Czy w 2026 Meta ADS mają jeszcze sens? (ekspert +15mln wydane w Meta)

W podcaście Oskar Lipiński rozmawia z Marcinem Grzeszczukiem – ekspertem, który wydał ponad 15 mln zł na Meta Ads – o aktualnym stanie i przyszłości reklam na platformie Meta w 2026 r. Dyskusja obejmuje praktyczne wyzwania e‑commerce: jak działa Master E‑Commerce Hub, kiedy i jak stosować kampanie Advantage+ Cold, pozyskiwanie autentycznych testimoniali, balans między kosztowną produkcją kreatywów a ich efektywnością, strategie wykluczania w kampaniach sprzedażowych, różnice w atrybucji (klik vs wyświetlenie) oraz rozbieżności pomiędzy deklarowanym ROAS a rzeczywistymi wynikami. Gość opisuje własny framework optymalizacji, rolę narzędzia Sublime w czyszczeniu danych i podkreśla potrzebę hipotez i mikro‑testów przed drastycznymi zmianami. Na koniec prowadzący zachęcają słuchaczy do zapisu na newsletter, podkreślają, że odcinek jest skierowany do zaawansowanych marketerów i zapowiadają kolejne spotkania w ramach Hubu.
Chapters
Ile wydałeś się łącznie w MetaAds?
15 milionów.
Fajnie. Kampania na konwersję, mówiłem, wow, to to się da dotrzeć do ludzi, którzy mogą kupić tu i teraz?
Dużo szybciej ktoś dokona konwersji na koncie, które ma 20 tysięcy, 25 tysięcy followersów, niż na koncie, które ma 700 tysiąc.
Wbijam szpilę, jak jest udana na to.
Musisz ten content dopasować pod swoją grupę decelową, czyli te posty, które wstawiasz, ten Instagram, który prowadzisz, musi być dla kogoś.
Czy ty uważasz, drogi Marcinie, że jest sens kupować kursy, jak ustalasz reklamy?
Media społecznościowe to jest trochę piaskownica, w której się bawisz na zaproszenie czyjeś, no nie? W każdej chwili możesz być wyproszony.
Ludzie chcą stworzyć sztuczne treści, typu 5 sposobów, jak zwiększyć sprzedaż dzięki Facebook Ads.
Pięć sposobów to jest jeszcze spoko. Najgorsze są moim zdaniem gotowe schematy. Skopiuj moje schematy, reklam. To tak jakbyś kopiuj w kraju i chciał biznes kopiować.
Powiem to, bo tego nie mówiłem wcześniej. To się wydaje intuicyjne, co robię od dawien dawna w marce osobistej, ale dopiero teraz jest to ustrukturyzowane w system. Problem numer jeden. Dowiedz się więcej o osobach, które spierają każdy mój odcinek. Shopper oferuje kompletny ekosystem usług w obszarach takich jak sprzedaż wielokanalowa, finanse, logistyka i marketing internetowy. Shopper oferuje 100% wsparcia sprzedaży online. Sam z niego korzystam jako marka DAK. GetResponse to polskie narzędzie do email marketingu i zarządzania kampaniami online. Za jego pomocą zautomatyzujesz komunikację marketingową w oparciu o zachowania i preferencje klientów. Dodatkowo wypromujesz i sprzedasz produkty dzięki pakietowi narzędzi e-commerce. Revolife to polska marka suplementów opartych na badaniach klinicznych. Znam QB, założyciela marki od lat i wiem jak bardzo dba o jakość. Sam sprawdziłem ich produkty i naprawdę czuć różnicę. Większość suplementów na rynku to marketing i ładne etykiety. Revolife robi to inaczej. Każdy skład jest czysty, bez wypełniaczy i oparty na nauce. Współpracują z Uniwersytetem Medycznym w Łodzi, a ich produkty są projektowane tak, żeby faktycznie działały. Paxi uprości Twoją logistykę w e-commerce w Europie. Odbiór swojego magazynu, szybkie dostawy do 23 krajów i lokalne adresy zwrotne. Mają własną sieć kurierską, a Ty jeden punkt kontaktu, otrzymując szybkie wsparcie i stałe standardy doręczeń. Automatycznie generuj listy przewozowe i śledź trasę przesyłek dzięki integracjom z popularnymi systemami e-commerce. Paxi.pl, porozmawiajmy o Twoich wysyłkach do Europy. Zawsze mnie to zastanawia, że tylko 20% osób, które ogląda moje podcasty, subskrybuje ten kanał. Reszta niestety tego nie robi. Więc zanim zaczniemy, mam do ciebie małą prośbę. Jeśli lubisz moje treści edukacyjne i chcesz, żeby podcasty się rozwijały i żebym z całym swoim zespołem mógł je z odcinka na odcinek polepszać, wystarczy, że klikniesz subskrybuj. To takie małe mikro wsparcie, które da mi motywację do dalszego działania. Zaczynamy kolejny odcinek. Podobno w pierwszej sekundzie trzeba od razu pokazać placement i przekierować ludzi na call to action. Moi drodzy słuchacze, w pierwszej sekundzie kieruję was do Mastery Commerce Hub-u bez wytłumaczenia czym ten produkt jest, co wam da, ale logo wam pokazuję, link jest w opisie, link jest również w przypiętym komentarzu. Nie mówię co to jest, jeśli chcecie dołączyć to dołączcie, jeśli nie chcecie to nie dołączajcie. A może Marcin? A może taka forma właśnie... Zobacz jak
ja ładnie kawę piję, też żeby sygnał było widać.
