Czy cała branża biznesowa na YouTube to ściema? Podcast Biznesowy

In this episode of Podcast Biznesowy, host Dawid (PB Club) interviews e‑commerce specialist Oskar Lipiński. The conversation starts by questioning whether the whole YouTube business niche is a scam and quickly moves into a deep dive on how creators grow and monetize their channels – contrasting organic reach, paid "dopalanie" (boosting), and community‑driven revenue streams such as sponsorships, paid ads, and membership programs. Oskar shares personal stories of burnout during the COVID‑19 crisis, his decision to step back from operational work, and the strategic shift toward community building and podcasting. They discuss the challenges of working with large corporates (e.g., a data‑science‑for‑energy venture) and why Oskar left that space. The dialogue explores the psychological rewards of helping others, the importance of authentic networking, and the pitfalls of superficial influencer communities that promise easy money. Both hosts critique the current e‑commerce community boom, noting that many groups lack real expertise despite high revenues. They compare brand‑building timelines, highlight the advantage of operating in a relatively empty niche, and stress the need for genuine value over hype. The episode ends with a discussion of the new YouTube "co‑creator" feature, plans for a live podcast event, and a call‑to‑action for listeners to submit questions and topics for future episodes.
Chapters
Skamskoringi. Gdzie mnie umiesz stawiasz? Jeden to na maksa skamer, dziesięć to full legit biznesmen.
Widziałem, że idziesz raczej organikiem. Nie dopalasz chyba kanału, co?
Ani złotówki.
To jest bardzo niepopularne na polskim YouTubie.
Co ty gadasz?
No, wymieńmy jakiś kanał, który nie dopala.
No negacz.
No jak nie?
Kto jest w tej społeczności waszej?
Do nas przychodzą ci, którzy przychodzą do ciebie, myślą, że jest za drogo i przychodzą do nas. Wiecie, jak kosztuje?
Ale mówisz o samym podcastie? Mogę teraz złożyć naczynki pierwsze.
Dalej.
Jak się bawić, to na grubo. Jak przyszedłeś w tej czapce, to pomarańcz i czerni od razu miały jedno skojarzenie. Z innym kanałem.
Jakim?
Biznesowym w Polsce. Ja bardzo wyczyszczę swój social live ze znajomymi. Mój organizm tego w ogóle nie potrzebuje. Zaprosiłem kilku influencerów sprzedających rzeczy. Z czym ten śmiech wywołany jest?
Nie wiem, zastanawiam się gdzie dalej pójdziemy.
Dowiedz się więcej o osobach, które wspierają każdy mój odcinek. SZOPER oferuje kompletny ekosystem usług w obszarach takich jak sprzedaż wielokanalowa, finanse, logistyka i marketing internetowy. SZOPER oferuje 100% wsparcia sprzedaży online. Sam z niej okorzystam jako marka DAK. Dla wielu firm kolejnym wyzwaniem okazują się integracje. Kilka metod, kilku dostawców, kilka paneli i kilka ścieżek wsparcia. W praktyce mnóstwo czasu, który nie sprzedaje. Bramka płatnicza Elavon porządkuje temat. Masz jedno rozwiązanie, które obsługuje najważniejsze metody płatności i działa w standardzie PCI DSS z 3D Secure oraz tokenizacją. Jeśli łączysz kanały sprzedaży, Elavon oferuje również terminale POST, dzięki czemu możesz połączyć sprzedaż online i offline pod jedną marką. A gdy pojawią się pytania, co dalej, jest całodobowe wsparcie i wypłatne następnego dnia. Mniej operacyjnego zamieszania z płatnościami, więcej czasu na produkt i marketing. U.S. Bank Europe DAG prowadzi wolność gospodarczą pod nazwą Lavon Merchant Service i podlega nadzorowi Centralnego Banku Irlandii. EDRON to CRM z Marketing Automation zaprojektowane dla e-commerce. Działa już kilka minut po błyskawicznej integracji z twoją platformą. Dostajesz gotowe scenariusze automatyzacji i newslettery dopasowane przez AI do twojego sklepu. Do klientów docierasz poprzez e-mail, sms i whatsapp, a narzędzie onsite zwiększają konwersje na stronie sklepu. Wsparcie działa świetnie. Zwrot z inwestycji jest szybszy niż u konkurencji, a plan darmowy pozwala otoczyć od zera złotych. Jeśli prowadzisz mały lub średni sklep, to narzędzie jest dla Ciebie. Sam korzystam z niego w DAQ i osiągam świetne rezultaty. Paxi uprości Twoją logistykę e-commerce w Europie. Odbiór z Twojego magazynu, szybki dostawy do 23 krajów i lokalne adresy zwrotne. Mają własną sieć kurierską ad1.kontaktu, otrzymując szybkie wsparcie i stałe standardy doręczeń. Automatycznie generuj listy przewozowe i śledź trasy przesyłek dzięki integracjom z popularnymi systemami e-commerce. Paxi.pl, porozmawiajmy o Twoich wysyłkach do Europy. Poszukujesz opakowań jak serwis do opakowania? Skorzystaj z Heyka Pak, mojego partnera podcastu, na pierwsze zakupy rabat 60 zł. Link znajdziesz w opisie. Hejka Pakof, który ekspresował dostawę nawet 24 godziny, bezpłatne próbki produktów oraz 100 dni na zwrot. Również dla firm. Zawsze mnie to zastanawia, że tylko 20% osób, które ogląda moje podcasty, subskrybuje ten kanał. Reszta niestety tego nie robi. Więc zanim zaczniemy, mam do ciebie małą prośbę. Jeśli lubisz moje treści edukacyjne i chcesz, żeby podcasty się rozwijały i żebym z całym swoim zespołem mógł je z odcinka na odcinek polepszać, wystarczy, że klikniesz subskrybuj. To takie małe mikro wsparcie, które da mi motywację do dalszego działania. Zaczynamy kolejny odcinek. Cześć i czołem, witam was w kolejnym odcinku podcastu z buta w marketing. Choć temu o tym marketingu dzisiaj w sumie dużo nie będzie, ale ta nazwa robocza już jest ileś tam, ileś tam odcinków, ponad sto. Dzisiejszym moim, dzisiejszym, może ja w ogóle zacznę od takiej krótkiego intro. Dlaczego my się dzisiaj tu spotkaliśmy? I takich kilka touchpointów tam. Po pierwsze osoba Cię nieobecna, tworząca podcast biznesowy, pojawiła się kilkukrotnie w moich słuchawkach. To jest pierwsza rzecz, pierwszy punkt. Drugi jest taki, że kiedyś też z Dawidem byłem przy wspólnym stole na obym evencie marketingowym. Kolejny punkt styku jest taki, że kiedyś kilka waszych ciekawych podcastów wpadło mi, szczególnie tych te wbijających, takie nurtujące pytania na pograniczu roastujących i bardzo mi się spodobały.
Tak.
Punkt czwarty jest taki, że ankietowałem sobie w ogóle jakiś czas temu u swoich słuchaczy swojego podcastu Droga widownia, kogo by słuchacie w internecie?
Nie mów, że nas.
Kurde, no. Dużo było odpowiedzi, no. I potem, idąc dalej tropem śledczym, dobrnąłem do statystyk na YouTubie. Tam jest taka statystyka, jakich kanałów słuchają twoi tam odbiorcy, albo jakich odcinków. No i tam się mega często też pojawiał w ogóle wasz odcinek. Idąc dalej tym torem, myślę sobie, kurcze, o czym my będziemy rozmawiać, jak wy nie prowadzicie e-commerce'ów?
Dawid trochę miał, ale to nie był do końca koniec.
No więc w mojej głowie zaczęły się takie różne opcje pojawiać. Napisałem do was z intencją wspólnego odcinka, potem ze 3 tygodni nie odpisywałem, potem ty nie odpisywałeś.
Nie było łatwo.
Tak. Więc dzisiaj znajdujemy się tutaj tak naprawdę
nie wiadomo po co, moi drodzy. Ale ładne studio.
Tak, ale ładne studio. A tak całkiem serio, to z racji, że jesteśmy dzisiaj we dwójkę, Więc opowiedziałem całą historię styku z drugą osobą, ale jesteś ty. To stwierdziłem, że ja jestem trochę z tego świata e-commerce'owego fizycznego. Ale tworzę społeczność, również nagrywam podcast. Ty jesteś ze świata... No właśnie, jeszcze nie przedstawiłeś się, więc może to jest dobry moment, żebyś jednak powiedział nieco więcej o sobie.
Ja jestem ze świata IT. Generalnie kiedyś, dawno, dawno temu byłem programistą, potem wszedłem bardzo szybko w biznes, otworzyłem Software House, w którym budowaliśmy dość dużo technologicznych rozwiązań dla naszych klientów. To jest spoko, jak to jest tak daleko?
Myślę, że Michał montażysta da sobie radę. Ja w ogóle gdzieś tam czytałem w scenie, że to dwie pozycje podcastowe. Jedna jest tak zwaną brytyjską, dzisiaj już tak. I to jest Stephen Barless, the CEO of Dairy Podcast. Druga jest taka, że w tym mikrofonie leżysz, więc możesz ewentualnie sobie trochę bliżej dać, żeby Michał miał łatwiejszy strumień do edycji.
Michał robię to dla ciebie.
Michał narzeka, jak ktoś się na przykład buja, ma taką chorobę sierosą i wtedy...
Staram się nie ruszać. No więc otworzyłem Software House dość szybko. w którym zaczęliśmy głównie pracować z klientami zagranicznymi i robiliśmy dla nich dużo wtedy takich rozwiązań dookoła geolokalizacji, bo wtedy było modne, że jak Uber wszedł, no to wszystkie firmy chciały mieć swoją aplikację. Z takich większych produktów, no to stworzyliśmy aplikację mobilną dla techników i monterów. 11 tysięcy techników po Francji pygało z naszą aplikacją i przyjeżdżało do klientów montować światłowody. Więc to było takie dość duże rozwiązanie. Oprócz tego gdzieś tam sobie pracujemy z dość dużymi markami. To się kręci od 2014 roku. A dookoła tego skupiałem się też na jakichś innych inicjatywach. W międzyczasie stworzyłem ze wspólnikiem platformę do spedycji cyfrowej, czyli chcieliśmy tak naprawdę wypiąć tych wszystkich pośredników, którzy organizują ten transport, ale to się nie udało. To się zakończyło spektakularną klapą i dość dużą stratą finansową. Potem otworzyliśmy spółkę do Data Science w Energetyce. Potem jeszcze zainwestowałem w firmę, która tworzy aplikację mobilną do organizacji turniejów piłkarskich. Tutaj akurat to bardziej takie moje oczko w głowie, bo kocham piłkę, grałem dość długo w piłkę, semi profesjonalnie, więc gdzieś tam Idąc dalej w drogę biznesową, zawsze szukałem jakiejś opcji, żeby wrócić do tego środowiska i żeby coś dać temu środowisku, więc na razie jestem zaangażowany w ten biznes. Potem powstał podcast biznesowy, potem PB Club, czyli taka społeczność dookoła podcastu biznesowego i tak tu dzisiaj trafiłem.
Dobra, to ja jeszcze znajduję ten punkt wspólny, bo ja również grałem semi w pro w piłkę. Nawet mamy w ogóle rodzinnie boisko, na którym trenują młode dzieci i się szkolą. To jest jakby taka inicjatywa mojego taty. I teraz o tym boisku przypomniałem w ogóle, jak mi powiedziałeś.
To w Lublinie?
Tak, w Lublinie. Nawet jako ciekawostka, jak było euro w Polsce, to trenowała tam, mamy tak dobrą płytę, że trenowała tam jakaś reprezentacja.
Okej. Czyli dobry budżet jest na to boisko, żeby była dobra płyta.
No teraz to przejęła właśnie jakaś taka młoda inicjatywa. Robono to prowadzą sobie, ale przez długie lata, jak ja jeszcze grałem w piłkę, to tata wspierał tą inicjatywę i to boisko i osoby, przez lata się ja i mój brat uczyliśmy i sobie tam graliśmy.
O, mega.
Ja zapomniałem o tym boisku, teraz o nim przypomniałem, w kontrze do tego, że też mam gdzieś tam w planach wrócenie do tych korzeni i coś zrobimy w tym temacie za jakiś czas ogólnie po wyjściu jakichś tam inicjatyw biznesowych, bo piłka jest świetna.
Piłka jest świetna, ale pod kątem robienia tam jakichś swoich inicjatyw biznesowych jest bardzo ciężka. My dzisiaj w FC UP-ie mamy ponad 100 tysięcy użytkowników. średni czas w ogóle użytkownika w aplikacji to jest około 20 minut, więc naprawdę długi. Rodzice, ta aplikacja służy do organizacji turniejów piłkarskich od A do Z, do motywacji, rozwijania piłkarskiej motywacji u dzieciaków, więc jakby tam trener sobie z rodzicem współpracuje między sobą. Mamy jeszcze sporo jakichś tam dodatkowych feature'ów, no i jakby rozwiązujemy sporo problemów, ale żeby ktoś za to zapłacił, no to w Polsce to jest dramat, nie? My mamy abonament miesięczny tam, nie wiem, 25 zł. I tam ludzie robią takie rzeczy, żeby tego nie zapłacić, że nawet sobie nie wyobrażasz, nie?
A z czego to się bierze?
Niechęci do płatności. Tego, że uważają, że takie rzeczy powinny być za darmo. Tego, że płacą dużo za jakieś inne rzeczy, czyli za szkółki, za certyfikaty i tak dalej, więc nie chcą płacić za kolejne rzeczy. Ale wiesz, ja tam raz byłem na jakimś wdrożeniu, jak wdrożaliśmy nową akademię. no to też wiedzy brakowało, bo ludzie nie wiedzieli, jak zapłacić za subskrypcję w telefonie. My trochę żyjemy w swojej bańce, ale jak pojedziesz gdzieś, wiesz, daleko, to się dzieją dziwne rzeczy.
No dobra, trochę tych wątków wspólnych tutaj ustaliliśmy. Jest jeden, który nas totalnie odróżnia. Ty wymieniałeś szereg inicjatyw, w które jesteś zaangażowany. Moja strategia i filozofia jest raczej zaangażowania się w jedną mocniej, ewentualnie drugi projekt poboczny, czyli to, co akurat ja robię, czyli społeczność oraz kanał na podcast, kanał podcast, podcast po prostu. I w ten wątek sobie w ogóle wejdziemy głębiej. Wielu inicjatyw wersu jakiegoś fokusu na jedno, dwie więcej. Tym niemniej, jak sobie uskładałem w głowie strategię naszej rozmowy, bo jednak o czymś warto było porozmawiać dzisiaj, no to chciałem zacząć w ogóle od społeczności i też z racji tego, że mamy w ogóle tak chyba kanał... Ile macie subskrypcji?
subskrybentów na YouTubie, 16 tysięcy.
No to ja mam 14, to jest jakby bardzo podobne.
I zaczynaliśmy chyba w tym samym czasie.
Ja nie wiem, kiedy wy zaczynaliście, bo ja trafiłem tak na koniec, nie, nie orientowałem się.
W lutym, dwa lata temu.
A, no to ja w kwietniu.
Podobnie.
I jakaś tam część pewnie podobnej grupy docelowej.
No i myślę, że łączy nas to, bo tak trochę prześwietliłem sobie twój kanał, oczywiście, zanim tu przyszedłem, to widziałem, że idziesz raczej organikiem. Nie dopalasz chyba kanału, co?
Ani złotówki.
No właśnie. I my też. A to jest bardzo niepopularne na polskim YouTubie, więc to zwróciło moją uwagę i nie ukrywam, że też dlatego z przyjemnością przyszedłem, bo znaleźć kogoś, kto nie dopala... Co ty gadasz? No, wymieńmy jakiś kanał, który nie dopala.
No negacz.
No jak nie? Niemożliwe.
No był u mnie na podcastie, gadaliśmy o tym. Mówił, że próbował dopalać i to nic nie dawało. No i że teraz nie dopala. I w sumie, jak sobie patrzysz na jakieś filmy ostatnio, to nie widać tam dopalenia, czy dopala.
Znaczy, pozdro, Szymon. Oczywiście znamy się i lubimy, ale no moim zdaniem dopala. Może przestał ostatnio, ale no to teraz, jeśli rozwijał od jakiegoś czasu kanał i przestał dopalać, no to i tak dopalał, więc jakby No dobra, to zacznijmy w
ogóle od strategii YouTuba. Dlaczego mnie dopalacie?
Bo uważamy, że to tworzy puste kanały, które niewiele wnoszą, nie? Dzisiaj możemy zaobserwować bardzo dużo kanałów na YouTubie, które mają, nie wiem, 150 tysięcy, 200, 360 i tak dalej tysięcy subskrybentów, ale one są nic nie warte, bo to są puste suby, watch time jest absurdalnie niski, no bo jak zaczynasz, żeby wam wytłumaczyć, jak zaczynacie sobie wypuszczać odcinek i zaczynacie go dopalać, to wpadają wam randomowe wiusy i ludzie wchodzą i wychodzą. I potem macie materiał na przykład godzinny, półtora godzinny i średni watch time tego odcinka to jest tam nie wiem, dwie minuty. A widziałem też takie sekundowe, że tam 35 sekund średni watch time.
No ja nie zapalam z tego samego względu, że to jest bardzo słaba kaloryka. Nie ma i też, no nie ma, w sensie te osoby, które organicznie widzą mój film, czy ważny, to widzą potem kolejne, więc jakby te tanie wirusy nie widzą. Lecz ja testowałem dopalenie, ale nie w formie Puszczałem przez taką, nie wiem, za 200 zł kampanię remarketingową, którą chciałem, docierałem jakby do osób, które już są w moim ekosystemie youtubowym z informacją, że tam startuje nabór np. do mojej społeczności nowej. No nie, to też drogie, super drogie kliki. Wszystko lepiej organicznie robić w tej materii.
