Pokazywałem wam tylko wyniki, oto moja prawdziwa historia…

In this 30‑minute Polish YouTube video Oskar Lipiński delivers an unfiltered autobiographical account of his evolution from a teenage DJ and event promoter to a multi‑million‑zloty e‑commerce entrepreneur. He recounts early experiments with low‑budget product launches, the painful learning curve of managing sales, logistics and advertising, and the eventual scaling of his brands DAK and Vincent Rosette to a combined turnover exceeding 100 million PLN and 250 000 products sold. Throughout the narrative he highlights systemic failures, recruitment mistakes, and mental‑health challenges that forced him to reset his approach in 2018, after which he adopted intensive self‑education, systematic frameworks (4W, AED, 7‑pillar e‑commerce model) and a performance‑content hybrid. He describes the creation of his podcast network, the Master E‑Commerce Hub community (now 80‑plus members generating over 1 billion PLN collectively), master‑class events, and his 2024 E‑Commerce Director award. The video also serves as a launchpad for his newly written workbook “100 milionów system biznes online”, outlining its structure, pre‑sale price (119 zł), bonuses, and limited‑time offers. Interspersed are sponsor spotlights for services such as Shopper, Elavon, eDrone, Paxi, Heyka Pak and Revolife, and calls to subscribe, join the community, and purchase the book.
Chapters
Muszę coś z siebie wyrzucić. Pewnie wielu z was zastanawia się, kim w ogóle jest ten Oskar, skąd te liczby, czy to jest prawdziwe, czy to kolejny gość od skalowania internetu i czemu tak rzadko mówi, co się działo po drodze. Do tej pory pokazywałem wam głównie efekty rozmowy sukcesu z innymi founderami, ale prawie nigdy nie pokazywałem tej drogi, którą przeszedłem w ostatnich latach. Więc dziś opowiem wam wszystko o tym, jak zaczynałem w rodzinnej firmie, jak wyskalowałem dakot producenta do brandu, który jest bardzo znany w swojej niszy torebkowej, o latach, w których byłem samotnym żołnierzem i sam robiłem reklamy, zdjęcia, pakowanie, obsługę klienta, o złych rekrutacjach, o błędach, które kosztowały mnie 2-3 lata cofania się wstecz mentalnie i o momentach, których było bardzo dużo, w których chciałem to wszystko po prostu w cholerę rzucić. I na samym końcu o tym, że projekty, które tworzę online'owe przekroczyły granicę 100 milionów złotych obrotu.
Bez filtra.
Półtora roku spisywałem to w swojej książce 100 milionów system biznes online. W tym odcinku pokażę Wam, co jest w środku i cały system krok po kroku.
Shopper oferuje kompletny ekosystem usług w obszarach takich jak sprzedaż wielokanalowa, finanse, logistyka i marketing internetowy. Shopper oferuje 100% wsparcia sprzedaży online. Sam z niej korzystam jako marka DAK.
Moment zawieszenia przy płatności, każdy sprzedawca zna ten problem. Klienci dodają produkty do koszyka, ale opóźnienie płatności lub obawy o bezpieczeństwo prowadzą do utraty sprzedaży i zaufania. Programka płatnicza Elavon została stworzona, by transakcje przebiegały szybko, płynnie i bezpiecznie. Tak, by Twoi klienci byli zadowoleni i chętnie do Ciebie wracali. Elavon oferuje szeroki wybór metod płatności. Blik, Apple Pay, Google Pay, karta Visa, MasterCard, Pay by Link oraz szybkie przelewy. Dzięki zabezpieczeniom karty są chronione, co daje Tobie spokój i Twoim klientom. Finalnie liczy się to, by proces działał, a płatność została zrealizowana. Chcesz dowiedzieć się więcej, porozmawiać ze specjalistą do spraw płatności? Kliknij w link w opisie i zostaw swoje dane kontaktowe.
U.S. Bank Europe DAG prowadzi wolność gospodarczą pod nazwą Lavon Merchant Service i podlega
nadzorowi Centralnego Banku Irlandii.
eDrone to CRM z Marketing Automation zaprojektowane dla e-commerce. Działa już kilka minut błyskawicznej integracji z Twoją platformą. Dostajesz gotowe scenariusze automatyzacji i newslettery dopasowane przez AI do Twojego sklepu. Do klientów docierasz poprzez e-mail, sms i whatsapp, a narzędzie onsite zwiększają konwersje na stronie sklepu. Wsparcie działa świetnie.
Zwrot z inwestycji jest szybszy niż u
konkurencji, a plan darmowy pozwala otoczyć od zera złotych. Jeśli prowadzisz mały lub średni sklep, to narzędzie jest dla Ciebie. Sam korzystam z niego w DAQ i osiągam świetne rezultaty. Paxi uprości Twoją logistykę e-commerce w Europie. Odbiór swojego magazynu, szybkie dostawy do 23 krajów i lokalne adresy zwrotne. Mają własną sieć kurierską, a Ty jeden punkt kontaktu, otrzymując szybkie wsparcie i stałe standardy doręczeń. Automatycznie generuj listy przewozowe i śledź trasy przesyłek dzięki integracjom z popularnymi systemami e-commerce. Paxi.pl, porozmawiajmy o Twoich wysyłkach do Europy.
Poszukujesz opakowań jak serwis do opakowania? Skorzystaj z Heyka Pak, mojego partnera podcastu, na pierwsze zakupy rabat 60 zł.
Link znajdziesz w opisie.
Hejka Pak oferuje ekspresową dostawę na 24 godziny, bezpłatne próbki produktów oraz 100 dni na zwrot.
Również dla firm. Revolife to polska marka suplementów opartych na badaniach klinicznych. Znam Kube, założyciela marki od lat i wiem jak bardzo dba o jakość. Sam sprawdziłem ich produkty i naprawdę czuć różnicę. Większość suplementów na rynku to marketing i ładne etykiety. Revolife robi to inaczej. Każdy skład jest czysty, bez wypełniaczy i oparty na nauce. Współpracują z Uniwersytetem Medycznym w Łodzi, a ich produkty są projektowane tak, żeby faktycznie działały.
