+100 MLN CEO tłumaczy, jak budować e-commerce (członek Master ECommerce Hub 2.0) | Patryk Kosiniak

In this Polish‑language podcast episode, host Oskar Lipiński interviews Patryk Kosiniak, founder and CEO of Superbutelki.pl, a fast‑growing e‑commerce brand that generated ~70 M PLN revenue and ~14 M PLN profit last year. The conversation covers the full stack of scaling an e‑commerce business: multi‑channel sales (own shop, Allegro, Emag, Kaufland, cross‑border marketplaces), detailed operational structure (≈120 in‑house staff, 150‑160 total), the strategic mistake of not buying a warehouse early and the current 16 k m² expansion project, product‑assortment expansion methodology (import from China, on‑site trade‑show scouting, internal voting via Slack), pricing and margin optimisation, marketing mix (Google Performance Max, Meta, TikTok, Pinterest, Bing, micro‑influencers, UGC, TikTok Live), the role of a highly customised CRM (Toolium) for personalising phone contact, daily monitoring habits (sales, price, market share, YTD analytics), project‑management and AI tools (Asana, ClickUp, Notion, AI image generation, AI transcription), the importance of community (Master eCommerce Hub 2.0) for founders, and reflections on the rapid pace of AI and its future impact on e‑commerce. The episode ends with a call‑to‑action for listeners to engage via comments and the Hub’s waiting list.
Chapters
Sprzedajemy na wszystkich możliwych kanałach sprzedaży, praktycznie. Allegro, Emag, Early Empik, Kaufland, Emag rumuński, Allegro czeskie, słowackie, więc jakby też te kraje ościenne. Oprócz tego nasz sklep, jeden, czyli superbutelki.pl, ogrody solne.pl, to jest nasza druga marka. Galicijskiej Kiszonki, to jest nasza trzecia marka, jest sklep stacjonarny i dystrybucja opakowań szklanych w Hurcie, zaopatrywanie innych e-commerce'ów w Hurcie, więc obsługujemy bardzo szeroką część rynku. Bardzo od zawsze chciałem iść szeroko, tak? Czyli tak powiedzmy sobie przysłowiowo, grubo.
Jaki jest cel finalny?
Tak naprawdę zawsze moim marzeniem była ta bariera 100 milionów. Można powiedzieć, że nie przypuszczałem, że tak szybko. Właśnie na Instagramie wielu młodych chłopaków pisze do mnie, jak osiągnąć sukces. Ja mówię, pierwsze co, zacznij trenować cokolwiek. Jakikolwiek sport, który nauczy Cię determinacji, który nauczy Cię tego, że nie chce Ci się, ale idziesz, bo musisz. I potem to przekładasz na całe swoje życie. Za ostatni rok mieliśmy, tak jak wspomniałem, 70 milionów przychodu, 14 milionów zysku.
Szybka matematyka, jaka to jest rentowność? Policzcie sobie moi drodzy i napiszcie w komentarzu, żeby podbić algorytmicznie nasz odcinek. Jakie największe błędy popełniłeś na tej drodze i co z nich wyciągnąłeś?
Wiesz co, jeden błąd, który ja uważam, że jest największym błędem moim strategicznym, jest to, że... Dlaczego tak się stało? Kurczę, myślę, że chyba trochę brakło mi jaj.
Nie podjąłeś ryzyka inwestycyjnego, nie?
Tak, dokładnie. Można powiedzieć tak brzydko, że obsrałem zbroję.
Jestem współwłaścicielem marki DAG. Zostałem wybrany dyrektorem e-commerce roku 2024 w kategorii producent. Możesz spodziewać się szczerej, brudnej prawdy o marketingu e-commerce. Bez lukrowania rzeczywistości, 100% praktycznej wiedzy i soczyste marketingowe miękko. Napisz do mnie teraz na Instagramie kurs, a podeślę ci darmowy 6-dniowy mini kurs o e-commerce. Zawsze mnie to zastanawia, że tylko 20% osób, które ogląda moje podcasty, subskrybuje ten kanał. Reszta niestety tego nie robi. Więc zanim zaczniemy, mam do ciebie małą prośbę. Jeśli lubisz moje treści edukacyjne i chcesz, żeby podcasty się rozwijały i żebym z całym swoim zespołem mógł je z odcinka na odcinek polepszać, wystarczy, że klikniesz subskrybuj. To takie małe mikro wsparcie, które da mi motywację do dalszego działania. Zaczynamy kolejny odcinek.
Cześć!
Siemanko, hej. Zawsze używam tego słowa, staram się, żeby było odmienne, żeby się jakoś wyróżnić, ale to nie jest istotne. Istotne jest to, że dzisiaj podejmujemy rozmowę z właścicielem e-commerce z chwili kości. Ogromne wzrosty w ostatnich latach. Jak sobie zobaczyłem jedno z zapisanych stories, to mówię, robi to wrażenie. Ponad 70 milionów obrotów w tamtym roku, w tym uda się zrobić 100?
Walczymy, robimy wszystko, żeby tak się stało. Oczywiście to jest duży przeskok, bo patrząc na branżę w ogóle, zresztą wiesz o tym, że ten rok jest dosyć ciężki, ale jeżeli się złożą wszystkie czynniki po naszemu, będzie trochę szczęścia, to może się uda. A najpóźniej 2-2-6.
Super. Krótki wstęp, taki liczbowy, ale możesz teraz się przedstawić już pełnoprawnie. Kim jesteś, czym się zajmujesz, co sprzedajesz. Im więcej informacji dla gości, naszych odbiorców na początku, tym lepiej.
Więc witam wszystkich. Patryk Kosiniak z tej strony. Superbutelki.pl. Jesteśmy dystrybutorem opakowań szklanych, wszystkich akcesoriów szklanych do produkcji domowych alkoholi. domowych przetworów i tak dalej, i tak dalej. Oprócz tego wyposażenie kuchni, trochę ogrodu, więc cały czas to, to się trochę zmienia.
Fajnie. Ja już trochę o liczbach wspomniałem, ale mógłbyś powiedzieć o tej trajektorii wzrostu w ostatnich latach? Jak coś mamskie tam zrobiłem, żebyś dokładniej pamiętał.
Wiesz co, no tak rośniemy rok do roku. o kilkanaście, kilkadziesiąt procent.
Od jakiego pułapy zaczynaliście i kiedy? Może tak na oś czasu to użyjemy.
Zresztą zaczynaliśmy jakby od zera, powiedzmy sobie w tej branży, bo wywodzę się z firmy rodzinnej też. Mój tato jakby prowadził biznes związany zupełnie z czym innym sprzedwczystwem, który też jakby dalej funkcjonuje. No i w międzyczasie jakby zaczęliśmy ten biznes szklany. No i on tak sobie ruszył od pierwszej paczki w e-commerce'ie chyba w 2013 roku, coś takiego.
Czyli jesteście na szybko licząc 13 lat na rynku.
Tak, coś takiego. To jeszcze były, wiesz, tablica.pl, jakieś takie marketplace'y w ogóle, których już nie ma. No i wtedy roszliśmy po kilkaset procent tak naprawdę, bo to wiesz, na początku się szybko rośnie.
Organicznie?
Organicznie tak, tak, tak. No a potem już zaczęliśmy budować zespół. Tak naprawdę i te przeskoki, takie powiedzmy sobie z 15 na 30 milionów, no to już były takie mocno odczuwalne, jeśli chodzi o strukturę.
A czy największy buz dostaje się na ślizgawce postpandemicznej?
Też, też. To było tak, że my w ogóle stworzyliśmy, handlowaliśmy też wszystkim, bo już mieliśmy możliwości do tego, żeby wysyłać dużo paczek. Stworzyliśmy na szybko taką markę Wiejski Bazarek i w ogóle wysyłaliśmy żywność. w paczkach. Mąkę, wiesz, w ogóle jak sobie przypomnę ten okres, to też wszyscy dosłownie pakowaliśmy łącznie ze mną te paczki, żeby to ogarnąć. I to wiesz, w tonach szło, tak? Zamawialiśmy towar typu tam warzywa, owoce na giełdzie takiej rolnej. Rolnicy przywodzili, myśmy to pakowali w paczki i robiliśmy takie pakiety, które po prostu ludzie zamawiali jak opętani, bo każdy się bał, tak?
Fajnie.
Więc to był duży booster, ale to też było, to też jakby pokazało, że zawsze wykorzystywaliśmy tą okazję, każdą, jaka się nadarzy, do tego, żeby ten biznes skalować, nie?
Fajna historia, od rodzinnej, organicznej w sumie, trzynastoletniej sprzedaży, naprawdę dużo czasu minęło. Ja patrzyłem, że właśnie największy haław wzrost mieliście w ostatnich latach, był taki boostujący się, nie? Tam mocno skakaliście do przodu.
Stop.
Wiesz co? Nikt mi tego nie powiedział, kiedy zaczynałem skalować e-commerce. Jak cholernie samotna potrafi być ta droga. Nie masz z kim przegrać swojej decyzji, nie wiesz, która decyzja będzie miała największy impakt dla twojego biznesu, a co najgorsze, czasami nawet nie wiesz, że czegoś po prostu nie wiesz. I właśnie to zauważyłem. Szczególnie w Polsce brakowało prawdziwej społeczności dla founderów e-commerce. Dlatego stworzyłem Master E-commerce Hub. Przestrzeń, w której spotykają się ludzie, którzy naprawdę dowożą i chcą razem rosnąć dalej. Mamy wspólne mastermindy, dostępy do ekspertów, kulisy kampanii, gotowe systemy i rozmowy, które realnie zmieniają perspektywę prowadzenia biznesu, a co za tym idzie, po prostu skalowania. W naszej pilotażowej wersji zebraliśmy masę świetnych opinii i teraz wchodzimy w coś, co jest nowym etapem. Mastery Commerce Hub 2.0. Coś, czego jeszcze tutaj nie było. Niebawem zaczynamy odboarding pierwszych członków. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, w opisie znajesz link do listy oczekujących. Wystarczy, że klikniesz. Jest on także przyświęty w komentarzu. I możliwe, że to będzie jedna z bardziej ważnych decyzji biznesowych, którą podejmiesz aplikując. Dzięki i wracamy do odcinka podcastu. Chciałem troszkę podejść też do tej rozmowy tak, żeby trochę rozłożyć to wszystko na czynniki pierwsze. Mamy jakby rozłożone z prawej strony kwestie wzrostu. Chciałem teraz porozmawiać o kwestii nawet zespołu samego. Ile osób aktualnie u was pracuje in-house, wewnętrznie, przepraszam bardzo, in-house i zewnętrznie i jaką rolę pełnisz ty?
