self-absorption, and can change how one locates oneself in the world. The speaker also notes rapidly developing neuroscience research on meditation and its contributions to practice.
Może kilka słów na temat zaproszonych gości. Pani doktor Maria Moneta Smalewska jest lekarzem, psychiatrą, ale również nauczycielem, mistrzem Rinzai Zen. Drugi z gości to Wojciech Angelberger, który jest psychoterapeutą, psychologiem. I Marcin Fabiański, który jest filozofem, Taki mamy duet, psycholog i filozof. Myślę, że dzięki temu ta dyskusja będzie ciekawa i konieczna. Zastanawiam się, gdzie jesteśmy bez idei, tak? Gdzie Państwo nas prowadzą? W jakie miejsce? Jeśli mamy jakąś koncepcję dobrą, jakąś ideę, jak Pani mówi, dobrą, to ona już z samej swojej natury musi wykluczać coś, wykluczać jakąś kategorię ludzi, wykluczać jakąś kategorię zachowań. Bo jednak zawsze owocem, systemem filozofii jest jakaś idea. Powiem pani, co jeden z wielkich mistrzów Zen powiedział o filozofii. Także wspaniała historia manowców ludzkiego myślenia. Kiepie, Wojtku. Mówi się o tym, że ta ścieżka duchowa prowadząca do pełnego samorzeczywistnienia to jest jakąś wejść do panowcy. Bardzo ładnie jest spać z tej ścieżki. Trzeba mieć przygodnika, który nam powie, gdzie i jak iść. My nie znamy siebie naprawdę. Nie wiemy, kim naprawdę jesteśmy. Dopóki się tego nie dowiemy, to jesteśmy albo zakochani w swoim odbiciu, albo nienawidzimy swojego odbicia. To jest inną formą narcyzmu. No i to jest narcystyczna poza. my się ciągle na siebie gapimy w własnych myślach, my ciągle się oceniamy, my ciągle gadamy do siebie przecież w własnych głowach. Można powiedzieć, że medytacja, że prawdziwe medytacje Narcystycznym wrażeniem do siebie, wymyślami samego siebie. Ten absolutnie niewiarygodnie szybko rozwijający się badań nad mózgiem medytującym, ten nowy układ odwiesienia i wiedzy, które mamy na temat procesu medytacji, wnosi coś do Waszej praktyki. Bardzo dobrze, że tak się dzieje, że ten kierunek badań i żywią się rzeczy niezwykłe. Ale medytacja ma też, oprócz ujęcia cierpienia, także poznanie siebie. Widzenie jest to bardzo istotna sprawa. Poznać siebie. W momencie, kiedy poznajemy siebie, zmieniamy nie tylko swoje miejsce w świecie, ale widzenie siebie. To jest taki wielki przetrw w naszym życiu, kiedy przestajemy być w centrum wszechświata, stają się całą wszechświatą.