Zawsze mnie to zastanawia, że tylko 20% osób, które ogląda moje podcasty, subskrybuje ten kanał. Reszta niestety tego nie robi. Więc zanim zaczniemy, mam do ciebie małą prośbę. Jeśli lubisz moje treści edukacyjne i chcesz, żeby podcasty się rozwijały i żebym z całym swoim zespołem mógł je z odcinka na odcinek polepszać, wystarczy, że klikniesz subskrybuj. To takie małe mikro wsparcie, które da mi motywację do dalszego działania. Zaczynamy kolejny odcinek. Słuchajcie, to jest moja pierwsza książka, która zakiełkowała mi w głowie, gdy miałem 15-16 lat jako marzenie, a tak naprawdę pierwsze prace podjąłem półtora roku temu, choć w mojej głowie to było dużo, dużo wcześniej, ale ten pierwszy impast był półtora roku temu. Jest to bardzo fajny jubileusz, ponieważ moje projekty online'owe wszystkie przekroczyły łączny obrót 100 milionów złotych i sprzedałem 250 tysięcy produktów, głównie to były torebki, ale też inne poboczne moje projekty i stwierdziłem, że Będę chciał się podzielić tym, co się działo w tym czasie, które czymi wychodziły, systemy, które mi pomagały, te, które mnie bardzo blokowały zarówno mentalnie oraz biznesowo i opisałem to wszystko w tej książce 100 milionów plus system biznes online i dzisiaj rozłożę tą książkę na czynniki pierwsze, pokażę Ci trzy konkretne systemy, które wejdziemy sobie trochę głębiej, więc zależy mi na tym, żebyś pod koniec tego wideo miał konkretną realną wiedzę do wdrożenia, nawet gdy stwierdzisz, że ta książka nie jest dla ciebie i niby bym już chciał je kupić, to i tak bardzo warto osądzić do końca, bo zdradzam dużo z niej ze środka. Bardzo lubię wszystko rozkładać na czynniki pierwsze, jak dobrze wiecie, podchodzę do biznesu bardzo analitycznie i stwierdziłem, że też chcę podejść tak do swojej drogi i trochę wam powiedzieć, zanim wejdziemy głębiej, bo dużo czyni z was ogląda te podcasty, ale może nie wiecie, jak ta droga moja wyglądała. Wejdźmy w to, jak to wyglądało na początku. Urodziłem się, słuchajcie, w 94 roku w Lublinie. Miałem śmieszne, długie włosy, nazywali mnie Bill z Tokio Hotel. Tamina wyraźnie mówi, że był na tym zdjęciu zmęczony. Przez całe swoje młode życie grałem w piłkę nożną i starałem się łączyć tę piłkę nożną. z drugą moją pasją, a dokładnie DJ-em. Niestety w pewnym momencie po prostu nie udało mi się tego łączyć, bo poranne treningi, poranne mecze skutkowały tym, że byłem bardzo niewyspany, gdy grałem swoje pierwsze imprezy. Spędziłem bardzo dużo czasu w klubach. Na początku jako DJ, tu widzicie nawet mój pierwszy kurs, rok 2003. Już wtedy wiedziałem, że lubię mieć publikę przed sobą, choć nie jeszcze edukacyjną. No i ta moja kariera DJ się bardzo rozwijała, tak naprawdę do 5-6 rano 3-4 razy w tygodniu spędzałem czas, no i teraz to wygląda zupełnie odwrotnie, od 5-6 czasami 7-8 się edukuję każdego dnia, więc ta moja kariera trwała 7 lat, ale to co jest ważne w tej swojej karierze, Bardzo dużo uczyłem się je i... Ale w tej swojej karierze zawsze bliski był marketing. Gdy miałem 15-16 lat, organizowałem pierwsze imprezy licealne. Potem organizowałem imprezy studenckie. Potem organizowałem koncerty. A ubierałem się też w różne ciekawe kostiumy. Robiłem imprezy, które były kreatywne, które przyciągały tłumy, a na moje imprezy stała często kolejka 100-200-300 osób przed lokalem. Więc dokładnie wiedziałem, jak robić ten marketing już od samego początku, żeby przyciągać ludzi. Wtedy były eventy, to były czasy, w których Facebook był darmowy. w którym nie było nawet reklam. Wszystko się robiło na zasięgu organicznym na Facebooku. Jeszcze nawet nie było wtedy Instagrama, on dopiero potem wszedł. Więc to był mój początek takich działań organicznych, które powstały ze mną do końca. Potem przyniosłem się na Dago oraz Markę Osobistą i te pierwsze doświadczenie zdobywałem mając 17, 18, 19 lat. A w wieku 21 lat byłem już menadżerem w klubie. Będąc tym menadżerem klubie Trochę się zachłysnąłem tym światem, siedem lat w tym funkcjonowałem, w pewnym momencie stwierdziłem, że doszedłem do totalnej ściany. Byłem menadżerem jednocześnie w trzech klubach, prowadziłem dwa projekty objazdowe po całej Polsce imprezowe, zagrałem ponad 600 imprez, grałem na Ibizie, grałem we Francji i mówię sobie, koniec. Tam już nie da się wyżej wskoczyć, a bardzo lubię zawsze podróżować ze swój standard wiedzowy, rozwojowy. W 2018 roku zrobiłem ten reset. Reset polegający na tym, że pierwszy raz zacząłem w ogóle czytać książki, pierwszy raz Zacząłem rozumieć w ogóle czym poza marketingiem oraz eventami jest ten biznes. I pamiętam te poranki, noce, wieczory. Cały czas polukałem książka za książką. To są moje storisy, które wtedy dodawałem. No i zamiast wracać do domu o 6.00 zacząłem o 6.00 wstawać. Cztery lat miałem dni, w których wstawałem o 4.00-5.00 i miałem pełen fokus na edukację. I wtedy też starałem się wybić. Dostałem od rodziców, słuchajcie, 5 tysięcy złotych i stworzyłem w głowie w 2018 robiłem dwie rzeczy jednocześnie. Chciałem, żeby marka rodziców przebiła się z nowym produktem. Próbowaliśmy sprzedawać takie portfeliki na targach, za granicą. Totalnie nam to w ogóle nie szło. Następnie stwierdziłem, że dobra, dostaję od rodziców budżet 5 tysięcy złotych na start. Więc niedużo. No i starałem się kombinować jak zrobić, żeby sprzedać produkty. Produkty, które w ogóle były trafione błędnie, ponieważ one nie były zrobione pod target grupę jakąś konkretną, tylko pode mnie, pod moje oczekiwania. I starałem się robić paski skórzane. Potem zacząłem robić kolekcje z influencerami. Wszystko opierałem na swojej marce osobistej. Ja byłem modelem, koledzy robili mi zdjęcia na tle. Pożyczałem samochody od znajomych, tak naprawdę starałem się jakkolwiek wybić kontentem. Pojechałem na targi do Florencji, gdzie rozdawałem darmowe portfeliki największym influencerem