Wiesz co, no w sumie zatrudniamy chyba około 120 osób. A wyoutsourcowane mamy też dosyć sporo rzeczy, więc ja myślę, że jakbyśmy to wszystko zliczyli, to pewnie zakręcimy się koło 150-160 osób, które to ogarniają.
I jakbyśmy teraz rozdzielili to jeszcze głębiej wchodząc, to ile z nich to jest, nie wiem, jakiś magazyn, produkcja, ile to jest biuro, e-commerce?
Możemy na... Tak, no to tak mniej więcej, około 60 osób pewnie jest na magazyn, pakowalnia. Biura około 40 osób, myślę. No i to już mamy stówę, no to wiadomo, księgowość, tam kilka osób i tak dalej, więc to tak mniej więcej.
Macie CFO w ogóle? Tak z ciekawością?
Mamy taką naszą księgową in-house'ową, która jest u matko święta, u pamięci bardziej niż w sobie chyba. Ogarnia nam wszystko. Oprócz tego mamy biuro główne księgowe. Super.
To teraz już zostawiając na błąd cały wasz team e-commerce. marketing, sprzedaż, ile osób jest i za co ty jesteś odpowiedzialny tutaj? Czy macie e-commerce menadżerów? Jak wygląda struktura w waszym e-commerce stricte?
No to tak, ja jestem powiedzmy sobie taką głową, zarządzam całą tą firmą i No i tak naprawdę odpowiadam za to budowanie struktury, za jakąś wizję, strategię i tego, w którym kierunku zmierzamy, jak podejmować takie strategiczne decyzje, typu na które ręki wchodzimy, z czym, w którą stronę idziemy, z asortymentem i tak dalej. Mamy oczywiście dyrektora operacyjnego, który jest powiedzmy sobie moją prawą ręką, a tak by the way jest moim przyjacielem najlepszym, Łatwo
się robi biznes przyjaźni.
Powiem ci, że jest to dziwne u nas, ale bardzo. więc... W sensie, no tak się świetnie dogadujemy, że znamy się po prostu jak bracia i to świetnie funkcjonuje. No i mamy zespoły, cały dział obsługi i sprzedaży. Tam jest kilka, jak nie kilkanaście osób z kierownikiem działu obsługi i sprzedaży. Mamy dział marketingu, dział e-commerce'u. Ktoś z dzialej komercji zawsze mnie zainteresuje,
bo dużo doświadczenia mam z firmami na podobnym poziomie, czasami trochę mniejsze, czasami trochę większe i u każdego ta struktura wygląda inaczej. W sensie widzę, że do jakiegoś obrotu ona wygląda w jakiś sposób rodzinny, nazwałbym to, a potem już wchodzi dość mocno korporacyjnie. Jestem ciekawy, czy u was jest płasko, czy jak to wygląda?
Kurczę, no jakby ja chcę, żeby to tak było rodzinnie, ale to już tak powoli się nie da. Czyli jakby już musisz mieć te procesy i procedury, których się trzymają wszyscy. i zakresy obowiązków, bo w innym wypadku to się zaczyna rozjeżdżać. Jeśli chodzi o ten dział e-commerce, to są osoby, które opiekują się marketplace'ami, opiekują się naszą stroną, tak? Wystawiają nowe produkty, asortyment poszerzamy, więc jakby to trwa. Podmiany zdjęć, opisów, czyli tak jakby taka techniczna robota, taka powiedzmy sobie mrówcza, tak? Ale tej pracy jest tak bardzo dużo z racji tego, że ten e-commerce tak się nam dynamicznie zmienia. że wiesz, dzisiaj są takie miniaturki w trendzie, jutro są takie, a jeżeli my mamy tam 4 tysiące ofert, to podmiana tego wszystkiego, no to jest takie never ending story.
Partnerami podcastu jest marka GetResponse oraz Shopper. Dowiedz się więcej o osobach, które wspierają każdy mój odcinek. Shopper oferuje kompletny ekosystem usług w obszarach takich jak sprzedaż wielokanalowa, finanse, logistyka i marketing internetowy. Shopper oferuje 100% wsparcia sprzedaży online. Sam z niej korzystam jako marka DAQ. GetResponse to polskie narzędzie do email marketingu i zarządzania kampaniami online. Za jego pomocą zautomatyzujesz komunikację marketingową w oparciu o zachowania i preferencje klientów. Dodatkowo wypromujesz i sprzedasz produkty dzięki pakietowi narzędzi e-commerce. Nie zabraknie także partnerów medialnych, czyli e-commerce w praktyce, Marketer Plus oraz Nowy Marketing. Sam korzystam, czytam i dzielę się tam wiedzą. Powiedziałeś w kuluarach, że niby jesteśmy z tej samej kategorii e-commerce, ale my zupełnie odmienne Można powiedzieć wszystko od koszyków, po służnik konwersji, po grupę docelową, etc. Jak u was w takim stosunku, bo my jako marka DAG mamy 100% sprzedaży tylko i wyłącznie własny kanał D2C i większość sprzedaży przez Brent, nawet mało przez Performance. Co za tym idzie są niskie koszty pozyskania, ale jednak trochę to czasu wymaga, żeby zbudować markę wokół. Jak to wygląda u was, jak macie te No powiedzmy te 70 mil mam w sprzedaży, to ile z tego to jest sprzedaż marketplace'owa i na waszym własnym sklepie? Jak byś to rozdzielił i co uważasz, że ma największą możliwość wzrostu w przyszłości?
Marek, poruszyłeś strasznie dużo wątków, tak? Tak, dużo wątków.
Możesz wybrać sobie, który byś powiedział.
Przede wszystkim sprzedajemy na wszystkich możliwych kanałach sprzedaży, praktycznie. Czyli jesteśmy na niemal wszystkich marketplace'ach, tak, typu Allegro, EMAG, Early Empik, Kaufland. O matko, tyle tego jest, że aż ciężko wspamiętać. O, EMAG rumuński i Allegro czeskie, słowackie, więc jakby też te kraje ościenne. Oprócz tego nasz sklep jeden, czyli superbutelki.pl, ogrody solne.pl, to jest nasza druga marka. Galicijskie kiszonki, to jest nasza trzecia marka. Oprócz tego mamy jakby sklep stacjonarny i dystrybucja opakowań szklanych w hurcie. zaopatrywanie innych e-commerce'ów w hurcie. Więc my jakby obsługujemy bardzo szeroką część rynku. Czyli naszym klientem jest zarówno przysłowiowy Kowalski, który kupuje sobie 30 słoików na ogórki, czy jakiś zestaw przyprawników. Tak samo przetwórnia, która kupuje od nas kilka milionów słoików i produkuje przetwory. Tak samo producent piwa kraftowego, który też kupuje tam kilkaset tysięcy butelek.
Mega mnie zastanawia jedna rzecz. Czy tak szeroka dywersyfikacja w postaci kanałów sprzedaży oraz samych modelów typu B2B, B2C wynika z tego, że w danych segmentach odczuwaliście w pewnym momencie sufit? Czy stwierdziliście, że chcesz tak zabezpieczyć biznes, żeby po prostu być na 30 różnych miejscach? Co z mojej perspektywy też jest zagrożeniem, bo ciężko jest każde miejsce dopieścić.
Wiesz co, ja myślę, że bardzo od zawsze chciałem iść szeroko. Czyli tak powiedzmy sobie przysłowiowo, grubo.
Jaki jest cel finalny?
Wiesz co, bardzo długo Tak naprawdę zawsze moim marzeniem była ta bariera 100 milionów. Można powiedzieć, że nie przypuszczałem, że tak szybko. Co prawda jeszcze tego nie osiągnęliśmy, ale jesteśmy bardzo, bardzo blisko. I wiesz jak to jest, jak przekroczysz tą granicę, no to znowu pewnie kolejna będzie na kolejnych kilkuset. To też wszystko zależy od tego, jak uda się zrealizować takie cele dalekosiężne, typu w ogóle nowe rynki, tak? Typu na przykład Stany Zjednoczone, bo to też jest coś, co gdzieś tam powoli zaczyna mi się w głowie rodzić, ale jakby, no też musimy brać jakby poprawkę na to, że struktura nad tym musi nadążyć, miejsce, magazyny, cała infrastruktura i tak dalej, nie?
Ja bardzo lubię zadawać pytania, które mnie mega ciekawią, właśnie idąc dalej deep dive do tego. Zastanawiam się, to iście szeroko jest dla mnie jakby zrozumiałym procesem. Jedyna rzecz, że zastanawiam się, czy to jest tak, że na przykład stwierdzasz, że okej, warto jest skalować ten marketplace w Rumunii, i masz dokładnie per każde z tych elementów wyliczoną dokładną rentowność, co jakby jest najbardziej skalowalne i najwięcej przynosi zysku, czy masz strategię na zasadzie idziemy szeroko i na koniec jakby chcemy osiągnąć taką i taką ebidnę?
Tak, dokładnie tak jak powiedziałeś, czyli raczej, raczej jest to tak, że mierzymy całością, całościowo. Tego jest tych marketplace'ów, tych kanałów sprzedaży jest tak dużo, że no to musiałbym pewnie zatrudnić dodatkową osobę, która robiłaby tylko to. Natomiast na koniec dnia, jeżeli ten biznes się zapina, to jakby naszą wizją jest to, żeby każdy o nas słyszał i dotarł do nas po prostu zewsząd.
Okej, fajnie. Możesz się z ciekawości podzielić, jaki w ogóle macie wynik finansowy, czy to jest ujawnione, gdzieś niepubliczne?
Nie, no w KRS-ie jesteśmy spółką z o.o., więc w KRS-ie są wyniki. Za ostatni rok mieliśmy, tak jak wspomniałem, 70 milionów przychodu, 14 milionów zysku.
Szybka matematyka, jaka to jest rentowność? Policzcie sobie, moi drodzy i napiszcie w komentarzu, żeby podbić algorytmicznie nasz odcinek. Dobra.
Na pewno jest tak, że jeszcze wrócę do tej myśli, którą zacząłeś, w kontekście tego, że idziemy szeroko i to właśnie też jest związane z tą marżą, tak? Czyli jeżeli my zlecamy naszej kontraktowej hucie szkła produkcję na przykład kilku lub kilkunastu milionów sztuk towaru, a potem my sprzedajemy ten towar zarówno w hurcie, jak i w detalu, jak i pośrednikom, no to de facto ta marża na koniec detaliczna jest wysoka.
Musi być wysoka. Tak, bo macie lepsze ceny wtedy.
