20 lat doświadczeń +75 mln zł - Skalowanie B2B e-commerce | Paweł Frieske

In this extended interview, Paweł Żuński (co‑owner of Reflect Group and Open Gift) discusses the emerging impact of AI‑driven search features (AI Overview) on traffic, emphasizing that brands not indexed by LLMs see only minor drops while many e‑commerce sites lose 30‑35% of blog traffic. He explains how reputation signals—positive reviews, social mentions, and topical authority—are now crucial for visibility in both traditional search and LLMs. Technical SEO factors such as site speed, bounce rate, and ensuring robots.txt does not block LLM crawlers are highlighted as essential. Żuński stresses that there are no quick‑win shortcuts in the new AI‑centric SEO landscape, contrasting it with past black‑hat tactics. The conversation shifts to a long‑term, “game‑without‑end” mindset, warning against short‑term cash‑grab mentalities. He shares lessons from two failed attempts to expand abroad with a service model, outlining a revised strategy focused on product‑based expansion (Open Gift) and deeper market research. Personal reflections on costly mistakes (a failed B2B apparel printing venture) illustrate how failure fuels growth. Time‑management practices—blocking meeting‑free days, using a phone “Do Not Disturb” mode, and protecting personal time—are described as vital for strategic thinking. Żuński details the transition from an internal 12‑person marketing team to a network of external A‑players, outlining criteria for hiring (experience, seniority, documented results) and a rigorous agency evaluation framework (change‑log audits, employee turnover monitoring, KPI reporting). He also shares a concrete marketing idea: leveraging the database of 100k customers to trigger personalized gift offers on anniversaries or birthdays. Finally, the interview reflects on the value of the MasterHub community, unexpected insights, and the collaborative spirit that fuels continuous improvement.
Chapters
Open Gift w tym roku celuje w okolice 50 milionów, a cała grupa w okolice 75 milionów. Klient B2C jak jest niezadowolony to potrafi zrobić bardzo dużo złego marce. To chyba wiemy. Natomiast klient B2B jest klientem, z którym dużo łatwiej się współpracuje, dużo więcej rozumie. jest po prostu łatwiejszym klientem i perspektywicznym. Ludzie jak widzą przy produkcie gwiazdki, to oni automatycznie myślą, że ten produkt jest po prostu lepszy, bo on był oceniany, bo on był kupowany. To jest typowy taki social proof, że faktycznie No inni to też kupowali.
80% osób nie zrobiło nigdy ankiety, nie porozmawiało z klientem. Ja uważam, że to powinno robić każdy, mały, średni, nawet ty pokazujesz przy swojej skali duże, nawet robisz to raz w roku.
Bardzo dużo podmiotów nas kopiuje, czy to właśnie na stronie, czy to w działaniach marketingowych. I to czasem bawi, bo ja wiem, że już na przykład to się nie sprawdza. A oni to ciągną. Nie oszukujmy się, cały czas najlepszym, najskuteczniejszym kanałem marketingowym nie jest Google, ale jest... Ja mam wdzięczność za popełniane błędy, bo wiem, że one, tylko i wyłącznie one powodują, że mogę być lepszy. Nie będę lepszy nie popełniając błędów.
Zostałem wybrany dyrektorem e-commerce roku 2024 w kategorii producent. Możesz spodziewać się szczerej, brudnej prawdę marketingu e-commerce. Bez lukrowania rzeczywistości, 100% praktycznej wiedzy i soczyste marketingowe miękko. Napisz do mnie teraz na Instagramie kurs, a podeślę Ci darmowy 6-dniowy mini kurs o e-commerce. Zawsze mnie to zastanawia, że tylko 20% osób, które ogląda moje podcasty, subskrybuje ten kanał. Reszta niestety tego nie robi. Więc zanim zaczniemy, mam do ciebie małą prośbę. Jeśli lubisz moje treści edukacyjne i chcesz, żeby podcasty się rozwijały i żebym z całym swoim zespołem mógł je z odcinka na odcinek polepszać, wystarczy, że klikniesz subskrybuj. To takie małe mikro wsparcie, które da mi motywację do dalszego działania. Zaczynamy kolejne odcinki. Cześć, witam was. Dzisiaj na gorąco, naprawdę gorąco, albowiem mamy 25 września, czyli jesteśmy po dla niektórych dwóch, dla niektórych trzydniowym evencie Mastery Commerce Hub. Dzisiaj ze mną jest osoba, która również była uczestnikiem. Ja ci muszę powiedzieć na start w ogóle, ja się bardzo cieszę, że wyprzedziłeś moją myśl, bo ja chciałem właśnie po naszym inwencie Mastery Commerce Hubu odezwać się do kilku członków. Czy oni chcieliby zrobić podcastów jeden na jeden, może takich grupowych nawet. Więc bardzo mnie to ucieszyło, jak się odezwałeś, że może byś chciał się czymś wartościowym podzielić. No właśnie. Kto jest moim dzisiejszym gościem? Mógłbyś się przedstawić?
Jasne. Paweł Żuński, jestem współwłaścicielem Reflect Group. Jest to grupa obecnie 12 marek, 12 brandów. Natomiast takich, o których mogę powiedzieć, że wnoszą do grupy najwięcej, to jest nasz największy podmiot OpenGift.pl, czyli gadżety reklamowe dla biznesu. OpenPrint, czyli drukarnia internetowa poligraficzna. Open Wear, czyli dokładnie tekstylia, ale właściwie to hurtownia odzieży reklamowej dokładnie. I Reflect to jest spółka, która znakuje właśnie tą odzież reklamową i tak samo też szyje pod zamówienie. Nie mówię o tych pozostałych, bo mógłbym tu wymieniać. Natomiast Open Gift jest dla nas kluczowy i to wokół Open Giftu koncentrujemy największe nasze zasoby. No i też robimy teraz taką rzecz, którą podpatrzyliśmy od największych, czyli zaczynamy tworzyć konkurencję sami dla siebie.
W ten wątek na pewno wejdziemy zaraz trochę głębiej, ale myślę, że fajnie byłoby też ten biznes osadzić na jakiejś takiej osi liczbowej, nie wiem, ilość wysyłek, może obrót, żebyś mógł się podzielić, żeby... A i też bym powiedział, ile lat to już trwa.
Okej, trwa to bardzo długo, bo 19 lat. W następnym roku będzie dwudziestolecie, szykujemy coś grubego. 2006 rok to był nasz pierwszy e-commerce, który no już niestety z biegiem czasu gdzieś już no zeskilowaliśmy, bo już nie miał nie miał popytu, bo w ogóle to też jest może warte powiedzenia, że kiedyś mieliśmy również w portfolio cztery marki B2C i to były mega koszulki Celino, Gifted i Glassly. Ale z nich zrezygnowaliśmy około 4 lata temu i teraz skupiamy się jedynie wyłącznie na kliencie B2B. Pytasz o liczby to Open Gift w tym roku celuje w okolice 50 milionów, a cała grupa w okolice 75 milionów.
To co muszę, co mnie bardzo ciekawi, no bo wymieniłeś dużą ilość sklepów, których posiadaliście, posiadacie, były B2C, B2B. Co cię napędza po tych 17 latach? Dobrze mówię? 17 czy 19?
19.
Właśnie za rok urodziny wyłapałem.
Tak, tak, tak. Wiesz co? To był pierwszy już legalny sklep, ale jeszcze wcześniej, ja w wieku 13 lat, czyli w wieku 2001 roku, kiedy internet raczkował, tworzyłem serwis z muzyką klubową, czyli opisujący topdj.pl.
Poznałem, bardzo dobrze.
który ty zresztą też znasz i to na początku była ciekawa historia, bo mój brat również posiadał taki serwis, ale nie chciałem do niego dołączyć, ponieważ powiedział, że mogę dołączyć, ale jeżeli będę miał 49% udziału, a nie, a on 51, czyli będzie miał większość, więc stwierdziłem, że zrobię większy serwis, mocniejszy i faktycznie tak się stało i wtedy, no pamiętam, że jako młody chłopak z reklam, no wówczas zarabiałem naprawdę bardzo przyzwoite pieniądze.
Fajnie, czyli ta historia zaczęła się w sumie trochę wcześniej, no bo historia online'owa, tak można by było określić. Potem ona się przerodziła w e-commerce. Były w tym czasie, kiedy te e-commerce'y
pierwsze takie... To były czasy, kiedy e-commerce'ów było w Polsce może z 300, 400. No, to taka ilość.
To ogrom doświadczenia. Moi drodzy słuchacze, ja bym chciał dzisiaj trochę poszuflatkować tą rozmowę. żebyście po tym krótkim wstępie i o tym, że jest przede mną dzisiaj gość, który ma bardzo długoletnie doświadczenie i może podzielić się wartościowymi treściami. Ja bym chciał wejść trochę głębiej w temat marketingu, zarządzania. Też trochę mindsetu pod koniec, bo to uważam, że może być wartościowe. Chcę, żebyście wiedzieli, jakie tematy poruszymy, bo ostatnio czytałem taką mądrą rzecz, że jak się powie we wstępie to, jaką wartość możesz otrzymać albo jakie tematy tutaj poruszysz, to jesteś łatwiej stanie przyciągnąć potem odbiorcę, żeby został dłużej z tobą.
No bo będzie wiedział, o czym będzie rozmowa.
Dokładnie. Partnerami podcastu jest marka GetResponse oraz Shopper. Dowiedz się więcej o osobach, które wspierają każdy mój odcinek. Shopper oferuje kompletny ekosystem usług w obszarach takich jak sprzedaż wielokanalowa, finanse, logistyka i marketing internetowy. Shopper oferuje 100% wsparcia sprzedaży online. Sam z niego korzystam jako marka DAK. GetResponse to polskie narzędzie do e-mail marketingu i zarządzania kampaniami online. Za jego pomocą zautomatyzujesz komunikację marketingową w oparciu o zachowania i preferencje klientów. Dodatkowo wypromujesz i sprzedaż produkty dzięki pakietowi narzędzi e-commerce. Więc zaczynając od takich dwóch punktów, które usłyszałem w tym wstępie od ciebie. Powiedziałeś o tym, że tworzycie markę konkurencyjną do swojej. To jest ciekawy wątek, ale najpierw zacznijmy od tego dlaczego Z B2C na B2B.