za granicą i starałem się porobić z nimi zdjęcia. Totalnie nic z nimi nie dawało, był to pusty zasięg, ale kombinowałem, co mogę zrobić, żeby od 5 tysięcy złotych w 2019 roku w ogóle kogokolwiek wygenerować sprzedaż. I bardzo szybko mój zapał został ostudzony przed COVID, tak naprawdę Nie udało się prawie nic sprzedać. Sprzedawałem pojedyncze sztuki, pamiętam wpisywałem do Excela to pierwsze sprzedaże pochodziły od znajomych. Dwie, trzy, cztery sztuki. Pamiętam moment, w którym pierwsza osoba kupiła w ogóle z moich reklam płatnych. Ale była to walka z wiatrakami, ponieważ po prostu nie miałem doświadczenia. Nie wiedziałem do końca komu ufać, jak to robić, więc stwierdziłem, że jeśli z moją marką mi nie wyszło, mam jeszcze na to kilka pomysłów, ale wezmę się za markę rodziców. Od 2019 robiłem dwa projekty. Udało mi się zrobić pierwszą kolekcję, bez budżetu, zrobiłem to z Malikiem Montaną. Pamiętam, że jak stawiałem stronę, to ona tak naprawdę nie miała w ogóle polskich płatności, polskich kurierów. Obdzwoniałem osoby telefonicznie, które złożyły zamówienie za pobraniem, czy na pewno opłacał. Była to mocna gehenna, ale zrobiliśmy pierwsze zamówienia. Robiliśmy to bez budżetu, wszystko rzucaliśmy w Cost Per Sale. To jest w ogóle model, który potem bardzo długo przekładałem w swoich biznesach, czyli dopiero jak się produkt sprzeda. I rozwijałem jednocześnie Daga oraz markę Vincent Rosette. No i to zaczęło powoli kiełkować. Zacząłem coraz więcej się kiełkować. Tak naprawdę od roku 2020-2023 to był totalny grind. Pierwsze przepalone pieniądze, pierwsze współprace, które się nie udawały. Z nich się dodawałem nowych rzeczy. No i już kolejne współprace, kolejne współpracy z agencjami, z finanserami stawiały mi coraz to nowe hipotezy, co może wyjść, co może nie wyjść. No i te trzy lata grindowania skutkowały tym, że rok temu udało w ogóle osiągać się rekord. Sprzedaliśmy za 600 tysięcy w jednym dniu i w Black Weeku w miesiącu za 4,1 miliona. Moje case studies także zostały opisane w Google Adsie. Byłem przez bardzo długi czas na głównej stronie. Jeśli bym chciał złożyć konto na Google Ads, to ja przez długi czas wyskakiwałem jako pierwsze case studies kampanii YouTubowych. W międzyczasie organizowałem eventy dla naszych klientek. No i te 3-4 lata, które poświęciłem tak naprawdę na biznes, stwierdziłem, że w pewnym momencie chcę się tym podzielić, bo gdy ja zaczynałem, gdy popełniałem te błędy, to tak naprawdę nie miał kto mi pomóc. Po pierwsze nie miałem książki od praktyka, które mogłybym się dowiedzieć, co realnie zadziałało, nie od teoretyków, nie od wykładowców. Więc w momencie, w którym udało mi się już coś osiągnąć, zacząłem występować na pierwszych eventach, udało mi się wygrać w 2024 Nagrodę Dyrektora e-commerce roku 2024, to stwierdziłem, że chcę tym się dzielić, bo to była taka moja misja, gdy zaczynałem, wiedziałem, że było mi bardzo ciężko. Dużo osób mnie oszukiwało, czułem się samotny, więc stwierdziłem, że jeśli mi się uda coś osiągnąć, to będę chciał się tym podzielić w postaci podcastów. I tak właśnie dwa lata temu zacząłem tworzyć podcasty. To jest story z WGS pierwszego podcastu, 5 marca 2024. I dzisiaj dalej siedzę w tym studiu, minęło dwa lata, nagrałem ponad 120 odcinków podcastów z founderami, ze specjalistami, osobami, którym wyszło, którym też się nie udało, różne historie. Ogrom wiedzy zdobyłem przez ten czas. I to nagrywanie podcastów w ogóle pięknie się zbiegło z tym, że w tym właśnie roku, jak wspomniałem wcześniej, udało mi się uzyskać tą nagrodę dyrektora e-commerce roku 2024 w kategorii producent. To było dla mnie niezwykłe wyróżnienie. I to mi dało takiej odwagi do tego, żeby jeszcze bardziej dzielić się tą wiedzą. Więc poza tym zacząłem tworzyć podcasty. Zacząłem również występować częściej na scenie. Wystąpiłem na ponad 30 eventach e-commerce'owych. Dosłownie byłem wszędzie, na każdym evencie, w dobrym primetime'ie czasowym. I po tych wszystkich eventach stwierdziłem, że chciałem zorganizować swój event. I w 2024 zrobiłem swoją pierwszą konferencję. wypuściłem swoje pierwsze takie mini produkty, w których były to takie masterclasy. Po prostu stwierdziłem, że chcę się tą wiedzą udzielić na szerszą skalę. I gdy budowałem tą markę osobistą, na początku robiłem to sam z montażystą. Potem stwierdziłem, żeby dystrybuować to po prostu na szerszą skalę, potrzebuję zespołu. Dzisiaj u mnie to wygląda tak, że jest montażysta, copywriter, social media manager, więc wiedzę, którą wypluwam z siebie z internetu w postaci podcastów, Teraz redystrybujemy po prostu szerzej. Robimy różne pisane wiedzowe karuzele, posty na Linkedinie, newslettery, materiały takie jak ten. Tak naprawdę staram się maksymalnie... staram się po prostu dać maksymalnie dużo wartości do internetu, żeby osoby, które są na początkowym stadium, na stadium jeden milion, pięć milionów, dziesięć, dwadzieścia milionów, ale też więksi, to jest bardzo dla mnie takie budujące, że... Ale również osoby, które są dużo większe, czują wartość z tego, że mogą z nimi porozmawiać, bo moje spektrum patrzenia na problem jest dość szerokie, bo po pierwsze jestem praktykiem, po drugie W ostatnich latach przegadałem ponad 500 founderów e-commerce'owych na różnym poziomie i widzę jakie są zależności pomiędzy nimi i tak naprawdę jakie są punkty wspólne i jestem w stanie czasami szybciej roznaleźć rozwiązanie problemu, bo już gdzieś coś usłyszałem, bo już gdzieś u kogoś coś wdrożyłem, bo komuś coś zarekomendowałem. To wszystko posłudkowało tym, że w roku W 2025 stwierdziłem, że chcę zrzeszać founderów e-commerce'owych i stworzyłem Master E-Commerce Hub, czyli społeczność founderów, do której na samym początku nie wiedziałem, czy dołączę tylko 10 osób. To było bardzo dla mnie stresujące, ale ta społeczność po roku zebrała