0,5 MLN z 4 postów ➝ Jak zbudować markę, społeczność i produkt? | Franciszek Georgiew

Franciszek Georgiew turned four organic posts into 500,000 zloty in revenue by building community across Instagram, YouTube, LinkedIn and a newsletter. He runs eight ventures simultaneously, uses Discord and WhatsApp to keep people engaged, and built an AI journaling tool called E-Journaling with a low-cost trial. His strategy: authentic content over viral hooks, transparent financials, and intense work bursts followed by travel to recover.
Chapters
To AI, to się wydaje, że ono jest inteligentne, ale ono nie jest inteligentne. Ty musisz wiedzieć, o co je zapytać. Musisz nawet wpaść na to, żeby zapytać, czego mogę nie wiedzieć, o co mógłbym cię zapytać. I to jest taka trochę łamigłówka, no nie? Myślę, że mam taką szansę, żeby być taką top 1 osobą w Polsce od AI-a. W sensie wierzę, że jest taki potencjał. Wiem, jak to zrobić. W sensie i tak szczerze, nie ma za bardzo tej konkurencji.
Czy ty się kiedyś zatrzymasz? Czy myślisz o tym w ogóle?
To jest w ogóle dobra, to dotknąłeś bardzo delikatnego punktu w mojej duszy, bo czy ja jestem w stanie kiedyś zwolnić? Kurwa nie, chyba nie. W ogóle tak sprzedało, że masakra, więc jakby jesteśmy wdzięczni... Jak to sprzedało? No zajebiście, w sensie już wpuściłem pamiątek. Krednia? No tam prawie pół bani z tego wsadu.
Mamy rolkę.
Pół bani?
To ile to kosztowało?
Kilkaset złotych, w sensie dla ludzi, co mieli wcześniej po 50%.
Zaraz, zaraz, zaraz. Sprzedałeś za pół bani kilkaset złotych, czyli to jest, ile sprzedałeś?
No nie, w sensie, no takie 300+, ale ja wiem, bo cały czas wpada.
A, okej.
Ile będziesz... Obrzuciłem cztery organiczne posty o tym i jeden podcast.
To wszystko poszło z organicznych Twoich działań?
Wszystko. Nie było, nie było jeszcze ani jednego adsa.
Zostałem wybrany dyrektorem e-commerce roku 2024 w kategorii Producent. Możesz spodziewać tu szczere i brudne prawdę o marketingu e-commerce. Bez luchrowania rzeczywistości, 100% praktycznej wiedzy i soczyste marketingowe miękko. Napisz do mnie teraz na Instagramie kurs, a podeślę Ci darmowy 6-dniowy mini kurs o e-commerce. Zawsze mnie to zastanawia, że tylko 20% osób, które ogląda moje podcasty, subskrybuje ten kanał. Reszta niestety tego nie robi. Więc zanim zaczniemy, mam do ciebie małą prośbę. Jeśli lubisz moje treści edukacyjne i chcesz, żeby podcasty się rozwijały i żebym z całym swoim zespołem mógł je z odcinka na odcinek polepszać, wystarczy, że klikniesz subskrybuj. To takie małe mikro wsparcie, które da mi motywację do dalszego działania. Zaczynamy kolejny odcinek. Czy mój kubek widać czy nie? Rakietę? Ty masz Tygrysa, a ja sobie wybrałem młotkę Rakiety i wszędzie ją gdzieś tam się stykam z tą młotką. Jest skala wzrost, nie?
Tam jest sobie jakieś takie, wiesz, symbole, tokeny.
Ja myślę, że to może być w ogóle fajne zaczęcie podcastu. Nie musimy zawsze mówić, cześć, z tej strony Oskar. Kolejny odcinek podcastu z Buta w Marketing. Bo już trochę mnie to nudzi. Zresztą mój dzisiejszy gość już był u mnie chyba w październiku. Nie wiem, kiedy ty byłeś.
Całkiem niedawno, tak? Przed jakimś twoim wyjazdem.
To było rok temu w ogóle. To było przed naszym wyjazdem na Mazury, kilka miesięcy przed, czyli jakiś nieupodobny okres.
Ja wtedy wróciłem, to był maj w takim razie, czyli równo rok temu, tak. Bo pamiętam, bo wtedy byłem na Como, wracałem i dosłownie wylądowaliśmy samolotem i pojechaliśmy na Mazury w noce, to pamiętam.
Tak, tak, tak, tak, tak. No i na tym podcastie trochę gadaliśmy w ogóle o społecznościach. W tym czasie trochę się wydarzyło u ciebie i u mnie. I zrobimy sobie jakiś taki update, podzielimy się fajnymi wnioskami. Myślę, że ta rozmowa w takim kierunku poleci. Ale zacznijmy od takiej rzeczy, którą ja zauważyłem gołym okiem. Z racji tego, że gdzieś tam cię obserwuję na socialach czy na Linkedinie, że jest duża ekspozycja ciebie ostatnio. konferencje, spłatna społeczność, no też jakby narzędzie, które... A, ją dobrze pamiętam? Nie zrobiłem głębokiego researchu z tym, więc będę miał kilka pytań. Wczoraj tylko znajomych, który z tego korzystał, powiedział mi, czym dokładnie to się je. No i dostałem jedno. Co cię tutaj do tego napędza, żeby tak dużo rzeczy na raz robić związanych z tą takim, ja bym to określił chyba takim wznowieniem intensywności budowania swojej marki osobistej, bo kiedyś robiłeś to bardzo intensywnie, potem chyba było trochę mniej i teraz znowu.
Odpuściłem. Powiem ci, ostatnie dwa lata, to tam raz coś robiłem po angielsku przez chwilę. Jakbyś mnie zaprosił, to przyszedłem, ale też nie miałem takiego, że wiesz, że jakoś tak, że biorę wszystko i w ogóle. Powiem ci, że Miałem dzisiaj takie, dosłownie nagrałem o tym stories, o co mnie zapytałeś, ale nie wrzuciłem go, więc jakbym mogła to powiedzieć. Więc miałem dokładnie, po co ja robię tyle rzeczy. To jest pierwsze podstawowe pytanie. Ja zauważyłem, że jestem bardzo cały czas w takiej ofensywie, że ja zdałem sobie sprawę, że w piątek mieliśmy Tigers United, ostatnią konferencję, która zresztą wywodzi się. My robiliśmy te społeczności lata temu, jak jeszcze to w ogóle nie było modne, przynajmniej nie grupy na fejsie. To była grupa na fejsie, cała w ogóle aktywność dookoła konferencji i tak dalej. I powiem ci, że tam miałem cztery wystąpienia jednego dnia. Cały tydzień zasuwałem i tak dalej, no bo ogólnie ogień. No i w sobotę wyspałem się tam do dziesiątej i dalej cisnąłem, dalej cisnąłem. I dzisiaj rano sobie zdałem sprawę, że jest poniedziałek, ludzie jeszcze tam żyją tą konferencją, a już jestem trzy koncepty dalej. No i teraz jeżeli jedziesz na takim tempie, to po prostu jeżeli nie jesteś w wielu projektach, to ludzie nie nadążają za tobą. No bo jakby ja coś rozkminię, przekminię, rzucam jakiś dylemat ludzie zanim do niego usiądą i się spotkają i to rozkminią w firmie, to ja już mam to rozkminione i to jest takie, wiesz, wtedy nagle wpadasz w mikro zarządzanie i tak dalej. Ja zdałem sobie sprawę, że bycie w wielu projektach naraz pozwala mi przełączać tę uwagę, to biznesowe ADHD, bez straty dla tych projektów, no nie? A przy okazji, no jakby wiesz, robisz więcej, więc też masz szansę zarobić więcej i tak dalej, nie? Stąd jest dużo firm i jeszcze jakieś projekty poboczne.
Czyli co się najbardziej w tym motywuje? Zarobek, rozwój jakby strategiczny w różnych projektach, bo jest tego mega dużo. W sensie, pamiętam już rozmowę sprzed roku i teraz jak sobie, nawet ja jako odbiorca, jakiś tam twój LinkedIn'owy, nie jestem jakiś tam, wiesz, super zaangażowanym odbiorcą, nie piszę komentarzy, nie lajkuję, ale jakby tu mi wyskoczyło, wiesz, ta komisja, o którą gadaliśmy, tu jakaś konferencja Tigers, tu narzędzie ION, więc jakby ile tego jest finalnie teraz?
Nie wiem, tak z osiem jest takich projektów głównych, takich wiesz, tylko przy czym ja w większości z nich nie jestem w ogóle operacyjny. Ja przeskakuję między nimi i wnoszę jakieś value, ale w żadnym z nich, może poza tym Ionem i Community, to są moje takie dwa główne teraz, czyli jakby firmy usługowe, których mam sześć łącznie, one sobie gdzieś tam działają. i staram się tam wynosić jakąś wartość, może czasem je podpromować, czasem coś podpowiedzieć i tak dalej. Ale to, że ja tu mam wpisane CEO, to jest tylko dlatego, że ciężko było przekazać komuś odpowiedzialność, prawną odpowiedzialność za cały biznes. jakby ciężko mi było znaleźć teraz taką osobę i chyba nie mam takiej potrzeby, bo to po prostu działa na tyle, na ile mogło być. Ja się oczywiście widzę, co mogłoby być więcej, szybciej, lepiej, ale to wiesz, firma, my rywalizujemy z firmami, gdzie ten CEO jest na pierwszym planie, wchodzi na kole sprzedażowe, a i tak wygrywamy sporo, więc jakby no uważam, że to świadczy fajnie o tych zespołach. A ja jakoś polubiłem te startupowe projekty, że to startowanie rzeczy od zera, układanie i projekty oparte na wiedzy, to jest coś, co zawsze mnie kręciło, że pamiętasz jak zaczynałem tam Tigers i tak dalej, gdzie też mieliśmy przecież styczność lata temu jeszcze, nie? To tworzyłem tę wiedzę, opracowywałem ją, ludzie z tego korzystali, mnie to mega nakręca, ja to lubię robić po prostu.
Misja, misja taka.
No, no, no i to wiesz, i to zawsze było właśnie w ogóle w misji firmy. Jesteśmy twoim przewodnikiem w digitalowej dżungli. No to się nie wzięło znikąd. To się wzięło stąd, że chcę rozkminiać najnowsze trendy, tak jak kiedyś były Facebook adsy, potem adsy na konwersje. To jak umiałeś zrobić adsy na konwersje, to byłeś po prostu top 1 program, nie? Dzisiaj to jest tak basic skills, że jakby, i wiesz, cały czas przesuwanie się do najnowszych rzeczy. i przekazywanie tej wiedzy, opracowywanie jej i z jednej strony dzielimy się tą wiedzą biznesową w samym community, a z drugiej strony w tym ION-ie ona jest też zaszyta, czyli jakby ja zaszywam to w system promptach, tych asystentach i tak dalej, żeby ludzie mogli korzystać, czyli nie wiem, ktoś chce robić personal brand, o który tutaj nawiązałeś, no to ja wypracowałem sobie jakiś na to system, więc mogę podzielić się tym systemem, podzielić się narzędziem do tego. I zauważyłem, że to jest w ogóle bardzo popularne. Ostatnio z ciekawości sobie kliknąłem. Tony Robbins robi teraz jakieś duże wydarzenie, nie? Wklikałem się, a to normalnie, wiesz, ja patrzę na jakiś portal, ja patrzę, to jest, kurde, to samo. Ja zrobiłem sobie 22content.com, taki portal, na którym gromadzę tę działalność. Nawet nie robiłem jakiejś głośnej premiery, to po prostu dla community takie miejsce i też są otwarte materiały. On ma jakieś tam mastermind.com, czy coś takiego. Wchodzisz, do środka jest kalendarz eventów, to tak jak mamy w community kalendarz swoich wydarzeń. I masz jakiegoś asystenta AI, no taka biedniejsza wersja naszego AI, no bo tak szczerze jest głównie ona w tym jakby tak, ale pewnie będą to rozwijać. No jest dokładnie to samo. Inicjatywy wiedzowe sklejone z AI, wiedza, spotkania, mastermindy, tego typu rzeczy, nie? To jest jakieś takie teraz, powiedziałbym, na topie.