Okej, tak. Doszliśmy do wniosku, że B2C wymaga od nas dużo większej uwagi, dużo większego skupienia na produkcie, na również marketingu takim opartym o real-time marketing. Więc zasoby do tego, żeby prowadzić cztery serwisy B2C wymagały od nas naprawdę bardzo dużego skupienia. A prawda jest taka, że ciężko się dzieli własne serce na tak dużo kawałków. I nagle się okazało, że bez odpowiednich brand managerów, którzy mogliby poprowadzić te serwisy, których na tamten czas nam się nie udało znaleźć, stwierdziliśmy, że odpuszczamy to. Nawet mając świadomość tego, że na klientach B2C mieliśmy dużo wyższą marżę, a na klientach B2B mniejszą. Natomiast widzieliśmy, że klient B2B jest dla nas dużo bardziej wdzięczny. Bo dlaczego? Klient B2C jak jest niezadowolony, to potrafi zrobić bardzo dużo złego marce. To chyba wiemy. Natomiast klient B2B jest klientem, z którym dużo łatwiej się współpracuje, dużo więcej rozumie. Jest po prostu łatwiejszym klientem i perspektywicznym, bo on często te relacje, które z nimi tworzymy powoduje to, że ta retencja jest u nas na tyle duża, że praktycznie wyłączając wszystkie adsy i reklamy osiągamy połowę przychodu. więc nie jesteśmy, nawet wyłącznie z tym, że wyłączamy się z organika ze wszystkich, ze wszystkiego.
I relacje po prostu budowane.
Dokładnie tak. I ci klienci właśnie też zostawiają już później większe kwoty, więc te mniejsze marże de facto, ale przy większej wartości koszyka powodują, że to nam się po prostu bardziej zaczęło opłacać, a rynek B2C jeszcze szybciej zaczął, nie wiem.
Przestać do przodu.
Tak, pęcznieć i coraz więcej było takich podmiotów i my po prostu zatem nie nadążaliśmy, więc stwierdziliśmy, że to z grupy sprzedamy.
Okej, a było jakieś takie wyobrażenie, albo żeby lepiej zrozumieć kontakt. Wy mieliście cztery podmioty B2C i B2B. Wy nie przeszliście w pełni modelem z B2C na B2B. Dobrze rozumiem?
Mieliśmy cztery podmioty B2C i osiem podmiotów B2B.
Czyli wam się po prostu na koniec dnia bardziej opłacało?
Tak, tak. Po prostu to wynikało z kalkulacji, ale to też nie była łatwa decyzja, bo na przykład serwis megakoszulki.pl, który powstał w 2012 roku, Ja pamiętam, ile serca w niego włożyłem, ile rzeczy tam dopieściłem i on w swojej kategorii był numerem jeden. Mieliśmy czas, gdzie wysyłaliśmy po dwa tysiące przesyłek na dzień ojca czy święta, więc gdzie dwa tysiące przesyłek to było personalizowanych, czyli tam było cztery tysiące, średnio było dwa produkty w zamówieniu, czyli cztery tysiące personalizowanych produktów, tak, z własnym nadrukiem, z własnym właśnie, tak jak ty masz kubek, z własnym imieniem i tak dalej, więc to już była naprawdę duża skala.
Bardzo dojrzała decyzja. I uważasz, że to była dobra decyzja z perspektywy czasu, czy czasami jest tak, jak widzisz jakieś love brandy, które są potworzone, myślisz, żeby do tego wrócić? Bo często ludzie właśnie zastanawiają się. Mamy osoby, które są w B2C i myślą, że jak wejdą w B2B, to zaczną szybciej rosnąc. To jakby taka na przykład hipoteza, o której my cały czas zastanawiamy się w Dagu. A z drugiej strony jest mniejsza marża. Zastanawiam się, jaki na przykład ty widzisz w ogóle w menu plusy i minusy?
Czy z perspektywy czasu żałuję tej decyzji? Nie, absolutnie nie żałuję. Serwisy, które właśnie sprzedaliśmy, praktycznie trzy z nich zostały już skilowane przez właścicieli, bo nie potrafili poprowadzić, a jeden jeszcze funkcjonuje, ale niestety, z tego co wiem, na coraz słabszym poziomie i on idzie w dół. Też pewien trend produktów, który my handlowaliśmy w tych sklepach, on też zauważyliśmy, że będzie malał, więc to też była taka decyzja, spojrzenie longtermowe, że tutaj to po prostu może się skończyć szybciej niż to, czym się zajmujemy w B2B.
A z ciekawości, jakie narzędzia używaliście do weryfikacji tego, to był Google Trends? W sensie widzieliście, że jest mniejsza ilość wyszukiwań tych fraz?
Dokładnie tak. Po frazach takich kluczowych, jak właśnie koszulki z nadrukiem, kubki z nadrukiem, czy też obserwowałyśmy konkurencję, bo to nie jest trudne, żeby obserwować ile konkurencja ma zamówień. Kiedyś to było bardzo proste. no bo często składając zamówienie i nie opłacając je. Każde kolejne zamówienie to jest plus jeden, czyli jest inkrementacja plus jeden, także można złożyć zamówienie w poniedziałek o 12, we wtorek o 12 i wiadomo ile, ile dany sklep ma, ma tych zamówień. Teraz czasem no już jest trudniej, bo pojawiają się pewne takie hasze, które, które, które to utrudniają i w tym momencie tego nie widać, ale widać na przykład na similarwebie, no taką poglądową oglądalność.
zawsze jest punkt odniesienia. Fajnie. To wejdźmy teraz w wątek, który poruszyliśmy chwilę przed rozmową, czyli to, że robicie konkurencję dla siebie. Rozwiń to, bo to jest bardzo ciekawe. Jak to dokładnie wygląda?
Okej. Nie wiem, czy każdy wie z oglądających, że to nie jest praktyka wymyślona przez nas. Bo tak duże brandy jak na przykład Media Expert i Elektro to jest jeden i ten sam podmiot. Na przykład EuroTV AGD i OleOle to jest również jeden podmiot. Kiedyś Computronik i Karen i tak można by wymieniać. I teraz tak. Na czym nam zależy? Mamy pozycję obecnie lidera w sprzedaży gadżetów reklamowych w Polsce. Jesteśmy numerem jeden. Mamy 100 tysięcy klientów. I zauważyliśmy, że nasz wzrost już nie jest możliwy tak jak kiedyś o 100%. Staramy się utrzymać teraz wzrost na poziomie około 20-25%. Natomiast chodzi nam najbardziej o ekspozycję. Ekspozycję w Googlu szczególnie, który jest dla nas najbardziej takim kalorycznym źródłem ruchu i obecnie mając jeden brand wyświetlasz się tylko raz, a posiadając drugi czy trzeci brand, który oczywiście różni się nieco ofertą produktową i nieco innymi obietnicami wartości, bo to też jest ważne, żeby tam było coś innego. Na jednym z tych brandów mamy na przykład gwarancję najniższej ceny czy gwarancję daty dostawy. Co nie jest takie popularne na przykład, a na innym mamy możliwość zwrotu towaru, gdzie w B2B żaden podmiot tego nie oferuje.
Czyli to trochę jest tak, że macie zidentyfikowane bardzo dobrze obiekcje swoich klientów. I postawiliście sobie, w jeden koszyk wrzuciliście jeden typ obiekcji, która jakby gwarantuje ci darmową dostawę, lepszy zwrot i w drugi, drugi. I patrzycie, co lepiej konwertuje, czy jakby celem jest tylko ekspozycja?
Ekspozycja, ale jednocześnie też Klienci w takiej branży często migrują, czyli często wpisują jednak w Google swoją potrzebę. Co się wyświetli, to tam kupią, a niektórzy porównują. No i teraz tak, mając do porównania pięć ofert, z czego trzy są nasze, jest duża szansa, że jednak ten klient się tutaj znajdzie u nas. Albo jest jeszcze ważna rzecz, bo to też trzeba nadmienić, co jest w ogóle bardzo dużą wartością i polecam to każdemu, kto prowadzi biznes e-commerce, czyli dzwonienie do klientów. Można to robić samodzielnie, ja kiedyś robiłem to samodzielnie.
Ja też.
A kiedyś, a teraz już mam osobę, która, która, która regularnie wykonuje takie telefony. I co się dowiedziałem? Dowiedziałem się takich historii, że jedna pani właśnie z tego naszego satelickiego brandu powiedziała, że jest bardzo zadowolona z naszych usług, ale nie była zadowolona z usług właśnie tego naczelnego naszego brandu Open Giftu, bo spóźniliśmy się. I ona już tam nie wróci. A do tego właśnie satelickiego brandu powiedziała, że rewelacja. Czyli de facto klient, który był niezadowolony w jednej firmie, bo to...
Małopolski zawieść, to jest normalne.
Zdarza się na dwa tysiące zamówień, które posiadamy średnio miesięcznie w Open Gift. Zawsze zdarzy się tam pięć czy sześć czy dziesięć takich klientów, których zawiedliśmy. Natomiast komentarze też mamy bardzo dobre, bo na Google mamy 2,5 tysiące komentarzy i 4,9 średnio. Więc bardzo dbamy o to. Ale to też wynika z pewnego procesu związanego z dzwonieniem, w sensie z procesem przemiany wywołania negatywnych komentarzy w pozytywne. I to się da zrobić.
Rozmawialiśmy o tym, pamiętam, na Master E-Commerce Hubie. Jak ten proces dokładnie przeprowadzić, bo też osoby właśnie z tej grupy też to u siebie robiły, pamiętam. Chyba Marcin o tym rozmawiał. Mówił jakiś twój taki frame.
Tak, tak, tak, tak, bo to jest bardzo ważne, żeby nie pozostawiać komentarzy negatywnych, tak samo sobie. Dla nas najważniejsze jako w B2B jest ten Google, z którego właśnie nasi przyszli klienci spoglądają. No i tak, oprócz tego, że ważne jest to, żeby odpowiadać też na pozytywne komentarze, bo to też pokazuje, że marka tam jest, że marka to widzi, że marka dziękuję, ale te negatywne po możliwym zidentyfikowaniu, bo to nie zawsze jest możliwe, ale czasem z właśnie autora wiadomości, czy czasem z treści wiadomości, Da się uzyskać tą informację, co to było za zamówienie. No i należy zadzwonić do tego klienta, wysłuchać go, przeprosić go, powiedzieć, że to jest faktycznie nasza wina i bardzo go tak, że tak powiem, ugłaskać. Często wysyłamy mu prezent, o którym nawet podczas tej rozmowy nie mówimy. On go dostaje i dzwonimy tydzień czy dwa tygodnie później, kiedy on już tych nerwów nie ma i okazuje się, że on mówi, wiecie co, to ja sam zmienię tą opinię jednak na pozytywną. Ale nawet zostawiając to, że było negatywnie, że to dla nas nie jest problem, że było negatywnie, ale jednak zmienił zdanie i po tym jak zaopiekowaliśmy się, jak się zachowaliśmy po, bo każdy w B2B rozumie, że może się zdarzyć kiedyś po prostu jakaś wtopa, tak?