Dokładnie. Więc to jakby się napędza i to też jakby spowodowane tym, że idziemy tak szeroko w kontekście tego, że zgarniamy tą dużą część tego tortu.
Fajnie. Fajna strategia. Jakie jeszcze decyzje strategiczne miałyby wpływ na tak szybkie skalowanie biznesu?
Wiesz co, myślę, że to cały czas wracamy do tego, że poszerzamy asortyment nieustannie. Cały czas poszerzamy asortyment, praktycznie wchodząc już w kolejne kanały.
Czyli łapiecie użytkownika i potem absolujecie, crossujecie na wszystkie możliwości, żeby, że jak już zapłacimy temu Google'owi czy Facebookowi, no to wyciśnijmy z tego ile się da.
Czyli podam ci taki przykład. Na przykład. Naszym klientem docelowym mamy dużo klientów docelowych, bo to są klienci, nie wiem, weselni, w sensie para młoda, która organizuje wesela. Mamy, powiedzmy sobie, przetwórstwo domowe, czyli osoby, które robią przetwory domowe. Mamy osoby, które sobie robią jakieś nalewki i tak dalej. No ale powiedzmy sobie, że jak weźmiemy sobie na tapetę taką, taką gospodynię domową, która robi sobie przetwory, no to ona potrzebuje, to jakby my musimy mieć w ofercie dosłownie wszystko, co ona mogłaby u nas kupić, tak? Czyli to są słoiki, wieczka, to są etykiety, to jest pisak potem, żeby te etykiety opisać, tak? I tak dalej, i tak dalej. Łącznie z tym, że wychodzimy, słuchaj, z założenia takiego, że no okej, ona będzie musiała gdzieś te przetwory składować, no to mamy regały składane, które może u nas kupić. zakładamy, że może mieć swój ogródek i hodować sobie ogórki, czy tam jakieś inne warzywa, no to tunele ogrodowe też mamy w ofercie. No i to jakby, to jest taka kula śnieżna, która już pozwala nam na to, że że rzeczywiście rośniemy cały czas i to jest takie naturalne już.
To była od początku taka strategia założona, czy były jakieś punkty zwrotne, że mówisz, ej, dobra, wydaję tyle i tyle na reklamy. Jak mogę zbudować sobie jeszcze lepszy LTV danych kohort?
Wiesz co, to ciężko mi teraz powiedzieć, bo ja jakby zawsze starałem się robić wszystko na 100%, analizować jakby, wiesz, dane, analizować rynek i cały czas coś jakby dokładałem, tak? Coś tu jakby gdzieś mi, wiesz, coś zatrybiło, no mówię, dobra, to robimy, nie? No i zadziałało. I tak dalej, i tak dalej, i tak dalej. I tak jest cały czas, można powiedzieć, nie?
Fajnie. Czyli jesteś takim obsesyjnie, można powiedzieć to z pozytywym tego słowa znaczeniu, obsesyjnie skupiony na tym, jak można poszerzać jeszcze i dokręcać małe kanaliki w e-commerce.
Tak, taka obsesja, która towarzyszy mi chyba od zawsze.
Męczy to?
Wiesz co? Ja bardzo lubię to robić, ale ostatnio zacząłem się zastanawiać nad tym, czy to nie jest tak, że ja żyję w takiej presji cały czas, nie? Całe życie jestem w presji, bo wcześniej, jak byłem sportowcem, ścigałem się w wyścigach motocyklowych profesjonalnie, byłem w presji cały czas. I teraz mam takie wrażenie, że ja oczywiście sam sobie tą presję robię i ona mnie napędza do działania. Ale kurcze, tak się zacząłem zastanawiać, czy ja kiedyś za to nie będę musiał, wiesz, beknąć, nie? Że to, że to, że jestem taki naputrowany, można powiedzieć.
Że kortyżol tam jest po prostu na granicy.
Korki wybijamy.
Tak, tak, ale ty sobie ciśniesz dalej.
Ale ja sobie cisnę dalej i ja na dzisiaj to lubię, uwielbiam to. Jakby zarażam tym moich pracowników.
Dobrą energią.
Tak. Tym takim... że ciśniemy, napierdzielamy, jesteśmy najlepsi, jesteśmy z tego dumni, nie osiadamy na laurach, tylko dalej ciśniemy, żeby uciekać z tej konkurencji itd., itd. Więc oczywiście temu mojemu najbliższemu gronu się to udziela, bo otaczam się ludźmi, którzy mają podobny mindset do mnie i sposób działania i one są mi najbliższe. No ale to jest ciekawe. Czy tak będzie zawsze, czy jednak będę musiał odpuścić?
Niestety lub stety, po ponad 70 rozmowach z różnymi przedsiębiorcami, a dosiadały tu naprawdę w sumie też większe biznesy i mniejsze, dostrzegam taką rzecz, że jest to uzależnienie i sam w tym uzależnieniu byłem. I jakby jest to, może nie, że niebezpieczne, ale większość osób, które osiągnęły ten swój cel, nie wiem, czy 100 milionów, czy 50, czy zysku tyle, czy tyle firm, one po prostu już nie mają nawet samego celu, w ogóle w większości przypadków to już nie chodzi o pieniądze. To już zauważyłem. Tylko one nie są w stanie z tego wyjść. To jest tylko moja obserwacja, bo ogrom osób siedziało na tym krześle i zawsze mnie to zastanawia. Sam kiedyś się na tym dużo zastanawiałem. Ja po prostu sobie to odpuściłem. Nie jestem jakimś fanem już takiego skalowania, bo wiem, że to na koniec dnia Może jednym to sprzyjać, może mnie, może nie, ale ciężko jest od tego się odbić i to wiem, że przez 10-15 lat to się ciężko jest z tego wyjść, jak się nie ma celu dokądś się biegnie. Nawet była Dominika Żak, u mnie, o tym bardzo dużo rozmawialiśmy, no bo ona miała Dizi, dużą markę sprzedaliście, CCC, no i jakby na koniec gadamy półtorej godziny i pytam Dominiki, no ale po co? Nie wiem. Jakby nie wiadomo.
Wiesz co, to też jest takie pytanie, które wiele razy już mi zadano, czyli po co właśnie? Gdzie biegniesz? Gdzie biegniesz? Gdzie jest ta meta? Tak, tak.
No 100 milionów to jest jedna meta, ale jakaś kolejna się powinna pojawić teraz.
No właśnie i to jest tak, że jakby ja, to też jest tak, że jakby świadomie, na przykład ja już nie, ja już nie pracuję w weekendy, tak?
No właśnie miałem pytać, co ty robisz teraz w filmie?
Okej, co ja robię?
I ile pracujesz?
Wiesz co, ja myślę, że, znaczy mam dosyć poukładane Ten mój dzień, czyli rano zawsze praktycznie codziennie trening i to jest jedna poradnia, o 6 rano muszę zrobić trening.
To jest podstawa w ogóle.
To jest absolutna podstawa, to mówię wszędzie zawsze, każdy jeden człowiek, który ma takie możliwości w kontekście zdrowia, musi uprawiać sport. Jakikolwiek.
Uważam tak samo, że musi i tak samo z kim, nie rozmawiając z większych biznesów, to ci wszyscy ludzie chcą to samo i ja uważam, że to nie jest, możesz z nimi uprawiać, możesz, jeśli ty ciśniesz efektywnie, rozkminiasz jakieś rzeczy, masz jakieś sesje strategiczne, delegujesz z ludźmi, ty musisz mieć ten upust, żeby się czuć jak nowonarodzony każdego dnia.
Tak, ale to w ogóle, wiesz, to uczucie po treningu, te endorfiny...
No właśnie, ja teraz jestem, po tenisie aż mi się przyjemnie rozmawia, bo nagrywałem już jeden podcast, on mnie zmęczył, jakby psychicznie można powiedzieć, no bo dużo było energii merytorycznej, więc musiałem się zresetować, żeby wjechać znowu w chęć i rozmowy.
Tak, dlatego wiesz, właśnie na Instagramie wielu młodych chłopaków pisze do mnie, jak osiągnąć sukces. Ja mówię, pierwsze co, zacznij trenować cokolwiek, jakikolwiek sport, który nauczy cię determinacji, który nauczy cię tego, że nie chce ci się, ale idziesz, bo musisz i potem to przekładasz na całe swoje życie. I uważam, że jest to absolutnie kluczowa sprawa do...
Wyrabia ci mindset.
Tak, zdecydowanie.
To ja znam to z autopsji, bo ja gram całe życie w piłkę, więc ta rywalizacja Ono się potem przeistacza tylko po prostu w realizację na to, kto więcej sprzeda. To się nie różni, kto więcej goli, kto więcej sprzedaży. Wracając do Twojego dnia. Szósty rano trening, co się dalej dzieje?
No i potem jedziemy do biura, chyba, że mam jakieś spotkania.
Na którą?
No po treningu, czyli powiedzmy sobie tam, no koło ósmej jestem w biurze. No i startuję sobie ze swoim takim rytuałem i też trochę nad tym zacząłem pracować, że wyszedłem już z tego chaosu takiego, że już kolejka ludzi czekała do mnie o ósmej. Natomiast ja mam taki czas o tej ósmej po tym treningu na taki deep work, że muszę po prostu w skupieniu sobie pracować nad swoimi rzeczami, analizą danych. jakby codziennie analizuje pewne parametry, udział rynku, jakieś, wiesz, Google Analytics, jakie mamy, jaka była sprzedaż w porównaniu do tamtego roku, tego samego dnia, czy jakby porównujemy year to date. No i takie bieżące check-upy. Mam taką swoją, powiedzmy sobie, check-listę. Ile mamy paczek do spakowania, na czym stoimy, czyli takie macki sobie zapuszczam do firmy, żeby wiedzieć, co się dzieje.
Od razu zadam je do pytania. A chciałbyś taką check-listą podzielić? Czy to jest secret?
Kurczę, nie wiem.
Zastanów się.
Zaskoczyłeś mnie.
Tak sobie, czasami jak rozmawiamy w podcastach i ktoś powie coś wartościowego, co ma, to staramy się dać wartość słuchaczom. Może w jakiejś określonej wersji, byś chciał? Możesz zastanowić się pod koniec odcinka, jak wrócimy.
Dobra.
A wy, drodzy słuchacze, teraz macie motywację do tego, żeby do końca oglądać, bo się musi zgadzać watch time na YouTubie.
Dokładnie. I słuchaj, ile trwa ta checklista?
Przepraszam? Ile trwa ten twój deep work?