na jednej sali łącznie ponad miliard obrotu. Na dzień dzisiejszy osób w społeczności jest 80 w Master E-Commerce Hubie i przez ten rok robiliśmy różne eventy. To jest nasz pierwszy event, który się odbywał. potem organizowaliśmy kolejne eventy Mastery Commerce Huba i z każdym eventem wskakiwaliśmy na wyższy poziom. Zaczynaliśmy od małej piwnicy w Warszawie, ostatnio skończyliśmy na evencie dwudniowym w Szczyrku w pięciogwiazdkowym hotelu Arias i widzę jak ten projekt się świetnie rozwija. W międzyczasie cały czas starałem się wymieniać wiedzą i występowałem na różnych eventach e-commerce'owych, ale co najważniejsze i co opisuję w ogóle w pierwszym rozdziale swojej książki, nie rezygnowałem z życia. Ostatnie dwa lata Myślę, że 3-4 miesiące z każdego roku to byłyby podróże Bali, Dubaj, Marbella, Mauritius, Japonia Staram się cały czas łączyć to, co daje możliwość biznesu online'owego z tym, żeby podróżować i zwiedzać świat i czerpać z tego świata taką pozytywną energię To, co daje biznes online, jest świetne Możesz pracować z plaży na Mauritiusie, możesz pracować z pięknej kawarni w Dubaju Możesz pracować pięknym widokiem na drapacze chmur To po prostu biznes online umożliwia I Master E-Commerce Hub rósł, pojawiali się nowi członkowie w 2026, wprowadzaliśmy nowe formaty, zamknięte kolacje, zamknięte śniadania, wspólne wypady na tory kartingowe z founderami i widziałem, jak dużo osób zapisywało się do Master E-Commerce Huba, ale nie było w stanie się do nas dostać, bo Master E-Comerce Hub jest projektem, w którym musicie robić minimum 4 miliony obrotów rocznie, więc ponad tysiące osób tyle zgłosiło się do moich społeczności, więc w tym roku w kwietniu, gdy urodziła się zresztą moja córeczka, Wystartowaliśmy z e-commerce hubem, czyli projektem dla osób, które są na początkowym stadium. Nie takich, którzy jeszcze nie mają biznesu, ale które generują już pierwsze sprzedaże do 300 tys. miesięcznie i w tej społeczności zebraliśmy ponad 150 osób. Łącznie w moich społecznościach jest ponad 250 founderów e-commerce i to są społeczności, w których founderzy pomagają sobie między sobą. I ten motyw budowania społecznością przyświecał mi od samego początku. Zresztą pisałem też to bardzo mocno w książce, jak budować w ogóle społeczność, jak budować taki love brand. Bo poza społecznością e-commerce'ową w tym roku również udało mi się zorganizować pierwszy event na ponad 150 naszych klientek z naszej marki. W naszej grupie jest ponad 80 tysięcy klientek. na Facebooku i zrobiliśmy event na 150 klientek, nie dla influencerek, nie dla redaktorek, ale zrobiliśmy event dla klientek Daga i spotkaliśmy się z nimi, tu ja występujący na scenie. I to wszystko tworzę wedle metody 4W. Pracuj z kim chcesz, nad czym chcesz, kiedy chcesz i gdzie chcesz. I tak ostatnie miesiące spowodowałem akurat w Hiszpanii, w Marbeli. I wróciłem jakiś czas temu i zorganizowałem właśnie event Founder Mastermind Treaty, czyli pierwszy event dla founderów e-commerce, taki w którym spotkaliśmy się w górach, w którym najciekawsze pomysły padały na szlaku górskim, a niekoniecznie w salach konferencyjnych. I tak to wyglądało do września. I dzisiaj stoję w miejscu, w którym, słuchajcie, to wszystko, o czym powiedziałem, spisałem w książce. 100 milionów system biznes online. Bardzo chciałem, żeby była książka fizyczna. Niestety to nie jest jeszcze finalna wersja, bo trzy dni temu dosłownie robiliśmy głosowanie wspólnie ze społecznością na Instagramie na okładkę, więc mamy oczywiście tą wersję w pełni wydrukowaną. Już ta okładka jest gotowa, to będzie piękna, twarda oprawa, to nie będzie w ogóle jest ten żaden ebook, to będzie coś, co chciałem, żeby było fizyczne, tak samo jak wielką przyjemność sprawia mi sprzedawanie produktów fizycznych w postaci torebek, tak chciałem też stworzyć coś właśnie dla osób, które... no właśnie, dla kogo jest ta książka i co w niej jest, zaraz przejdziemy do tego nieco głębiej. Zanim przejdziemy do omówienia tej książki, dla kogo ona jest, dlaczego ją napisałem, co w niej znajdzie, dla kogo nie jest i rozłożenia na czynniki pierwsze systemów, które są w niej, to krótka informacja, jeśli komuś się nie chce czytać do końca, a chciałby tę książkę móc zakupić, to słuchajcie, teraz aktualnie zaczynamy przedsprzeraż, trwa ona do 9 listopada. Ta przedsprzelaż jest o tyle wartościowa, że dostajecie bardzo fajne bonusy, a mianowicie, dostajecie pięknie wydrukowaną książkę, nie taką jak ta, bo to jest wersja testową, 10 systemów w PDF-ie, będzie też zamknięte Q&A dla osób, które kupią przez sprzedaży, gdzie będziecie mogli spotkać się ze mną online'owo i zadać mi konkretne pytania, jeśli coś będzie dla Was problemem, bardzo chętnie poodpowiadam, procesową wysyłkę oraz pierwsze 500 osób, które kupi będzie miało numerowany egzemplarz, no i na samym końcu stwierdziłem, że chciałem dać wartość większą od siebie, I trzy osoby, które tę książkę kupią w przedsprzedaży i potem wypełnią odpowiedź na jedno pytanie, będą miały możliwość zrobienia ze mną konsultacji jeden na jeden za darmo, dosłownie. I ważna kwestia jest taka, że książka kosztuje tyle, co obiad na mieście, 119 złotych i już jest z tym wliczona darmowa dostawa. Więc pierwszy raz stworzyłem produkt, który chciałem, żeby był możliwy do zakupu dla dosłownie każdego, jeśli chodzi o kwestię finansową. Jak dobrze wiecie, dołączenie do mojej społeczności to są zdecydowanie wyższe kwoty. więc po dwóch latach pierwszy raz tworzę coś, co będzie po prostu mogło dać każdemu wartość i jeszcze o każdym po prostu skorzysta. Jeśli jesteś founderem e-commerce z solidnymi fundamentami i chcesz skalować w dzisiejszym rynku, nie rób tego sam. Na tym etapie biznesu kluczowe jest to, kim się otaczasz i skąd czerpiesz wiedzę do kolejnych decyzji i kto wspiera Cię w tym procesie.