Ja w ogóle uważam takie dwie rzeczy do zanotowania, drodzy słuchacze. Jedna jest taka, że zobaczcie swoje negatywne opinie, czy macie odpowiedź na tą negatywną opinię. I ja pamiętam, kiedyś oglądałem taki świetny wywiad Adama Ringera z Green Cafe Nero na propos właśnie sytuacji kryzysowych, gdy coś się dzieje nie tak, ktoś jest zadowolony z produktu, z usługi, to to jest najlepsza okazja do tego, żeby ktoś się stał swoim czempionem.
Tak, przekucia tego po prostu. Tak, dokładnie.
Więc w ogóle zgubiłem wątek, bo przez to, że wtrąciłem tu Adama Ringera, a chciałem powiedzieć, jaka druga rzecz jest do zanotowania. A, druga jest taka, że powiedziałeś, że dajecie prezenty do tych zamówień. Ja też dużo co od siebie. My na przykład też dodajemy śmiejżelki do każdej reklamacji. I one wywołują uśmiech, to jest jakby mały koszt, a jest większa szansa, że ta retencja w tej kohorcie nie jest wywołana.
Oczywiście, to co też mówiłem, rozmawialiśmy na MasterHubie, dlatego to też jest taka w sumie wartość dla każdego, kto słucha na przyszłość, że właśnie MasterHub otwiera dużo, że tak powiem... Czas takich kopuł w środku w głowie. Dokładnie tak.
W inny sposób myślałem.
Dokładnie, więc ja też w ogóle mogę powiedzieć, że ja miałem pewne obiekcje jak
na początku... Ty miałeś chyba najwięcej obiekcji wszystkich, żeby długi proces decyzyjny był.
Tak, bo ja jestem taką osobą, która jest trochę niedowiarkiem, trochę tak muszę sprawdzić i tak dalej, więc faktycznie i po rozmowie z tobą ja nie byłem zdecydowany, ale dałeś mi, powiedziałem, zapytałem się ciebie, czy dasz mi numer do osoby z pierwszej edycji i to był Sergiusz, który też tutaj był gościem. On mi poświęcił aż 40 minut swojego czasu, powiedział co, jak i tak dalej i tak dalej. Ja byłem tak w szoku, że paliły mi się ręce do tego, żeby napisać, że jestem, że chcę, czy jeszcze są miejsca. Więc tak to faktycznie było. No i widzę z perspektywy czasu, że to była bardzo dobra decyzja, bo się bardzo dobrze czuję. po tym e-commerce master hubie i to co ty powiedziałeś, nawiązując do tych żelków, to ty powiedziałeś, że ten over promise jest czymś, jest czymś co zaskakuje klientów i powoduje, że oni myślą o twoim marce zupełnie inaczej niż o każdej innej, bo jeżeli dasz coś więcej, czego oni nie oczekiwali, no to nagle się wyróżniasz i zapada Wiesz co?
Nikt mi tego nie powiedział, kiedy zaczynałem skalować e-commerce. Jak cholernie samotna potrafi być ta droga. Nie masz z kim przegrać swojej decyzji. Nie wiesz, która decyzja będzie miała największy impakt dla twojego biznesu. A co najgorsze, czasami nawet nie wiesz, że czegoś po prostu nie wiesz. I właśnie to zauważyłem. Szczególnie w Polsce brakowało prawdziwej społeczności dla founderów e-commerce. Dlatego stworzyłem Master E-commerce Hub. Przestrzeń, w której spotykają się ludzie, którzy naprawdę dowożą i chcą razem rosnąć dalej. Mamy wspólne mastermindy, dostępy do ekspertów, kulisy kampanii, gotowe systemy i rozmowy, które realnie zmieniają perspektywę prowadzenia biznesu, a co za tym idzie, po prostu skalowania. W naszej pilotażowej wersji zebraliśmy masę świetnych opinii i zaraz wchodzimy w coś, co jest nowym etapem. Mastery Commerce Hub 2.0. Coś, czego jeszcze tutaj nie było. Niebawem zaczynamy odboarding pierwszych członków. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, w opisie znajesz link do listy oczekujących. Wystarczy, że klikniesz, jest on także przyświęty w komentarzu i możliwe, że to będzie jedna z bardziej ważnych decyzji biznesowych, którą podejmiesz aplikując. Dzięki i wracamy do odcinka podcastu. Ja myślę, że to trzeba trochę spojrzeć na sytuację, którą mamy. Mamy 2025 rok i sytuacja jest taka, że akwizycja klienta, z którą wejdziemy sobie głębiej, jest z roku na rok coraz droższa. Ta uretencja jest w niektórych branżach ciężej utrzymać, więc takie overdelivery, czyli danie czegoś, czego ktoś się w ogóle nie spodziewa, W naszym przypadku to są np. jakieś tam breloczki do zamówienia, albo np. właśnie kwestia związana z jakimiś śmiejszelkami. One powodują, że jest większa hipotetyczna szansa, że ktoś zostanie z tobą na dłużej, bo dostał coś, czego nie wiedział, że otrzyma to.
Tak, ale to nawet, wiesz, to zakrawa o to, że być może zwiększasz szansę na to, że on będzie cię rekomendował, bo powie komuś, ej słuchaj, dostałem w DAG-u żelki i to było takie fajne itd. I już to zapamiętuję, bo To jest najszybszy marketing. Nie oszukujmy się, cały czas najlepszym, najskuteczniejszym kanałem marketingowym nie jest Google, ale jest siła rekomendacji. Jeżeli znajomy znajomemu powie o tym, że tam jest dobrze, to tam ludzie idą po prostu, bo wierzą, wierzą po prostu znajomemu, bo znają go.
Nie jest to łatwo mierzalne, w sensie można robić ankiety klienckie.
My to mierzymy.
O, w to możesz powiedzieć, w jaki sposób to robicie.
Wiesz co, my przy każdym zamówieniu staramy się zapytać klienta skąd, skąd się on nas dowiedział. Oczywiście to jest czasem bardzo taka... Z internetu. Dokładnie tak jest najczęściej odpowiedź. Dokładnie, ale no staramy się troszkę głębiej wejść, czy to był Google jednak, czy to jednak była meta. No i najczęściej to faktycznie pada Google, ale myślę, że 15 do 20 procent to jest rekomendacja. rekomendacja, że z innej firmy mi polecili, z innego działu w firmie, że po prostu znajomy nas rekomendował. Także to nas też bardzo cieszy, bo to oznacza, że jeżeli polecają nas, no to znaczy, że wykonujemy dobrą robotę.
To my też w taki sposób to mierzymy, tylko dla mnie dalej to jest dana taka ilościowo, no bo ankiety nie wypełnia 100% klientów.
No tak.
Niestety. Ale u nas, to ci powiem ciekawostkę, to jest to 35% zaznaczyło odpowiedź od znajomych. I to jest w ogóle numer jeden, w sensie kanał polskiwania, tak według ankiety, a drugi jest Influencer, tam trzeci Instagram. No i ta odpowiedź untracket to chyba z 15% z internetu, nie wiadomo skąd to naprawdę jest.
To też należy może powiedzieć, że nasz e-commerce jest e-commerce B2B i on troszkę inaczej funkcjonuje niż zwykły e-commerce, ponieważ my oprócz transakcji wykonywanych przez klientów tak po prostu przez koszyk automatycznie, Większą część przychodu robimy poprzez doradców, którzy są synonimem handlowców, którzy poprzez właśnie komunikację mailową, telefoniczną, czasem whatsappową, dowolną, jaką klient sobie życzy, tworzymy ofertę i po prostu realizujemy zamówienia. I właśnie wtedy rozmawiamy z tymi klientami, właśnie skąd się o nas dowiedzieli.
Że one to one też takie.
Tak, tak, jak najbardziej.
Fajnie. No to teraz mi się nasuwa pytanie otwierające wątek marketingowy. Skoro model jest taki, jak o tym powiedziałeś, ciężko jest to tak dokładnie, moim zdaniem, zmierzyć. To jak wy mierzycie te koszta marketingu per kanał? No bo tu powiedziałeś, że jest trochę ta sprzedaż inna. Macie też tych doradców. To pewnie jest, nie wiem, kliknięcie załóżmy w numer telefonu jakaś mikrokonwersja. Jak wersus to działania takie stricte paidowe, performance'owe? Powiedziałbyś trochę więcej o jak to mierzyć?
No dobra, to tak. Faktycznie konwersja w e-commerce'ie jest stosunkowo łatwo umierzalna. Widać ją choćby w GA4, tak?
Wiadomo jeszcze jak to z tymi danymi jest w systemach reklamowych.
Tak, ale powiedzmy, powiedzmy ją, ją tam widać. Natomiast w przypadku tych konwersji, jak my to mówimy, offline'owych, gdzie klienci trafiają poprzez maila czy poprzez telefon, no to tak jak już dobrze powiedziałeś, mamy strakowany formularz, mamy strakowane kliknięcie w maila, skopiowanie maila, bo to też da się, da się wytrakować, czy, czy właśnie kliknięcie w telefon. Mamy przypisane w Google Adsie średnie wartości na podstawie kilku miesięcy, ile było tych transakcji offline versus ile było tych mikrokonwersji i przypisujemy takiej mikrokonwersji, że na przykład wysłanie maila to jest warte dla nas na przykład 300 złotych, a wysłanie tam formularza, okazuje się, że z formularza na przykład mamy jeszcze wyższą konwersję, to jest 500 złotych. A z telefonu na przykład 250, bo to są takie osoby, które są na przykład na poziomie tylko pytań. Więc robimy to w ten sposób. Natomiast ogólnie cały marketing, ja mam taki swój master arkusz, że tak powiem. Ale on jest na Google Sheets. On się sam uzupełnia. I teraz tak. No jasne jest to, że każde z medium, każde medium reklamowe, czy to Google, czy to Meta, czy to obojętnie jakie, no zawyża sobie swoje wyniki i na samym końcu versus wynik księgowy, to po prostu byśmy mieli prawie dwa razy większy wynik. wynik, wynik księgowy i to myślę, że każdy, każdy kto prowadzi komers tego doświadczył, więc ja na samym końcu zbieram te dane i zbieram koszty wszystkich, wszystkich kosztów poniesionych w systemach reklamowych jako do jednego tak zwanego worka. i po prostu ustalam procent z dochodu jako koszt, który jestem w stanie ponieść w tych kanałach marketingowych.