No ja w ogóle, bo też dzisiaj to widać dość mocno, jak sobie wejdziecie na przykład na duży kanał. Już może daruję sobie i nie będę dzisiaj wymieniał ich z nazwy, aczkolwiek... To
jest przynajmniej do dostrzec chyba taką prostą metodą, ile jest polubień, ile komentarzy pod danym filmem.
To też, ale dzisiaj na pewno można to też zrobić tak, że jak ktoś wypuszcza odcinek, no to ja już dzisiaj obserwuję w dużych kanałach, że te odcinki mniej idą. Na przykład niektórzy mają taką strategię, że dopalają tam po tygodniu, dwóch. No i teraz jeśli wchodzisz na kanał biznesowy, który ma 360 tysięcy subskrybentów. Ciekawe jaki. No tam załóżmy powyżej trzystu. Załóżmy, że to jest randomowa liczba i wchodzisz na nasz kanał, który ma szesnaście tysięcy subów, no i widzisz, że nasze materiały mają, nie wiem, osiem tysięcy wyświetleń, a u nich odcinek w tym samym czasie wypuszczony ma pięć. To jest niemożliwe, nie? To znaczy, że po prostu masz pusty kanał, który już dzisiaj tak naprawdę nie konwertuje, nic się z nim nie dzieje. No i moim zdaniem, ja się może też tak bardzo na tym nie znam, ale takiego kanału już nie da się uzdrowić.
Też mi tak wydaje, dlatego nawet tej próby nie podejmuję, ryzykownej.
Bo z tego co słyszałem, jak też rozmawiałem ze znajomymi, którzy trochę dłużej siedzą na YouTubie i się tym zajmują, no to jeśli już popsujesz sobie algorytm tak, że wpuścisz dużo osób, które są nie z twojej bańki, no to potem jest taki efekt, że wypuszczasz odcinek, YouTube to wypuszcza do twojej jakby bazy subskrybentów. No i jak u nich to nie jest źle, to nie idę dalej. No i teraz jak masz już tak dużo ich, no to co zrobisz? No przecież nie wyczyścisz tego kanału.
No i jeszcze jedna rzecz, którą ja zauważam, że nie jest zbyt mądrym testowanie różnych formatów jeśli chodzi o czas. To jest coś, co ja u siebie zauważyłem, że jakby jak już robię te godzinne materiały, no to na koniec dnia YouTubowie chodzi o watch time. Oni walczą z TikTokiem, tak naprawdę o uwagę odbiorcy. Więc ja mam takie podejście, że jak testowałem się, nie wiem, tam robię godzinny, półtorej godziny podcast i potem puszczam piętnasty minutowy, to nie staję wkręcić takiego watch time'u, więc się szybko zatyka. To tak od siebie, nie wiem, czy jak wy to robicie, czy macie...
Nie no, my lecimy powtarzalnie, cały czas mniej więcej ten sam format, tam między 50 minut.
I to jest najlepsza strategia.
Czasami nam się przyciąga, wiesz, tam do półtorej godziny, jak gość jest i długo to faktycznie trwa, ale obserwuję też Maćka Filipkowskiego, jego zaprojektuję swoje życie i on też ma te takie wstawki jak ty, że czasami wypuszcza solo wideo, na którym coś tam mówi, nie? I one trwają właśnie piętnaście, dziesięć minut i widzę, że to się nie wyświetla.
Nie ma szans. Solo, no ja teraz oczekuję na solo, ale takie właśnie 40 minut godzinne, czyli w porównywalnym formacie jak podcast. Czyli siadam po prostu i muszę coś wymyślić.
To jeszcze solo, polecieć 40 minut, to naprawdę szok.
Właśnie, kurde, wiesz co, jutro nagrywam taki odcinek a propos całego kwestii finansów w e-commerce, jak to, jak do tego podejść strukturalnie, wszystkie pojęcia tłumaczyć. No jak sobie tak sobie to przygotowałem, no to mi to nawet z półtorej godziny by zajęło.
Okej, ale to lecisz z prompterem, czy?
Nie, nie, ja lecę w ten sposób, że biorę sobie tablet. Mam tylko taki... Czyli jak na gadż.
On też tak robi.
Tak, w sensie negacz pisze na tablecie. Ja do celu, bo chciałem pisać na tablicy, ale ona jest niewygodna mi jest do pisania, więc finalnie robię to jak negacz, ten format wpisany. Mam coś tam przygotowanego wcześniej, mam więc taki plan, co chcę powiedzieć, ale jakby całą merytorykę znam, no bo ja u siebie przyszedłem, więc nie jest tak, że lecę i tam marża jest tak, liczyć tak, liczyć tak, no to nie, w ten sposób to nie wygląda.
To był za ciężki.
Tak, ale taki format się też dobrze przyjmuje.
Okej, ja jeszcze tylko wrócę. Szymon, jeśli nie dopalasz się, nie obrażaj. Mi się tak wydaje po prostu. Bo wiem, że na pewno Szymon będzie to oglądał, więc pewnie skomentuje i powie nam, jak jest. Aczkolwiek wiem, że z jego agencji jakby korzysta wiele kanałów na YouTubie właśnie do dopalania, więc wydawałoby mi się, że to taka naturalna pokusa, żeby się przecież dopalać. Plus bardzo szybko rośnie kanał Szymonu.
Tak. Nie wiadomo jak jest. Może się dowiemy w komentarzu.
Ja tu powiem ci, że to już nie jest à propos Szymona, tylko ogólnie mam tak, że ja już nie ufam. Jak gadałem ze znajomymi albo z jakimiś innymi ludźmi, którzy działają na YouTubie, to dopóki ktoś mi nie pokaże czegoś, to już mam tak zawsze jakiś tam poziom braku zaufania, bo potem wchodzę na przykład na ten ich film i widzę te proporcje kliki, wyświetlenia, lajki. Nie do końca wiadomo, co sobie jest wyciągnąć ze wnioski. A jeszcze wracając do tych formatów, bo faktycznie tutaj bym się z tobą zgodził, że mieszanie tych formatów jest raczej nieoptymalną strategią, to ostatnio też słyszałem, że odpalanie live'ów potrafi psuć algorytm. Na pewno kojarzysz Tomka Ćwionkała, który jest od piłki nożnej. No i Tomek właśnie chciał zrobić te wszystkie membershipy na YouTubie, żeby tam, wiesz, ludzie mogli sobie kupować i wspierać jego kanał. Bardzo fajnie. Zresztą pozdrawiamy Tomka, bo super kręci kanał. Aczkolwiek on chciał robić tak, że ci co płacą, to mają specjalne live. No i właśnie rozmawiał ze znajomymi, którzy działają na YouTubie i mu wytłumaczyli, że jeśli odpali na swoim kanale live, to mu to algo kompletnie rozwali.
Ciekawe. Ja live'y u siebie puszczałem, w sensie organizowałem ze trzy takie konferencje czterogodzinne i zapraszałem ekspertów. Te live'y bardzo dobrze szły organicznie. Ale mogę zespojlerować taką rzecz, a propos strategii youtubowej. Za miesiąc jest launch tego u mnie, za tydzień jest launch tego u mnie, że ja tworzę drugi teraz kanał.
Okej, zupełnie oddzielny.
Zupełnie oddzielny kanał, w którym będzie takim trochę behind the scenes. Ja w ramach naszej społeczności, w ogóle, czy tam takiej swojej edukacji i komersowej ludzi w Polsce, mam mnóstwo materiałów, których albo byłem gdzieś w podcaście, albo miałem w jakiejś szkole jeden na jeden, więc będę dodawał krótkie formaty, 2-3 minutowe, gdzie jest problem, rozwiązanie, bez żadnej miniatury. Po prostu krótkie rozwiązanie. Tak, krótkie rozwiązanie edukacyjne, bo nie chcę po prostu przyłudź swojego kanału. Więc coś takiego będzie powstawało. To jest strategia gdzieś tam chłopaków z USA. Oni tak teraz robią, hormozy i cała ekipa. Dobra, chyba już YouTube'a, który miał w ogóle nie powstać, w komunikację mówiliśmy. No dobra, to po co ten...
Ale to jeszcze cię zapytam, bo ty siedzisz bardziej w tym marketingu, a nas zawsze tak ciekawi z Dawidem. A propos właśnie tych współprac marketingowych, zresztą ty też masz współpracę na kanale tutaj.
Pięć.
Pięć. Dużo, no. Dużo, nie? No mi się wydaje, że dużo, ale spoko.
Dużo, bo w komentarzach wszyscy piszą, że Po chuj te reklamy? Po co te reklamy? No właśnie po to, moi drodzy, żebym nie mógł mieć, po pierwsze, budżet na niedopalanie, a tak całkiem serio, no to reklamodawcy dają paliwo na zespołu, bo ja mam dość duży zespół na koniec dnia, do tych swoich działań, dają paliwo do tego, że mogę stworzyć drugi kanał, że mogę gdzieś tam... Ja akurat dużo dopalam, wykorzystuję dużo reklam płatnych. ale nie na treści youtubowe, tylko gdzieś tam staje metad. Więc po to są te reklamy i nie trwają one tak wcale długo.
No, przede wszystkim to jest też dość droga zabawa, nie? Bo nie wiem, ile ciebie kanał kosztuje, ale nas kosztował przez większość czasu tak mniej więcej z 10 tysięcy miesięcznie. Teraz myślę, że kosztuje nas między 10 a 14.
No to mnie dużo więcej.
No więc ty masz inny format, studio, dodatkowe koszty i tak dalej. U nas powiedzmy, że to wszystko jest dość zoptymalizowane i my też robimy część rzeczy. Aczkolwiek no, bo ludzie mają takie wyobrażenie, że na YouTubie się super zarabia, nie? Ale się nie zarabia. My, nasz kanał Lifetime zarobił na YouTubie 22 tysiące przez dwa lata.
To mój średnio jakieś 1200-1500 miesięcznie zarabia.
No, no to widzisz, a u nas...
Ale to rośnie, nie było wiadomo.
No wiadomo, u nas to zależy bardzo, jakie odcinki są, jak bardzo się poniosą i tak dalej.
Odesna frytki.
Ale jeśli przez dwa lata zrobiliśmy 22 tysiące, a kosztuje nas to średnio 10, teraz już załóżmy 14 miesięcznie, no to z czegoś to trzeba finansować. Więc ja nie jestem przeciwnikiem współpracy. Uważam, że są spoko, o ile są oznaczone.
To wszystko jest okej. I macie współpracę?
Nie. Mieliśmy z Revolutem kiedyś. I to chyba tyle. Mieliśmy jeszcze parę razy takie krótkie a propos konferencji. Na przykład jak Maciek miał swoje życie po egzicie, no to mu robiliśmy współpracę. Mieliśmy też z Wojtkiem Ploną współpracę, jak miał swoją konferencję, więc takie bardzo raczej krótkie rzeczy. Osób z naszego networku, z naszej społeczności gdzieś w tych obszarach. Ale, bo chciałem wrócić do pytań. No i jak ty na to patrzysz z perspektywy marketingu, jak masz dzisiaj te kanały, które się pompują? No bo nie ma co ukrywać, to dopalanie służy po to, żeby podpompować kanał, żeby on na zewnątrz wyglądał na duży i pozyskać sobie fajną firmę do współpracy. I mnie to dziwi, bo skoro ja jestem w stanie zobaczyć, że to nie działa...
Czy ludzie to ogarniają?
To czemu oni tego nie ogarniają?
Te firmy?
No. I gdzie jest dla nich ta realna korzyść? No bo jeśli kanał jest pusty, no to co im to da?
To jest ciekawe, bo filmy, które ze mną współpracują, nie wiem dokładnie które, właśnie posonsorują takie puste kanały i też mnie to zastanawia. I posonsorują mnie i ich, a ja mam jakby no te organiczne, jakościowych odbiorców. Po co oni to robią? Nie wiem, ale mi się wydaje, że to wiesz czego wynika na koniec dnia. i nie wchodząc w szczegóły żadnej firmy. I to jest moja obserwacja w ogóle, że ludzie na stanowiskach marketingowych w firmach nie ogarniają. W sensie mają jakiś budżet do przepalenia, na jakiś brand awareness albo coś w tym stylu i jakby... No po prostu taka decyzja powstaje. Jakby nie wiem, czy to jakaś strukturalne jest patrzenie, czy chyba jest dalej patrzenie, że jest dużo wyświetleń. To trochę jak z influencerami.
No właśnie, ale to jakby dla mnie to jest kompletnie nieintuicyjne, bo też my jak dostajemy zapytania, bo dostajemy faktycznie sporo zapytania o współpracę, to dostajemy na przykład już w briefie, że musimy się zgodzić, żeby dopalić nasze reelsy na co najmniej milion wyświetleń. Ja mam takie jakby... Ale to nic nie da, nie? A jak dopalasz YouTube'a, no i efektywnie twój watch time odcinka spada na tam, nie wiem, załóżmy dwie minuty, to przecież szanse, że ktoś zobaczy reklamę twoją jako zlecającą reklamę są żadne praktycznie.
Wchodzimy tutaj w temat marketingu, który na koniec dnia jest moim dużym punktem zainteresowań i rzeczy, które robię gdzieś tam są pokłosiem uczestniczenia w zamkniętych społecznościach za granicą moich. Jak patrzę sobie, jak marketing jest robiony, czy to w postaci e-commerce'u, czy marki osobistej, etc. za granicą i jak my to robimy w Polsce, jaki mamy poziom specjalistów? Strasznie niski. Mega niski. W sensie, ja mam tak, że mi ciężko jest zrekrutować kogoś. Nawet nie chodzi o to, że jestem w wysokim poziomie, ale chciałbym się wejść na poziom wyżej. No to ja mało znam takich top marketerów, których bym powiedział, że serio jakby ogarniacie. W sensie, że nie działacie na modelu z 6 lat temu, nie? Więc mi się wydaje, że w korporacjach niski poziom wiedzy marketingowej, spechologia.
Czyli po prostu jest jakieś spotkanie, załóżmy kwartalne, miesięczne i ktoś pokazuje słupki, że zobaczcie, wydaliśmy tyle, a tu jest tyle wyświetleń sumarycznych.
No i tak trochę influence marketing też działa, nie? Jest budżet, wydajemy. Nie wszyscy oczywiście, ale naprawdę. No może to jest to moje zamiłowanie do zagranicznych, do tego, jak zagranicznie to wygląda. Jak widzę, jak to jest strukturalnie ułożone, jak to jest mierzone. Teraz bardzo ogólnie mówię, ale taka jest moja obserwacja, że... U mnie też lepiej. Może nie lepiej, jest nowadays, a to jest tak, jak było kiedyś i ten model sobie działa i my sobie nim działamy.
Okej.
I e-commerce podobnie, że jesteśmy trochę niżej, jeśli chodzi o poziom. Dziś tam, nie wiem.
No, pewno mniej wydajemy, więc...
Mniejszy tam. No, to jest tych aspektów dużo. Jeśli jesteś founderem e-commerce z solidnymi fundamentami i chcesz skalować w dzisiejszym rynku, nie rób tego sam. Na tym etapie biznesu kluczowe jest to, kim się otaczasz i skąd czerpiesz wiedzę do kolejnych decyzji i kto wspiera cię w tym procesie. Dokładnie o tym jest Master e-commerce Hub, czyli mastermind, którzy wchodzą na wyższy poziom dzięki dostępowi do ponad 1 miliarda złotych wspólnego doświadczenia i wiedzy. W środku udajemy członkom latacji zestaw strategii, frameworków, narzędzi sprawdzonych przez realne biznesy, a przede wszystkim dostęp do właściwej sieci innych founderów e-commerce'owych, dzięki czemu skalowanie staje się strategiczne, a nie oparte na intuicji i zgadywaniu. Przestań działać w pojedynkę i marnować swój cenny czas oraz kapitał próbując rozwijać wszystko samodzielnie. Nie musisz już tego robić. Niestety nie mogę zagwarantować Ci miejsca, bo aplikacji jest więcej niż jesteśmy w stanie osób przyjąć, ale zawsze możesz spróbować. Link ze szczegółami do Master e-commerce Hubu znajdziesz poniżej. Czy jakieś pytanie jeszcze marketingowe?
Nie, to jakby to mnie najbardziej ciekawiło, więc jeśli wy wiecie, to napiszcie w komentarzach, z chęcią podyskutujemy, zobaczymy, może ktoś nam powie coś ciekawego, bo właśnie dla mnie to jest absurdalne, ale tak działa rynek.
Jak sobie patrzę na te wszystkie kampanie, które idzie tam też do mnie, jakiś bank i dużo tych zapytań, których ja zawsze wymówię jakąś taką abstrakcyjną kwotę i nic nie opisuję. Rzadko. Jedną albo dwie współpracy może miałem takie dodatkowe w tamtym roku. O, tu wyskoczyła jakaś tapeta błękitnej wody. No to... No to co? to tak na koniec dnia, że nikt tego nie analizuje. I ty pokazujesz w takim dziale marketingu, że dowiozłeś 50 tysięcy wyświetleń. I nikt tego Brenty Warnesu w sumie nie zweryfikuje, a firma działa, więc wszyscy są happy. Tak jest, chyba tak to wygląda.
Rozumiem. A robiłeś kiedyś płatne rozmowy?
Jedną zrobiłem płatną ekspansji zagranicznej, bo temat mega mnie ciekawił. Gość się idealnie wstrzelił w temacie real time'u mojego zainteresowania ekspansją i zrobiliśmy to w formie rozłożenia mojej firmy hipotezy, jak mogłaby wyglądać ekspansja. To jedną zrobiłem z ekspansji zagraniczną i jedną chyba A no i ze sponsorami podcastu, no to było jedno tam z jakimś innym narzędziem i z drugim, ale tak, żeby tego było więcej, to chyba nie.
