200 klientek na jednym evencie — jak zbudowaliśmy lovebrand w e-commerce?

The video records a large, face‑to‑face community event organized by the Polish handbag brand DAG (also referred to as DAQ/Duck) to celebrate its 33‑year anniversary and strengthen its position as a love‑brand. Around 180‑200 customers, partners and staff gathered in a nature‑rich venue in Warsaw. The host, SPEAKER A, frames the event as a culmination of online interactions (Instagram, Facebook, email) that finally materialize in a real‑world family gathering. The program includes: (1) a showcase of limited‑edition, event‑only handbags in unique colors and materials that are not sold online; (2) gift‑pack stations and hidden surprises designed to reward attendance and encourage repeat participation; (3) a provisional “Concept Store” where a beauty expert demonstrates product use; (4) a playful prototype of a dog‑friendly bag tested live on‑stage; (5) numerous customer testimonials highlighting the brand’s Polish craftsmanship, functional design, and family‑oriented ethos. Attendees share personal stories of their first DAG bag, how the brand fits their daily needs, and the sense of community they experience. The video closes with a reflective summary emphasizing that the event’s goal was connection rather than sales, and a clear call‑to‑action inviting viewers to join the DAG Facebook group or become a purchasing member of the “family.”
Chapters
Kulminacyjny moment, ponieważ spotykamy się 31 maja na wielkim evencie integracji rodziny Duck, czyli integracji naszych klientek. Wyjątkowa liczba, 33 lata nasza firma ma. Przestrzeń jest piękna, ponieważ jest dużo natury, a jest dużo przestrzeni, w której można pochillować. Nasze klientki się zbierają właśnie. Myślę, że warto zacząć od tego, taką refleksją, która mi się pojawia w mojej głowie, że fajnie jest spotykać się na Instagramie, fajnie jest spotykać się na live'ach na Instagramie, w grupę na Facebooku, mieć komunikację mailową z klientami, ale na koniec dnia to, co jest najistotniejsze, to spotkanie twarzą w twarz. Dlatego właśnie postanowiliśmy spotkać się Wspólnie jest tutaj prawie 180 osób, są nasi partnerzy, znajomi, są klientki, więc jest to naprawdę prawdziwe spotkanie rodzinne. Dobra, przejdźmy dalej, zobaczmy co tu dzisiaj się w ogóle dzieje.
Myślę, że jestem dobrym przykładem na to, że będąc właśnie introwertykiem można przyjść na taki event samemu. Zdecydowałam się przyjechać tutaj sama z Poznania i im się bardzo podoba. Poznałam nową koleżankę. Dzięki takim eventom poznajemy nowych ludzi.
Jak wam się tu w ogóle podoba?
Bardzo.
Super atmosfera.
Naprawdę.
Świetnie się bawimy.
Podoba mi się to, że nas wszystkie łączy to Doug, to że każdy z
nas ma tą torebkę.
Patrzę, mówię, mamo widzisz, ona ma taką samą torebkę jak ja, albo w innym
kolorze, w innym odcień. Naprawdę to jest świetna atmosfera.
Ja strasznie lubię gry. Jak byłem mały to lubiłem bardzo rzeczy, które sprawiały frajdę, więc mamy łapać prezentów. Prezenty od Douga i od naszych partnerów, więc fajna zabawa. Tutaj na tym terenie, w ogóle wszędzie, tu gdzie widzicie, są też umieszczone małe prezenty, ale o tym cicho, bo jeszcze więcej osób nie może się o tym dowiedzieć. Tu jest stoisko gift packów, no jest jakby... postawiliśmy na tym evencie na to, żeby było dużo prezentów. Czyli jak kogoś tutaj nie ma, to po prostu, żeby faktycznie żałował i żeby na drugiej, trzeciej, czwartej edycji się pojawił. No i na samym końcu creme de la creme, czyli miejsce nasze, w którym Są dostępne torebki, i to też jest bardzo ważny element całego tutaj przedsięwzięcia, ponieważ torebki, które są dostępne u nas, i jest takich kilka na scenach, zaraz Wam to pokażę, one nie są dostępne nigdzie indziej w żadnej przestrzeni online'owej. To są torebki, które specjalnie zrobiliśmy na event. Tych wyróżników takich poszczególnych jest dość dużo na każdym segmencie. No właśnie, i modele, które w ogóle, takie torebki się nie pojawiają u nas w żadnych kolorach. Więc one specjalnie powstały na event. Przejdziemy sobie potem po kolei, po poszczególnych atrakcjach. Z racji tego, że ja jestem osobą prowadzącą, dość dobrze się czuję w tej roli na co dzień, to też myślę, że to jest moment, gdy możemy oficjalnie otworzyć nasz event, bo raz na 3 się trwa, z takim dwutleniowym humilku i opóźnieniem.