Czyli taki finalny cac można powiedzieć. W sensie wszystkie narazy muszą mieć jakiś procent, który jest nie do przekroczenia pewnie.
Dokładnie tak, żeby to po prostu nadal było opłacalne, ale to co mówisz, ten koszt na przykład w Google, w naszej branży rośnie. 35% rocznie, więc... A my jeszcze chcemy jeszcze mocniej mieć ekspozycję, więc my nasze budżety reklamowe w Google Adsie stwierdziliśmy, że robimy grubo i podwoiliśmy względem roku ubiegłego.
Także... Podwoiliście.
Podwoiliśmy. Super.
Tu się zatrzymamy, trochę głębiej wejdziemy. Czyli mieliście budżet x2 w 2024?
No powiedzmy, mieliśmy 80 tysięcy, teraz mamy 160. Mówię tylko o marca Open Gift.
No dobra. Kosz konwersja poszedł do góry. W którym momencie dosięgnęliście sufitu performance'owego? To zdablowanie tego budżetu spowodowało... Jakie są twoje wnioski? Przypływ większy nowych klientów, mniej powracających?
Na początku tak. Jakbym wydał też tyle samo 80 tysięcy, no to otrzymałbym mniej. Więc na początku trzeba to pomnożyć razy te 1,35. Czyli to by wychodziło gdzieś tam, nie wiem, koło stu pięciu powiedzmy tysięcy, żeby otrzymać dokładnie to samo co rok temu. Więc tak naprawdę my wyskoczyliśmy o tamte kolejne powiedzmy sześćdziesiąt, siedemdziesiąt tysięcy. I to dało nam mniej więcej, jeśli chodzi o, bo teraz tak, konwersje znowu w e-commerce i konwersje te offline'owe. Ale tak, żeby tak uśredniając, dało nam to około 20-25% więcej powiedzmy, czy to lidów, czy to transakcji.
To wszystko było zwiększone na kampaniach takich street performance'owych, sprzedażowych, czy macie szerszy lejek w tych?
Tak, to jest też bardzo ciekawe i to jest coś, co zaskoczy wielu. My w Brent bardzo mało inwestujemy. Znaczy zaczynamy, że tak powiem, dopiero inwestować. My przez no 19 lat praktycznie tylko perfo, perfo, perfo, perfo, perfo, perfo, perfo, perfo i To jest taka rzecz, że myślę, że moglibyśmy urosnąć więcej, gdybyśmy faktycznie jeszcze ten brand bardziej dokładali. Natomiast nasze inwestycje poszły w zupełnie innym kierunku. W sensie to, co wypracowaliśmy, tworzyliśmy własną platformę, bo to też trzeba zaznaczyć, że my nie pracujemy na gotowych systemach, tylko u nas wszystko się pisze od zera. My jesteśmy na dedykach. dedyki kosztują, a jeżeli jeszcze się rozwija o nowe funkcjonalności, których powiedzmy inne serwisy z branży nie mają, no to to kosztuje. Więc ten brand dopiero teraz opiekujemy i teraz będziemy niedługo mieli dosyć ciekawą akcję.
Nie zdradzam, ale bardzo fajny pomysł. Spodoba mi się.
Możemy zdradzić.
Możemy to zdradzić. To masz powiedzieć, bo to jest w sumie ciekawe, bo myślę, że nawet patrząc na rozmowy w QR Mastery Commerce Hub jest ogólnie taki problem dotykania ściany performancem w większej ilości branż.
Tak i to czujemy, że faktycznie u nas metal bardzo mało się sprawdza. Niestety robimy... Zobacz koloryka ruchu. Tak, robimy naprawdę bardzo dużo testów. Już chyba wszystko przetestowaliśmy, ale no też nie chcę powiedzieć, że na pewno. Ale tak wracając do tej akcji, to niedługo wypuszczamy taką akcję Pimp My Gadgets, gdzie wybierzemy firmę, która ma nudne gadżety reklamowe, która się zgłosi, że właśnie cały czas są kłupki, długopisy, smycze.
Klasyka.
Taka po prostu klasyka, takie no już oklepane strasznie gadżety, które już wszyscy tak patrzą no i wyrzucają do śmieci na samym końcu i nam jest tego żal i stwierdziliśmy, że razem z influencerem no dosyć znanym Jakubem Bielem, będziemy to realizować i będziemy wybierać taką firmę i będziemy jej odpimpowywać te gadżety i pokażemy, że gadżety nie muszą być nudne, mogą być kreatywne, mogą być praktyczne i mogą być też designerskie, więc to wszystko się da połączyć.
No jestem bardzo ciekawy, jak to w long termie wyjdzie właśnie na wyszukiwania brandu, choć pokłosiem waszych dziewiętnastoletnich poczuciem performance'owych jest też automatycznie idący brand, co takie piękne wykresy, które pokazują, że zwiększając w perfon automatycznie ciężko nie jest zbudować brandu.
No to widać na frazie brandowej, którą obserwujemy, która kiedyś była wyszukiwana nie wiem 100 razy, a teraz już jest parę tysięcy, więc jakby to widać, że to faktycznie też idzie jedno za drugim. A propos tych właśnie jeszcze trochę śmieciowych gadżetów, to może też nawiązać do tego, że mamy też teraz taką inicjatywę stworzenia właśnie fundacji, ale nie rodzinnej, tylko fundacji pomocy dzieciom w Afryce. Będzie się nazywała Open Hope. ponieważ często mamy zwroty od klientów, gdzie była na przykład jakaś ryska na produkcie, gdzie minimalnie nadróg się rozjechał i to do nas wraca i mamy tego bardzo dużo i po prostu chcemy to wysyłać do Afryki, bo tam naprawdę, nie wiem, kubek, notes, długopis jest na wagę złota i taką inicjatywę właśnie niedługo podejmujemy.
Tak przypominam się taki case marki ze Stanów, co powiedziałeś, też taka fajna w ogóle akcja CSR-owa, że tam była marka, która miała w idei, kupuję buty i każdy zakup butów, który jest dla mnie, to są buty dla osoby właśnie w Afryce. Więc jak pomyślałem o Twoich gadżetach i skupisku, to też fajnym pomysłem mógłby być, rzucam sobie taką hipotezę, że firma, która Was zamawia, automatycznie każde jej zamówienie to jest wsparcie, to jest zamówienie jakby wysłane
gdzieś tam do To jest gdzieś właśnie na przyszły rok, bo ten CSR i też taką większą misję w tym wszystkim, bo robimy już biznes blisko 20 lat i
Sprzedaż już nie wystarcza.
Dokładnie. I też te pieniądze, te wyniki powiedzmy w postaci przychodu, oczywiście one cieszą i tak dalej, ale warto zrobić coś więcej. I to tak jakoś naturalnie wypływa i dlatego chcemy się też przesunąć właśnie w stronę taką pomocową.
My działania CSR-owe w Dagu robimy od samego początku, ale też fajną rzeczą jest, która jak patrzę z mojej perspektywy, gdzie mamy dużą społeczność, grupę na Facebooku, że fajnie w ogóle jest robić takie akcje właśnie, które angażują też klientów. Na przykład my robimy taką akcję na stałe, to już chyba czwarta edycja będzie, że ze ścinek skór robimy takie breloczki kotków i piesków. i klientki kupują to, nie wiem, za 59 złotych i całość z tego jest przekazywana na schronisko i tam już raz się udało zrobić. 15 tysięcy, znowu 15. Więc fajnie jest w ogóle tak zapraszać tu swoją społeczność do angażowania, bo wtedy po prostu jest to przyjemniejsze nawet dla klientów.
Tak, ale to nawet społeczność kliencką to jedno, ale też społeczność wewnątrz organizacji, bo to na tym nam zależy. My w organizacji bardzo staramy się dbać o naszą kulturę organizacji, nawet Naszą naczelną wartością jest właśnie bycie open każdego dnia, a open to taki akronim od O otwartość, P produktywność, że jesteśmy elastyczni. I N, że jesteśmy niezawodni, ale też mamy taki jeszcze bajer, że N obrócony o 90 stopni to jest Z, bo jesteśmy zespołowi. I ta kolektywność nasza jakby jest naszą siłą i dlatego też staramy się być właśnie taką zjednoczoną grupą.
Fajnie, że dotrwałeś do tego momentu, że jakby jest kolejne podwajanie wyników, obrotów, to już, to już jakby nie daje takiej satysfakcji, tylko fajnie, żeby to była jakąś misję. Tak samo na przykład dla mnie, tak sobie refleksyjnie do tego podchodzę, też z czymś właśnie ten Mastery Commerce Hub, czyli łączenie po prostu ludzi, którzy myślą podobnie i jakby to daje większą satysfakcję niż sprzedaż.
Tak, bo wiesz, my jesteśmy akurat tym liderem w naszej kategorii i teraz nasz drugi konkurent, no ma mniej niż dwa i pół razy za naszego przychodu. I teraz my ścigamy się sami ze sobą de facto. My sami jakby nakładamy sobie jakąś presję na to, żeby dawać jeszcze większą wartość. Mamy na to pomysły. No i do tego dążymy, żeby faktycznie być nie tylko numerem jeden przychodowo, ale być takim top of mind, że jak ktoś pomyśli o gadżetach reklamowych, no to skojarzy Open Gift.
Do zapisania taka jedno zdanie, moim zdaniem, z konkluzji. Jak tworzycie nawet jakiś mały, średni e-commerce, to naprawdę ta misja, wizja jest... Na początku może wydawać się wam to, a po co mi to jest potrzebne? Ja chcę sprzedaży. No nie, to jest bardzo istotny element, bo w gorszych momentach, w momentach jakby jakichś załamań, problemów, to przynajmniej wiecie, że macie jakiś north start, do którego po prostu dążycie.