Okej. A oznaczyłeś?
Tak.
No to super.
Tak, tak, tak. U mnie w każdym podcastie jest oznaczone, że są partnerzy.
Nie, chodzi mi o to, jak ten gość był opłacany, nie? Bo jakby to też jest kolejny taki aspekt.
Tak, tak, tak. Ja to w ogóle też mówiłem na samym początku, że słuchajcie, dzisiaj jakby z hajs został polany, rozkładamy strategię na czynniki pierwsze. I też powiedziałem z czego to się wzięło, że mnie ten temat interesował, ale nie tak, że tam się zgłasza jakiś gość i wiesz, i to, to tak nie.
Okej, no to super. To szanuję takie podejście, bo no jak pewnie wiesz, ostatnio troszkę mieliśmy zamieszania z Łokikiem, który był u nas w odcinku prezes Łokiku i rozmawialiśmy właśnie o tych nieoznaczonych rozmowach. I był bardzo ciekawy efekt, bo potem wszyscy youtuberzy zaczęli je uzupełniać. No i teraz jak masz 400 filmików na YouTubie, to znam takich, którzy osobiście siedzieli cały weekend, zresztą, no już nie będę spoilerował, ale no cały weekend uzupełniał i dopisywał, że rozmowa była płatna, rozmowa była płatna, więc teraz jak was ciekawi, kto faktycznie zapłacił za rozmowę na YouTubie, to możecie sobie wejść i tam raczej jest dopisane, bo wiedziałem, że większość kanałów to zrobił.
Ja myślę, że w ogóle fajnym formatem jest dopisywanie, to jest jeden, ale lepiej z tym powiedzieć.
No tak, no bo czemu nie?
W sensie, miałem współpracę z swoim partnerem Elavonem, bo powiedziałem, słuchajcie, to jest wartość, którą chcę przekazać dzisiaj partner odcinka. Mówimy o finansach. Jest to opłata płatna, jest logo. Jakby czujecie wartość, rezonuje to z wami, działajcie, jak nie, to nie.
No tak, żeby to wybrzmiało. Ja nie jestem żadnym przeciwnikiem płatnych rozmów, bo jakby rozumiem, jak ten biznes działa, rozumiem, że też youtuberzy muszą jakoś zarabiać i tak dalej, a jest to na pewno spoko opcja. Tylko żeby o tym informować, bo ja uważam, że takie podprogowe sprzedawanie rozmów jest praniem mózgu ludziom i to jest bardzo złe.
Zgadzam się. Dobra, ten podcast gdzieś tam umówiliśmy, rozłożyliśmy na czynniki pierwsze. Po co w ogóle ten podcast powstał i do czego?
Wiesz co, to tak pewnie cię zaskoczę, ale nie ma w tym drugiego dna, nie ma jakiejś strategii dookoła tego. Widziałem, bo obejrzałem sobie te dwa twoje odcinki przed przyjściem, to widziałem, że u ciebie to wszystko jest tak narzędziowo poukładane częścią Lejka tutaj i tak dalej. Jest na to jakiś pomysł co najmniej.
Po czasie. To bym powiedział tak, że jak to powstało w takiej pierwszej kohorcie, to powstało z takiej siły wewnętrznego wyrzucania niesprawiedliwości do świata, jak mnie po prostu na lewo i prawo usługodawcy kręcili i obiecywali złote góry i jakby potrzebowałem to powiedzieć. I tak to było i w pierwszych że jest tak dalej, że ten podcast jest autentyczny i mówi o swojej sytuacji, która jest coraz lepsza, coraz gorsza. A potem to się przerodziło, to co u was, czyli u mnie się przerodziło w społeczność zamkniętą i u was też, ale na początku to nie było, nie miało struktury. Wszystko robiłem, jakby wiesz, w sensie nagrywałem sam, ale nie biorąc wątpliwości do tego zespołu. Teraz jakby, ten film dodałem tydzień temu, tak rozbroiłem skończenie, czynniki pierwsze. To jest on jakimś, spełnia on kilka ról. I też powiedziałem to szczerze.
Tak, właśnie tu chciałem powiedzieć, że mega mi się podobał ten film i szanuję transparentność, no bo jakby pokazałeś jak to faktycznie wygląda, nie? Bo jest takiej bajerki, którą większość osób jednak pokazuje na YouTubie, więc gratulacje. A co do samego naszego kanału, no to on powstał tak trochę... trochę bez pomysłu, bo tak naprawdę trochę się łączy może z tym, co ty mówisz. My mieliśmy taką silną potrzebę wyjaśniania różnych farmazonów na YouTubie i dlatego nas odróżnia na pewno to, że od innych kanałów, że jesteśmy przedsiębiorcami, którzy rozmawiają o przedsiębiorcach. W Stanach jest taki popularny format, jak youtuberzy gadają o youtuberach, no to my gadamy przedsiębiorcy o przedsiębiorcach, więc trochę ciężko jest nas zwieść albo oszukać, no bo my wiemy jak to działa.
Dlatego też To się niesie, to jest ciekawa kontrowersja.
Tak i myślę, że czegoś takiego nie ma, aczkolwiek początki były takie, że ja się poznałem z Dawidem też w jakiejś tam społeczności. Dość dobry kontekst złapaliśmy i bardzo dużo rozmawialiśmy właśnie o takich farmazonach. Ja byłem wtedy w trakcie wykupu dwóch wspólników, którzy właśnie byli dość dyskusyjnymi przedsiębiorcami, ale za to popularnymi, więc gdzieś sobie o tym dyskutowałem z Dawidem. Potem Dawid faktycznie chciał odpalić kanał i chciał to zrobić z Maśkiem Filipkowskim, ale Maciek chciał to robić na żywo, to było problematyczne. No i jakoś kiedyś byliśmy na spacerku i Dawid złożył, że skoro tak dużo o tym gadamy, to może po prostu zaczniemy sobie to nagrywać. Mi się to spodobało. Potem to oczywiście gdzieś umarło nawet trzy miesiące, a potem w końcu stwierdziliśmy, dobra, dawaj, robimy to i zobaczymy jak wyjdzie.
No i co wyszło? Szesnaście tysięcy organicznie. Idziemy łeb w błęd.
No, trochę Ci odjechaliśmy, ale gonisz.
Viewsami czy czym?
Nie no, subami, no bo Ty masz czternaście, tak?
No to faktycznie, daleki odjazd, raz do kupy i będę o tyle samo.
Znam takich, którzy by powiedzieli, że odjechaliśmy Ci wykładniczo, więc... Nie no, ale myślę, że tutaj fajnie, fajnie w ogóle, bo wystartowaliśmy w podobnym czasie, też organicznie.
A teraz wam, to, to ja teraz zadam pytanie. Ja ostatnio, mówię tutaj szczerze, jestem bardzo przykro, że nie subskrybujecie, ale mam ostatnio w ogóle taki mega spadek w siłę subskrypcji. W sensie, jak tak miałem średnio 500-600 miesięcznie, to ostatnio miałem jakieś 200-350. Jak to u was wygląda? Czy wy odjeżdżacie dalej?
Nie, u nas to jest bardzo uzależnione od odcinka. No jeśli zrobimy jakiś taki bardziej zasięgowy, jakaś większa ofera czy coś takiego, no to te suby przebywają szybciej, ale faktycznie też zauważyliśmy spadek, że w pewnym momencie te suby zaczęły wolniej rosnąć. Na przykład na Spotify u nas rosną cały czas tak samo.
Tak, Spotify rośnie wykładniej, czujemy to samo.
A na YouTubie faktycznie było takie spowolnienie i nawet się zastanawialiśmy, czy coś nie tak, ale z drugiej strony jakby ta oglądalność była okej, wszystko się zgadzało i teraz też mamy takie momenty, że idzie sobie na przykład odcinek, no bo my tak potrafimy pierwszego dnia wykręcić między 4 a 6 tysięcy wyświetleń.
To więcej macie ode mnie.
No więc to jest naprawdę dobry wynik, jak popatrzysz na inne kanały. I z jakiegoś powodu, jakby masz tak, że te wiusy sobie lecą, są ponadprzeciętnie, watch time jest ponadprzeciętny, klikalność miniatury jest super i drugiego dnia jest koniec. No po prostu wycina, to do zera.
To ciekawe, to ja mam tak, że mi bardzo ta soba rośnie przez cały tydzień, aż do kolejnej niedzieli.
Nie, to u nas jest właśnie tak i dyskutowaliśmy kiedyś z ekspertką od YouTube'a, która nam tłumaczyła, że to może być związane z tym, że my jesteśmy w kategorii news and politics. I że tam po prostu bardzo szybko spadają zainteresowania materiałami.
No a wy macie szerszą tematykę. U mnie ciężko było takie widziby wyklęcić, bo tych e-commerce'ów aż na koniec na tyle nie ma, a jednak mam tę niszę.
Ale z drugiej strony ty zapraszasz rozpoznawalnych gości.
Zaprosiłem kilku influencerów sprzedających rzeczy. Czy mi ten śmiech wywołany jest?
Nie wiem. Zastanawiam się, gdzie dalej pójdziemy.
Wiesz co, zaprosiłem kilku influencerów. Tak teraz sobie przeglądam. Czy ja wiem, czy takich znanych? No naprawdę, jest taka jedna influencerka, dużo zasięgi. Jeszcze jedna. Franek Georgiew, też duże. Dominika Żak, też dużo zasięgi.
Dominika, tak. Franek to chyba wszędzie już był, gdzie się da na YouTube.
Tak, tak, tak. No Szymon to wiadomo, duże zasięgi, no Greg też duże, no tak trochę, ale a wy macie takie mocne, no tu widzę ostatni film o Januszu Palikocz, nie trzeba go zapraszać i robi zasięg, bo macie łatwiej tak naprawdę, ja muszę się wiesz, natrudzić, napisać, spotkać.
Oni wszyscy bardzo chętnie przyjdą, zwłaszcza ci najbardziej zasięgowi.
No właśnie, czy ktoś kiedyś odmówił? Nie, bo ktoś nie odpisać.
Okej, no na przykład u nas ludzie się boją do nas przychodzić. To jest bardzo ciekawy efekt, którego w ogóle się nie spodziewałem. Mogę zdradzić chyba, że się Tomek nie obrazi, bo u nas Tomek karwatka i jak skończyliśmy nagrywać, to mówi, kurde, ja się chłopaki tak stresowałem.
A wiesz, że ja miałem tak, że wrzuciłem zespołowi temat, że nagrywam z wami podcast i że będzie tylko jeden z was i on mówi, co ty gadasz, ale pocisnął cię. Znaczy, zawsze tak ja mówię, w sumie na moim kanale to byłoby ciekawe, jakby przejęli swój hormon.
Zawsze możesz tego nie puścić.
Tak, zawsze mogę... Nie, nie miałem odcinka, który nie puściłem jeszcze. Jest jeden taki w backlogu, który zastanawiam się.
No więc Tomek skończył z nami rozmowę i mówi, że kurde, bo on się tak stresował tą rozmową i wiedział, że my, bo nas ogląda i że będziemy go tam strzelać w niego i w ogóle. I dla mnie to było takie fascynujące, że jakby w ogóle się tego nie spodziewałem. No jakby Tomek stresujący się rozmową na jakimś małym kanale transparentnym. No jakby o co chodzi? Więc śmieszny efekt, ale dzięki temu ludzie się też otwierają jak przychodzą, więc działa to na pewno na plus. Tak.
No czy ja mówiłem?
Nie mam pojęcia. Tak się rozgadałem.
Tak, pogadaliśmy o tych zasięgach. Dobra, ale do meritum. A, mówiliśmy o drodze naszej youtubowej.
Tak, no pytałeś po co otworzyliśmy kanał, więc pewnie chciałeś przejść z pointą do społeczności.
Kosztuje was to troszkę pieniążków, to już wiemy. Nie trochę więcej, to też już wiemy.
A ile ciebie kosztuje? No ja powiedziałem.
Ale mówisz o samym podcastie, czy jakby o całej redystrybucji machiny, którą mam kontentowo?
No tak, bo u ciebie to jest cała machina.
Mogę teraz włożę odcinki pierwsze. Reklamy na Insta, które mają jakieś takie treści, gdzie jest zaczerpnięty temat e-commerce'owy, no to ja akurat mało, tak z pięć, sześć koła miesięcznie. Nie trakuję tego w ogóle.
Bo to jest podpięte, bo w sumie u ciebie kanał to jest też samy z twoim Instagramem.
To jest jeden z elementów. Jakby Instagram jest miejscem takim codziennej publikacji, refleksji życia, porażek, sukcesów, etc. YouTube jest merytoryczne. No więc Instagram to jest 5-6 tysięcy. Nie chcę dokładnie dodać stawki z twojego social media managera, to jest kilka tysięcy. Studio też mam w pakiecie lepszej ceny to nie mogę zdradzać ale załóżmy, że całościowo to wyjdzie jakieś 25. A w czerwcu, teraz była clickbait, 62.
62 w czerwcu.
Jak się bawić, to na grubo.
Szanuję.
Serio dlatego 62, bo gdzieś tam organizuję taki warsztat. W sensie posiedziałem ostatnio sobie trochę w tematach ejejowych, ale od takiej strony founderskiej, jak to zainplementowałem w swoim zespole. Gdzieś tam też tworzę do boku taki produkt. Robię taki warsztat, w którym chcę to pokazać, plus jakieś tam moje fundamenty e-commerce'owe i ten warsztat będzie promowany organicznie, ale też płatnie i chcemy po prostu płatnie zrobić takie dwa razy x budżetu niż normalnie, bo średnio zawsze wydajemy około dziesięciu tysięcy na to. Więc też transparentnie o tym mówię, bo to jest też takie miejsce, w którym ludzie mogą mnie poznać, potem przejść na kanał, na Instagram, więc jakby to jest coś, co ja płatnego robię, jeśli chodzi o swój ekosystem. Wiadomo, że jakość tego jest różna, ale gdzieś tam w takich założeniach ten pierwszy punkt styku często jest na jakiejś takiej formie warsztatowej, online'owej, pochopnie nazywane jest to webinarami, ale ja to nazywam warsztatem. Nie, kursu nie ma potem. Potem jest możliwość, tak jak u was, ewentualnie dołączenia naszej społeczności, jeśli się kwalifikujesz do mniejszej czy większej grupy.
No właśnie, bo tak powiem ci szczerze, że zaciekawiałeś mnie, jak wcześniej powiedziałeś, że u ciebie to raczej fokus. No ja jak patrzę na ciebie z boku, nie znaliśmy się wcześniej, to mam wrażenie, że raczej duży inicjatyw masz, u który jesteś zaangażowany. Posiadanie społeczności, w której, ile jest teraz, swoją drogą, muszę to zrobić. Bardzo doceniam, że wziąłeś, Maćka, nazwę społeczności MasterHub i wkleiłeś pojęcie e-commerce.
A ja się cieszę, że to wyszło, bo ja ci powiem jaka jest historia z tym. Jak to rok temu wychodziło, ja w ogóle byłem w procesie aplikacji do Maćka.
Ja jestem u Maćka od trzech lat, więc...
Ja wiem, ja byłem w procesie aplikacji, tam miałem dołączyć do jakiejś grupy numer sześć czy siedem i, i, nie wiem, to był luty czy marzec i to może, to może totalnie być, nikt może nie uwierzyć, nie? Ale Ja, tworząc nazwę e-commerce, bo teraz jest społeczność e-commerce hub i master e-commerce hub, bo to jakby dwa sekundy.
Tak.
I tworząc master e-commerce hub, ta nazwa poszła, poszło info o niej i ja potem ogarnąłem, w sensie, że jest przecież nazwa master, w sensie, tak. I mówię, kurde, nie, w sensie, to jest jakby, jak to odkręcić? Już pierwsze osoby dołączyły. ale to serio w mojej intencji, w ogóle nie było powiązane z tym, tylko to wyszło w brainstormie naszego zespołu. I potem w ogóle zobaczyłem, że jeszcze jest jakaś, teraz powiem, która nazywa się e-commerce hub, renderynego tak samo jak ja.
E-commerce hub.
Tak. No więc taka jest historia tego.
Okej. No wiesz, my też, znaczy ja trochę się śmieję, no musiałem to zrobić, bo to jest kompletnie w moim stylu.
Ale ja się cieszę, że to wyciągnąłeś, bo ja miałem kiedyś tak, Kurde, w sensie, no że ja się sam czułem z tym tak źle.
A napisałeś do Maćka?
Nie, ale sprawdzałem, czy w ogóle jestem zastrzeczony, czy mogę to zrobić, jak już po launchu naszego, naszej społeczności, nie?
Ja jakbym się czuł źle, to bym napisał do Maćka.
Że do niego byś napisał z tym?
No tak, no jak się źle z tym czułeś, to czemu nie?
Ale nie, ja się czułem źle pod kątem tego, że nie sprawdziłem tego wcześniej i zweryfikowałem po prostu. Że jakby wygląda to jakby totalnie, można powiedzieć, co zostało skopiowane, a to w ogóle nie miało być w tym założeniu, no bo dlaczego mógłbym nazwać e-commerce Accelator? Jakby to by nic nie zmieniło na koniec dnia nazwa sama, nie?
No nie, no wiadomo. Znaczy, jeśli nikt do ciebie nie trafia, myśląc, że trafia do Maćka, no to na pewno nic by nie zmieniło.
No tak, ale ja też mocno komunikuję...
Myślę, że jesteś w niszy takiej.
No właśnie, komunikuję, że to jest e-commerce, nie? W sensie, że tam nie ma innych biznesów niż e-commerce, więc to też jest... Ale super, że to wyciągnąłeś. Bardzo cieszę, że mogę się publicznie z tego wytłumaczyć w końcu.
Ale słuchaj, z tymi nazwami to jest bardzo ciekawe, bo my zrobiliśmy podcast biznesowy, no i potem ogarnęliśmy, naprawdę po czasie, że Michał Sadowski ma podcast biznesowy Michał Sadowski.
