23 i 25 lat. 5,5mln zł rocznie. Jak zbudowali dropshipping od zera? | EcomScale Challenge #2

In this episode of the EcomScale Challenge, host Oskar Lipinski works with founders Alek and Oskar Obrębski to audit and improve their multi‑store dropshipping business, which currently generates about 5.5 million zł annually. The conversation moves from high‑level strategy to concrete tactics. They discuss the need for a strategic document and a 90‑day, 4DX‑based execution plan, then dive into specific growth levers: product bundling and upsell sets (using the Doren Rose mask example), free‑shipping thresholds, and ways to increase Average Order Value. They critique the founders’ current email marketing (basic Omnisend cart‑abandonment flow with low open rates) and outline a three‑email welcome flow, cart‑abandonment series, and the addition of WhatsApp/SMS touchpoints. The importance of user‑generated content—especially video testimonials collected manually via Instagram DMs and BOK outreach—is highlighted as a cheap, high‑impact social proof tool. They explore brand perception challenges, noting weak organic content, low follower counts, and lack of branding, and propose cross‑promotions with credible partners such as physiotherapists or premium brands to boost trust. A brandbook and premium positioning are suggested for later stages. The founders vote on three priority initiatives for the next 90 days: a strategic document with goals, a concrete execution plan with KPI tracking, and restructuring team responsibilities (including BOK’s role in content creation). Throughout, they stress data‑driven testing (A/B splits for bundles vs free shipping), scaling targets (10 M zł revenue, 20 % growth), and the need to focus on a few high‑leverage actions rather than spreading effort across many ideas.
Chapters
Nazywam się Oskar Lipiński, a to jest Ecom Scale Challenge, edycja numer jeden. Sześciu founderów, sześć realnych biznesów, zero kont demonstracyjnych i siadam z sześcioma founderami, rozkładam im biznesoczynniki pierwsze i każdemu z nich układam 90-dniowy plan rozwoju ich biznesu. A potem zaczyna się wyścig. Wyścig o nagrody o wartości 100 tysięcy złotych, które będą mogli wykorzystać i jeszcze szybciej wznieść swój biznes na wyższy poziom. Wczoraj zrobiliśmy 700 tysięcy, w 7 dni, z 7 tysiącami budżetu. I to jest efekt tego, że po prostu patrzę na te wszystkie metryki, a nie tylko i wyłącznie skupiam się na reklamach.
W ostatnim miesiącu, w lipcu, na sklepie, którym dzisiaj omawiamy, zrobiliśmy chyba 420 tysięcy.
W miesiąc.
W miesiąck, tak jest.
Więc puściliśmy te statyki i faktycznie może one nie są aż tak efektywne za każdym razem, ale jak już któryś siądzie, no to mamy prawie o 50% niższy koszt pozyskania.
Zobaczcie jedną rzecz. Ja was spytałem o strategię, a wy opowiedzieliście mi o mecie.
To jest też idealnie pokazane to, że my też za bardzo się przejmujemy dziennymi wynikami, że jakby powinniśmy patrzeć miesięcznie zdecydowanie.
Okej, to my złote zasady.
Ja się nie przejmuję.
Zawsze możecie uspokajać.
Ile razy dziennie sprawdzasz panel reklamowy?
No właśnie!
SZOPER oferuje kompletny ekosystem usług w obszarach takich jak sprzedaż wielokanalowa, finanse, logistyka i marketing internetowy. SZOPER oferuje 100% wsparcia sprzedaży online. Sam z niej okorzystam jako marka DAK. W moment zawieszenia przy płatności każdy sprzedawca zna ten problem. Klienci dodają produkty do koszyka, ale opóźnienie w płatności lub obawy o bezpieczeństwo prowadzą do utraty sprzedaży i zaufania. W ramkach płatniczych Elavon została stworzona, by transakcje przebiegały szybko, płynnie i bezpiecznie. Tak, by Twoi klienci byli zadowoleni i chętnie do Ciebie wracali. Elavon oferuje szeroki wybór metod płatności. Blik, Apple Pay, Google Pay, karta Visa, MasterCard, Pay by Link oraz szybkie przelewy. Dzięki zabezpieczeniom karty są chronione, co daje Tobie spokój i Twoim klientom. Finalnie liczy się to, by proces działał, a płatność została zrealizowana. Chcesz dowiedzieć się więcej porozmawiając ze specjalistą do spraw płatności? Kliknij w link w opisie i zostaw swoje dane kontaktowe. U.S. Bank Europe DAG prowadzi wolność gospodarczą pod nazwą Lavon Merchant Service i podlega nadzorowi Centralnego Banku Irlandii. eDron to CRM z Marketing Automation zaprojektowane dla e-commerce. Działa już kilka minut po bliskawicznej integracji z Twoją platformą. Dostajesz gotowe scenariusze automatyzacji i newslettery dopasowane przez AI do Twojego sklepu. Do klientów docierasz poprzez e-mail, sms i whatsapp, a narzędzie onsite zwiększają konwersje na stronie sklepu. Wsparcie działa świetnie. Zwrot z inwestycji jest szybszy niż u konkurencji, a plan darmowy pozwala zacząć od zera złotych. Jeśli prowadzisz mały lub średni sklep, to narzędzie jest dla Ciebie. Sam korzystam z niego w DAQ i osiągam świetne rezultaty. Paxi uprości Twoją logistykę e-commerce w Europie. Odbiór swojego magazynu, szybkie dostawy do 23 krajów i lokalne adresy zwrotne. Mają własną sieć kurierską ad1.kontaktu, trzymając szybkie wsparcie i stałe standardy doręczeń. Automatycznie generuj listy przewozowe i śledź trasę przesyłek dzięki integracjom z popularnymi systemami e-commerce. Paxi.pl, porozmawiajmy o Twoich wysyłkach do Europy. Poszukujesz opakowań jak serwis do pakowania? Skorzystaj z Heyka Pak, mojego partnera podcastu, na pierwsze zakupy rabat 60 zł. Link znajdziesz w opisie. Hejka Pak, który ekspresował dostawę nawet 24 godziny, bezpłatne próbki produktów oraz 100 dni na zwrot. Również dla firm. Revolife to polska marka suplementów opartych na badaniach klinicznych. Znam Kube, założyciela marki od lat i wiem jak bardzo dba o jakość. Sam sprawdziłem ich produkty i naprawdę czuć różnicę. Większość suplementów na rynku to marketing i ładne etykiety. Revolife robi to inaczej. Każdy skład jest czysty, bez wypełniaczy i oparty na nauce. Współpracują z Uniwersytetem Medycznym w Łodzi, a ich produkty są projektowane tak, żeby faktycznie działały. Zawsze mnie to zastanawia, że tylko 20% osób, które ogląda moje podcasty, subskrybuje ten kanał. Reszta niestety tego nie robi. Więc zanim zaczniemy, mam do ciebie małą prośbę. Jeśli lubisz moje treści edukacyjne i chcesz, żeby podcasty się rozwijały i żebym z całym swoim zespołem mógł je z odcinka na odcinek polepszać, wystarczy, że klikniesz subskrybuj. To takie małe mikro wsparcie, które da mi motywację do dalszego działania. Zaczynamy kolejny odcinek. Kolejne nagranie w ramach cyklu Ecom Sky Challenge. Kto dzisiaj ze mną jest? Jak się nazywać?
Może starszy pan zacznie?
Jestem Oskar Obrębski i razem z Alkiem sobie działamy w ICOM-ie, modelu dropshippingowym, głównie brandy dropshipping. A nasz główny sklep to zaopatrzenie medyczne typu masażery.
Super, co byś do tego dodał, Alek?
Ja bym do tego dodał, że oprócz tego prowadzimy cztery inne sklepy. W sumie jeden to jest przełożony, ten sam sklep, tylko na rynek niemiecki. Mamy też sklep w niszy akcesorii dla zwierząt, akcesorii do domowego użytku. No i mieliśmy kiedyś Beauty, ale niestety już zrezygnowaliśmy, bo nie był rentowny.
Super. Spiszę to, wiecie, dla formalności, że skupiamy się na jednym sklepie.
Tak jest, tak jest.
Bo to jest bardzo ważne. Dobra, słuchajcie panowie, jaka jest wasza misja tego, co robicie każdego dnia?
Misja jest taka, że chcielibyśmy dostarczać produkty, które pomagają ludziom, które są sprawdzane przez nas. Gdzieś tam w naszym procesie zawsze te sample są sprawdzane wcześniej. No i co? I zarobić na tym pieniądze też. Utrzymać się.
Dokładnie.
Dobra. A dlaczego tu dzisiaj jesteście ze mną?
Jesteśmy, bo przede wszystkim zostaliśmy zaproszeni. A po drugie, no bo mamy cel i chcielibyśmy rzeczywiście tą do nas brandę drug shipping zamienić w prawdziwą markę, do której rzeczywiście ludzie będą powracać, bo na razie to bawimy się tylko i wyłącznie beta-acji, cały czas gonimy za klientem, który jednak do nas nie powraca. Nie mamy żadnych systemów, które pomagają nam go zatrzymać. Także jesteśmy tutaj, żeby omówić plan, działanie.
Tak. Szczególnie strategie i jakieś fundamenty, których nam brakuje, wydaje mi się, od początku. Bo zaczynając z Alkiem, bardzo mocno wyskalowaliśmy, pierwszy rok. I po prostu teraz jesteśmy na etapie właśnie tego, żeby zbudować tą strategię, zrobić jakiś plan działania, ułożyć pracę pracowników, bo na razie jest po prostu...
Chaotyczna.
Trochę chaotycznie i wygląda to jak gaszenie pożarów. Ogólnie nie mówię, że narzekam, bo lubię to. Ogólnie to jest to, co mnie napędza w ogóle do tego, żeby ten biznes tworzyć. Lubię pracę kreatywną, więc...
Fajnie. Strategia zespół. Coś jeszcze by się do tego dodali, co byłoby dla was wartościowe, żeby przerobić na dzisiejszym odcinku?
No to co już wspominaliśmy jak pisaliśmy nawet troszeczkę przed odcinkiem czyli na pewno to są kampanie marketingowe i mailowe to u nas totalnie leży bo nie mamy nie działamy w tym zakresie.
Testowaliśmy kiedyś na Mr. Paul ale to
było testowaliśmy ale nie można to nazwać testowaniem bo to opuściłem może jedną kampanię żeby to chwilkę pochodziło ale nie było żadnych realnych wyników. Tak, żeby to, wiesz, pilnować, oczywiście śledzić. To jest przede wszystkim, fajnie by było też omówić jakieś opcje zestawów różnych, jak można moglibyśmy startetować ludzi, żeby kupowali zestawy, a nie tylko pojedyncze produkty.
Czyli zwiększanie AOV.
Zmniejszenie, tak dokładnie. Oraz LTV.
I revenue. Dobra, słuchajcie. Przedstawiliście mi kim jesteście. Ja mam do tego jeszcze takie ważne aspekty, no bo to może być dość pobudzające dla naszej publiczności, która też jest często młoda. Cztery sklepy. A może powiedzmy jeszcze o Was w liczbach, zaczynając od wieku.
25 w tym roku.
Ja skończyłem 23 tydzień temu.
Super. Obrót?
Lipiec?
Czy rok?
Jak chcecie powiedzieć. Możesz powiedzieć w obrocie.
Możemy powiedzieć tak. Ostatni miesiąc w lipcu na sklepie, którym dzisiaj omawiamy zrobiliśmy 420 tysięcy. 421.
W miesiąc.
W miesiącu, tak jest.
Tamten rok?
Zaczęliśmy w czerwcu. Tamten sklep. Musiałbym... Pamiętasz dokładnie?
Nie, nie pamiętam.
Mniej więcej.
Półtora? Zrobiliśmy chyba. Na medi.
Przez cały tamten rok?
A, bo na wszystkich sklepach. Możesz znać.
Na wszystkich sklepach, za cały poprzedni rok około 5,5 miliona brutto.
Zaczęliście kiedy?
W listopadzie 2024.
To ładny wynik, co?
Jakby zostało na koncie trochę, no. To by było lepiej.
O tym też sobie pogadamy.
Dokładnie.
Ja słuchajcie, trochę dodam kontekstu, bo wy dołączyliście... do Mastery Commerce Huba dwa miesiące temu. Tak, dwa miesiące temu. To, co mi się spodobało, to, że jesteście młodzi, macie taką werwę do działania. Kilka produktów wam się udało wdrożyć, sprzedać, niektóre nie. Faktycznie, z naszej rozmowy, którą mieliśmy też, żebyście nadali kontekst temu, jak wygląda ten, nasze przygotowanie do takiego odcinka. My ogólnie mieliśmy miesiąc temu chyba rozmowę, czy półtora miesiąca temu taką... Mieliśmy. ...otwierającą, jak ja mam z każdym członkiem Mastery Commerce Hub w naszej społeczności. Potem Kinga zebrała też dane jeszcze pogłębione o Was, żebym ja się mógł przygotować. I to też ważne jest, żeby wiedzieć, że nasze odcinki We Come Skate Challenge powstają w sposób następujący, że ja agreguję sobie wcześniej dane, rozkminiam sobie to wcześniej, żeby ktoś tutaj nie posądził mnie, że wiem jakieś rzeczy, których reszta nie wie. Więc mi zależy na tym Ecom Scale Challenge na dwóch rzeczach. Żeby wam dostarczyć maksymalnie dużo wartości, żebyśmy poodbijali jakieś rzeczy i na samym końcu wszystko wspólnie, łącznie zadecydowali, dodając do strategii metodą 4DX i o tym wam trochę więcej powiem. Czyli co tak naprawdę robić w danym momencie, co może mieć największy lewar przy najmniejszym włożonym czasie, energii, etc. A dla widzów, może któryś z nich znajduje się w podobnej sytuacji, że po prostu dostał maksymalnie dużą wartość z tego odcinka. I te odcinki są bardzo robocze, bardzo, można powiedzieć, wypracowujące i na sam koniec tego odcinka, gdy rozpiszemy sobie kilka tak zwanych podmiotów, czyli pogadamy sobie o strategii, zespole, o ilu marketingu, zestawach i może coś dążymy jeszcze od siebie, bo ja też chciałem od Was tą wiedzę wyciągnąć, to potem wspólnie sobie zagłosujemy wedle metody 4DX. i to, co będziecie mieli do zrobienia w 10 dniach, to wyjdzie nie tylko i wyłącznie z mojego głosu, ale tak jak zawsze ja w swoich zespołach głosuję, mamy zawsze punktację od 1 do 5 i na podstawie tego podejmujemy decyzję. I można to robić na zewnątrz, wewnątrz z kimś, ale szczególnie jak się na przykład ma ADHD, to ciężko jest tę decyzję samą podjąć. Wczoraj w ogóle jako taki wątek poboczny ktoś się mnie spytał, Jak sobie radzić w ogóle, budując biznes, mając ADHD? Ja wtedy odpowiedziałem na to na Instagramie, że po pierwsze zwróciłem uwagę na jedną rzecz, to jest moja obserwacja, że ADHD i stwierdzanie ADHD stało się bardzo modnym się w czasach.
Tak, to nie jest koniec życia przede wszystkim.
Tak, to jest jeden wątek. Drugi wątek oczywiście jest ogrom ludzi, którzy to ADHD mają. Ja mam taką obserwację, że też mogłem Nie wiem, czy kiedyś mieć albo jakieś przejawy, ale czułem, że kiedyś byłem bardziej rozlatany. Więc nie chciałbym, żeby to było jako wymówka, ale jako jak z tym działać. To jest bardzo ważne. Bo często dużo osób to sobie... Zawsze
na odwrót to traktuję, wiesz? Ja się tym odnajduję jako plus.
Rozumiem, to może być ciekawy wątek dla osób, które... Chyba dużo osób myśli, że ma albo ma.
Dużo osób myśli, że ma albo ma. To faktycznie teraz to się stało popularne. Może dlatego, że mamy bardzo dużo neurotypowych ludzi w społeczeństwie teraz. Bo gdzieś tam te bodźce. Instagram cały czas, rolki, wszyscy siedzą w telefonie, idziesz na ulicy, wszyscy mają głowę w telefonie. Te bodźce ludzi. trochę wprowadzają w takie stany, ale dla mnie to jest plus, bo w momencie kiedy wiesz, jak gdzieś tam sobie z tym poradzić, to nieraz to daje bardzo dużą przewagę. Między innymi to, że pomysłów jest dużo, bo to też może być dużym problemem, jak u nas akurat, ale też, gdy jest realizacja jednego z tych pomysłów, to on jest realizowany od razu, w stu procentach, jest siedziane i robione po prostu i tyle.
Dokładnie.
Super. Zaczynamy od tematu numer jeden, czyli strategii. Ja pozwolę sobie zacytować Was z wiadomości na Whatsappie. Oskar, już Ci mogę powiedzieć, że jesteśmy mocno w plecy z planowaniem i strategiami. Jest dużo pomysłów, jak to agresywne skalowanie bez żadnych konkretów. No i ja tutaj bym zadał w ogóle pierwszy punkt, który sobie omówimy, czyli jak w ogóle podejść do tego, jak mamy dużo pomysłów. żeby wybrać konkretne, które dadzą największy zwrot z inwestycji, czyli egzekucja. Więc to mówimy sobie jako pierwsze. Jeszcze zacytuję Was ponownie. Największą zmianą, największą zmianę dałoby nam stworzenie strategii, procesów, odpowiedniego zespołu, dzięki którym ta część biznesu będzie działała regularnie i niezależnie od nas. Czyli w sumie potwierdzać to z Waszym drugim tematem. I to jest coś, co sobie mówimy jako drugą rzecz. Wejdźmy głębiej w tą strategię. Wy dostaliście w ogóle takie panowie zdanie domowe ode mnie kiedyś, żeby obejrzeć materiał o strategii. Udało się go zrobić, czy nie?