Oczywiście, że tak.
Więc to jest istotne, więc prosiłbym to, moi drodzy, o zanotowanie. Wrócimy kilka minut do tyłu. Jesteśmy przy tym performance'ie. I tu mnie nie mogę nie zapytać, no skoro tyle lat to robicie, to jaka jest Twoja ocena, jeśli chodzi o kampanię, kiedyś PLA, teraz performance maxy, bo tam jedną z takich rzeczy, które mogą dać boosta są gwiazdki. Jak to wygląda z Twojej perspektywy? One versus brak ich.
Tak, tak. To jest ciekawy, ciekawy temat, bo faktycznie nie każdy wie, że je może mieć, nie każdy wie, jak się je robi. I my te gwiazdki mamy już od chyba paru lat, ale moja obserwacja wtedy, kiedy ich nie mieliśmy versus to, kiedy je wdrożyliśmy, dała nam CTR o 30% wyższy. I to jest mega ważne, bo ludzie jak widzą przy produkcie gwiazdki, to oni automatycznie myślą, że ten produkt jest po prostu lepszy, bo on był oceniany, bo on był kupowany. To jest typowy taki social proof, że faktycznie inni to też kupowali.
Ja potwierdzam, my w naszej kategorii mamy najwięcej gwiazdek na pewno i też dbamy o to od pięciu, pięciu lat, bo na koniec dnia, jak sobie ostatnio analizowaliśmy, to najniższy koszt pozyskania w Google, a jak mamy te gwiazdki, to to jest jakby taki jeden czynnik, który też determinuje ten koszt pozyskania niższy, po prostu CTR jest lepszy, więc jeśli tego nie macie, to kolejna rzut zapisania i to dzisiaj będzie takie o formie czeklisty.
Dokładnie, co zrobić, tak. Oczywiście, oczywiście. I jeszcze ta checklista, to też dzwoń do klientów, bo to też... Kurczę, wyjąłeś
mi temat z rękawa kolejny, bo performance performance'em, ale komunikacja z klientem jest ważna. No właśnie, jak to u was wygląda? W sensie dzwonicie do klientów, nie wiem, na wideo, dzwoniacie się telefonicznie, może jakieś ankiety. Skąd czerpiecie feedback od klientów i co można zaimplementować od was?
Znaczy tak, robimy badania ilościowe, to robimy raz w roku, regularnie, outsourcujemy to i mamy, powiedzmy, pogląd na sprawę, jak oceniają nas, jak widzą produkty i tak dalej, i tak dalej. Ale do tego zawsze, zawsze dokładamy jakościówkę, czyli, czyli rozmowy z klientami, takie bym powiedział nawet dłuższe. Dłuższe to znaczy takie nawet czterdziestominutowe. Wynagradzamy to, to klientom i tam wchodzimy głębiej. Wchodzimy głębiej w to, co klienty Po pierwsze, jak się czuje z doświadczenia z naszą marką? Bo od tego trzeba, od tego trzeba wyjść. Czego mu brakowało na całej ścieżce zakupowej? Czy się gdzieś zagubił? Czy może na stronie nie było coś jasne? Czy bał się czegoś? Jaka była jego największa obiekcja? albo z kim nas porównywał, czy nas porównywał, czy jednak wykonywał te zakupy po prostu na szybko i my byliśmy jedynym wyborem. Więc wchodzenie tak głębiej w taką rozmowę daje lepsze poczucie. Natomiast, tak jak ja już wspomniałem, kiedyś jeden dzień sobie dawałem na dzwonienie i to jest bardzo przyjemna w ogóle, satysfakcjonująca praca, kiedy faktycznie można zadzwonić i na nie wiem, 30 telefonów 29 mówiło wszystko super, idealnie. Tutaj doradca mi super doradził. A ten wasz e-commerce jest taki logiczny, a nie to, co na innych stronach. Gubię się. Więc ten dzień dzwonienia był takim dniem, w którym ja się ładowałem i automatycznie to też przekazywałem do zespołu. Bo to jest też ważne, że jakby ten feedback od klientów który widoczny jest częściowo w komentarzach, ale właśnie często w tych rozmowach, żeby przekazać i podziękować im za to, że wykonują na co dzień kawał dobrej roboty i to dzięki nim mamy taki PR, taką renomę i jesteśmy powiedzmy lubiani.
To się wydaje proste i ja uważam, że to powinien robić każdy, ale powiem ci, że ciekawa obserwacja mam taką, że pracując z dużą ilością e-commerce'ów, czy to właśnie jakieś konsultacje, mentoringi, osoby w MasterHubie, wyobraź sobie, że staję teraz taką liczbę niedokładnie skalkulowaną, ale mniej więcej, że jakieś 80% osób nie zrobiło nigdy ankiety, nie porozmawiało z klientem, a ja uważam, że to powinien robić każdy, mały, średni, nawet ty pokazujesz przy swojej skali duże, nawet robisz to raz w roku. I to jest jakby jakiś tam taki proces, który pomoże ty zoptymalizować jakby twoją strategię tam roczną, zależy jak to planujesz, czy kwartalną, bo masz jakiś feedback realny.
No tak, bo głos klientów jest najważniejszym głosem, bo nam się może wydawać, że my zrobimy coś tak.
Dobrą robotę.
Tak, dobrą robotę i my jesteśmy w tak zwanej bańce, bo my myślimy, że też klient to wszystko wie, co my wiemy, więc dopiero jak usłyszymy tego klienta, to rzeczywiście wiemy, czego mu brakuje albo co jest fajnego np. u kogoś innego i to jest też zebranie. Aczkolwiek też odradzam taki efekt kapitanozyk, w którym ktoś widzi coś u konkurencji i myśli, że to jest najlepsze rozwiązanie i kopiuje to na potęgę.
Bez testów.
Bez testów i bez pomyślenia czy na pewno to jest dobre rozwiązanie, bo często
Mógł to być jakiś junior, może ktoś przypadkowy i akurat to jest na stronie.
No dokładnie. A ktoś mówi, to nie, to musi być genialne, skoro oni to mają. I my to też widzimy. My to też widzimy, bo bardzo dużo podmiotów nas kopiuje. Czy to właśnie na stronie, czy to w działaniach marketingowych. I to czasem bawi, bo ja wiem, że już na przykład to się nie sprawdza, a oni to ciągną. No i tak, że tak powiem, taka śmieszna zależność.
Tak, więc warto to weryfikować, stawiać jakieś hipotezy, nie brać wszystkiego jako pewnik. Bardzo powoli prześlizgujemy się dalej, a mianowicie, skoro większość ruchu pozyskujecie z Google'a, omówiliśmy sobie performance, trochę dodaliśmy tipów a propos tych gwiazdek.
Jeszcze Organik, tam jest bardzo dużą część.
No właśnie, no właśnie, w ogóle jakbyś znał totalnie agendę naszej rozmowy.
Widzisz, czytam twoich myśli.
Schodzimy niżej.
Organik.
No właśnie. I ten temat organika, czyli SEO. Zostawmy ten organik brandowy, bo on sobie tam urósł performansowo przez lata. Teraz będzie pewnie jeszcze bardziej rósł. Może podzielisz się efektami za jakiś czas. No ale mamy to SEO, które stawiam taką hipotezę, że jest kimś tam częścią ruchu dużo ważącą. No właśnie, jak to wygląda?
Dużo ważąco. Dużo ważąco. Ono stanowi około 30, nawet czasem do 35% naszego ruchu, bo od samego początku budowania wszystkich naszych marek SEO było dla nas podstawą. Wiedzieliśmy o tym, że reklamy będzie więcej konkurentów i więcej i ceny będą rosły. No i jakby efekt tego widzimy i czujemy. Natomiast SEO daje nam takie poczucie tego, że okej, inwestowaliśmy, ale teraz ta inwestycja wieloletnia daje niesamowicie dużo profitów, bo dzięki temu, że jesteśmy na większości fraz takich, na których chcemy w top 3, a często w top 1, powoduje, że mamy bardzo kaloryczny ruch, bo są użytkownicy, którzy nie ufają reklamom, bo mówią sobie, a to ta marka zapłaciła za to, żeby być na górze, ale ja wiem, że tam to jest reklama i wybieram pierwszy wynik organiczny. Są tacy użytkownicy, ja nie mówię jaka jest ich ilość, bo nie znam tego, ale sam jestem takim użytkownikiem, który czegoś szukając.
No tak, nie zaufa.
Tak, sprawdzam, sprawdzam najpierw pierwszy wynik organiczny, bo wiem, że to nie była taka łatwa droga, żeby być tam na pierwszym miejscu.
Ja tak powiedziałeś, że wy zainwestowaliście w to. Trochę to bym porównał. W zasadzie wybór. Wy zainwestowaliście w SEO długoterminowe, co wam daje efekty później. My zainwestowaliśmy w brand długoterminowy, który też daje efekty później. Wbrew pozorom, to jest trochę podobna struktura longtermowej inwestycji. U was jest to spowodowane tym, że wyżej w wynikach wyszukiwania. My gdzieś tam mamy duży zasięg tego organic brandu. Jedna z tych rzeczy, ja tutaj kładę nacisk na SEO, zmienia się znacząco teraz, ale akurat Brent też, tylko to może w innym odcinku ja opowiem swoje perspektywy. Jak AI, bo to głównie o to tutaj chcę zahaczyć, wpływa na to SEO w waszym roku w 2025? Czy widzicie znaczne spadki, czy może już wyświetlacie się równie wysoko w Google AI Overview? To jest tak SEO niezaznajomione, że nawet nie wiedziałem, czy dobrze powiem tą nazwę.
Tak, tak, tak, to jest AI Overview.
Jakie masz na ten moment spostrzeżenia?
Większość, jak rozmawiam z innymi e-commerce'ami, bardzo mocno im pospadał ruch. Właśnie między innymi ruch blogowy i głównie blogowy. Więc odczuli to na poziomie spadków około 30-35%.
Bardzo dużo, jak ktoś na tym stał.
Tak, natomiast my może 5%, bo nasze artykuły akurat nie były tak wysoko, jak byśmy chcieli. My jednak jesteśmy na tych pozycjach, gdzie nie ma tego AI overview, więc my straciliśmy raptem 5%.