Dokładnie o tym jest Master e-commerce Hub,
czyli mastermind, którzy wchodzą na wyższy poziom dzięki dostępowi do ponad 1 miliarda złotych wspólnego doświadczenia i wiedzy. W środku dajemy członkom notacje zestaw strategii, frameworków, narzędzi sprawdzonych przez realne biznesy, a przede wszystkim dostęp do właściwej sieci innych founderów e-commerce'owych, dzięki czemu skalowanie staje się strategiczne, a nie oparte na intuicji i zgadywaniu. Przestań działać w pojedynkę i marnować swój cenny czas oraz kapitał próbując rozwijać wszystko samodzielnie.
Nie musisz już tego robić. Niestety nie mogę zagwarantować Ci miejsca, bo
aplikacji jest więcej niż jesteśmy w stanie osób przyjąć, ale zawsze możesz spróbować. Link ze szczegółami do Master e-commerce Hubu znajdziesz poniżej. Zacząłem od tego, dlaczego ja w ogóle napisałem tę książkę i dlaczego zmieniałem tę ideę, koncepcję i trwało to dwa lata. Uważam, że dostęp do wiedzy powinien być demokratyzowany. Dlatego też dwa lata temu zacząłem tworzyć swój podcast, wysyłać swoje newslettery, tworzyć treści na Instagramie, ale też wiem, jak często ciężko jest w ogóle przejść przez wszystkie moje treści i wyciągnąć za siebie to, co jest najważniejsze i też zrozumieć to od punktu A do punktu B. Często jest tak, że ja mówię o jakichś punktach pomiędzy, a chciałem stworzyć coś, co będzie bardzo... w stanie łatwo każdy przejść i spójnie. Dlatego też tak ułożyłem całą strukturę książki. że ona zaczyna się od czegoś, co jest najważniejsze, o czym się bardzo często pomija, czyli od ciebie, czyli od foundera, który często jest niewolnikiem swojej firmy. I ta książka pokazuje, jak w ogóle związać sobą, swoim czasem, swoją energię pod kątem biznesowym. To jest taka pierwsza część, która jest tak naprawdę w niej najważniejsza. I tę książkę ja na koniec dnia napisałem, i tę książkę, jako ciekawostkę wam powiem, napisałem dla siebie też. Przeczytałem ją sześć razy I często jest tak, że ja o czymś wiem, ale żeby to ponownie wdrożyć, ale ponownie to zweryfikować, muszę to przeczytać. Więc ja tę książkę traktuję jako workbook w ogóle dla mnie, dla mojego zespołu do pracy. Jakoś coś, co ma trochę standaryzować nasze podejście w e-commerce'ie, dlatego też jest tutaj dużo wątków i kwestii związanych w ogóle z systemem na czym połączonych. I też opisałem coś, co jest kluczowe, czyli w ogóle 7 filarów poukładanego e-commerce'u, bo większość osób, które Znam, widzę founderów, działa w chaosie. Nie mają jasnej strategii spisanej i często strategia jest ciężka dla nich do ogarnięcia, więc ta książka to jest taki workbook strategiczny, wychodzący od foundera, potem po zespół, po strategię biznesową i to, jak z tego na koniec dnia korzystać. Dlatego bardzo ważne jest to, żeby przeczytać ją właśnie od tej pierwszej części. I jak zastanawiałem się, dla kogo ona jest, to też intencjalnie nazywałem tego 100 milionów biznes system e-commerce. ponieważ to, co ja tworzę, to są różnego rodzaju projekty online'owe. Mówiłem Wam na początku o eventach, ja tworzę społeczności e-commerce'owe, tworzę kanał na YouTubie, tworzę społeczność Daga, tworzę dużo różnych rzeczy, które na koniec nie są powiązane jednym słowem online. I ten online oczywiście potem przelada się w offline, też to opisałem w tej książce, dlaczego to jest tak bardzo ważne i istotne i dlaczego największą przewagę, jaką możesz zbudować w swoich biznesach, nie jest w online w dzisiejszych czasach. Online jest fundamentem, ale ogromną wartość dają rzeczy również offline'owe. Wchodząc trochę głębiej, dla kogo ta książka jest? Dla founderów i właścicieli e-commerce to jest oczywiste i Jan powiedział tu bardzo ważną rzecz, na każdym etapie rozwoju. Mówię to w ogóle pierwszy raz, bo moje społeczności są dla osób, które są już na jakimś poziomie biznesowym, a ta książka jest dla osób, które są na poziomie zero, na poziomie, który robi milion, pięć milionów, ale co ciekawe, tę książkę dałem też do przeczytania kilku swoim znajomych, którzy robią pięćdziesiąt, sześćdziesiąt milionów i również wpisali sobie z niej mnóstwo notatek, bo wcale nie jest powiedziane, że jak ktoś robi pięćdziesiąt, sześćdziesiąt milionów, to on ma świetnie zagospodarowany każdy segment w swoim biznesie, więc jak miał powiedzieć dla kogo, to dla wszystkich osób, które robią biznes online, które sprzedają cokolwiek, promują cokolwiek, i chcą zrozumieć ten... i chcą zrozumieć cały ten ekosystem nie od biznesu, ale na początku wychodząc od siebie. Czyli chcą zrozumieć, dlaczego najważniejsze jesteś Ty na górze w firmie, potem jest firma, potem jest strategia, a potem są operacje. I w taki sposób ten workbook w ogóle został napisany. I ta koncepcja mi się zmieniała wiele razy, ale stwierdziłem, że ona będzie najbardziej klaryfikująca i dająca realną wartość. I też, dla kogo to nie jest, już chcę, żeby to wybrzmiało. Ja uważam, że e-commerce i biznesy online to jest ciężki kawałek chleba. I to nie jest dla osób, które chcą się nagle wzbogacić, zarabiać miliony po pół roku czy roku pracy i pić sobie drinka w Dubaju czy na Bali. Nie, ja jestem w stanie ci pokazać, jak do tego możesz dojść. ale to nie jest tak, że ci się uda nagle jak za pstryknięciem palcem, a często tak ludzie myślą. To też nie jest do osób, które chcą jakiejś teoretycznej wiedzy od osób, które nie miały nic do swojego biznesu, to jest jakby realna książka, która ma spisane systemy, strategie. Ona poza tym, że ma dużo treści pisanej, ma też mnóstwo przekierowań do moich systemów, które można pobrać do do moich strategii. I ta książka też działa tak, że ma bardzo dużo rzeczy najważniejszych pozaznaczanych, jest dużo ikonografik, żeby łatwiej było zwizualizować sobie jakiś proces i na każdym końcu rozdziału jest konkretna lista rzeczy, którą musisz zrobić. Dlatego