Link w opisie do Master Commerce Hubu, jeśli ktoś trafił przypadkowo, nie wie czym jest, jest przypięty i w komentarzu. A może właśnie taka forma reklamy jest taka, która się może przebić w tym całym... Być może. W tym całym takim dynamicznym świecie reklam w internecie.
Jaki ty piękny wstęp zrobiłeś. Jestem pod ogromnym wrażeniem.
Może dopojem jednak do tego, że ten Master E-Commerce Hub to jest w ogóle przestrzeń do właścicieli e-commerce, którzy nie zaczynają, ale którzy robią minimum milion obrotu miesięcznie. Pewnie trochę o tym powiemy, ale już ten wystarczająco minuta, piętnaście, albo nawet minuta placementu.
No raczej to nie jest produkt dla początkujących przedsiębiorców. Tam są, nie wiem jak to nazwać, ale chyba dobrym słowem będą zbyt górnolotne rzety. W sensie, żeby poukładać już ten biznes, jak on jest na pewnym etapie.
Ciekawe, czy taki wstęp, gdzie wolno od razu plackiem reklamy, czy odbije się na Watch Time tego odcinka. Miejmy nadzieję, że nie, bo tak naprawdę, moi drodzy, to oczywiście taki krótki test, po prostu test. Podepniamy pod tą temat, zobaczymy ile osób kliknęło.
Dobrze.
Słuchajcie, moi drodzy, witając się już tak, oczywiście Michał, drogi mój montażyście, montażysto, nie wycinamy tego, to taka specjalna dzisiaj forma. Dzisiaj, no tytuł w ogóle tego podcastu Nagrywając jeszcze nie wiemy, jaki będzie, ale jest jakiś na to pomysł. Ciekawe, czy on się taki potem pojawi. Czy powinniśmy korzystać z Facebook Ads? Znaczy z Meta Ads. I ja krótkie słowo wstępu. Dzisiaj, słuchajcie, ze mną jest Marcin. Marcin Grzeszczuk, z którym poznałem się na pierwszym kursie, jak robić reklamy. Kiedy to było?
Pięć, sześć lat temu?
Nie no, trochę więcej chyba. Sześć, siedem. Czy nie?
Może tak być.
Ogólnie byliśmy żółtodziobami.
Dajmy na potrzeby tej historii, że około 5-7. Byliśmy jeszcze tacy nieopierzeńcami, trochę nieopierzeńcami. Ja startowałem z reklamami, już gdzieś tam kilka miesięcy miałem doświadczenia. Ty chyba startowałeś wtedy ze swoją marką.
Tak, to były jakieś początki. No i przez... Wtedy się poznaliśmy, uczyliśmy się, jak w ogóle ustawiać kampanię na konwersję, czym to w ogóle jest i prowadził to Albert Radomski, który, mam nadzieję, że tego słucha i uczył nas w ramach szkolenia Tigersów, nie?
Tak, z Pauliną razem.
Pamiętam, że jak wtedy się dowiedziałem, że jest taka kampania na konwersje, mówiłem, wow, to to się da dotrzeć do ludzi, którzy mogą kupić tu i teraz?
No tak, ja już wiedziałem o tym, ale na przykład pojechałem z potrzebami bardziej technicznymi. W sensie piksel coś tam nie działał, coś tam z katalogiem było nie tak i takich rzeczy wtedy potrzebowałem.
No więc, moi drodzy, tematem przewodnim dzisiejszej rozmowy będzie nasza romantyczna przygoda z reklamami, która trwa już kilka lat.
Od tamtej pory de facto, tak.
Gdzieś tam zawsze ten taki paluszek w reklamach się twój pojawiał w dagu. Wielokrotnie było to moje emocjonalne, wyłączamy, wyłączamy, to nie działa, to działa. I ja bym chciał, żebyście wy na samym początku podcastu wiedzieli, co my cię poruszymy. Bo my powiemy też trochę o największych błędach. Ja postawię trochę hipotez na gorąco, które wysłałem ci godzinę temu i nawet nie miałeś czasu się z nimi zapoznać, ale podyskutujemy sobie. Ogólnie jeśli robicie e-commerce i robicie reklamy w Facebook Ads, to na pewno nie będzie przewodnik po tym, jak wyklikać reklamę. To będzie podzielenie się naszymi wnioskami, moimi na bazie Daga i innych klientów, no ale ty też prowadzisz wiele klientów, którzy przychodzą ode mnie do ciebie. Ile ty już wydałeś tych pieniążków w mecie?
Wiesz co, trudno mi tak policzyć przez cały okres, ile wydałem. Powiem może w tym roku. W tym roku jest to już 700 tysięcy dolarów. Za chwilę będę miał odznakę, tą agencyjną metę, jako metabiznes partner.
Wow, ale tak, poprosiłeś mnie ostatnio, żebym podpiął konta.
Tak, no, tylko że pewnie już bym to miał, ale zacząłem o to dbać od stycznia i jest to naklikane na ten moment od stycznia 700 dolarów.
To już możesz wydać łącznie.
Dziesięć milionów, piętnaście może więcej.
Nie, bo potrzebujemy czegoś na rolkę, więc jeszcze raz. Ile wydałeś łącznie pieniędzy w metaad?
Na potrzeby tej historii powiedzmy piętnaście milionów. Myślę, że to spokojnie nawet można by było podbić pod dwadzieścia, ale tak piętnaście z czystym sumieniem mogę potwierdzić.