Koło dwóch godzin. I jeszcze teraz właśnie staram się, żeby trochę tego deep work'u poświęcić na edukację, bo teraz robiłem to, robię to jakby wieczorami. po pracy, na zasadzie takiej, że sobie, wiesz, odpalę YouTuba i sobie oglądam podcasty, jakby słucham ludzi mądrzejszych, ludzi, którzy osiągnęli jeszcze więcej, jakby, wiesz, zagłębiam się trochę w ich mindset, trochę też strategię. Wiele razy, uwierz mi, że wiele razy wyciągnąłem coś, co wdrożyłem u siebie w firmie i po prostu Wiesz, szok. Także to są takie, to też polecam każdemu i też często dosyć o tym mówię, że każdy powinien mieć kim się inspirować i inspirować się lepszymi od siebie.
W ogóle ty też zaaplikowałeś do Mastery Commerce Hubu, więc może tam się zobaczymy.
Tak.
Fajnie, więc też się mega cieszę.
Dokładnie, lubię wymieniać doświadczenia mi z przedsiębiorcami. Lubię rozmawiać, wymieniać te poglądy, ale właśnie też e-commerce'owo strategiami się powymieniać, czyli co u mnie działa, co u mnie nie działa, co u ciebie działa i tak dalej, więc to zawsze może pomóc.
To jest to, co my robimy w MasterHubie, ale też mamy tam... biznes na różnym poziomie, ale coś, co ja ci powiem, co dla mnie było bardzo wartościowe, był, jest z nami w MasterHubie, w pierwszej edycji był, nie wiem, czy w drugiej jeszcze będzie, bo nie mieliśmy z nim rozmowy, ale Michał, sklep Opon.pl, czyli gigant, tam 300 milionów obrotu i on powiedział jedną rzecz, która strasznie mnie zainspirowała. Ja pytam się, Michał, wiesz co, bo my tak ogólnie to bierzemy sklepy tak do 100 milionów, zależnie od tego, jaka branża, jaka marża, ale jak masz 300, to ja wiem, że już masz strukturę korporacyjną. Ja chciałem do tych rzeczy tu przyjść, w sensie jakby A on mówi mi, no ale słuchaj, ja prowadzę biznes organicznie 20 lat i mnie mega interesuje, jak na przykład osoby, które o 5-10 milionów, czyli już coś osiągnęły, mają jakiś market fit, może jakąś nową strategią, którą ja nie zauważę, bo jestem na bardzo wysokim poziomie. Ja chcę się nauczyć myślenia bez całej tej 13-20 letniej wiedzy biznesowej, jak patrzą młodzi, którzy startują swoimi brandami. I to mnie mega zainspirowało i pokazało mi, że właśnie MasterHub jest tak, że nie tylko i wyłącznie na tym samym poziomie, ale czasami jest tak, że jak ktoś wystartował fajnie z brandem, organicznie go zbudował, może jakimś, nie wiem, akcją, której nikt wcześniej nie robił, to też może być mega wartościowe. Oczywiście. Na różnym poziomie, nie?
Zupełnie, wiesz, inny point of view.
Tak, tak.
Jesteś zafiksowany na tej swojej firmie, cały czas robisz tą rutynę, a tutaj rzeczywiście możesz się czegoś ciekawego dowiedzieć. Ale jakby to jest jedna rzecz, tak? Ale druga bardzo istotna rzecz to jest to, żeby potem to wdrażać. To jest kolejna rzecz, która, to jest dokładnie tak jak właśnie z inspiracją, motywacją, tak? Oglądniesz jakiś podcast, jakiś odcinek na YouTubie, jesteś zajarany, jesteś podkręcony, no ale jutro już, kurczę, tak jest sow-sow. Dlatego, wiesz, no od razu notatki, wdrażanie i ta realizacja, no bo bez tego, no to można się inspirować, ale nic to nam nie daje.
A ja bym tego trochę, w sensie rozszerzył to, co powiedziałeś. To jest w ogóle formuła, którą ja też właśnie w MasterHubie teraz stosujemy, czyli tak, get knowledge, analyze, implement and share with others, czyli jakby podziel się z innymi, ale na przykład teraz mamy taką sytuację, że ludzie z MasterHubie dostali dużo jakby pomysłów różnych. Ja uważam, że na przykład takie złapanie jakiejś wiedzy z internetu albo z jakiegoś podcastu, one może być trochę... emocjonalnie podjęta decyzja, więc mi się wydaje, tak ustawiam hipotezę, że lepiej jest np. przez miesiąc pozbierać rzeczy, zbić to sam ze sobą, z zespołem, z czatem, z innymi i dopiero wybrać te... Takie najbardziej istotne. Taka dłuższa perspektywa strategiczna.
Nawet pomyśl sobie z takiej perspektywy naszej, naszych biznesów, tak? No to co u mnie działa, to u ciebie na pewno nie zadziała, tak? Coś może, no, ale jakbyśmy wzięli wszystkie nasze działania, no to nie ma opcji, tak?
Ale jakaś jedna rzecz?
Tak. Może nawet więcej wspólnych jakichś punktów byłoby, które jakby zaimplementował, to zrobilibyście jakiś tam next level. A może być też i tak, że nic by nie zadziałało. Tak jak rozmawialiśmy, ta masowa sprzedaż tanich produktów versus twoje takie, wiesz, produkty premium. Tak, zupełnie inny świat.
Performencem nie rozciągnęlibyśmy tego, co byśmy chcieli. Ale tak od razu powiem, że powiedziałaś o Analyticsie. A czy ty korzystasz z jakiegoś zewnętrznego narzędzia, które dostaje od razu dane do serwera czy z Analyticsa?
Wiesz co, teraz mamy, kurczę, jakiś taki, bo, bo tam... z tymi fokusami jest teraz, nie?
No ogólnie, że ja ci powiem... My
wdrożyliśmy coś, co jest jakieś narzędzie, które niby 95% zgarnia tego ruchu. Ale kurcze, ja się tym nie zajmuję, więc nie powiem ci dokładnie.
To ja bym miał fajne. Mogę powiedzieć też moim słuchaczom. My wdrożyliśmy Sublime'a u nas i Sublime działa tak, że mamy realne, że nie patrzymy już w ogóle na wyniki z kont reklamowych na Fejsie czy na Google, bo one są mega zakłamane, tylko dostajemy dane z serwera i na przykład to co wyszło tydzień temu na teście, okazało się, że Realny ROAS nasz Facebooka jest trzy razy gorszy niż to, co pokazuje Facebook, już po wykluczeniu nawet list remarketingowych. Google'owy tak samo. Mamy wykluczone słowo brandowe z Google'a, gdzie mamy niby super ROAS, dwa razy gorszy. I nam to pokazało, decyzja strategiczna, że budżet Perfo i jeszcze wrzucamy więcej na brand, więc polecam, bo to jest rewolucja u nas w całej decyzji strategicznej. Myślę, że to by się na pewno...
To też jest w ogóle ciekawa rzecz, że jak analizuję sobie właśnie Google Analytics i kanały ruchu, i słuchaj, kanały sprzedaży, to ja się zawsze śmieję, bo jak dodaję sobie, słuchaj, wszystkie zakupy z kanałów zewnętrznych, to one już, już nie ma miejsca na organiczne zakupy, tak? Więc mówię, no kurczę, no nie ma takiej możliwości. Zakłamuje każdy na swoją stronę od tych narzędzi, wiesz, Marketing Automation.
To już w ogóle.
Czego wy używacie? Edron.
Tam jest okienko atrybuty niestety słabe.
No nie no tam jakieś w ogóle miliony pokazuje, a w rzeczywistości to jest zupełnie co innego. Natomiast uważam, że jest to absolutny must have chyba wszystkich e-commerce'ów.
Must have tak, ale ja akurat jestem na etapie teraz mocno wgłębiają się w dane z Marketing Automation. To, co pokazują te wszystkie narzędzia, ja okna atrybucji 300-dniowej, jesteś w stanie z każdego narzędzia poprosić i wyciągnąć atrybucję normalną,
to to... Rozjazd totalny.
No to w kuluarach ci powiem, jakie są moje wnioski, bo to nie mogę aż tak na wizji wszystkiego tutaj zdradzać. Trochę sobie odbiegliśmy od tematu twojego dnia, ale wróćmy do niego dalej.
Okej.
Jesteśmy na Deep Worku. Jesteśmy na Deep Worku i na UC.
Tak, tak. Do tego jeszcze teraz dodaję, słuchaj, rozmowę z chatem.
Jako stały task?
Tak, tak, tak. Chcę to świadomie wdrożyć. Rozmawiam z nim o takich strategicznych tematach, właśnie typu inwestycje, jak sobie obliczyć różne wskaźniki, podaję mu dane, zaciągam mu dane. Jakby bilansowe, finansowe. Rozmawiam z nim na ile sobie możemy pozwolić, żeby nie zaburzyć płynności. Kurczę, powiem ci, że niesamowite. No, też to robię.
To jest w ogóle odjazd.
Tak, tak. I to jest coś, co... Tylko mówię, no to jest w tym takim powiedzmy sobie w frameworku porannym, że na świeżości musisz to...
Nie da się, ja się mam, że nie da się przyjąć takiej wiedzy.
Później.
Później. Ja to mam jeszcze bardziej restrykcyjnie, bo ja o szóstej kiedyś robią treningi, teraz ja o szóstej się po prostu uczę, a treningi robię o dwunastej. To też tak mogę Ci polecić, bo to fajnie działa, też jeden z naszych członków MasterHuba, Sergiusz, to też u siebie wdrożył. Chodzi o to, że jak wstaniesz rano, to masz tu siłę, megaenergię i możesz potem zrobić sobie o 12-13 trening i ja się czuję, jakbym miał dwa poranki wtedy. Bo mam poranek, jeden z wyspania, a drugi potem z dekompresji fizycznej.
Kurczę, u mnie trochę jest problem z tym, że jakby firma jest gdzie indziej. Dojazd mi trochę wziął.
Ale to fajne, bo masz dwa poranki.
Tak, tak, tak. No nie, to jest... Hakujesz dzień, nie? Hakujesz dzień. No i tu rzeczywiście, wracając do mojego dnia, później już są kole, tak? Czyli zawsze kole, to się staram po dwunastej, no bo to już jest takie, wiesz, no... Możesz być w relko-rozumym łany. Trochę możesz być. No i potem jakieś spotkania z zespołami. No i moment, bo to jest, wiesz, tak już jest piętnasta, kurczę, szesnasta i do domku, nie?
Ile pracujesz w godzinie?
No tak 8-16 myślę.
A weekendy?