Partnerami podcastu jest marka GetResponse oraz Shopper. Dowiedz się więcej o osobach, które wspierają każdy mój odcinek. Shopper oferuje kompletny ekosystem usług w obszarach takich jak sprzedaż wielokanalowa, finanse, logistyka i marketing internetowy. Shopper oferuje 100% wsparcia w sprzedaży online. Sam z niego korzystam jako marka DAQ. GetResponse to polskie narzędzie do e-mail marketingu i zarządzania kampaniami online. Za jego pomocą zautomatyzujesz komunikację marketingową w oparciu o zachowania i preferencje klientów. Dodatkowo wypromujesz i sprzedaż produkty dzięki pakietowi narzędzi e-commerce. Nie zabraknie także partnerów medialnych, czyli e-commerce w praktyce, Marketer Plus oraz Nowy Marketing. Sam korzystam, czytam i dzielę się tam wiedzą. No właśnie, bo to jest na topie. Zresztą też pamiętam naszą rozmowę sprzed roku, że ja ci rzuciłem ten temat społeczności, że ej, zrób to. Krzysiek była w taki wątek, chyba się przewinął. Ja odpuściłem, ty to zrobiłeś, ja potem po jakimś czasie stwierdziłem, dobra, ja też to zrobię. Ja jestem sobie już po launch'u swojej, ona sobie pierwszy miesiąc działa, więc jakieś tam pierwsze wnioski mam. Ale też ciekawe, co powiedziałeś, że jakby dostrzegamy takie w sumie dwa trendy. Jedno to jest AI, o którym mówił wszyscy, ty też mówisz cały czas. Ja aż tak głęboko w to nie chcę wchodzić, bo już tych treści, moim zdaniem, dużo jest, w sensie, których nagrałeś w tym temacie, tak jest moje doświadczenie. Ja musiałem skupić się na tej społeczności, czyli od tego kora, od którego wychodziłeś wtedy, jak budowałeś Tigers. Zresztą pamiętam gdzieś twoje pierwsze Pierwsze stories przez iluś tam lat, jak się udzielałeś jako ekspert na grupach, czyli wszystko było wokół community. Czyli wróciłeś trochę do tego community.
Tak.
I co uważasz, że budowanie community jest teraz takim samym trendem jak AI? Czyli nie można mieć taką skalą generalną
na pewno, Znaczy ogólnie masz coś takiego, że jest taki nadmiar treści, taki przesyt i tego będzie tylko więcej. Właśnie ze względu też na AI, ze względu na to, że każdy mówi, że musi mieć personal band i nagle ilość treści jest tak ogromna, ale... że wiadomo, to wpływa na to, że te zasięgi są niższe. Jeden promień najlepszych twórców zgarnia wszystko, ale też te algorytmy się zmieniły, są dość bezlitosne, no nie? Czyli po prostu wrzucasz i nieważne, czy masz jakiś tam wielki following czy nie, często jest tak, że wrzucasz słabsze treści przez chwilę i już po prostu znika. bo ten algorytm cię nie wypycha gdzieś szerzej. Po prostu konkurencja jest tak duża. I ludzie też nagle się zorientowali, że kurde, cała taka wiedza, którą mogę sobie obejrzeć, to w zasadzie jest dostępna za darmo. Czy to zapytam czata GPT, czy zobaczę to na YouTubie. Jeszcze teraz wrzucę sobie YouTube'a do Notebook LM i sobie pogadam z tym materiałem, bo nie chce mi się go oglądać. No i wiesz, no jakby masz po prostu przeset wiedzy.
A co to znaczy?
No, Notebook LM to jest takie narzędzie od Google'a. Wklejasz mu tam link do YouTube'a albo wrzucasz mu jakieś PDF-y, książkę czy coś i po prostu on ci robi np. personalizowany plan nauki z tego, albo mapę myśli ci robi, albo np. rozmawiasz z tym materiałem, czyli co np. ta książka mówi o tym i o tym, nie? I mało halucynuje w porównaniu do innych materiałów. Mega polecam. Dostępny jest chyba w Google Workspace, jest za darmo w ogóle dostępny. No i wiesz, i ponieważ tego jest tak dużo, no to ludzie szukają czego? No kontaktu z innymi ludźmi, którzy jednak im praktycznie powiedzą proaktywnie, bo nawet to AI, myśmy nie gadać o AI, ale to jednak jest związane z COVID-19, no bo to AI, to się wydaje, że ono jest inteligentne, ale ono nie jest inteligentne. Ty musisz wiedzieć, o co je zapytać. Musisz nawet wpaść na to, żeby zapytać, czego mogę nie wiedzieć, o co mógłbym cię zapytać i to jest taka trochę łamigłówka, no nie? A jak przychodzi ktoś doświadczony z doświadczeniem biznesowym, co widział takich biznesów od środka 100 czy 200. Wiesz, ja przed odpaleniem Community, jak puściłem te wszystkie firmy, ja konsultowałem chyba z 70 firm, tak jeden na jeden. Przez taki miesięczny program sobie robiłem, żeby się nie nudzić.
To tak samo jak ja.
No właśnie.
Wyciągnąłem ich największe bolączki, problemy, błędy. A poza tego mogłem też wiedzieć, co za serwować w większej grupie.
Dokładnie. I widzi, że te problemy są na maksa powtarzalne, a jednak nie są rozwiązywane. Jednak to, co im mówisz, jest dla nich zaskoczeniem, odkryciem, czy też takim pchnięciem do przodu. Bo czasem oni czują, co powinni zrobić, ale robią to rok za późno, dwa lata za późno. Wchodzą w takie overthinking, nie? I zebranie tej wiedzy i takiego praktycznego doświadczenia i danie ludziom platformy, gdzie mogą doświadczyć tego z jednej strony od nas, bo robię to z Jankiem Kamińskim, który też ma dużą firmę usługową Momentum AI, firmę, która też przeszła swój kryzys, teraz wyszła na dużą zyskowność ponownie. Bardzo ciekawa historia takiego software house'u, który podniósł się jak Feniks z popiołów, że tak powiem. I z jednej strony masz tę wiedzę, którą ty przekazujesz, ale z drugiej strony dla mnie idea community jest też o poziomie wymianie. I teraz np. w Twenty do Community, które robimy, widzę, że już ludzie się zgłaszają, to ja się podzielę ze społecznością tym, bo jestem ekspertem, nie wiem, od brandingu, ja jestem ekspertem od tego. To są często konkurencyjne firmy do moich, czyli zobacz, że to To nie jest taki lejek, że ja sobie zrobię community i potem będę upsellować na usługi z moich firm. Nie, ja dosłownie tam daję moich klientów, bo klienci moich firm też są tam zaproszeni do community, bo też wynoszą fajną perspektywę i możesz też zobaczyć duże firmy, które gminią. I tam jest moja konkurencja. Jak jest lepsza od moich firm, to trudno. Jakby community jest ważniejsza niż, wiesz, Ale
to samo jest u mnie. Ja akurat mam dwie grupy. My to podzieliliśmy na mniejsze scale i growth i w tej growth grupie tam jest media na 700 obrotów miesięcznie, średnia w e-commerce i tam są firmy z tej samej kategorii co ja, które nawet robiły podobne rzeczy co ja, ale my się dzielimy i rozkminiamy sobie i jest taka otwarta gra wymiana wiedzy jak w Ameryce. U nas jakby to dopiero będzie Moim zdaniem dopiero zaczyna taki trend, bo z mojej perspektywy, my jesteśmy w tych firmach marketingowo-technologicznych, e-commerce, digital marketing, ale jest ogrom w ogóle takich przedsięwzięć, na przykład nasz kolega Adam Kmoch, jaki wczoraj z nim gadałem, który jest w temacie logistyki i on nie ma jak się zbrainstormować z innymi właścicielami, którzy mają takie firmy jak on. Więc myślę, że to będzie ogromny w ogóle trend.
On akurat wiem, bo mój kolega jest z logistyki. Zrobili sobie właśnie mastermind, żeby to przełamać. Więc jakby wiesz, to jest właśnie ciekawe, że to się pojawia.
To zaczynało się.
No, więc jakby wiesz, chodzi o to, że rzeczywiście jest coraz większa otwartość. Ja czasem słyszę, że ktoś organizuje event. Na przykład mam kolegę, który ma tam firmę, powiedzmy, nie będę mówić za jakieś tam branże X, no nie? Ja mówię, ja też bym zaprosił moich klientów, ale oni nie mogą tam przejść, bo są konkurencją. Ja mówię, wiesz, te korporacje jakby jeszcze tego nie kumają. W sensie, jakby są te zapisy, że nie można, bo nie daj Boże. Jakieś, wiesz, każdy tak gra bardzo bezpiecznie. Ale przedsiębiorcy już myślą trochę inaczej. To znaczy dla mnie to jest spoko, że na mojej konferencji, nawet na Tigers United występowały dwie osoby z konkurencyjnych agencji jako prelegenci. No w sensie, wiesz. Mimo tego, że Tigers United, no jakby, okej, to jest event firmy Tigers, a ja uważam, że to jest old school, żeby tak, wiesz, wszystko tak trzymać i tak dalej. To jest bezsens.
Czy to jest takie trochę polskie? No, ja patrzę na Stany, bo te mastermindy tam są na ogromną skalę robione. Te grupy pozamykane jest społecznościowe. Tam to jest, ale też jest inna bariera komunikacyjna. U nas to jest takie schowanie się z grupy, mniej powiem, może będzie lepiej.
No jest, warto to przełamywać. Fajnie, że robisz te rzeczy właśnie, bo uważam, że w każdej branży warto to przełamywać. My na przykład na najbliższym evencie w czerwcu będziemy pokazywać rachunek zysków i strat mojej firmy i Janka firmy.
Pełna transparentność.
I normalnie wyświetla się i mówi, dobra, mówcie ile za co płacicie, bo ostatnio zrobiliśmy to na próbę w mniejszym mastermindzie, bo w ogóle cała ta idea tego 22 Community wzięła się z tego, że mieliśmy pięciu chłopaków, zajebisty mastermind, jeździliśmy razem na wakacje, wszystko. No i wiesz, no jakby stwierdziliśmy, to jest taka wartość, że trzeba się tym dzielić z kolejnymi ludźmi. No i przetestowaliśmy sobie formułę i każdy otworzył swój rachunek zysków i straty, porównowaliśmy w operacjach, ta funkcja kosztuje tyle, to tyle. I nagle masz takie, ty, a po co masz dwie osoby? Może jedna osoba mogłaby to robić, a może tutaj, no tu masz jakieś stare stary. Wiesz, masz np. płacisz programistom stawki sprzed kryzysów IT, czyli de facto masz np. nie wiem, 100 koła miesięcznie nadwyżki, która może nie jest uzasadniona. I wiesz, takie różne rozkminki, naprawdę ciekawe.
Myślę, że można śmiało podsumować, że AI i budowanie community w różnych segmentach, to jest na pewno trend. No ale żeby tutaj community zbudować, no to trzeba się zająć też zbudowanie marki osobistej, żeby do tych ludzi jakkolwiek dotrzeć. No i ja bym się trochę tutaj podbił o myśli, no bo ja ci powiem, że u mnie mija rok i miesiąc takich bardzo intensywnych, konsekwentnych działań, głównie contentowych, organicznych. U ciebie ten okres ekspozycji jest dużo dłuższy, ale ten taki bardziej intensywny trwa od kiedy w sumie?
Od początku roku. Dokładnie. To jest moment, kiedy ja tam, to mogę zaraz opowiedzieć, że po prostu podjąłem to przedsięwzięcie, ale jeszcze jestem ciekaw, co u ciebie w tym roku najbardziej zadziałało.