Ilu klientów, którzy byli u mnie na jakichś konsultacjach, warsztatach obsługiwałeś potem?
Kilku się zdarzyło. Może nawet kilkunastu, kilku też odmówiłem. Kilka nie potrzebowało mojej pomocy, potrzebowało bardziej, żeby ktoś na to spojrzał obok.
Dobra, czyli mamy wydane pieniądze, mamy ilość lat doświadczenia, mamy trochę social proof tego, że ustawiasz te reklamy w Personal Brandzie u nas i w DAG-u. Ja potem powbijam szpilę oczywiście w to wszystko, ale co jeszcze byś powiedział o sobie, mówimy w kwestii doświadczenia w Facebook Ads, w MetaAds. Przepraszam, często się mylę.
W MetaAdsach to może nawiążę jeszcze kawałek do tego, czym się zajmowałem przedtem, bo to też jest dosyć kluczowe w tej historii MetaAdsowej. Wcześniej, zanim podjąłem decyzję, że będę zajmował się meta-adsami, pracowałem w takim marketingu ogólnym, tylko że tam też rozliczali mnie z wyników. To znaczy, pojechałem na targi, pojechałem wieszać plakaty, pojechałem gdzieś z prelekcją, od razu było pytanie od zwierzchników, ile przywiozłeś leadów, ile osób skorzystało z oferty. Puściłem reklamę na fejsie. To też były piękne czasy, bo wtedy za przycisk promuj post za kilkanaście złotych wpadało bardzo szybko kilkanaście lidów. I też było rozliczenie, okej, ile osób skorzystało z oferty. Więc to performance'owe podejścia ja mam od początku, czyli takie bazujące stricte na wynikach.
Fajnie.
Później zacząłem, jeszcze kończąc tą historię, albo ją rozwijając może tak.
No właśnie, dałem ci taki wątek ciszy, chwilę jakoś se rozwinął, co tam dalej robiłeś.
Poszedłem in-house'owo, pracować ja już jako stricte menadżer social media, tam zajmowałem się reklami in-house'owo do trzech dużych e-commerce'ów. Tam był jeden e-commerce B2B, dwa B2C. D2C chyba, tak to się nazywa, tak. Nie, B2C, bo to nie był producent, tylko to był pośrednik. I tam dużo się nauczyłem, tam między innymi my się poznaliśmy, stamtąd poszedłem na szkolenie, później pracowałem w agencji i teraz świadomie przeszedłem na freelance. I od trzech lat jestem tylko i wyłącznie freelancerem.
Ja bym chciał powiedzieć, moi drodzy, że przejdziemy sobie tutaj przez dużo takich rzeczy merytorycznych i naszych praktycznych spostrzeżeń, ale Na końcu zadamy sobie pytanie, czy powinniśmy wyłączyć metad z DAG-u, czy nie? Więc zostańcie do końca, żebyście po prostu ten Watch Time troszeczkę podkręcili do góry, bo algorytm to lubi. Ale zacznijmy od fundamentów. Nie będziemy mówić, jak ustawać reklamę, nie będziemy tłumaczyć celów reklamowych, bo mam wrażenie, że ja mam taki trochę rzyk na to, jak widzę ilość treści, ile w internecie jaka jest. A dobra, może zacznijmy trochę od razu zbijając szpilkę, co?
Dobrze, dawaj.
Czy ty uważasz, drogi Marcinie, że jest sens kupować kursy, jak ustalasz reklamy?
Kurs jako taki od A do Z?
Taki, za 500 tys. złotych.
Sam kurs, myślę, że da podstawy, ale tych podstaw szybko idzie się nauczyć. Tutaj większą rolę odgrywają te rzeczy, nie jak ustawić, tylko co ustawić, żeby to było skuteczne pod te problemy, które mamy, czy pod te obroty, które mamy. Generalnie, żeby to rozwiązało problemy, z którymi się borykamy dzisiaj.
No dobra, ale nie uważasz, że ta wiedza facebooka, cova, nie mówię o takich praktycznych, które ty masz, bo to jest zupełnie co innego. W sensie przeszedłeś ilość kont, masz dużo wniosków swoich, to tak samo jak u mnie w e-commerce. Wszystko możesz w internecie znaleźć, ale tak naprawdę nie wiesz, co dokładnie zrobić. Czy uważasz, że te kursy są w sensie kupowania, czy można się nauczyć to z darmowych materiałów?
Podstaw nauczysz się z darmowych materiałów, ale później jakieś zaawansowane rzeczy, no tutaj lepiej się zdadzą moim zdaniem konsultacje albo jakieś fora internetowe, czy takie grupy wsparcia, gdzie możesz na bieżąco z innymi specjalistami poodbijać sobie myśli.
Okej. Dobra. Temat edukacji jest zamknięty moi drodzy. A w ogóle nie powiedziałem tego też o Tobie, a to warto dopowiedzieć, że Ty jesteś, że tak powiem od początku też w ramach Master E-Commerce Hub'ów wspierasz właścicieli naszych biznesów właśnie w doradzaniu w Facebook Ads, Meta Ads. Czy ja przestałem mówić w Facebook Ads?
Myślę, że każdy zrozumie. Ja też tego używam.
Jedziemy merytorycznie, mięsko rzucamy na stół. Najczęstsze błędy. Ja tu mam nawet skategoryzowane pod bielem myśli najczęstsze błędy ludzi wynikających z Twoich audytów. I jakby ja bym chciał, żebyś troszkę zagrał w ten sposób, że powiesz ten błąd i co można zrobić jako inspiracja.