W ogóle wszyscy jesteście mega kreatywni w tej Polsce, jeśli chodzi o nazwę.
Chciałem bardzo podziękować Sadekowi, bo ostatnio Sadek napisał dla nas na tweet, na iksie, że on docenia nasz kanał, uważa, że już zasługujemy na tę nazwę i zmienił nazwę swojego kanału na Michał Sadowski, więc już nie ma, wiesz, wyciął ten po prostu Wspólny mianownik. A z kolei jak odpaliliśmy kanał wtedy w lutym, to dwa tygodnie później powstał kanał, który nazywał się Najlepszy Podcast Biznesowy. I robił go ten pan Kracy, taki youtuber popularny.
Ja wiem, jak iść żeby wpaść na podcast.
No to on dwa tygodnie po naszym starcie zrobił Najlepszy.
Ja ci powiem, że wszyscy widać, że są po jakimś kursie kreatywności.
Ale też nie wytrzymał i też zamknęli ten kanał, więc...
A wiesz czy mi się kojarzy twoja czapka i kolory jej?
Nie wiem, ale pewnie się dowiem.
Nie, w sensie, już tak jesteśmy w temacie kreatywności, jak przeryłeś tej czapce, to wiesz, jakby pomarańcz i czerń od razu miały jedno skojarzenie. Z innym kanałem.
Jakim?
Biznesowym w Polsce. No mi się to mega skojarzyło z przygodami przedsiębiorców. Ale jakby, patrzę i kolorystyka, choć jest zupełnie inna nazwa, to tutaj jakby, nie wiem, jak przeryłeś wtedy do pokoiku?
No, nasz kanał ma pomarańczowy kolor i jeszcze Bożeka też ma ten oranżowy, no więc... Z czym bardzo kreatywni wszyscy. Może dlatego w Stanach idzie im lepiej.
Może tak. Na czym my skończyliśmy?
Chyba na tym przejściu pomału do społeczności, bo ja się śmiałem z twojej nazwy.
Ja z twojej czapki. Ja trochę gorszy miałem ten.
Jeden jeden.
Jeden zero pół, bo moje było słabsze.
No dobra.
Tylko kolor. A to jednak cała nazwa. Dobra, mamy temat społeczności. Nie, gadaliśmy o pieniądzach. Ile mi to kosztuje, tak mniej więcej powiedziałem. No i że u mnie to jest rzut tych inicjatyw. Do tego sobie zaraz przejdziemy tych inicjatyw, no ale macie to społeczność. Coś mi się bardzo spodobało, powiedziałaś o tym, że wy nad takim rozmachem robicie te eventy.
Tak, no w sensie my z Dawidem wcześniej należeliśmy do społeczności, w której się poznaliśmy. Dawid jeszcze należał w ogóle bardzo dawno do społeczności Rafała Agnieszczaka. On miał jakąś swoją kiedyś, chyba w czasach covidowych. Ja należałem też do różnych społeczności dookoła softer house'ów, więc mieliśmy dość duże doświadczenie w społecznościach. Oba jesteśmy w MasterHubie. Dawid jest w ogóle dłużej niż ja. Więc gdzieś te społeczności dookoła nas były. Tak naprawdę my nie chcieliśmy startować ze społecznością, bo my byliśmy w takim procesie, że wychodziliśmy ze społeczności, w której się poznaliśmy i tam trochę ludzi, naszych znajomych też wychodziło i oni wszyscy się martwili, gdzie my teraz będziemy się spotykać, skoro już nie będziemy w tej społeczności. No ale i zaczęli oczywiście nas mówić, no jak już otworzyliście kanał, to zróbcie społeczność, my lubimy wasz vibe, idziemy za wami, bla, bla, bla. No i my nie chcieliśmy tego robić, bo uważaliśmy, że nie mamy na to czasu i wiedzieliśmy, że jeśli chce się to zrobić dobrze, to to będzie czasochłonne i będzie to dość skomplikowane. Zwłaszcza, że Dawid jest w Koszalinie, ja w Warszawie, będzie dużo jakichś tam inicjatyw. No i tak odbijaliśmy, to odbijaliśmy, aż w końcu Nasz ojciec krzesny w społeczności, Michał Jabłoński, który ma bardzo fajny biznes ze swoją drogą, polecam.
Ja się z nim, to jest ten samochód, który też ma?
Tak.
Ja się z nim poznałem i wiesz, że ja się z nim poznałem, chyba na szkoleniu u Kamila Koziała.
Bardzo możliwe, no, bo on był na rekrutowaniu.
I tak mi się wydaje, że coś tam poznaliśmy i coś tam potem nadpisał do mnie, ja do niego.
No my się bardzo blisko trzymamy, no i Michał nas tam cały czas podstrzypywał, zróbcie tą społeczność, zróbcie. No i w końcu się ugięliśmy i zrobiliśmy. No i jak wpadliśmy na to, że robimy tą społeczność, no to już nam zależało na tym, żeby zrobić się ją na poważnie, zrobić bardzo poważne zasady. Wzięliśmy sobie tak naprawdę, spisaliśmy wnioski z różnych społeczności, w których byliśmy, bo one wszystkie od siebie się bardzo różnią. Jedne są... Nazwami tylko są podobne. Tak, nazwy są takie same, ale jakby to...
Ale system jest zupełnie inny.
Co jest w środku, co jest inne. Na przykład MasterHub jest bardzo restrykcyjny. Inne społeczności są mniej restrykcyjne. Masz jakieś B&I, w których w ogóle jest Rodeo i co chcesz. Więc u nas postawiliśmy jednak, że chcemy zrobić autentycznie, czyli wspólnie z naszym podcastem, bez żadnego pierdolola tam dookoła, tylko już jak robimy, to robimy. Twarda weryfikacja ludzi, zasady i jakość. Ja jestem takim freakiem, że jak się w coś kręcą, to na poważnie. Dla mnie, z czego Dawid się często śmieje, na przykład gasro to jest ważna rzecz, nie? I ja sobie obiecałem, że u nas podgrzewaczy nie będzie na eventach, bo po prostu dla mnie to jest niedopuszczalne. Oczywiście pewnie kiedyś to się w końcu wydarzy, bo po prostu nie będzie innej możliwości na miejscu, ale zazwyczaj stawiamy na bardzo jakościowe eventy, jedzenie, miejsca, przeżycia, bo jeździmy w różne fajne miejsca. Tak jakby nasz cały końców społeczności to jest taki kolektyw wiedzy i kolektyw kontaktów. I dookoła tego rozbudowaliśmy to tak, że dzisiaj w PB Clubie mamy Spotlighty, które są raz na kwartał i to są takie spotkania fizyczne, nie, gdzie faktycznie się zjeżdżamy w jedno miejsce, mamy wtedy panele, na które zapraszamy gości albo często też są tu ludzie z wewnątrz społeczności, czyli to jest taki bardziej, wiesz, że siedzimy sobie w trójkę i gadamy o konkretach. A że nasz styl jest raczej taki konkretny, no to tam wyjmujemy dużo mięsa na tych spotkaniach. Potem mamy część taką powiedzmy bardziej networkingową. Dookoła tego na przykład idziemy do, nie wiem, gwiazdkowej restauracji. Byliśmy w Nudze, w Nucie, jakby w wielu takich knajpeczkach. Idziemy na padla. Szukamy dużo wspólnych aktywności, żeby z jednej strony edukować się i rozwijać biznesowo, z drugiej też po prostu scalać tą grupę, żeby faktycznie ci ludzie byli ze sobą z życi. Oprócz spotlightów mamy też wyjazdy, które tam Dawid nazwał Tribe Vibes. Bardzo prosta nazwa do zapamiętania. I te wyjazdy są nieregularne i one bardziej są na zasadzie takiej, że ktoś zgłasza jakiś pomysł i wtedy po prostu to organizujemy. No i byliśmy tak na przykład na El Clasico Real Barcelona w Barcelonie na meczu. Trafił nam się ten epicki meczek, w którym Barcelona w zeszłym roku wygrała 4-2, tak? 4-2 chyba było. No nieważne. Jakby była Episkop, byliśmy w trzygwiazdkowej restauracji michelinowej, byliśmy, mieliśmy zabukowaną wizytę indywidualną dla naszego klubu w AP House'ie, czyli w tym Audemars Piguet House'ie w Barcelonie. Jakby na miejscu piliśmy mnóstwo kawy, specialty i tak dalej. Dla mnie jakby te detale są ważne, nie? Ja widziałem, Dla mnie popatrzenie, jak te osoby z naszej społeczności były w tej knajpie pierwszy raz w życiu, takiej trzygubiastkowej i oni przeżywali ten cały experience, szli za stresowani i byli tacy też jednocześnie podjarani, że wiesz, Daniel, a jak to będzie wyglądało, a czy to będzie tak, czy tamto? Mnie to jara. Mnie jara pokazywanie ludziom części swojego świata, w sensie swojego, to tak górnolotnie brzmi, ale tego co mnie jara, po prostu pokazywanie im swojej zajawki.
Kurde, to jest podobne do naszego podejścia. Nie mam pewności o takim poziomie, jak ty to wymieniłeś. Bardzo to jest inspirujące. Też mieliśmy turniej Padelka. Teraz mamy wspólnie akurat trekking, ale to jest coś, co mnie jara. My robimy sobie trekking. Mamy za dwa tygodnie event w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. I robimy sobie wspólny trekking i rozkminka na trekkingu. A za dwa tygodnie mamy wyścigi wspólne na Torze Modlnej z nauką jazdy, więc też jakiś taki ciekawy experience.
No my byliśmy całkiem niedawno na Silesii.
No tak, to jest podobny klimat.
Z porszakami jeździliśmy. Jakby tam cały czas coś się gotuje tak naprawdę. Teraz byliśmy, o to z tego jestem mega dumny, to mogę się pochwalić, że w lutym byliśmy, nie przepraszam, w marcu byliśmy w Miami. I pojechaliśmy na wyjazd ze społeczności, pojechało 15 osób.
Ale kto jest w tej społeczności waszej? Ja mam trochę problemy z tymi społecznościami, odbijając piłkę takimi szerokimi, bo za bardzo nie kumam, w jakich punktach styku ci osoby mogą sobie pomóc, mi mówię jakby eksperience, bo to jest co innego, ale z względem wiedzowym. W sensie, nie wiem, co wyzysczacie głównie na osoby z technologii, z szerokim biznesem. Jak widzę te społeczności takie, szerokie, gdzie ludzie mają sobie pomóc, no to to jest coś, co ja w końcu zrobiłem właśnie, że tylko Foundry Commerce, bo wtedy masz łatwiejsze i bliżej możesz sobie pomóc jeśli masz problematykę.
Do nas przychodzą ci, którzy przychodzą do ciebie, myślą, że jest za drogo i przychodzą do nas.
Do nas jeszcze raz, do nas przychodzą
ci, którzy przychodzą do ciebie i widzą, że ta społeczność jest za droga, więc przychodzą do nas.
Ale co to są founderzy e-commerce?
To jest technologia? Nie no, żartuję. Tak, wiesz, chciałem troszkę Cię wypuścić. Byłem ciekawy, czy tołygniesz, czy nie.
Nie no, może też tak być. Możesz tak powiedzieć w komentarzach, czy tak jest.
Mamy paru wspólnych członków, bo wiem, że są u Ciebie i są u nas, więc... Tak naprawdę ja się tutaj z tobą nie zgodzę. Z jednej strony intuicyjnie wydaje się, że jest tak jak mówisz, że lepiej jak są sfokusowani w jednej przestrzeni, bo wtedy bardziej się wymieniają tą wiedzą. I to na pewno jest korzystne i dobre, ale z kolei u nas masz tak, że jest trochę ludzi ze komersu, trochę ludzi z produkcji. trochę ludzi z softu i teraz dzięki temu, że oni są, tylko nie ma takich pojedynczych jednostek, nie? To powiedzmy, że mamy grubki w tym, grubki w tym i grubki w tym. I teraz te grubki wymieniają się wiedzą między sobą. I to naprawdę u nas działa fajnie, bo Gdyby to było tak, że byłaby pojedyncze osoby, to myślę, że to by nie udało się, nie? Że te pojedyncze osoby gdzieś tam ginęły, nie? Ale teraz mega fajnie się patrzy, jak osoby, które mają firmy produkcyjne, zderzają się z tymi, które mają na przykład e-commerce'y i zaczynają dyskutować, nie? O tym, jak wygląda, nie wiem, adsy. No bo na przykład produkcyjne mają dzisiaj problemy z pozyskiwaniem klientów, nie? I oni nagle wchodzą w inny świat. I dla nich ten boost taki początkowy jest bardzo duży, bo oni bardzo szybko łapią rzeczy, o których nie wiedzieli do tej pory. Poszerzające horyzonty.
Czyli jakby nie wchodzą w strefę geniuszu w danym jakby tematycznym. U mnie jest e-commerce tylko i wyłącznie. Znaczy, nie tylko i wyłącznie, bo tak mówię, e-commerce to na koniec dnia są operacje, logistyka, etc., etc. U nas też ma produkcję swoją. Tak, tak, tak, tak jak też my. Okej, ciekawe.
A z kolei masz jeszcze potem na przykład te bardziej techowe biznesy, które tak jak na przykład mój i ja prowadzą u nas w społeczności taki cykl Porozmawiajmy o ajaju. No i u nas robimy tak, że oprócz teorii robimy też faktyczne wdrożenia, więc ludzie wrzucają swoje problemy, no i my mamy tam razem z Pawłem, razem robimy rozwiązanie od razu tego problemu. No i teraz jeśli ludzie w produkcji siedzą i oni nie mają zielonego pojęcia, nie wiem, o ajaju, Nie mają czasu. Nie mają czasu, a wrzucają nam problem, no i my ten problem rozwiązujemy. Z drugiej strony, dzięki temu, że zbieramy gdzieś w grupce tych ludzi z firm produkcyjnych, no i na przykład mamy produkcję, która robi 500 milionów rocznie, a mamy taką, która robi tam, nie wiem, 50, no to ona między sobą łyka, nie? I my byliśmy na przykład na wyjeździe, gdzie zwiedzaliśmy tam, tą taką dużą fabrykę, nie? No i ci ludzie naturalnie się wiedzą, wymieniają, a z kolei ci, którzy są tylko w e-commerce'ie, to zaczynają szukać dla siebie szans, a może ja też powinienem mieć jakąś produkcję, a może... Może coś mi to pokaże. A z drugiej strony ten co ma e-commerce zrobił ostatnio webinar, bo mamy regularne webinare i pokazał od kulis jak wyglądała wizyta w Chinach i w Indiach. No bo pojechał do swoich firm, które mu produkują. No i pokazywał nam zdjęcia, filmy, opowiadał po co, dlaczego, jak to wygląda. No i ci, którzy mają produkcję też sobie z tego jakieś wnioski wyciągają swoje. Więc ja uważam, że pomimo, że to nie jest intuicyjne na pierwszy rzut oka, to tak działa.
Ale ty jednak masz, widzisz, tu mówisz tech, tu mówisz e-commerce, tu mówisz produkcja. Jak się popatrzysz na te społeczności, o których mówiliśmy, typu rodeo, to tam są wszyscy z różnych galaktyk, z różnych, nie wiem, pokoleń i jakby jest miszmasz, mam wrażenie, w tych takich społecznościach biznesowych, biznesowych.
No, przede wszystkim tutaj dzisiaj rośnie jak grzybów po deszczu i jest ich bardzo dużo, więc no ja uważam, że jeśli faktycznie tych, powiedzmy, grupek by nie było, tylko wpuszczalibyśmy dosłownie każdego i byłoby na maksa to zdywersyfikowane, no to ciężko byłoby wyciągnąć jakąś uniwersalną wartość, ale ja wiele razy słyszę od ludzi, Na przykład, nie wiem, ostatnio mieliśmy świetny webinar, pewnie bardziej w waszej tematyce. Związany z tym, no to w sumie mogę powiedzieć, znasz Karola Dziedzica? No to Karol zrobił sobie takie narzędzie. Tak, tak, widziałem. A propos kreatywnych nazw, które nazywa się B-D-O-S-kro-ka-ja, nie?
Widziałem, no, coś ze psami związanego.
No tak. No i a propos kolektywy wiedzy i kontaktów. Ktoś wrzucał u nas, kto ma e-commerce, info na slaku społeczności, że widział takie narzędzie i czy ktoś korzysta. No a z kolei ja znam Karola już z 10 lat, no to mówię, w sumie ja nie korzystałem, ale to czekaj, zrobię nowy webinar. No i 15 minut później miałem potwierdzony webinar tylko dla naszej społeczności z Karolem. A Karol jest dość mocnym praktykiem, więc efektywnie tydzień później widzieliśmy się na webinarze, gdzie Karol popodpinał do swojego narzędzia e-commerce'a naszych ludzi. No i stary, co tam się działo? Z trzy agencje to poleciały w trakcie spotkania, nie? Bo nagle się okazało, że jedyna, nie wiem, aktywność na koncie jednego z naszych członków przez miesiąc to było 15 razy zmiana nazwy kampanii.
Tak, ale to w sumie da się zrobić, wchodząc w historię zmian w Google Adsie, ale ogólnie narzędzie podpięcie inputów danych, no i ja na przykład teraz, to co ja sobie testuję na razie wewnętrznie, to mamy 8 albo 9 inputów danych wpiętych w naszego agenta e-commerce'owego i to jak on się łączy, chociażby na TIXie, Google Adsie, po naszym CRMie, po naszym narzędziu analitycznym, to jest po prostu... To jest niesamowite, jakie rzeczy tam powstają, hipotezy, jakich... Nawet nie chodzi o te kwestie ustawiania reklam, ale...