Ja się przyznaję, że nie.
Super, to będę o co opowiadać. Tak, ja słuchajcie stwierdziłem, że materiał, o którym mówiliśmy, nie pokażemy go w całości, bo on trwa 1,5 godziny, ale ja bym chciał zarówno Wam, oraz osobom, które nas oglądają, i to jest w ogóle też mega ciekawe, że najczęstszy problem, jaki founderzy mają, to jest ten problem ze strategią. My wiecie, dużo danych analizujemy, odpowiedzi naszych potencjalnych klientów i klientów i strategia jest tym czymś, co faktycznie najwięcej wszyscy mają z nią problemu, a co jest moim ulubionym tematem, z czego się bardzo cieszę. I stwierdziłem, że trochę opowiem o tej strategii, ale też dam wam dokument, żebyście go przeanalizowali i dam też osobom, które oglądają ten odcinek. I to jest strategia, którą ja stworzyłem. Nie będę już tego widział, ale będę opowiadał, od czego w ogóle powinna wychodzić strategia i na jakim etapie podejmować jakie konkretne decyzje. Więc to jest dokument strategiczny DAGA, który powstał pod koniec 2025 roku z celem na 2026. I żeby to też powiedzieć szczerze i wprost, nie wszystko się udało spełnić. Największym naszym błędem było moje założenie z tym, że wprowadzimy ileś tam nowych kategorii, tylko że nie przeliczyłem tego, że faktycznie przy ograniczonych mocach przerwowych to się po prostu nie uda tak, jak bym chciał.
Mieliśmy to samo.
Tak, więc to jest w ogóle, to jest w ogóle chyba najważniejsze. Wczoraj nawet rozmawiałem z Tomkiem Sawickim z marki Sawicki, Tomkiem Osmanem z marki Sawicki, który powiedział, że ostatni cały rok poświęcił na to, żeby przygotować magazyn i asortyment i że to jest w ogóle pierwsza rzecz, która powinna być zrobiona przed skalowaniem, czyli przygotowanie asortymentu, przygotowanie dużej ilości towaru, potem pod to obsługi, a dopiero potem myślenie o marketingu. Bo często jest tak, że my się przygotowujemy, działamy w jakiś sposób marketingowy, ale nie starcza nam stoko i przepalamy po prostu tą kasę, więc to jest bardzo ważne. Wchodząc w ogóle w dokument strategiczny, Zanim powiem wam, jak ja mam to widzieć, chciałbym poznać waszą metodykę, jak wy teraz działacie, żeby pokazać tą stronę nr 1. Jest jakaś strategia, działacie spontanicznie, podejmujecie decyzje, na zasadzie wydaje mi się. Opowiedzcie mi o waszym frameworku.
Jeżeli chodzi o strategię, to mamy aktualnie tak, że działamy tylko i wyłącznie na MetaAds. Mamy produkt, który rozwiązuje problem rywy kluszowej. No i jak mam problem rywy kluszowej, możemy przetestować sobie różne painpointy, które ludzie odczuwają w związku np. z tym bólem. i testujemy po prostu różne reklamy, które będą wprowadzać do różnej grupy odbiorców. Aktualnie działa to tak, że mamy wygrywający format, powiedzmy. Działa nam reklama, która daje nam rzeczywiście dobre wyniki na przestrzeni ostatnich tam, nie wiem, piętnastu, czy może tam trzydziestu dni, czy może nawet ostatniego tygodnia. Ja taką reklamę wrzucam sobie do Kloda, analizuję sobie ją z Klodem, sam też sobie oglądam, do której grupy klientów ona trafia. Też patrzę sobie na poziomy świadomości rynku. Głównie takie reklamy to robimy do poziomu problem aware, albo to totalnie unaware, no bo to są takie dwa, dwa typy rynku, na które można najwięcej kapitalizacji zrobić. Także tak, mamy taką reklamę, która działa, wrzucam ją do Kloda, analizuję ją sobie i szukam jakby podobnych grup ludzi, do których mógłbym wtworzyć taką reklamę. Potem piszę skrypt, puszczam do edytora, edytor wrzuca. No i czekamy potem dalej na wyniki. Jeżeli chodzi o samo skalowanie kampanii, no to skalujemy ostatnio kampanię w przestrzeni, dwa razy skaluję w ciągu tygodnia.
Co trzy dni?
No, co trzy dni. Od poniedziałku do środy. Patrzę na wyniki od poniedziałku do środy, jeżeli zgadza nam się ROAS z tych trzech dni. Mamy tam wyliczone, to jest break-even ROAS plus 1. Jeżeli to nam się zgadza, no to dajemy budżety plus 20%. Jeżeli jest poniżej tego targetu, no to dajemy minus 20%. I to od poniedziałku do środy ten zakres i od czwartku do niedzieli, czyli 3 i 4 dni.
Ile czasu procentowo poświęcacie na to, co powiedziałeś teraz, versus cały biznes, typu czy warto było włączyć zestawy, czy dodać takie, czy inne produkty, czy poprawić stronę?
Większość. Jak siadam do pracy, to... No, jak siadam do pracy, to siadam do pracy nad tym.
To jest w ogóle 80% marketing, 20% reszta.
Tak, zdecydowanie. Ale nie możemy powiedzieć, czy nam to nie oddało.
Oczywiście, w pierwszej fazie jak najbardziej.
W pierwszej fazie jak najbardziej.
A u Ciebie? Zarobiłeś coś z tego?
Czy już wymieniacie? Jeżeli chodzi stricte pod to, to Alek. Ja też nieraz robię research, ale ja głównie robię statyki aktualnie. Gdzieś tam po prostu analizuję sobie te grupy i analizuję te kreacje i po prostu działam sobie na statikach bezpośrednio. Teraz troszkę mniej, zastanawiamy się czy właśnie nie lepiej żebyśmy gdzieś we dwójkę mieli pole do tego naszego pierwszego do tego researchu i całej mety, żebyśmy robili to we dwójkę, bo jednak te statyki zajmują. Zajmują czas, a jest to na tyle zadanie takie intuicyjne, procesowe, gdzie można to oddelegować myślę, ale no tak, te statyki się okazały ważne, bo my na początku w ogóle nie robiliśmy statyków. My robiliśmy tylko wideo.
No i gdzieś tam.
Tak.
I w ogóle sytuacja była taka, że nagle zobaczyliśmy, że za wideo zaraz idą statyki u prawie każdego. No to mówimy, dobra, my też musimy mieć.
Rozmawialiśmy też z kolegą moim, który większość swoich wyników miał tylko ze statyków.
Więc wpuściliśmy te statyki i faktycznie może one nie są aż tak efektywne za każdym razem, bo ich skala jakby jeden statyk, znaczy 10 statyków na jedno wideo i te statyki wymieniane na przykład co 3 dni, bo meta nie dawała budżetu, ale jak już któryś siądzie, no to mamy prawie o 50% niższy koszt pozyskania niż na głównej kampanii wideo. Ale to są takie wyjątki, nie? To nie jest tak, że zawsze z każdej dziesięciu jeden na przykład będzie konwertował.
No, ale testować trzeba.
Zobaczcie jedną rzecz. Ja was spytałem o strategię, a wy opowiedzieliście mi o mecie.
No w sumie wszystko się u nas opiera.
Więc trochę wyszedł od góry. Co on przez to na myśli? To jest dokument, którego ty nie widzisz, ale my ci o nim opowiemy.
Dobra, dobra.
Strategia powinna na samym początku wychodzić od górnego celu i to są dwie możliwości. Albo interesuje was obrót roczny. Czyli na przykład, chyba wypisaliście 10 milionów, nie?
Łącznie?
No, to by było fajnie zrobić milion miesięcznie.
To jest wasz cel, nie? Tak, to jest cel.
I można odgórnie, odstrategicznie wyjść od obrotu, można wyjść jeszcze w drugą stronę, na przykład to jest coś, co ja w tym roku od czego ja wychodzę, czyli od zysku. Czyli nie interesujemy się tak naprawdę. Interesujemy się zyskiem i optymalizuje podzysk. I buduje jakby organizację podzysk, więc to są dwie możliwości, załóżmy. Macie zysk w głowie, który chcielibyście mieć?
No zróbmy 20% tego.
22 miliony. Potem idą konkretne działania taktyczne, czyli to się rozwija. No i tutaj podam wam kilka, nie będę ich wpisywał, ale na przykładzie DAG-a. Naszym celem było zrobienie 20% więcej obrotu w 2026. Potem zmieniła się ta strategia na zysk, o czym mogę powiedzieć trochę więcej, bardziej. I potem do tego daliśmy 6 konkretnych celów, które muszą spowodować, że ten cel się uda nam zrealizować. No bo jeśli będziecie opierać tę taktykę tylko i wyłącznie na tym, że Macie coraz niższy koszt połyskania? Super. To jest jedna z taktyk, czyli jakby połyskiwanie klientów i niższy koszt pozyskania klienta o x% to jest jakby jeden z celów, który możecie mieć. Ale są jeszcze inne cele. Celem na przykład może być to, co powinniście mieć wpisane, i to jest doprzyliczane matematycznie, że na przykład chcielibyście mieć 15% większy AOV. To jest jakby drugi podrzędny cel. I te wszystkie cele, o których zaraz sobie piszemy, one mają dać Wam ten cel końcowy. Kolejną rzeczą może być np. to, że Wy macie chyba 1,07, jeśli dobrze pamiętam, produktów na zamówienie.
To znaczy?
Czyli w Kalmero głównie ludzie zamawiają Kalmero?
W sensie w mediach?
Że ludzie nie dodają dodatkowych produktów?
Rzadko kiedy. Ostatnio właśnie po naszej rozmowie, jak półtora miesiąca temu tam rozmawialiśmy, dodaliśmy Apsale w koszyku i troszeczkę ludzie dobierają, ale na EJV to nie ma dużego wpływu.
I to przejdziemy sobie jeszcze głębiej, jak to zrobić. Jednym celem może być zwiększenie AOV, ale drugim, na przykład, spółczynnikiem, który dla mnie był kluczowy w DAG-u, to jest to, żeby na zamówienie, zamiast, nie wiem, 1.07 możecie, na przykład, sobie dać cel, żeby było 1.23 statystycznie. Czyli jakby to jest druga jakaś taktyka, która powinna być strategii marketingowej.
I to przez bundle możemy sobie robić, nie?
To wejdziemy teraz jeszcze głębiej. Bardziej chcę Wam na razie pokazać, w ogóle, jak myśleć o strategii. Czyli strategia pochodzi od obrotu, od podzysku, a potem od iluś konkretnych taktyk, które ja tu rozpisałem. Tego jest dużo więcej tutaj. Dam Wam ten dokument. Tylko bardziej chodzi o zmianę myślenia, że nie tylko i wyłącznie meta, ale są rzeczy, które mogą być bardziej miarodajne i mogą Wam lepiej oddać, na przykład, niż to, że będziecie dalej skalowali budżet i skalujecie budżet na produktach, które mają tylko jeden produkt w koszyku. żeby się tu tracić realne pieniądze i to jest na pewno gdzieś bardziej elementarne. W strategii warto jest sobie w ogóle też wypisać tak naprawdę, tu jest kilka punktów, które ja chcę omówić pokrótce i to będzie dla was jedno z zadań, czyli rozpisać sobie to strukturalnie, czyli swoją misję, o co też zapytałem na początku, bo często jest tak, że jak mamy jakiś gorszy okres albo gorzej nam się funkcjonuje, to misja nas trzyma przy tym, tak naprawdę dlaczego my to robimy. Jeśli ja na przykład mam gorszy dzień i nie czuję tego, co robię, to przypominam sobie, hej, Oskar, robisz to po to, żeby dostarczać wartość innym founderom albo robisz to po to, żeby klientki mogły kupować produkty fajne, jakościowo, w dobrej cenie i nie wydawać tysiąc złotych plus na torebkę. Wy też macie jakąś konkretną misję, którą przedstawiliście i to jest warto, żeby to spisać w dokumencie strategicznym, bo potem często myślimy tylko i wyłącznie takim z perspektywą finansów, a nie tylko tego, co my naprawdę chcemy zmienić i co chcemy zrobić lepiej dla tego świata. I to jest mega ważne. Potem jest wizja 2000... wizja taka kilkuletnia. Wy powiedzieliście o tym, że ten model wasz może do 2028 się zwalidować, więc warto jest sobie to w ogóle rozpisać już teraz, na tym punkcie strategicznym, tak naprawdę, co się może wydarzyć, co ja bym chciał osiągnąć jako konkretne punkty. U mnie mam też KPI na tą wizję, czyli to są konkretne KPI typu... na przykład, nie wiem, średnia ocen z produktów 4,8, czyli ten cel wizji się realizuje też w ocenie na przykład produktu, no bo jeśli klienci będą zadowoleni, to ja faktycznie robię to, o czym wy powiedzieliście na początku, czyli pomoc innym. I to w strategii się powinno również znaleźć.
No to mocno napędza. Jak zaczęły się komentarze albo ludzie zaczęli nam pisać, że naprawdę im pomaga, to jakby poczuliśmy krew, że tak powiem, w tym biznesie.
I teraz pomyślcie, jakbyście to czuli, gdybyście mieli to spisane na kilkustronnym, prostym dokumencie i w gorszych momentach po prostu wiedzieli, po co to robicie, a nie tylko zatykali się, bo nie wiem, jest gorsze cash flow albo... Potem jest policjowanie USP, w to nie będę wchodził głębiej, segmentacja klientek, produkt i doświadczenia. Pod każdą w ogóle rzeczy są konkretne KPIE. Czyli ten obrót, który sobie ustalicie, on nie wynika tylko i wyłącznie z mety, o której powiedzieliście, ale może też wynikać z tego, że waszym celem może być bardzo wysokie opinie na poziomie 4,8% i uzyskanie x, y, z opinii liczbowych. I następnie są cele strategiczne i te cele strategiczne to jest trochę to, co tu opisaliśmy, ale nie jeszcze tak głęboko, granularnie w to nie weszliśmy, ponieważ cele strategiczne, ja je dzielę na trzy. Mogą być biznesowe i cel biznesowy to jest wzrost rentowności albo wzrost sprzedaży i to jest jakby logiczny cel, który można sobie wypisać. I tu są jakieś konkretne taktyki, które my zastosowaliśmy, typu podniesienie cen bazowych, redukcja rabatów, współpraca z kimś zewnętrznym od finansów. To jest jakby jakaś taktyka. Mogą być cele produktowe, czyli np. rozwój portfolio produktowego, o czym wcześniej mówiliście, czyli co zrobić, żeby ludzie kupowali więcej tych produktów per jedno zamówienie. No i tu jest może być wprowadzenie nowych produktów, bundle, zestawy, o czym zaraz trochę głębiej powiemy. No i mogą być też cele marketingowe, czyli to jest tak naprawdę tylko jeden z tych pod celi, o których już rozmawiamy, czyli kwestia kreacji, contentu, nowych kanałów dotarcia, optymalizacji tego, jak to wygląda aktualnie, testowania jakichś różnych lendingów. No i na samym końcu mogą być cele klientkie, czyli zwiększenie retencji i lifetime value. To jeszcze byśmy tutaj dopisali. I tak bym chciał, żebyście w ogóle patrzyli na strategię, a nie tak, jak mi odpowiedzieliście. Czyli meta. Czyli meta. Słuchajcie, to działa wam.
To będzie działać do pewnego czasu.
To będzie działa do czasu, w którym będzie się opłacała kampania na mecie. Jeśli nie obudujecie tego strategicznie sobie wcześniej, nie zastanowicie się, dobra, nad czym powinniśmy teraz pracować? I my sobie powchodzimy zaraz to w głębiej. to ciężko będzie Wam długoterminowo działać. Jeśli będzie tylko focus na ROASie.
Na ROASie i na koszcie pozyskania klienta.
I ja wam powiedziałem ostatnio, że przedwczoraj zrobiliśmy 700 tysięcy w 7 dni, w 7 tysiącami budżetu. I to jest efekt tego, że po prostu patrzę na te wszystkie metryki, a nie tylko i wyłącznie skupiam się na reklamach. I w tym pierwszym shiftie chciałem, żebyście po prostu zmienili myślenie, i jako jedno z zadań, które może wybierzemy, może nie, wspólnie zdecydujecie, będzie stworzenie tego dokumentu na bazie tego, co ja Wam wysłałem i na bazie tego co dzisiaj omówimy. Więc to będzie jedno z zadań. Zmiany po prostu perspektywy patrzenia na kwestie strategiczne.
Czyli taki plan rozwoju do 28 roku w skrócie, nie?
Trochę. Znotu ptaka. Nieważne, że dużo się zmienia w sytuacji oczywiście gospodarczej i biznesowej, ale nawet ten plan rozwoju na rok, jest kluczowe i teraz wchodzimy dalej. Jak to tak naprawdę powinniśmy zrobić? No bo macie dużo pomysłów z tego, co słyszałem.