Generalnie, tak jak bym spojrzał na to z perspektywy Master i Commerce Hubu, czy z perspektywy ogólnie klientów, z którymi mam styczność, no to jest to właśnie to, o czym kawałek wspomnieliśmy, czyli to niedopasowanie tych celów reklamowych, możliwości Facebooka pod te problemy, które mamy, czy pod to, co chcemy osiągnąć. Tam jest, najczęściej teraz się spotykam z tym, że kampanie chodzą na półautomacie, to znaczy dwie, trzy kampanie Advantage+, kampania remarketingowa, i po włączeniu tego przez miesiąc dwa są super wyniki, ale tam nie jest nic dolewane, w sensie żadne nowe dane nie dochodzą, typu nie wiem. Chociażby kampania na nowych obserwujących, którymi kampania Advantage Plus się karmią, czy kampania na aktywność, którymi też kampania Advantage Plus się karmią. Już nie wspominam o kampaniach takich górnolejkowych kierujących na stronę. I brakuje tego i przez pierwsze dwa, trzy miesiące są super wyniki, są super efekty, ponadprzeciętne, a później to spada, bo brakuje nowych danych. To jest taki błąd, z którym ostatnio najczęściej się spotykam.
Jakie są jeszcze błędy?
Metaadcy ogólnie...
Sorry, myślałem, że nie wiesz odpowiedzi.
Wiem, tylko musiałem chwilę się zastanowić. Metaadcy ogólnie działają świetnie na każdym etapie Lejka. Generalnie ten kanał odpowiada głównie za to, żeby wywołać potrzebę. Czystej teorii i w praktyce tak jest. Ale radzi też sobie w kampaniach górnolejkowych, w kampaniach sprzedażowych, w kampaniach remarketingowych i w kampaniach, którymi docieramy ponownie do osób, które już coś u nas kupiły. I generalnie tego głównie brakuje. Czyli są to kampanie stricte tu i teraz na sprzedaż. Wynika to pewnie z oczekiwań osoby, która zleca tę kampanię, czyli z właściciela biznesu czy z właściciela e-commerce'u. i są narzucane jakieś rzeczy, specjalista boi się ich odbić, boi się powiedzieć, że to nie zadziała, bo zależy mu na tym zleceniu i generalnie idzie w to, idą w duże rasy, nie patrząc na LTV, nie patrząc na te dane takie jakby dłuższe poza perspektywę konta reklamowego.
Co ty na to powiesz? Powpadłem na taki szalony pomysł, który moim zdaniem będzie mega wartościowy. Pytanie jest jedno. Wczoraj tak właśnie z Szymonem sobie latałem myślami jak po orbicie. Mamy teraz dwie ścieżki rozwoju tej rozmowy. Jedna jest taka, że dopowiadamy, że kolejne błędy, a druga, że wskakujemy w tryb mojego szalonego pomysłu, który będzie mega wartościowy dla odbiorców.
Dawaj drugi.
Dobra. Na tym ekranie po prawej stronie wirtualnie wyobraź sobie, że pojawia się screen z konta Daga. Znasz to konto na pamięć. Co ty na to powiesz, żebyśmy w montażu wrzucili screen tego i omówili na podstawie Daga. Ja pamiętam, jeśli nie pamiętasz wszystkich kampanii.
Trochę pamiętam.
Trochę pamiętam i trochę omówili. Jakie ja widzę problemy, a ty mnie do czego zawsze przekonujesz, że coś może zdziałać lepiej. Co ty sądzisz, żeby zrobić to w ten sposób? Oczywiście nie było planowane.
No nie było.
No i tak właśnie będzie. Sama morytoryka i mięsko. I to będzie mega wartościowe. Ja bym się z tym chętnie podzielił. Dobra. Jak już widzimy ten wykres, który jest niewidoczny, to zaczynamy od samej góry. Zaczynamy od samej góry, czyli od kampanii...
Tam chyba będzie koldowa na Advantage+, która była postawiona trochę z twojej inicjatywy. Ja kampanii Advantage+, nie stawiam na górę Lejka.
Dobra, ale zacznijmy jeszcze wyżej, co? Zacznijmy od tego, że konto jest podzielone na kampanie świadomościowe i kampanie sprzerażowe. W kampanie sprzerażowej zaraz sobie wejdziemy, a więc zacznijmy od tych kampanii świadomościowych. Teraz jest lipiec. Co w DAG-u zrobiliśmy, robimy ostatnio?
Puściliśmy dużo kampanii górnolejkowych, a to wynika z tego, że w wakacje każdy przykręca budżety. Intencje zakupowe klientów są mniejsze, przez co budżety są przykręcane, no bo każdy bazuje na ROASie, tu i teraz i jak ten ROAS spada, to budżety przykręcają.
Czym są te kampanie? Jakie kampanie mamy na górę puszczone?
Mamy kampanię na view content, to znaczy górnolejkowe na stronę i mamy kampanię na pozyskanie followersów. I jeszcze jedna. Na Instagramie. Którą?
Grupę.
A, na grupę, ale no grupę...
Dlaczego ta kampania dalej u nas chodzi? Nie wiem, czy o tym jest warto wspominać, ale słuchajcie, u nas jest taka dziwna sytuacja, że kiedyś Facebook był w testy.