to jest workbook, a nie jest to książka... W zasadzie po prostu do przeczytania, to jest książka do pracy. Więc jeśli chcesz teorii, to to nie jest dla Ciebie. Tu są liczby, systemy, konkrety po prostu z biznesu wyciągnięte z okresu, w którym udało mi się w wszystkich projektach wygenerować ponad 100 milionów obrotu. Więc ta książka to jest książka do pracy. Zastanawiałem się długo nad tym, które trzy systemy chciałem z tej książki pokazać i omówić i stwierdziłem, że najbardziej kalorycznym, takim, z którego ja jestem najbardziej zadowolony w ogóle, to jest rozdział dziesiąty, czyli siedem filarów poukładanego e-commerce'u. I o tym opowiem trochę więcej, przejdziemy sobie też na tą setną stronę, dlaczego to jest fundamentalne i kluczowe. Porównując sobie to z innymi książkami na rynku e-commerce'owymi, to uważam, że nie ma drugiej takiej książki, która ma tyle systemów naładowanych i tyle wiedzy praktyków e-commerce'owych, a nie teoretyków, którzy zawsze pracują w jakichś firmach albo na wysokich stanowiskach i nigdy naprawdę nie mieli swojego biznesu, nigdy nie wiedzieli, że są gorsze momenty, że czujesz się samotny, że nie zawsze wszystko to jest takie kolorowe. Teraz przejdźmy przez to, co w tej książce zostało zawarte i przejdźmy Przejdźmy po prostu trochę głębiej, pokażę Wam. Zacznę od czegoś co jest moim zdaniem najistotniejsze, czyli od 7 filarów e-commerce'u. To jest strona 100. Dobra, 100 na 100, mamy. Dlaczego to jest kluczowy rozdział? Bo często jest tak, że w biznesach e-commerce'owych nie zwraca się uwagi na rzeczy, które są fundamentalne albo miesza się ich kolejność, przez co ludzie czują chaos i nie mają na to nałożonej strategii, nie wiedzą w czym działać. A 7 filarów e-commerce'ów, które uważam, że są fundamentalne to jest performance, product, cashflow, fulfillment, zespół, brand, dane. I zacznę od tego pierwszego, performance'u, ponieważ Ten performance marketing, w 2005 zaczynałem swoje działania, raczkował. Tak naprawdę można było działać na zasięgach organicznych. W 2015 roku przeżywał on istne szaleństwo. Naprawdę można było tanio, w sposób efektywny połyskiwać klientów, no bo my jako ludzie nie byliśmy przyzwyczajeni do reklam. Aktualnie z performance marketingiem jest tak, że jest on coraz droższy i coraz ciężej nowym osobom, które wchodzą na rynek, które płacą już swoje biznesy na jakimś etapie, jest połyskiwać klientów versus jak wyglądało to kilka lat temu, nawet w 2018-2019, kiedy ja zaczynałem mocniej wchodzić, jeśli chodzi o działania budżetowe. No i mam na to nowe podejście, nazywam to performance content, czyli to jest łączenie pozyskiwania klientów w sposób skalowalny, systemowy, performancem, ale łączenie tego z contentem organicznym, z działaniami organicznymi oraz te działania organiczne powinny bardzo mocno zasilać ten performance. I w tej książce opisałem, jak to zrobić, jak tworzyć reklamy, które będą tańsze w pozyskaniu, no bo na koniec dnia to, na czym nam wszystkim powinno zależeć, to jest na dwóch rzeczach. czyli na kosztie powieszenia klienta do tego, ile on u nas wyda, czyli kak dlTV. No, ale żeby ten koszt klienta był coraz to niższy, to trzeba budować coś, co się nazywa love brandem. I ten love brand może się budować w usługach, może się budować go w e-commerce, w marce osobistej, w B2B, to jakby nie ma znaczenia. Ważne jest to, żeby zrozumieć, że łatwe, proste skalowanie biznesu, czyli stawianie tylko i wyłącznie na jeden filar performance'owy, się może nie udać. Love brand jednak daje bardzo dużo plusów, dodatnich. I naopisałem go, jak go tworzyć w każdym poszczególnym biznesie, bo to jest coś, czego nie zbudujecie w Ads Managerze. To jest zestaw działań, które tak naprawdę definiują to, w jaki sposób podchodzi do klienta, jak wnosić ten Customer Experience klienta na wyższy poziom, jak ten Love Brand tworzyć, żeby ludzie samoistnie wpisywali nazwę twojej marki, produktu, usługi po prostu w Google. I tu jest opisane, i to jest mnóstwo systemów, jest pokazane, jak ja ten Love Brand tworzę, Są ankiety, które my stale wysyłamy naszym klientom oraz klientkom, zarówno w marce osobistej, w społecznościach oraz w e-commerce. Opisałem to bardzo szczegółowo, jak podchodzić do pierwszych collabów. Dużo też w tym love brandzie dają takie właśnie kolaby, w których jesteście w stanie po prostu pozyskiwać szybciej i łatwiej ludzi niż to wygląda na przykład w kampaniach płatnych, czyli w performance. I to jest jeden z filarów, których opisałem. Tych filarów jest siedem. W tej książce one są wszystkie opisane. Więc mamy zarówno temat tego, jak budować swoje usługi, produkty w online, Ale druga rzecz, o której chciałem zwrócić największą uwagę, to jest w ogóle rozdział pierwszy. Founder, nie niewolnik. Ja pamiętam momenty, w których w swoim biznesie działałem w chaosie, działałem bez strategii. Wszystko było tak naprawdę jakąś intuicją tego i ta intuicja w wielu przypadkach zaprowadziła mnie w bardzo dobre miejsce, ale w wielu momentach wypaliła mnie. Powodowała, że nienawidziłem tego, co robiłem, więc opisałem dokładnie swoje metody, które pozwalają po prostu prowadzić biznes w strukturze takiej, gdzie to wy, jesteście ty, jesteście tutaj, a firma jest pod wami I tu jest zbiór moich systemów. System 4W, AED, system nienegocjowanych zasad Foundera, to jak sposób budować zespół, jak go delegować, jak zabić w sobie więźnia, jak nie stać się osobą, która jest najdroższym pracownikiem etatowym w swojej firmie, bo to bardzo często widzę u Founderów. Przejdziemy teraz może na stronę 38. No i przechodząc do jednego z tych systemów, czyli system AED, Automatyzuj, Eliminuj, Deleguj, to jest jeden z moich ulubionych systemów, który ja cały czas u siebie Na nowo w każdym miesiącu optymalizuję, czyli jaki jest system na automatyzowanie, eliminowanie