6 wskazówek jak współpracować z INFLUENCEREM (prawna checklista)

W odcinku Oskar Lipiński, współwłaściciel marki DAG, rozmawia z prawnikiem Zuzanną z kancelarii Legitimate o praktycznej, prawnej stronie współpracy z influencerami. Podkreślają, że choć umowa pisemna nie jest wymagana, jej brak zwiększa ryzyko. Przedstawiają sześć kluczowych obszarów, które należy uregulować przed rozpoczęciem współpracy: (1) forma i warunki wynagrodzenia – płatność, przedpłata, barter, prezenty; (2) zakres i terminy dostarczanych treści – formaty, platformy, scenografia, wykluczenie logotypów konkurencji; (3) obowiązek oznaczenia treści reklamowych i konsekwencje braku takiego oznaczenia; (4) prawa do wizerunku i autorskie – licencje, dodatkowe wynagrodzenie za wykorzystanie w innych mediach; (5) ochrona danych osobowych i klauzula poufności zgodna z RODO; (6) zakaz konkurencji i ekskluzywność. Dodatkowo omawiają, jak postępować w sytuacji reklamacji konsumenckiej wynikającej z nieprawdziwych deklaracji influencera oraz kwestie podatkowe i księgowe (barter, faktury, PIT, VAT, rodzaje umów – zlecenie, o dzieło) oraz rolę organów kontrolnych (UOKiK, Urząd Skarbowy). Całość prezentowana jest w stylu praktycznym, z naciskiem na transparentność i minimalizację ryzyka prawnego.
Chapters
Cześć, tu Oskar Lipiński, jestem współwłaścicielem marki DAG. Zostałem wybrany dyrektorem e-commerce roku 2024 w kategorii produkcyjne. Możesz spodziewać się szczerej, brudnej prawdy o marketingu e-commerce. Bez lukrowania rzeczywistości, 100% praktycznej wiedzy i soczyste marketingowe miękko. Napisz do mnie teraz na Instagramie kurs, a podeślę Ci darmowy 6-dniowy mini kurs o e-commerce. Moi drodzy, jest to ostatni odcinek z serii... Krótkie porady prawne w e-commerce. Temat, który jest mi niezwykle bliski. Temat influencerów i tego, jak z nimi współpracować. Jak współpracować, żeby ta wartość była zarówno dla jednej, jak i dla drugiej strony. Moje doświadczenie kilkunastu współprac produktowych, tysiąca sprzedanych produktów, mówi, że to nie jest wcale takie proste. Jest ze mną dzisiaj ponownie Zuzanna z kancelarii... Właśnie zawsze mam problem z wymową. Legitimate?
Legitimate. Z kancelarii Legitimate.
Tak. Już od razu nauczyłem się poprawnej wymowy. Zacznijmy naprawdę konkretnie, mięsiście, żeby osoby, które zastanawiają się nad współpracą z influencerami, albo już ją mają, udaną lub nieudaną, dowiedziały się, co na start powinniśmy zrobić, jeśli chcemy zająć współpracę z influencerami.
Cześć Oskar, bardzo mi miło. To fakt, influencer marketing rozgościł się w Polsce na dobre, ale niestety mądre podejście do tych współprac już nie do końca. Wiele firm robi to wszystko po prostu na maila. Gdzieś porozumiewamy się z influencerem w social mediach, dzwonimy się, wysyłamy paczkę, często paczkę o wartości kilku tysięcy złotych. Tak naprawdę, jak to się mówi, na przysłowiową gębę. I to jest duży błąd, ponieważ nie ma oczywiście takiego wymogu prawnego, żeby umowy z influencerem były obowiązkowo w formie pisemnej, ale moje doświadczenie jest takie, że zawarcie porozumienia z influencerem takiej bardzo przyjaznej i przystępnej umowy dla dwóch stron naprawdę może Wam wszystkim zaoszczędzić dużo problemów, wprowadza taką transparentność w tym stosunku biznesowym i zaoszczędzi firmie wielu niepotrzebnych sytuacji.
No dobra, to powiedz mi takich sześć najważniejszych punktów, które powinniśmy zaopiekować się przed podjęciem jakiejkolwiek współpracy.