No to jest kosmos, ale wiesz, w sensie, bo sam wspomniałeś o tym, że ludzie nie mają czasu, nie? I teraz kogoś obchodzi to, żeby tak naprawdę napisać i zapytać, czy moja agencja daje dupy, czy nie. I to ich interesuje, nie?
W większości daje.
No właśnie. I ja na tym webinarze musiałem, bo ja mam specyficzne zdanie o agencjach i sam też mam Software House i jestem hejterem wielu Software House'ów, więc wiem, jak to wygląda. No i realistycznie, no nie mogłem wytrzymać na tym webinarze, bo po prostu, no stary, działy się takie akcje. Ktoś tam podpina, jedna osoba zgłosiła się na ochotnika, nie? Więc ona już wcześniej podała swoje dane i tak dalej. No i jak zobaczyli wszyscy inni, co się wydarzyło z tą pierwszą osobą, to mówią stary, a możesz coś moje podpiąć, a możesz coś moje. No i jak podpięliśmy konto drugiego, to w trakcie webinaru dzwoni do niego agencja, wiesz, on to mnie odbiera i piszą mu SMS-a. Widzieliśmy, że dałeś dostęp Karolowi do adsów, to z chęcią pogadamy o tym, co Karol wam powie, bo my mamy na to inne zdanie, nie? Gdzie jeszcze w ogóle nie doszło do żadnej rozmowy.
Tak, tak, tak. Ja dzisiaj w ogóle, jak nagrywałem podcast godzinę wcześniej, poruszaliśmy temat trochę agencji. Był u mnie Karol, który właśnie jest u mnie w społeczności od samego początku. Wróciłem na konsultacjach jeden na jeden. Bardzo fajny wzrost. Solo entrepreneur. Zrobił sobie teraz biznes, który mu rośnie, zaczynał na 300 tysiącach miesięcznie. W tym roku myślę, że 15 milionów mu pęknie. I poruszaliśmy temat agencji i myślę, że mamy podobne zdanie w temacie agencji. Ale to nie jest temat, z którym... Już tyle razy wałkowałem go, że jakby to jest...
Po to zabrałeś kanał z tego, co zrozumiałem, żeby właśnie mówić o tych rzeczach.
Tak, ale ja miałem jedno przesłanie. Mówiłem to przesłanie w tamtym podcaście. Po prostu... Czuję, że era klikaczy się kończy, naprawdę już teraz się kończy i jak ci specjaliści wszyscy, marketingowi, social mediowi nie zaczną wchodzić w analizę danych, wyciąganie jakichś wniosków, trochę szerzej dowiadywać się więcej o biznesie, a nie tylko i wyłącznie o tym, jaki jest ROAS w danej kampanii, to będzie kruchy ich los. I ja rekomendowałbym trochę poszerzyć horyzonty patrzenia, bo naprawdę Nie widzę świetlanej przyszłości.
Ja w pełni się zgadzam i szczerze nie mogę się doczekać.
Ja również. Dobrze, już ile o tych społecznościach można gadać? Chyba że masz jakieś podprogowe pytanie, chcesz podkręconą piłkę rzucić.
Podprogowe pytanie. No w sumie chciałem zapytać jak tobie idzie społeczność, po co ją stworzyłeś? Bo już ja odpowiedziałem, teraz mnie ciekawi jak to u ciebie wygląda.
To w ogóle jest tak, że przez społeczność, już bym powiedział, od kanału, bo to od tego bym zaczął, że no wyrzucenie z siebie rzeczy. Na początku miałem potem tą wizję, że chcę edukować innych, żeby uczyli się na moich błędach. Potem to w ogóle się przerodziło w co innego, co jest mega ciekawe. Nie wiem, czy to jeszcze masz tak samo, że Kanał to jest mój inkubator wiedzowy i tak naprawdę to, co mnie interesuje w życiu aktualnie, po prostu zapraszam gościa i rozmawiam. I ja się z tego mega dużo uczę, więc... I widzę też bardzo jeden negatywny aspekt kanału.
Negatywny.
Negatywny, że... Omyślałem o tym ostatnio swoją drogą, że ja przestałem bardzo wyczyszczać swój social live ze znajomymi. W sensie dopamina, która się wytwarza podczas nagrywania i po spotykanie cały czas jakichś ciekawych ludzi, którzy jakieś ciekawe rzeczy dowożą, są w jakimś poziomie w różnych aspektach życiowych, spowodowało, że Smalltalk ze znajomymi mój organizm tego w ogóle nie potrzebuje. Co jest mega ciekawe, zacząłem to rozkminiać z Klodem. W sensie, dlaczego tak jest? Po prostu wytworzyła się pewnego rodzaju dopamina w ciekawości, w nowościach. Wiesz, każdy gość w jakiś sposób coś ciekawego przekazuje. I tu jest negatywny aspekt.
To widzisz, to jest ciekawe, bo my na przykład ten... Ja uważam, że to nie do końca jest związane z samym kanałem, a po prostu z prowadzeniem biznesu. I to, co bardzo często widzę u przedsiębiorców, to, że dla nich po prostu stare relacje często się wygaszają bardzo szybko, zwłaszcza jeśli szybko rośniesz w biznesie, nie? Bo nagle budzisz się w świecie, w którym nikt się nie rozumie. I właściwie to, dlaczego też tak bardzo ludzie nas namawiali, żebyśmy zrobili tą społeczność, było związane z samotnością przedsiębiorców.
I tu przechodzimy do, dlaczego ja stworzyłem społeczność większą i mniejszą. Po pierwsze, bo chciałem poznać takich ludzi, być też bliżej nich. To jest jedna rzecz. Chociaż ja i tak tego kontaktu dużo miałem na podcaście. I to jest to, co ty powiedziałaś. Każda osoba, która do nas dołączyła, powiedziała, że ona jest samotna. Że jakby nie ma wśród znajomych, znajomych, którzy mają e-komersję, nie ma z kim porozmawiać. Jakby jest jakiś lekarz, prawnik wokół, ale nie ma nikogo, kto byłby jakby realnie Po pierwsze spędził trochę czas w fajnym towarzystwie, to jest bardzo podobny case jak u was, a po drugie też się dowiedział czegoś ciekawego, bo każdy na koniec dnia widzę, że ma jakieś takie zone of genius, ale nikt nie jest super szeroki, horyzontalny i wszystkiego nie wie, więc oni się wymieniają wiedzy, pomagają biznesowo sobie. i też są ludźmi, więc ta społeczność trochę znowu można powiedzieć egoistycznie, że zrobiłem ją na początku, bo chciałem dla siebie to, a tak naprawdę wartość płynie z tego, że ci ludzie się poznają i są fajne relacje się budują, więc trochę jak z podcastem, że na początku swoja intencja, a potem, a potem intencja ludzka.
Okej. No to ciekawe. U nas faktycznie jeszcze tak sobie teraz pomyślałem, jak o tym mówiłeś, że my mamy taką formułę brain drainów. To jest coś takiego, co sami sobie wymyśliliśmy i to polega właśnie na rozwiązywaniu różnych problemów. Stricte w teorii biznesowych, ale większość osób zgłasza życiowe, nie? Czyli ktoś na przykład wrzuca temat drugie dziecko, czy drugi biznes. No i teraz, z kim ty o tym masz na co dzień porozmawiać w życiu, jak nie masz takich znajomych? No nie masz z kim o tym pogadać, nie? A u nas mamy taką formułę, w której to mamy arbitrów, zgłaszają się chętni, no i słyszysz doświadczenia własne osoby, która ma, nie wiem, trójkę dzieci i jeden biznes. Masz takiego, co ma pięć biznesów i zero dzieci. No i każdy ci przedstawia swoją perspektywę i wyciągasz sobie z tego swoje wnioski, nie?
My w tematy życia nie wchodzimy.
O, to u nas sporo tego jest faktycznie.
A może członkowie wchodzą 1 na 1?
Nie wiem.
Wchodzimy w sumie w kuluarach na spotkaniach na żywo, ale tak, żebyśmy mieli merytorycznie. Ja dużo wchodzę w temat, bo to jest coś, co mnie z kolei bardzo ciekawi. Czyli w temat zdrowia psychicznego, mindsetu, takich praktyk oddechowych, longevity, to są takie rzeczy, które ja poruszam poza biznesem, bo sam je praktykuję, tak jak powiedziałaś, po prostu żyję tym, więc też przekazuję, staram się przekazywać kogoś ciekawą wiedzę tym naszym członkom.
Okej. A czemu dzisiaj? No bo tak jak sobie patrzę, no to masz kanał, masz ten biznes. W sumie za wiele o nim nie wiem, ale coś tam sobie poresearchowałem zanim przyszedłem. No i teraz odpalasz jeszcze drugi tire społeczności.
Zlunchowaliśmy go tydzień temu.
Dzisiaj było pierwsze spotkanie. Zastanawiam się, czemu dzisiaj na przykład nie skupisz się tylko na społeczności? No bo zakładam, że tak szczerze, no to to jest pewnie coś, co generuje ci najwięcej pieniędzy.
Tak, tak, tak. Czy nie trzeba więcej pieniędzy?
Ile masz dzisiaj członków?
W naszej społeczności e-commerce hub, chyba jest w ogóle 69.
69, okej. No to załóżmy 70.
69 i jeśli chodzi o liczby, już też, ale to już mówiłem o tym na odcinku, 60-70% jest, zostaje z nami dalej, dłużej.
Bo wy macie płatności miesięczną.
My mamy okres, w którym ktoś wchodzi na taką fazę członkowską na start półroczną.
Okej. Czyli to jest liczone po tym pół roku, tak?
Tak, po pół roku jakby, jest potem już na rok po prostu. Ja, będąc też w innej społeczności, zauważyłem, że często są takie zgniłe jabłka. I też nie wchodziliśmy po prostu w fazę roczną na samym starcie.
Takie były nasze... My poszliśmy w hardcore i zrobiliśmy miesięczne.
To tak jak chyba Franek robił też.
Tak? O, to nawet nie ojczy, że tak.
I dlaczego ja zajmuję się tylko społecznością biznesem?
Wiesz, jaki my prowadzimy kanał na YouTubie i wiesz, że lubimy sobie wyliczać i patrzeć na różne rzeczy. Więc to chyba, nie wiem, czy twoja wysokość składki to jest tajemnica, czy ty o tym mówisz otwarcie?
Ja akurat o tym publicznie nie mówię, bo to jest z naszym zespołem ustalone tak, że wszystko jest jakby, że ja nie chciałbym, żeby ktoś oceniał moją społeczność po cenie, tylko żeby po wartości i po tym, jak to wygląda w procesie kwalifikacyjnym. Więc jakby takie mam założenia odgórne.
Ale wiesz, jak świat wygląda, nie? I tak wszyscy gadają o cenach. Tak, tak, tak. Więc jak sobie przemnożysz liczbę członków razy składka, odajmiesz tą kosztę, no jakby ja mam społeczność, więc potrafię sobie to też łatwo zrobić i znam cyfry też innych społeczności, no to dzisiaj to chyba jest najbardziej rentowna rzecz.
Myślę, że społeczność i zbudowanie marki osobistej jest najbardziej rentowną rzeczą. Na pewno e-commerce jest mniej rentowny, bo więcej kosztów stałych. I no ogólnie jakby nie da się zrobić tam takiej rentowności.
Plus z tego co ja rozumiem, to to jest biznes rodzinny, nie?
To jest biznes, w którym mój rodzic to robił od 34 lat. Ja w 7-6 lat temu zrobiłem online od zera. W sensie wyrzucałem cały, zmieniłem schemat, bo mieliśmy B2B wcześniej. White label. Ja zrobiłem cały B2C.
Czyli covid, okej, dobra.
Jeszcze raz.
W covidzie to pewnie się zadziały, tak?
W 2019, tak. Więc trochę też, ja to też powtarzam, ślizgawka postpandemiczna nam pomogła. I no jakby ja za cały ten growth digital odpowiadałem, odpowiadam cały czas. I też o tym zresztą mówiłem w ostatnim odcinku, że jesteśmy w takim okresie, że mieliśmy trzy lata mega wzrostu i od dwóch lat, nie od półtora roku jesteśmy takim trochę plate, takie 8-10% wzrostu. Jest to powiązane z tym, że produkcja nie jest bardziej wydajna, ale też nie podejmuje nich takiej inicjatywy, żeby zrobić razy dwa, razy trzy, bo czuję, że ten kak po prostu byłby, kak do LTV nie byłby tak zadowalający, jak mógłby być, jak był kiedyś, nie? Więc jakby teraz jestem w takim momencie, w którym zastanawiam się, którą opcję podjąć, jeśli chodzi o nasz e-commerce, czy A
co to znaczy gigantyczny wzrost? Szczerze mówiąc, nawet nie patrzyłem, więc nie mam pojęcia.
Chodzi o to, że nasz biznes powstał i komersowy w dużej mierze na działaniach organicznych, czyli my robiliśmy dużo collabów z influencerami, czyli wysysaliśmy grupę odbiorców od influencerów, zasysaliśmy naszą bazę, nasze Instagramy, etc. I efektem tego jest to, że dzisiaj 60-65% sprzedaży jest z organika, czyli ze słowa brandowego, z directa, a paid odpowiada Paid to jest na poziomie, w tym miesiącu testowaliśmy, z 25-30 tysięcy miesięcznie, czyli więcej to ja wydaję markę osobistą miesięcznie na działania kontentowe, a revenue to jest tam na poziomie, w zależności od miesiąca, ale jest między 1,5-2, a w tam rekordowym miesiącu 4 miliony. Przed bardzo niskim koszciem marketingowym, Które miliony miesięcy? No to w rekordowym miesiącu. więc...
A rocznie to ile to jest?
Rocznie to jest czternaście i pół netto, albo piętnaście, no to rok nie pamiętam, coś takiego.
Okej. To tak z ciekawości zapytam, bo nie wiem, w sumie zaraz wyjdzie, że ci przyjąłem podcast. Ale fajnie, bo wiesz... Ciekawe, jeśli mówisz, że zaliczyliście gigantyczny wzrost, no to ile było w dziewiętnastym?
W dziewiętnastym, no to byliśmy na poziomie W ogóle był taki okres przez ostatnie lata firmy, że byliśmy, w sensie firma była na zero. W sensie, że taki spadł.
Ale przychody miały, nie?
Przychody miały, to było jakieś 6-7 milionów, coś takiego. ale była, nie była rentowna, w sensie model się wyczerpał w postaci weight label, więc trzeba było zrobić coś bardzo drastycznego i uciąć w takim razie w półtora roku cały model biznesowy, nie?
Okej. No bo wiesz, jak słyszę o biznesie, który jest 34 lat, no to szacunek, nie? No bo to... Że tyle przetrwał, nie? No, że przetrwał, też... Że jest produkcyjny. Że jest produkcyjny. Znam jakieś tam biznesy, które produkowały komponenty obuwnicze i takie rzeczy ze skóry i to wszystko padało.
Zasadniczo my jesteśmy jedyną firmą tak dużą i tak zaawansowaną technologicznie, jeśli chodzi o produkcję w Polsce. I przetrwaliśmy w dużej mierze przez to, że po prostu w dobrym momencie wyszliśmy w D2C. Jest jeszcze jedna taka firma, co robi dla kilku submarek, więc...
No dobra.
Dlaczego to robię? W sensie dalej do czego robię?
Bo chciałem nawiązać do tego, że wiesz, wciąż jakby to jest firma rodzinna. Sporo już takich filmów widziałem. Wiem z czym to się trochę je i plusy i minusy.
Z przyjemnymi rozmowami w niedzielę.
No właśnie.
Przy kotlecie sobowym.
To jest na pewno fantastyczne. Plus no jakby masz tam, nie wiem, ileś procent, nie? To nie jest twoja firma.
Tak, jesteśmy na równo wszyscy podzieleni.
No właśnie, więc teraz jeśli spojrzysz na jakiś tam procent tego e-commerce'u, który masz i spojrzysz na społeczność, no to to już nie wiesz, że to się wiesz.
Nie, w sensie ja bym to powiedział, że to nie tylko społeczność, bo tych streamów revenue, których jest kilka, no bo to są sponsorzy. Bo to są jakieś tam deale partnerskie, w których ktoś kupuje jakąś usługę CRO, no to jest to jakiś partnership. Dalej to jest społeczność. I czy coś jeszcze jest? A no i, no dobra, to jakieś są grosze, to są współpracy takie raz jedna w roku. Więc pytasz, czy to jest bardziej rentowne? No nie, w sensie, że marka osobista.
Pytam, czemu się na tym nie skupić, skoro sam zacząłeś na początku, że lubisz się skupiać na rzeczy.
Sam sobie to pytanie zadawałem jakiś czas temu, ale widzę dwie rzeczy. Po pierwsze, ja bardzo lubię testować. I dwa dni temu dołączyłem do takiej społeczności zamkniętej. z zagranicą, aby schakować paid adsy, bo czuję, że źle to jest robione. I dla mnie jakby e-commerce jest, ja sobie, to się prowadzę ten kanał w ten sposób, że testuję różne rzeczy, patrzę, które działają, które nie. Jest takim moim polem bitwy trochę. To, co się dowiaduję o podcastach, implementuję tutaj. I to jest bardzo mocno synergetycznie połączone. W sensie... Czyli testujesz sobie to w
swoim sklepie i potem sprzedajesz...
Patrzę, co zadziałało, co nie. Więc ja uważam, że na dwóch rzeczach... W sensie nie chciałem tu rozmawiać. Ja moim zdaniem na dwóch rzeczach jesteś w stanie się skupić, jeśli nie jesteś zaangażowany jakoś tak bardzo operacyjnie. Bo ja nie jestem w dwóch projektach zaangażowany poza nagrywaniem podcastów operacyjnie, tylko jest po prostu duży zespół, który gdzieś tam się tym zajmuje.
Ok, a jak duży, kto dzisiaj na przykład prowadzi społeczność, to jest?