Ogrom.
Ogrom i tutaj wchodzimy też w temat dalej strategii. Jak teraz wygląda wasze podejmowanie decyzji?
Jest pomysł z jednej albo z drugiej strony. Są argumenty za lub przeciw z jednej i z drugiej strony. Jest decyzja.
I decyzja, dokładnie. A po decyzji też nie zawsze... Czyli
ten pomysł nie wraca... No w sumie nie ma do czego wracać, bo nie ma strategii.
Dokładnie.
Znaczy, nie, powiem Ci, że nieraz wraca. Nieraz wraca, bo nieraz jest pomysł, który gdzieś był odłożony, a na przykład jakieś...
Jakaś konkurencja nas wyprzedza na przykład.
Tak, albo na przykład wiemy, że mamy teraz narzędzie do tego, żeby to zrobić lepiej. albo że zwiększyć procent na powodzenie tego pomysłu, to wtedy wracamy nieraz do tych pomysłów, tylko jeżeli o nich pamiętamy. Niektóre też zapisujemy, ale nie wszystkie.
Dobra, te pomysły dotyczą głównie nowych produktów, kreacji.
Nowych produktów, ewentualnie kontu marketingowego, jaki używamy do sprzedaży danego produktu. To są produkty, które możemy sprzedawać jako rozwiązanie na to albo na tamto, to wciąż jest ten sam produkt.
Tak samo właśnie w przypadku tej ściereczki z linkofidy. no to są dwie duże konkurencje, które to sprzedają. My sprzedajemy to jako do sprzątania, bo nie zostawia smug faktycznie na szybach i na armaturze w łazience i to jest super, ale tak ostatnio rozmawialiśmy, że dlaczego my też nie sprzedajemy tego do auta, jeżeli wszyscy inni to robią. Dlaczego my tego nie sprzedajmy do sprzątania czegoś innego, nie? Do innych powierzchni, dlaczego akurat łazienka?
Rozmawialiśmy z jedną kreatorką UGC, która robiła kreację do tego produktu. Mówi, że też super działa jako taki zgarniasz do kurzu i do do przecierania w ogóle innych powierzchni, nie tylko od luster.
Ok, dobra. Ja to widzę tak. To są wasze pomysły?
Dokładnie tak.
To jest ich tyle, nie?
Żeby ci się ręka nie sęczyła, bo ich jest trochę więcej.
Jest tutaj zbiór pomysłów. I żeby wam też powiedzieć szczerze, wyobraźcie sobie ile ja muszę mieć pomysłów, nagrywając cały czas podcasty z kimś, stymulując się, tworząc społeczność founderów i tworząc jeszcze e-commerce.
A robisz piramidę pomysłów?
Trzy worki. Nie, ja wywalam 99%, zaraz te reprezentujemy. I właśnie o tym filmie chciałem powiedzieć. Słuchajcie, jak macie tu ogromny liczbę pomysłów, to po co jest w ogóle ta strategia? Mamy tu pomysły, nie wiem, produkt, dobra, zwiększmy, wprowadźmy to, zróbmy, nie wiem, nową kampanię, otwórzmy nowy kanał, etc. Milion pomysłów, do tego jeszcze dorzucamy ADHD i tworzy się spirala. No i mój system, jak ja do tego podchodzę. Ja używam metody 4DX. Słyszeliście o tym kiedyś?
Nie.
Właśnie nie. Bardzo chętnie posłuchamy.
Metoda 4DX. To jest taka szachownica. No i tu dajmy sobie czas. Tu dajmy sobie, no ogólnie można napisać impact effort.
Czyli spośród pewnych pomysłów będziemy musieli wybrać ta, która rzeczywiście przybliża nas jak najbliżej do celu?
Bardzo dobrze, ciepło, może nawet gorąco. Czas i efekt. Wiem, co pokażę w ogóle naszym obserwującym. Po pierwsze to pokazuję twoją Instagrama, więc obserwujcie, ale nie o tym tutaj chciałem powiedzieć, bo też to mam ładnie przedstawione w kontekście, dodawałem to najkrótszemu na Instagramie, więc wytłumaczę też, bo tą metodę 4DX można użyć sobie tak naprawdę do wszelakich aspektów życia. Zaraz się może tutaj załaduje, więc musimy chwilę poczekać. Nie przygotowywałem się, ale dobra jest. To jest taka, to może nawet pokazać tobie, żebyś zobaczył. Nie ma tam nic z tyłu, nie ma. To jest taka... To jest taka zakładka, produktywność Foundera e-commerce. To nie jest związane stricte z biznesem, ale tutaj mamy pokazane rzeczy, które są skuteczne dla Foundera. Są najbardziej skuteczne, bezpłatne, są mniej skuteczne i drogie. I na osi tych rzeczy tak naprawdę można zweryfikować, co jest najbardziej skuteczne i np. drogie. No to wiadomo, mentorzy i mastermind zawsze jest najdroższy, ale jest najbardziej skuteczny. Opanowanie cloud AI, bardzo skuteczne, już nie jest aż tak drogie. No i tu jest mnóstwo rzeczy, które Foundry e-commerce może wykonywać, jest tego ogromnie, może tak naprawdę Możesz, tak naprawdę, być perfekcjonistą. Jest to bezpłatne, mało skuteczne. Warto robić danych z Better Than Perfect. Może na przykład oglądać podcasty. No, bezpłatne, no ale nie jest aż tak skuteczne, jak współpraca jeden na jeden z kimś, no bo nie wchodzisz tak głęboko, jak my dzisiaj wchodzimy. No, jest tu jakby dużo tych torów myślenia. I tak samo trzeba podchodzić do kwestii biznesowej. Czyli jeśli wy macie milion pomysłów, to ja zawsze mam taki filtr i zadaję sobie dwa pytania. Po pierwsze, Dobra. Wprowadzamy nowy produkt, nową kategorię dodaga. Nie no, to jest jakby mega czasochłonne. W sensie, ile to zajmie nam czasu? Sesja zdjęciowa, projektowanie, no więc zaznaczam sobie to. Myślę sobie, dobra, gdzieś to będzie na górze w czasie. Jaki może być tego efekt? No dobra, czy wprowadzenie nowych produktów da mi większy efekt, czy większy efekt da mi np. w naszym przypadku zwiększenie stanów naszych bestsellerów, które są sprawdzone, meta już się przyjęła, mamy content, nie musimy robić tego od zera. I zaznaczam z taki pomysł, który mam w głowie, że jest to np. gdzieś tutaj, nie? I tak każdy pomysł, który mam, filtruje na początku, przed w ogóle podjęciem rozmowy z zespołem, jaki jest czas, jaki na to poświęcę i jaki to da efekt. A ten efekt tak naprawdę to jest to, co byś chciał osiągnąć tutaj. Czyli jeśli wam na przykład najbardziej zależy aktualnie na zwiększeniu średniej wartości koszyka, bo w miarę ten system macie marketingowy, zautomatyzowany, to wy powinniście robić wszystkie konkretne taktyki, które spowodują, że wy zwiększycie koszyk, a nie, że to będzie dokładać kolejnych 5 nowych np. produktów, bo to jest ruch, który już jest, więc warto byłoby go wykorzystać i jest to bardziej efektywne, bo poświęcicie na to po prostu mniej czasu.
Okej, no czyli teraz wystarczyłoby wyliczyć na podstawie tego czynnika, Jak to powinno wyglądać, tak? Jeżeli chodzi o ten AOV, o całą wartość koszyka.
Przykładowo, to może być jeden z celów.
I wtedy będziemy wiedzieć, jaką cenę powinien mieć absel, który da nam 1.23.
Tak. Albo jaką ścieżkę abselów musielibyście zrobić, żeby zwiększyć tę wartość koszyka? Generalnie chodzi o to, żeby wszystko To metoda 4DX ma tam jeszcze kilka takich podpunktów jak weak, czyli jeden ważny cel, na którym się po prostu fokusujecie. I to wszystko, co wpada tutaj, ten cały szum elementów, które cały czas są, a to w postaci, nie wiem, usłyszysz na mastermindzie, a to usłyszysz na podcastie, a to wam ktoś coś powie, to jest cały czas świeża dopamina, o czym mówiliśmy na początku. I to jest nie do wygrania z tym w dzisiejszych czasach.
Bo cały czas się podpalasz.
Tak, cały czas się podpalasz, ale jeśli wiesz, że Jeśli siadasz sobie na spokojnie i mówisz, dobra, to jest zajebisty pomysł, ale to zajmie mega dużo czasu, więc czy ja mam komuś co zdelegować, czy ja muszę dorzucać sobie kolejny kamień na plecy i potem się cofasz do strategii i siadasz sobie z trzecią wspólnie i mówicie, ej, nie no, w sensie, panowie, jakby to był nasz główny cel. Odbiegamy od celu do pojęcia po prostu eliminować ten szum, który będzie wam cały czas wpadał, bo Będziecie wtedy cofać się do strategii i mówić sobie, dobra, nam najbardziej zależało na zysku. Żeby zrobić jak największy zysk, to może najlepszym pomysłem jest wprowadzanie kolejnego produktu, bo to jest kolejny nasz czas operacyjny, czas dogadania się z supplierem, to może warto skupić się na DAOV. I tak w ogóle mi podchodzi do filtrowania wszystkich pomysłów. Jakie są? Oczywiście, powiem Wam na swoim przykładzie. Ja wielokrotnie, jak nie siadłem sobie i nie zrobiłem tego ćwiczenia, to podejmowałem decyzję bardzo dynamicznie i pochopnie. Więc to jest coś, co naprawdę daje Wam filtr.
No tak, to jest filtr na nasze słynne dawaj robimy.
Dawaj robimy.
Tak, tak, tak. Czy ma dla Was to sens?
Ma sens, bo my z egzekucją nie mamy żadnego problemu.
Z egzekucją nie mamy akurat problemu.
Właśnie bardziej bym powiedział, że my jesteśmy po tej stronie egzekucji. Często brakuje tego wszystkiego, ale jest egzekucja.
Za dużo jest egzekucji nawet. Wszystkiego zaczniemy robić po troszeczkę i nie dokończymy niczego.
Właśnie tak to wygląda.
A nigdy nie osiągniecie dobrego efektu. Opon mam przykład. My w Dagu mamy tylko trepki. Zresztą prosi się o to, żeby zrobić buty, linia męska. Zrobiliśmy linię męską. Jest, widziałem. Jest, ale w ogóle nawet nie było czasu operacyjnego. W sensie to był błąd. W sytuacji, w której nie mieliśmy stoku, stwierdziłem sobie, a dobra, dołożymy sobie, może trochę klientek naszych kupi z retencji ten produkt, nie będziemy pchać reklam płatnych. No tylko, że to jest kolejna, kolejny moment, który za co musi się skupić, wypromować. Ktoś musi pilnować kampanii tej linii męskiej. to już defokusowanie, bo większe pieniądze leżą w tym, jak zrobimy trzy nowe kolory naszych bestsellerów, albo dołożymy zestawy, o których zaraz pogadamy. Więc mi zależało, gdzie jest czas? Nie ma czasu. Mi zależało w pierwszej części, żeby trochę Wam zmienić myślenie i od strony strategicznej oraz potem egzekucyjnej, żebyście podchodzili inaczej do podejmowania decyzji.
Pomysły możemy mieć, musimy je tylko odpowiednio przefiltrować.
A powiedz mi, bo jest jeszcze jeden pomysł, nad którym się bijemy we dwójkę od półtora roku. Biuro. Zwykła przestrzeń biurowa, gdzie my możemy przyjechać rano, określony czas, usiąść, odłożyć telefon do deep work'u, bo mi się wydaje, że my się trochę rozpraszamy przez to, że pracujemy zdalnie, że pracujemy sobie na home office'ach u siebie nawzajem i pytanie, czy po prostu, bo biuro nie jest dużym kosztem. Niech to będzie 2000 netto. A jest to miejsce, do którego przychodzisz i jakby ten... Dedykujesz swój czas na to faktycznie.
I jakie jest moje zdanie w tym temacie?
Tak, jakie jest twoje zdanie, bo na przykład u mnie, w moim przypadku, zresztą u Alka jest to samo, że bardzo łatwo się nam rozproszyć.
No tak, no bo jesteście z naładowani dopaminą tak jak ja i wszyscy inni.
Strasznie, strasznie.
to, wiecie, ciężko mi jest pojechać na biuro, bo ja w ogóle nie korzystam z biura. Ale ja jestem też trochę już na innym, w sensie mam, no, jestem z miarą duży zespół, więc ja mało siedzę operacyjnie, ale gdy siedziałem operacyjnie, to siedziałem zawsze w miejscach takich skupionych, często były jakieś kołorki różne, więc ja ogólnie uważam, że, no, niestety u mnie zespół jeden jest stacjonarny, drugi jest zdalny, ale stacjonarnie, jak jesteście we dwójkę, to nawet wobec siebie macie taki większy, może niż raz szacunek, ale widzicie, że jedna osoba pracuje, to druga też pracuje, że jest taka kultura pracy się tworzy, To akurat było dobre. Ja nie wiem, czy biuro, może jakiś co-work?
Może co-work. Chodzi mi o jedno miejsce, które nie jest moim albo Alka mieszkaniem. Wiesz, o co chodzi?
Z domu jest ciężko mega pracować. To na pewno. Myślę, że to jest dobry pomysł. I patrząc na koszta mety, jakie wydajecie, to... Mogłoby to mieć dobry ROI, w sensie a propos produktywności.
Właśnie mi się wydaje, że to jest...
Dedykujemy czas, mamy wydzielony czas w trakcie dnia, kiedy pracujemy tylko i wyłącznie nad dążeniem do celu. No wydaje mi się, że to mogłoby...
No to jest a propos tego 4DX-a, że to jest coś, co dałoby nam bardzo dużo niskim kosztem. Uważam, ja tak uważam. Ale nikt mi tego nie powiedział wprost.
Ja się z tym zgodzę. Ja się z tym zgodzę, ale tu jeszcze dochodzą do jednej metody 4DX-u, to jest tak, że wy sobie siadacie, to jest bardzo ważne, czyli jest jakiś zbiór tych pomysłów, ale wy tych pomysłów nie przygotowujecie od razu, wy sobie robicie jakiegoś jednego Excela, Tak osoby nawet w MasterHubie często sobie robią, czyli jest jeden Excel, wszystko co wam wpala do głowy spisujecie w jedno miejsce, czy to produktu, marketingu, może być jakiś prosty Excel posegregowany tematycznie i wysiadacie, no nie wiem, raz w miesiącu.
Wyrzucamy.
I patrzycie na to, dobra, mamy mnóstwo pomysłów, czy któryś z tych pomysłów powoduje, że rozwiążemy nasz największy problem, nasze największe, wąskie gardło aktualnie, nie? I na podstawie tego powinniście mieć długie decyzje, a nie, że tam sobie wrzucacie, he, siema, Alek, zróbmy może to. Bo długoterminowo jest mnóstwo rzeczy, które wy zrobicie po prostu, znaczy inaczej, wy to zrobicie, ale może to nie był ten moment, w którym wy, ta rzecz, która jest najbardziej efektywna, czyli jak najmniej czasu, jak największy efekt. Trzeba szukać rzeczy, które dają jak najlepszy efekt, jak najmniejszą ilością czasu w danym momencie.
W danym momencie, dokładnie, w danym momencie.
I jak w ogóle znaleźć ten system, to jest też coś, co podlinkuje system usuwania wąskich gardeł. W e-commerce na koniec dnia powinniście skakać tak naprawdę pomiędzy jednym wąskim gardłem i drugim wąskim gardłem, czyli Te wąskie gardła, np. na przykładzie DAGA i u Was na przykładzie METY, moim wąskim gardłem jest stok, czyli to co ja wszystko robię marketingowo nie ma na koniec dnia aż tak dużego znaczenia, bo i tak jesteśmy wyprzedani dwa razy w roku, więc ja muszę zrobić wszystko i to jest nasz główny fokus, żeby mieć po prostu większy stok. Waszym wąskim gardłem z tego co zdefiniowałem jest to, że 80% czasu przepalacie na klikanie reklam.
A, no i też jest wąskim gardłem.
Teraz to jest troszeczkę mniej czasu od momentu. Ale dużo. Jest dużo, ale my teraz nie publikujemy tych reklam, tylko nasz pracownik, który też edytuje reklamy, je wrzuca, to nam też wyjmuje.
Tak, ja myślę, że też wąskim gardłem u nas jest to, że jak u nas jest pomysł i jak już dojdzie do egzekucji tego pomysłu, no to my go egzekujemy. Więc to nie jest tak, że my sobie siedzimy tutaj i właśnie mamy ten czas na to, żeby tę strategię sobie przemyśleć, a to by było fajne, bo jakby ta praca kreatywna, praca strategiczna jest dla mnie na przykład w porządku i odnajduje się w tym. Natomiast u nas jest tak, masz pomysł, wchodzimy w wdrażanie jego, no to już żadnego innego pomysłu nie przemyślisz albo nie przemyślisz, jak to zrobić lepiej albo co zrobić w trakcie, tylko po prostu to robisz.