Właśnie nie chciałem tego mówić, bo to na fartsze dostałeś i... Zaraz mnie usunął. Teraz tego nie ma.
No nie, dobra, to ja mam po prostu farta i to jest jakiś mój bóg Facebooka. Mam nadzieję, że nikt tego nie ogląda i nie wyłączy mnie, tak jak tak, to po prostu stracę. Mamy kampanię na Polskę.
Czekaj, no właśnie, zobaczymy, czy z Facebooka ktoś ogląda twoje podcasty.
Tak. Więc podsumowując, jakby rozrysowujemy to, słuchajcie, tu wskazujemy, tu są te kampanie, na samej górze są kampanie na pozysk followersów. Zatrzymamy się może tu na samym początku, bo to są kampanie górnolejkowe u nas. I my testowaliśmy zarówno w Personal Brandzie oraz w marce DAG dwie możliwości pozyskiwania tych ludzi. Podziel się, jakie wyniki Generalnie u ciebie
w Personal Brandzie, bo to świeży case, bo analizowaliśmy to w tamtym tygodniu, trzykrotnie niższy koszt pozyskania był w kampaniach po prostu promo i post. Ustawiliśmy kampanię na ruch na Instagram. dziewięć, dziesięć kreacji było różnych.
Wszystkie te same, tylko z innym hukiem.
Tak, wszystkie te same, tylko z innym, inny ten huk, ten początek rolki był, dla tych, którzy, którzy może nie będą mieli świadomości, co to huk. I budżet był podobny, nawet taki sam, a trzykrotnie drożej wyszło niż prom i post. Generalnie prom i post wychodzi taniej, tylko do tego też trzeba podejść z głową. Trzeba wiedzieć, do kogo mówimy i co chcemy powiedzieć, jaką mamy grupę docelową, to trzeba sobie gdzieś tam, no na początku wiadomo, pospekulować, do kogo chcemy mówić i co chcemy powiedzieć, a nie promować wszystko jak leci. Bo jak będziemy promować byle co, no to ci obserwujący też będą byle jacy. Ale tutaj nie tylko u ciebie stosuje to podejście w wielu biznesach, szczególnie z produktami cyfrowymi, z twórcami internetowymi i świetnie się to sprawdza, świetnie buduje góra Lejka. Widać, że razem z tymi obserwującymi wzrastają też przychody.
No tak, ale minusem tego rozwiązania, w sensie inaczej, żeby zapeczętować. Pierwsza rzecz, w większości przypadków taniej jest zrobienie promu i post niż ruch aktywność na Instagram. To jest jedna rzecz.
Ruch na Instagram, nie ruch na Instagram, nie aktywność.
Druga rzecz, że warto jest zrobić jeden content i przetestować sześć, siedem, osiem huków, który najlepiej działa i ten najlepiej działający skalować.
Tak robimy? Tak.
Dobra. Grupa docelowa. Kiedy powinna być automatyczna, a kiedy powinno się zainteresować?
Promo i posta automatyczna, bo tutaj grupa się doprecyzowuje na podstawie kontentu, który mamy i na podstawie tych obserwujących, którzy już przyszli na Instagram. Generalnie na tych danych, które pierwotnie zostały pozyskane. A w kampaniach na ruch, no tutaj już bym to przykręcał. Tam u ciebie stosujemy lookalike'i z osób, które kupiły, z newslettera i z osób obserwujących. Dobra. Tam też są kampanie na zainteresowania związane z e-commerce'em, tylko też nie takie szerokie, tylko już takie trochę głębsze, gdzie wiemy, że ci ludzie mają już jakieś obroty, czyli na przykład nie WordPress, a Shopify. Nie na przykład, Shopera chyba nie ma, tylko na przykład Magento, gdzie wiemy, że to nie jest No nowy sklep nie założy sobie raczej magento, a nawet jak założy, no to wiadomo, że ma jakieś zasoby, z którymi startuje, a nie, nie tak, że ściepaliśmy się po 20 tysięcy i założyliśmy markę. Dobra.
Problemy z tymi kampaniami, jakie dostrzegasz? Ja dostrzegam. Ten, co zawsze cię drynuje.
Wiem pewnie, co powiesz. I możesz to powiedzieć, a ja później swoją perspektywę powiem.
Nie da się, dokładnie trakować tych osób, które... Znaczy inaczej, da się strakować ewentualnie, to co my mierzyliśmy, jak wydawaliśmy jakiś budżet na followersów, ile osób więcej przychodzi w periodzie, gdzie jest budżet na followersów, a go nie ma. To więc jakby tu jesteśmy w stanie szacować, ile nas kosztuje mniej więcej jeden followers. I stąd jakby ta strategia na prom i post. Ale problemem jest, ja stawiam taką hipotezę i to jest wyzwanie moim zdaniem, mam na to rozwiązanie, o którym nie mówiłem, bo je wdrożyłem ostatnio, więc to będzie premierowe.
Wyróżyłeś? Byłeś u wróża?
Wyróżyłem. Że ci ludzie, którzy followują cię z góry lajka, to są automatycznie ludzie wybrani przez Facebooka, którzy followują dużo profili, bo ich głównym celem jest followowanie. Więc oni szybko zatracają się w algorytmie Instagrama.
Coś w tym jest, co mówisz, ale druga rzecz jest taka, patrząc na to z innej perspektywy, oni cię followują, bo spodobał im się content, który jest pokazany. Bo to jest dla nich ciekawe, co promujemy.
No, to się zgadza.