Brentmana, w sensie jest w małym, małym zespole, społeczności której? Bo mamy dwie społeczności.
No właśnie.
Właśnie społeczność w Marce i...
Nie, nie, chodzi mi o tą społeczność Master Ecommerce Hub.
Ok.
No to ja jestem zespół?
Są dwie takie community product managerki, można powiedzieć, które jakby dbają o to. Ja strategicznie angażuję się w produkt, żeby go upiększać cały czas. Jest tam też Janek, general manager. Jest Jerry, marketing manager. Jest Łukasz, social media manager. Jest full time prawie montażysta od dwóch lat. Teraz szukam drugiego montażysty. i jest copywriter. O, to jest coś ciekawego, że ja wszystkie treści, które... Copywriter.
Tak, ja... Dedykowany do społeczności?
On jest podzielony pół na pół z DAGiem. W sensie część treści robi copywriterskich i do mojego newslettera tworzę tak, że ja nie lubię w ogóle siedzieć przy komputerze i pisać. Bardzo jakby jestem, jakby nie czuję tego typu pracy, więc ja używam jakiegoś whisper flowa i wszystko, co ma być w newsletterze, Przekopiowuję, w sensie mówię co ma być i kopiorajter poprawia z indystryktykiem, więc ja nie ogarniam w ogóle jakichś tam przecinków, takich rzeczy. Jak kiedyś pisałem satyry, to mi non stop ludzie mówili, że błąd za błędem, nie wiem co.
Tak, tak.
Więc w takiej strukturze to działa. No i część tego zespołu w ogóle trochę działa też czasami w dogłach projektowych. To jest w ogóle ekosystem koniec dnia taki dla mnie. I czuję, że jestem też takim momentem w ogóle, że tak jak zrobiliśmy duży boom z influencerami, z collabami, że jakby taki mocny brand marketing, to czuję, że za kilka miesięcy, jak sobie przetestuję coś, co aktualnie jest w fazie takiej projektowej, to że zhakuje paid adsy, w sensie, które są bardzo drogie w koszcie pozyskania i słabe bardzo jakościowo.
Teraz one w ogóle wzrosły jeszcze, nie?
37% w ogóle w fashion. Naszej kategorii dwadzieścia kilka, ale super drogo jest.
Właśnie widziałem, że tam pograj.
Więc dodatkowo dwie rzeczy mam, to ty masz dużo więcej.
A co wiesz, to takie trochę kokietowanie jest, no bo masz tak markę osobistą, co Instagrama ktoś ci prowadzi, w ogóle nie bierzesz w tym udziału?
Nie, nie, no Instagrama w postaci stories prowadzę, ale to wszystko, co jest na feedzie dodawane.
No to trzeba nagrać, to wszystko u ciebie ładnie wygląda, no to nie jest
takie... To jest słabo właśnie, to jest raczej coś, co ja bym chciał poprawić, ale to dobrze. Ale jest tego dużo.
Jest tego dużo. To zajmuje czas. Ja też nagrywam rzeczy, więc wiem, że one zajmują czas. Oczywiście, pewnie czym więcej tego robisz, tym idzie to płynniej, ale tak czy siak, jakikolwiek wycinek twojego życia to zabieram.
No ale na koniec, zobaczcie jaki. W sensie, no dobra, ja to w ogóle, system, byłem w zagranicznych mastermindach, po prostu wziąłem sobie system, który powoduje, że ja mało czasu poświęcam na to. Znaczy, wypuszczam treść i z jakiegoś tam jednego kolepki treści, powstaje dużo różnych treści, które to się redystrybuuje i tworzy. W sensie ja jestem, nie jest tak, że wpisuję w czat, a ja...
No to to z podcastu działa, nie?
Tak, z podcastu, z jakichś takich, no, z podcastu albo z moich, ja też mam taki weekly review, ja sobie siadam czasami, mówię, coś się w moim życiu wydarzyło, kogo spotkałem, coś ciekawego usłyszałem, mówię, o tym się musimy podzielić na newsletterze, to jest wartościowe, można byłoby, żebyśmy puścili w krótkich formach. Jakby team już sobie to przerabiał, piększa, daje karuzelę, etc. I w takim kontekście to działa.
Okej. No jakby wciąż wydaje mi się, tak jak słucham, że tych aktywności jest dużo. Dołożyłeś dopiero co nową, nowy tajer społeczności. Z tego co mówisz, to masz tam jakieś kole z tymi społecznościami. Tak, tak, tak. Jakieś pewnie, nie wiem, webinary, jakieś rzeczy, aktywności. No jest tego sporo, nie?
Ale ja mam dużo czasu w ciągu dnia.
Czyli jak w DAG-u łączysz to czym się zajmujesz w DAG-u?
Rozkminiam. No nie wiem, mi się urodziła miesiąc temu córeczka. Ja z nią spałem całe dnie.
To ja akurat widziałem komentarze, że tam, co ty wiesz o byciu razem po dwóch tygodniach.
Nie no, mi się trafił los na loterii na razie, że jest supergrzeczna. Nie wiem, jak będzie później, ale codziennie rano sobie siadam, spędzam z nią czas. Ona śpi, ja robię jakiś tam deep work. No jest to, jeżeli strukturalnie sobie to rozdzielisz, to jest tego dużo, ale ty masz tego dużo więcej, ponownie mówię.
No, tylko ja teraz jestem w procesie koszenia trawnika i pozbywam się rzeczy, nie? Więc na przykład tak jak też nigdy, gdzie tego w sumie nie mówiłem nawet u siebie w podcaście, ale z tej spółki energetycznej zrezygnowałem.
Biznesowy Poliglamisa to był taki w ogóle tytuł.
No Maciek sobie wymyślił.
No dobra, ale jak sobie to, jak sobie poczytałem o tych firmach, tak chciałem się dowiedzieć w ogóle co to za firmy są, no bo mnie jakoś super, nie byłem przygotowany wcześniej. No to jest tego dużo więcej niż u mnie. Ja właśnie, to jest temat, który chciałem poruszyć, bo u mnie uważam, że jest nie single focus, ale double focus, a u ciebie jest tego dużo więcej. I nagrywasz dwa razy w tygodniu odcinki, a ja tylko raz.
Ale wiesz, ja nagrywam zdalnie, więc u nas to zajmuje...
Ja trzy lata od studia mieszkam.
No spoko. No ale tak, ja na pewno jestem pracoholikiem, to nie jest żadna tajemnica, bo wspominałem o tym Maśka. No załóżmy, mój taki standardowy dzień, kiedy faktycznie nie mam wyjazdów i rzeczy jest taki, że wstaję sobie o ósmej, pracuję do 17.00-18.00 idę na siłownię, wracam do domu, zaliczam spacer z psem, z partnerką, a potem siadam sobie tak około 20.00 do kompa, czasami 21.00 i siedzę do drugiej. I to jest mój taki tryb, powiedzmy, codzienny, nie? Chyba, że mam wyjazdy, których też mam nie najmniej, no to często nadgarniam sobie weekendy. Dla mnie w ogóle ja w życiu nie mam czegoś takiego jak tydzień roboczy i weekend, nie? Dla mnie to się rozlewa. Jak mam coś do załatwienia we wtorek, no to załatwiam to we wtorek. jak muszę popracować w sobotę, no to pracuję w sobotę. Nie mam dziecka, więc nie mam takich zobowiązań i trochę moja partnerka jest już przyzwyczajona do tego, że pracuję dużo.
A po co?
Intensywnie. Widzisz, Maciek mnie już kiedyś o to pytał i też nie do końca potrafiłem mu odpowiedzieć. No u mnie to wynika z potrzeby pracy. Jak się czymś zajaram, to po prostu topię się w tym na maksa, nie? I jak mam jakiś temat pracowy, który mi się spodoba, no to przepadam w tym, nie? Tak jak na przykład, nie wiem, oczywiście kiedyś byłem programistą, jestem osobą techniczną, więc jak przyszedł Ajaj, no to to sporo siedzę w tym ajaju, robię u nas w społeczności ten cały cykl ajajowy, konsultuję rzecz firmą o ajaju, chociażby twoim członkom społeczności też mi się zdarza, bo się przycinamy dość często. No i jakby przypadłem w ajaju, jak mam swoją aplikację piłkarską, no to tam poleciałem za jajem tak, żeby jak najwięcej rzeczy się robiło automatycznie. Z racji tego, że to jest mała firma, startup, który praktycznie nie zarabia, bo jak wspomniałem, z monetyzacją jest ciężko. no to tam musieliśmy zoptymalizować wszystko, żeby jak najmniej płacić ludziom, nie? W sensie, żeby nie było potrzeby zatrudniania ludzi, więc u nas na przykład cała aplikacja mobilna się pisze, a ja ją sama dzisiaj już, nie? Aplikacja webowa też się pisze, a ja ją już sama. Zaraz dorzucimy do tego ostatnią część, tam powiedzmy dookoła backendową i to będzie już taki samograj działający.
A co by się stało, gdyby dzisiaj usunąć z twojego życia pracę?
No... Chyba się nie da, wiesz? Ja zastanawiałem się nad tym dość dużo. Kiedyś w ogóle miałem takie założenie, że do czterdziestki będę pracował, a na czterdziestkę idę na emeryturę. Dzisiaj mam trzydzieści trzy lata, za chwilę trzydzieści cztery.
Czyli dziewięć... Dziewięć dwóch. Okej, czyli cztery jestem.
I miałem założenie, że do czterdziestki, jak na czterdziestkę, to już będę robił w życiu tylko rzeczy, które chcę, nie? Taki miałem górnolotny pomysł. No i Maciek w podcaście mnie zapytał, a czym to się różni od tego, co robisz dzisiaj, bo według mnie robisz rzeczy, które chcesz. No i zrozumiałem wtedy, że trochę mi popsuł plan na życie. Teraz musiałem to na nowo sobie zdefiniować. A dwa, że ja nie umiem nie pracować. Ja dzisiaj nie mam na to jeszcze pomysłu. Wiem, że muszę ten problem rozwiązać, że jest, tak jak wspomniałem, to związane u mnie na pewno z pracoholizmem i taką potrzebą... Właśnie potrzebą czego?
Bo to jest... W sensie miałem kiedyś podobnie, dlatego do tego dopytuję, nie?
No to jest ciekawe, bo kiedyś...
Czy praca jest najciekawszym zajęciem w życiu dla ciebie?
Nie, bo bardzo ciekawą jest właśnie podróżowanie.
To można łączyć.
Gastro i tak dalej. No i ja to łączę, bo ja na przykład często wyjeżdżam i często słyszę od ludzi, że no ale ty tyle wyjeżdżasz, to wcale tak dużo nie pracujesz, to niemożliwe. Tylko realia są takie, że ja łączę te rzeczy. Często wyjeżdżam i sobie Jedziemy z ziomkami na weekend gdzieś, czy tam na dłuższy weekend, a ja wracam do pokoju i jeszcze sobie coś tam doklikam, żeby było zrobione. Nie wiem do końca z czego to wynika. Mam takie poczucie, że muszę robić rzeczy, póki mam na nie siła i chęci. I po prostu jak czuję, oczywiście mam sinusoidę w życiu. Mam momenty, kiedy mi się bardziej chce, albo kiedy mi się mniej chce. To też działało u mnie tak w firmach. Na przykład W czasach COVID-u mieliśmy bardzo duży kryzys w software house'ie, taki, że spadliśmy praktycznie do trzech osób w firmy. No i ja wtedy zakasałem rękawy i wziąłem na siebie wszystkie projekty. I zacząłem robić projekty znowu u klientów, których już wcześniej nie robiłem. Zszedłem do takiej pracy, wiesz, codziennej przy kodzie i tak dalej. No i jakby miałem potrzebę silną, żeby to odbudować. No i potem to odbudowałem. Oczywiście odcierpiałem to mocno w psychice. No i potem miałem taki moment, że powiedziałem wspólnikowi, słuchaj, jakby zajechałem się na maksa, muszę się odsunąć. Jakby mamy już dzisiaj stabilny biznes, on jest dość powtarzalny. Więc ja się z pracy operacyjnej odsuwam, jakby zostaję z tobą na daily, załóżmy na weekly update'ach, jakby pomagam ci strategicznie. Jak trzeba coś skonsultować klientowi, to spoko, ale reszty nie robię, bo muszę od tego odpocząć, bo inaczej mnie, ja się po prostu wypalę za trzy miesiące. Okej.
A to koszenie trawników, jak już przy nim jesteśmy.
Koszenie trawników.
Powiązane jest z tym, że, no właśnie, może budowanie społeczności ma wyższą rentowność?
U nas chyba nie, bo nasza społeczność jest, ponad trzy razy tańsza niż twoja, więc nie jest taka rentowna.
No.
Ale na pewno jest to coś, co daje mi bardzo dużo satysfakcji w życiu, bo ja mam taką usilną potrzebę dzielenia się wiedzą, pomagania ludziom. Nie wiem, z czego to do końca wynika. Często po dupie za to mocno dostaję, bo komuś pomagam i jakby to działa na moją niekorzyść, ale ja się po prostu spełniam w tej społeczności na maksa, nie? Tak też jak mówiłem wcześniej o tym, że nie wiem, jedziemy gdzieś na wyjazd, pokazuję ludziom trochę rzeczy, o których nie wiedzą, albo wiesz, nie mieli z nimi styczności, to mnie to po prostu cieszy. Jak ja, jak ja na przykład połączę w społeczności dwie osoby i widzę, że oni sobie pomagają nawzajem i nie wiem, wychodzi z tego coś super, no to kurwa najlepszy dzień w życiu, nie?
To jest, to jest uczucie, które jest... Kiedyś myślałem, że jak będę pikoł za sprzedażą, tam będą słupki w e-commerce i szły do góry, to jest super, ale jak ktoś albo czegoś się dowie, albo gdzieś pyknie mu lampkę, albo właśnie połączy, to, to, to, to jest, to polecam każdemu to uczucie.
No więc jakby ja na pewno, a propos koszenia drewników, to na pewno to wynika z tego, że chcę jeszcze bardziej się zaangażować w tą społeczność i po prostu nie mam na wszystko czasu. Plus zrobiłem sobie w ramach dbania o swój dobrostan trochę analizy w przyszłość, czym chcę się zajmować, czym nie chcę. No i miałem tą spółkę energetyczną, która robiła data science w energetyce. No i wszyscy mi mówili, stary, to jest taki zajebisty biznes, ja bym to z chęcią zainwestował, w ogóle to teraz wszyscy robią data science, jaja w energetyce, to jest takie przyszłościowe, bla, bla, bla. I ja się z tym zgadzam, to był zajebisty pomysł, to był naprawdę dobry timing, tam się wszystko w teorii zgadzało, my mieliśmy doświadczenie w energetyce, wspólniki od energetyki i tak dalej. Zrobiliśmy projekt dla energii, zrobiliśmy projekt dla EDP z Portugalii i ja Zdałem sobie sprawę, zrobiłem uczciwy rachunek sumienia i zdałem sobie sprawę, że ja nie chcę żyć w tym trybie już, bo to jest tryb związany pracy z wielką korporacją. Jeszcze w Polsce to są wszystko spółki Skarbu Państwa, gdzie nie ma żadnego wpływu na dynamikę ich pracy. My czekaliśmy ostatnio sześć miesięcy na odbiór projektu. gdzie jesteś w zawieszeniu, nie? Masz koszty stałe, wiesz, jak to wygląda, a tu z drugiej strony klient ci nie płaci i przez sześć miesięcy przepycha się politykom wewnętrznym, czy on chce odebrać projekt, czy nie chce, nie? I mnie to kosztowało tak dużo nerwów i frustracji, że pomyślałem sobie, spoko, nawet jeśli z tej firmy da radę zrobić coś wielkiego, to czy ja chcę poświęcić następne parę lat swojego życia, żeby się zajechać i wyglądać jak większość moich znajomych po konsultingu i usługach, takiego typu, nie chcę. I dlatego wstałem od stołu i wyciąłem to ostatnio ze swojego portfolio i już się tym nie zajmuję. Po prostu zostawiłem to wspólniku.
Czyli się docelował w mniejszą ilość projektów.
Tak, więc chcę to kosić i uważam, że jest coś w tym, co wszyscy powtarzają, że trzeba się fokusować i dzisiaj pomimo, że mam non stop dużo propozycji robienia różnych rzeczy, bo to jest taki benefit tego, że jak jesteś osobą technologiczną i są czasy ajaja, to każdy chce, jesteś tą, wiesz, tak.
No a poza tym jak budujesz podcast, ci ludzie napływają, społeczność, więc tych opcji jest mnóstwo zawsze.
Tak, więc jakby tych opcji jest naprawdę dużo, ale teraz już sobie obiecałem, że z racji tego, że wiem, że jak w coś dołączę, to muszę się w to zaangażować, to już nie dołączam. Po prostu odrzucam wszystko i skupię się na społeczności. Zrobiłem sobie taką tabelkę plusy, minusy, wszystkie biznesy i wyszło mi na to, że faktycznie ta społeczność i ten podcast to jest coś takiego w życiu, co nie ma dzisiaj minusów dla mnie.
No ten, u mnie ten social life się odciął trochę, nie?
No tak, ale ja już byłem w tym kryzysie dość długo, w sensie, też nie wiem jak to u ciebie wygląda, każdy ma swoją sytuację, ty jesteś z firmy, w sensie z rodziny, w której rodzice mieli biznes, nie? Czyli...
Całe życie tak.
Tak, a ja jestem z życia, gdzie rodzice powiedzmy mieli biznes, ale mieli sklep na bozarku, więc to niewiele jest związane z biznesem tak naprawdę, nie obrażając sklepików, ale i mi rodzice całe życie powtarzali, stary, idź do korporacji, to będziesz miał stabilne życie, to jest jedyna droga słuszna w życiu.
A ty odwrotność, nie?
