Wojciech Eichelberger: Jak przestać się martwić i zacząć żyć?

Fragment of a Polish lecture by Wojciech Eichelberger about 'presence' (obecność) and how excessive worry (autostres) arises from mental habits—ruminating on past threats, imagining future harms, and biased interpretation of current events. The speaker argues that much subjective stress is self-generated, wastes mental/energetic resources, and can be reduced by grounding oneself in sensory experience and learning techniques to 'urealnić' (bring back to reality).
Obecność. Co to jest obecność? Bardzo ważny rozdział w programie ośmioma. Stres jest często, przeważające ilości wypadków, skutkiem naszej interpretacji rzeczywistości, która nas otacza, a nie obiektywną cechą tej rzeczywistości. Jak produkujemy stres? Jak produkujemy to, co się nazywa autostresem? Warto wiedzieć, że ludzie, którzy są predestynowani do tego, potrafią 80% subiektywnie odczuwanego obciążenia, czyli stresu, wyprodukować sami. na skutek przeglądania plików pamięci, które niosą ze sobą wspomnienia zagrożenia i napięcia, na skutek wyobrażania sobie na przyszłość tego, co być może będzie niefortunnym obrotem spraw i przyniesie cierpienie lub zagrożenie i na skutek jednostronnego interpretowania tego, co ich w tym momencie spotyka, jako zagrażającego. Autostres to są największe straty energii. Jeśli nauczymy się kontrolować nasz umysł, tę naszą interpretacyjną skłonność naszego umysłu, możemy zaoszczędzić niewyobrażalne ilości energii zaadresować ją do spraw, które naprawdę tego potrzebują. Znasz przecież takich ludzi, którzy potrafią zamartwić się na śmierć, jak to się mówi. Mam nadzieję, że do nich nie należysz. Czyli są to ludzie, którzy bez względu na okoliczności, które ich otaczają, które mogą być bardzo dobre i korzystne. I tak będą się martwić. Będą się na przykład martwić tym, że ta korzystna sytuacja może się niebawem skończyć. Albo będą przebywać w tak zwanej izbie pamięci i przypominać sobie wszystko, co najgorsze przydarzyło im się w życiu. Albo będą wędrować wyobraźnią do przodu, przyszłość i wyobrażać sobie to, co być może im się wydarzy w życiu przykrego i niedobrego. Robimy tak często nie zdając sobie sprawy z energetycznych kosztów takiej zabawy, czy wyświetlania sobie tego typu filmów w naszym wewnętrznym kinie. Te koszta są ogromne.
Gdy.
Ktoś siedzi w laboratorium biofeedbacku, i uspokoił się, przeszedł jakąś serię ćwiczeń, która spowodowała, że czuje się zrelaksowany, spokojnie oddycha głęboko, spadło mu ciśnienie, napięcie mięśni, ma suchą skórę i czuje się świetnie. I w tym momencie elaborant powie do niego, a teraz przypomnij sobie ostatnią trudną sytuację, która wydarzyła ci się w życiu. to zanim skończy to zdanie, wszystkie wskaźniki fizjologiczne, które do tej pory były wyrównane i spokojne i znamianowały stan regeneracji czy relaksu, podskoczą błyskawicznie do poziomu stresu, do poziomu reakcji stresowej. Sama zapowiedź tego, że mam sobie przypomnieć coś przykrego spowoduje ogromne wyładowanie energetyczne w organizmie, które właściwie można powiedzieć idzie na marne. Jak to się mówi, ta energia leci w komin, jest zupełnie nieużyteczna, zmarnowana. Jak nauczyć się tego nie robić? Jak urealniać się w życiu i w każdej sytuacji? Jak adresować swoją uwagę do tego, co rzeczywiście się dzieje, a nie podróżować w wirtualnych światach przeszłości i przyszłości? Lub też poświęcać energię i uwagę na to, żeby interpretować to, co się dzieje w taki sposób, do którego przywykliśmy. i naginać rzeczywistość do naszych oczekiwań, przekonań i wyobrażeń. To nie jest łatwe zadanie. Ale od tego, w jakim stopniu jesteśmy w stanie to robić, zależy nasze zdrowie psychiczne. Jak wiesz, ludzi, którzy mają kłopoty ze swoim zdrowiem psychicznym, nazywa się ludźmi, którzy postradali zmysły. W tym jest zawarta pewna ważna wskazówka. Jeśli chcesz się urealnić, jeśli chcesz odbierać tę rzeczywistość, która cię otacza w sposób, który umożliwia adekwatne i optymalne działanie, to użyj swoich zmysłów. Wyćwicz się w tym, żeby mieć dobry zmysłowy kontakt z rzeczywistością, żeby być przy zdrowych zmysłach, a nie postradać swoich zmysłów. Ćwiczenia wiązane z obecnością temu właśnie służą. Gdy zdarza się tak, a zdarza się to nam często, że dopadają nas różne chaotyczne, ale natrętne myśli o tym, co się wydarzyło w przeszłości. W przeszłości, która się nie domknęła na poziomie emocji, na poziomie mentalnym, psychicznym, w taki sposób, w jaki byśmy chcieli. Tak więc trudno nam to zapisać już w plikach pamięci i ciągle to się pcha na wizje.
Musisz.
Się nauczyć z tym radzić, bo w przeciwnym razie stracisz tak ogromne ilości energii, że możesz wpaść w depresję. Nie trzeba niekorzystnych okoliczności, nie trzeba niczego groźnego, co się dzieje w Twoim otoczeniu po to, żeby wpaść w depresję i wypalić się energetycznie. Wystarczy tylko zapamiętaniem i bezradnie oglądać horrory, które wyświetla Ci Twój umysł. Jak z tego wyjść? Już Ci o tym mówiłem. Trzeba użyć swoich zmysłów po to, aby się urealnić, czyli przywołać się do rzeczywistości. Jest przecież dobrze, że gdy ktoś ma napad lękowy, jakiś, albo tak zwany napad historyczny, czyli odlatuje w jakąś wirtualną przestrzeń swego umysłu i zaczyna się czegoś bać, czyli traci kontakt z rzeczywistością, to wtedy trzeba tą osobę przywołać do rzeczywistości, urealnić. Wtedy stajesz tam przeciwko tego kogoś, potrzącasz nim i krzyczysz do niego, oddychaj, oddychaj, patrz na mnie, patrz na mnie, słuchaj. Jak to nie pomaga, to jeszcze dostaje ta osoba od ciebie policzek po to, aby poczuć ból i przywołać się do rzeczywistości. Albo wylewasz jej szklankę zimnej wody za kołnierz. Wszystko to służy temu, żeby urealnić tę osobę, przywołać ją z powrotem do rzeczywistości. Przywołanie do rzeczywistości Usunie jej cierpienie, ponieważ lęk spowodowany jest nie tym, co się dzieje, tylko tym, co ta osoba sobie wyobraża. Jeśli utracisz zmysł, jeśli utracisz kontakt ze zmysłami, twoje wirtualne światy będą pochłaniać cię coraz bardziej. A one czasami są bardzo niemiłe, na ogół są bardzo niemiłe i groźne. Dlatego bardzo ważne jest dla Ciebie w tej chwili nauczyć się różnych technik, które służą przywoływaniu się do rzeczywistości, używania swoich zmysłów, urealniania się.