Przede wszystkim stawka. Jak się rozliczamy? Czy wysyłam tylko tobie mój produkt? Czy być może wysyłam produkt i jeszcze muszę coś do tego dopłacić? Czy być może to, co wysyłam influencerowi, to jest prezent i tutaj nie wpływam, czy on to pokaże lub nie pokaże na swoich social mediach? Forma rozliczenia. Jeżeli jesteś influencerem, warto działać na jakiejś przedpłacie. Jeżeli tutaj mówimy o jakichś większych środkach finansowych, jesteś dużym influencerem z dużymi zasięgami. Z drugiej strony, jeżeli jesteś firmą, która wysyła swoje produkty do influencerów, to warto poza tą przedpłatą ustalić właśnie w umowie, kiedy wypłacamy influencerowi wynagrodzenie. Bywają takie sytuacje i uwierzcie, że to nie są jednostkowe sprawy, że nawet bardzo znane nazwiska mają porozumienie z jakąś firmą, dostają produktów za nawet czasami kilkadziesiąt tysięcy złotych i o tym zapominają. bo mają w danym miesiącu powiedzmy 10-15 współprac i kto by tam pamiętał, że miałam na przykład zareklamować, nie wiem, nową sukienkę, która gdzieś tam wisi już na dnie mojej szafy. Także wymagajmy też od tego influencera do kiedy ma opublikować treści, jakie to mają być treści i w jakich social mediach i na przykład ile mają trwać. Czy ma być to rolka, czy ma być to post, czy jakaś relacja. Także musimy doprecyzować czego my od tego influencera tak naprawdę oczekujemy. Ustalmy sobie zasady współpracy. Czy ma być to jakaś taka prezentacja dosyć swobodna, w jakichś bardzo naturalnych warunkach. Czy oczekujemy jakiejś konkretnej scenerii, na przykład w górach, na wyjeździe. Ustalmy sobie, czy mogą być logotypy innych marek w tle. Czyli na przykład leży gdzieś w tle na biurku komputer z jabłuszkiem. Czy wy sobie wyrzeczycie, bo jesteście też firmą, która sprzedaje sprzęt elektroniczny, żeby wszystkie inne marki gdzieś poszły na bok. To są niby detale, ale przy większych współpracach, przy współpracach, które naprawdę sporo kosztują firmę, nie ma miejsca na takie fakatni dociągnięcia, bo wielu influencerów nie zdecyduje się na to, żeby zrobić dogrywkę tego, co na przykład nagrali z jakąś większą ekipą filmową. Kolejna kwestia jest taka, że w takiej umowie możemy nałożyć na influencera obowiązek odpowiedniego oznaczenia tych treści reklamowych, czyli naszej współpracy, na przykład w formie hasztagu współpraca reklamowa, czy w opisie postu, czy rolki. Jeżeli influencer tego nie zrobi, to ty przedsiębiorca bierzesz to na klatę. Bierzesz za to pełną odpowiedzialność, bo jeżeli wejdzie UOKIK czy inny urząd, na przykład UOKIK za takie działania na szkodę konsumentów i kryptoreklamę, może nałożyć na ciebie aż 10% obrotu za poprzedni rok kalendarzowy. I takie sprawy już są. że właśnie jest karany i influencer, ale przede wszystkim marka, czyli właściciel tego produktu, który nawiązał współpracę reklamową. Także wymagajmy i na przykład pokażmy w taki bardzo przystępny, nawet graficzny sposób, w jaki sposób influencerze oznaczasz treści reklamowe w swoich postach. Kolejna kwestia jest taka, że powinniśmy ustalić, czy mamy prawo do korzystania z wizerunku influencera i czy przychodzą na nas, czyli powiedzmy na właściciela, worebek, sukienek czy innego produktu, autorskie prawa majątkowe do tego, co influencer stworzył. I teraz znowu przekuwając to na konkrety. Jakaś supergwiazda stworzyła bardzo fajną sesję fotograficzną na przykład na Santorini. No i aż nas kusi, że co prawda mamy w umowie tylko ten post na Instagramie, ale kurcze, no głupio by było nie dodać tego na Facebooku, na TikToku. Głupio by było tego nie osadzić na stronie internetowej, czy nawet w tej, nie wiem, ulotce, którą gdzieś będziemy rozdawać. Także pamiętajmy o tym, że influencer ma prawo żądać dodatkowego wynagrodzenia za każde kolejne medium, w którym ty będziesz publikował jego dzieło, a przede wszystkim jego wizerunek. Także pilnujmy też tego prawa do wizerunku influencera i praw autorskich, gdzie i w jakich okolicznościach będziesz mógł z tego wytworu influencera korzystać. No i ostatnia kwestia, tutaj też mój konik, czyli RODO, jesteś przedsiębiorcą, zawierasz umowę np. z inną osobą fizyczną, no to w tym momencie też musisz temu influencerowi zagwarantować, że dane osobowe, które masz teraz w firmie na jego temat, będą odpowiednio przechowywane i tu przechodzimy płynnie do kwestii poufności. Domyślam