i delegowanie zadań, które wcześniej robiłeś, które może nawet nie pchały twojej firmy do przodu. Opisałem to krąg po kroku, pokazałem też pięć poziomów delegowania, bo uważam, że to nie jest takie proste i oczywiste, że jesteś od razu w stanie zdelegować komuś coś, musicie przejść przez jakieś konkretne bariery mentalne. i opisałem to po prostu w tej książce krok po kroku. Napisałem też case studies, jak to u mnie wyglądało, jakiegoś jednego prostego systemu, na przykład rekrutacji, które oddałem w całości, jak jeszcze jestem ubiegny do swoich projektów i co dokładnie musiałem zrobić, żeby to się udało. W foncie głębiej, w pięć poziomów delegowania wygląda to zazwyczaj tak. Na początku founder mówi swoją pracownikowi i współpracownikowi, osobą, która współpracuje z wewnątrz albo na zewnątrz, co dokładnie ma zrobić. Jest to najniższy poziom odpowiedzi dla nowych osób albo zadanie o wysokim ryzyku błędu. Zero decydujności po stronie wykonawcy. Ty mówisz, co ta osoba ma wykonać. Potem jest opcja druga, czyli drugi poziom. Zbadaj temat, zaproponuj mi opcję, ja zdecyduję. To jest opcja, w której ktoś bierze na się odpowiedzialność, daje ci dwie, trzy decyzje do wyboru. idealnie jeszcze jak sugeruje, która byłaby najlepsza, a ty jesteś tylko osobą, która tak jak w milionerach wybiera A, B, C, D. Kolejnym systemem delegowania jest to, gdy osoba, z którą współpracujesz, proponuje rozwiązanie, wdraża je i ten system po prostu odwraca ciężar, czyli ty musisz zaufać decyzji kogoś, a nie ty reagujesz na decyzję, czy ona jest dobra, czy zła. Możesz to ocenić dopiero po jakimś czasie, po rezultacie. Kolejny poziom delegowania to jest, gdy osoba już decyduje, poinformuje cię, co zrobiłeś, i zaraportuje Ci. Czyli dać tylko i wyłącznie raport nie z tego, co wykonała, ale z tego, jaki był wynik wykonania, bo bardzo często jest tak, że founderzy delegują nawet jakieś zadania odpowiedzialności i sprawdzają, czy zostało coś wykonane, zrobione, a to nie jest istotne. Tak naprawdę ważne jest to, jeśli delegujesz odpowiedzialność na to, czy efekt, który chciałeś, został osiągnięty. Dobrym przykładem jest na przykład napisanie newslettera. Możesz powiedzieć, osoba na stanowisku X, Y, Z powinna napisać 500 letterów w miesiącu. No i to jest złe delegowanie. Dobre delegowanie cechuje się tym, że tak naprawdę mówisz, hej, W tym miesiącu powinno być wysłanych 5 staterów, open rate powinien być na poziomie 25%, a CTR na poziomie 4%. Estymowana sprzedaż, którą powinniśmy uzyskać, to jest załóżmy 50 tysięcy złotych z imię marketingu, czyli delegujesz efekt finalny, a nie tylko i wyłącznie zadanie. No i ostatni poziom, w którym osoba sama decyduje, nie musi mówić, co zrobiła, która bierze odpowiedzialność za pełen wynik i działa jak tzw. A-player, czyli jest taką mikro-firmą w firmie. Czyli jest dział marketingu, obsługi klienta, jest on w pełni zdelegowany tej osobie, ona w pełni odpowiada za wyniki i sama podejmuje decyzje na bazie wyników i tego, co jej się udało zrobić lub nie udało, i sama je koryguje. I to jest opisane w tej książce, jak to zrobić, żeby po prostu dojść do momentu, w którym ty jako founder powinieneś mieć czas na trzy najważniejsze rzeczy. na strategię, na dbanie o cash flow, zatrudnianie ludzi oraz budowanie systemów. Więc na kawałek cztery. I przy robieniu tej pierwszej części powinno otworzyć pewne klapki w głowie, jak dokładnie podejść do tego, żeby nie być operacyjnym żołnierzem w swojej firmie, tylko być osobą, która ma czas na strategię, na pilnowanie cash flow, na zatrudniania ludzi oraz budowanie systemów. I przechodząc dalej od tej pierwszej części do części drugiej, mamy coś, co nazywam systemem naczyń połączonych, czyli te naczynia połączone one wychodzą od Ciebie. Omówiliśmy też performance marketing, ale system naczyń połączonych pokazuje, jak budować biznes online, czy to jest e-commerce, czy to jest, tak jak powiedziałem, marka osobista, czy to jest sprzedaż produktów cyfrowych, społeczności, usług, nie ma to znaczenia. Jest pokazane, w jaki sposób Te konkretne elementy, na moim przykładzie, jak od góry, od marki osobistej, zaufania, podcastu, merytorycznego trzonu, potem DAGA, potem tak zwanego wirtualnego laboratorium i źródła dowodów, poprzez społeczność, konferencje i sponsorów, tworzę cały ekosystem swojej osoby w biznesie online i uważam, że na takie ekosystemy jest ogromna przestrzeń w internecie, bo często jest tak, że founderzy A prowadzą e-commerce, ale np. nie mają zbudowanego zasięgu organicznego, albo mają zasięg organiczny, ale nie mają zbudowanego backendu operacyjnego e-commerce'u, albo jest jakaś osoba marką osobistą, a tak naprawdę wokół marki osobistej powinno być obudowane to jakimiś konkretnymi merytorycznymi produktami, czy to fizycznymi, czy cyfrowymi. Więc ja pokazuję w tym rozdziale, jak działa ten system naczyń połączonych, od czego wychodzi ta strategia, jak są poszczególne taktyki, które powodują, że jesteś trochę, powiedziałbym, bardziej stabilny w tym biznesie online'owym, a nie np. niestabilny, jak często osoby które sprzedają jakieś produkty, ale tylko i wyłącznie na marketplace'ach albo influencerzy, którzy są w internecie, robią jakieś działania, ale bazują tylko i wyłącznie na współpracach sponsorskich, nie mają swoich produktów, nie mają swoich społeczności, więc pokazuje tutaj taki obraz tego, jak do tego podejść i to może być taki fajny puzzle, jeśli prowadzisz jakąś rzecz, to ten rozdział pokazać, co powinieneś dołożyć, żeby trochę ustabilizować swoją sytuację biznesową, finansową, jeśli chodzi o działania online'owe. Pierwsza część, wiesz o czym jest. Druga część również, czyli o naczynach połączonych, jak u siebie to zdiagnozować i te luki, których ci brakuje po prostu tutaj zaimplementować. Część