GT Academy 2015 CEE team 1/4 [PL]

Polish gamers from across Europe compete in Abu Dhabi for a professional racing contract in GT Academy 2015. They face desert heat, endurance runs, and elimination races while mentors like Joseph Crowell push them past mental barriers. Only one will earn the deal.
Chapters
Czy ze świetnych graczy da się zrobić świetnych rajdowców? Są najlepsi w świadku gier.
Pochodzą z siedmiu regionów, ale do zdobycia jest tylko jeden kontrakt.
Muszą pokonać nie tylko swoich kolegów.
W wyścigu finałowym muszą pokonać najlepszych z pozostałych regionów. Przyjechali do Abu Dhabi, żeby zakosztować życia w luksusach.
Każdym
zespołem kieruje zawodowy rajdowiec. Moim zadaniem jest zmusić ich do przełamania barier.
To może odmienić ich życie. Od gracza do rajdowca.
To życiowa szansa. PlayStation GT Academy 2015. Gdy wylądowaliśmy na dachu wieżowca, widok z wysokości pół kilometra był niesamowity. Abu Dhabi jest fascynujące.
Ta poświata z tego gorąca, kiedy widać może 100 metrów maksymalnie do przodu, śmiesznie to wyglądało, jakby miał być koniec świata czy cokolwiek takiego.
Zobaczyłem zakłopotanych ludzi. Niektórzy się uśmiechali, a potem zauważyłem śmigłowiec. Był coraz bliżej, aż wreszcie wylądował i wysiadł z niego rob.
Jako główny arbiter będę współpracował z mentorami grup i oceniał postępy uczestników, żeby w
finale wybrać naprawdę najlepszego.
Wtedy zrozumiałem, że to naprawdę się dzieje. Że mam szansę zostać kierowcą wyścigowym. Coś, o czym tak naprawdę w skrycie marzyłem, ale nigdy nie myślałem, że to jest możliwe.
Witajcie na Bliskim Wschodzie, w Abu Dhabi. Fajnie, no nie?
To jest moja pierwsza wyprawa poza Polską. Naprawdę jestem tutaj zachwycony.
Bardzo ekscytujące.
Abu Dhabi naprawdę robi wrażenie. Jakbym trzymał je w dłoni. Jest super. To zupełnie inny świat niż Węgry. Cieszę się, że dotarłem tak daleko.
Macie okazję spełnić swoje marzenia.
To wasza wielka szansa. Ale zabawa się skończyła. Przez następne dni będę obserwował każdy wasz krok, I to ja zdecyduję, kto zdobędzie główną nagrodę.
Widzę przed sobą najlepszych graczy z całej Europy. Ale tylko jeden z was zostanie kierowcą wyścigowym. Niektórzy się uśmiechają. Przestańcie. Spełnia się wasze marzenie? ale dobrze Wam radzę, potraktujcie to poważnie. Dajcie z siebie wszystko od początku. Ponieważ jutro połowa z Was wróci do domu. Każdym zespołem pokieruje zawodowy instruktor.
Mają Was poprowadzić do zwycięstwa. Poznacie ich wieczorem. Na razie to wszystko. Powodzenia. GTA Academy to świetna okazja dla graczy.
W jednej chwili są w swoim pokoju,
a 10 dni później mogą podpisywać kontrakt kierowcy wyścigowego. Zademonstruję, jak należy się pakować na obóz. Najpierw trzeba wyjąć kota. A potem włożyć rzeczy.
Trochę się stresowałem, bo nie do końca pamiętam procedury na lotniskach.
Powodzenia i życzymy szczęśliwego lotu i wraca jako zwycięzca, jak to mówią.
To był pierwszy raz, kiedy leciałem samolotem. Naprawdę nie miałem pojęcia, jak to jest.
To mój bagaż.
Nic wyjątkowego. Dwie pary sportowych butów, parę koszulek, kosmetyki, słuchawki.
Także myśl, że jest tutaj bardzo, bardzo gorąco.
Siedem regionów.
Najszybszy z każdego trafi do finału. I tylko oni mają szansę zdobyć kontrakt kierowcy wyścigowego.