Gdzie jest mama?
No właśnie. Tu dwa krzesła.
Mamo.
Bardzo mi miło, że wszystkie przybyliście do nas i przybyliście.
Myślę, że będzie to fajny produkt.
To jest jeden z pierwszych naszych takich wersjów, ale myślę, że państwu będzie razem wczesne.
Więc zaraz co 33 urodziny naszej marki i intencja, jaką wchodziliśmy w budowanie tej marki w internecie, no to w 2022 roku powstała intencja nazwania tego rodziną Dark. Bardzo się cieszę, że przez ostatnie 6 lat właśnie w tym długu szliśmy tej rodzinności i tego, że te produkty powstają, powstawały, w rozmowie, w konsultacjach, w testach, w live'ach razem z wami i że ten taki nasz duch przewodnik i rodziny jest cały czas wśród nas. Dlatego też ten event powstał z tego powodu, no bo patrząc jak w ogóle zmienia się nasz świat, jak zmienia się, jak zmienia go AI, sztuczna inteligencja, no to myślę, że ogromną wartością w ogóle jest to, Natomiast tutaj mamy też przykładów w ogóle dużo z naszych marki, gdzie po prostu jedna osoba z drugą się poznały i zakolegowały, zaprzyjaźniły. To jest pierwszy event na taką skalę, bo odbyło się event wprawdzie dwa lata temu w Warszawie. To był mniejszy, zamknięty event. Rok temu była próba w Lublinie. Przyznam szczerze, że mamy tu eventów tak dużo, że samopatrzy się byli i zmieściły. Więc na terenie w ogóle całego tutaj, może nie obiektu, ale tej przestrzeni zielonej są poukrywane wączki. Osoby, które siadły mają już pierwsze vouchery po 7 dniach nieprzykłonione. Więc warto było sieć o papiery trzy razy.
A wszystkie?
Nie wszystkie, ale wszystkie. Ze mną dzisiaj są dwie osoby, które chyba każdy w rodzinie tak kojarzy. Ile wy już jesteście w tej...
Dwudziestego roku. Od dwudziestego, od pierwszego drogu LGS-u, no to dwa dwadzieścia.
Sześć lat.
To ja jakieś pięć. Myślę, że rok później od Kasi dołączyłam.
A pamiętacie swoją pierwszą torebkę, Daga?
Marlot chyba. W brązowym krokodylu.
Jak się rozpoczęła ta historia?
Daga poznałam po tym, jak mieliście współpracę z Kasią Woźniak, a jak się okazało, że jesteście z mojego rodzinnego Lublina, więc to był duży plus. No i jak zobaczyłam wasze torebki, tak pierwszą zamówiłam i zostałam.
U mnie to była amber. Pierwsza amber, brązowa u dziewczyn z LGS i oczywiście na pierwszą się spóźniłam na ten drop, bo był tak szybko wyprzedany, że zrobiliście tam takie doszycie chyba miesiącu. I to była brązowa, to była w ogóle pierwsza brązowa torebka ever.
Jak byście opisały markę DAQ osobie, która jej w ogóle nie zna?
To jest świetna jakość, to jest fajna funkcjonalność, to jest wiele wyborów modeli i skór i coś, co trzeba sprawdzić, a jeżeli ktoś potrzebuje jakiegoś bonusu, no to trzeba sprawdzić, bo jest nasza Polska i jest to warta tego.
Rodzinna.
Rodzinna, dokładnie. Ale to zrozumie dopiero ktoś, kto już się wbije w DAQ.
13.30 otwieramy nasz sklepik, dzisiejszy prowizoryczny Concept Store. Agata jest ponad 10 lat w branży beauty. Jest niesamowite to, jak kobiety przychodzą, czasami na przykład w gorszy dzień, zwoły energię, a jak Agata jej pomaluje w sposób naturalny, to potem uśmiechniętej. I to jest w ogóle taka misja, którą miałem w jakichś powodzeniach spotkaliśmy, że jej praca jest
Witam
serdecznie, jak macie na imię?