To jest dla nich interesujące. Wiesz, tam nie stoi algorytm za tym, tylko, wiesz, ta reklama wyświetla się fizycznej osobie, jak ja czy ty. I coś mi się podoba, no to idę w to, no nie? Nie podoba mi się, no to pomijam, nie klikam.
Dlatego to, co moim zdaniem jest ważne i to, co robiliśmy w wszystkich hookach, w przypadku Daga czy jakby personal brandu naszego, że w pierwszych dwóch, trzech sekundach zadawaliśmy pytanie, jeżeli jesteś właścicielem sklepu e-commerce, jeżeli chcesz skalować swoje obroty w e-commerce, w sensie w pierwszych sekundach Jak coś idzie na automacie, taka kampania, ona musi dostać ten komunikat. Wtedy ten pozysk może być droższy, ale masz bardziej kaloryczną grupę osób, która cię interesuje.
To jest trochę to, co powiedziałem, może to nie wybrzmiało, teraz może wybrzmi. Musisz ten content dopasować pod swoją grupę docelową, czyli te posty, które wstawiasz, ten Instagram, który prowadzisz, musi być dla kogoś.
W pierwszych słowach najlepiej nazwana. Jeżeli jesteś, nie wiem, wedding planerką, jeżeli jesteś fotografem. W sensie, żeby w kontencie wybrzmiały te słowa moim zdaniem.
Też, ale zobacz, jak na przykład, na przykładzie. Biorąc pod uwagę na przykład twój Instagram. Tam jest trochę lifestyle'u. Tam jest trochę kontentu merytorycznego. I teraz, jak zaczniemy promować ten lifestyle z Bali, ze Szwajcarii, czy skądkolwiek, no to ludzie, którzy będą zainteresowani bardziej turystyką, no nie bardziej tym lifestylem, przyjdą i zaczną Cię followować, no nie? Ale jak weźmiemy te merytoryczne treści odnośnie tego, jak wyskalować biznes, czy z jakimi problemami się mierzysz, czy to, że kampanie performance'owe osiągnęły sufit, co dodawałeś ostatnio, no to już zupełnie inni ludzie zaczną przychodzić.
No właśnie, dobrze, że o tym w ogóle powiedziałeś, bo my zrobiliśmy osiem rodzajów huków w tym jednym kontencie mówionym, a nie promujemy ostatnio w ogóle tych nowych kreacji, więc Marcin zapisuje sobie, żebyśmy zrobili to po rozmowie. Bo dużo fajnych kreatywnych powstało. Łukasz social media manager to robi. Dobra. Problem z tym jest taki, że nie jesteśmy w stanie strakować tak jeden do jednego, jak ci ludzie potem wpływają na sprzedaż. Prawda? W przypadku e-commerce. Czy jesteśmy?
Bardzo fajny tekst dzisiaj na Linkedinie Maciej z Poznania dodał. Nie wszystko, co da się zmierzyć działa i nie wszystko działa, co da się zmierzyć.
Maciej L? Tak. Maciej L tutaj był i powiedział jeszcze bardzo jedną fajną rzecz.
Tak.
Dla takiego pełnego obrazu, kim jest Maciej L, Maciej Lewiński dodał... Z Poznania, to jest bardzo ważne. On powiedział ostatnio, znaczy ostatnio, on powiedział pół roku temu w moim podcastzie jedną rzecz, która bardzo mi długo stała w myśli. Jeżeli coś ci działa w e-commerce, masz jakąś strukturę, która działa, to zabieranie klocka z tej struktury jednego, drugiego, trzeciego, może spowodować, że przestaniesz działać i potem nie dowiesz się czego. I dlatego jak przybudujesz tą świadomość, masz arsenał działań, influencerzy, Instagram follow itp., itp. i to działa i w total mixie się to zgadza, to po prostu nie odejmuj jednej rzeczy, bo możesz ją wykształcić.
Generalnie tutaj też, patrząc pod kątem kampanii płatnych, Dużo biznesmenów, dużo osób, które prowadzą swoje biznesy, mają taki sportowy mindset, żeby cały czas się rozwijać, no nie? Cały czas. Kolejne klocki dokładać, kolejne, kolejne, kolejne, te zabierać, dokładać inne, no nie? I w pewnym momencie zauważyłem, że jak postawimy dobrą strukturę, która zaczyna osiągać efekty, no to zaczyna im się trochę nudzić, no nie?
Zaczyna to być nudne, nie?
Zaczyna to być nudne i wywalmy to, przetestujmy nowe rzeczy, no nie? I być może one zadziałają, ale lepiej jest dużo testować, jak mamy taką strukturę fundamentalną, czyli te kampanie, które dowożą nam efekty, a gdzieś obok tego dostawiamy sobie kolejne, bo kampanie działają w dużej mierze na pozyskanych danych. To znaczy, kto klika w reklamę, kto dokonuje konwersji, pod którą optymalizujemy kampanię, jakie dane mamy na pikselu, jakie dane mamy na koncie reklamowym. Im dłużej ta kampania działa, tym daje lepsze efekty.
To się w pełni zgadza. Tylko nie bardzo fajne wprowadzenie takie refleksyjne, ale musimy wrócić do naszego dashboardu reklamowego. I zamykając temat kampanii na follow, jedyna, moim zdaniem, metryka mierzalności tego, to jest to, czy zwiększać się ruch organiczny w Analyticsie z organic social. I ewentualnie UTM wpięty w link bio.