Nie, weekendy w ogóle. W ogóle to też jest spoko w mojej ocenie, bo ja dawniej jak zaczynałem z tym wszystkim, wiesz, robiłem wszystko.
Właśnie miałem pytać, jak ta rola się zmieniała na przestrzeni lat.
No tak, od robienia wszystkiego. No bo to wiesz, pakowanie pierwszych paczek, wystawianie ofert, robienie zdjęć, opisów, wszystko robiłem sam. Wszyściutko, totalnie, totalnie, totalnie. Potem jakby pierwszy pracownik, któremu zacząłem zlecać te rzeczy takie najłatwiejsze.
Dobra, od razu to fajne będzie. Zatrzymajmy się na może jakichś takich obrotach.
Jezu, ciężko.
Ciężko będzie.
Wiesz, dawno to było, 13 lat temu, więc...
A może jakieś kamienie milowe w takim razie względem jakby delegowania i zmieniając twojej roli? Na przykład co było takim game changerem, który wziąłeś od podcastu albo od kogoś?
Takie, które pamiętasz. Wiesz co, na pewno jakby... Powiem inaczej, powiem od drugiej strony. Co najdłużej zostawiłem, albo jeszcze to ciągnę, nie? Sprzedaż. Uwielbiam sprzedawać. Powiem Ci, że naprawdę... Na sucharce sprzedajesz dalej? Nie, no nie, ale wiesz co, ja w ogóle zawsze miałem coś takiego, już na początku tego biznesu, że właśnie wtedy jak się rozpętała ta, ta, ta zabawa z e-commerce'em i był podany mój numer telefonu, to ci klienci do mnie dzwonili sobota, niedziela, wiesz, dwudziesta. I ja zawsze odbierałem, zawsze przyjąłem to zamówienie, bo byłem taki, wiesz, no musiałem sprzedać, nie? Chodziło mi o to, że jakby leżą te pieniądze na ziemi i muszę się po nie schylić i powiem ci, że ja tak mam dalej, nie? W ogóle tak jakby z zespołem zawsze, zawsze ciszę zespół sprzedażowy i mówię, kurczę, dopinaj, dopinaj, dopinaj, dopinaj, nie, żeby oni też tak jakby, nie, że... Wyrobiliśmy KPI i tyle? Dokładnie i na zasadzie takiej, że wyślemy komuś ofertę i cisza, tylko mówię drzwiami, oknami, nie, bo ja tak zawsze robię i to mi się uważam, że zawsze opłacało i uważam też, słuchaj, że niezależnie jaki biznes tworzysz, to musisz być na początku dobrym sprzedawcą. niezależnie jaki, tak? Bo pamiętaj, że jakikolwiek biznes byś nie otworzył, to pierwsze, co robisz, to musisz to sprzedać. Czy to jest jakaś usługa, czy to jest cokolwiek, musisz to sprzedać, więc musisz być dobrym sprzedawcą. A ja uważam, że jestem i byłem dobrym sprzedawcą, do tego jeszcze szkoliłem się w tych tematach. I zostawiłem sobie to, to dzisiaj. Po prostu lubię to robić. Lubię mieć kontakt z klientem kluczowym. Wiesz, porozmawiać tam z panią Basią, kierowniczką, wiesz, firmy produkującej żurek. No i lubię sprzedawać, nie? Więc jakby to sobie dalej też trzymam. Ale oczywiście mamy dyrektora handlowego, który odpowiada globalnie za całą sprzedaż hurtową. No i już te poszczególne kanały, czyli kierownicy, którzy odpowiadają za sprzedaż tak jakby swoich tych części.
Fajnie to podsumować, bo mamy część strategiczną, która jest kluczowa do foundera i część, którą founder lubi robić. Ja na przykład mogę powiedzieć, co ja uwielbiam robić, co się wydaje jakąś prozaiczną w ogóle rzeczą, ale po pierwsze nie mogę nikogo znaleźć, który robił to tak, jak ja bym chciał i to jest jedyna rzecz, z którą mam obsesję. Wszystko mam wydelegowane poza tym. Ja słuchaj, Jestem wielkim fanem wymyślania tytułów i preheaderów do maili. W sensie uwielbiam, w ogóle lubię copywriting, więc bardzo dobrze znam się na copywritingu, bo siedzę w tym i kręci mnie to. Ja słuchaj, czasami potrafię wejść w jakąś głęboką operację i powiedzieć, do niczego się nie przyczepiam, wiem, wizualnie. Nie wchodzę w jakieś testy operacyjne, w jakieś, nie wiem, analityki, w ogóle tego nie dotykam, ale jak widzę jakiś fajny mail, mówię, ej, ten tytuł może być trzy razy lepszy, ma 5% więcej open rate'a. To w ogóle nie zmienia nic w biznesie na dwie z dnia, ale kręci mnie to, więc fajnie jest sobie zadawać coś, co lubisz, plus strategię.
Jeszcze jedno tutaj bym dodał, że pamiętaj, że najtrudniej deleguje się rzeczy, które lubimy robić.
O, to fajne stwierdzenie.
Tak. I ja to też jakby po sobie jakby... Inaczej. Zawsze najpierw delegowałem rzeczy, których nie lubiłem robić. Bo to jest najprostsze, nie? Nie lubię tego robić dobra, to niech ktoś tam... A te, które lubisz, zostawiasz. Jest to naturalne. I z tym trzeba walczyć.
Bo to nie zawsze jest najlepsze dla firmy.
Dokładnie. Bo w pewnym momencie jakby albo się tak zafiksujesz na tych takich operacyjnych pierdołach, które lubisz robić, a nie masz czasu myśleć strategicznie, wiesz, ustalać jakiś, jakiś takich kamieni milowych, bo jesteś zafiksowany na tych, na tych bzdurach, tak? Więc to trzeba też świadomie nad tym pracować i po prostu delegować kolejne rzeczy. Nawet ostatnio, słuchaj, miałem taką, taką rozmowę z dziewczynami z działy zakupów u nas, Mówię, dziewczyny, ja was bardzo proszę, przestańcie mnie dołączać do tych maili, nie? I wiesz, pierwsze było takie kurde... To tak nie za grubo zabrzmiało, nie? Ale jakby zrobiłem spotkanie, wytłumaczyłem. Mówię, słuchajcie, ja tego nawet nie czytam. Ufam wam w tym, co robicie. Bierzcie za to odpowiedzialność i dziękuję i to wszystko. Bo mówię, nawet zaznaczanie tych maili i kasowanie kosztuje tyle czasu, że wiesz. No i na przykład kolejna rzecz, którą jakby zamknąłem, teraz sobie będziemy robić takie spotkania raz w tygodniu, na którym dziewczyny wszystko przewiną, co płynie, co jedzie, co zamawiamy i tak dalej, i tak dalej, nie?
No to ja w ogóle już dawno pozbyłem e-maili. U mnie jest taka w ogóle zasada, może to jakoś będzie inspiracją dla Ciebie, że ja wszystko przerzucam na WhatsAppa, całą komunikację, że są porobione grupy.
To już jest Slack.
No Slack też jest okej. W sensie niektórzy wolą Slack, a ja zauważyłem, że Whatsapp jest o tyle lepszy, bo mamy dużo osób, które są na zewnątrz i one nie korzystają już od Slacka, są freelancerami, nie wiem, od testów AB, albo nie wiem, od analityki, albo od czegokolwiek, od pricingu i one są, wszyscy mają najłatwiejszą responsywność na Whatsappie i zakorzystają, a na Slacka muszą wejść, więc masz szybszą reakcję odpisywania. więc szybciej podchowywamy tematy. Wyliczyłem to, że coś mega szybciej dzieje po prostu na Whatsappie. Na mailach mega wolno, z Slackiem było trochę szybciej, ale jak wyłożyliśmy Whatsappa, to po prostu... to tak idzie.
No, ja też bardzo korzystam jakby na co dzień. Whatsapp to jest też taki komunikator numer jeden. No i jakby zagraniczni wszyscy.
Wszyscy.
Tak, zagraniczni.
Macie obsługę klienta na Whatsappie może, czy nie?
Nie, aż tak to nie.
Kurczę, ja to ostatnio rozkminiałem, no bo tak, zagranicą wszystko się dzieje na Whatsappie. W Polsce nie ma tego, choć nie, właśnie Sergiusz, o którym ja to często wspominam, bo Sergiusz, ja akurat z nim nagrywałem podcast, zresztą polecam, jeden z Ewa Dywaniki.
O Dywanikach, tak, oglądałem, też mega inspirujący temat.
Sergiusz to jest w ogóle też ciekawa historia, bo to jest osoba, która pierwsza dołączyła do MasterHuba 1.0 i pierwsza dołączyła do MasterHuba 2.0 i jest taki Że mega się dużo dzieli wiedzą, jakby pomaga. Super energia. Coś, co mnie mega inspiruje, on ma czteroosobowy zespół growthu. I oni jakby mają taki fokus na growth i takie mają rozkminy, że... No niesamowite, ale to jest jakby... Jak chcecie obejrzeć, to zostawię wam link. Ja bym przyszedł do tematu Whatsappa. On właśnie ma Whatsappa u siebie. Ja tak zastanawiałem się. Dzisiaj nagrywałem podcast z chłopakami z testów CERO, że skoro tyle osób korzysta z Whatsappa, dlaczego w Polsce dalej obsługa klienta nie korzysta z Whatsappa?
No ciekawe. Wiesz co my ostatnio okminiliśmy właśnie?
Aż sobie zapiszę to w notatkach, że coś z tym trzeba zrobić.
Zastanawiam się na ile można było, bo to wiesz, musisz mieć zgodę de facto, nie?
No, ale jak na przykład firma, klient ma pytanie, to może przejść na czat, na maila, a także na whatsapp.
A, w ten sposób.
Także obsługa klienta jest na whatsappie.
Czyli w formie takiego czatu można powiedzieć, tak?
No, albo przekierowań, call to action, wszystkich miejsc, nie?
Ciekawe. Też nie widziałem tego nigdzie.
Za granicą to wszyscy go używają do kontaktu, nie? A w Polsce nie wiem właśnie czemu. A dużo osób korzysta z WhatsAppa statystycznie.
Bardzo dużo, no. Trzeba się zastanowić. No, dokładnie.
Może wy wykorzystacie to jako pierwszy.
A może.
Zrobicie case study.
Wiesz co, my do obsługi mamy ten system Toolium, CRM. Nie wiem czy kojarzysz.
Znam, znam. Mamy podobny, ale z Toolium korzystamy. Ale jest dobry chyba.