Czyli jakich? Jeżeli nie ma, to co to znaczy?
To znaczy, że na przykład na frazę gadżety elektroniczne na przykład nie wyświetla się AI overview, no bo tam nie ma podpowiedzi.
Czyli kategorie są bardziej bezpieczne.
Oczywiście, że tak. I nazwy produktów. My też często jesteśmy wyszukiwani jako, nie wiem, power bank z logo na przykład. I to też nie ma AI overview, więc my trochę, my na tym nie straciliśmy. Natomiast to co mówisz to widzimy już ruch z LLM, czyli właśnie z chata, czy z tam Perpex City, czy z GemEI. I to co jest właśnie ważne, że inwestycja w TSEO, przez te parę lat jest też dostrzegana i też jest w tym momencie dużą przewagą w, powiedzmy w modelach AI-owych. Bo my inwestując dużo w tą widoczność i No właśnie, może powiem w ogóle, jak ja widzę, co jest ważne dla...
Tak, po tylu latach możesz wyjąć ciekawe wnioski.
Tak, w sensie to jeszcze są wczesne, ale na pewno liczba opinii jest istotna, opinii i pozytywnych opinii.
Czyli czekuje sobie ilość opinii na stronie.
Tak, sprawdza model, czy ta firma faktycznie jest zgodna polecenia, czy ludzie o niej mówią dobrze. Na to się też nakłada też liczba wzmianek w ogóle w socialach, czy ktoś oznacza markę, czy ta marka też publikuje, czy są reposty i tak dalej.
Czyli DAG na razie jest uratowany, no słucham dalej.
Tak, tak, tak, tak, dokładnie. Później jest też content, który jest na stronie. Czy on wypełnia, no w SEO to się nazywa topical authority, czyli pokrycie tego tematu najpełniejsze, czyli czy faktycznie mamy taką reputację. I ostatnią rzeczą to jest Kurczę, teraz mi wypadło.
Ale ja tak, możesz zastanowić się, ale tak jak ja to widzę, po prostu musisz mieć dobrą reputację w sieci i jakby masz dobrą reputację nie tylko i wyłącznie na swoim blogu czy na kategorii, tylko w całej sieci, to ci może wepchnąć do góry, tak parafrazując.
Dokładnie tak. I też właśnie... Czyli nie oszukasz. Twój brand. Nie. Właśnie we wszystkich tych modelach Jeszcze nie ma żadnych takich quick winów, żeby nagle marka, która w ogóle nie jest znana, nagle, nagle, nagle wyskoczyła, więc, więc no to, to... No to procentuję po prostu, że faktycznie się robiło to SEO. Aha, już wiem, no tak. Technikalia związane ze stroną. To jest, to jest też bardzo ważne, czyli jak szybko się ładuje strona, jak, jaki jest współczynnik odrzuceń, ile czasu spędzają ludzie na stronie, czyli taka typowa behawiorystyka. która nie tylko jest ważna dla LLMów, ale też dla Google'a. Google jakby w obecnym roku bardzo mocno na to stawia i nawet testuje tak, czyli czasem wypuszcza na pierwszą pozycję kogoś z drugiej albo trzeciej pozycji, testuje przez tydzień, ale jeżeli tam jest większa powracalność do znowu do indeksu Google'a, cofnięć, no to automatycznie zjeżdża z powrotem w dół.
Czyli można powiedzieć sobie tak, już bardzo upraszczając, że po prostu jak masz dobry produkt, dobrą opinię, w sensie robisz dobrą robotę, to możesz być łatwiej pchany do przodu w LLM-ach, versus to, że myślisz, że to są jakieś triki, growth hacki.
No właśnie, to nie ma, takie jak w SEO kiedyś było.
Ale jest to transparentnie dobre.
Tak, bo kiedyś w SEO było Black Hat SEO i dało się za pomocą jeszcze takich katalogów i tak dalej, masę linków SWLi, czyli takich systemów wymiany linków. No to jest prehistoria, ale generalnie dało się wywindować stronę w ciągu tygodnia na jakąś frazę, tak? Więc takie rzeczy były możliwe. Zresztą były takie historie, że tam jakichś polityków szybko wypozycjonowali na jakieś słowo typu kretyn na przykład.
I faktycznie... I dezinformacja.
Tak, tak, tak. Teraz to już nie jest możliwe. Te modele Google są sprytniejsze.
Fajnie. Wszedłem sobie teraz po tym takim wątku akwizycji, polskiwania ruchu i myślę, że takich cilka fajnych rzeczy do checklisty możecie sobie dopisać. Przede wszystkim, że jeśli chodzi o pozycjonowanie w systemach EI-owych, nie ma drogi na skróty.
Nie ma, nie ma.
Tak jak w e-commerce'ie w ogóle nie ma drogi na skróty.
Nie ma na skróty, bo e-commerce to jest podróż, to jest gra długoterminowa i to też w ogóle zachęcam do takiego mindsetu. W ogóle polecam książkę Simona Sinka. gra bez końca. On tam świetnie wyjaśnia, na czym, na czym polega właśnie ta gra bez końca. Nie na spoglądaniu tu i teraz i w cudzysłowiu szybkiemu cashowaniu się, wyciąganiu jak najszybciej jakiś duży dywidend czy, czy, czy, czy, czy, czy wypłat i tak dalej, i tak dalej, tylko spoglądanie na, na swój biznes bardzo longtermowo, gdzie chcę być za pięć, za dziesięć lat, jakby w ten sposób. Czyli, czyli nie myśleć, nie myśleć tak bardzo tu i teraz, że to, że ja już muszę teraz być ten numerem jeden. Nie, ja mogę do niego dojść i po prostu poprzez większą wytrwałość tam, tam, tam, tam dotrzeć.
No właśnie. Jesteś liderem kategorii. To gdzie ty byś chciał być za te dziesięć lat?
To nie dalej liderem. Tak, no nadal liderem, ale myślę, że tutaj za granicą, bo na razie jesteśmy na rynku polskim i mieliśmy już, właśnie, bo to też warto powiedzieć, że nigdy nie jest tak zawsze kolorowo, bo teraz to tak by wyszło, że nam się wszystko udaje i w ogóle. Tak, tak, tak, tak, więc no to pierwszy taki błąd, że próbowaliśmy dwa razy wyjść za granicę, dwa razy z miernym efektem. Widzimy jakie błędy popełniliśmy i szykujemy się na właśnie wyjście poza, poza granicę Polski. Co prawda nie wychodziliśmy z e-commerce'em, to też trzeba zaznaczyć, tylko wychodziliśmy z usługą. i to trudno, może trudną usługą, ale no z usługą, a nie produktem. I teraz, że tak powiem, jak będziemy wychodzić, no to już z produktem, właśnie z Open Giftem, bo też wiemy, znaczy wiemy, nie wiemy jeszcze, co działa na danym rynku, ale mamy rozpoznanie, jak działa dany rynek, już powiedzmy w takiej fazie wstępnej. Więc jak pytasz mnie za pięć czy dziesięć lat, no to top jeden w Europie. To tak bym to widział. A to nie jest takie trudne wbrew pozorom, bo nie jesteśmy tak daleko od tych największych podmiotów. Powiedzmy największy podmiot w naszej kategorii to jest trzy razy my. Także to nie jest dziesięć razy my. Także ja uważam, że jeżeli opanujemy inne rynki, to może się to udać.
Fajnie, tego ci na pewno życzę. Chciałem też zahaczyć jeśli chodzi o ten mindset, o taki wątek. Może nie chciałem głębiej wchodzić w błędy, które popełniałeś, ale myślę, że wartościowe dla słuchaczy może być to, Jak sobie z takimi błędami radzić? Jak miałeś podejście w głowie, że był jakiś błąd związany z ekspansją ograniczną? Znaczy nie błąd, błąd to powiem za drugim razem, to jakaś lekcja była. Ale jak sobie z tym radzić? No bo tych błędów na pewno popełniłeś dużo przez te lata. Jak się zmieniła twoja perspektywa do obcowania z błędem kiedyś, a teraz? O, tak bym to sformułował.
Okej, okej, ciekawe pytanie. Powiem tak, kiedyś te błędy były bardzo mocno osobiście je że tak powiem trawiłem, czy przeżywałem właściwie to bardziej właściwe słowo. I ten błąd dotykał mojej osoby, czyli w sensie ten błąd był mną, czyli to ja jestem odpowiedzialny, to ja go popełniłem. No jeden z większych błędów to było postawienie spółki, tutaj takiej dedykowanej dla B2B do druku odzieży, bardzo specyficznej, bo to taki druk print on the mind. No i tam się przeliczyliśmy, przeliczyliśmy się o tyle, że pół miliona czy siedemset tysięcy straciliśmy. Więc trochę to bolało. I to taki był ból, który mówię, kurczę, dlaczego, dlaczego, dlaczego to zrobiliśmy. Ale gdybyśmy tego nie zrobili, to przypuszczam, że nie bylibyśmy w tym miejscu, w którym jesteśmy. I teraz to co, ta podróż do dnia dzisiejszego, to ja mam wdzięczność za popełniane błędy, bo wiem, że one, tylko i wyłącznie one powodują, że mogę być lepszy. Nie będę lepszy nie popełniając błędów. bo to jest wpisane. Każdy jeden duży gracz na rynku popełnił ich mnóstwo, ale no ważne jest to, że wyciągasz te wnioski i idziesz dalej i jakby odcinasz to emocjonalnie, że popełniłeś ten błąd. No i zastanawiasz się, co robić dalej, tak? To jest też taka rzecz, że wiele osób ma kalendarz wypełniony po brzegi. Ty jesteś właśnie taką osobą, która wiem, że dba o to, żeby mieć ten czas.
Dba. Dba, ponieważ to nie zawsze się udaje. Ja też lubię to komunikować, że to nie jest taka usłana droga tymi różami, bo ostatni na przykład okres miałem taki bardzo intensywny, ale to też przez to, że z każdą osobą z Master Hub'a musiałem przeżywać rozmowę jeden na jeden. czasu operacyjnego.
Oczywiście, oczywiście.
Ale ja nie dbam.
Tak, tak. Ja na przykład dbam o swój czas w ten sposób, że spotkania odbywam tylko poniedziałek, wtorek, środa, czwartek, piątek bez spotkań. Całkowicie bez spotkań. Jest to też mój czas na to, żeby się zastanowić, żeby pomyśleć gdzie dalej chcę z biznesem iść. Bez tych dystraktorów. To tak samo jak Telefon. Telefon to już od półtorej roku mam taką, że tak powiem, funkcję w telefonie, w iPhonie, nie przeszkadzać.