Tak, ja to wszystko wyrzuciłem, było wiele konfliktów przez to rodzinnych, bo ja byłem tą taką, wiesz, nadzieją, że pójdzie do tej korporacji informatyka i będzie super, ale to się nie udało i teraz ja widzę, że w tej Tak naprawdę pierwszy raz mam taki moment, że jak coś robię biznesowo, to u mnie to nie ma tych minusów, a tych znajomych, o których wspominałaś, to część znajomych ze mną została, a część już dawno odpadła, bo ja zacząłem biznes jak miałem 22 lata. Dzisiaj mam prawie 34, więc już po drodze miałem ten etap taki smutny, w którym nagle nie masz o czym gadać i tak dalej. No i dzisiaj przetasowałem dość sporo znajomych.
Ja miałem 15 lat. O.
Kiedy, jak przetasowałeś, tak?
Nie, nie, tak, odciąłem się od wszystkich, siedziałem i granitowałem od 15 roku życia. Nie, kiedy zacząłem robić jakieś takie różne biznesiki.
O.
W sensie ja zaczynałem od imprez, były takie momenty sprzedaży biletów, imprez licealnych, ogarniania takich rzeczy. Ja od tego zaczynałem i gdzieś tam, potem byłem DJ-em od, jak miałem 16 lat. W ogóle wywodziłem się z czego innego. Naprawdę do biznesu rodzinnego przyszedłem w wieku dwudziestu sześciu, dwudziestu siedmiu, dwudziestu siedmiu lat, kiedy stwierdziłem, że jakby w tym segmencie, w którym chciałem, czyli bycia DJ-em, zagrałem we wszystkich klubach, bycia menadżerem we wszystkich klubach, które mnie interesowały, doszedłem do sufitu i po prostu odcinam to życie z dnia na dzień. Więc tak miałem story wcześniejsze.
No to ciekawe. I zobacz. I teraz przyszedłbyś do naszej społeczności i byś powiedział, kurde, tam nie ma ludzi, w sensie tam nie tylko są ludzie z e-commerce'u, ale z kolei w sekundę ci znajdę gościa, który, to taka ciekawa dygresja, jest też z firmy rodzinnej i był DJ-em. I nagle się okazuje, że kurcze, niby zupełnie coś innego, a jednak można znaleźć podobieństwo.
Cieszę się w ogóle, że taki był plan przynajmniej, tam poruszyć temat w ogóle, którego nigdy nie poruszałem na podcasie, w ogóle sprzedaży biznesów i komersu. Super, że z nim pogadaliśmy. Możecie dać znać, jak ten temat wszedł wam. Ale zobaczymy, uboczno mi się będzie zgadzał. Godzina dwadzieścia cztery. To jest godzina dwadzieścia cztery. Ja też, słuchaj, rekomenduję.
Ja myślałem, że my to w godzinkę strzelimy.
No widzisz? Idziemy po trzy godziny, żeby Watch Time był jak najwyższy. Jest szansa, że np. nie wiem, czy wyrazicie zgodę, ale zapraszam was serdecznie. Jest nowa opcja na YouTubie, współtwórca.
O, ja się strasznie boję tej opcji.
Ale wiesz, ta opcja, ja już robiłem ją z dwoma, trzema podcastami. Ona jest świetna z dwóch względów. Po pierwsze, jeśli ja na przykład wypuszczę podcast i was zaproszę i wy z uśmiechem klepniecie to, to to się nie wyświetli u was na profilu, tylko wyświetli się części waszych odbiorców. I to łapie super zasięgi, ten film, bo dostaje podwójny boost z dwóch kanałów. A jak ten film trwa już półtorej godziny, to w ogóle może być świetny wynik. A czemu się boisz?
Wiesz co, ja w ogóle mam takie defensywne podejście do YouTube'a i boję się tych dziwnych feature'ów, które wypuszczają. I kiedyś Maciek chciał, żebyśmy tak połączyli nasze odcinki. Jak nie wiesz, kto, no wróćmy do tego psucia sobie algorytmu, nie? Jak nie wiesz, kto jest w subskrybentach drugiego kanału, no to trochę zapraszasz i nie wiesz kogo.
No nie wiesz, ja ci trochę powiedziałem. No dobrze, to będzie zależało do ciebie. Chyba, że będzie stoławek pod tym filmem, to musicie, musicie zaraz współtwórcę.
Ja mam ten komfort, że zawsze mogę powiedzieć, że Dawid się nie zgodził. No i super. I wtedy...
A ja nie puszuję w ogóle, tylko
wiesz... I ja jestem wtedy okej i wszystko jest na Dawida i to jest super. Ale słuchaj, zanim zakończymy, ja muszę jeszcze powiedzieć jedną rzecz. Muszę zrobić autoreklamę. Mogę?
To i tak nie ratować do godziny 3, możesz mówić co chcesz.
Nie, żartuję, bo kiedy wyjdzie ten odcinek?
A kiedy byś chciał? Możesz wskazać specjalną datę.
Nie, właśnie jest, ale to myślę, że się wyrobimy, bo 17 października. Zapraszamy wszystkich i ciebie również. Może przyjdziesz i zobaczysz trochę naszego świata na podcast na żywo.
Widziałem to, w sensie widziałem wpis na LinkedIn i mówię, kurde ukradli mi pomysł, też chciałem to zrobić tylko tydzień wcześniej.
A to my już zrobiliśmy jeden i teraz zrobimy drugi.
Bardzo mi się podoba ta formuła.
Kurczę, z tobą trzeba uważać, bo ty nazwy kradniesz, pomysły kradniesz.
Nazwy kradnę, ja już tu wiesz, zapisałem aktywności, które macie, więc wiesz, żebyś zaraz nie zobaczył. podobnych aktywności w mojej społeczności.
Znaczy, ja generalnie w tobie potrafię znaleźć odbicie wielu osób na rynku. Widać, że ty umiesz się dobrze uczyć i to jest komplement, to nie jest w negatywnym tego wydaniu. Tu, kurczę, tablet od negacza, tu coś tak, tu od tego, już nie będę mówił od kogo, ale...
Ale nie, dobra, jakby dawaj, może dobrze trafisz. Co widzisz od kogo? Bo na polskim rynku to ja bym aż tak nie szukał tych podobieństw, na amerykańskim jak najbardziej, ale to dawaj, rozwój.
Wiesz co, no ja na przykład widziałem ciekawą strategię u... Tylko dobra, poczekaj, chwilę, dokończę. 17 października podcast na żywo w Multikinie w Złotych Tarasach. Zapraszam serdecznie, mam nadzieję, że wpadniesz, przyciągniesz trochę swoich subskrybentów do nas.
Jak będzie kanał, jak będzie film współtworzony, to na pewno przyciągnę.
I słuchaj, ten event dla ciebie to jest jak za darmo. Bo on kosztuje 100 zł teraz w przedsprzedaży, a później będzie kosztował 150. I w cenie tego masz nasz panelik i dwa panele z gośćmi.
Ja już czytałem ten post, a nikt nie miał wcześniej, bo są to strategie zaplanowane.
My lubimy, jak świat płonie, więc zamiast robić konferencję za 1500 zł, to robimy za 150 zł i masz to samo. Więc zobaczymy, co się wydarzy.
Koncept mi się bardzo podoba.
A wracając do tego, no to... Damy
to na początku filmu, bo przecież to naprawdę nie dotrze do tego 1.28, to ta reklama naprawdę nie ma sensu.
A u nas docierają.
No ale ile procent dociera? Chyba tam 8 czy 10?
Zależy jaki odcinek.
No, ale to jest mała liczba osób, nie?
Mała, no.
Chyba watch time jest... Jaki u was jest średni watch time? 18 mhp czy 20 minut?
U nas jest chyba 24.
No to dobry, to dobry watch time.
No, ale ja na przykład widziałem taką strategię u Kuby Rozkosza. Nie wiem, czy on u ciebie był, czy nie był. Był.
Wczoraj rozmawiałem z Kubą.
O. Myślę w ogóle... U was też było.
Bardzo fajny odcinek.
Było, no, tylko się nie obejrzał za mocno, co mnie zdziwiło.
Ja tam mi się podobał ten odcinek. Ja też.
Więc zdziwiłem się, że się nie obejrzał, aczkolwiek w ogóle myślę, że to, że stworzyłeś społeczność dookoła e-commerce'u, to musi być trochę za drą wokół Kuby, bo moim zdaniem on miał super moment, żeby to zrobić.
Mówiłem mu to.
I ja nie rozumiem, czemu on tego nie zrobił. A teraz zaczął się dość pozytywnie wypowiadać o społecznościach ostatnio, bo ja go wciąż folluję i patrzę sobie, co tam robi ciekawego.
Ja mam ciekawą historię z tym związaną, bo on, miałem wrażenie, że ukrył przede mną stories. Nie widziałem od pół roku stories żadnych i wczoraj akurat z nim gadałem o jakiejś tam kwestii, polecam jakąś książkę dla dzieci i mówię mu, Kuba, ale tak w ogóle to nie widzę twoich stories, nie? A on mnie zobaczył. No i tam się okazało, że jakiś bug Instagrama, ale wczoraj gadaliśmy. No dobra, mówmy dalej.
No, ale na przykład Kuba widziałem super strategię, jak, bo też ja sobie analizowałem jego różne lejki, podejścia i tak dalej, no i on poszedł sobie na tam zagraniczne jakieś tam kurs, studia, nie pamiętam, z Harvardu a propos Ajaja. No i później jakby karmił swoich wszystkich odbiorców Ajajem, pokazywał, że robi ten kurs, budował swoje authority wśród swoich odbiorców a propos Ajaja. wsadzał zdjęcia z tych zajęć, pokazywał, kto tam jest, tam były same topki, więc to wszystko nakręcało już taką poczucie, że jesteś super ekspertem. No i potem wypuścił kurs. A potem zrobił ten biznes tam, ajaj coś tam, program. No i to był super lejek, nie? W sensie, chapeau bas, no bo zrobił to świetnie.
Storytellingowo super, tak.
Tak. No i teraz jak patrzę na twoje ruchy, jak dzisiaj wrzucasz na Instagrama, że jesteś w społecznościach, które są zagraniczne, kosztują 60 tysięcy miesięcznie.
65.
65.
Za trzy miesiące.
Nie chciałem ci ujmować.
Ale dziękuję.
Aha, czyli to za trzy miesiące, bo myślałem, że to miesięcznie.
Nie, to na trzy miesiące dostęp i 65 koła, no.
No więc widzę takie...
Podobieństwo z tym?
Podobieństwo, no.
Dlatego, że ja już społeczność zrobiłem inaczej. Ja do tej społeczności zagranicznej dołączyłem, bo obserwowałem tę osobę od dawna. Jak się nadarzyła okazja, że oni otwierają launch na takie 10-12 osób i jeszcze w ogóle w przyszłym miesiącu w tym samym kraju, co ja mogę z nimi spotkać, pogadać, a właśnie oni mają ten system zhakowania tego paid adsa, to to była moja determinacja.
Ja nie mówię, że tak nie było.
Ale że widzisz jakieś podobieństwo. Ale wiesz co? To nie jest pierwsza społeczność, z której dołączyłem. Byłem w trzech, chyba w czterech wcześniejszych, takich zagranicznych. No, można zaprosić polobieństwo, ale czy...
No bo to buduje jakieś autority, nie? Bo masz cały czas otwartą rekrutację, otworzyłeś drugi tajer, więc jakby to jest dość naturalny ruch. To nie jest z mojej strony krytyka, tylko bardziej... Ja uważam, że na przykład wyciążą. Fajnie, że to dostrzegasz.
W sensie jest to jakiś tam, jest to jakiś element, jest to pewnie jeden z elementów strategicznych u mnie, no.
Na pewno wyjmowanie sobie fajnych rzeczy od ludzi, które u nich działają, to jest bardzo dobra cecha i moim zdaniem tak wszyscy powinni działać, bo czemu nie?
Ja bym powiedział, że ja ogólnie wyjmuję. Jak budowałem Daga, to strategii miałem, że wyjmowałem ludzi z influencerów i dalej to robię i wszyscy są happy. Jak budowałem podcast, też dobrze to zauważyłeś, influencerki też się pojawiły, żeby trochę podbić pewnie kontekst podcastu, choć teraz tego już nie ma.
Podcast to format też znany od dużego kanału na YouTubie.
Jakiego?
Kto prowadzi duże wywiady na YouTubie, czy tam prowadzi? W studiu jakościowym.
Ale e-komersowo?
Nie, no e-komersowo nie, ale ogólnie format sam w sobie jest dość zbliżony do przygód.
W sensie mówisz o formacie rozmowy. No właśnie, ja na przykład uważam, że nie. Wiesz dlaczego? Bo tam jest tematyka bardzo szeroka. Uważam, że to jest w ogóle błąd, że tam jest w ogóle słabo chodzi z wyświetleniami ostatnio, tak jak widziałem.
No ostatnio tak. Jakby każdy widzi na YouTubie. To myślę, że to jest właśnie problem tej dużej bazy.
Że właśnie szerokie tematy powodują przyciąganie ludzi, którzy potem nie angażują się w twoje treści.
No to też szachowanie gośćmi jest. To z jednej strony jest pozytywne, no bo budujesz sobie dużo wyświetleń, jeśli na tym ci zależy, no ale z drugiej strony, wiesz, tak samo jak, nie wiem, zapraszasz, nie wiem, Jacka Walkiewicza, nie? No i on ci buduje boost mega.
Że fajnie?
Tylko subskrybenci to nie do końca twoja grupa docelowa.
Tak. No ale zobaczcie, na koniec dnia jestem jakimś praktykiem, mam swój biznes i zapraszam tylko, w sensie staram się zapraszać albo specjalistów e-commerce, trochę influencerek się też pojawiło, trochę osób, które mają swoje podcasty, to w sumie bardzo, to chyba tylko dwa były, ty i jeszcze był Paweł Leżoch z biznesu.
Pozdro, Paweł.
Cześć, Paweł. To nie mogę tak zawsze mieć, ale dobra. I founderów głównie zapraszam.
Okej.
Ale i komersowych, w sensie na koniec dnia.
Ja bardziej mówiłem o formacie.
Że jakieś inspo mogło być. Mnie się wydaje, że z tym, co widzisz na rynku, gdzieś tam inspirujesz się różnymi rzeczami. Ale jak miał powiedzieć, to raczej jakichś takich formatów, które mnie interesowały. Kiedyś tematycznie tak bardziej, bardzo inspirował mnie Steven, więc trochę bardziej wchodziłem w nie tematy biznesowe, bardziej życiowe ludzi. Z Frankiem takie podcasty nagrałem, H2.
Frank jest ciekawą personą.
No właśnie, co masz na myśli na temat Franka? Przegadamy tu wszystkich, wszystkich oznaczymy.
Nie, nie, musiałbym puścić, bo to wiesz.
Ale to człowiek chyba.
Wiesz co?
Co znaczy specyficzne?
No na przykład z jednej strony mówi o tym, że, to chyba nawet u ciebie było, że on, bo zwróciliśmy uwagę na to, że jest wszędzie w podcastach i że jest go dużo. Tak, tak. No i on mówi, że on nie bierze wszystkiego, tylko tam trochę, nie? A potem wchodzisz na YouTube'a i widzisz, że on tak, jak już idzie to do ośmiu podcastów naraz, potem nie idzie, potem znowu idzie, nie?
Takie trasy, no, koncertowe.
No takie trasy koncertowe trochę, nie? I... No nie wiem, na przykład ostatnio się zrobiła dość duża dyskusja na Linkedinie. Nie wiem, czy ci to minęło, czy nie.
Na tym Linkedinie jestem z tobą obecny, no, ale możesz powiedzieć mi.
Że był chyba u żurnalisty.
No i chyba tylko był.
No właśnie, bo nie byłem pewny, czy to chodziło o niego, czy o drugiego, ale był u żurnalisty. No i oczywiście wszyscy tam powiedzieli, że jak to możesz być u żurnalisty, że to nie wypada, bo awafery, bo coś tam. Tak, no bo ktoś tam napisał jakiś post i jakby Ja nie mam nic przeciwka temu, żeby iść do żurnalisty. Ja uważam, że żurnalista prowadzi świetne podcasty, tylko tam padło jedno pytanie. Zapłaciłeś czy nie? I czemu nie jest oznaczone, jeśli zapłaciłeś? No i Franek odpowiadał na to bardzo dookoła i nie odpowiedział nikomu, czy zapłacił czy nie. Ja uważam, że zapłacił, jak miałbym być szczery. Bo ciężko mi sobie wyobrazić scenariusz, w którym żurnalista, który robi podcasty dookoła życia i zaprasza celebrytów, zaprosi Franka, żeby do niego przyszedł i opowiadał o swojej aplikacji.
Ciekawy wątek, bo byłem z Frankiem na kolacji i pytałem, że mówił mi o tym, że idzie na tym podcast, ale właśnie nie wspomniał mi, czy to jest format płatny, czy nie, więc nie wiem.
A jeśli nie odpowiedział nikomu na pytanie, no to myślę, że tak mogło być, nie?
Dobra. Jeszcze jakąś inspirację dostrzegasz?
Twoją?
No bo już tablet, nazwa.
Nazwa, o nazwa to ważne.
Nazwa jest chyba najważniejsza.
Musiałbym się zastanowić, ale chyba tak z głowy to nic na szybko nie wymyślę, nie? Ale też mega mnie, bo też gadamy trochę o tych społecznościach, nie? To słuchałem sobie twojej rozmowy właśnie z Pawłem, który ma strefę firmową, biznes od początku. I tam mnie zafascynował wątek... Trochę ty
w podcastach słuchałeś, tu Franek, tu Paweł, coś tam wpadało.
Nie, a Franka to tak... Zgiba, zgiba. Tak, bo byłem ciekawy, czy był płatny odcinek, czy nie.