Tu jest jeszcze jedna rzecz, którą warto wziąć pod uwagę, czyli tak zwany, można to nazwać social proofem. Dużo szybciej ktoś dokona konwersji na koncie, które ma 20 tysięcy, 25 tysięcy followersów, niż na koncie, które ma 700 tysiąc.
Wbijam szpile, jak jest udana na to? Czy to jest twoja hipoteza?
Nie ma danych, to jest moja, moje, nie tyle hipoteza, co moje doświadczenie. Jak mam sklepy, które mają więcej followersów, to jest, nie wiem, wiem, że to głupie, nie mam na to żadnych danych, ale moje obserwacje są takie, im więcej jest followersów, tym lepiej kampanie sobie radzą, tym szybciej ludzie dokonują konwersji.
Wiesz co? Nikt mi tego nie powiedział, kiedy zaczynałem skalować e-commerce. Jak cholernie samotna potrafi być ta droga. Nie masz z kim przegrać swojej decyzji. Nie wiesz, która decyzja będzie miała największy impakt dla twojego biznesu. A co najgorsze, czasami nawet nie wiesz, że czegoś po prostu nie wiesz. I właśnie to zauważyłem. Szczególnie w Polsce brakowało prawdziwej społeczności dla founderów e-commerce. Dlatego stworzyłem Master e-commerce Hub. Przestrzeń, w której spotykają się ludzie, którzy naprawdę dowożą i chcą razem rosnąć dalej. Mamy wspólne mastermindy, dostępy do ekspertów, kulisy kampanii, gotowe systemy i rozmowy, które realnie zmieniają perspektywę prowadzenia biznesu, a co za tym idzie, po prostu skalowania. W naszej pilotażowej wersji zebraliśmy masę świetnych opinii i zaraz wchodzimy w coś, co jest nowym etapem. Mastery Commerce Hub 2.0. Coś, czego jeszcze tutaj nie było. Niebawem zaczynamy odboarding pierwszych członków. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, w opisie znajesz link do listy oczekujących. Wystarczy, że klikniesz. Je są także przyświęte w komentarzu. I możliwe, że to będzie jedna z bardziej ważnych decyzji biznesowych, którą podejmiesz aplikując. Dzięki i wracamy do odcinka podcastu.
Dobra.
Ja do tej kampanii dopowiem, Zdradzę swój sekret budowania, zwiększania sprzedaży dzięki Instagramowi. Zdradzę ten sekret tu i teraz. Powiem to, bo tego nie mówiłem wcześniej. To też nie jest takie do końca nowe. To jest coś, co w DAG-u dopiero teraz wdrażamy. Co się wydaje intuicyjne, co robię od dawna, dawien dawna w marce osobistej, ale dopiero teraz jest to ustrukturyzowane w system. Czy chciałbyś go poznać jako osobą stawiącą metad?
Będę zaszczycony, jeśli poznam to pierwszy.
Problem. No nie, tam osoby z zespołu też to wiedzą. Problem numer jeden. Dużo osób przepala nam w tym algorytmie, jak nas followuje. Jak możemy go rozwiązać? Co powinniśmy zrobić? Z mojej perspektywy, z moich doświadczeń, z mojej optyki. Często Agata, moja dziewczyna, się śmieje, że mam takie trzy wyrażenia. Z mojej perspektywy, mam taką optykę na to i jakieś tam jeszcze trzecie, więc powiedziałem trzy naraz. Co możemy zrobić, Marcin? Co możemy zrobić, żeby ludzi, którzy nas afurowali, zatrzymać u nas, żeby spełnić nasze cele strategiczne?
Oskar, słuchamy z niecierpliwością, nie trzymaj nas dłużej w niepewności.
Powinniśmy ich jak najszybciej zaprosić do wartościowego newslettera, który tworzymy, czy to jest marka osobista, czy to jest e-commerce. I teraz tak, jak ja to widzę, jak ja to robię w Marsa Osobistej od tygodnia. Przez cały tydzień, od poniedziałku do piątku, wykonujemy ciężką, mrówczą pracę, polegającą na tym, że odpalamy kampanię, czyli Marcin odpalasz kampanię, A ja z Łukaszem tworzymy treści, które dają wartość. Wartość, wartość, wartość. Przez co ludzie przez cały tydzień dostają wartość i w jednym dniu, w sobotę o godzinie dziewiątej, dziesiątej, gdy sobie wstaną i zaparzą kawę, dostają ode mnie... Coś jeszcze bardziej wartościowego, czyli jakiś system, jakiś pdf, jakąś check listę, coś co skłoni...
Skąd się dostają to już w newsletterze?
Dostają na zasadzie, wrzucamy to na stories informacje i na stories ludzie odpisują jakąś tam sekwencję z memy czata i dostają komunikat, że jak zapiszesz się na newsletter, dostaną to na maila. Dzięki temu jesteśmy w stanie z tego algorytmicznego przestrzeni, gdzie ludzie zatracają się, zaprosić do naszego świata niusztatorowego, a to jest nasza największa wartość. Tak samo teraz w Dagu robimy. Przez cały tydzień jest edukacja, inspiracja, etc., etc., i na sam koniec... W DAG-u na przykład nie możemy aż tylu treści edukacyjnych dodawać, no bo to nie jest jakby ten content, ale na przykład robimy jakiś kod rabatowy, jakiś może e-book stylizacyjny. Generalnie chcemy, naszym głównym nadrzędnym celem przez te dwa miesiące, twoim jest to, żeby jak najwięcej rzeczy przetestować, jak najwięcej ludzi pozyskać na kwartał czwarty, a my dzięki temu chcemy tych ludzi, mamy tam KPI już od tysiąc osób, żeby dołączyło do naszego newslettera w każdym miesiącu. I to nam daje, Dużo. Co ty sądzisz? Ma to sens? I to musi być jako system, że musi być w każdym dniu tygodnia.