Cały czas włączoną?
Cały czas włączoną.
To tak samo jak ja. Najlepsza funkcja świata.
Dla wszystkich i nie robię wyjątku. Niestety to dla najbliższych, dla rodziny było dosyć trudne. Na przykład dla moich rodziców, z którymi mam bliską relację. Dla ówczesnej partnerki. Ale z perspektywy czasu, no nic się nikomu takiego nie stało, że byłem potrzebny, czyli nie wiem, ktoś nie wylądował w szpitalu i tak dalej, i tak dalej. A jednak ja spoglądam na ten telefon i jakby widzę, że ktoś do mnie dzwonił. Wybieram ten czas, kiedy na przykład jadę samochodem i wtedy zadzwonię, bo albo idę na spacerze, więc to wtedy to ja decyduję, kiedy porozmawiam z daną osobą, a nie, że osoba w jakiś sposób zabiera mój czas, kiedy ja coś robię i coś ważnego chcę zrobić, bo tak to kiedyś miałem 80 połączeń dziennie, no i nie mogłem nic zrobić.
Ja mam to samo. U mnie to już jest piąty rok, kiedy mam tą funkcję, nie przeszkadzać, ona jest cały czas włączona. I jakby ten sam miałem problem z rodzicami, ale oni już jakby wiedzą. I wyobraź sobie, że może nie wiem czy masz tak samo, ale do mnie nikt nie dzwoni prawie.
To jest prawda.
Nikt do mnie tak nie dzwoni.
To jest prawda, to jest prawda. To jest niesamowite właśnie z tych 80 połączeń. To było już bardzo dawno temu, ale tak powiedzmy, nim włączyłem tą funkcję miałem średnio z 15 połączeń dziennie. Dzisiaj mam może ze dwa, więc faktycznie ludzie nauczyli się, że po prostu do mnie się nie dzwoni i dzięki temu uważam, że też odzyskałem dużo czasu na takie produktywne działanie.
To może wejdźmy w ten kalendarz trochę głębiej. Powiedziałeś, że poniedziałek, wtorek, piątek?
Poniedziałek, wtorek, środa, spotkania. Czwartek, piątek, praca taka strategiczna, bardziej taka do przeanalizowania. Taka, w której faktycznie mogę się zanurzyć w totalnym spokoju i ciszy. Więc tak to u mnie wygląda.
A jak te spotkania masz pogrupowane przy takiej organizacji, to jest, no przykładowo, jakbyś mógł powiedzieć o strukturze, czy to są jakby spotkania, nie wiem, z jakimiś nowymi usługodawcami, czy wewnątrz zespołu, jakby jak wygląda taki twój kalendarz poniedziałku, wtorku, środy? Jakie to są zadania, które wykonujesz i z kim, ile tego jest, jak dużo pracujesz? Może to będzie inspirujące dla kogoś, tak samo jak telefon off.
Telefonowe, tak. To znaczy kalendarz mam podzielony właśnie na spotkania wewnętrzne i zewnętrzne, bo obecnie jeszcze marketingiem dowodzę ja. Chcę to zdalegować, dlatego szukam też bardzo.
To ciężko będzie.
Dobrego digital marketera doświadczonego. Także może jeżeli ktoś słucha, może jeżeli ktoś ma ochotę dołączyć do organizacji Open Gift nawet w trybie zdalnym, to prosimy o kontakt w zakładce Kariera. Nie ma problemu.
Dużo nas fajnych osób słucha, więc może ktoś dołączy.
Tak, tak, tak. Bo to obciąża właśnie tymi spotkaniami z naszymi kooperantami, bo my zrezygnowaliśmy z wewnętrznego działu marketingu, który kiedyś liczył tam koło 12 osób, na rzecz zewnętrznych kooperantów. I to był taki przeskok, który był też takim dosyć odważnym ruchem morza, ale jednocześnie z perspektywy czasu uważam, że bardzo, bardzo dobry. Dlaczego? ponieważ zauważyliśmy, że my na tamtym etapie nie jesteśmy w stanie ściągnąć do siebie gwiazd. Czyli obojętnie ile zapłacimy, to nie przyjdzie do nas gwiazda.
A player.
A player, dokładnie tak jak mówisz. I wiedząc to, ja wolę właśnie z takim A-playerem współpracować na zasadzie kooperacji, kooperanta zewnętrznego i mieć drużynę taką, no powiedzmy, superbohaterów, tak? z którymi faktycznie, no obecnie muszę rozmawiać, no bo muszę przekazywać informacje, musimy ustalać pewne strategie, musimy być w tym kontakcie, więc te spotkania, bym powiedział, że w połowie są z osobami z wewnątrz, a połowę są z osobami zewnątrz i tych spotkań mam średnio w tych dniach od czterech do zdarza się nawet ośmiu. Dużo skupienia musi być. Dużo skupienia i to jest męczące, ale no właśnie dlatego szukam, szukam osób, które, które mnie w tym wspomogą, bo wcześniej miałem oczywiście osobę, której zdelegowałem właśnie marketing, no i poczekałem rok, no i niestety nie byłem zadowolony, mimo tego, że długo, długo byłem, długo była ta rekrutacja i I nie posunęliśmy się dalej. Może tak, jakby zadowolony byłem z takiej współpracy, że ta osoba mnie bardzo dobrze rozumiała, ale nie wychodziła z taką inicjatywą, żebyśmy się przesunęli gdzieś dalej, żebyśmy zrobili coś więcej.
Bo ciężko jest takich, i w ogóle ciężko jest znaleźć na rynku dobrych e-commerce managerów, marketing managerów, którzy rozumieją i mają takie podejście, przynajmniej zrozumienia founderskiego, a nie takiego, zrobię swoje, wyjdę z proaktywnością jakąś.
Tak, tak, tak.
I też doświadczenie, bo... Tych niedoświadczonych teoretyków jest bardzo dużo.
Ja nie jestem żaden wybitny, ani dobry, ani i tak dalej. Ja po prostu... Moim zasobem jest to, że mam 25 lat doświadczenia w budowaniu stron, bo tam na samym początku, to oprócz tej swojej strony, to jeszcze wykonywałem zlecenia i robiłem strony dla innych firm, które które też chciały, żebym zrobił Instagram. Więc jakby takie wyczucie i takie jakby widzenie tego z takiej perspektywy no daje mi po prostu to doświadczenie. I tutaj oczywiście nie szukam osoby z 25-letnim doświadczeniem, ale z takim chociaż 5-7-letnim doświadczeniem to na pewno.
To by się przydało. Też masz w sumie podobną strukturę jak ja, że u nas też jest ten dział wewnątrz mniejszy, a dużo jest tych kooperantów, jak to nazwałeś, na zewnątrz. I nawet widzę taką jedną rzecz, że osoba, taka moja refleksja ostatnio, są akurat nawet u mnie w zespole osoby z Mastery Commerce Hubu, które gdzieś tam pracują sobie na przykład w korporacjach. I wchodzą sobie w part-time na działania u mnie projektowe. I one docelowo wstąpią w taką ścieżkę, żeby mieć na przykład dwa, trzy takie projektowe działania. I to ich napędza, bo oni są w dwóch, trzech miejscach zaangażowani projektowo, przez co szybciej się uczą. dostają jakby nowych skillsetów cały czas, nie nudzą się tą pracą, więc są bardziej efektywni niż taka osoba, która siedzi tylko w jednym jakby miejscu cały czas i dlatego stają się szybciej A-playerami. Taka jest moja, takie widzę zależności, bo nie chcą siedzieć w jednym miejscu i się nudzić 8 godzin jakby przykładowo. To mi się tak wydaje.
Ale to też warto powiedzieć i zaznaczyć jako taka wartość powiedzmy naszej rozmowy, jak weryfikować tych kooperantów. Tak, bo agencje w Polsce potrafią tworzyć wspaniałe prezentacje, no kolorowe i takie z pięknymi liczbami i tak dalej, i tak dalej, i tak dalej, więc dla mnie ważne jest to, że jak ja już rozmawiam z agencją czy z freelancerem, no to troszkę inaczej, ale powiedzmy mamy na myśli agencje, bo to myślę, że najczęściej nasi słuchacze mają takie doświadczenia, to dla mnie jest na początku ważne to, z kim ja będę pracował, bo na początku na rozmowie jest senior, który świetnie się zaprezentowuje i jest Czasami nawet właściciel, to
już w ogóle dogrzany jesteś.
Dokładnie, spotkanie czterech osób albo sześciu osób na spotkaniu i czujesz się taki ważny, że tyle osób poświęciło ci czas, więc najważniejsze, żeby pracować właśnie z seniorami, którzy są doświadczeni, którzy mogą udokumentować swoją wiedzę, czy w ogóle już doświadczenie. zakres prac, czyli konkretnie chciałbym wiedzieć, po każdym miesiącu, takie zestawienie rzeczy, które zostało zrobione. W Google Adsie widać na przykład logi, czy tam historię zmian konta i widać, czy ktoś tylko zmieniał stawki i jakby to była jego praca, a gdzieś tam...
Russia to była taka praca... że raport pięknie rozpisany.
No tak, ale to nawet nie była praca, tylko po prostu już coś wygenerowanego.
Więc zapiszcie sobie, jak macie agencję, żebyście weryfikowali sobie historię zmian w Google i w Mecie i zobaczyli ile faktycznie ktoś poświęcił czasu na wasz projekt i kto to klika.