No to jedna złota zasada. Z tej strategii wyjdą trzy rzeczy, które może potem wybierzemy. Jedna to jest kwestia zmiany myślenia. I tu chcę, żeby powstał z tego dokument. To jest jakby jedna rzecz. Druga to jest to, że wysiadacie sobie, wbijacie sobie w kalendarz. Jedno w miesiąc, spotkanie dwugodzinne strategiczne, półtorej godzinne. I wtedy wrzucacie w skierze z Excela. Nie gadajcie o tym w ogóle wcześniej, tylko macie fokus na tym, co aktualnie w danym miesiącu wcześniej ustaliliście. To jest jakby druga rzecz. Czyli zmiana... To fajnie, bo nie będziemy
rozpraszać się w międzyczasie. Masz pomysł, zapisujesz i zapominasz.
Wspólny Excel. Wspólny Excel i wtedy też jest tak, że wy zupełnie inaczej patrzycie. Jak macie po kolei tych pomysłów dużo wypisanych, to patrzycie sobie tak z perspektywy miesiąca. Ej, kurde no. To w sumie jest totalnie bez sensu. W sensie to w ogóle.
Podoba mi się też to, że mówisz z perspektywy miesiąca, bo u nas to jest, wiesz, now or never. U nas nigdy nie ma czekania miesiąca.
W świecie dropshippingu zostałem tak nauczony, bo jak masz jakiś produkt, który rzeczywiście komuś działa, no to chcesz jak najszybciej go przetestować u siebie.
Z produktem tak, ale mówię o całości jakiejś związanej z biznesem. Nie jestem w stanie, żeby mirować sobie tej możliwości ewentualnie wrzucenia jednego pomysłu, dwóch, ale żeby to nie było standardem funkcjonowania.
Ale żeby to był pomysł, który też nam nie zajmie, nie? Tydzień, czy tam dwóch, żeby wprowadzić. Tylko coś, co możemy rzeczywiście zrobić w jeden dzień. Takie pomysły, co możemy sobie wprowadzić.
To jest też idealnie pokazane to, że my też za bardzo się przejmujemy dziennymi wynikami. Że jakby powinniśmy patrzeć miesięcznie zdecydowanie.
Okej, to my złote zasady.
Ja się nie przejmuję.
Zawsze możecie uspokajać.
Proszę się.
Proszę się, tak.
Ile razy dziennie sprawdzasz panel reklamowy?
Tak, właśnie! Ile razy dziennie sprawdzasz metorika?
Meila.
Ile razy sprawdzasz metorika?
Nie, maila, maila sprawdzam, metoryka już nie sprawdzam.
Nie wierzę ci.
Dobra, zasady. To będzie druga rzecz, zobaczymy czy się udało zrobić. Powiem ci to dość szczerze. Najważniejsza rzecz. Nie dotykacie panelu reklamowego i wyników przed pracą głęboko, bo to was będzie stymulowało negatywnie wasz układ nerwowy. Czyli jeśli chcecie sprawdzić to, to sprawdzacie to o której godzinie? 12?
Rano czy wieczorem?
Może być 12 rano, bo nie wiem, od której pracujecie.
Wiesz dlaczego ja sprawdzam na przykład? Bo mnie to nauczyło wiele razy, że wchodziłem rano i jest na przykład 0 na sklepie. Mówię, oho, dobra. Chodzę na sklep i mówię, tu serwera nie ma.
No dobra, okej.
Jakby to jest, to daily jest tylko i wyłącznie, ja nie... Ile razy taka sytuacja była?
Było, 3-4 razy się powtórzyło. Mieliśmy problemy z bramką płatności, mieliśmy problemy z serwerami.
Znaczy wiesz, no to na 0 dni, bo przez to, że ja to od
razu zauważyłem... Dobra, ale 3-4 sytuacje przez rok, dwa?
No, od początku samego, jak ci mówiłem.
Dobra, i co uważasz, że jest wyższym kosztem? To, że 3 razy wam nie działała bramka, czy to, że mieliście niestymulację i patrzyliście sobie, że jest gorszy dzień? To jak myślicie, że już potem pracowaliście głęboko? Tak samo, jakbyście pracowali, gdybyście mieli czyści w głowie?
Znaczy nie, w sumie u nas to jest tak, że te gorsze wyniki nas mocno napędzają, a te lepsze trochę mocno płują.
Ale wtedy działacie w pożarze.
To prawda, to prawda.
No właśnie i to jest ten problem, że nam się trochę za dobrze chyba działa w tym pożarze, że jakby nie jesteśmy w stanie trochę z tego wyjść, a chcielibyśmy bardziej.
W sensie, jak jest źle, to ci...
Spróbujcie dwie zasady. Strategia, raz spotkać się na dwie godziny, a druga zasada, że sprawdzacie wyniki od jakiejś godziny. Od pierwszego bloku pracy, tego, który będzie czysty, i nie będzie im pozbawiony komunikacji, wszystkiego.
O 16 już bym uważał za spoko czas.
To już jest długo. Zróbcie to o 12 na przykład, 13.
10 godzin bez sprzedaży na przykład.
Siadamy na home office, to zróbmy o 7, o 11.
To możecie, to dobra, ja po prostu kończę.
4 godziny.
Ja też bym wolał o 7, ale po prostu Alek wstaje późno. I to jest okej. To jest ok. Mamy zupełnie odwrotne tryby i to jest w porządku, bo ja jestem rannym ptaszkiem, a Alek lubi pracować w nocy na przykład.
To ustawić sobie jakąś godzinę, a ci, którzy nas słuchają, ja słuchajcie, czasami nawet 2-3 dni w ogóle nie sprawdzam tego, dla po prostu czystości głowy. I że rekomenduję również, jeśli macie to wyłączone też, to wyłączcie, czyli jakiekolwiek powiadomienia.
A to nie jest przez to, że już możesz po prostu? sobie na to pozwolić. Wiesz, w co chodzi? A pamiętasz, jak było na początku na przykład? Sprawdzałeś?
Nie sprawdzałeś? Sprawdzałem, ale to był mój wielki błąd. Mi to kiedyś powiedział mentor w Stanach, że jakby ciężko będzie Ci wejść głęboko.
Nie można być tak emocjonalnie zaangażowanym w te wyniki.
Jeden dzień nic nie zmienia na koniec dnia. Co Ci zmieni jeden dzień?
To prawda.
W ujęciu całego roku to Ci jeden dzień nie zmieni, a zobacz ile to może zmienić, jakbyś miał 30 poranków, 50 więcej w tym roku.
A na przykład telefony używasz z rana, czy też masz...
Ja mam zasadę złotą, mogę się nią podzielić, może ktoś z niej korzysta, że ja rano wstaję i od razu idę się uczyć. Jest woda z cytryną i solą, żeby trochę uzupełnić mikroelementy i ja się idę uczyć. Czasami to jest 15, czasami 30, ale ja codziennie rano Włączam sobie materiał, który jest dla mnie albo jakaś inspirująca osoba, albo jakiś inspirujący temat. Teraz na przykład doszkalam się jeszcze bardziej w kwestii finansów i komersji, PNL-a, takie rzeczy już sobie wchodzę jeszcze głębiej, przerwując cały kurs i ten tydzień mam poświęcony na naukę tego. I jeśli ja rano stymuluję mózg czymś, co jest ciekawe, inspirujące, albo co mnie napędza do działania, to ja zupełnie inaczej potem funkcjonuję niż wstaję i będę jakiś główny content przeglądał.
Ja pamiętam, też miałem taki okres, że właśnie nie używałem telefonu zawsze rano.
15 minut nauki wystarcza, bo 15 minut przeczytają mądrych rzeczy. To zupełnie inaczej nakręca Twój mózg. U mnie to jest tak, że ja akurat przerabiam Inaczej w ogóle się podchodzi
wtedy do pracy, z tym skokotą głową, innym celem w głowie.
Starałem się tak robić, ale łapałem się na tym, że siadałem do pracy i starałem się, wiesz, wkręciłem się w ten deep work i na przykład zapomniałem, że trzeba śniadanie zjeść. To jest dosyć duży problem ogólnie.
Zależy, o której jesz to śniadanie. Ja do tego do podstawy tak, że zawsze wybieram jakiś temat przewodniowy. Teraz, w tym tygodniu, w przyszłym zajmuję się Talent Strategy. I uczę się tego, jak... To jest akurat od gościa, który zajmuje się zatrudnianiem ludzi w Linkedinie. Uczę się tego, jak zatrudniać ludzi, jak sprawiać, żeby chcieli odchodzić. To jest ciekawa strategia, jak sprawiać, żeby nie chcieli odchodzić. Więc zawsze staram się, nawet jak nie mam czasu, w piętnaściowym stymulacji mózgu zupełnie inaczej wrzucić, jak potem działacie, niż jak wchodzisz, patrzysz, kurde, mega słabszy przeraż. To nie masz już tego samego zaparcia.
To prawda. W kwestii strategii... Nawet mogę przypomnieć sobie kilka takich sytuacji.
No tak, ale to jest normalne. Tak my działamy.
Szczególnie, że meta jest bardzo nieregularna w wydawaniu wyników. Raz jest gorzej, raz jest lepiej.
A patrzeć tak na całokształt?
Tak, patrzeć na całokształt. 3 dni możesz mieć wyniki słabe, ale patrzysz w przestrzeni miesiąca i tak masz... Zajebiście.
Popatrzcie na to w ten sposób. Jeśli ty grzomecie, ale chmierzymy na to działania brandowe, to one są totalnie niewidzialne pierwszego, drugiego, trzeciego, piątego dnia.
Albo roku.
Albo roku, a jak działasz na przykład w telewizji i wydajesz kasę w telewizji, to nic nie widzisz, a wydajesz ogromne pieniądze, więc im szybciej się oduczysz tego nawyku, tym łatwiej będzie ci potem Sprzedawać w 7 dni za 7 tysięcy budżetu. Czy coś o strategii macie? Czy dla Was to zrozumiałe? Jeśli chcielibyście coś dopytać, jeśli chodzi o samą ideę tworzenia strategii, jak to powinno wyglądać?
Czyli może ja powiem Ci tak, jak to zrozumiałem. Tworzymy strategię, obieramy cel, potem mamy pomysły, które filtrujemy, który pomysł rzeczywiście przybliży nas jak najszybciej do założonego celu.
Tak, do mikrocelu. Cel jeden to jest albo zysk, albo obrót, a potem są mikrocele, które muszą ten zysk pełnić. No bo można iść na przykład tylko jednym celem na zasadzie, dobra, grzejemy metę, jakby to też wyciśniecie, ale można polecieć do tego trochę bardziej strukturalnie, zastanowić się,
Jest główny cel, po którym są mikrocele, potem mamy pomysły, żeby osiągnąć te mikrocele. Filtrujemy je według czas. Efektywność? Efektywności. Tak, tak jest.
OK. Zdecydowanie, no, OK. Ma to sens.
I tutaj jeszcze są też kwestie głównych ryzyk. No, cały dokument podejdzie do wszystkich, którzy oglądają i wam, jak my budowaliśmy strategię na 2026, bo też warto sobie w ogóle w tej strategii rozpisać, jakie też są ryzyka, jakie są wasze zasoby i przewagi, żeby po prostu jakby spisać te rzeczy i żeby obcować z nimi.
My mieliśmy rozpisane nowe strategie na 2026.
Ile razy nie wracaliście?
Ja wróciłem, raz przeczytałem, ale się trochę zdeprymowałem, bo tam mieliśmy naprawdę grube rzeczy i to też było porozkładane na sklepy. My mieliśmy aktualnie na tamten stan rzeczy 5 sklepów aktywnych i mieliśmy typu odpalić socjale nagle na wszystkich i na przykład w tym roku ma być 10 tysięcy obserwujących tu, 1000 tu, 5000 tu. i z racji tego, że ten dokument uważam, jakbym go teraz przeczytał jest nierealny do wykonania, po prostu. I dlatego nie został wykonany.
Dlatego do niego nie wracaliście.
Dlatego nie wracaliśmy, ale potem w 2025 te wszystkie inne sklepy zaczęły troszeczkę gorzej iść i postanowiliśmy się skupić na medii jakoś, kiedy? W lutym, marcu?
No już od początku roku mniej więcej.
Jak widzieliśmy, że ten sklep ma rzeczywiście największy potencjał.
Super. Wchodzimy dalej.
Tak jest.
Możecie wybrać sobie. Zobaczymy, co wybierzecie. Wchodzimy w temat zespołu AOV, zwiększania AOV Revenue, czyli trochę głębiej sobie porozmawiamy o tych dwóch rzeczach, bardziej egzekucyjnych, jakie ja mam na to pomysły, lub w temat w ogóle ubrędowienia i dodania zaufania większemu Waszym działaniom w internecie.
Ja jestem za 1,3, bo to już troszkę bardziej rozumiem.
Ubrędowienie i
zespół
To jest jedynka. Dwójka to jest AOV i revenue, czyli co zrobić, żeby w aktualnej sytuacji więcej pieniędzy zostawało, nie zwiększając może budżetu. Czyli tu też będzie, w co wejdzie e-mail marketing, bundle, zestawy i zaraz sobie tego poruszymy. A trzecia rzecz to jest, co zrobić, żebyście...
Ale robiąc osobną kampanię na bundle, zwiększymy budżet.
No to jeśli zrobicie taką kampanią, tak, a jeśli zrobicie to inaczej, jak wam pokażę na przykład zaraz, to nie.
Okej, no to czekam.
Czy kwestia brandu? Czyli kwestia tego, żeby być bardziej wiarygodnym i nie tyle budować brandu ręcznie, ale...
Brand czeka, bo w sumie rozmawialiśmy to półtora miesiąca temu na ten temat.
Tak, no ale to tak a propos tego WIX-a też, nie? Że się trochę boimy go tak kompletnie zmienić, czy nam lejek nie przestanie działać.
Spoko. To od czego zaczynamy?
Od zespołu?
Do trzech.
A co ty chcesz? Trójkę?
No ja za trójką jestem, ale w sumie każdy temat wydaje mi się przydatny.
A mamy czas na dwa czy na jeden?
Mamy godzinę.
No to dawaj po kolei.
Długie odcinki mają długi watch time i dla mnie to jest najważniejszy watch time, bo duży watch time powoduje, że film będzie dla Ciebie organiczny, więc nie uciekajcie, oglądajcie do końca.
No i super, to lecimy z zespołem myślę i potem z Brendem jak zostanie czas, to z tym AOV podziałamy, bo ja myślę, że to AOV my rozumiemy, zresztą udało nam się też trochę, znaczy nie trochę, ze 120 AOV w tamtym roku zmienić na 308 w tym.
Super. Zespół. Zespół Jak rozmawialiśmy miesiąc temu, rozmawialiśmy o systemie AED, czy udało się go wdrożyć?
Nie.
Automatyzuj, eliminuj, deleguj.
A, to tak, to tak. To chodzi ci o te wampiry energetyczne.
Wampiry energetyczne, no to tak. Na pewno publikowanie tych reklam to, to jest jeden z aspektów, który teraz mówię, robi, puszcza edytor te reklamy. Drugi, no to muszę jeszcze wciąż przeszkolić jakby edytora, żeby on sam robił to, co ja teraz, czyli no poszukiwanie tych różnych kontów marketingowych, literacji, kreacji i żeby sam jakby sobie działał z tym tomatem.
I trzecie to statyki, które też uznaliśmy, że są wampirem, no bo tyle o ile ja jestem w stanie ich zrobić dużo, na przykład w ciągu dnia, jak usiądę tak naprawdę.
Przedwczoraj workowaliśmy na to, nie?
Tak, to że, no jestem w stanie zrobić 150, 200, naprawdę okej statików, które sprzedają.
Dziennie.
Tylko, tak, tylko że, no to wtedy zajmuje cały dzień.
To zajmuje coś? No trochę.
Mamy, czyli teraz tak, mamy edytora, mamy dziewczyna do usługi klienta.
Dobra, to może spójrzmy sobie to, czekajcie, jak wygląda zespół? Jesteście, albo zróbmy taką strukturę. Jesteśmy my.
Tak byście wy.
To my.
Czyli jedna kreska, druga kreska.
Co jest dalej?
Mamy graficzkę.
I te osoby kontaktują się z Wami wszystkimi? Czy macie podzielone te osoby?
Kontaktują się z nami, z nami, no mamy grupki zrobione. Oddzielne do każdego członka zespołu.
Oddzielna. Alek i Oskar, dobra. Oskar, Alek właśnie, bo nie pomyliłem was. I jest, dobra, kto tu jest?
Słucham?
Pierwsza osoba.
Graficzka.
Graficzka.
Dobra, dalej.
Montażysta.
Montażysta.
Obsługa klienta. No i teraz może, znaczy nie może, a na pewno na okres testowy pod koniec sierpnia młody talent do ujścia.
Strony produktowe, dodawanie produktów, research w sumie też w momencie robienia.
Dev?
Nie wiem jak to też, możemy tak go określić, no bo on nie będzie miał dużo na pewno pracy, no bo zaczyna studia, więc... Na jakimś tam part time'ie.
Tak, na part time'ie I jaki macie największy teraz problem z zespołem?
No tego, że nie działają w sumie na własną rękę. To jest to.
Brak automatyzacji zespołu.
Brak automatyzacji, żeby to, no nawet z tym testowaniem iteracji, kreacji.
Czyli graficzka.