Jest dobry. Jest okej. Cały dział obsługi sprzedaży na nim pracuje. to powiem widzom, bo to taka fajna ciekawostka jest w ogóle, że ten CRM polega na tym, słuchajcie, że jest baza klientów, nasza cała i jak klient dzwoni, który już u nas kiedyś zrobił zakupy, to od razu tej naszej dziewczynie z działu obsługi sprzedaży wyświetla się cała historia jego zakupów, czy jest trudnym klientem, można sobie go oznaczyć, czy on jest spoko, czy nie wiem, ma humorki, jak ma na imię, więc w ogóle ciekawostka, słuchajcie, którą polecam każdemu, Jak dzwoni do ciebie klient na infolinie, jak odbierasz i mówisz, dzień dobry panie Mateuszu, tak, to on w ogóle, skąd oni mnie znają?
Zajebiste. Zapisuje sobie.
Tak, to jest taka ciekawostka fajna, bo klienci od razu jakby zmieniają nastawienie, nie? Jak konsultantka wita kogoś, kto wydaje się jemu, że jest randomowy, a ona go już po imieniu, wiesz, atakuje, no to ta rozmowa zupełnie już przebiega.
No tak jak personalizacja imię marketingu, nie?
Dokładnie.
Jest większy, zawsze open rate jak ludzie dostają swojego maila. Dobra, ale żeby nie było tak pięknie i lukrowo, że ty sobie tutaj rośniesz tak jak na drożdżach i że wszystko jest takie kolorowe, to ja bym chciał porozmawiać o mojej ulubionej sekcji, błędy, fuck upy, błędy kryzysowe. Jakie największe błędy popełniłeś na tej drodze i co z nich wyciągnąłeś?
Wiesz co, jeden błąd, który ja uważam, że jest największym błędem moim strategicznym jest to, że nie kupiłem hali magazynowej o powierzchni tą chyba było 7 tysięcy metrów i to było kilka lat temu, dzisiaj za śmieszne pieniądze i pewnie bylibyśmy jeszcze w innym miejscu. bo teraz się bardzo, bardzo mocno borykamy z tym. I dlaczego tak się stało? Kurczę, myślę, że chyba trochę brakło mi jaj.
Nie podjąłeś ryzyka inwestycyjnego, nie?
Tak, dokładnie. Można powiedzieć tak brzydko, że obsrałem zbroję, jak zacząłem się zastanawiać nad kwotą. To było wtedy, nawet kurczę, pamiętam dokładnie, 7 milionów 200 tysięcy złotych za 7 tysięcy metrów hali. No coś, co dzisiaj jest w ogóle... No tak. Jakbym w TOTKA wygrał, tak? No i uważam, że to jest taka moja pięta Achillesa, można powiedzieć, i wraca to do mnie, ale teraz jakby jesteśmy na etapie tej budowy projektu nowej hali, która ma mieć docelowo 16 tysięcy metrów. wysokiego składowania i myślę, że jak ja to podejmiemy już tą budowę, skończymy, przeprowadzimy się, to może zapomnę o tym błędzie nie kupienia tej nieruchomości. Natomiast tak, to jest na pewno takie mocne, co po prostu żałuję, nie? Ale no wiadomo, idziemy do przodu, jesteśmy tu, gdzie jesteśmy. Lekcja. Tak, to jest kolejna lekcja.
Drugi raz się tego błędu nie popełniasz, bo budujesz większą halę.
Dokładnie i może przekujemy to w ten sposób, że teraz przynajmniej będziemy mieli taką dokładnie, jaką potrzebujemy.
Żona byłaby za mała po jakimś czasie.
To na pewno.
Coś jeszcze?
Co jeszcze? Wiesz co, całą masę błędów strategicznych się popełnia, ale zawsze wyciągam z nich wnioski po prostu i idę dalej. Jakby nie rozdrapuję, nie zastanawiam się. Wiesz, wiele produktów, na przykład asortymentów, czy grup produktowych wprowadziłem do naszej oferty. będąc przekonanym, że one się będą sprzedawać, tak? A tu kapa.
To przekonanie wynikało z czego? Z twojej intuicji, czy nie przekonywałeś danych?
No nie do końca. Powiem ci tak. Jak poszerzam asortyment... Jaka jest strategia poszerzenia?
To jest ciekawe.
Tak, właśnie ci ją zdradzę. Jak poszerzam asortyment, to albo wprowadzam na rynek coś, co jest zupełnie nowe i nikt tego jeszcze nie ma, I tu jest największe zawsze ryzyko.
Skąd wiesz, co wprowadzić?
No, jakby coś, co jest, co może pojawić się w koszyku naszego klienta.
Okej. A znowu na ring chodzi, że bierzesz jakiś benchmark z zagranicy na przykład?
Tak, no ja to mówię o głównie import z Chin.
A, okej.
I jeżdżę dwa razy w roku na największe targi w Chinach. I tam szukam. I tam są zawsze nowości. I jakby wtedy na bieżąco analizuję, czy to już jest u nas czy nie. Jak nie, no to jest ta trudna właśnie decyzja. czy to brać, czy nie. I ostatnio właśnie mam takie fuck upy, że mam cztery kontenery towaru, który po prostu totalnie zero, nie? No i nigdy nie wiesz, czy się uda, czy nie. A z drugiej strony miałem takie sytuacje, gdzie teraz w ogóle już z zespołem decydujemy o tym, nie? Bardzo długo sam jakby podejmowałem te decyzje. Teraz jakby robimy sobie ankiety na Slacku na przykład z całym działem obsługi sprzedaży i tam kto co myśli. się wypowiada, ale miałem też, słuchaj, takie strzały, że na przykład zamówiłem czegoś dwa kontenery, tak, od razu zassało, więc na szybko zamawiamy kolejne, wiesz, dwa kontenery, ale na przykład czas, taki delivery time i produkcji, no to trzeba liczyć z Chin praktycznie pół roku. Więc zrobiliśmy jakąś topkę sprzedażową, ale to już się nie kalkuluje. Zrobiliśmy na przykład jakąś topkę sprzedażową, słuchaj, i potem panicznie gdzieś w Polsce próbujemy kupić ten towar, żeby wiesz, dalej to było napompowane do momentu, aż dopłynie ten towar i nieraz są takie sytuacje, że sprzedajemy coś na ujemnej marży, bo musimy to kupić w Polsce, ale żeby tylko podtrzymać tą ofertę w algorytmie, to musimy się posiłkować zakupami z Polski, które są razy trzy, na przykład nasz zakup w Chinach, tak? Ale to, co jest najgorsze, to to, że bardzo często no nie idzie tego kupić, bo nikt tego nie ma na przykład. No i wtedy taka oferta spada na dół. I słuchaj, zdarza się tak, że przypłynie ten towar i my już nie jesteśmy w stanie go drugi raz tak wypromować i wiesz, podpompować, że jest topką. To jest ciekawe, nie? Ale takie rzeczy się zdarzają.
I ten taki rotujący bestsellerowy towar sprzedaje się na własnej platformie, czy on jest rzucany wszędzie?
Wszystko wszędzie.
A liczyłeś tak z ciekawości sobie kiedyś, które z tych wszystkich kanałów jest najbardziej rentowny, czy na to w ogóle nie patrzysz?
Wiesz, to na pewno najbardziej rentowny jest nasz sklep. Po prostu. Nasza marka.
Tak domnimałem, patrząc jakie są opłaty wszędzie.
Biorąc pod uwagę Allegro i prowizję na poziomie już praktycznie 30%.
Dużo.
To jest, no to sklep mamy na poziomie 15.
Jesteś liderami kategorii na Allegro?
Tak. Tak, mocno.
Mocno. Dobra, przy tym stopień zatrzymajmy już teraz. On generuje ile procent z całości wszystkich rzeczy w ogóle?
Koło trzydziestu pięciu.
A jest tendencja wzrostowa?
Są, są.
Nie jest łatwo.
Ciężko. Natomiast to, co... A może nie będę tego mówił.
O, fajnie. Z tego zrobimy sobie rolkę. Nie musisz mówić. Michał, wytnij to. Wracając do sklepu, głównie sprzedajecie performancem?
Wszystko. Wszystkim sprzedajemy.
Ale nie robicie high influence marketingu?
Mamy mikroinfluencerów.
35%, coś tam nie chciałeś powiedzieć. Michał, bluruj to ładnie. Jakbyś powiedział o tej całości, to powiedz mi jak ten lejek, skąd wpływa ten ruch do was i co najlepiej konwertuje?
Wiadomo, że głównie to są kampanie googlowskie.
Performance Max.
Performance Max. Tych kampanii jest miliard różnych. Nie robię tego, nie znam się na tym, więc tutaj na ten temat nie pogadamy.
Zbyt głęboko.
Tak, zbyt głęboko. Potem mamy, kurczę, bardzo dużo tych kampanii. Od Mety, przez TikTok, przez Instagram, przez Pinterest, przez Bing, jakieś WPAds, po prostu wszędzie.
To jak będziesz miał tego wpiętego sublime'a, to zobacz ogrom fajnych rzeczy, jak masz tak dużo, bo to mega, mega klaryfikuje to, co pokazują. Zostaje wam kontakt, moi drodzy słuchacze, może wy też skorzystacie, bo u nas to po prostu zmieniło wszystko.
No to ciekawe, wdrożymy na pewno.
Okej, czyli szeroko, szeroko, fajna ta strategia, szeroko, grubo albo wcale, nie?
Tak, tak można by to określić, myślę. No dobra.
Sorry, chciałem coś powiedzieć, przerwałem ci.
Nie, no dawaj, dawaj.
No dobra, mamy tutaj ten szeroki zakres. Jest też Marketing Automation, Analytics. Z czego jeszcze korzystacie jako w ogóle z narzędzi? Może jakieś narzędzia AI-owe, może jakieś aplikacje, jakieś takie, które uważasz, że są u ciebie, tak jak Toolium, fajne, na przykład personalizuje komunikację telefoniczną. Co jeszcze macie ciekawego?
Wiesz co, no przede wszystkim do zarządzania projektami Asana. Aczkolwiek ClickUp jest chyba lepszym rozwiązaniem, przynajmniej tak mój Kubuś operacyjny twierdzi.
Tak też ludzie ode mnie twierdzą.
Ale kurde, powiem ci, że u nas jakbyśmy mieli przejść po prostu z tego kombajnu, bo u nas to jest taki kombajn. Wszystkie projekty są na Asanie. to nie wyobrażam sobie tego. Więc ta Asana na pewno do zarządzania projektami, jak słuchacze nasi macie chęć lepiej zarządzać swoimi projektami, to jest to świetne narzędzie. Wszystko można, z deadline'ami, z przypisywaniem osób, po prostu wszystko.