Tak, dokładnie, dokładnie tak. I raport czynności to jest też dla mnie ważne. Dla mnie jest ważne też to, że jak w agencji wygląda rotacja pracowników. Jeżeli jest duża rotacja, to znaczy, że tam coś nie halo. To znaczy, że jest niedobra atmosfera albo w ogóle Coś jest po prostu, coś nie gra, więc to jest też ważne. Ważne jest też dla mnie to, żeby uzyskać numer telefonu, tak jak ja od ciebie dozyskałem referal, do klienta, ale nie klienta takiego, który oni powiedzą, że dobra to tutaj damy, tylko takiego, którego wy wybierzecie z ich portfolio, którego czujecie, że jest na wystarczająco wysokim poziomie, żeby móc zweryfikować, bo jeżeli ktoś poda numer do e-commerce'u, który dopiero jest w pierwszym roku, to on powie, że świetnie, elegancko, jest świetny kontakt i jakby dostaje piękne raporty i tak dalej, więc to musi być jednak osoba taka, która jest świadoma tego, czy agencja dowozi, czy nie dowozi. No i wiadomo oczywiście ustalenie sobie celów, które chcemy osiągnąć. Gdzie chcemy dojść, jakimi powiedzmy ROAS-ami, czy jakimi CTR-ami się chcemy posługiwać, czy ruchem. No jakby można różne KPI-e sobie wyznaczyć, ale musimy sobie je wyznaczyć i konkretnie je rozliczać powiedzmy miesiąc do miesiąca może być krótko, ale kwartalnie to już na pewno, więc to To są rzeczy naprawdę istotne, bo trzeba zrozumieć, że wybór niewłaściwego kooperanta czy agencji to nie jest tylko strata pieniędzy. To jest strata czasu, a ten czas jest tutaj najcenniejszy.
Kwartały lecą szybciutko.
Tak.
Zaraz będziemy mieć Black Friday. Black Friday, choć nie wiem, kiedy ta rozmowa nasza dokładnie wyjdzie, ale to i tak już niebawem. Jak sobie tak podsumowuję naszą rozmowę, to przeszliśmy przez bardzo fajne wątki, bo trochę powiedzieliśmy o Google'u, trochę o tym, jak się SEO zmienia, trochę też o mindsecie i zarządzaniu ludźmi, wybieraniu też osób teraz na samym końcu. Ja bym chciał, żeby... Tak chcesz mi powiedzieć coś?
Tak, bo przypomniało mi się, że jeszcze a propos AI, że można jeszcze firmy zarejestrować w na przykład czacie GPT czy Perplexity. I to jest też taka rzecz, która też powoduje lepszą widoczność właśnie w tych LLM-ach. I jeszcze ważne jest to, żeby na pewno się upewnić w pliku robots.xt, który jest na serwerze, że nie ma żadnej blokady wejścia właśnie robotów z tych LLM-ów.
No to jeszcze dwie rzeczy do zapisania, bardzo wartościowe. I ja na koniec stwierdziłem, że zrobię coś, czego nie robiliśmy wcześniej i wpadło mi to w ten momencie, nie miałem tego w głowie zapisanego, ale przeszliśmy przez jakąś dużą ilość rzeczy. Dajcie znać jak tego teraz słuchacie i dotrwaliście, a ci co do końca są w stanie dotrwać to bardzo wam to za to dziękuję, bo Watch Time leci do góry, a Watch Time lubi bardzo algorytm YouTube'a. Co było dla was najbardziej wartościowe i co sobie zapisaliście z tej rozmowy? A może jest coś takiego, co byście chcieli jeszcze dopytać? Będziesz musiał nam taką sugestię, żeby może ktoś zadał pytanie w komentarzu, postaramy się.
Bardzo chętnie odpowiem, chętnie się zmierzę z każdym pytaniem i może będę potrafił coś doradzić, czy poradzić, no właśnie.
A na samym końcu muszę cię zapytać, jako takie minimalne, lekkie call to action, jakie są twoje oczekiwania, jakie były twoje oczekiwania, jak wygląda rzeczywistość dzień po dwudniowym MasterHubie?
Rzeczywistość, czyli pytasz mnie o tym... To
co ci się wydawało, jak to będzie wyglądać, a jak to wygląda, na razie powiem, że będzie offline, ale tak na gorąco.
Na gorąco. Spodziewałem się tego, że, bo już wiedziałem, że będą te grupy, więc spodziewałem się tego, że nie będzie takiej żywej dyskusji. Nie spodziewałem się, że tak dużo ludzi będzie tak chętnych do dzielenia się swoimi doświadczeniami. Dosłownie każdy tam wnosił wartość, przynajmniej w mojej grupie. Dodatkowo też te panele, w których też uczestnicy mogli zadawać pytania, to było... Tego nie oczekiwałem, w sensie jakoś tą agendę tak nie prześledziłem, więc to też mi się podobało, że było takie, taka inna forma, więc ja spodziewałem się tego, że posłucham o tym, o czym już powiedzmy wiem, I to mi gdzieś tam spowoduje, że ja zacznę o tym myśleć. Ale zdecydowanie tak nie było, bo dowiedziałem się o rzeczach, o których nie wiedziałem.
Ja też.
I to było super. I nawet Remi Wojtczak, który prowadził, tego drugiego dnia, który jest też weteranem, jeśli chodzi o tutaj marketing automation. Jak on słyszał naszą dyskusję, to mówi, o czym wy rozmawiacie? Ja tego nie wiem.
Ja naprawdę się... Tak, działa z enterprise'ami, ogrodnymi firmami.
Tak, tak, tak, tak. Więc jakby ta liczba wiedzy i pomysłów i to, co powiedziałeś, jakby mam pospisywane wiele rzeczy, ale mam jedną rzecz po tym e-commerce master hubie, którą usłyszałem jako pomysł, który wdrożę i który jestem wręcz pewien, że przyniesie naprawdę spore revenue.
Fajnie, to jak to wdrożysz i przyniesie, to musisz się tym podzielić.
Mogę powiedzieć dalej. Teraz pomysł polega na tym, że moje pytanie dotyczyło, które też zadałeś, jak można bardziej wykorzystać bazę stu tysięcy klientów, Prócz tego, że mamy kontakt mailowy i smsowy, to jedna z odpowiedzi była taka, żeby te firmy wyciągnąć z CIDG, kiedy się one otworzyły. kiedy było ich urodzinne otwarcie i odpowiednio wcześniej się im przypomnieć z tym, że mogą na swój właśnie uroczystość czy taką rocznicę właśnie zrobić jakieś gifty, bo to jest często kontekst zakupowy u nas.
To może być świetne, taki real time'owo, w okazji idealnie trafiony.
Myślę, że to naprawdę bardzo dobrze zadziała, bo wiesz, osoba, która zamawiała u nas gadżety, na przykład to był marketer, nagle może powiedzieć do szefa, czy tam do przełożonego, słuchaj, mam genialny pomysł, zróbmy gifty na nasz jubileusz, czy tam na naszą rocznicę, więc fajnie. Myślę, że to jest taki pomysł super. W sumie mówię go na głos, więc konkurencja go może skopiować, ale nie mam z tym problemu, bo i tak, i tak pewnie skopiują, więc, więc, więc, ale wdrożą to później, więc jakby mam z
tym ok. Albo tego nie wdrożą, bo kto by dotrwał do ostatniej minuty podcastu, choć myślę, że konkurencja się przesłucha do końca. Tak, tak, tak. Więc ją serdecznie pozdrawiamy.
Pozdrawiamy konkurencję, tak, tak, tak, tak, tak.
Fajnie, fajnie. Ja w ogóle, przynajmniej uważam, że taka jedna rzecz, dwie, usłyszane, po prostu potrafią zmienić myślenie. Niesamowicie mi na przykład, tak jak wrzucę od ciebie wątek, bo jestem dzisiaj, przednoszę rozmowę, bo miałem spotkanie z moim bratem, który też był na MasterHubie i z Mikołajem.
Tak, kojarzę też Mikołaja.
No i mieliśmy właśnie takie spotkanie na gorąco, w których spisaliśmy wszystkie pomysły, co możemy zrobić. Mnie urzekł system podejmowania decyzji u Sergiusza. Ten rok rozpisał tygodnie produkt, marketing, to strasznie było ciekawe.
Tak, tak, tak, tak, tak. On już o tym właśnie troszkę opowiedział, jak rozmawialiśmy te 40 minut. No ten jego framework robi wrażenie. No też zaznaczył, że to nie jest jego framework, tylko... Tak, dowiało się to na innym mastermindzie. Tak, przypuszczam, że gdzieś za granicy to przyszło. Natomiast faktycznie to dało mega wartość i myślę, że każdy był tym zafascynowany. Jak coś innego, bo w wielu firmach jest tak dużo pomysłów, tak jakby jest...
Ogrom tego sklasyfikowany i poruszany podziałach.
Gdzieś tam znikają Tak, jest taka redundantność tych pomysłów, że po prostu nie wiadomo co wybrać i teraz co jest ważniejsze. fajne A on pokazał jak jest tydzień produktu, jak jest tydzień właśnie ruchu, jak jest tydzień czegoś jeszcze.
I z tą nutką niepewności zostawiamy was do kolejnego odcinku podcastu Złotych Marketing. Szybko minęła godzina 15, co?
Godzina piętnaście. O ja!
To jest zawsze mega szybko.
To bardzo długo. Mam nadzieję, że dałem wartość.
Tak, mi się zdaje, że bardzo fajnie było. A ja wam słuchajcie, zawsze nie nachalnię na sam koniec. Jak już naprawdę coś dotknął do końca, to możecie spróbować zaaplikować do Master Huba. Może akurat będą miejsca, choć liczyliśmy, że tylko 6% osób przepuściłośmy, że tak powiem, do etapu, w którym spotkaliśmy się na żywo.
To tym bardziej mi bardzo miło, że zostałem dopuszczony.
Super, dzięki Paweł.
Dziękuję również.
I do zobaczenia w kolejną niedzielę o dziewiątej. Dziękuję Ci bardzo za wysłuchanie mojego odcinka. Jestem ciekawy, czy pojawiły Ci się jakieś pytania. Jeśli tak, to to jest właśnie moment, w którym możesz napisać je w komentarzu. Chciałbym Cię także zachęcić do odwiedzenia mojej strony internetowej oskarlipiński.pl i zapisania się na newsletter. W każdą niedzielę o 9.00 wysyłam garść merytorycznych informacji o e-commerce i marketingu. Aha, jeszcze jedno bardzo ważne. Napisz mi, jakie tematy są dla Ciebie interesujące, a może nagram odcinek o tym, co właśnie Cię trafi.
More from Oskar

Performance marketing w e-commerce 2026. Lekcje z budżetu 1 mld zł | Paweł Lewkowicz | Shoper

20-latkowie robią 420k miesięcznie, ale nie mają strategii? EcomScale Challenge #2

23 i 25 lat. 5,5mln zł rocznie. Jak zbudowali dropshipping od zera? | EcomScale Challenge #2