Edyta Milana.
Dobra, słuchajcie, będę zadał pytania wam po kolei, tak przekazywał mikrofon, żeby zbierał dźwięk. Od kiedy jesteście w rodzinie tak?
Ja tu, tak jestem szczerze mówiąc, to od lutego albo od marca tego roku i się stałam zakupocholiczką po prostu.
Przez naga.
Tak, przez naga. Jak nie miałam żadnych torebek, to tak jak wpadłam, to już mam teraz chyba sześć. Nie wiem, czy ta, co dzisiaj nie kupiłam, to nie jest siódma.
No to musimy to zgłębić, bo to jest ciekawe. Bo Luty to tak naprawdę kilka miesięcy, czyli można powiedzieć, że jesteś dość świeżą osobą u nas.
Tak, tak, świeżą jestem.
Jak trafiłaś do nas?
Stwierdzam, że się staram jednak wspierać polskie firmy i polską produkcję. Kilka mi się spodobało. Zamówiłam najpierw Siempre. Później była akcja, że był ten nowy drop i była Julieta w tym kolorze Taub i Bonnie w tym kroku.
Czyli jesteś zadowolona, można stwierdzić.
Tak, bo wszystko się mieści w tych torebkach, to co ja noszę.
Właśnie to jest pytanie znowu. Wszystko się mieści i co powoduje u ciebie te kolejne zakupy? Jesteś zdecydowana właśnie z praktyczności, z jakości?
Chyba z praktyczności, bo dla mnie musi się zmieścić w torebce mała butelka wody, portfel, czasami mała parasolka, więc to takie trzy rzeczy i mała kosmetyczka. I to się zazwyczaj w tych wszystkich modelach, które ja mam, to się we wszystkich mieści.
To jest założenie mojego taty, że musisz praktycznie.
No ja poszukiwałam szarej torebki i w sumie taki najbliższy kolor, i to była moja pierwsza torebka, to znalazłam oliwie. Troszkę kolor właśnie mnie, i on był kolor taub. No i dalej poszukiwałam, bo to jednak nie była ta szarość, ale ją zostawiłam, bo jest bardzo fajna. No i później kolejna wyszła właśnie ta linet, no i ta była ta szara, o którą mi chodzi. Później jeszcze kupiłam różową. Też to samo. Później kupiłam Cassie czarną i Mini w Zamszu. No jestem zadowolona.
Przyszłaś na event. Z jaką intencją? Przyszłaś sama, to można zacząć od Ciebie. Co Cię skłoniło, żeby się pojawić?
Przyszłam sama. Stwierdziłam, że w sumie mam wolny weekend. Nie miałam żadnych planów na ten weekend.
Jak Ci się podoba?
U mnie fajnie jest. Fajne miejsce. W sumie zauważyłam to, że my się nie znamy tutaj, ale jakoś nie ma problemu. Zawsze mamy wspólny temat. Torebki.
Z kolei ja w drodze na Hel, bo jeszcze jadę na Hel dzisiaj, mówię, w sumie mogę zahaczyć o event w Warszawie, no i dlatego sobie, bo też przyjechałam sama, wykupiłam sobie ten kuponik, no i jestem zadowolona, jest fajnie. Jest fajnie, no przede wszystkim pogoda siadła na takie eventy, no bo jest wtedy naprawdę, właśnie można na zewnątrz porozmawiać, no jest bardzo przyjemnie, fajna organizacja, super.
Jest kolejna niespodzianka. Dość szalony pomysł. Jak ktoś ma psa, to zapraszam. I na razie nic więcej nie zdradzę. Nigdy o tym nie mówiliśmy. Jesteśmy ciekawi, co o tym sądzicie. Ja bym chciał wam pokazać go prototyp. Usuniemy te penelopki. A, jest piesek. No to może on się zmieści. Nie, to musi powstać zdjęcie z tego. Może ty zaprezentuj, jak może wejdzie tutaj piesek. Zobaczymy dzisiaj, czy zadziała ten oto produkt. Można go też pakowić. Wyjąć.
Tu może zostać taka torba. A tu jest taka torba.