To może ja mogę wrzucić, co u mnie zadziałało. Myślę, że możecie sobie śmiało to podebrać. Z mojej perspektywy jest kilka rzeczy. Ekspozycja na eventach offline'owych. Największa kaloryka osób. Jest konferencja typu e-commerce.pl, gdzie jest 700 osób na sali. Sprawny marketing. Ale przekierowywanie z tych konferencji ludzi na twoją listę mailową albo na twój Instagram, czyli nie tylko prezentacja w formie budowania świadomości marki, tylko jakiś call to action zawsze na końcu moim zdaniem powinno być. Ja tych eventów przejechałem około 17, więc wszystkie. Potem się strakowałem jaka jest konwersja na każdym. Już nie podchodzę do tego, że jadę na każdy event albo przychodzę na każdy podcast, tylko Podchodzę do tego jako kanał powiązywania ruchu. To jest jedna rzecz. Druga rzecz, największe moim zdaniem istotny element tego lajka to jest podcast, czyli od roku nagrałem 62 odcinki i to co zauważyłem, mam wprawdzie 6000 subskrybentów. z czego średnio jest 2,5-3 tysiąca odtworzeń, ale zero adców na to. Wszystko organicznie po słowach kluczowych e-commerce. Mam bardzo wysoką kalorykę osób, które do mnie, mnie słuchają, czyli nie idę na ilość zasięgów. Na początku testowałem rozmowy z osobami mniej popularnymi, z ekspertami, z influencerami. No i influencerzy dowozili mi zasięg, ale nie było z tego kaloryki. Więc teraz wychodzę z założenia tylko i wyłącznie organicznie. Wycinam wszystkie nawet kampanie płatne, które wspierają się na Instagramie, ale YouTube jest podstawą. Każda osoba, która dołączyła do Mastery Commerce Huba, chciałbym się pochwalić, że mamy brędowy kubek.
Widziałem, piękny.
Tak, brędowy kubeczek.
Jest rakieta, o której wspominaliśmy.
Rakieta wzrostu. Każda osoba, która dołączyła, zobaczyła mniej więcej sześć, siedem moich odcinków. Przeankietowaliśmy. To więc YouTube jest kluczowe. Góralejka to mi powiedział, że to są właśnie eventy, do tego Instagram, ale też duża ilość treści, recyklingu treści. Coś, czym czuję się najsłabszy, w czym ty jesteś tutaj zdecydowanie lepszy, to jest LinkedIn. Ale od teraz startuję z LinkedInem już tak z pełną strategią przeanalizowanym. Mam najlepszych graczy z Polski, z zagranicy, więc mogę się z wynikami podzielić za dwa miesiące. No i też teraz startuję z recyklingiem treści, które robiłem przez rok na TikToku, choć tam uważam, że ta kaloryka będzie średnia. No i newsletter. Mamy siedem tysięcy osób na newsletterze zaangażowanych, 60% open rate'u i to jest jakby bardzo ważny medium, ale co ciekawe, u mnie głównym kanałem jest Instagram, a nie LinkedIn, bo na LinkedIn, wbrew pozorom, jest duża konkurencja, a na Instagramie mam wrażenie, że Osoby, które mnie słuchają, czyli właściciele e-commerce, oni na LinkedIn nie są aż tak, jak są mniejszymi e-commerce'ami, nie są tam zaangażowani. A na Instagramie mają takie konta prywatne, na których gdzieś tam może nie umieszczają zdjęć kontentu, ale obserwują. To jest moja rozkmina. Jak to u ciebie, jak to zrobiłeś?
Myślę, że podobnie. Dla mnie największym przełomem było pogodzenie się z tym, że nie opowiem o wszystkich moich pomysłach, inicjatywach, bo jest ich za dużo. I powiem ci jeszcze, jeżeli chodzi o dźwignię, to fokus na jednej rzeczy, uważam, że to jest jedna z najważniejszych rzeczy. Ja dzisiaj dla większości ludzi, większość mojej nowej publiki, którą pozyskałem przez np. uczestnictwo w Google Umiejętności Jutra programie. Zrobiłem tam lekcję, którą ludzie wychwalali pod niebiosa, co było mega miłe, bo naprawdę setki, ale tak dosłownie setki osób do mnie pisało. To było... Nigdy nie widziałem tak zaangażowanej społeczności, co znaczy, że Google było w stanie to stworzyć. I nagle do tych gości, ja jestem gościem od AI. Zresztą oni nie wiedzą, że ja mam jakiegoś tam Tiger czy coś tam. Nie, dla nich ja jestem gościem ode jaj, który pokazał im mega praktyczną wiedzę i dla mnie to jest okej. W sensie już się z tym pogodziłem. Okej, pójdę do podcastu biznesowego i ktoś będzie mnie pytać o biznes, ty mnie zapytasz o community, ale technicznie rzecz biorąc, jak spojrzysz na te kanały i tak dalej, to jednak...
Teraz wbija się narracja jaj w ciebie.
I tak szczerze, jest potencjał i myślę, że będę go dalej eksplorować, bo mam duże, ten nasz ajon, ta nasza appka. Dzisiaj jesteśmy w bardzo wczesnym etapie, nie? Ja tak naprawdę trzy miesiące temu zmieniłem zespół deweloperski, zacząłem to dynamicznie rozwijać. Tam będzie bardzo dużo, wiesz, hype'u, kolejnych rzeczy, kolejnych ogłoszeń i wzrost w ogóle tego. Więc myślę, że mam taką szansę, żeby być taką top 1 osobą w Polsce od EIA. Ja w sensie wierzę, że jest taki potencjał. Nie wiem, czy to zrobię, czy będzie mi się chciało aż tak to pchać, bo żeby być top 1, to też trzeba właśnie nie iść w głębokość, tylko w szerokość czasami. Tu jeszcze nie zdecydowałem, jak szeroko chcę iść, ale wiem, jak to zrobić. W sensie i tak szczerze, nie ma za bardzo tej konkurencji. Masz, nie wiem, Tutaj profesor Przegalińsko, masz, masz ludzi, którzy tworzą to.
Mi się pojawiają osoby w głowie, nie znam poziomu merytoryki, bo ja pamiętam, że ja jestem, nie jestem na pewno aż tak na takim levelu wiedzowym jak ty, no ale ktoś, kto poszedł w AI, no to nie wiem, Kuba Roskiewicz był na podcaście. Wypuścił jakiś program Biznes AI, też nie był w e-commerce'ie. Mi się pojawiała w głowie jedna osoba, Dominika Buchholz.
No też jest.
To ją kojarzę i...
No to, to jest, nie wiem, w sensie, Ja nie zauważyłem, w sensie, ja na przykład wiem, że Krzysiek Wojewodzic jeszcze w to mocno idzie teraz, a my się dosyć dobrze znamy. Właśnie ta pani Przegalińska, masz różne, ale tak jakby nie ma jakiegoś takiego dominatora, nie? I tak szczerze, jest na to potencjał. Teraz w połowie miesiąca będę w TVN, nie jestem w takich tygrysach, które się zorganizują na śniadanie. No w każdym razie, chociaż samo o miłości akurat.
Ale fajny wątek lifestyle'owy. Lifestyle to jest wiedza, to jest postawa.
W ogóle reelsy z Mirą mi się zajebiście klikają.
Mi zagadka też wyklikała. To jest w ogóle zasięg razy trzy na story.
Dokładnie, dokładnie. Ludzie są miłe, fajne, ludzie poznają twoją jakąś taką prywatną twarz. Czyli jakby jedna nisza, nie? Ja się pogodziłem, dobra, chciałbym pogadać sobie o Chinach, ale no nie będę gadać o Chinach i ojejaju, bo to jest za duży miks. Tylko na tym YouTubie sobie pozwalam na takie deep dive'owe wątki, gdzie ktoś, wiesz, właśnie jest głęboko. Czyli jakby pierwsze to jest wybór tej niszy faktycznie. I to wszyscy o tym mówią, a potem ty myślisz, nie, ja muszę to, ja muszę to. No właśnie jak się pogodzisz z tym, że nie musisz, to będziesz dużo skuteczniejszy. Góra Lejka. U mnie to jest tak. Rzeczywiście LinkedIn, Instagram, oba te kanały czuję. W sensie nie mam tak, że któryś z nich czuję bardziej lub mniej. Instagram prowadzę bardzo spontanicznie. Tam zacząłem wrzucać jakieś vertical video, które wrzucam też na TikToka i na Shortsy. Robię to przez Fithyfe, nie, mam bardzo fajną ekipę od wideo, zajebista, naprawdę. W ogóle nie zacząłbym tego YouTube'a, który jest właśnie dołem lajka, tak jak u ciebie. Gdyby nie taka ekipa takich młodych gości, którzy przyszli i mówią, musisz zrobić YouTube'a, musisz, i tak mi męczyli dupę. Ale oni mi tak męczyli dupę, W pewnym momencie ja mówię, dobra, już zróbmy to, już dajcie mi spokój, nie? I powiem ci, że zajebiście to robią. W sensie, ja bym wysłał jakieś takie, no jakieś takie ochłapy po prostu, typu idę w Bangkoku i tam nagrywam, wiesz, jak taki dziadek.
Ale to jest właśnie fajne, ja ci powiem, że to jest bardziej coś lepiej nad klika, nie?
No, no.
Zmontują ci z czegoś, bo ja na przykład jak byłem na Bali, mówię, dobra, kurwa, muszę nagrać vloga, nie? Nagrałem jeden, drugi dzień, mówię, Jezu, kolejny nagrywać. Zacząłem nagrywać randomowo i wysyłać do montażysty, bo trzeba to czuć, nie możesz być spięty w tym.
Tak, tak, tak. I powiem Ci, że wyszły z tego naprawdę fajne odcinki. Teraz raz na 10 dni coś takiego, gdzieś wrzucam kolejne, montuję, pokazuję status menadżerski niedługo od środka, jak wygląda normalnie. Postawiliśmy kamery na statusie menadżerskim i jedziemy, w sensie, wiesz, pościg przebitki, coś naprawdę fajne. No i tak sobie tam, tam jest ten doulejka, czyli YouTube i newsletter, to jest u mnie też doulejka. Ja wysyłam newsletter tylko raz w miesiącu. Czy on ma bazę w ogóle, czy nie? Nawet nie wiem, tak szczerze. Kiedyś to puściłem u Przemka Kurczyka, zapisało się z 5 tysięcy osób. Potem widzę, że cały czas ktoś nam się zapisuje, ale nawet nie obsługuję tego narzędzia i nie wiem, czy tam jest osób. Nie podchodzę jeszcze tak do tego, wiesz... Na razie jest najważniejsze to, że uruchomiłem wszystkie etapy Lejka, czyli góra Lejka to jest właśnie Instagram, LinkedIn. Na LinkedInie rzeczywiście te krótkie treści wiem jak to pisać, wiem jak napisać, że to się zawsze kliknie. Jakby musisz przekazać jedną myśl merytorycznie, wiesz, mocny huk, lekka struktura tekstu. Bliskie zdjęcie, dokładnie bliskie musi być zdjęcie na pewno. Ewentualnie krótkie wideo poziome, w którym wiesz, coś fajnie opowiadasz, pokażesz faktycznie. Chciałem coś, co się jeszcze lepiej klika.
Mogę pokazać to od razu, bo ja testowałem kilka różnych opcji. Coś, co się lepiej klika, to akurat jest z takiego gościa ze Stanów, którego ja to wziąłem i umie to się klika super na Instagramie i super na LinkedInie. To są słuchaj, takie treści pisane jak z ręki.
Widziałem to gdzieś, też robiłem, screenowałem sobie coś podobnego.
Tak, ja ci powiem, że to w gąsiu tych wszystkich idealnych treści wypisanych, to ja mam tych treści, bardzo dużo dodaję, takich na zasadzie, że musisz przybliżyć.
Może ktoś zobaczy, może nie.