Graficzka i edytor. Edytor będzie robił wideo, graficzka będzie... Chcieliśmy bynajmniej, żeby robiła statyki. Ja bynajmniej miałem taki pomysł, żeby awansować im na pozycje. Bardziej media by era i żeby rzeczywiście nam żeby ustalić sobie np. co tygodniowy zestaw grafik który musimy mieć jakby żeby po prostu było 15 20 konceptów tygodniowo które możemy puścić na dany produkt i one są gotowe. Niekoniecznie żeby to robić na bieżąco codziennie tylko żeby co tydzień w poniedziałek np. były gotowe żebyśmy ja np. z Oscarem mogli się na to spojrzeć zaakceptować. Potem edytor dalej to puszcza.
Grafik liczy się jak. Działa na part-time, full-time, per-project.
Jest na zleceniówce aktualnie. Czyli per-project. No, jeżeli tak.
Chcemy to zmienić, bo na razie jest...
Jak wprowadzamy jakiś nowy produkt, prosimy ją, żeby zrobiła grafiki na dany produkt, no i wtedy potem ja wstawiam ten produkt na stronę, puszczam reklamę, żeby zrobił edytor.
Albo projekt opakowania.
Albo projekt opakowania.
Ale ona działa per zlecenie, w sensie... Tak jest, per zlecenia, per zlecenia. Czy Majk już stał w fotę, jest u was bardziej zaangażowany w zespole, czy działa na pięciu projektach?
Nie, nie, per zlecenia. Per zlecenia. Per zlecenie.
I nie pracuje nigdzie indziej z tego, co wiemy studentkom.
Super, czyli moglibyście ją bardziej zaangażować.
Moglibyśmy, moglibyśmy.
Jakie macie pomysły na jakbyście mogli ją bardziej zaangażować?
Mam coś takiego jak zrobiliśmy z naszym edytorem, czyli wcześniej to było też per zlecenie, płaciliśmy mu za każdą minutę z edytowanego wideo. Teraz daliśmy mu stałą stawkę plus... procenta od przychodu. Pół procenta od przychodu jego reklam, które on rzeczywiście sam stworzył, od samego konceptu pozyskania contentu. Jakby wszystkie reklamy, które on zrobił, są rzeczywiście rentowne i dają nam zyski, no to mamy pół procenta od przychodów.
Czyli teraz można powiedzieć, że wasza struktura działania jest taka, że są osoby, które... To też dla mnie bardzo ciekawy model, w którym wszyscy macie z nimi kontakt. Jakby można było podzielić, że na przykład ty masz kontakt z grafikiem, ty tylko z wideo, którym jest łatwiejsza odpowiedzialność, ale to zaraz dowiedziemy. Ale na ten moment wy dajecie im zadania.
Tak jest, no.
Nie dajecie im celi.
Tak i nie mamy też narzędzia żadnego, które by rozdelegowywało te zadania na zasadzie, że nie trzeba za każdym razem do kogoś pisać i czekać na odpowiedź i tak dalej.
Dobra. Mamy tu osobę tego grafika. Celem graficzki tak naprawdę na koniec dnia jest to, żeby znaleźć winery w postaci reklam.
w postaci reklam, no i też robić grafiki produktowe. To jest... Tylko jedno i drugie nie zajmuje jej dużo czasu, bym powiedział.
Więc ja to, co wam rekomendował, to niekoniecznie, żeby to, żeby trochę zmienić myślenie tych osób, bo one teraz działają jak typowi osoby wykonujące konkretne zadania.
Tak jest.
Wy im to zlecacie, więc tracicie ze sobą czas.
Trochę jak freelancerzy działają.
Tak. A zmieńcie myślenie tego na cele. Co byłoby największym wygranym? Trochę was pochallenge'uje. Co byłoby największym wygranym dla was w przypadku tej graficzki? Z czego byście byli najbardziej happy? Gdyby coś się wydarzyło w tej pracy?
Gdyby była coś tematycznego. 15-20 konceptów tygodniowo na dany produkt, albo na ewentualnie serię produktów, żeby były gotowe do pustzenia. Głównym celem by było, żeby rzeczywiście wygrywające kreacje, statyki... Dobra, super.
Czyli wygrywająca kreacje.
Na, no nie wiem, powiedzmy 4 tygodnie w miesiącu, no to było 80 konceptów na dany produkt. Z 10-20% z tego były kreacje, które rzeczywiście są rentowne.
Dobra. Super, że to powiedziałeś. Czyli jej celem... Każda z tych osób powinna działać na konkretnych celach, które musi spełnić i powinna mieć większą odpowiedzialność. Przy układzie grafika takiego wam się najbardziej będzie opłacało, jak ta osoba będzie robiła najlepsze kreacje, najtańsze kreacje. Więc nie będzie osobą, która będzie wykonywała tylko zadanie, tylko będzie myślała, co zrobić, żeby ta kreacja była tańsza. I system, w którym powinniście działać, to jest na samym początku bardzo proste. Każda z osób, która powinna być u nas w zespole, powinna mieć konkretne KPI-e. Liczbowe, mierzalne, w wyniku jej pracy. I to nie muszą być rozbudowane KPI-e, ale w przypadku takiej graficzki może być jeden KPI. Słuchaj, jeśli zrobisz w tym miesiącu, nie wiem, dwa, liczba nie ma znaczenia, dwa, trzy, cztery winery, to za każdego winera masz bonus. Chodzi o to, że jeśli rzucicie komuś cel, w zasadzie do zrealizowania, to ta osoba zmieni trochę myślenie. Ona nie będzie wykonywaczem zadań, tylko ona będzie myślała, co muszę zrobić, żeby osiągnąć na przykład winery.
Mieliśmy takie samo myślenie właśnie z Maczkiem, z naszym montażystą i dlatego daliśmy mu procent.
Ale procent nie wydaje mi się tak bardzo motywacyjny. Bonusy byłaby lepsze.
Od przychodu.
A jaki on ma wpływ na przychód?
Bo tak, na razie mieliśmy tak, że my robiliśmy skrypt, dawaliśmy do Maczka i była robiona reklama. Ale teraz zrobiliśmy z tego właśnie całe stanowisko, żeby trochę z tego odejść, czyli skrypt teraz, czyli cała analiza i skrypt jest po jego stronie, zrobienie tej reklamy i opublikowanie jej.
Okej, fajnie, tylko że na koniec dnia To może być jeden z celów, jak najbardziej i tak samo jest w DAG-u, że jedynym celem, który jest taki niemierzalny per stanowisko jest ten obrót, który generujemy, ale cele powinny być mierzalne per dane stanowisko, czyli Muszę znaleźć lukę, jak największego wkładu ktoś może włożyć i jaki on zobaczy autka.
No to mamy 90 reklam miesięcznych, tak to było?
Ale to jest ilość. Zobacz, żebyśmy się zrobili, bo ilość to dalej jest na zasadzie robię, robię, robię, robię.
Dokładnie, a chodzi o... W reklamach teraz, przynajmniej w dzisiejszych czasach, chodzi coraz bardziej o jakość. Jeszcze te półtora roku temu ilość mogłeś ujść.
Tak, można było w skalę ujść.
Więc liczby są randomowe, ale w przypadku grafiki i wideo powinniście powiedzieć, hej, słuchajcie, interesują nas 2-4 winnery. To tak samo jak ja np. robię podcasty, to ja nie mówię Łukaszowi, nie wiem, zrób mi pięć różnych tytułów czy miniatur na podcastu. Mnie nie to interesuje. Ma być 7% CTR-a na podcastach, na YouTube. I to jest cel, do którego to ciąży. I to już ktoś sam musi kombinować, ile powinien tego zrobić, jak powinien to zrobić, co powinien zrobić, bo jemu na koniec powinno zrobić na jakimś mikro celu, który osiąga firma, który się potem przy... przy... przy nie przesłania, tylko... No co? Przy... Nieistotne. W mikrocele tworzą duże cele.
Jak to mój tata mówi, jak zapomniałeś, to znaczy, że nieważne.
Więc zmieniłem perspektywę i porozmawiał sobie u siebie w zespole typu większe bonusy od wygranych liczb, które ktoś ma realny wpływ. Grafik i wideo mogą mieć realny wpływy. Procent przychodu spoko, ale to wy na koniec dnia wybieracie produkt.
To prawda.
To wy na koniec dnia ustalecie reklamę.
Tak jak mówiłem, to tak straciło sens troszeczkę, jak to powiedziałeś.
Czyli staramy się z zadaniowości przejść w cele. I jak jest cel, to wtedy was już nie interesuje jakie to wygląda zdanie, tylko konkretne cele. Masz jakieś narzędzie do spisywania tego? Przy tak małym zespole, szczerze, to ja bym użył jakichś Notion, Asany, Pickup'a.
Tak, żeby oni też mieli do tego wgląd.
No to Notion, albo Asana, albo ClickUp.
Korzystaliśmy kiedyś z Notion.
Tak, ale w sumie moglibyśmy do tego wrócić, to był bardzo spoko software.
Albo ClickUp był spoko, ale był drogi bardzo.
No wtedy tak.
No to zobaczcie sobie Asana albo ClickUp, to są najprostsze narzędzia i wtedy spotykacie się z takim zespołem i to jest też bardzo ważne. Jak macie ten zespół, czy wy są spotkania całościowe? Nie tylko solo.
Indywidualne.
No właśnie. I teraz, żeby to działało w całym jakby ekosystemie, to powinniście robić całościowe spotkania, nawet w tym raz miesiącu powiedzieć, hej, słuchajcie, naszą misją dalej jest pomaganie innym. Chcemy takie i takie rzeczy wprowadzić. Powiedzieć na tym spotkaniu, że każdy z was ma takie i takie konkretne cele i wy wszyscy macie tak naprawdę realny wpływ na to. w którym kierunku my płyniemy, bo teraz działacie na jakichś mikroorbitach i satelitach.
Za dużo zależy od nas bezpośrednio.
Myślę, że to jest pomysł, żeby zrobić w ogóle takie spotkanie integracyjne, bo żaden z pracowników się tak naprawdę nie spotkał, wszyscy robimy...
All hands meetings, czyli raz w tygodniu. U nas to jest, u nas to wygląda w marcu osobiste, no bo to jest wszyscy w rozjazdach. U nas to jest spotkanie, w którym raz w miesiącu, raz w tygodniu spotkamy się w poniedziałek. Każda z osób mówi, jakie w tym tygodniu rzeczy wykonuje. Przechodzi produkt, marketing, wszyscy przechodzą po kolei. Ja też przechodzę, mówię, co robię. Na przykład, że nagrywam podcast w tym tygodniu. I w piątek mamy spotkanie, z którego każdy się rozlicza. Mówi, zrobiłem to, nie zrobiłem, status w toku. I wtedy wszyscy widzą, że ich działania mają większy sens, popychają większą rzecz do przodu.
Odpowiedzialność grupowa wtedy.
Dokładnie. Czyli w zespole, dwie rzeczy, które bym zapisał, to jest tak. Zmiana formatu spotkań. za implementowanie prostego narzędzia i zastanowienie się, jakie cele konkretnie mogę dać osobom, które są u nas w ekosystemie. Ja też załączę wszystkim dokument. Jest jeszcze taki, co się nazywa system odpowiedzialności w e-commerce'ie i tam są wszystkie stanowiska, akurat to jest organizacja 100 milionów plus, ale to nie ma znaczenia. Biuro obsługi klienta, na co może mieć wpływ? Na przykład na opinię, na czas odpowiedzi. Jak wyznaczacie każdy z osób taki jeden, dwóch celi, i wtedy ludzie przynajmniej wiedzą, że mają konkretny wpływ na coś, a nie tak, że działają w zasadzie, dobra, szef powiedział, zrobiłem to, czytam to. Więc w przypadku zespołu, wprowadzenie takich krótkich calli, dokument wam, udostępniamy wam z tym wszystkim dokumenty, jak wygląda taki brief. To jest prosty Excel z All Hands Meetings, ktoś się tym zajmuje i działacie po prostu w małym zespole, ale wszyscy widzą, po co to jest. Jeśli jesteś founderem e-commerce z solidnymi fundamentami i chcesz skalować w dzisiejszym rynku, nie rób tego sam. Na tym etapie biznesu kluczowe jest to, w kim się otaczasz i skąd czerpiesz wiedzę do kolejnych decyzji i kto wspiera Cię w tym procesie. Dokładnie o tym jest Master e-commerce Hub, czyli mastermind, którzy wchodzą na wyższy poziom dzięki dostępowi do ponad 1 miliarda złotych wspólnego doświadczenia i wiedzy. W środku dajemy członkom notacje zestaw strategii, frameworków, narzędzi sprawdzonych przez realne biznesy, a przede wszystkim dostęp do właściwej sieci innych founderów e-commerce'owych, dzięki czemu skalowanie staje się strategiczne, a nie oparte na intuicji i zgadywaniu. Przestań działać w pojedynkę i marnować swój cenny czas oraz kapitał próbując rozwijać wszystko samodzielnie. Nie musisz już tego robić. Niestety nie mogę zagwarantować Ci miejsca, bo aplikacji jest więcej niż jesteśmy w stanie osób przyjąć, ale zawsze możesz spróbować. Link ze szczegółami do Master e-commerce Hubu znajdziesz poniżej. No, więc grafika, wideo, winery. Z boku myślę, że jakby jeden KPI można byłoby dać i... Z bokiem może być problem, ale to... Z bokiem może być problem. No, to... To nas liczy nawet od jednej, dwóch osób na początku. Żeby po prostu wtedy... Wtedy jest większa motywacja. Większa odpowiedzialność. Nie, że zrób kreację, jak ja uważam, tylko sama... Ta osoba musi wykminić, co zrobić, żeby osiągnąć cel.
No dobra, to tutaj w tym kminieniu jest jeszcze jeden duży problem. Lana nie mówi i nie myśli po polsku.
Graficzka nasza.
Graficzka.
Ale jest bardzo mądrą dziewczyną.
Bo wiesz, dlatego podchodziliśmy do niej zadaniowo.
Kopii.
Tak, dlatego, że boję się, że jak jej damy wolną rękę trochę, to nadal i tak będzie musieli robić to, co robimy, czyli kontrolować, sprawdzać i tak dalej.
Sprawdzać tak, możemy weryfikować.
Ja już gotową pracę niby.
Ale np. Jerry, który u nas działa w zespole, jest, po angielsku gada, rozumie polski, ale nie jest aż tak superbiegły i ja im nigdy problemów nie powiem.
Ja myślę, że to jest jakby do odrobienia.
I myślę, że przy Waszym obrocie zrobimy jakieś jedno spotkanie, nawet jakieś śniadanie zespołu, żeby ludzie się poznali. Żebyście nie działali na takich orbitach, że jesteście Wy, ileś tam osób wokoło, nikt tak naprawdę nie wie po co to robi.
Nie wiedzą o swoim istnieniu na przykład.
To nie musi być, to być na przykład w dwóch, trzech osobach już warto jest robić, po prostu bliżej ludzi.
Już myśleliśmy o tym, to też był jeden z pomysłów niezrealizowanych.
To był pomysł, który mieliśmy jeszcze w poprzednim roku. Mieliśmy taki super obrót, to na pewno coś myśleliśmy, że w styczniu albo może w lutym ogarniemy, ale styczeń, luty wcale nie było tak ciekawe, jeżeli chodzi o... Było tragiczne. Dokładnie.
I ja bym do zespołu HAL nic więcej nie dodał, bo to są takie dwie zmiany, które moim zdaniem będą kluczowe. Czyli wprowadzenie G3, spotkań pół godziny, w poniedziałek, pół godziny w piątek, jednego narzędzia typu notion na sana, zastanowienia się nad KPI-ami nawet dla osób, które są u was najistotniejsze na ten moment, czyli osoby, które zajmują się całą waszą strategią, którą określiliście metą.
Dokładnie.
Słuchaj, ale coraz lepiej już znamy tą metę.
No tak. Ja uważam, że to jest w ogóle foundation, którzy wywodzą się z marketingu i z produktu na starcie, mają najlepszą przewagę potem, bo potrafią weryfikować pracę innych. Ci, którzy nie wejdą nigdy głęboko w marketing, zawsze będą goleni na łyso.
No przez agencję.
Ja to jak zaczynałem, to chyba z 70 produktów przetestowałem, żeby niczegokolwiek mi wsiadło.
No właśnie. Czy do zespołu macie coś w głowie, o czym się chcieli zapytać?
Mamy obsługę klienta, jest graficzka, to wiemy. To samo wprowadzimy do montażu i to samo wprowadzimy teraz młodego. Zastanawialiśmy się, czy jest nam, ale obstawiam, że nie, ale nie wiem, czy jest nam potrzebna taka osoba, taki łącznik ogarniać, żebyśmy my się zajęli strategią trochę bardziej i faktycznie zaczęli myśleć nad tym, a żeby tą pracę ktoś sprawdzał jeszcze i nam raportował. Żeby jeszcze był jakiś łącznik tu pomiędzy. Taka fajna, ogarnięta osoba. Taka Kinga. Kinga jest super.
Kilka osób chciało Kingę zaprosić do swojej firmy. Z MasterHub'a, ale...
Nie ma opcji. Nie dziwię się.
Czy jest taka osoba potrzebna? Ja bym w ogóle zaczął od tego, dlaczego te wszystkie osoby są pod Wami wszystkimi. Jaki jest Wasz podział między Wami? Bo to jest dla mnie ciekawe. Jak wy definiujecie swój rolę odpowiedzialności?