Na to liczymy. Ja już to widziałem i miałem nadzieję właśnie, ale bardzo ładny, super. Powstał pomysł taki powiedziałbym, no co wy o tym sądzicie w ogóle? Chodziło o to, żeby zrobić torebkę, która wygląda ładnie i w której będzie mógł wejść piesek do prezentacji na żywo. Tutaj jest futowy. Oficjalny ekspedycyjny test.
Super, czy?
To jest naprawdę jajka do góry.
Przepraszam się.
Przede wszystkim. Nie jest to niedobre do sprzedaży. Myślałem, że jest to jakaś jajka mamaki. Chyba to by było tyle. Przechodzimy dalej.
Ale zobaczcie jak słodko wygląda.
Widzę, że jest jakąś torebka, która mi się z lewej strony pojawiła, czekoladowa.
Tak, to jest mini Claudia. Szczerze powiedziawszy zawsze uwielbiałam duże torebki. A odkąd poznałam waszą markę, skusiłam się na mniejsze modele i one mi się świetnie sprawdzają. I tak jak kiedyś wierzyłam, że tylko w dużej torebce mogę się zapakować do pracy, tak mini Claudia pokazuje, że spokojnie do pracy też jestem w stanie się tutaj spakować. Także bardzo funkcjonalna i wygoda przede wszystkim.
Od ilu lat jesteśmy na tej naszej rodzinie tak?
Nie wiem, nie wiem, nie liczyłam nigdy. Pierwszą chyba torebką, którą kupiłam była, to teraz ty pewnie będziesz bardziej pamiętał, mini marlot w kolorze takim jagodowym. To była pierwsza torebka, którą u Was kupiłam. I też na evencie tutaj kupiłam kolejny model Penelope, ale w takim tym limonkowym kolorze niespotykanym.
Jak by się wpisała w ogóle DAG osobie, która... jakieś koleżance, która nie zna tej marki? Jakie słowa ci przychodzą na myśl albo jakie sformułowania?
Tak, co są na pewno mi to rodzinne, tak? Rodzinne, a to dla mnie jest ważne, dlatego że jako hero zwracam też uwagę na polskie firmy produkcyjne. Jest po pierwsze polska produkcja, rodzinny biznes i fajnie wspierać też nasze rodzime marki. Przede wszystkim jakość, bo to jest też coś, co każdy z klientów chce mieć na co dzień. I te torobki, które używamy właśnie w takim codziennym, bieżącym życiu, one się sprawdzają, plus funkcjonalność. Bo tak jak wspomniałam, to że ja nie byłam przekonana do małych torebek, to być może dlatego, że nigdy nie spotkałam takich, które, nigdy nie zakupiłam takich, które by były faktycznie funkcjonalne.
Dobiega godzina 17, czyli koniec naszego eventu i zawsze po każdej z aktywności, która się dzieje w moim życiu, mam jakieś refleksje. Refleksja jest taka, że niezwykłe jest to w sumie, że przyszły osoby do nas na event, które przyszły same i wyszły z garścią koleżanek, z fajnymi kontaktami. Poza tym, że torebki są tylko tłem. i też dużo torebek oczywiście sprzedało, ale to nie było celem tego eventu. Celem tego eventu było to, żeby wspólnie się spotkać w fajnej przestrzeni i są osoby ze Szczecina, z Krakowa, z Gdańska i wszyscy przyjechali do Warszawy, żeby wspólnie połączyć siły. Więc jeśli oglądasz ten materiał i chcesz dołączyć do Rodziny DAG, to masz dwie opcje. Kliknąć link na dole i to będzie dołączenie do naszej grupy na Facebooku. A jeśli chcesz być już pracowitym członkiem Rodziny DAG, to musisz kupić nasz produkt. A chyba do tego przekonywać Cię nie muszę, no bo widzisz, co mówią po prostu nasze klientki w tym bardzo transparentnym i prostym video. Dzięki wielkie.
More from Oskar

Performance marketing w e-commerce 2026. Lekcje z budżetu 1 mld zł | Paweł Lewkowicz | Shoper

20-latkowie robią 420k miesięcznie, ale nie mają strategii? EcomScale Challenge #2

23 i 25 lat. 5,5mln zł rocznie. Jak zbudowali dropshipping od zera? | EcomScale Challenge #2