I ja uważam, że poza zdjęciami lifestyle'owymi to jest bardzo fajne.
No tak, bo to w sumie ten algorytm wyłapuje ci wszystkie te, że zatrzymujesz się na tym, że coś, więc tego typu rzeczy są też ciekawe, fajne. Też przetestuję sobie co za momencie. Inna sprawa, że staram się też, to też jest ważne dla mnie, drugi taki, oprócz tej niszowania się i bycia w kanałach, które czujesz, Bo ja tak robię te kanały, że każdy z nich czuje w tej chwili. Czyli jakby moje storysty są mega autentyczne, to nie jest w ogóle reżyserowane. Są z dupy często, ale jakby, ale przynajmniej są autentyczne. LinkedIn to jest naprawdę coś, co chcę przekazać. Newsletter to jest po prostu, wiesz, każdy z tych kanałów robię dokładnie tak, jakbym robił. W sensie tak, jak chciałbym to przekazywać. I to mi bardzo ułatwia życie. Ten YouTube to samo. To, że to jest wygodne i nie muszę opisać jakiegoś scenariusza, tylko jest po prostu ktoś z kamerą, kto towarzyszy mi w jakiejś akcji, to też jest fajne. Ale właśnie drugą rzeczą jest autentyczność, że ludzie się zmuszają do robienia formatów, których nie czują.
Siadają przed kamerą, nagrywają 30 filmów na miesiąc i z tego... I się dziwią,
że to się nie klika, nie? Bo ktoś im powiedział, że trzeba zrobić, wiesz, mocnego hooka i 3 punkty i wiesz, i potem aż 1500 milionów kopii tego samego, że ktoś siada i mówi, cześć, ja pokażę tobie jak z 3 tam coś tam, raz, dwa, trzy, coś tam. I mówisz, ja pierdolę, tego się nie dosłuchać.
Ale pogadaliśmy o tym, że tego contentu jest tak dużo, a on jest miałki i słaby.
No to jest mega powierzchnia. I to jest też w tej niszy i autentyczności, jak jesteś w stanie zejść głęboko, to jesteś naprawdę, jak pokażesz coś faktycznie praktycznego, niespłyconego, jak masz jakieś wyraziste poglądy, to je wyrażaj. Czyli jeżeli ja uważam, że na przykład, no nie wiem, jak masz wątpliwość, to trzeba zwolnić, to ja się nie czaję z tym, że o Boże, bo ktoś coś pomyśli, bo to nie wypada, bo im powiedzą, że jestem krwioszerczym kapitalistą. Coś tam zacząłem sobie tak żartować, że jestem. Tylko naprawdę tak uważam i to mówię. I nagle widzę, że wiesz, to mi daje przewagę, taki edge nad ludźmi, którzy się czają. Którzy się czają i mówią, to nie wypada, to nie powiem i tak dalej, nie? No więc to jest taki, taki miks. A no i oczywiście podcasty. Moim zdaniem bardzo dużo... Ty mega dużo chodzisz na podcasty.
Trochę o nie odmawiasz w ogóle, nie?
Szczerze, no naprawdę. Ostatnio troszeczkę zacząłem, bo już miałem tyle, miałem, wiesz, ja teraz mam, w tym tygodniu też mam trzy wystąpienia akurat na konferencjach, tam w Gdańsku plus LinkedIn lokal w Warszawie. No i tak sobie myślę, kurde, no nie mogę codziennie, w sensie jakby bez przesady, w sensie też chcę trochę odpocząć.
Ale z drugiej strony to jest najlepsza góra lejka.
No jest, jest.
Podcast to jest jak YouTube.
Tak, ale jednak na przykład jeżeli ktoś, bo kiedyś było tak, że ktoś zaczynał podcast i miał, wiesz, trzy subskrypcje, nie? I ja mówię, dobra, dawaj, nie? W sensie jakby to bardziej było po prostu... Czasem wiesz, no że też dajesz od siebie, ale no musisz mieć z czego dawać. Przy tej ilości wizyt, no jakby nie jestem w stanie już... Czyli na przykład jakieś takie najmniejsze podcasty i tak dalej, które dopiero zaczynają, a być tam, wiesz, trzecim gościem, no to jednak mimo wszystko odmawiam, nie?
No nie opłaca się, w sensie to jest czas, który musisz poświęcić, nie?
Tak i wcześniej mi się nie opłacało i chodziłem, ale po prostu wcześniej miałem też więcej tego czasu. A teraz jak odpaliłem parę projektów, to znowu muszę być trochę bardziej jakoś tak, wiesz, selektywny w tym wszystkim, nie? Ale znowu i to, co mówiłeś zresztą o tym, żeby mieć jakiegoś takiego, wiesz, miejsce do zbierania tego ruchu z tej wizyty, no nie? Czyli właśnie listy newsletterowe. I to nawet w trakcie prezentacji często dwa, trzy razy do tego samego źródła. Ja na przykład stwierdziłem, że wszystkie bonusy będę dawać w newsletterze i po prostu mówię o jednym nawet w trakcie konferencji, ale jak ktoś się zapisze, to może, to dostaje ich, wiesz, pięć czy sześć z zaskoczenia nawet i ma takie wow, ale to jest jakiś zajebisty mikroświat, w którym jest dużo wartości, no nie? No i ostatnio też do tego AI-a odpaliliśmy też Discorda w ogóle jako takiego. Długo się zastanawiałem. Chyba tam też przeniosę 22 Community. Nawet mi się to podoba. Wiesz, zaraz byśmy na ClickUp czacie przez chwilę, bo wpuściłem się tak głęboko do ekosystemu, że wiesz, można, że na przykład ktoś ma jakiś problem i mogę wywołać kogoś ode mnie z firmy, żeby mu pomógł, nie? No bo wtedy po prostu wszyscy tam są, no nie? Ale szczerze, no, wraz z rozwojem tego, ten click of chat jednak jest gorszy od bardzo wcześny etap tego narzędzia. I chyba to skoncentruje na Discordzie.
A my jeszcze inaczej zrobiliśmy, w internecie konwersji, wiesz. My mamy jakby tą platformę taką learningową, wszystkie kalendarze sesji eksperckich na łupie, a cała komunikacja jest na grupach whatsappowych. Chodzi o to, ja zauważyłem, że Slack jest dobrym narzędziem, jakby była agencja ninja albo jakieś większe firmy, ale nie w tych mniejszych firmach, na przykład takich, gdzie jest, nie wiem, pięć osób w zespole, a robią, nie wiem, dwadzieścia milionów, bo są takie firmy, no to oni nie używają Stacka. I muszą sprawnie się logować, więc spada konwersja, więc ja stwierdziłem, że najprostszym sposobem komunikacji między członkami w grupie będzie Whatsapp.
Mamy Whatsappa, mamy do ważnych ogłoszeń. Chociaż on też automatycznie, nawet dzisiaj, wymieniamy jakieś wiadomości, że jednak tam się taka pada jakaś iskra i ludzie się zaczynają włączać. Więc wiesz, no przy tej skali my
raczej... Ile macie osób teraz w ogóle?
Górnych kilkadziesiąt, w sensie takie kilkadziesiąt, no w sensie kilkadziesiąt. Myślę, że więcej niż 100, nie będziemy nawet celować, to wtedy będziemy raczej robić mocniejszą selekcję czy coś. No bo dla mnie to też jest ważne, żeby na przykład raz w miesiącu, teraz chcemy zrobić, żeby z każdym mieć ten mastermind, czyli nawet jeżeli bymy po 5-6 osób, to ja chcę wiedzieć, że ja lub Janek mieliśmy z każdym styk, żeby mieć pewność, że mamy ten, takie prawdziwe takie connection, nie? Bo wcześniej robiliśmy te mastermindy na eventach offline, teraz przenieśliśmy je na online. po to, żeby na eventach robić takie bardziej kreatywne formuły, czyli na przykład właśnie porozmawiać o rachunku zysków i strata, albo pokazać coś, nie wiem, powarsztatować się nad jakimiś ofertami, żeby cały czas ludzie widzieli, że mają ROI z tego, że coś przepracowali, przemyślali i wprowadzili u siebie, nie?
Czyli, bo to jest też ciekawe pytanie, bo ty jesteś już po ilu miesiącach tego projektu?
No już tak z 8 chyba, nie wiem, może przesadzam, czekaj, to było chyba w sierpniu odpalaliśmy, no to w sumie nawet więcej chyba, no.
Za trochę rzeczy mi tam, jak gadaliśmy z Jankiem, powiedział fajnych. Ja jestem po pierwszym miesiącu. Jestem ciekawy swojej perspektywy. Co dla ludzi jest najbardziej wartościowe? Mastermindy czy właśnie spotkania offline'owe? Tak patrzę pod kątem swojego Master E-Commerce Huba, gdzie my tam jakoś przyjęliśmy taką formułę mastermindu ze mną raz w miesiącu w grupach. No i też spotkanie, ale spotkanie raz na trzy miesiące.
Wiesz co, mi się wydaje, że to jest miks, w sensie ja nie potrafiłem dzisiaj jasno odpowiedzieć, bo też odpowiedzi deklaratywne, też mam do nich jakiś tam dystans, w sensie studiowałem socjologię, wywalili mnie, ale jakby nie jestem aż tak, wiesz, nie ufam aż tak bardzo temu, co ludzie mówią, nie dlatego, że kłamią, tylko jakby dlatego, że tam jest kilka warstw pod spodem. Wydaje mi się, że event offline, który jest taki prestiżowy, ładny, wiesz, jest jakby konferansjer i my staramy się cały czas robić upgrade, czyli zaczynaliśmy No może nieco, że skromnie, bo też były fajne te eventy, ale jednak w pewnym momencie zorientowaliśmy się, ok, potrzebujemy konferencjera, agencji eventowej, żeby móc poświęcać więcej uwagi. Fajne identyfikatory, co event, coś. Teraz robimy jakiś merchandise, wiesz, jakby ludzie muszą widzieć, że pieniądze, które płacą, to nie jest tak, że ktoś siedzi i odcina kupony, tylko cały czas jest stara dostawcza coraz większą wartość. plus dawać jeszcze większą wartość ludziom, którzy są długo, no nie? Czyli masz tam większą relację. I na przykład, wiesz, ostatnio do mnie chłopak, który zaczyna, mówi, że chciał zrobić jakiś tam mastermind dla e-commerce'u i się zastanawia, gdzie. A ja mówię, ty tu weź se salę u mnie wbiorzę, weź ich zaproś, jakby zrób sobie, wiesz, ten. No i mówię, i on mówi, ale co tam, zapłaci czy coś? Ja mówię, nie no człowieku, daj spokój, weź tam normalnie, bez problemu, nie? Jak chcesz dodatkowego eksperta od czegoś, to ci, wiesz, i takie drobne gesty też robią i to jest autentyczne, Bo to
jest mała społeczność, to nie jest społeczność kilkudziesięciu tysięcy osób.
To nie jest wykalkulowane, że ja mu coś dam, bo on mi coś tam da, tylko po prostu mówię, kurde, no fajnie, ktoś zaufał, więc rozwijamy, nie? Czy jakby fajne eventy offline u nas na pewno mają znaczenie. Materiały. Myślałem, że materiały nie, że ten YouTube już jest wszędzie i tak dalej, ale jest grupa ludzi, nie wszyscy, bo wiem, że część z nich ich nie ogląda. Który na przykład, wiesz, widzę, że nagrałem materiały o Personal Brandzie teraz, że jestem w tym bardzo mocno, nagrałem pięć takich odcinków. I ludzie nie tylko oglądali, ale wdrażali. I to też jest fajne w społeczności, że możesz ich wspierać. Na przykład to wrzucajcie, popchniemy to trochę, jeżeli jesteśmy w grupie docelowej, i pokomentuję. A ten komentarz ode mnie na LinkedIn naprawdę potrafi to fajnie podbić, bo... Tak, tak, tak.
Link tak działa.