Zadaniem mentorów jest nakłonienie uczestników, żeby dali z siebie wszystko. Witajcie w Abu Dhabi. Nazywam się Joseph Crowell i będę waszym mentorem.
Moim zadaniem jest obserwowanie ich oraz zmuszenie do maksymalnego wysiłku.
Rolą mentora jest szkolenie oraz motywowanie, a
także wybór zawodnika, który spróbuje sił w finale.
To naprawdę się ucieszyłem, bo fantastyczny człowiek z niego.
To jeszcze młody chłopak i dobrze nas rozumie. Fajnie, że jest z nami. Jesteście o krok od wyjazdu na tor. To jedno z najpiękniejszych miejsc w świecie F1.
Ścigałem się tutaj i byłem na podium. Chciałbym, żebyście wygrali w finale.
Ale tylko jeden z Was będzie miał na to szansę.
Zrobić mu taką niespodziankę i wygrać Akademię GT.
Gracze muszą szybko się uczyć, żeby się
wybić i pokonać innych.
Najpierw chcę ocenić, jak jeździcie.
Pomoże mi w tym symulator.
Dajcie z siebie wszystko.
Siedem lat temu, spytany, czy można porównać
granie z jazdą wyścigową, powiedziałbym, może tak. Ale teraz potwierdziliśmy to w wyścigach. Nasi gracze wygrywali w Le Mans.
Razem właśnie ścigamy się wirtualnie.
Zawsze jest raźniej, kiedy jedzie się we dwójkę. Gdzieś zwłaszcza tak daleko, jak tutaj.
Fajnie było obejrzeć, co potraficie.
Ale teraz musimy sprawdzić, jak sobie poradzicie w realnym świecie.
Zanim wypuścimy ich na tor, musimy wiedzieć,
w jakiej są formie i czy poradzą sobie ze stresem. Dobra forma fizyczna ułatwia prowadzenie i zmniejsza ryzyko popełnienia błędu.
Jak
zobaczyłem te piaszczyste góry, pustynie, i zobaczyłem, że temperatura wynosi 43 stopnie, pomyślałem, że będzie naprawdę ciężko.
To jest próba, której najbardziej się obawiam.
Wyścig w Adi to nie tylko wyzwanie fizyczne, lecz także test odporności umysłowej i siły woli.
Dzień dobry. Przebyliście długą drogę, ale dla części z
was dzisiaj marzenie się skończy. Kierowcy wyścigowi muszą być sprawni fizycznie, ale ten test sprawdzi wasze zaangażowanie i siłę woli. Pokażcie, jak bardzo chcecie wygrać.
Każdy walczy o swoje.
Waszym celem jest szybkie dotarcie na metę i zdobycie kasku.
Jeszcze
jedno.
Nie dla wszystkich ich wystarczy.
Zacząłem się tak naprawdę zastanawiać, czy ja jestem w stanie zdobyć ten kask, ponieważ kasków jest tylko sześć, a nasza ekipa liczy osiem osób, które nie wyglądają na fizycznie słabych.
Kto nie zdobędzie kasku wraca do domu. Powodzenia.
To było najtrudniejsze wyzwanie w moim życiu. Potrzebny lekarz. W takim upale nie będzie łatwo.
GT Academy 2015 Waszym celem jest szybkie
dotarcie na metę i zdobycie kasku. Kto nie zdobędzie kasku wraca do domu.
Niektóre etapy wyścigu wymagają brutalnej siły, ale
są też takie wymagające umysłowej zręczności. To bardzo ważna próba ich determinacji, żeby wygrać. W takim upale nie będzie łatwo. Tego się obawiałem, ale też po to ćwiczyłem. Powiedziałem sobie, że muszę ukończyć wyścig za wszelką cenę. Dziwne uczucie. Stoisz na starcie, mnóstwo ludzi wokół ciebie i wszyscy chcą tego samego. Sytuacja zrobiła się poważna.
Niesamowite.
Widziałem najwyżej na trzy metry. Musieliśmy biec, ale nie wiedzieliśmy, gdzie stawiać stopy i kto biegnie obok.
Kusz mam po prostu w oczach. Kompletnie nic nie widzę. Kusz mam także w gardle. Po prostu nie czuję, tak jakbym, nie wiem, nie pił chyba przez rok. Straszne uczucie.