się, że każda firma chce za influencera zapłacić jak najmniej. Czyli byłoby fajnie, gdyby ten duży, rozpoznawalny influencer podał nam stawkę X, a nie stawkę Y. I możesz go w tej umowie o współpracy z influencerem zobowiązać do poufności, czyli wszelkie warunki finansowe, które sobie wynegocjujecie, zostają między wam i on nie może tego powiedzieć np. innym kolegom influencerom, czy np. pisać w sieci o tym, jaki kontrakt z wami wynegocjował. I to może sprawić, że kolejne współpracy z influencerami będą ci by trochę mniej kosztowały, bo nie poniesie się w ether, że np. ta firma to płaci naprawdę niezłe pieniądze za każde zdjęcie. Poufność i chyba ostatnia kwestia z takich bardzo istotnych to jest zakaz konkurencji. Jeżeli influencer się zgodzi w umowie, możesz wprowadzić zakaz konkurencji na jakiś okres czasu, czyli np. że przez kolejne pół roku nie może zawiązywać współprac marketingowych np. z innymi markami samochodów, bo jesteś przez pół roku np. tylko dla mojej marki. Także to jest ważne, więc tak jak mówiłam na początku, Umowy pisemne nie są obowiązkowe w przypadku współpracy z influencerami, ale mogą oszczędnić wielu problemów, wielu kwestii zwłaszcza z rozliczeniami z tym, że influencer nie dowiezie, wstawi posty, które nie spełniają warunków i standardów. w Twojej marki, czyli też dbasz tak naprawdę o swoją firmę, o wizerunek, czy masz kontrolę nad tymi treściami. Wydaje mi się, że Persaldo jest to bardzo opłacalne, a takie umowy naprawdę nie są skomplikowane i warto poprosić swojego prawnika o to, żeby taką umowę przy tą na miarę dla Twojego biznesu właśnie do współprac influencerskich przygotował.
Taką czeklistę mamy odhaczoną, kilku punktów. No dobra, załóżmy, że spełniliśmy te wszystkie wymogi i paczka przychodzi do influencera, otwiera paczkę, opowiada o produkcie w samych superlatywach, a do nas po jakimś czasie przychodzi reklamacja. Co w takim przypadku zrobić?
To jest chleb powszedni mówiąc szczerze i duży problem influencer marketingu. Niektórzy influencerzy tak bardzo się starają być dobrym influencerem dla twojej marki, że otwierając produkt piją wodę mineralną i czują już ten smak, że ta woda to chyba gdzieś tam w andach w jakimś źródełku płynęła i w ogóle. na nas spływają same dobrodziejstwa, także właśnie od tego też jest umowa i takie nawet mailowe ustalanie warunków tej współpracy, czego oczekujesz, czego nie chcemy, żebyś mówił, że mów rzetelnie o tym problemie, gdzie realnie taki jak jest i jakiego go widzisz lub usługa jaka została wykonana na twoją rzecz. bo powiedzenie za dużo może przedsiębiorcę znowu słono kosztować. I teraz dlaczego? Mamy po pewnych zawirowaniach i zmianach przepisów prawa coś takiego jak niezgodność towaru z umową. Czyli jeżeli przedsiębiorca mówi o swoim produkcie za dużo, nadaje właśnie cechy, których nie posiada, wyolbrzymia, że coś świeci przez całą noc, a lampka gaśnie po jednej godzinie, jest to podstawą do tego, żeby konsument złożył teraz reklamację. I jeżeli influencer mówi tak naprawdę ustami Twojej firmy i prezentuje Twoje produkty i oznacza, że to jest współpraca reklamowa, no to ten konsument, który na podstawie tego super wpisu czy tej super rolki z Instagrama kupił tą Twoją lampkę i czuje się mega zawiedziony, no to nie złoży reklamacji do influencera, że słuchaj Oskar, ale lipę mi sprzedałeś. tylko złoży reklamację do firmy, do e-commerce'u, w którym ten produkt nabył. Także jest to bardzo ważne, żeby też uczulić tych influencerów, albo nawet jeżeli jako firma widzisz, że kurczę, no ten konkretny influencer powiedział troszeczkę za dużo, to pomyśl, żeby może go poprosić, żeby troszeczkę zmienił to nagranie, albo po prostu tego nie wstawiaj, bo Persaldo może tobie przynieść więcej problemów niż potencjalnych zysków.
Wracamy do tematu, który poruszamy zawsze. Transparentności.
Transparentność, Oskar, w biznesie jest ważna na każdym obszarze. Nie tylko marketingowym, ale też jeśli chodzi o Twoich pracowników, kontrahentów, różnego rodzaju strategii. I moim zdaniem przedsiębiorcy, którzy działają transparentnie i na początku im się wydaje, że przez to jadą trochę wolniej, to potem na końcu, na tej mecie są tak i tak pierwsi i przede wszystkim też się czują fajnie, że mają spoko biznes, a nie taki, wiesz, po trupach do celu, byleby te słupki rosły w górę.