No, więc te materiały dobrze zrobione też. Ludzie bardzo lubią te wszystkie szablony. Teraz na to chcemy mocniej postawić, czyli właśnie, wiesz, PDF, w którym możesz sobie coś wypełnić i tak dalej. Swoje własne frameworki. To w ogóle w kontekście personal brandu uważam, że jak masz swoją własną własność intelektualną, w kontekście tej niszy, w której jesteś i przekazywania tego w autentyczny sposób, na końcu fajnie, jak jest jakaś tabelka, która jakby określa to tak zero, jedynkowo, logicznie. Bo jedna osoba lubi posłuchać o wizji, a druga potrzebuje mieć, wiesz, analitycznie to rozkminione, no nie? I trzeba pamiętać, że to też... Ja bym myślał w ogóle, konkludując, myślałbym o społeczności, tak jak o tym DISC, badaniu psychologicznym. Że masz ludzi relacyjnych, którzy docenią to, że po prostu jesteś z nimi w kontakcie i dla nich to jest wartość. Masz ludzi analitycznych, co potrzebują wiedzy najlepiej rozpisanej na tabelki. No masz takich ludzi dominujących, co potrzebują takiej inspiracji, że wejdziesz i powiesz, że tutaj trzeba coś. I masz ludzi bezpiecznych, którzy są niewidoczni, to się martwisz, że oni, nie wiem, może nie są zadowoleni, a oni czerpią z tego mocno, tylko po prostu nie są tak ekspresywni.
To dokładnie to, co powiedziałeś, myślę sobie o naszych dwóch grupach, Master i Commerce Hubie, to dokładnie tak jest. że jakby nie skomplikowałem tego w ten sposób, ale...
Jak dostarczyć wartość każdej z tych grup? Szczerze mówię, myślałem to teraz na żywo, więc to nie jest tak, że wcześniej to tak kminiłem, ale myślę, że będę musiał... Tak intuicyjnie w tę stronę gdzieś idę, że poczułem, o, musimy zwiększyć trochę tę relacyjność, a potem dawno nie było czegoś tego analitycznego i tak intuicyjnie to...
To jest wymagający projekt, wbrew pozorom. Ja mam trochę mniejszą grupę, bo u nas jest tam 35 osób na dwie grupy podzielone. Specjalnie wzięliśmy tych osób też mniej, żeby bardziej się na nich skupić i dostarczyć większą wartość, bo cięże jest dużą grupę moim zdaniem od razu wartościowo kiełzać, ale Życzę sobie, żeby więcej takich projektów było, a na samym końcu życzę sobie tego, żeby te osoby, które tworzą społeczność, logistyka, technologia, e-commerce, żebyśmy się spotykali w 10 osób i rozkminiali sobie to, jak to działa. Tylko, że nie ma na razie tak naprawdę... No mało jest tych w ogóle takich społeczności osadzonych, nie mówię takich, wiesz, typu jakichś BNI-ów, bo to są takie większe podmioty, tylko takich zbudowanych na personalnej brandzie, na zaufaniu, a nie na jakiejś marce, które w jakiejś niszy się kategoryzują, nie?
Takich też wiedzowych, no nie? Bo jest sporo rzeczywiście takich networkingowych, że tam się wymienię dealami i tak dalej, tam dużo krąży jakichś sprzedawców, tak? Tak, tak, tak. U nas tego w ogóle nie ma.
To jest zakazane, no.
Powiem ci, co ciekawe, my nawet nie musieliśmy tego zakazywać i ludzie robią jakieś deale, ale nie ma ani jednej osoby, która robi to w jakiś taki chamski sposób. Nigdy nie widziałem takiego, wiesz, niesmaczenia, że ktoś kogoś do czegoś namawia. Raczej jest tak, że ktoś przez to, że daje jakiś wartościowy wkład, to ludzie starają się go kojarzyć. Okej, czyli ten gość jest od tego, ten jest od tego. I wiesz, i te rekomendacje od tych ludzi też dużo ważą. I nagle tworzy się takie zaufanie pomiędzy ludźmi, no nie? A też to naprawdę są różne perspektywy. Mamy teraz i Sasy i komerce też swoją drogą są. Bo my wyszliśmy, my zaczynaliśmy od firm usługowych pierwsze trzy miesiące i w pewnym momencie stwierdziliśmy, kurde, to jest mega ograniczające i tak się zgłosiły firmy nieusługowe. I tak szczerze stwierdziliśmy, że są dużo ciekawsze tematy, jak wyjdziemy jednak szerzej. I dzisiaj dla mnie takim głównym motywem przewodnym jest budowanie firm przyszłości, czyli robienie tego w nowoczesny sposób, jak robić lekkie firmy, które nie są oparte na zatrudnianiu nie wiadomo ilu ludzi, jak wykorzystywać do tego technologię, jakieś nowe metodyki działania, jakieś takie inspiracje z zagranicy, jak robić rzeczy lżej, szybciej, prościej, nie?
Fajnie. Jak o tym tak mówiłeś w tych filmach w przyszłości, taki wątek mi przebłysnął przez moją głowę. I to chyba jest związane do AI, bo ja pamiętam jak ty, już nie pamiętam jak się ten produkt nazywał, ale ty mi dawałeś jakiś dostęp do tego na Mazurach, to było ten... Journaling? O, AI Journaling. I ja pamiętam, że załogowałem się i miałem tak... Jezu, to ja mam trzy razy dziennie pisać jakby swój kalendarz. Pamiętam, że nie przeszedłem w ogóle odpadem na szybciej, tylko słaba konwersja u mnie z tego była, bo był duży wkład z mojej perspektywy. I mam też takie rozkminy, bardzo czysto refleksyjne a propos tego, co ty dodajesz na Instagramie, że proces wdrożenia tego wydaje mi się tak abstrakcyjnie duży, że czasami zastanawiam się, Czy ilość inputu, który ty ładujesz codziennie w AI, czy to jest, może nie tyle lukratywne, ale że to mega dużo czasu zabiera?
No komu o co ci chodzi? Wiesz, coś inaczej.
Czuję się tym przytłoczony.
Okej, okej, spoko.
Wytłumacz mi, czy ja dobrze myślę.
Trochę. Właśnie to jest najgorsze, że ludzie zakładają, że skoro można robić trzy refleksje dziennie, czyli zrzucić głosówkę, która trwa dwie minuty na przykład, co nie jest żadnym wypadkiem,
Ok, ja używam tylko głosówki do EJ, to jest w ogóle nie pisze.
No to wiesz, no to jeżeli trzy głosówki po dwie, cztery, pięć minut, nie wiem, jak to lubi, czyli de facto dziesięć minut, które jednym kliknięciem wysyłasz do dziennika w tej samej apce, to szczerze, no dla mnie to nie jest wysiłek. W sensie jakby dla mnie to jest spoko.
To nie, ja pamiętam, że było rozpisywanie trzy razy dziennie.
No tak, to była pierwsza wersja, gdzie jeszcze robiliśmy to na klocie, nie?
No to możesz zrobić mi update, lekko
wejść w temat EJ, bo... Jakby słuchając feedbacku tych wszystkich ludzi, ogólnie to śmieszna historia, tak, w skrócie. Ja nie chciałem tego robić. Ja się tak zajarałem tym, że prowadzę ten dziennik i rozwiązałem wszystkie problemy, że to odpaliłem, nie? No to później, przez pół roku, ludzie męczyli mi banie, żebym zrobił appkę do tego. Ja nie chciałem robić tej appki. No ale finalnie znowu, zresztą ci sami ludzie co od wideo, też tam mnie docisnęli, docisnęli, przyszli z gotową appką, w zasadzie gotową, nie? Ona co prawda była no-code'owa i tak dalej. Finalnie to zrobiliśmy, bo to wiesz, musi być security, wszystko musi być, więc zrobiliśmy to porządnie z senior devami i teraz to bardzo szybko rozwijamy. No i zrobiłem app'kę, która rozwiązuje te wszystkie problemy. Czyli po prostu wybierasz sobie asystenta Morning, dyktujesz do niego i on automatycznie wie jak dać feedback, bo on ma to zaszyte.
Czyli są jakieś po prostu frameworks, bo jest asystent, nie wiem, morning, asystent tam e-commerce mógłby być, e-marketingu. I on czego myśli w tym trybie myślenia.
I daje ci tylko instrukcję. Jakbyś chciał to spersonalizować, kiedy będziesz miał czas i ochotę, to masz instrukcję, jak to zrobić. Czyli jeżeli chcesz zapisać jakieś prompty na stałe, to zapisujesz sobie tam w sekcji prompty i tylko naciskasz slash na klawiaturze i mówisz prompt do, nie wiem, analizy, nie wiem, kalendarza, nie? I mówisz slash kalendarz, cyk, i od razu ci wjeżdża, nie? Czyli masz bardzo dużo takich dróg na skróty, Cały czas patrzymy, co ludzi wkurza, co muszą robić na około i tak dalej i od razu jesteśmy w takim trybie shipping codziennie nowych, wiesz, feature'ów tego. Więc to nie jest jakieś super czasochłonne. To, co jest czasochłonne ewentualnie, to jest coś, co i tak trzeba zrobić na koniec tygodnia czy miesiąca, czy jednak trochę jednak zatrzymać się. spojrzeć na to z perspektywy czasu, nie wiem, przejrzeć te wpisy. Można je też przeanalizować tylko AI-em. Ale uważam, że warto spojrzeć na przeszły tydzień, co się udało, co nie wyszło, zaplanować sobie kolejne i wiesz, możesz na przykład zrobić, żeby AI cię pilnował przez cały kolejny tydzień, czy trzymasz się tego, czy mu zrzucasz refleksję, no, dzisiaj idę tam na piwo, a on ci mówi, mordo, miałeś robić to. Więc tam naprawdę jest dużo takich patentów, które są w stanie ci zwiększyć tę produktywność i dać ten zwrot, o który pytasz, nie?
Czyli przykładowo, przekładając to na mnie, Codziennie korzystam z czatu GPT 4.0 z Deep Searcha. W sensie jestem w stałym kontakcie z głosówkowym z nim, w sensie robimy mnóstwo rzeczy, to to by mi ułatwiło, że nie musiałbym tych promptów zakażeć, żebym pisać. Jakbym mógł ułatwić, jak korzystam z tego, co by mi rozwiązało do Masz armię
gotowych tych asystentów, to się na GPT nazywa GPTC, to masz gotowych, którzy są sfeedbackowani przez 100, 200, 500 osób, przez co są coraz lepsi, których możesz se personalizować pod siebie też tak swoją drogą, ale chodzi o to, że dostajesz gotowych, czyli jakby nie musisz tego tworzyć od zera.
Ale to działa na silniku jakim?
Jakim chcesz.
Aha, wybierasz sobie, tak?
Tak, masz, załóżmy, że masz asystenta e-commerce, wchodzisz w niego i zmieniasz sobie, okej, teraz wiesz, że Gemini 2.5 Pro to jest teraz najlepszy model, no to zmieniasz tak jednym kliknięciem na Gemini 2.5 Pro.
A i nie muszę się przeskakiwać pomiędzy wszystkimi.
W jednej apce, tak.
Czyli jakby abonament na wszystko wykupiony.
Tak, tak, tak. Masz w tej samej cenie co GPT.
To już mi się podoba. Już powoli robię się ciepłym migiem. No, no. Okej, no właśnie, bo to był zawsze mój problem. Raz na to przeskakiwałem, raz na to. Teraz to jest lepsze.
Miałem mega... Zobacz, zbudujesz sobie wiedzę na tym, no nie? Czyli jakby w trybie journalingu widzisz, co musisz mu powtarzać, bo on tego nie wie o tobie. to po prostu wygrywasz mu to i już nigdy więcej nie musi, wiesz, jakby, zwiększasz tam jego wiedzę, którą wykorzystujesz z każdym możliwym modelem, no nie? W sensie jakby, czyli jakby stajesz się agnostyczny pod względem AI, a dla nas benchmarkiem, jakby punktem odniesienia jest to, ile kosztują te modele. My nie mamy na celu, bo też często ludzie to pytają, no tak, a jak tam wszystko postawię, to podniesiecie cenę razy pięć. Ja mówię, nie, dla nas chodzi o to, żeby mieć taką samą cenę, jak plan na jedną z tych apek, tylko masz w tym wszystkie, no nie?