Najbardziej boję się tego, że nie będę u nią bywać. I to mnie najbardziej przeraża. Przerażająco. Przerażająco i gdybym nie miał na sobie kamizelki, to nie wiem czy dałbym radę.
Wiedziałem, że było źle, kiedy skończyłem do pierwszego basenu, kiedy zaczynając pływanie, miałem przed sobą całą grupę, a w połowie basenu już ta grupa właśnie była niewidoczna.
Nie miałem kompletnie pojęcia, w którym miejscu jestem. Ile osób jest przede mną, ile osób za mną. Widziałem tylko, że jestem obok Jana i może nawet będę musiał z nim rywalizować o ten kask.
Woda była naprawdę rwąca.
Denerwowałem się.
Kompletnie bez siły, nie wiedząc, co się dzieje. Totalne zamieszanie. Ten rwący płocak tam robi z nami, co chce. W pewnym momencie Jan Malina w ogóle gubi wiosło. Chyba co metr myślałem, że wypadnę z tego pontonu.
Cóż, jakoś przeżyliśmy.
To było najtrudniejsze wyzwanie w moim życiu.
Straciliśmy jednego z Brytyjczyków. Był dziesięcioboistą, co pokazuje, jak naprawdę trudne jest to wyzwanie.
Wskoczyłem do wody i z całej siły machałem rękami. Pomyślałem, że nie mogę się teraz poddać i muszę za wszelką cenę zdobyć ten kask. Po wyjściu z wody byłem naprawdę zmęczony i załamany, bo zauważyłem pięciu osób z naszej drużyny i byłem przekonany, że straciłem już swoją szansę. Nazywam się Jakub Strumidło i pochodzę z Wrocławia. Mam 23 lata. Studiuję na Politechnice Wrocławskiej Inżynierię Lotniczą. Gry komputerowe gram tak naprawdę od małego dziecka, ale na poważnie, na kierownicy, to myślę, że gram od 8 lat.
To moja kierownica i dźwignia zmiany biegu.
...mama, tata oraz moja siostra, są to naprawdę bliskie mi osoby. Hej!
Jestem siostrą Kuby i nie mogę się już doczekać, aż pojedzie do Abu Dhabi, bo mamy się już trochę dosyć.
No, zbyt dosyć. Powodzenia.
Trzymam kciuki.
Trzymam za niego kciuki bardzo, bardzo gorąco.
Siła.
Tak, siła w rodzinie.
Byłem w absolutnym szoku, że w tym roku Akademia odbędzie się właśnie w Abu Dhabi. Wiedziałem, że temperatury tak naprawdę będą bardzo ciężkie. Przygotowanie fizyczne będzie tak naprawdę kluczowe w całym tym przedsięwzięciu. Pomyślałem, że muszę się wziąć garść, po prostu dać z siebie maksa, przygotować się i spróbować to wygrać.
Brakowało mi tchu. Walczyłem o życie. Niesamowite uczucie. Jestem bardzo szczęśliwy. Niewiarygodne, co wtedy czułem.
To było wyzwanie pełne niespodzianek.
Udało się.
Super. Największą niespodziankę sprawił Jan. Widziałem, że jest silny psychicznie. Wola walki zmienia zasady gry. Wyzwanie straszne, ale zdobyłem kask.
Udało się.
Nie umiem pływać.
Wola i determinacja są ważniejsze od umiejętności.
Dobra robota.
Czuję ulgę, że zdobyłem ten kask, ale wiem, że dzień się jeszcze nie skończył i cały czas trzeba być skupionym i skoncentrowanym do samego końca.
Byłem szczęśliwy, niesamowicie zmęczony, ale pierwsze, co na mecie powiedziałem, to gdzie jest Kuba? Myślałem, że Kuba jest gdzieś przede mną.
Już jest wiadome, że odpadam i wiadomo, wielkie zdenerwowanie, rozczarowanie, bo nie przyjechałem tu po to, żeby odpaść w pierwszym wyzwaniu, ale niestety trzeba było sobie jakoś z tym poradzić, na tym świacie się nie kończy i przebaczyć dalej.