Aha, z Frankiem?
Tak.
Nie, no to zostaje jakby... Z Frankiem po prostu gdzieś tam mamy jakiś przelot komunikacyjny i nie było naprawdę żadnego płatnego odcinka z takim twórcą, który można powiedzieć jest znany.
No to ja tylko po to tam wszedłem, żeby zobaczyć. Byłem ciekawy. A, no i z tym Frankiem, z tym, o Jezu, z Pawłem rozmawialiście o tym, że dużo społeczności rośnie i dlaczego one rosną.
Tak.
I mam wrażenie, że nie skupiliście, że odpowiedź dlaczego to właśnie wynika z tego, że po prostu znałeś jakąś społeczność przedsiębiorców przed lożą Adriana?
No B&I-e.
No ale taką…
I.O. Poland chyba to się nazywa tak. Taką wyhajpowaną w internecie.
Zbudowaną dookoła youtuberów albo influencerów. W Polsce nie. No właśnie. No i ja uważam, że Adrian pokazał na rynku, że się da. i stworzył społeczność i ludzie zobaczyli, że na tym można zarabiać dobre pieniądze. Ja uważam, że dzisiaj społeczności rosną, bo ludzie uważają, że można na tym zarabiać łatwe i przyjemne pieniądze, a tak jak rozmawialiście z Pawłem, Jakby życie influencera nie jest łatwe, czy tam youtubera powiedzmy bardziej. I ciężko jest, znaczy ciężko, nieciężko, ale zarabianie na YouTubie to nie jest taka prosta sprawa, no bo z samego YouTube'a za dużo nie zarobisz, tam w tym odcinku Paweł o tym mówił wprost. więc musisz robić albo rozmowy sponsorowane, jeśli je oznaczasz, no to spoko i z tego można już jakieś pieniądze zarobić. No ale teraz każdy szuka innej możliwości. No jak pojawił się Adrian ze społecznością i ludzie zobaczyli, że można to robić, to moim zdaniem to jest przyczyna, dlaczego dzisiaj tak dużo tych społeczności rośnie, bo po prostu ludzie zobaczyli, że tak można i że można na tym zarobić dobre pieniądze.
Ja to patrzę też trochę z jednej perspektywy, że ja po prostu tego widzę dużo za granicą, I w Iwisty jeszcze zastrzegam, że to będzie rosło, bo w tej luce samotności, w tej luce jaja, to nie będzie podrabialne. Spotykanie się, doświadczanie fajnej rzeczy z innymi ludźmi.
No nie, z tej perspektywy na pewno, ale bo wy tam się w tej rozmowie skupiliście na tym, po co ludzie dołączają.
Ja z tej rodziny w ogóle jestem niezadowolony.
No, jakby ty zapytałeś, dlaczego one powstają, a skupiliście się, dlaczego ludzie dołączają. I ja się zgadzam z wami, że dołączają, bo czują samotność przedsiębiorców, bo jakby można razem robić fajne rzeczy i tak dalej. Jakby to było bardzo celne, tylko uważam, że przyczyna dlaczego one powstają jest taka, że to są fajne i dość łatwe pieniądze do zrobienia. I ja nie wierzę w to, że większość osób na rynku mówi, że W sensie, że oni naprawdę szczerze otwierają społeczności po to, żeby, że mają potrzebę edukowania ludzi, włączenia, rozwijania, nie? To fajnie brzmi, fajnie, super, ale większość osób tego nie robi w taki sposób. I ja potem wpadam na niektórych ludzi, którzy prowadzą społeczności, wypiją sobie trzy drinki i mówią, stary, z tych społeczności to można takie siano zarobić, nie?
A słuchasz sobie mnie dzisiaj. Zadajesz mi jakieś takie pytania. Tak jak ja czekałem. Nie zaprosiliście mnie do siebie, to zaprosiłem ciebie, żebyś mi zadał ciężkie pytania. To był mi framework. To jakie jest twoje odczucie? Jakby przepytałeś mnie o moim formacie. Popytałeś o mój biznes, o społeczność, po
co to robię, etc. Wiesz co, ja uważam, że zrobiłeś Zaplanowałeś sobie super strategię ogólnie, którą egzekwujesz i zrobiłeś fajne rzeczy. W sensie na przykład mnie zaskoczyło to, że rozwijasz podcast organicznie. Myślałem, że dopalasz, nie? W sensie ja nawet nie wiedziałem ile
on ma... Na takich żenujących wynikach jak dopala, to...
Nie, nie. Właśnie ja nawet nie wiedziałem ile jest wyświetleń. Tylko po prostu miałem takie poczucie, bo gdzieś mi śmigałeś czasami na Instagramie, więc wiedziałem, że masz jakiś tam podcast, jakieś shorty czasami i widziałem czy tam reelsy. I sobie myślałem, że pewnie dopalasz. No ale wszedłem i zobaczyłem, że nie dopalasz. I to było dla mnie pozytywnym, fajnym zaskoczeniem. No ale uważam, że bardzo szybko przybiłeś się do takiego poczucia eksperta od e-commerce'ów.
Dlaczego szybko?
A ile ci? No bo... A ile ci to realnie zajęło?
Zostanie ekspertem e-commerce?
W sensie, może nie do końca precyzyjnie to powiedziałem. Chodzi mi o to, że zbudowanie marki osobistej, nie?
Trwa lata. O co ci chodzi?
Słucham?
Że trwa lata.
Nie, że tobie to zajęło dość szybko.
No mega szybko. W sensie, że zbudowanie marki zajęło, no w sensie zostało dwa lata temu.
No.
Tam 5 stycznia dodałem pierwszy post. I jak patrzę sobie na tam osoby, które funkcjonują w tym świecie, no to mi zajęło to szybko. Ale ja widzę kilka powodów ku temu. Brak konkurencji jakichkolwiek.
No, jak Kuba chociażby.
Ale Kuba miał wcześniej zbudowaną markę osobistą i on zahaczył na temat e-commerce'u i... Pierwszy kurs. No pierwszy kurs, no ale on nigdy... Zobacz, jak na przykład Kuba buduje społeczność, to on buduje społeczność lifestylem. On nie buduje treściu merytoryczną. W sensie nie masz podcastów, nie masz postów, które jakby przekazują jakiś wycinek wiedzy o czymś etc. W sensie... A ja po prostu postawiłem na jakąś taką machinę tego, co ja robię w życiu, tylko rozprzestrzenioną, żeby ta informacja szła dość szeroko. Więc ja uważam, że to szybko zajęło, ale mi też szybko zajęło zbudowanie e-commerce'u. Więc jak bym miał to tak spuentować, to jest to spowodowane trzema elementami. Ciekawości i obsesji na punkcie tego growth'u. Dużo ilości różnych collabów, które po prostu przyspieszają Ci ten growth. I braku konkurencji takiej, jakby to powiedzieć, no dobra, masz Kuba, ale znasz kogoś jeszcze od e-commerce'u? Kto jakby dodaje jakieś treści, nie wiem, ma jakiś zasięg.
Nie śledzę tego za bardzo.
No bo nie ma takich ludzi.
Więc nie przychodzi mi nikt tak na szybko.
Więc jak jest sytuacja, w której jest w miarę pusty ocean, no za szybciej się przebijasz.
No tak, ale uważam, że zrobiłeś to, w sensie, bo to nie jest zarzut, to jest komplement. Uważam, że...
Ja tłumaczę, z czego to się bierze, z mojej perspektywy.
Zrobiłeś to bardzo fajnie, sprytnie i uważam, że też jakby wziąłeś części wspólne z różnych miejsc co do strategii działania i egzekwujesz, co super. Ale uważam, że też Masz w tym wszystkim, w swoim planie... Nie wiem, jak to powiedzieć, żeby to dobrze zabrzmiało.
Możesz powiedzieć tak, żeby to było, wiesz, pierwsze słowa na rolkę.
Może inaczej, jak wchodzę na twoją stronę, no to widzę, że pierwsze, co mi bije, czy tam, dobra, nie wiem w sumie, czy masz stronę, ale jak wszedłem na twój filmik, w którym pokazałeś swoją tajemnicę, jak budujesz wszystko, to pierwsze, co tam rzucało się w oczy, to wygenerowanie sprzedaży, tam, nie wiem, 80 milionów złotych.
Tak.
No i to...
Chodzi, że to jest jakby clickbaitowe?
Tak i to jest skumulowana wartość.
O której też powiedziałem.
Tak, ale większość osób nie wysłucha tego, nie?
To jest... Z początku?
No ja uważam, że nie, bo ja uważam, że to po prostu będzie powycinane kadrem, nie? I te plotki się roznoszą dość szybko w naszym świecie i to jest skuteczne działanie, ale... Jak ja spotkałem kiedyś przedsiębiorcę i byłem na spotkaniu jakiejś tam społeczności, nie? I on mi mówi, że no, ja to ten, tutaj działam w biznesie i wygenerowałem tam 100 milionów sprzedaży. Ja mówię, kurwa, zajebisty z ciebie przedsiębiorca jest. Co ty robisz? Kurde, sto bańk, stary. No, przez 20 lat.
Okej.
No i ja mówię...
A, że to, że to, że to jest jakby, okej, rozumiem, że... I on
mi kłamie, ale jednocześnie buduje stara się budować największego niż jest, nie?
Ale wiesz, jakby fajne, może to jest dobry argument, ale na koniec, jakbyś tak sobie pewnie był bliżej tych moich treści, ja często mówię, jaka jest ilość sprzedaży, nawet dzisiaj tam wróciłem, jaka jest u nas sprzedaż, no nie wiem, albo że na przykład w kwietniu była gorsza, że jakby nie, nie zamazuje tego, że ja robię 87 milionów rocznie. Ale po jednym filmie tak, pewnie można byłoby to tak zinterpretować z drugiej strony. Dobrze, że ten film się wyświetla i też ma dobre komentarze.
Ja uważam, że bez takiego działania ogólnie, bardzo ciężko byłoby zbudować markę osobistą w te dwa lata. Uważam, że to by było nawet niemożliwe. Byłbym w stanie się o to założyć. i uważam, że to zrobiłeś, to nie jest złe. Ja tego nie oceniam.
A wiesz, że to w ogóle, to jest taka ciekawostka, ta liczba, ona pierwszy raz pojawiała się akurat tydzień temu. Wcześniej w ogóle nie komunikowałem w ten sposób.
Tak?
Wcześniej komunikowałem, w sensie u mnie taki komunikat był, że ilość sprzedaży jaką mieliśmy w 2019, to było tam, nie wiem, 20 czy 15 sztuk miesięcznie i że ja sprzedajemy około 400 tysięcy sztuk rocznie, co w kumulacji tam, nie wiem, czterech lat daje, nie wiem, 150 czy tam ileś tysięcy sztuk. Więc to był, ja na tym komunikowałem. Całość jakby narracji była komunikowana, że jestem praktykiem, że sobie nie było nic, w sensie poza produkcją, ale to jest firma rodzinna, więc dobry fundament. Ja zawsze tak komunikowałem, że nie wyrosłem nagle i nie postawiłem fabryki z niczego i po prostu rozwinąłem kanał digitalowy i to jest jakby I to mi się wydaje, że ta narracja trochę jakby była po prostu ciekawa dla ludzi, że czy oni też są na poziomie tam na samym początku mniejszej sprzedaży.
No, w sensie to może, żeby to spełentować tak bardziej...
Ale fajnie, że to rozbieramy, czynniki pierwsze, ktoś zrozumie, dotrwa na pewno do godzina
47. żeby to spełniać może bardziej w taki pozytywny sposób. Znam wiele osób, które mają większy e-commerce od ciebie i jednocześnie traktują ciebie jako jakiś autorytet w tej przestrzeni.
To jest ciekawe, że też, ale wiesz do czego też tak jest? Ja widzę w społeczności, że dzisiaj tam dodaliśmy jakiś taki wideo z takim Sławkiem, którego pozdrawiam, z GMOT-a w ogóle. Tam on generuje około 120 milionów rocznie, nie rocznie. I w naszej grupie jest taka grupa, gdzie tam wszyscy, dużo ludzi większy ode mnie, w sensie jeśli chodzi o skalę. Tylko, że na koniec dnia Skala, nie ujmując nikomu, nie determinuje tego, jaki jest jakby skillset. W sensie, możesz mieć super wysoki koszyk, mega niską marżę, możesz sprzedawać meble za 4 tysiące i łatwo jest nabić 50 baniek, jak na przykład na meblach. I możesz to robić paid adsami i nie masz całej wiedzy, nie wiem, brandowo, retencyjno, etc., strategicznej. Więc... I to, co zauważyłem, troszkę ciekawostkę i nie mówię tu o swojej społeczności, tylko ogólnie, że jest mnóstwo osób, które mają te w duży wynik, słabą bardzo rentowność finalną i nie jest dużo zasób wiedzy takiej nowadays, bym to określił, w sensie, że organicznie porosły np. przez tam, nie wiem, 15-20 lat, więc mi jest mega...
A dzisiaj mają prawo.
Tak, mi jest mega miło, jak np. u nas są osoby w społeczności, w których ja mam mniejszy biznes i ona jakby gdzieś tam właśnie mówisz, traktuje jako autoryt albo coś ciekawi. Bo ja jestem w stanie przetestować coś, czego ja się nauczyłem za granicą, co przetestowałem u mnie, wyszło, nie wyszło i jestem w stanie im powiedzieć o jakiejś tam strategii. Więc chyba z tego się to bierze. Takie jest moje mniemanie.
I na pewno z budowy marki osobistej z podcastu. Jakby ja sam widzę po sobie... Ludzie
się postrzegają takiego, jakbyś miał nie znamy jaki zakres wiedzy, jak przegadałeś tam 100 rozmów.
My często gadamy z Dawidem otwarcie o tym też w naszym podcastie, że Dostajemy sporo takiego uznania społecznego, które jest zupełnie nieproporcjonalne do tego, co robimy i kim jesteśmy, nie?
Tak. To mam bardzo podobne. Nie mam raczej tak, że posiadałem rozumy, tylko Czasami jak ktoś się mnie coś pyta, ja widzę, że gość jest serio mega ogarnięty, a przez pryzmat tych treści, które są w internecie, to ludzie na jakiś tam pietestał czasami cię wnoszą, nie? To jest ciekawe w ogóle, takie psychologiczne zjawisko.
Ktoś mi w ogóle kiedyś powiedział taką rzecz, która mi utkwiła i zapadła w pamięci i pewnie też była jakimś tam kamyczkiem do zrobienia podcastu i udzielania się, że narzekaliśmy w jakiejś tam grupie podczas rozmowy, że ten jest jakimś tam fejkiem, a udziela się w internecie, ten też jest w wątpliwej jakości, a jakby wszyscy go słuchają, nie? I tak dalej. I rozmawialiśmy trochę, że to jest takie, kurczę, słabe i że tak nie powinno być. I wtedy jedna osoba w tej grupie była youtuberem z zasięgami i powiedziała nam, słuchajcie, tak naprawdę to jest wasza wina, a nie ich. Bo jeśli wy się na czymś znacie i nie macie odwagi i chęci, żeby wyjść do internetu i o tym rozmawiać, to ludzie będą słuchali tych, którzy się nie znają i udają, że się znają. I dopóki tacy ludzie jak wy, którzy się na czymś znają, nie wyjdą i nie zaczną mówić, to to się nie zmieni. I ja sobie naprawdę wtedy to wziąłem do serca.
Ale z tego się wzięła moja narracja, że się czułem oszukiwany przez agencję, które też również komunikują obec, żeby to wszystko najlepiej. Powód na powódka. Nie no, dobra, musimy to skończyć, bo ja jestem głodny w ogóle. Już się na mnie napisała Agatka, gdzie jestem. No więc słuchaj, super wyszła rozmowa o sprzedaży biznesu. Dziękuję ci bardzo. Myślę, że dużo ciekawych rzeczy. Obnażeniem jest szat. Scoring 1 do 10. Scamscoring, gdzie miło mi stawiasz. 1 to na maksa skamer, 10 to full legit biznesmen.
A jakby, wiesz co, ja z natury raczej nie oceniam ludzi, więc ucieknę od tej odpowiedzi.
Szczególnie na waszym kanale.
Szczególnie na twoim kanale, gdzie jestem gościem i jak zrobimy o tobie odcinek, to wiesz, to będzie co innego, ale... Sam się wystawiam. Ale mam nadzieję, że finalnie wyszło to dobrze. Mam nadzieję, że nie przyjąłem ci twojego podcastu, bo trochę dużo pytań ci zadałem, więc trochę się czuję, jakbym sam nagrywał swój odcinek.
Ale mi się podoba, nowa formuła.
Dobra, formuła. Gość przychodzi i idzie tam...
W sensie takich więcej odcinków, dajcie znać. Dzięki wielkie, do zobaczenia w kolejną niedzielę o 9. Dziękuję ci bardzo za wysłuchanie mojego odcinka. Jestem ciekawy, czy pojawiły ci się jakieś pytania. Jeśli tak, to to jest właśnie moment, w którym możesz napisać je w komentarzu. Chciałem cię także zachęcić do odwiedzenia mojej strony internetowej oskarlipiński.pl i zapisania się na newsletter. W każdą niedzielę o 9.00 wysyłam garść merytorycznych informacji o e-commerce i marketingu. Aha, jeszcze jedno, bardzo ważne. Napisz mi, jakie tematy są dla Ciebie interesujące, a może nagram odcinek o tym, co właśnie Cię trapi.
More from Oskar

Performance marketing w e-commerce 2026. Lekcje z budżetu 1 mld zł | Paweł Lewkowicz | Shoper

20-latkowie robią 420k miesięcznie, ale nie mają strategii? EcomScale Challenge #2

23 i 25 lat. 5,5mln zł rocznie. Jak zbudowali dropshipping od zera? | EcomScale Challenge #2