Różnie. Różnie, jak jest to jest.
No dobra, a co w przypadku, jak jeden z was będzie uważał, że pracuje więcej?
Już było tak, to między nami my się nie pokłócimy o to.
Ogólnie to jest też dosyć ciekawe, bo my się znamy z 8 lat będzie, ale nie mieliśmy jakiegoś takiego super kontaktu, po prostu się znaliśmy. I pewnego razu się spotkaliśmy i pogadaliśmy, uznaliśmy, dobra, chodź, zrobimy coś razem. No i robimy tak dwa lata razem.
Mieliśmy takie rozmowy, ja może na początku, bo przez to, że jak działałem sam na początku, to jakby Oskar dołączył do mnie, to miałem może na początku troszeczkę poczucie, że no może ja troszeczkę więcej robię, dlaczego ja mam się dzielić? Ale pogadałem potem o tym z Karem i jakby trzeba po prostu zdać sobie sprawę z tego, że gramy do tej samej bramki. Ja nie mam ochoty go też... Od zawsze chciałem mieć wspólnika.
Jesteś w związkach?
Ja nie.
Nie.
No właśnie. I ja bym zastanowił się nad jedną z tych rzeczy, które ja obserwuję. I słuchajcie...
Ale słuchaj, wiesz, my przez dwa lata współpracy nie mieliśmy żadnej kłótni. W sensie mieliśmy kłótni, ale one były na zasadzie...
Oczywiście, ale dla dobra w ogóle zespołu warto byłoby sobie wydzielić takie dwa, trzy... I to jest generalnie też w tym dokumencie system odpowiedzialności. Zobaczcie, jakie w ogóle są odpowiedzialności. To jest na dużo organizacja, ale możecie sobie z tego wyciągnąć. Nie musicie teraz tak głęboko w to wchodzić. W sensie, to nie jest powiedziane, że jedna i druga osoba musi zajmować się tą strategią. W sensie u nas w zespole zawsze ja będę odpowiedział na strategię, a na przykład za operacyjność już druga osoba. Więc ja bym Wam wyrekomendował, fajnie, że działacie sobie dwójkę, zrobicie jakieś fajne wyniki, zastanówcie się już na tym etapie, W czym kto jest dobry, czy wszyscy potrzebują mieć kontakt z tymi wszystkimi, czy nie warto by się było jednak może podzielić i jedna osoba, żeby miała, no oczywiście łącznik, jak czujecie, że macie na to revenue, jak najbardziej, ja mam nazwę takim spinającym project managerem, jak najbardziej. W obecnej sytuacji zastanowiłem się i tak tak, co docelowo jedna osoba chce robić, co druga i nie musicie wszystkiego robić wy dwójkę razem. Jeśli ktoś poświęca więcej czasu na metę, to ta droga może być bardziej strategiczna. Między sobą warto byłoby siąść, dogadać się, zastanowić się. Zobaczcie sobie, jakie są systemy odpowiedzialności, jakby wam ta sprzedaż rosła, żeby zobaczyć już teraz, w czym kto chce być dobry.
Gramy do tej samej bramki, ale niekoniecznie w tej samej drużynie.
No... Powiedzmy, nie? Ja jestem mega słabym w operacyjności. Kiedyś byłem dobry, lubiłem to.
A co wg mnie Januszko i Oskar? Tu tak by operacyjność... Więc siądźcie sobie
we dwójkę, przecież jak będziecie mieć to spotkanie strategiczne, zastanówcie się, dobra, działa to jak działa, chcemy to jakoś ułożyć w strategię, zastanówmy się w ogóle, czym ja się bym chciał zajmować w tej firmie, czym się nie chciałbym zajmować i dlaczego nam ten łącznik byłby potrzebny. Jak byście tego łącznika chcieli, to zastanówcie się, jaki KPI miałby ten łącznik. Czy to byłoby 100% realizacji wideo, 100% realizacji grafik, żebyście wy nie musieli tego pilnować na przykład?
Na przykład, no.
Zostawiam to na razie jako rozkminę.
Puścisz nam to w agendzie później?
Tak, wszystkie puszczę wszystkim. Ja chcę robić odcinki over delivery, czyli dajemy na maksa wartość. Tak samo jak Mastery Comores Hub chciałem powiedzieć. Tak jak Alex Hormozy. No to jest strategia, uważam, która jest... Daje na najwięcej, jak dajesz. Super wartość darmo.
Daje na najwięcej, bo to się zastanawiałem potem, a co jest w jego płatnym...
Wyjazdem do Marberii.
Wyjazdem do Marberii. No, dobra, dobra.
Lecicie?
Jeszcze... Dopiero wczoraj widziałem powiadomienie wieczorem.
Pierwszy czwarty. W ogóle nie jest zorganizowany. Po prostu ja tam jestem miesiąc, więc ja widziałem, że zaproszę innych founderów i...
W Marberii nigdy nie byłem jeszcze.
Super. To jest moje ulubione miejsce.
A to jest obok Malagi, nie?
Tak.
A tam z Malagi, z Łodzi są loty do Malagi.
Tak, tak.
Tak w ogóle blisko, w sensie super ciepło, blisko. Uważam, że naprawdę bardzo fajne miejsce do funkcjonowania. Może gorzej do egzekucji i pracy, ale...
Moglibyśmy się trochę wyciszyć od dotrzców i telefonu.
No, ja już mam dość wyjścia.
Taki był w ogóle plan tego wyjazdu, bo to Sergiusz właśnie z Master Huba powiedział, że on był na wyjeździe i nie było tam telefonu tydzień.
A ja byłem na tym ławinarze.
No i ja mam taki plan, żeby właśnie
Wyciąć się.
No, żeby wyciąć wszystkich.
Ja też miałem taki okres, kiedy w ogóle telefonu nie używałem przez tydzień, to powiem Ci, że jak pójdziesz w naturę i widzisz, to jest takie szczęście, jakie człowiek czuje, to naprawdę...
Najlepsze jest, albo jak na szlak pójdziesz i zostawisz telefon po prostu, wiesz.
To może trochę o pieniążkach porozmawiamy?
No.
Oczywiście, że... Mówisz, masz.
Revenue. Dobra. MediFree. Przejdę sobie w waszą stronę. Na koszyku macie jakiś... Widzicie produkt dodatkowy, tak?
Tak, apps są.
Dobra, no ja wejdę i trochę tutaj was skontruję z kilkoma leczami. Może będę coś widział nawet.
Dobra.
Widzisz czy nie?
Tak, tak, widzę.
Żeby nie wyjebał. Nie wyjebał, nie wywalił ekranu. Kiedyś dużo przeklinałem jak budowałem markę osobistą na starcie. Myślałem, że to jest fajne USP. Potem się okazało, że sponsorzy tego jednak nie lubią.
Trzeba uważać.
Chciałem brutalnie wejść w tą komunikację, ale to nie był dobry pomysł. Macie swój produkt. Widzę dwie strategie, które bym zapisał. Jedna to będzie pajączek.
Czyli darmowa dostawa od zamówień powyżej?
Pajączek, a drugie to product page. I zaraz to rozwinę. To jest tak, że jak ktoś z Was produkt klika, no to ma możliwość kupienia dwóch, trzech. Zastanawiające dla mnie, kto by chciał kupić w ogóle dwa, trzy...
Czasami ludzie kupują właśnie. Czasami nawet ludzie kupują te trzy sztuki.
Tak, nieraz tak jest, że nie wiem, też dla...
Ale to jest procent.
Dla kolegi, żony, męża... Bardzo mały procent.
Okej. Dobra, dalej do koszyka. Tu są te... Tak jest. I coś z tego wam wpada, powiedzieliście.
Coś tam wpada. Tak codziennie są, tak z dwa zamówienia, powiedzmy.
Dobra. To tak. Kilka rzeczy przed. To jest coś, co my w Daglu zaimplementowaliśmy i pokażę wam coś, co mamy zaimplementowane, co dobrze działa i też pokażę wam coś, co mamy zaplanowane i co uważam, moim zdaniem, by miało... Sens? Duży sens.
Dobra.
Dobra, jedźmy z tą torobeczką. Mam jeszcze nowości. Jeśli chodzi o cross-sele, up-sele, przyjmijmy na początku strategię pajączka, czyli na czym to polega. Dajmy możliwie dużo punktów styku, żeby ktoś ten produkt dolał do koszyka. U was na ten moment ten punkt styku jest tylko i wyłącznie na side-baskecie. Tak naprawdę powinno zacząć się to już dużo wcześniej, czyli na stronie produktu. To jest jakby jedna rzecz, czyli kapsele powinny być już dostępne z kategorii możliwości rodzania ich, jakby jak ktoś przegląda produkt, te opinie, etc. No ta jest wyprzedana akurat, ona nie może być wyprzedana, bo jest się ostatni dzień sprzedaży. Muszę napisać do zespołu, czekajcie.
Zastanawiam się nad tym łącznikiem, bo tak że tak, jakbyśmy mieli łącznika, Co my byśmy robili? Oprócz researchu, no bo to wiadomo.
Trzeba by było wrócić nawet do strategii, nie?
Miałbyście mnóstwo czasu na rozkminne strategie. W sensie, czym się powinien zainteresować founder Waszym zdaniem na koniec dnia? Docelowo. Tylko musisz uważać na tę swoją rączkę i mikrofon.
No właśnie strategią głównie.
Z zarządzaniem ludźmi to jest jedno.
Z zarządzaniem ludźmi to przede wszystkim, no i wyznaczeniem celów tych ludzi. I pilnowanie tego. Znaczy mówię, że niekoniecznie pilnowanie, masz na myśli asystenta, który to pilnuje.
Z zarządzaniem, budowaniem zespołu, kultury. To jest jedna rzecz. Druga, pilnowaniem cashflow. I trzecia rzecz?
Kontrolowanie. W jakikolwiek sposób.
To kontrolowanie to nie musi być przez nas. Przez KPI, może przez kogo. Jak jest mniejsza organizacja możecie wy to również sprawdzać. Dobra bo zmieniliśmy wątek ale mi się wydaje że warto żeby ten kolor nie jest wyprzedany. Nie jest. Dobra no i tu jest ta nasza torebeczka więc jedno miejsce to są te apsele czyli na stronie produktowej. I teraz to co jest ważne co u was zobaczyłem. Słuchajcie wy macie które dodaliście na koszyku, tylko zwróćcie uwagę na jedną rzecz. Kwota 299 zł. Jak myślicie, ile procentowo powinien kosztować upsell, crossfell, żeby był często elodowany?
10-20.
10-20 dlaczego? Złotych?
Procent wartości.
10-15. My to testowaliśmy dwukrotnie, czyli 10-15% To jest coś, co ludzie na szczęście dodają do koszyka.
No tak, a u nas Absel 300.
No właśnie.
Ten jest najczęściej wybierany, no bo to jest najniższa wartość tak naprawdę. Mamy jeszcze jeden taki produkt Medisoft. Ludzie często dobierają to do koszyka, a nie ma tego w Abselach na przykład.
No nie ma. Ale to zaraz do tego dojdziemy, że tego nie ma. Czyli tak. Po pierwsze zastanówmy się, w ilu miejscach można zainplementować ten upsell. Strona produktu to jest jedno miejsce. No i widzicie, mamy tutaj nawet specjalnie dodane, że to jest najtańszy produkt. Dopiero potem są te droższe, ale i tak są dużo tańsze niż korowy produkt. To jest, no zobacz, 20%, bo akurat to teraz jest w premierze, więc jakby dodaliśmy te większe. To jest jedno miejsce, ale ktoś mógł tego nie zauważyć, mógł to przeoczyć, więc jak ktoś dodaje do koszyka u nas
produkt, to też ma w koszyce drugie opcje.
To na popupie jest kolejna możliwość upsellu i tu już nawet innych produktów. Czyli jest jakby jakiś konkretny, w sensie cała struktura naszych upsell jest zrobiona tak, że jest kilka różnych produktów w różnych miejscach. Produkt, drugie miejsce to jest, co? pop up, ale ktoś nie dodał tutaj skacze dalej po stronie i w końcu ląduje na baskecie Kolejne miejsce i kolejny inny produkt.
I pop-up? Dopiero po pop-upie jest side-roll.
No bo zobaczcie, tak. Dlatego mam inne, bo po pierwsze nie wiadomo, jak to będzie miało intencje radania. Ktoś może w ogóle nie wejść na personalizację, ktoś może w ogóle nie dotrzeć do jakichś kosmetyczek tanich, a tak ja pokazuję mu na ścieżce tak zwanego pajączka kilka punktów z tych, co mógłby dodać. I może trafi w jego gusto nie za pierwszym, ale za drugim razem. No i coś, co nam najbardziej zbustowało V, czyli darmowy gratis. I na czym to polega? Jest coś takiego...
Kosmetyczka za grosz, okej.
Chodzi o co? Pajączek to jest jakby jedna strategia AOV. Druga strategia to jest produkt, o której zaraz trochę pogadamy. A trzecia strategia to jest, my to wprowadziliśmy rok temu, to jest... Dobra, mamy średni koszyk, 570, załóżmy, nie? Co zrobić, żeby mieć 600? Dobra, no to rozkminimy, rozkminimy. No może spróbujmy ustawić o 600 odblokowany jakiś gratis coś, co jest tanie w produkcji, kosztuje nas, nie wiem... mało, a można było to dodać do zamówienia. I od kiedy daliśmy możliwość? takie kosmetyczki, która normalnie kosztowałaby 129 zł, ale u nas jest robiona z takich też materiałów, które mamy w pozostałości, w sensie to są pełnoprawne, jakościowe materiały, to ludzie zaczęli dawać te produkty, bo mieli jakąś motywację do dania produktu, większą. Czyli jeśli średnia i koszy były 570, to jest akurat droższy produkt, to nie jest dobry przykład.
Czyli od razu wyszli z tym.
Jest jakby jakaś, jakaś motywacja, żeby dodać to. Więc zastanówcie się w waszym przypadku, czy moglibyście zrobić coś taniego, małego, żeby się wrócili w koszta tego produktu, Super.
Już miałem zresztą go, ale nie zrealizowaliśmy, bo u nas masażery i jakby te wszystkie jakieś przypadłości, które masz, jakieś bóle i tak dalej, no to zazwyczaj leczy się na różne sposoby, ale wspomaga się zimnym lub ciepłym. Więc z produktów, które są tańsze i ogólnodostępne, zastanawiałem się, czy nie dodać do Abselu na Medifree plastrów chłodzących i grzejących. bo jest to produkt, który mógłby być w tej cenie, którą mówisz, czyli te 10-15%, jest to produkt, który jest niezbyt drogi w pozyskaniu.
Masi, kremy, collagen.
Takie rzeczy.
Super. Idąc dalej, przechodzę do kasy, to też jest miejsce na Apsele.
Tutaj niestety w wersji Shopify, którą mamy...
Albo nie macie plusa tego?
Ale mamy teraz za darmo plusa do zgarnięcia. W Shopify nam wyszła wiadomość, Bardziej chodzi
mi o ideologię, nie? W sensie, jakbyście mieli na przykład więcej produktów, to jeszcze możecie się kombinować, tak jak my na przykład robimy, to już dla Was słuchaczy, czyli my często też informacje o upsellach dajemy tutaj. W ogóle strona kategorii jest ciekawym miejscem, gdzie można przemycić ciekawe informacje z przerażowe. To akurat teraz nie jest informacja w App Store, bo w końcu przez sprzedaży, ale też porzucam to, że zastanówcie się, czy nie możecie zaimplementować po prostu szerzej Wasze produkty i nie muszą być te same wszędzie. Bo jak już coś raz doda, to nie ma potem możliwości wejścia w to głębiej. To jest strategia nr 1. Strategia nr 2 to jest coś, co będziemy teraz testować, co chciałem Wam pokazać. Pokażę Wam w przykładzie marki Doren Rose.
Znałam markę.
Tak, bardzo, bardzo znana marka. Oni sprzedają Deep Sleep Maska. I co oni zrobili? Masz możliwość kupienia tej pojedynczej maski, ale masz też możliwość kupienia czegoś co jest... Tu są akurat dwie maski. OK, ale to mogłaby być równie dobrze jedna maska plus jakiś zestaw. Jak ja to widzę, my tu się nastrojem będziemy robić następująco. Będziemy mieć jedną torebkę, która będzie kosztowała 599 i zrobimy zestaw, nie wiem, torebka Twoich marzeń w akompaniamencie. Nie wiem, to jest jakaś zgłupia nazwa, ale chodzi mi o to, że zrobimy coś, co będzie definiowało, że ta osoba nie będzie musiała przychodzić w pajączka, tylko dostanie zestaw, nie wiem, torebka wymarzona, dajmy na to tak ją nazwiemy. I w torebce wymarzonej będzie ten model torebki, będzie personalizacja, będzie... Ściereczka do pielęgnacji, czarm do torebki, breloczek i to wszystko będzie w zestawie, który będzie się ładnie nazywał, będzie podświetlony, będzie zestawem premium i będzie już zrobiona cena, zrabatowana, że bardziej się opłaca wybrać ten zestaw. nie będą musiały wyklikiwać wszystkiego samemu, tylko będzie upfront proponowali już im cały zestaw. Czyli np. w waszym przypadku mogłoby być to zestaw uzdrów swój kręgosłup, wrzucam nazwę, roboczą i kilka produktów dodanych.