W pełni się z tym zgadzam. Zamykając klamerką temat influencerów, to jeszcze przychodzą mi na myśl takie kwestie skarbowe. Jak w grze liczyć współpracę np. barterową, a jak akcje marketingowe?
Jasne. To tutaj, drodzy słuchacze, chcę wam powiedzieć bardzo głośno i wyraźnie, że kontrola z UOKiKu czy z Inspekcji Handlowej firmy, która nawiązuje współpracę marketingowe, to może być naprawdę najmniejszy problem. Urząd Skarbowy jest coraz bardziej aktywny w kontrolowaniu szeroko pojętego internetu i w tym właśnie mediów społecznościowych. Przez długi okres czasu, o czym mówiliśmy sobie w poprzednim odcinku, te social media to była taka szara strefa. że właśnie influencer coś dostawał, często są to produkty warte kilkaset, kilka tysięcy lub kilkadziesiąt tysięcy i w żaden sposób nie było to ujawniane. Zakładając teraz, że mamy dwie strony, które mają swoje biznesy, czyli mamy tutaj stosunek B2B, no to najlepszym przykładem takiej typowej umowy to jest barter. Czyli ja wysyłam tobie produktów za x złotych i ty o tej samej wartości świadczysz na moją rzecz działania marketingowe. Wzajemnie wystawiamy sobie faktury, czyli Urząd Skarbowy bardzo się cieszy, że jest dokument księgowy, który pozostał po tej współpracy i oczywiście każda z tych firm ma jedną fakturę. kosztową i drugą fakturę, która jest przychodem. Jest to stosunek neutralny, czyli właśnie typowy barter wychodzimy na zero, ale każda z firm to bardzo skrupulatnie rozlicza. Mogą być też takie przypadki, że oczywiście nie mamy do czynienia z barterem, ale mamy produkt plus kasę, czyli np. produkt plus zapłacimy tobie 5 tysięcy złotych za to, że nagrasz tą rolkę, to w tym momencie oczywiście influencer odprowadzi od tej różnicy podatek, ale tak trzeba robić, na tym polega biznes. To, że jesteś influencerem i zarabiasz w sieci, to jest twoja też forma prowadzenia działalności gospodarczej. Także influencerzy muszą o tym pamiętać, że wszystko to, co dostają w ramach barteru, wszystkie prezenty, które otrzymują od marek, czy wszystkie takie współprace odpłatne, dzięki którym dostają środki finansowe na swoje konto, To wszystko muszą ujawniać w swoich pitach, czyli w swoich rozliczeniach na koniec roku kalendarzowego. To wszystko jest ich przychodem. Oczywiście influencer wykazuje też koszty, czyli próbuje sobie zbić tą kwotę podatku, którą finalnie zapłaci. Niemniej jednak to nie jest szara strefa. To są twoje absolutnie normalne przychody, które masz jak każdy inny przedsiębiorca i musisz to wykazać. Więc tutaj w galaktycznym skrócie jak rozliczać się z influencerem, który ma swój własny biznes, no ale są też działalności nierejestrowane, tak, czyli tak zwani mali przedsiębiorcy, którzy nie przekraczają jeszcze pewnej puli dochodu. No i są osoby fizyczne, które żadnej działalności nie prowadzą, no to wtedy bardzo często mamy do czynienia z umową zlecenie, czasem z umową o dzieło, ale tutaj też puszczam do was oczko, że Urząd Skarbowy nie bardzo lubi te umowy o dzieło i często je podważa, że to nie miało takiego stosunku, bo w oddziele mamy trochę niższych podatek do zapłacenia, ale większość działań influencerskich to będzie jednak typowe zlecenie. Także wtedy też wasza księgowość musi to odpowiednio rozliczyć.
I gułka wiedzy o influencerach, zarówno właśnie startujących influencerów myślę, że jest w pełni dopięta. merytorycznie, jak zawsze, kolorownie i transparentnie. Dziękuję ci bardzo.
Dziękuję ci serdecznie.
More from Oskar

Performance marketing w e-commerce 2026. Lekcje z budżetu 1 mld zł | Paweł Lewkowicz | Shoper

20-latkowie robią 420k miesięcznie, ale nie mają strategii? EcomScale Challenge #2

23 i 25 lat. 5,5mln zł rocznie. Jak zbudowali dropshipping od zera? | EcomScale Challenge #2