No dobra i... A Józef, ty?
Na razie w ramach kursu, który sprzedaje, są trzy miesiące dostępu do triala za free, czyli tak naprawdę dostajesz to gratis i ja płacę za to, że ktoś z tego korzysta, więc ta cena naprawdę jest mega spoko. A po trzech miesiącach, jak już będę pewien, że wszystko jest wygładzone, zapierdziela, jest po prostu lepsze niż GPT, bo to jest takie moje... Co paradoksalnie brzmi dziwnie, nie? Jak możesz zrobić w Polsce appkę z dwoma deweloperami, która jest lepsza niż GPT.
No tak, a my się też myślą.
No właśnie, ale właśnie, wiesz, tak szczerze, GPT wydaje te miliardy na trenowanie tych modeli. To APCA to nie jest jakiś rocket science. W sensie, tak szczerze, no to masz nakładkę na AI i ja mogę zrobić taką samą nakładkę, tylko możesz gadać z niej, z każdym AI i masz dodatkowe featury, których AI, GPT nie wypuści, ponieważ jest dla wszystkich. A jak coś jest dla wszystkich, to jest takie ogólne. W GPT nie będziesz miał dziennika w apce, nie będziesz miał, wiesz, wikipedii firmowej w apce. Możesz się z nią tam może zintegrować czy coś w tym stylu, ale nie będziesz mieć takich fajnych feature'ów, które ja mogę dać, bo wiem, że to pasuje do tej grupy docelowej.
Czyli teraz to jakby jest tak, że dajesz jakiś guide kursu i trzy miesiące triala.
Tak. Niedługo będziemy skracać materiał.
No dobra, podoba mi się koncepcja. Nie planowałem w ogóle grać w AI, ale zaciekawiło mnie to. To jest tak, że ten trial jest na całą firmę, organizację, na jedną osobę,
czy jak to działa? Na jedno indywidualne konto. Mamy też wersję B2B. Ogólnie cała ta appka powstała na moje potrzeby, wewnątrz moich firm. To są wszystko rozbudowane projekty i każdy z nich jest ogromnym gdzieś tam tematem, więc w skrócie. Ja zrobiłem taką aplikację, w której każdy dział ma swoją przestrzeń, czyli tak jakbyś, no, interfejs wygląda jak chat GPT powiedzmy, czy każda z tych apek. Tylko masz przestrzeń dla sprzedaży, gdzie masz asystentów do sprzedaży, integrację, nie wiem, z Fireflysem do notatek, z, nie wiem, z bazą lidów, z tego typu rzeczami. I tam pracują sobie wszyscy sprzedawcy. Przełączasz się na przestrzeń dla marketingu, tam masz content generator, generator prezentacji, takie rzeczy, nie?
Generator prezentacji. To jest potrzebne, muszę zrobić.
W sensie, no mam taki...
Ja widziałem to u Ciebie na Instagramie.
Tak, robi ci, jakie slajdy ma stworzyć i przeklejasz to tylko do gama A, gdzie teraz tworzę prezentację, czyli do zewnętrznego.
Sugeruję, w tym momencie, żeby nie wejść za grubo w ten temat. odkreślić go grubą kreską. Ja sobie to wezmę jako trial jeszcze jako jest i zobaczymy jaką konwersyjną ma podcast moich słuchaczy. Więc podrzucimy link w komentarzu.
Wymieś kod i robimy kod. Może coś z rakietą? Nie wiem.
Kod rakieta.
Może e-commerce hub? Nie wiem w sensie.
Nie, rakieta, rakieta jest okej. Kod rakieta, nie wiem na ile procent, nie wiem na co.
Ja zawsze daję stówkę, to jest taki mój ten. W ogóle ja już przestanę tego rozkminiać, bo ja nie lubię takich operacyjnych rzeczy. Można mówić, że kiedykolwiek widzą coś ludzie o tym niepłatne, to zawsze mają rakieta, kod. Jest to 100, nieważne, czy kosztuje 100 milionów czy coś, po prostu mają 100, ten, to mogę po prostu na zawsze. Mi się nie chce tego rozkminiać, mam bazę tych kodów, Paulina, która tym zarządza.
Dobra, lubimy kod, rakieta, a ja sobie sprawdzę też konwersyjność swoich podcastów, ale powiem, że ona jest w ogóle... bardzo dobra, najlepszy w ogóle wynik. Moja ekipa wpadła do moich znajomych od testów zero w e-commerce i słuchaj, odcinek miał w tydzień dwa tysiące odtworzeń i cztery deale na sto tysięcy. Ja jestem mega, jestem mega zadowolony, że mamy tak fajnych słuchaczy, którzy są w niszy. Ja cały czas jest nisza e-commerce, e-commerce, e-commerce. Przez to naprawdę jest duża, fajna kaloryka tych osób i nie słuchajtego nic przypadkowego. Ja myślę, że to jest też Szczególnie,
powiem ci, ja to też zauważyłem, jak byłem u Przemka Górczyka, to powiem ci, że w drugiej godzinie gdzieś rzuciłem też jakiś taki kod wymyślony na żywo, bo to nie było ustalane wcześniej, to jest jakby, wiesz, po prostu mówię, dobra, dawaj to jakiś kod, jaki chcesz tam kod i tak dalej, no nie? No już nie powiem jaka kwota, ale jakby w setkach tysięcy złotych po prostu przychodu, po prostu, wiesz, nagle wpadło, nie? I podcasty są potężne, bo one są rzeczywiście tym dołem lajka. Te długie formy YouTube i podcasty to jest to miejsce, gdzie masz prawdziwą uwagę ludzi. Wszędzie indziej to jest tylko, wiesz... Scrolling, scrolling.
Zresztą newsletter się dobrze kopii zrobi.
No, no, no, w sensie to prawda. Więc, więc ja, ja to uważam, że, no, też youtuberem zostałem i celuję w
to, Ja też, znaczy ja już vlogaska, ja ten sam vlogaski śmieszny już nie robiłem, z targów e-handlu, z e-commerce.pl, z jakiegoś wyjazdu też na Azory, teraz wrzucam z Bali. Właśnie wspomniałem, że muszę montażyście napisać, żeby to zmontował. Często tak, że powiem ci, że to jest fajne na podcastach, że wpada mi jakiś pomysł, spisuję sobie go i też te podcasty dają mi takie dużo fajnej wiedzy. Ale mieliśmy oddzielić temat, ja i nie schodzić za głęboko, bo chciałem z tobą jeszcze porozmawiać o jednej rzeczy w tym wszystkim. Uważam, że to jest istotne, bo też to o swoich treściach gdzieś tam przemycasz, czyli o lifestyle'u. Ja jestem po półrocznej podróży Bali, Dubaj, Wietnam, Kambodża. Ciebie też trochę nie było, nie wiem w jakich... Prawie się złapaliśmy w Dubaju. Czy tej ilości projektów, która się dzieje, czy te podróże ci pomagają, przeszkadzają? Jak one na to wpływają, powiedz mi?
Patrzę tak szczerze, nie chcę zrobić tego filozofii, że przez to, że wyjeżdżam, to biznes idzie lepiej. Szczerze, jak jestem w Warszawie, to pracuję w bardziej skoncentrowany sposób i mocniej. I to jest, wiesz, jakby nie da się. Ja uważam, że to cyfrowe, tam nomada, czy tam coś w tym stylu, że to jest trochę ściema, że jakby to nie jest wcale fajne pracować na plaży, jak ci się świeci i świeci, przegrzewa się komputer. Jak masz Macbooka Pro, to po prostu ten wiatrak po prostu ci psuje radość życia. Jak masz Air'a, to ci się wyłącza, bo jest za gorąco. Więc szczerze uważam, że to wcale nie jest aż tak fajne. Po prostu trzeba sobie nazwać, że to nie jest idealne miejsce do pracy. No tak jak mówiłem, bardzo samodzielne te zespoły, więc mogę wyjechać na te sto coś dni w roku. W tym roku mam nawet jeszcze wyżej postawiony cel i w drugiej połowie roku prawie mnie tu nie będzie. Nie dziwię się, tak powiem szczerze.
Jak już raz tego zaznasz, to nie chcesz tu wracać.
To jest moja... Trochę tak jest zimą właśnie, no, przede wszystkim. Ale, ale coś w tym jest, że ja miałem takie zrywy, że pracuję dwa miesiące non-stop, w sensie z weekendami ze wszystkim i teraz też jestem w takim trybie i potem wyjeżdżam na 30 dni i przez te 30 dni wszystko mi się mega układa na nowo w głowie, bo masz tę przestrzeń, jesteś na luzie i wracasz z kolejnymi pomysłami i znowu 60 dni ciśniesz, 30 dni wyjeżdżasz. To jest też taka ulga dla tych zespołów moich, no bo ja jestem dużo mniej aktywny. Więc naprawdę, w sensie, to jest takie jak w grze komputer, wiesz, taka aura generała, nie? Że jak powiem, że w promieniu tam, wiesz, stu kilometrów od ciebie wszyscy dostają plus dziesięć do zapierdala, nie? No bo jakby, bo wiesz, bo widzisz to jesteś tam, a jesteś w innej strefie czasowej, siedem godzin różnie.
Tak, tu odprzyszedł przez dwie godziny z tobą kontakt, potem nie ma.
Tak, tak, więc no, tak to mniej więcej działa, nie?
No. Fajnie. No to ja się podzielę, bo ja w ogóle lubię w tych naszych rozmowach trochę odbijania feedbacku. Ja na przykład zrobiłem tak, że ostatnie pół roku sfokusowałem się na personal brandzie na zasadzie góry Lejka, ogromnej ilości contentu, jakichś zrobienia systemów operacji w tym i trochę wyszedłem operacyjnie w ogóle z naszej e-commerce'u. Strategicznie byłem, ale nie byłem aż tak sfokusowany i ta półroczna, no dobra, może pięciomiesięczna taka, można powiedzieć, przerwa spowodowała coś takiego, że jak teraz wróciłem do Warszawy, to przez ten czas mi wpadały jakieś takie pomysły tu, jeden pomysł tu i potem zrobiłem sobie 30 pomysłów i teraz jak wjechałem, to jak rakieta czuję, że po prostu, że to jest mój czas, w którym to już jest zdelegowane i wjeżdżam i rozjeżdżam na nowo e-commerce, bo miałem przestrzeń, i nie miałem tego przesytu.
Tak, nałapałeś inspiracji, nałapałeś przemyśleń, też niektóre się nie obroniły z czasem, mogły się przefiltrować i tak dalej. W ogóle loty są takie miejsce, my specjalnie nie kupuje internetu w trakcie lotu, bo jest dużo rzeczy, deep worki w ogóle, więc to jest super. I ja zauważyłem, że to jest jedno z postrzeżenia takie biznesowe, które warto utrwalić, bo widzę, że w firmach moich znajomych to, co działa, to tam przedsiębiorca jest niepotrzebny, bo tam jest po prostu potrzebne są dobre operacje, stabilność, powtarzalność i nie ma co tego ruszać i często ta obecność przedsiębiorcy nawet potrafi to rozwalać, no bo ciągle coś wymyślasz, ciągle coś zmieniasz, a ludzie potrzebują pewnej stałości w tym, co robią, no nie? Ale jeśli jest nowy projekt, jeżeli jest nowy, jakiś, wiesz, nowa linia biznesowa albo jakiś kluczowy proces, który wymaga, wiesz, odświeżenia, czy zmienia się paradygmat gry, no nie w ogóle, nie wiem, pojawia się AI w usługach, pojawia się coś, to właśnie ten przedsiębiorca z tą osobą, która musi zrzucić się na spadochronie do środka tej dżungli, przeciąć tam, wiesz, jakby wyznaczyć kierunek, obstawić jakiś bet, on może być dobry lub zły, zjeść te konsekwencje, bo jednak ludzie no nie wiem, middle management, jakkolwiek byłby dobry często, no to nie jest w stanie przedrzeć się przez tę dżunglę z taką pewnością.