Obserwowanie przebiegu próby było ciekawym przeżyciem.
Kto sobie poradzi, kto nie. Obawiałem się, że Jan odpadnie od razu.
Gratuluję wszystkim.
Mam niespodziankę dla najlepszych dwóch. Balasza i Benjamina. Dzisiaj jesteście nietykalni. Na pewno nie wrócicie do domu.
Ucieszyliśmy się obaj, że mamy z głowy i nie musimy brać udziału w następnej próbie.
Najpierw sprawdziliśmy ich formę fizyczną.
Teraz sprawdzimy ich odporność na stres. W Jasmarina znajduje się nie tylko tor
Grand Prix, Lecz także tor do wyścigów równoległych.
Wyścigi drag pokazują, jak ważne jest skupienie. Wyścig to ciągły stres i zazwyczaj wygrywa ten kierowca, który jest najsilniejszy psychicznie.
To będzie szybka i brutalna rozgrywka.
Macie tylko jedną szansę, żeby awansować do następnej rundy i być o krok bliżej upragnionej nagrody.
Będziecie się ścigać w parach.
Jan z Nicodemem oraz Jakub z Mateuszem. Kto wygra, jest bezpieczny.
Kto przegra, wraca do domu. Powodzenia.
Nie sądziłem,
że czterech z naszej grupy odpadnie pierwszego dnia.
Wystarczy drobny włąt, przeoczony bieg.
Wyścig trwa 15 sekund i wracasz do domu.
Siedziałem w aucie i myślałem, on albo ja.
Muszę dać z siebie wszystko. Nie mogę przegrać.
Podjechałem na start. I czułem się jakby wszystko wokół mnie zniknęło. Tak jakbym był kompletnie sam na tym torze.
Będzie
blisko. Źle wystartowałem.
Miałem być spokojny, jednak jakoś ta noga ta wszystko mi uciekła i depchnąłem ten gaz trochę mocniej, ale o dziwo samochód zachowywał się bardzo spokojnie.
Próbowałem nadrobić szybko zmieniając biegi i trochę zmniejszyłem stratę.
Nicodem
wygrał. Dobry początek. Samochód Jana trochę skakał. Nie wystartował płynnie.
Było
nieźle. Jesteś zadowolony? Cieszę się, że jutro będę miał szansę startu na torze. Dam z siebie wszystko. Dobra robota. Jeszcze raz gratuluję.
Bardzo obawiałem się tego pojedynku z Janem. Jestem dumny z siebie, że udało mi się tak rozegrać ten bieg.
Popsułem start.
Patrzyłem na światła i gdy się zmieniły, spojrzałem w bok. Popełniłem błąd i zapłaciłem srogą cenę. Wracam do domu. Nie ma tu dla mnie miejsca. Czuję,
że to się może nie udać, że po prostu spalę tą próbę i wracam do domu.
Obawiam się tego zadania, gdyż start nie jest moją najmocniejszą stroną. Trzeba naprawdę być skoncentrowanym i czujnym, by nie popełnić błędu.
Zacznij!
Po prostu zagapiłem się, nie udało mi się właściwie skoncentrować i na domiar złego po raz kolejny nie chciał mi skoczyć drugi bieg i wiedziałem, że jest już pozamietany.
Przegrał, gdy próbował zmienić bieg. Nie wrzucił dwójki. Szkoda.
Świetnie!
Mam pretensje do siebie, że nie skoncentrowałem się wystarczająco. Wiedziałem, że te 15 sekund zadecydują o mojej przyszłości, a mimo tego nie dałem sobie rady.
Przeklałem na starcie, a potem już tylko goniłem.
Miałeś problem ze skrzynią biegów.
Jan i Jakub popełnili ten sam błąd. Patrzyli na innych. Nie skupili się tylko na sobie i dlatego muszą wrócić do domu.
Jestem przybity, absolutnie załamany i nie wiem, czy zdążę się szybko pozbierać. Za dwa dni wracam do Polski i wracam do szeregu jej rzeczywistości.
W następnym odcinku.
Oto wyścig uliczny. Kto zawali, wróci do domu.