trzecia to jest dowody i ludzie. To jest część, która daje potwierdzenie, że to co opisałem w części pierwszej oraz drugiej, faktycznie wydarzyło się na konkretnych moich case'ach. Opisałem tutaj jeden z ważniejszych autorefleksyjnych rozdziałów, czyli moje największe błędy i ile mnie kosztowały. Chciałem dać taki rozdział, bo chciałem opisać to, co realnie mnie stopowało, żebyś ty po prostu mógł się uczyć z moich błędów, a nie popełniać ich. Choć udało mi się osiągnąć fajny wynik, to było to obarczone też naprawdę dużą ilością czasu. To były momenty, w których już chciałem to totalnie rzucić, miałem tego dosyć. To były błędy, które kosztowały mi zdrowie psychiczne, fizyczne, finanse. I podzieliłem się też w tym rozdziale tym jak budować Love Brand, czyli nawiązaniu do tego. To wszystko jest do tego połączone strukturalnie. No i też chciałem, żeby każdy z Was miał takie narzędzia, z których ja korzystam każdego dnia, które są proste, sprawdzone, niezbyt skomplikowane, niezbyt bardzo jajowe, więc mam też wszystkie swoje narzędzia w jednym miejscu podlinkowane. No i dalej chciałem też trochę Was zainspirować, bo to, co ja stworzyłem, to jest jakiś ekosystem i napisałem też, jak go dalej chcę rozwijać. Na co teraz zwracam uwagę w przypadku tego, jak tworzę swoje nowe projekty online'owe. Co jest dla mnie kluczowe? I tu opowiedziałem w rozdziale 15 o tym, co aktualnie tworzę na bazie tego, więc to może być inspiracja również dla Was. O tym, na co zwracam uwagę teraz, tworząc jakikolwiek produkt, usługę, produkt fizyczny i o czym nie myślałem wcześniej, więc to jest świetna lekcja w ogóle dla osób w rozdzialu 16, które tak naprawdę tego swojego biznesu jeszcze nie zaczęły albo zaczynają i może się okazać, że np. nie idą w dobrym kierunku, że ich tam jest zbyt mały albo zbyt duży, zbyt rozproszony, ale zbyt ciężki do wygrania. No i co dalej? Co po przeczytaniu tej książki możesz zrobić? Na samym końcu, w rezume, potwierdzenie, czyli system w pigułce. Chciałem, żeby ta książka miała właśnie około 200 stron, ale żeby było tak, że ją przeczytasz, żeby nie być jakimś ogromnym molochem, tylko ona jest po prostu naładowana. Jak widzisz, wszędzie są jakieś systemy, więc to nie jest książka typu moja autobiografia, to jest książka, która po prostu ma wszędzie system, nie? Jak widzisz, system za systemem, wszystko jest poopisywane i nawet jak teraz z nią pracuję, to jest typowy workbook. Chcesz, żebyś pracował z flamastrem, z długopisem i zapisywał sobie rzeczy, bo to jest książka do pracy. To nie jest książka do przeczytania, to jest książka do pracy i do po prostu zwiększenia Twojego biznesu, sprzedaży albo zainspirowania Cię, albo patrzenia na rzeczy, o których wcześniej nie patrzyłeś w ten sposób. Ja też bardzo lubię być wiarygodnym, bo to, że to mi się udało coś zrobić, to jest jedno, ale też stwierdziłem, że wyciągnę takich kilka osób, które są w moich społecznościach, które moją wiedzę, która jest tutaj zawarta, zaimplementowały. To są osoby z moich społeczności, na najwyższych poziomach biznesowych. I bardzo lubię czytać takie opinie, w których na przykład Izabela pisze I to jest jedna z opinii, którą na przykład otrzymałem Z kolei Klaudia napisała Zmieniła wygląd koszyka, zaczęła wysyłać maile, poszły dwa pierwsze newslettery, wcześniej wysyłała tylko info o promocjach, czyli w ogóle zmieniła właśnie strategię storytellingową Jeszcze wiele do zrobienia, ale coś już jest za mną. I takich wiadomości jest mnóstwo. od członków mojej społeczności. I to jest pierwszy raz, kiedy będziecie mieć to po układany sposób właśnie w książce 100 milionów plus system biznes online. W książce, a zasadniczo workbooku. Więc podsumowując, jeśli zatrwałeś do tego momentu, to przypominam, jak wygląda sytuacja. Książka kosztuje 119 złotych, jest drukowana w twardej oprawie, nie takiej miękkiej dzisiaj, na której pracujemy sobie. ma 10 systemów PDF złożonych tak jak książka, ma zamknięte dodatkowe Q&A dla osób, które kupiły przez sprzedaży, jest prydatowa wysyłka oraz darmowa dostawa już w cenie i z osób, które kupyły przez sprzedaży wybieram trzy, które by miały również możliwość konsultacji ze mną biznesowej. Ja to lubię porównywać do obiadu w takiej raczej gorszej restauracji. 119 złotych za dwie osoby, na przykład jak się z kimś wychodzi. A dostajesz po prostu kompletny system, którego możesz zwracać, możesz mieć to na biurku. Dlatego zachęcam. Słuchajcie, zachęcam, bo ja się do tego zbierałem bardzo długo. Jest tu cała wiedza, którą wyciągnąłem z ostatnich, jak widzicie, nie tylko i 7 lat, ale 15 lat w ogóle bycia w internecie i tworzenia różnych projektów online'owych. Jeśli dla Was jest to wartościowe, zostawiam link na dole. Zachęcam do zamówienia przez sprzedaży. Dodatkowe bonusy, których potem nie będzie. I dajcie znać, co o tym sądzicie. Jak macie jakieś pytania, możecie śmiało pisać w komentarzu. Ja się z Wami żegnam i widzimy się za tydzień na moim kanale o 9.00. Dzięki.
Dziękuję Ci bardzo za wysłuchanie mojego odcinka. Jestem ciekawy, czy pojawiły Ci się jakieś pytania. Jeśli tak, to to jest właśnie moment, w którym możesz napisać je w komentarzu. Chciałbym Cię także zachęcić do odwiedzenia mojej strony internetowej oskarlipiński.pl i zapisania się na newsletter. W każdą niedzielę o 9.00 wysyłam garść merytorycznych informacji o e-commerce i marketingu. Aha, jeszcze jedno bardzo ważne. Napisz mi, jakie tematy są dla Ciebie interesujące, a może nagram odcinek o tym, co właśnie Cię trafi.
More from Oskar

Performance marketing w e-commerce 2026. Lekcje z budżetu 1 mld zł | Paweł Lewkowicz | Shoper

20-latkowie robią 420k miesięcznie, ale nie mają strategii? EcomScale Challenge #2

23 i 25 lat. 5,5mln zł rocznie. Jak zbudowali dropshipping od zera? | EcomScale Challenge #2