Bo też nie ma tyle czasu, bo operacyjnie jest zaangażowany.
Dokładnie. Plus jednak patrzą przez pryzmat swojej specjalizacji, w której mogą być lepsi od ciebie, ale to w tych nowych inicjatywach trzeba patrzeć całościowo, jak to pasuje do całej układanki. I sama perspektywa sprzedaży, obsługi klienta, marketingu, operacji, to nie wystarczy. To musi być ktoś, kto to przeżarł od wewnątrz, jakby dysponuje zasobami, Nie boi się podejmować tego ryzyka. Ja dlatego jestem w ION-ie, w community, a nie w usługach, które robię od 10 lat. Już naprawdę wiem, jak to robić.
No tak, bo tu większą wartość możesz dać.
No to też swoją drogą.
Albo możesz wyjechać na dwa miesiące jak ja na Bali, siedzieć wśród palm i zobaczyć wszystko z góry.
To też, no.
Bo oczyszczony jestem wtedy i widzę zupełnie inne rzeczy, których nie widziałem wcześniej.
No tak, jest w ogóle czas, że wiesz, możesz sobie odpalić, nie wiem, Power BI'a, czy tam co kto ma. I naprawdę pogrzebać w tym, spokojnie.
Popatrzeć, porozumieniać się, hipotezy postawić, odbić szatem niektóre rzeczy.
Dokładnie.
I sobie siedzisz i jest przyjemnie.
Dokładnie. Albo wyciągnąć to i wgrać do AI'a, żeby już nigdy więcej nie musieliśmy tłumaczyć, nie wiem, wyników finansowych firmy, albo tego typu rzeczy. I wiesz, no jak się okazuje, że przy okazji budujesz sobie tego konsultanta na przyszłość, który jest naprawdę dobrze zasilony, nie?
Wierzę w AI'a.
Spoko, spoko, zapraszam serdecznie.
Już zamówiona po podcaście, bo z e-journalingiem wyłożyłem się na etapie dwóch pierwszych lekcji, przyznaję się.
Spoczko, to jeszcze poczekaj, w sensie, no już możesz sobie, oczywiście ci tam wyślę wszystko, co trzeba, przy czym poczekaj jeszcze jeden tydzień, bo już zebrałem cały feedback.
A to idealnie, bo ten tydzień w to nie wejdę, kolejny zespoł mam już taki wolniejszy.
I naprawdę, bo wtedy Ja mam takie coś, że już zobaczyłem, jak ludzie korzystają z czego nie rozumieją i nagrałem jeszcze raz to od nowa w ogóle. Nie mam z tym żadnego problemu, bo to się w ogóle tak sprzedało, że masakra. Więc jakby jestem wdzięczny. Jak to się sprzedało? No zajebiście, w sensie, wprócz ciepła. No to prawie pół bani z tego wpadło.
Mamy rolkę.
Pół bani?
To ile to kosztowało?
Kilkaset złotych, w sensie dla ludzi, co mieli wcześniej po 50%.
Zaraz, zaraz, zaraz. Sprzedałeś za pół bani kilkaset złotych, czyli to jest, ile sprzedałeś?
No nie, w sensie, no takie 300 plus, ale ja wiem, bo cały czas wpada.
A, okej.
Ile będziesz... Obrzuciłem cztery organiczne posty o tym i jeden podcast.
To wszystko poszło z organicznych twoich działań?
Wszystko. Nie było, nie było jeszcze ani jednego adsa.
Dobre. Ja jestem posprzedaczem wczorajszego swojego produktu. Ja sprzedawam w tydzień w Master E-Commerce Firmie taki produkt Middle Ticket za 1200 net. To sprzedaliśmy w 4 dni za 100 tysięcy.
A co to było? Nie wiedziałem.
Na początku ten Master E-Commerce Hub był takim u nas projektem, gdzie była bardzo duża selekcja. Ponad 550 osób się zgłosiło. Wybraliśmy z tego 120 osób. Finalnie te trzydzieści kilka osób. To był taki droższy produkt. Master E-Commerce Hub. No i dla osób, które jakby, to nie było ich przestrzeń, bo nie robiły jeszcze wyników, to zrobiliśmy taką skróconą wersję takiego, można powiedzieć, kursu, trochę z szablonami, check listami, pdf-ami. Ja zrobiłem to w takim krótkim interwale sprzedażowym i też na określoną liczbę osób powybierałem, kto tu zostanie, nie każdy. Już stwierdziłem, że nie będę wysyłał wszystkim tego produktu, bo oni tego stanowienia korzystają. Więc powiedziałem, dobra, tam robię 50 miejsc, więc, więc i też tylko organicznie.
Tak, ale to jest fajne, bo jak właśnie, zobacz, te waiting listy znowu, one też fajnie działają, ale też właśnie selekcja nie do wszystkich. Nie do wszystkich, to jest najważniejsze. I też, wiesz, jakby to, że to się sprzedało dużo i wiem, że dalej będzie się sprzedawać, bo jak ludzie zobaczą nowe feature'y i tak dalej, to już w ogóle, wiesz, ten user generated content to bardzo, no bo ja mówię, zero promocji, no ale wiesz, nie wiem, widziałem z pięćdziesiąt, sto osób, które to podawało dalej na LinkedIn'ie, na Instagramie, więc jakby zasięg się rozszerzał.
A to mówiłem, to mówię o strategii, to mówiłem o Jareku, o tej waszej fajnej LinkedIn'owej.
No akurat to w 22 Community, to po prostu dajemy ludziom na żywo zdjęcia specjalnie, żeby łatwiej było im to wrzucić, no bo dla nas to jest bardzo fajne. Wy używajcie tych zdjęć do czego chcecie, macie fajne zdjęcia z fajnego eventu i tak dalej. Ale to też jest fajne, jak coś się sprzedaje i nie robisz tego tak stricte dla kasy, bo dla mnie najgorsze to jest tak zainżynierować produkt, to nie wiem, Teraz coś tam jest na topie, więc teraz to rozwinie... Dla mnie to nie działa. W sensie, myślę, że naprawdę, ja ten AI Journaling, jak zobaczysz te pierwsze nagrania, co może dotrwałeś, no to wiesz, ja to nagrywam na wakacjach w jakimś zamku. Wiem, wiem, widziałem to z resztą. W ogóle nawet nie ma mikrofonu dobrego. To jest, wiesz, często tam coś wiatr wieje, nic się nie słychać. Byłem tak zajawiony tym, no nie? I wiesz, i teraz, przy tej nowej edycji, jak to się znowu sprzedało, czego znowu, się tak przyznam szczerze, nie spodziewałem, że to aż tak pójdzie, no to ja mówię, kurwa, trzeba nagrać to od nowa. Trudno, no nagram, w sensie jakby, wiesz,
nie nagrałem jeszcze lepiej, nie? Ale to ja rozumiem twoją perspektywę, bo ja ci powiem, tak też abstrahując, ja też w ostatnie miesiące sprzedałem za pół bani, tylko że połączyłem ich produktów i ja się nie jaram tym zarobieniem pieniędzy, tylko ja całość jaram się tym, że dobra, mam tę kasę, mogę robić lepszy content, zatrudnić social media menadżera, jakby docierać jakby z tym komunikatem do kolejnych osób, bo jest na to budżet I to jest sprawia większą przyjemność.
Czyli mówisz o de facto nowy biznes, który znowu, tak jak każdy biznes, musi wnosić jakąś wartość, no nie? To można to nazwać jakąś misją czy coś, po co to powstało, nie? No po to, żeby wnosić jakąś określoną wartość. Większe zasoby, większe możliwości dostarczenia wartości w ciekawszy dla ciebie sposób, bo jak masz ten zespół, to możesz uwolnić czas na czynności wyższej, jakby wyższej wartości, a jesteś w stanie delegować coś, co dla kogoś to jest rozwojowe teraz, a ty już to robisz 10 lat temu i nie chce ci się tego robić po prostu, bo już to przerobiłeś, nie? Ty musisz być w tej dżungli, przebijać się dalej, nie?
A osoby, które jeszcze ostatnie, przez ostatnie dwa lata sprzedawały kursy, cashowały się, zarabiały tam nie wiem, 100, 200, 300, 500 tysięcy, niektórzy nawet milion i oni tego nie inwestowali w dalsze, tylko w konsumpcję albo w jakieś inwestycje, które miały mały związek.
No to były kolejne strzały i to
wychodzi już... I to już jest mega, mega duży w ogóle spadek sprzedaży wszystkich kursów. One nie rozwiązały problemów i właśnie tą transformacją jest ta społeczność, o której dzisiaj sobie trochę gadamy.
Jak najbardziej.
Nie 6 minut zastanawiam się jakie pytanie, które się zarysowało.
Super, bo ja mogę jechać na skończoność.
Ja wiem, wiem.
Jak masz pociąg?
Nie, mam pociąg 1340, ale to spokojnie. Jakby jest czas. Tak, bo w ogóle podcast, który robiłeś ostatnio był jednym z dłuższych. Ale ja sobie też analizowałem, bo jak ja tego YouTube'a robię, to mega głęboko wchodzę w analizę miniatur, ile podcasty się słuchają do którego momentu i powiem Ci, że najlepszym formatem jest takie 35-40 milionów z mojej perspektywy. Ale z drugiej strony chaty byłeś, jest taki gość Szymon Darowski o strategiach, tam siedzieliście.
5,5 godziny, no. Myślałem, że to potnie trochę jednak, bo tam już pod koniec to ja już halucynowałem.
W sensie coś było... Ciekawe teraz, właśnie ciekawy w ogóle format. Pod YouTube adsy, moje memetyzacja, jeśli mam to memetyzuję, nie wiem czy to robi, to genialna, taki watch time. Ale myślę, że ostatnim, albo przedostatnim pytaniem będzie to, czy ty się kiedyś zatrzymasz? Czy myślisz o tym w ogóle?
To jest w ogóle dobra, dotknąłeś bardzo delikatnego punktu w mojej duszy, bo my mamy w wartościach firmowych growth mindset, czyli to, że każdy człowiek może się zmienić i tak dalej. Ja ostatnio mam problem z tą wartością, bo to jest paradoksalnie, jak zadajemy sobie pytanie, która z tych wartości firmowych jest najsłabsza, no to w sumie to może doskonałość operacyjna, bo zawsze coś można zrobić bardziej terminowo czy coś. A uważam, że nie. Że najciężej jest zmienić software w głowie człowieka. Że dużo łatwiej jest zatrudnić nowego, który się jara AI, niż przekonać kogoś, żeby się jarał AI. To akurat przykład fikcyjny, bo u nas akurat ludzie weszli w to AI, próbowali znaleźć jakieś proste, nie? No i chodzi o to, że ja zaczynam się zastanawiać, czy ja jestem w stanie kiedyś zwolnić.
Ja się też na tym zastanawiam.
I kurwa nie, chyba nie. W sensie jakby nie wyobrażam sobie tego. No próbuję czasami. Miałem te dwa lata, gdzie nic nie robiłem, to przeczytałem tyle książek psychologicznych. Zrobiłem sobie luz i mój luz polegał na tym, że przeczytałem 60 książek psychologicznych, tam 30, czyli dość cholera wie. I przekonsultowałem 70 firm w miesięcznym programie. Czyli dalej coś robimy, z tego, że innego. To jest relaks. No przecież, przecież tylko doradzam. Przecież już nie zapierdzielam. To już tylko doradzam. To jest relaks. A to była ciężka praca tak naprawdę. Ja chyba taki wiesz, no jest jakiś taki...