Zestaw dekompresja kręgosłupa. Nie no, ale widziałem takie zabiegi właśnie już u innych sklepów.
To jest bardzo dobra strategia, nie?
Na Niemcy rozdajemy na przykład, albo na Stany jak próbowaliśmy, to mieliśmy takie coś, że na przykład dawaliśmy e-booka plus coś. Na Niemcy mamy na przykład e-booka plus taką piłeczkę do masażu. Jak wejdziesz na tą Medifree tylko kropka store.
Tak jest.
Kropka store?
Tak, kropka store, tak jest.
Teraz na Niemcy.
Tylko to jest bardziej jako oferta, bo produkt jako sam w sobie nie miesza to jakoś mocno.
Bo trzeba było to dobrze rozkminić, czy ebook faktycznie im pomaga, czy nie lepiej byłoby dołożyć jakieś dwa, trzy produkty dodatkowe, które realnie jakby... Na pewno by było
lepiej, no teraz już wiemy.
Nie ten, nie ten, nie ten. Trzeba wejść na Corella.
Na stronę startową lewą.
To?
Nie, nie, nie. To drugie. Tak. A nie, pierwszy.
No dobra, nie jest to aż tak istotne.
Nie jest to aż tak bardzo istotne.
Która strategia jest wam bardziej bliższa na ten moment?
Wydaje mi się, że druga opcja. Druga opcja. Szczególnie, że mamy produkt, który kosztuje 300 złotych. Dermową dostawę mamy od 400 złotych. Jak ktoś wydaje 300 złotych, 400 złotych też nie jest taki problem. Moglibyśmy od razu zaimplementować zestaw darmowej dostawy, powiedzmy, żeby już od razu darmowa dostawa była w... w koszyku, nie musiał ktoś dodawać.
Nie mamy problemu z tym, żeby dawać ludziom jakieś dodatkowe, no bo jakby to jest win-win, tak? Ktoś ma korzyść, my mamy korzyść i...
Tak, możecie to po prostu nazwać, w sensie idealnie było pewnie to zrobić w ten sposób, że nazwać ten zestaw jakby, jak konkretnie rozwiązuje problem. No macie problemy rozpisane, macie konkretną bazę danych o ten temat, no i jakby macie problem i że ten produkt jeden Nie rozwiąże na przykład w 100% problemu, ale jak już kupicie zestaw tych rzeczy, to wam rozwiąże cały problem, który aktualnie ktoś posiada. I problemami po prostu tworzyć potem te zestawy.
No my tak w sumie problemami tworzymy produkty.
Tak, tak, to wiemy. Tylko nie łączycie tego.
No nie właśnie. Nie.
A to jest łatwiejszy pieniądz na 100% niż doładowywanie kolejnych pieniędzy w metę. I jak tego nie naprawicie, to To prawda.
Bez większego AOV to w skali większej nie ma sensu.
AOV, ale też produktów per zamówienie.
To prawda.
To jest bardzo ważne. Idąc dalej, do tego AOV i Revenuum dolały się kwestie porzuconych koszyków i w ogóle imię marketingu, którego wy Nie mamy. Nie macie? No właśnie, powiedzcie mi jak to u was wygląda.
Nie mamy.
Dobra.
W sensie mamy, mamy na Omnisendzie zrobioną taką najbardziej podstawową kampanię, ale to jest Omnisend w ogóle na tym startowym pakiecie, w ogóle niepłatny, także ludzie rzadko kiedy nawet otwierają te maile i może procent odzyskanych koszyków to poniżej jednego procenta albo może jeden procent.
No ale to też od niedawna.
To też od niedawne.
Dobra. To jak wy odzyskujecie jeszcze klientów, którzy chodzą na stronę?
nie odzyskujemy. Ewentualnie moglibyśmy, moglibyśmy ewentualnie w jakiś sposób jeszcze odzyskujemy klientów, chociaż nie wiem czy możemy to wliczyć jako odzyskiwanie klientów, no to robimy różne reklamy do różnych poziomów świadomości rynku, czyli jak mamy klienta, który jest w fazie unaware, potem jest problem aware, potem jak już jest klient, który na przykład zdaje sobie sprawę, że jest ten masażer, jest jakiś inny, no to robimy reklamy, które są, dlaczego ten masażer jest lepszy niż inny, no to to
możemy to, Wszystko robimy kreacjami, tak naprawdę, właśnie tak jak rozmawialiśmy na początku, u nas się wszystko tutaj. Więc nawet jakieś rzeczy typu odzyskiwanie klientów, u nas wszystko się kręci wokół meta.
Dokładnie.
Wokół kreacji.
Dobra, a w tych kreacjach macie też testymoniale od klientów?
Mamy, w niektórych mamy, ale w tych świeżych takich to... Ale niekoniecznie.
Bo ja mam do tego e-mail marketingu potrzebę tak samo jak do remarketingu, czyli ten e-mail marketing na koniec dnia ma takie trzy kampanie, które są najistotniejsze. To jest welcome flow, jak ktoś chce zebrać rabat. Tą kampanię macie, czy macie tylko porzucone koszyki?
Tylko porzucone koszyki.
A ile osób was kupuje z rabatem? Czy nie ma u was rabatów na Instagram?
Nie ma.
Na Mr. Power jest. Nieraz kupują.
No ale nie mówimy tu o Mr. Power.
No dobra.
Ale tak, to nie, na Medifreenie.
To na pewno to, do czego podszedłem, to i tak, i tak na koniec dnia z tego ruchu, który pierniczacie w meta ogromnego, to starał się jak najwięcej maili, telefonów uzyskać. Bo po pierwsze te maile i telefony możecie wykorzystać na dwa sposoby. Chyba może tu sobie napiszę. Czyli to.
Trzeba przesunąć się.
No właśnie, bo już się tablica kończyła. A jak już to wydajecie, ile tam w tamtym miesiącu wydaliście? 140 tysięcy?
No 127 około.
No coś takiego około. W tym pliku do tysięcy.
No tak, to 127. To jest mega dużo pieniędzy, które wrzucacie na stronę. No to postawcie sobie też jako cel nadrzędny, na przykład tutaj, kto będzie do wybrania, chcecie odzyskiwać jakąś część, nie tylko i wyłącznie maila, ale też telefonów. No bo to też teraz, kogo szacuje z Robinsonem, na to jest jedno, ale narzędzia Marketing Automation pozwalają wysyłać też SMS-y, jak robicie jakąś specjalną promocję, np. Black Friday, wiadomości na Whatsappie, czyli kolejny punkt styku i wiadomości mailowe.
Instagram też, nie?
Instagram? W sensie...
Jak ktoś zafollowuje, to możemy ustawić jakiś flow, który ma kontroler.
Tak, ale ktoś musiał wpadać na Instagram.
No musiałbym sprawdzić, ile rzeczywiście procent ludzi wchodzi z Facebooka, a ile rzeczywiście wchodzi z Instagrama. Ale i tak takie ustawienie takiego flowu na Instagramie miałoby sens.
Miałoby.
Tak czy siak.
Bo to nie jest też jakoś czasochłonne, a potem testować to można podmieniać i tak dalej. I pod ten cel właśnie, o którym mówisz.
Też można. Ja najpierw skupię na samym początku na wyzyskaniu tych wszystkich danych, bo dużo kasy wydajecie. No i tak naprawdę powiem wam szczerze, że Na start, ja bym nie wrzucał w winomarketing, nie wiadomo jak dużo, w sensie, kreacji potem kontentu. Wy macie już gotowe jakieś schematy, które działają na mecie. Tak naprawdę to, co teraz należy zrobić, to przeforwardować je do Welcome Flow i do kampanii na porzucony koszyk, bo na koniec dnia Welcome Flow, ktoś wchodzi, dostaje jakąś serię maili, niech on dostanie serię maili o tym produkcie, jakieś testymoniale, to co macie na kontent, na produkt, product page'u, gdzie połowa osób nie doskrojuje do połowy, więc jesteście w stanie to wszystko przekonwertować potem w maile, to jest jakby jedna rzecz. Niech to będą, nie wiem, 4-5 maili otwierających, dających wartość, na samym końcu z jakimś jakąś sprzedażą, nic bardzo rozbudowanego. Tak samo porzucone koszyki. Trzy maile o porzuconych koszykach. Jeden z testymonialami klientów, drugi dlaczego to rozwiązuje problem. Trzeci na przykład z rabatem. I tyle. W sensie najwięcej pieniędzy w DAG-u dają te trzy sekwencje, czyli już jest trzecia, czyli welcome flow, porzucone koszyki i do tego jeszcze jest trzecia przy... U nas jest akurat taki newsletter weekly, ale to nie jest u was aż tak potrzebne. Więc ja bym skupił się na tym, ale pod to też starał się popiąć. kampanie whatsappowe, które mają wyższy open rate, nie są tak bardzo nachalne jak kampanie smsowe i mogą dobrze Waszej grupie konwertować. Bo to, że Wy do tych osób docieracie w postaci remarketingu na Facebooku, super, ale możecie do nich docierać jeszcze pod kątem Whatsappa, albo pod kątem... SMS-ów e-maili. To jest zautomatyzowane i na tym nie trzeba rocket science'u. Ja nie jestem fanem rozbudowywania ogromnych na Waszej skali systemów flow. Ja Wam podeślę, i osobom również, które tu są, niech wszyscy rozsądną wartość, takie flow u mnie jak wygląda, jak dokładnie je ustawić i co jest najbardziej istotne, bo trzy flow generują jak więcej pieniędzy na koniec dnia. Reszta to są... Tylko trzeba dobrze je ustawić, popracować nad tytułami i preheaderami. To jest najważniejsze tak naprawdę. Żeby był duży fokus na tytuły i preheadery. I to potem działa na automacie. I nie uzyskacie 20% koszyków. Ale z tego jednego uzyskacie 4. To w sumie, w skali Waszego biznesu, to naprawdę może być już jakaś konkretna liczba.
Mamy potem coś, na czymś musimy się opierać dalej.
Szlifować.
Jeżeli działa jakiś nagłówek, potem możemy zrobić iterację tego nagłówka i może któryś będzie działał lepiej.
Na koniec dnia wiecie, co działa w mecie. Wystarczy tylko i wyłącznie przekonwertować na działania... U mnie np. nasza seria Welcome Flow to jest nic innego niż to, co jest zaimplementowane na górze na Instagramie, czyli jak wejdziemy sobie na Instagram Daga, to Welcome Flow to są te same informacje, na które ktoś wchodzi i są przypięte, nie wiem... Opinie klientek, poznaj nas bliżej, 7 ciekawostek o DAG-u, jak powstało DAG, czyli to flow, które jest onboardingowo na Instagram, jest potem przekonwertowane w każde inne miejsce, bo nigdy nie wiemy, gdzie ten punkt styku z klientem będzie i to musi być w miarę uspójnione. I tyle. I kto nie ma rocket science'u?
No tak, nie wszyscy wchodzą na Instagram.
Nie wszyscy otwierają maila. Nie wszyscy będą uważni na waszą reklamę. Więc im będzie tego więcej, tym łatwiej po prostu dotrzeć do tych ludzi.
Tak samo jak z upsellami. Im więcej punktów, tym więcej czasu.
Co za tym idzie, zmniejszymy koszt pozyskania.
Tak.
No i ma to sens.
Dużo rzeczy ma sens, ale tych rzeczy jest dużo, więc będziemy musieli sobie zaraz na koniec zrobić takie podsumowanie.
Podsumowanka, no.
Ale jeszcze jest jedna rzecz. Brent.
Brent, no.
No, to jest w ogóle ciekawy temat, nie?
Brent i ten nieszczęsny UX-u.
Nieszczęsny to jest, wiesz... Dobra, no to powiedzcie, jak to definiujecie, ten Brent i co jest waszym wyzwaniem tutaj? Ja lubię Brent, bo się czuję w nim mocny, więc jestem ciekawy waszego zdania.
Przede wszystkim organiczny content, u nas totalnie go nie ma. No i wydaje mi się, że też ludzie np. jak wchodzą z Instagrama, wejdą na nasz profil i widzą, że jest poniżej nawet tych tysiąca obserwujących, to też zaufanie do marki jest zdecydowanie mniejsze, niż jakbyśmy mieli już powyżej tego tysiąca.
I my się skupiamy na produkcie.
Uważasz, że zweryfikowany profil na Instagramie też ma wpływ?
Nie do zmierzenia.
Nie do zmierzenia, no.
No ja mam zweryfikowane dobre, ale sociale słabe, tak byśmy to określili jako punkt.
Sociale słabe.
Dwa?
Brak obrandowanego nagrań. Nie mamy tak naprawdę brandu w naszych reklamach. Jest tylko produkt taki... Zwykły taki birol, nie? Od... Od... Chociaż w sumie niektóre... Brak twarzy? Brak twarzy, to na pewno.
No i niepełny branding, nie? Nie mamy obrandowanej całej linii produktowej. Tylko winery. I to nie wszystkie.
I to nie wszystkie.
Bo to jest ogromny koszt. Nawet tam na miejscu.
No tak. Co warcie jest najważniejsze w brandzie? Co dało wam największą wiarygodność? Jakie są wasze zdanie?
Według mnie social.
Mhm. Dlaczego?
Bo uważam, że bardzo dużo osób filtruje sobie tak. Opinie. Opinie na pewno.
Wasza target grupa myśli, że filtruje social?
Właśnie nie, mi się wydaje, że u nas bardziej z tym brandem będzie pokazanie...
Twarzy?
Może nawet nie naszej, użytkowników przede wszystkim. Czyli... Ludzi, którzy... Wiesz, bo my nie wykorzystujemy tego, że ludzie nam mówią wprost, że coś im pomaga. W ogóle tego nie wykorzystujemy. Jakby te komentarze, one się wykorzystują tylko pod względem tego, że jak ktoś zobaczy reklamę i wejdzie w komentarz, zobaczy, że tej pani to pomogło i pomyśli, kurczę, może mi też może pomóc.
A macie realne opinie od klientek wideo?
Tak.
A wideo nie mamy żadnego. Ostatnio zaczęliśmy dodawać...
Dlaczego nie macie wideo?
Nie prosimy nawet o to.
Dlaczego nie prosicie?
Ostatnio zacząliśmy prosić, ale nie otrzymaliśmy jeszcze żadnych. Może tak.
No, thank you cardem prosiliśmy, ale... Żeby
dostać opinie wideo, trzeba napisać wiadomość pośrednio, albo zadzwonić, trzeba pisać maila. My piszemy na Instagramie, w DM-ach i dlatego opinie klientek są przypięte u nas, realne, nie są to jakieś wyimaginowane, po prostu realnie ich prosimy. I to jest żmudna praca, ale mamy realne opinie, które potem bardzo dobrze też konwertują pracę.
No fakt. Tych ludzi, którzy sami z siebie już skomentowali, że im pomogło, no to oni jakby jest 90% na to, że będą chcieli coś nam dać.
Mamy takie zwykłe video.
Nawet zwykłe zdjęcia.
Czasami wystarczy rabat na jakiś produkt nowy, który jest dużym rabatem niepublicznym, wy na to nie musicie nad zarabiać, ale wy pozyskiwacie jakościowy content, więc jakby tym możecie się na pewno uwiarygodnić. W reklamach samych i na stronie również, że macie teraz jakieś trzy randomowe zdjęcia.
To już jest dosyć spory level.
Czyli UGC pozyskiwane manualnie, to jest jakby jedna rzecz.
tak zwany leverage.
To by miało sens. Szczególnie, że mówię, że ci ludzie sami piszą, więc jeżeli ktoś już włożył efort do tego, żeby napisać komentarz, to już
sami moglibyśmy się odezwać.
Albo osoba, która zajmuje się wideo mogłaby się odezwać, bo to mógł być jakiś API, żeby winnera wyciągnąć z tego. Albo bok.
Ja myślę, że bok, bo bok ma czas.
Tylko to mi się wydaje, że jedną osobę, klienta musielibyśmy
Tylko to obowiązuje mieć dużo czasu, nie? Nie jest to... to jest jakby gdzieś tutaj efekt pewnie dobry, ale czas dużo.
Czas dużo, ale jeżeli byśmy odlegalowali to zadanie, to rzeczywiście to by mógł być jeden z KPI-ów, które BOK by musiał robić, uzyskać na przykład parę wideo miesięcznie na dwa tygodnie albo od klientów.
Tak, to by było super.
Szczególnie, że u nas BOK robi ile teraz? Łącznie 30 godzin w miesiącu? No to jeszcze jest czas.
To jest w ogóle dobry pomysł, bo ja nie kminię, że to może być KPI dla Boku. U nas akurat KPI dla Boku jest taki, że te osoby, a też jest dobry lejek, raz w tygodniu do dziesięciu osób osoba z Boku dzwoni i pyta jak produkcję, czy jest zadowolona. Czyli taki customer experience mamy zaimplementowany.
Okej, no to czyli ty masz trochę na tej samej zasadzie tylko bardziej... Relacyjnie, a nie...
A w DM-ach na Instagramie potem już zbieramy opinie. No dobra.
No taki KPI też by był w sumie ciekawy, nie?
Ja myślę, że to byłby dobry.
No to może będę pisał do KPI Boku. Dobra. Nie pełny brand, z tym ha nic nie zrobimy, bo to zbyt kosztowne moim zdaniem będzie.