Albo Notion.
Albo Notion.
Notion też jest fajnym kombajnem.
Tak. Co jeszcze? No wiadomo, czat, czat GPT, no to też cały dział obsługi sprzedaży, cały marketing, tworzenie zdjęć, no to też. Tak, wszystko już. To jest taka w ogóle, nawet ostatnio wrzucałem na Instastory, pokazywałem.
To widziałem, jakiś soczek, coś tam.
Tak, tak, że w ogóle już jakby robimy, teraz fotograf, tak jak wcześniej robił wszystkie zdjęcia produktowe, tak teraz robi jedno zdjęcie, puste jego produktu i już AI wszystko wypełni, zrobi aranżację, więc to jest taka realna oszczędność dla nas, powiedzmy sobie tam kilku tysięcy złotych miesięcznie. I o ile jeszcze trochę, kurczę, są sztuczne te zdjęcia, o tyle nie wpłynęło to negatywnie na konwersję. To jest też ciekawe, nie? Natomiast myślę, że w przeciągu pół roku, max roku, te zdjęcia już będą tak perfekcyjne, że człowiek nie odróżni, czy to jest AI, czy nie.
W przypadku, jak nie ma człowieka, to tak, jak się pojawia człowiek, to trochę gorzej sobie rodzi ten jaj. Teraz robiliśmy taką analizę w DAG-u i jeszcze nie zastąpimy kampanii wizerunkowych, a bardzo bym chciał, bo one są strasznie drogie. Szczególnie kampanie wizerunkowe, modelka, studio. Jest strasznie dużo kosztów.
Zaczęliśmy temat mikroinfluencerów i powiem ci, to też jest ciekawy temat. Trochę się tutaj kształciłem i inspirowałem właśnie zagranicą i ty może mi powiesz, ale podobno już ci duzi influencerzy nie sprzedają, że to już jest słaby, przepalony temat.
Przepalony. O, w ogóle ten temat się pojawia u mnie na roadmapie. Ostatnie trzy tygodnie mocno ten temat grzebię. Przegadałem go ze wszystkimi możliwymi. Ostatnio był Tomasz Osman z Sawicki, z Marki też dużo o tym sobie rozkminialiśmy. Ja też, jakby ja, my wybudowaliśmy brand na influencerach, ale na dużych współpracach, gdzie robiliśmy crossy produktowe. To już nie działa tak, jak działało kiedyś, więc to się zmienia. Mamy trójfazową w ogóle teraz całą strategię influencerów. Do tego jeszcze dochodzi UGC, więc tak, to już tak nie działa. Najlepiej konwertują, i to właśnie z Sergiuszem też o tym opowiadaliśmy, bo on ma to wyliczane, to po prostu, co do tabelki, średni influencerzy.
Średni, średni stosujący.
Zależy, jaką platformę mówimy, ale ja w mojej kategorii fashion, duzi dla mnie, ja w ogóle nie patrzę na followersów, tylko kategoryzuję je na podstawie wyświetleń stories. Więc w ogóle followersi mnie nie interesują.
No tak, bo kupują wszyscy.
Duży influencer w naszej kategorii ma między 30 a 50 tysięcy odtworzeń stories. Średni jest koło 10-15, a wszystko co po 10 dla mnie to jest małe. Małe, no w sensie są jeszcze mikro, ale jakby ja gdzieś tam, uważam, że ci tacy powyżej 10-15, to ci, którzy, warto jeszcze im zapłacić. No albo mniejszym. No do tego jeszcze dochodzi UGC, ale to już jakby co zupełnie, co innego. Oni nie mają w zasięgu, tylko content, który potem można dać whitelisteningowo w reklamach.
No u nas wiesz co, my w ogóle, my mamy fajne grupy takie docelowe pod TikToka na przykład.
No u was super TikTok, od razu
mi się... Tak, tak, tak, tak. Jedyne co, to trochę mam problem, bo chciałbym, żeby wszyscy ci mikroinfluencerzy, czy mali influencerzy byli na prowizji odsprzedaży. I to jest teraz, to jest trochę, wiesz co, z tego względu problem, że oni chcą kasę, a nie chcą prowizji, bo też jakby nie mają do końca pewności. Pewnie standardowo tam jest 20%, nie?
To dużo, bardzo. Tak afilacyjnie jest 10-12 średnio w Polsce, ale macie tańszy produkt.
Trzeba tego naklepać.
Tak, trzeba trochę naklepać, ale to co ja mam, udało mi się otwierać jakaś taka myśl, ja bym cisnął na dużą skalę, nie tylko influencerów, nie samych influencerów, ale TikTok Live'y i tam cisnął z przerażmy. Moi znajomi, którzy mają brendy takie, gdzie mają tańszy produkt, to by było przeogromne wyniki na TikTok Live'y, że tylko i wyłącznie Live'y na TikTok interesują, nie jak współpraca z Influ.
No tak, to też ciekawy jest temat. Trzeba będzie się przyjrzeć. Zwłaszcza u nas taki okres, wiesz, przed świętami, jak my robimy tam butelki z nadrukami takimi świątecznymi, to wiesz, to grupy termomiksowe i w ogóle te termomiksiary, to jest szok, szaleją, nie?
Te rumisiary to jest dobra energia.
Tak, tak, tak, tak. To jest fajna grupa docelowa.
Świetna. Zaangażowana.
Bardzo zaangażowana. I tam, wiesz, jak coś, to nieraz było tak, słuchaj, że jakaś klientka kupiła u nas, powiedzmy sobie, taki zestaw butelek świątecznych, zrobiła, słuchaj, nalewki w termomiksie, przelała to i zrobiła zdjęcie ładne, wrzuciła na grupę i tam, stary, trzy tysiące lajków, nie? I w ogóle setki komentarzy. Gdzie kupiłaś te buteleczki?
Kurde, ja bym od razu się dogadał z tymi adminami grupy.
No to jak?
No to już macie. Oczywiście. Tak już idę wielotorowo. No dobra, mamy ten temat microinfluencerów. Coś do niego byś chciał jeszcze dodać? Coś ciekawego?
No jakbyśmy chcieli wrócić do tych kanałów całego marketingu. Co jeszcze? O czym jeszcze nie powiedziałem?
Narzędzi w sumie, a nie kanałów. Bardziej mówiliśmy o takich typu, że używamy czata do tego, że jakby do zdjęć AI-owych, czy coś takiego. Jest jakiś narzędzi, które np. u mnie, o, tylko że akurat padło mi, ale to jest Cloud AI. Nie słyszałeś tym?
Nie.
To właśnie też mi Tomasz Ossman polecił z Salickiego ostatnio jak był. Normalnie to jest tak, że kliknę tutaj. I nasza rozmowa by się nagrywała. Potem AI dopasowuje automatycznie najlepszy silnik do tego. Robisz z tego mindmapę, podsumowanie, transkrypcję.
Mega.
I to jest trzy razy lepiej robisz transkrypcję niż każde note takerek wpinane na kole. I ja na przykład tego używam do tego, że kładę tutaj, bo jeszcze dzisiaj podcast i nie mam już żadnej współpracy z nimi, ale na podstawie tego byśmy dostali, wychwytuje mój i twój głos i dokładnie byśmy mieli na przykład dzisiaj rozmowę jakąś operacyjną, o czym ma się czym zajmować, to masz wszystko podsumowane, co kto ma zrobić dokładnie. Game changer. Wszyscy, którzy wpadają na podcast, ja to mam od dwóch tygodni, jakieś 200 dolców, a po prostu wow. I dwa tygodniczna bateria akurat padła przed podcastem, więc nie pokażę surówki.
Znaczy w ogóle wiesz, wszystko już teraz, nawet filmy na YouTubie też już nie trzeba oglądać.
Google i studio, nie?
Tak, tak, tak. No i żyjemy w bardzo ciekawych czasach. Powiem ci, że nawet trochę mnie to przeraża. Jaram się strasznie AI-em, w ogóle automatyzacjami w firmie i jakby tą oszczędnością czasu, ale przeraża mnie tempo tych zmian, tempo tego, że coś, co jeszcze niedawno się wydawało, że to jest niemożliwe, to dzisiaj jest w ogóle proste. No i co będzie dalej, nie? Bo to tempo jest tak... tak szaleńcze, że za rok, dwa, no to myślę, że będziemy żyć w innym świecie trochę. Stop.
Wiesz co? Nikt mi tego nie powiedział, kiedy zaczynałem skalować e-commerce. Jak cholernie samotna potrafi być ta droga. Nie masz z kim przegrać swojej decyzji, nie wiesz, która decyzja będzie miała największy impakt dla twojego biznesu, a co najgorsze, czasami nawet nie wiesz, że czegoś po prostu nie wiesz. I właśnie to zauważyłem. Szczególnie w Polsce brakowało prawdziwej społeczności dla founderów e-commerce. Dlatego stworzyłem Master e-commerce Hub. Przestrzeń, w której spotykają się ludzie, którzy naprawdę dowożą i chcą razem rosnąć dalej. Mamy wspólne mastermindy, dostępy do ekspertów, kulisy kampanii, gotowe systemy i rozmowy, które realnie zmieniają perspektywę prowadzenia biznesu, a co za tym idzie, po prostu skalowania. W naszej pilotażowej wersji zebraliśmy masę świetnych opinii i teraz wchodzimy w coś, co jest nowym etapem. Mastery Commerce Hub 2.0. Coś, czego jeszcze tutaj nie było. Niebawem zaczynamy odboarding pierwszych członków. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, w opisie znajdziesz link do listy oczekujących. Wystarczy, że klikniesz. Jest on także przyświęty w komentarzu. I możliwe, że to będzie jedna z bardziej ważnych decyzji biznesowych, którą podejmiesz aplikując. Dzięki i wracamy do odcinka podcastu. Masz tu takie perspektywę trzynastoletnią. Czy łatwiej jest teraz, czy było wcześniej?
Ciężko odpowiedzieć na to pytanie.
Możemy rozbić to.