A nie masz momentu, w którym mówisz sobie z troszkę przeciążeniem, że już masz dosyć?
Cały czas wraca, no. Potem jeden dzień ciszy. Zauważyłem ostatnio też takie odkrycie, dzięki EA Journalingowi w sumie, w sensie wprost to nazwał, bo wrzuciłem moje refleksje z całego miesiąca i mówię, powiedz mi, kiedy mówię, że mam energię, a kiedy, że mnie coś wkurza. Jakie są takie największe skojarzenia, nie? No i nagle się okazuje, że najbardziej jestem spompowany jednak po miejscu, gdzie jestem, nie wiem, w biurze i mnie ludzie zaczepiają, czy coś takiego. Ostatnio miałem taki dzień, a to już mniejsza. Tak jak normalnie mnie nie zaczepiają, to wszedłem do biura i chyba, kurwa, nie wiem, siedem osób do mnie wybijało przez cały dzień, a to był dzień przed prezentacją moją, do której musiałem się przygotować, więc to było śmieszne. Ale największą regenerację, jedna sobota w pełnej ciszy, i jak sobie po kminie zrzucę, ja już jestem zregenerowany, nie? Już szybko się regenerujesz. Tak, po trzech dniach na wakacjach, czy coś, nieważne, jakiś jetlag, czy coś, ja już od razu chcę już coś robić, nie?
Kurde, ale to powiem Ci, że ja mam to samo, że jak ja mam mega dużo rzeczy, nie wiem, nagrywam trzy podcasty dziennie, mam taki dojechany dzień, to wystarczy, że albo się wyśpię super, albo zrobię sobie saunę przed spaniem. Ja rano wstaję, zawrócimy znowu do trybu warszawskiego, czyli szósta pobudka, półtorej godziny spaceru i jakby jakiś rozkmin. No i jestem jakby jak nowka sztuka. Czuję się tak jakbym w nowym opakowaniu był.
Dlatego jak masz to z natury, masz ciekawość, bo to jest też taka cecha, że taka ciekawość, żeby iść w głębie w jakieś tematy, rozkminiać je, robić je, to jest jedna rzecz, ale do tego właśnie śpisz, trenujesz, dobrze jesz, to naprawdę ciężko jest, w sensie, no co macie z mę, no w sensie, wiesz, ludzi kiedyś, no w sumie do dzisiaj niestety, w tym wieku byli, kurwa, w okopach i się na bagnety nawalali. My naprawdę jesteśmy, to wiesz, to to, że trzeba nagrać, wiesz, trzy podcasty, w sensie nie umniejszam, bo to jest drenujące, ale wiesz, no kiedyś ludzie... Tak, tak, tak, że natura jakby... wyposażyła nas do tego.
Tak, dokładnie.
A szczerze też uważam, że taka filozofia, że to ci coś tam zabiera z życia i tak dalej. No nie wiem, na pewno są jeszcze jakieś inne aspekty życia, które są wartościowe, wiesz, z rodziną, z bliskimi, jakby różne, nie wiem, jakieś poszukiwania intelektualne w jakichś nowych dziedzinach. Spoko, ale jakby no... Zależy co ci jara.
Powinieneś robić to, co ci jara, nie?
No, dokładnie.
A czego mogę ci życzyć po skończeniu dzisiejszej rozmowy?
Mimo wszystko spokoju.
To się w ogóle nie klei.
Właśnie widzisz, nie klei się w zachodnim myśleniu, bo ja wierzę w myślenie chińskie, czyli jakby yin i yang. Yin i yang, tak? W sensie one się uzupełniają, czyli jakby jest czas ofensywy, jest czas defensywy, nie? W sensie jest czas cesarz Trajan, tak? Który rozszerzył tam do 117 rok największe imperium rzymskie, a jego następnik Hadrian cofnął trochę granice, pobudował mury, zbudował ten, i masz Trajan mode, Hadrian mode, nie? Cała rzecz musi przełączać, nie? No bo jakbyś jechał tak tylko na tej ofensywie, to się palisz.
No ale jakby podróże to są, na przykład, to właśnie defensywą, nie?
Dokładnie. No w sensie, wiesz, bo tak można mówić, ale tam ciśniesz, wiesz, tam 100 dni z rzędu. No tak, ale potem odpoczywam 30. To, że tam pracuję po trochu, bo to jest hobby, ale to jest taka hobbystyczna praca. Więc może, wiesz, może to w ogóle jest takie użalanie się nad sobą. W sensie, nie użalam, ale wiesz, że takie, ale tam mam ciężko. Może to nie jest takie ciężkie. No w sensie, trochę pracujesz, a potem odpoczywasz. Tylko zamiast w tygodniach, to masz to samo, co ludzie mają w tygodniach, to ty masz w miesiącach. Też jest OK, dokładnie, swój tryb. Spokojnie.
Super, a gdzie w ogóle jedziesz na, to już takie pytanie, na końc prywatny, na pół roku?
Wiesz co, zaczynamy, robimy tak, ślub robimy w Abu Dhabi teraz, krótko i wracam potem do Polski i potem chciałem zrobić Chinę jakieś dłuższe, gdzieś głębokie. No to jakby myślę o przeprowadzce tam, więc jakby tutaj chciałbym zaznaczyć obecność.
Do Dubaju?
Do Dubaju raczej, ale tam w Emiratach chciałbym tak zaznaczyć obecność, wiesz, jakby głębiej poznawać.
Czyli będziemy sąsiadami. Moja nieruchomość się buduje.
Wiem, wiem. Mam podobne gdzieś tam ambicje, tylko raczej traktuję to jako bazę na Azji Południowo-Wschodnią i na Chinę tak zwaną drogą. Ta chińska spółka mega nam się rozwija, w sensie w Hongkongu już inkorporowana. I powiem ci, że no chcę tam wyskakiwać i no jednak stamtąd jest dużo bliżej, nie?
Dokładnie mam to samo rozkaz, że z baza, u mnie to z baza wypłodowa na Bali bardziej i na Azję, ale... Dobra, czyli Dubaj i co potem?
No i potem na pewno robimy taki trip Kambodża-Malezja. To będzie w ogóle otwarte.
Kambodża byłem top.
No jest zajebiste, no.
Kambodża jest w ogóle lepsza niż Wietnam. Jest coraz bardziej rozwinięta. Ja byłem w Kambodża-Wietnam w styczniu.
Okej. No właśnie tam chcemy pojechać. To jest w ogóle otwarte. Tam będziemy robić ten box tajski i wszystko. Czy tam Kmerski, bo oni by się obrazili. Więc taki jest plan na taki wyjazd. Więc jak ktoś miał ochotę dołączyć, to zapraszam. Wystarczy napisać do mnie. Ja na tym nie zarabiam. Jest to jakiś taki mastermind, kolejna jakaś iteracja jakiegoś community. Więc Malezja, Kambodża. Pewnie z tej Kambodży bym chętnie właśnie zobaczył Wietnam, bo nigdy nie byłem. Zapraszam na Bali. W sensie byłem z dwa lata temu, więc mam taki nie ten. Ale kurde, no wiesz. To nie znaczy, że nie można wrócić. Jest to blisko. No tam Asia, wiesz, 300 złotych, więc spoko. Można zawsze, wiesz.
Łatwa zabawa.
No, no. Więc taki jest plan.
To podobnie do mojego. Warszawa, Bali i Azja.
Powiem Ci, nie chcę przedłużać, bo Cię czas goni, ale powiem Ci, że...
Nie, jeszcze jest 302, ze 40 pociąg z Poczka.
Te Chiny zrobiły nam ogromne wrażenie i chcę tam wrócić głębiej.
Powiem Ci... Dużo osób mi mówiło, które pojechało do Chiny, bo tam przez chwilę żyło, że to jest jakiś w ogóle inny wymiar.
Nie, no jest kosmiczny, nie? W sensie w Szanghaju stajesz na takim największym skrzyżowaniu, jest perfekcyjna ciesza, bo wszystko jest elektryczne, nie? Podjeżdżasz do bramki na autostradzie i robot ci podaje bilecik, nie? W sensie jakby...
Także oni są lata świetne przed nami.
Naprawdę, kurde, w sensie to... Zresztą wczoraj, nie wczoraj, w piątek gadałem z Piotrkiem Nowosielskim i on mówi, no, byłem tam w fabryce Tesli, byłem tam, wiesz, gdzieś tam w Stanach i mówię, że zrobiło to na nim duże wrażenie, dopóki nie pojechał do Chin, bo jak zobaczył fabrykę BYD, to stwierdził, że, kurde, jest 100 lat, wiesz, z tyłu.
Tak, tak, tak, tak, no, to samo chodzi.
Więc to, oczywiście, to jest wciąż wrażliwa gospodarka i to wcale nie jest tak, że wszystko jest przesądzone, ale wiesz, ja mam też takie, na mastermindach naszych czasem gościnnie ktoś jest, nie wiem, z firmy jakiejś, nie wiem, produkcyjnej czy coś takiego i mówią, że jak ja zamówię materiały, to mnie materiały kosztują tyle, co kosztuje bardziej nowoczesna maszyna chińska. To jak ja mam z nimi wygrać? No to, to jest niemożliwe, no nie?
Tak, tak, tak.
I to jednak te, te różnice w tych walutach, w kosztach produkcji i tak dalej. No to jest, to jest potężne i to czuć, tylko chciałem zobaczyć takie głębsze Chiny, bo ja byłem w Szanghaju, w Hongkongu, a chciałem zobaczyć takie, tam, co tam jest głębiej, takiego bardziej autentycznych Chin. To pierwsza rzecz. I druga mi oczywiście wyleciała na cały koniec.
Zagadamy ją poza, w kuluarach.
Podrzucę cię na dworze, to może coś się przeczytam. Spoko.
Słuchajcie. Krótka rozmowa z Frankiem, ty w ogóle zawsze masz długie rozmowy, a dzisiaj stwierdziliśmy, że ja mówię, dobra, robimy godzinę, z rzutkowych wątków poruszonych. Ja zrobiłem, założyłem takie nowe call to action na końcu, totalnie nie jest przerażowe, tylko bardziej wiedzowe, czyli jeśli przesłuchaliście ten podcast, ale wam się pojawia jakaś rozkmina, albo coś powinni zrozumiałego, albo coś dopytać, no to nie obliguję, ale zachęcam swoich gości, żeby jak ktoś zada pytanie w komentarzu, to ja będę mógł raz Siądź, ja odpiszę na pewno chętnie, jeśli ty byś również miał ochotę, to twój kanał na YouTubie będzie Grove.
Oczywiście, bez tego. Nie miałem kanału na YouTubie i też to robiłem.
No wiem, wiem, dużo się dzieliłeś.
Więc bardzo z przyjemnością poodpisuję.
Super. Dzięki wielkie i życzę ci spokoju. Sobie również. A my się widzimy za tydzień w niedzielę na kanale Oskar Lipiński. Dzięki.
Dzięki.
Dziękuję Ci bardzo za wysłuchanie mojego odcinka. Jestem ciekawy, czy pojawiły Ci się jakieś pytania. Jeśli tak, to to jest właśnie moment, w którym możesz napisać je w komentarzu. Chciałbym Cię także zachęcić do odwiedzenia mojej strony internetowej oskarlipiński.pl i zapisania się na newsletter. W każdą niedzielę o 9.00 wysyłam garść merytorycznych informacji o e-commerce i marketingu. Aha, jeszcze jedno bardzo ważne. Napisz mi, jakie tematy są dla Ciebie interesujące, a może nagram odcinek o tym, co właśnie Cię trafi.
More from Oskar

Performance marketing w e-commerce 2026. Lekcje z budżetu 1 mld zł | Paweł Lewkowicz | Shoper

20-latkowie robią 420k miesięcznie, ale nie mają strategii? EcomScale Challenge #2

23 i 25 lat. 5,5mln zł rocznie. Jak zbudowali dropshipping od zera? | EcomScale Challenge #2