Bardzo kosztowne.
Więc ja bym to skipował.
Bardzo kosztowne szczególnie przy tych dużych opakowaniach, a te masażery mają takie opakowania. Niestety. I objętościowo po prostu potem to kosztuje wysyłka mega dużo też.
No, ja jednak bym skłaniał się i zaczął rozkminiać taką rzecz, że szukam jakiegoś czegoś, co ma szybki efekt i mało czasu, czyli budowanie samemu sociali, budowanie sociali przy GDC, to jest fajna rzecz, ale na koniec dnia szukamy czegoś, co jest szybko...
Szybko i efektywne.
Szybko, efektywny. No i wy wrzuciliście taki temat a propos jakiegoś Fizjo, coś takiego.
No tak, tak, to rozmawialiśmy o tym, że chcielibyśmy stworzyć markę współtworzoną przez Fizjo,
A czemu markę, czemu nie produkt?
Chcieliśmy podpiąć pod markę bardziej, ale na zasadzie takiej, że to nie jest tak, że my sobie płacimy za wizerunek komuś, żeby się uwiarygodnić, bo ja nie chcę tak działać, tylko to ma być osoba kompetentna, to ma być osoba, która każdy nasz nowy produkt dostaje na test i ona podpisuje się tylko pod tym, co uważa, że że realnie możesz się pod tym podpisać i tak dalej. Poza tym też mamy ograniczone prawo co do reklamowania takich rzeczy przez fizjoterapeutów. Więc można to zrobić delikatnie i można to zrobić w sposób, który da moim zdaniem bardzo dużą wartość dla klientów.
Ale chcielibyś, żeby ta osoba też próbowała sprzedawać to na swoim zasięgu?
Nie, nie musi.
Nie, niekoniecznie.
Nie zależy mi na influencerze, tylko zależy mi na człowieku, który ma jakąś misję właśnie i chce też pomagać innym, żeby się lepiej czuli po prostu.
Mamy jedną kandydatkę, ale jeszcze chyba nikt nie zagadał.
Bo macie dwie możliwości, moim zdaniem. Albo uwiarygodnić się szybko przez jakiś cross z kimś, kto jest wiarygodny. Czy jakiś, nie wiem, może fizjo. Albo druga rzecz, uwiarygodnić się nie z kimś, a z czymś, co jest wiarygodne. jakąś markę, jakiś kanał, jakiś podcast, cokolwiek, co uwyrygadnia was tym, że możecie wrócić sobie w content, w reklamy, etc. No i tych opcji jest kilka. I to, na czym ja bym pogminił, to może bym poszukał jakichś takich... Nie mam listy tych podmiotów teraz w głowie, ale chciałem wam bardziej zmienić trochę tor myślenia. Poszukał jakichś takich rzeczy, które są wiarygodne, tej target grupy teraz kupuje dla nich. Czyli, no bo ja rzucałem to na podcast, nie wiem, czy Silver TV, tak?
Rzucałeś, pamiętam.
Są influencerzy tacy, którzy są gdzieś tam z tego pokolenia Silver. Dużo fizjoterapeutów, którzy dają jakieś wartościowe treści w internecie. Więc po pierwsze, ja bym nie wychodził z tego modelu, że ta osoba nie mogła mieć jakiegoś udziału w krosie takim. Nie wiem, jak są właśnie te kwestie prawne, to wy wiecie lepiej. Ale nic nie da wam tak szybkiego boostu, jak skrosowanie się z czymś, co jest wiarygodne. to trochę tak jak ja np. podam wam te cztery myślenia. My w DAG-u będziemy robić kolekcję premium. No i żeby ta kolekcja premium mogła się sami zrobić, albo możemy np. wziąć jakąś markę, która już jest postrzegana jako premium i zrobić z nią crossa, np. nie wiem, niech to marka będzie biżuteryjna, bo tak chcemy zrobić generalnie case i ocieplić się przy tym wizerunku marki biżuteryjskiej i trochę przesunąć percepcję patrzenia na nasz brand na np. bardziej premium. Bo zbudowanie samemu wydźwięku premium, zbudowanie social i premium zajmuje po prostu bardzo dużo czasu.
I koszty.
Bardzo duże koszty.
Więc ja generalnie, jak sobie to myślałem, to wybrałem któreś z tych ścieżek, bo one będą gdzieś szybsze niż te, czyli cross z kimś, kto już jest jakimś liderem opinii w danym temacie, albo cross z czymś i tu może być To marka, może być jakieś miejsce, może być... Może jakiś lider opinii, który tworzy podcast w tym temacie. Generalnie coś, co jest uwiarygodnieniem, a nie tylko może być osobą, może być po
prostu... Testujemy nasze produkty w centrum rehabilitacji na przykład.
Na przykład.
I każdy produkt i do tego masz ile?
I z tego robisz content.
I z tego robisz content, no.
I szedłbym generalnie w brandzie w to. Oczywiście do tego można dołożyć, jeszcze chciałem dołożyć, ale to jest nie na ten etap, że jak już to zrobicie, to warto zrobić sobie w ogóle takiego brandbooka. My akurat go teraz stworzymy w DAG-u, więc jak będzie gotowy to go udostępnimy, ale nie wiem czy do tego momentu będzie. No żeby wszystkie elementy były spójne, żeby ludzie postrzegali w sumie lepszą percepcję patrzenia na markę. Tylko, że to jest kolejny etap. Ja jak robiłem wszystkie rzeczy, które w internecie robiłem, to zawsze na początku starałem się zabrać tę uwagę od kogoś. Czyli te podcasty, które powstały, one do tego się w miarę szybko wybiły, bo ja miałem konkretną strategię, od kogo będę z kim crossował zasięg i od kogo będę podbierał publiczność, która już kiedyś mu zaufała, żebym ja mógł tych ludzi zaimplementować, zaprosić do swojego ekosystemu. Tak samo było w Dagu. I to robimy cały czas. czyli crossy nie tylko z influencerami, ale z różnymi innymi markami. Na przykład teraz robimy crossa z czymś, co jest totalnie szalone, czyli z marką smoczków, czyli będziemy robić opakowania na smoczki jakieś tam takie skórzane, designerskie.
Fajne.
Bo wiemy, że to jest nasza target grupa, że oni mają społeczność, mamy społeczność, czyli jakby podbieramy tą, podbieramy to, co ktoś wypracował i wchodzimy w taki ekosystem biznesowy. Okej.
Fuzja.
Najszybsze to jest. Same budowanie będzie bardzo ciężkie moim zdaniem. Znaczy, nie że nie opłacało budować, ale po prostu więcej czasu to zajmuje, nie?
Tak.
Albo możesz budować przez tą strategię, czyli te wszystkie fuzje potem mogą prowadzić do twojego contentu, który już się osiedla u siebie na profilu.
No przede wszystkim tutaj jest dużo materiału, przez co można wykorzystać. To jest farma materiałów.
Dużo materiałów, wejdźcie, bo zobaczy Fizjo, który na przykład testuje nasz produkt, potem ludzie będą zadowoleni, poprosimy go o opinię. On powie, że zobaczył z filmiku z Fizjo i przetestował. No to się ma.
Będziesz już dwie godziny prawie nagrywany?
Tak, no ja bym przerwę na toaletę zrobił. Mogę pójść w toaletę skorzystać?
No, możesz, ale mamy ostatnie pięć minut w sumie.
Chyba, że nie wytrzymam.
To nie możesz.
To nie możesz. To będzie dobra droga. Możesz wyjść? Nie.
Mogę wyjść?
Dobra, słuchajcie, 90 dni. Niedużo czasu, a może niektórych dużo. To, co musimy teraz zrobić, to każdy z nas, czyli jest Oskar, Oskar... Aleksander. Aleksander. Każdy... Musimy wybrać trzy rzeczy, które z tych uważacie będą najważniejsze, nad którymi chcielibyście się skupić i które będziecie mieli w naszym e-commerce'u do dowiedzenia w 90 dni. I podsumowując z tych rzeczy, to tak. Pierwsza rzecz to zmiana myślenia, czyli musi powstać dokument strategiczny, to jest jedna rzecz, która musi być dowiedziona. Druga rzecz to jest, na bazie tego dokumentu, plan tego, co chcecie realizować, czyli te pomysły w tym dokumencie muszą być zrealizowane wedle metody 4DX, musicie tu udokumentować, że zostało to zrobione realną pracą, czyli np. jakimś dokumentem albo colem, który nagraliście, to jest drugie udokumentowanie. Trzecia rzecz, zmiana struktury zarządzania zespołem, czyli KPI. To jest trzecia rzecz, którą można wykonać. No i tutaj pod tą potuchą, pod całość, czyli zmiana struktury zespołu, czyli All Hands Meeting, zróżnienie notion, tak, że jakby to zrobiliśmy jako pewnie jeden.
Czyli jedno i drugie się łączy tak naprawdę.
No to się wszystko ogólnie łączy.
Wszystko się ogólnie łączy, ale wszystkiego na raz nie zrobić. Trzecia to jest zwiększenie AOV, to jest czwarta rzecz.
To chyba najprostsze to zaimplementowanie.
Bardzo możliwe. I tu też możemy wybrać któryś z konkretnych taktyk. Nie, że wybierzemy wszystkie. No i piąta to jest Brand. Czyli w Brandzie mamy rozumieć dwie rzeczy. Czyli jedna to jest UGC powiązana manualnie przez... przez kogo?
Bok.
Bok. Albo druga rzecz to jest podjęcie... Nawet nie chodzi o egzekucję, ale na przykład, że ten cross jest klepnięty i się dzieje.
OK.
Które... I teraz tak. Jedynka to jest ta, która uważasz, że jest najważniejsza. I możecie zagłosować. Każdy daje głos i potem coś rzeczy wybieramy. Kto zaczyna?
Dla mnie najważniejsze dokument strategiczny, założenie celów.
Takie coś narysujemy. Czy tu jest głos na to? Dobra. To jest twój głos nr 1?
Najważniejszą? Nr 1.
Dobra.
Tak, ja myślę, że to powinno zostać na nr 1, no bo jednak bez tego celu. My też jakby... Można tak mówić, że my sobie ustalamy KPI-y dla pracowników i
tak dalej, ale... Bez celu nie możemy ustalić.
My też potrzebujemy mieć cel swój.
Tak.
Więc myśleliśmy, że to będzie najważniejsze.
Bez celu też nie ustalimy żadnych KPI-ów.
Dokładnie.
Dobra, dokument. Ja daję to samo. Więc tutaj mamy zgodność.
No i super.
Druga rzecz.
Hmm.
Ty musisz patrzeć do góry nogami, sorry. Spoko, spoko.
Odwrócę, wiesz, oczy do góry nogami i zadziałam.
No dwójka to jest dla mnie to.
Mhm, okej. To jest twój głos?
To jest mój głos. To jest mój głos. Ustalenie po prostu zespołu i jakby Wydzielanie zadań i system do tego odpowiedni.
No tak, no tak. Ja jestem też o tym. To się też łączy. Cele, potem KPI. A trzecie?
Czekajcie, jeszcze nie zagłosowałem. Ja się też z tym zgadzam, że to jest...
No i teraz tak, jak rozmawialiśmy, zakładaliśmy, że chcemy zrobić 10 milionów obrotów w roku i zrobić tak co najmniej ile? 20%? 20% No to co nas zbliża najbardziej do tego? W sumie Brand? Ja uważam, że zwiększenie JOV Albo zwiększenie
JOV Kosujcie, ja już mam głos w
głowie Ogólnie tak Ale jedno za drugim idzie, no jeżeli nie będziesz miał trust
Ale nie zrobimy wszystkiego 90 dni, pamiętajcie
No nie zrobimy wszystkiego 90 dni Ja bym zrobił to To jest łatwa dźwignia, poza tym przez rok udało nam się podnieść to dwukrotnie.
A która rzecz z AOV? Pajączek, czy... no bo też mu trzeba wybrać.
Możemy zrobić split test. To chyba nie jest... Czyli dwie jest się wybrać.
Zróbmy split test.
Możemy zaimplementować pierwszy z spobogem, twój lek, i możemy zaimplementować te zestawy.
My jesteśmy entuzjastami testowania AB ogólnie, czegokolwiek.
Super.
Dużo mieliśmy przypadków.
Tak, bo to założenie nieraz, to wiesz, w ogóle nie ma pokrycia z rzeczywistością.
To też była bardzo taka sytuacja. Jak zaczynaliśmy sprzedawać właśnie Claresso, to sprzedawaliśmy to jako taki zwykły produkt. Mieliśmy na stronie zrobioną taką zwykłą generalną stronę produktową, że to był produkt jako po prostu do czyszczenia szyjów, do górze itd. Ale zauważyłem na mecie, że bardzo dużo idzie budżetu do reklam, które mówią, że jest to idealny, idealna ręcznik do czyszczenia łazienki. Także zmieniłem całą stronę produktową jako, że to jest idealny produkt do czyszczenia łazienki i wtedy dopiero ten produkt zaczął tak naprawdę zarabiać na siebie.
Super.
Czyli do pasowania tak naprawdę wiadomości.
Tak, komunikatu.
Komunikatu.
Dobra, słuchajcie, mamy wszystko.
A to? A to nie jest my, to jest Bóg.
Możesz to zrobić, ale stwierdź, że będzie 3, bo będziecie rozliczani.
Dobra, ale ja to i tak wprowadzę.
Jestem fanem strategii 3 kroków. Na 3 krokach skupiamy się, nie więcej.
Mi jest ciężko to, wiesz, mnie nosi, wiesz.
Ale zobacz, to sobie to odłóż na przykład na kwart, no nie wiem, na jakiś tam inny miesiąc. Na 90 dni to są najważniejsze rzeczy.
Zobacz, jeżeli skupimy się teraz na tych trzech rzeczach, to potem jesteśmy przed czwartym kwartałem.
Nie ma szans.
Wiem. Jeszcze, zaraz właśnie, jeszcze Q4 i Black Friday. A to jest najważniejsze na Black Friday, żeby się zwiększyć AOV, zrobić zestawy.
Właśnie, zestawy. Mamy jeszcze różne produkty, które na przykład rozwiązują ból. Tutaj jest narwę kursową na ból.
No właśnie, na ProductPage'u moim zdaniem zestawy powinny być.
Tak jest, tak jest.
Czyli macie ruch, który na to Kalmero ściąga i na ProductPage, ponieważ zestaw właśnie, co ja pokazywałem Ci, wiesz, ten Doran Rose, czyli kilka produktów obok siebie. To już jest zestaw rozwiązujący realny problem.
Tak jest.
A jeszcze taka drobnostka, niedrobnostka, bo też się zastanawialiśmy. Strona główna. My nie mamy strony głównej nigdzie, bo bezpośrednio meta odrzuca się do strony pozycyjnej.
Myślę, że dla wiarygodności... Trzeba by było zrobić. Mniej osób wejdzie na stronę produktu, ale na stronie głównej jak ktoś kliknie, to może warto, żeby były opinie tych klientów.
Tak, no to prawda. Fajnie by było.
Dobra, słuchajcie. Jak oceniacie dzisiejsze spotkanie?
No fajnie.
To super.
I pogadali. Nie, no super, wiesz, my mamy całkiem taki problem, że faktycznie mamy tych pomysłów dużo i chcemy wdrażać. To nie jest też tak, że jesteśmy leniuchami, śmierdzącymi.
Tylko to problem też się pojawia, jak mamy tych sklepów po prostu tak dużo.
I to jest coś w związku z tym, że strategii to musi być zawarte.
U nas nieraz tak brakuje nam takiego właśnie kata nad nami, co by był kat i posłuchał i powiedział, no dobra, to zróbcie.
A ja uważam, że wam brakuje filtra, a nie kata.
No tak.
No to jest strasznie... Mamy ten syndrom złotego obiektu. Mieliśmy przez bardzo długi okres, że mamy wiesz, jeden sklep, który nam działa, ale mówi, o dawaj, spróbujemy ten produkt jeszcze też w innej niszy.
I się defokusujecie.
I się defokusujemy, zamiast po prostu cisnąć. A jest jeden sklep który sprzedaje dosłownie ten produkt, co my, Claresso. I widać, że oni skupiają się tylko na jednym i to oddaje im. Super.
Dobra, słuchajcie, dziękuję wam bardzo. Maciek, mamy wszystko. Dziękuję Ci bardzo za wysłuchanie mojego odcinka. Jestem ciekawy, czy pojawiły Ci się jakieś pytania. Jeśli tak, to to jest właśnie moment, w którym możesz napisać je w komentarzu. Chciałem Cię także zachęcić do odwiedzenia mojej strony internetowej oskarlipiński.pl i zapisania się na newsletter. W każdą niedzielę o 9.00 wysyłam garść merytorycznych informacji o e-commerce i marketingu. Aha, jeszcze jedno bardzo ważne. Napisz mi, jakie tematy są dla Ciebie interesujące, a może nagram odcinek o tym, co właśnie Cię trafi.
More from Oskar

Performance marketing w e-commerce 2026. Lekcje z budżetu 1 mld zł | Paweł Lewkowicz | Shoper

20-latkowie robią 420k miesięcznie, ale nie mają strategii? EcomScale Challenge #2

Buduję plan wzrostu +30% za 25mln zł | | Anna Chrapek | EcomScale Challenge #1