Powiem ci tak, z jednej strony jest łatwiej. Dlaczego? Dlatego, że nigdy wcześniej nie była tak łatwo dostępna wiedza za darmo i wiedza ekspertów. Za darmo. Dawniej trzeba było się tego nauczyć wszystkiego na własnej skórze, na własnych błędach, czytać książki i próbować. A dzisiaj, weź nasz rynek e-commerce'owy. Jak ci się chce, jak poświęcisz na to kilka miesięcy i posłuchasz na YouTubie, przeoglądasz wszystkie filmy, które są związane z tym, jak prowadzić AC, jak zacząć, jak założyć sklep. Wszystko jest za darmo. Sześciutko, tak? no to potem tylko tak naprawdę twój pomysł musi zostać, być zrealizowany, tak? Ale pod tym kątem jest najłatwiej. Trudniej jest oczywiście pod kątem konkurencji. To znaczy, że tak dużej konkurencji jak dzisiaj nie było nigdy. Więc wygrywa znowu najlepszy, ale najlepszy w kontekście tego, tej pracy technicznej. Najlepszy, bo największy, tak? Czyli Wiele wątków, ale z jednej strony uważam, że tak łatwo nie było nigdy, a z drugiej strony, że jest bardzo trudno i też potrzeba na pewno trochę szczęścia i takiej smykałki.
Nie uważasz trochę, że jest łatwo, ale z drugiej strony, żeby wejść teraz w rynek e-commerce, jakoś segment taki zagospodarowany, czyli prawie każdy, to potrzebujesz też, poza tym wszystkim, dużo budżetu.
Potrzebujesz.
O właśnie. Kiedyś można było się organicznie urosnąć, i czy w SEO było pewnie łatwiej, i w ADSA było taniej, a teraz jakby to nie jest taka gra, że... Jest bardzo drogo. Tak jest bardzo drogo.
Inaczej. Tak drogo nie było nigdy.
I co roku jest drożej.
I co roku jest drożej. Oczywiście, że tak, ale uważam, że da się to zrobić.
Jak?
Nawet małymi budżetami. Maksymalna optymalizacja zakupu, czyli ceny produktu. Czyli to, co ja bym dzisiaj rekomendował, to absolutnie nie wchodzić w to, czym handlują wszyscy. To jest bez sensu, bo tam się każdy zajeżdża. szukać niż, szukać niż. Dalej, dalej rozwiązanie problemu, tak? Jakby szukać, jakie ludzie mają problemy. No zobacz, że dalej są, dalej powstają marki, które potrafią sprzedawać, nie wiem, dwa, trzy lata po 500 milionów dolarów.
Ale bardzo dobrze powiedziałeś dolarów.
W Stanach.
A w Polsce?
Oczywiście, rynek dużo większy i dużo bardziej chłonny, tak? Ale uważam, że w Polsce też jesteś w stanie dzisiaj stworzyć markę odzieżową, która zasie.
Jezu, ja się totalnie z nimi nie zgadzam.
Nie zgadzasz się?
Uważam, że Marka Odrzeżowa to jest jakaś utopia.
Ale wiesz co, ale zobacz, że musiałbyś stworzyć coś, czego nie ma.
Czyli co?
No masz na przykład ten w Stanach, nie wiem, UDI Davida Fogartiego.
No dobra, ale UDI powstało dawno temu i...
Ale zobacz, dalej się dało.
Ale okej, tylko że mamy 2025. To było, nie wiem, UDI powstało tam, myślę, że 6-7 lat temu.
Comfort, 3 lata temu.
Dobra.
502 nie?
Stany.
No.
Polska.
Czemu nikt tego nie spróbuje wierzyć?
A to ci powiem dlaczego. Tak jest moja hipoteza, bo jestem też w tych społecznościach amerykańskich pozamykanych, mastermindach i widzę taką jedną zależność, że nie wszystko co wychodzi w Stanach, nie każdy pomysł, nie każda kampania, nie każda strategia zadziała w Polsce. Wręcz z mojej obserwacji, a też od dawna siedzę w tych Stanach, większość nie wyjdzie. W sensie, można się zainspirować, ale Stany że bliżej niestety tak jest nam do rynku wschodniego, niż do tego, w sensie, że tą wiedzę jest łatwiej, strategię jest łatwiej zaimplementować. W Stanach na przykład jest tak, że coś ci siądzie i od razu masz szybką, łatwą eksplorację i szybko robisz cashflow. U nas edukacja społeczeństwa w danym segmencie trwa dłużej.
No ale zobacz, masz przykład. Jest w tym właśnie ciekawy Jim Glamour. No znam markę.
No.
Zobacz, ile, ile, trzy lata?
No nie, no co ty. Jimmy Damour to ma z...
A ta druga?
Carpatri?
No są, te marki cały czas powstają.
No ale właśnie...
Pytanie, czy oni wjeżdżają z tak dużym budżetem?
One właśnie nie powstały, właśnie to, ale to możemy sprawdzić. Ja uważam, że one powstały, czyli akurat te, te znam, tak? One powstały dawno. W sensie, może szybko przyleciał nam czas, ale to powstały kilka ładnych lat temu.
Okej.
Ja właśnie, ciężko jest taką markę mi znaleźć.
która powstała w ostatnim czasie.
W ostatnich dwóch latach. W ostatnich trzech, czterech też na ślizgawce postpandemicznej się powybijały marki, ale taką, która zrobiła takie boom w ostatnich dwóch latach. No właśnie ciężko mi jest taką znaleźć, ale jeśli ktoś nas ogląda i widzi naszą dyskusję w tym temacie, może wy kogoś kojarzycie, kto naprawdę... Ciekawe. Tak jak Helflabs zawołał rynek swego czasu. Jorka ja zawołowała rynek swego czasu, a to było tam siedem, sześć, siedem lat temu, załóżmy. Tak chyba powstawały. Ale tak ostatnie dwa lata, czyli już trochę wyhamowała taka ślizgawka postpandemiczna, ostatni rok najbardziej, to ja nie widzę właśnie tego.
Ale słuchaj, też jest tak, że mogą być marki czy e-commerce'y, które sprzedają, wiesz, za kilkadziesiąt milionów w kilka lat. A ty ich nie znasz, bo po prostu jakby nie dotknąłeś ich, nie?
No to słuchajcie, to jak wy znacie, to dajcie znać. I w ogóle tym optymistycznym akcentem dotarliśmy równo do godziny i dwóch sekund. Szybko minęło, co?
Szybko.
W ogóle to jest tak, że jak rozmawiam o podcastach z osobami, to mam tak...
Szybciutko. No pewnie moglibyśmy tu gadać jeszcze do wieczora.
Tak, moglibyśmy gadać do wieczora.
Bo tematy by się nie kończyły.
Ale, też daję taki fajny sobie pomysł, wrzucam, że jeśli macie jakieś pytania, że coś was zainspirowało, albo przesłuchaliście jakiś wątek i chcielibyście, żeby głębiej o tym odpowiedzieć, to rzucam taką inicjatywę, niektórzy zgadzają, niektórzy nie, że możecie zadać je w komentarzach, postaramy się wam na nie odpowiedzieć, jeśli wątek będzie szaczuł mnie lub ciebie.
Jasne.
Możemy tak zrobić.
Dajcie, śmiało.
Zastanowiłeś się jeszcze Crystal? Teraz tak przypomniałem.
Wiesz co, no to, ale to mogę tak szybko przelecieć. Na zasadzie, że tak.
Musisz się spisywać.
Tak. Pierwsze co, no to jest sprawdzenie, jaki asortyment się sprzedał wczoraj, tak? Jadę od topek. Ile czego? Potem jest sprawdzanie cen konkurencji. Potem jest sprawdzanie udziału rynku. Potem jest, jest analytics i porównywanie year to date plus jakieś tam współczynniki. No i to są takie rzeczy, nie? Więc to nie są jakieś coś, co, co, co, co, co jest medyk.
Ale to jest codzienny monitoring.
Codziennie. Codziennie. I to jest nawyk po prostu. To, to, bo wiesz, jak ja, jak ja codziennie w tym jestem, to ja to czuję, nie? I to jest, wyobraź sobie nawet do tego stopnia, że jak ja sobie wchodzę w statystyki bezinkera i widzę sprzedaż z wczorajszego dnia, ogólną, to ja widzę, czy było dobrze, czy nie.
Poniedziała też na psychikę na ciebie.
Może z drogi trochę hazard, ale wiesz co, to jest takie...
Ale jest zazwyczaj dobrze.
No różnie jest, nie? Bo to na przykład, wiesz, konkurencja, nie wiem, zrobi promocję, ja to od razu widzę.
Okej. Patrzysz, no dobra, w twojej niszy trzeba na wszystko tak reagować.
Tak, bardzo szybko.
Tak, to jest trochę innego niż fashion, gdzie mamy trochę inny trajektor. Ja staram się patrzeć mało, mało. Ja nie patrzę, ja patrzę na sprzedaż tak raz na trzy dni.
Okej, to nie, to ja codziennie.
Ja w ogóle też nie mam żadnych powiadomień z zakupów, w sensie staram się w ogóle, im mniej tego widzę, tym lepiej mi się pracuje. Oczywiście muszę na to patrzeć, analizuję to, ale nie tak często, chociaż tak nie muszę często, no bo u nas jakby jest trochę inna trajektoria tej sprzedaży. Moi drodzy, dziękuję wam za dzisiejszy odcinek, dziękuję również tobie. Fajnie, że wpadłeś. Dziękuję Kamil, jeśli to oglądasz. A powinieneś to oglądać, Karol, już poleciłeś nam fajnego gościa.
To... Tak, pozdrawiamy Kamilku.
Tak, pozdrawiamy cię. Powinieneś już sobie gdzieś tam w ciepłym Dubaju.
Tak jest. Również dziękuję. Mam nadzieję, że widzom się podobało, że coś ciekawego wyciągniecie z tej rozmowy.
Dzięki wielkie, a do zobaczenia w kolejną niedzielę o 9.00 na kanale sygnowanym moim imieniem i nazwiskiem, które powinniście znać oglądając ten podcast. Dzięki wielkie.
Dzięki, cześć.
Dziękuję ci bardzo za wysłuchanie mojego odcinka. Jestem ciekawy, czy pojawiły ci się jakieś pytania. Jeśli tak, to to jest właśnie moment, w którym możesz napisać je w komentarzu. Chciałem Cię także zachęcić do odwiedzenia mojej strony internetowej oskarlipiński.pl i zapisania się na newsletter. W każdą niedzielę o 9.00 wysyłam garść merytorycznych informacji o e-commerce i marketingu. Aha, jeszcze jedno bardzo ważne. Napisz mi jakie tematy są dla Ciebie interesujące, a może nagram odcinek o tym co właśnie Cię trafi.
More from Oskar

Performance marketing w e-commerce 2026. Lekcje z budżetu 1 mld zł | Paweł Lewkowicz | Shoper

20-latkowie robią 420k miesięcznie, ale nie mają strategii? EcomScale Challenge #2

23 i 25 lat. 5,5mln zł rocznie. Jak zbudowali dropshipping od zera? | EcomScale Challenge #2