Trzeba to jakoś pięknie nazwać, żeby ludzie z tego skorzystali.
To jest Ultra Boost System 6.0.
Ma to sens. Brzmi solidnie, ale nie stosowałem jeszcze tego, więc ciężko mi się odnieść.
My w pierwszym pułapie w Wikomercie posłaliśmy 300 maili.
Im więcej tych ludzi wyłowisz do newslettera, tym lepiej, bo wiadomo, media społecznościowe to jest trochę piaskownica, w której się bawisz na zaproszenie czyjeś. W każdej chwili możesz być wyproszony.
Więc za co widzę tak? I tak samo takie narzędzie można podpiąć w grupie na Facebooku. Ale tego nie będę zdradzał. Ja w ogóle czuję dużo satysfakcji z tego, że mamy 9 tysięcy osób niestety, że i 50% osób otwiera te treści. Czyli każdej niedzieli, jedni na kacę, drudzy zmęczeni, inni wstają o 6 wyspa, inni otwierają o 9 ten treść.
Myślisz z czego to wynika?
Z tego, że mamy dużo wartości. Ja uważam i to jest taka moja... Dużo ostatnio rozmawiałem z ludźmi o budowaniu marek osobistych. Dominika Żak, Mirosław Skwarek, Szymon Negacz. I z każdej z tych rozmowy coś dla siebie wyciągam. I to, co mi się wydaje najistotniejsze w tym wszystkim i czego brakuje większości osobom, że ludzie chcą stworzyć sztuczne treści typu 5 sposobów jak zwiększyć sprzedaż dzięki Facebook Ads. To nie ma za bardzo wartości, bo to jest już w internecie robione przez setki osób. Zielenie się własnymi historiami.
Pięć sposobów to jest jeszcze spoko. Najgorsze są moim zdaniem gotowe schematy. Skopiuj moje schematy, reklam. To tak jakbyś kopiuj w kraju i chciał biznes kopiować. Tutaj powiedzieliśmy już to sobie, nie wiem czy to wybrzmiało, że tę kampanię właśnie trzeba dopasować do tych potrzeb biznesowych, do tego na jakim etapie ten biznes jest. I to jest clue, bo samo wyklikanie kampanii, jak dla mnie, to jest już ostatni etap tej całej układanki.
Zaraz sobie przejdziemy do tych kampanii, bo ten dashboard dalej tutaj wisi, więc myślę, że zaraz zamida. Ale skończymy tylko ten wątek. Pytanie moim zdaniem to, że jak masz ciekawą historię do opowiedzenia i swoje doświadczenie, to ludzie tego chcą słuchać, a nie chcą słuchać rzeczy, które mogą przeczytać w internecie, bo to nie ma wartości. Tak jak teraz się podzieliliśmy naszymi spostrzeżeniami, to głęboko wierzę w to, że jak zrobimy zajebistą miniaturę i zajebisty tytuł, to ten podcast dotrze do odpowiednich osób. Więc dajcie nam trochę tlenu i napiszcie jakieś miłe komentarze w tym właśnie momencie na YouTubie i na Spotify. Proszę teraz to zrobić, bo nie zaczniemy dalej mówić.
Zero presji.
Zero presji jak na początku. Dobra, lecimy dalej. Mamy odtoczone tę kampanię na follow, no mega dużo wiedzy, w sensie nie wiem ile gadaliśmy o tym, ale dużo osób chce. To jest dla nich bardzo ważna ta kampania na follow, nie? Wszyscy chcą więcej followersów.
Wszyscy chcą więcej followersów i naprawdę, no, z mojej perspektywy, robiąc to tylko organicznie, no to tracimy po prostu czas. A co za tym idzie, też i pieniądze, no nie?
Czym jest ta kampania konwersja w YouContent? Opowiedz o tym.
To są kampanie górnolejkowe, które mają nam po prostu zapewnić nowych ludzi na pikselu, zapewnić nowych ludzi, którzy wejdą na stronę. Od niej nie oczekujemy sprzedaży. Może pojawią się koszyki, ale tutaj oczekiwania są takie, żeby jak najwięcej wartościowych ludzi przyszło na stronę.
No właśnie, bo my opuściliśmy teraz te stopy, bo zawsze puszczaliśmy na Dagu wakacje follow na Instagram i na grupę. Teraz jakby otarliśmy się jeszcze o ten view content.
Teraz możliwości przerobowe chyba, z tego co wiem, się zwiększyły w Dagu, więc możemy sobie na to pozwolić.
Nie wiem, czy się zwiększyły. To okaże się po pierwszym dropie w sierpniu. No ale ta kampania właśnie, bo też o tym nie gadaliśmy, to możemy pogadać tutaj. Ta kampania na konwersję na view content, ona po prostu nam dostarcza ludzi, no bo to jest trochę cel. Z jednej strony konwersja, view content. No powiedz mi o tym, dlaczego my to puściliśmy w Dagu teraz.
Powiedzieliśmy już sobie o tym trochę. W wakacje każdy przykręca budżety, CPMy są tańsze i bardzo tanio pozyskamy wartościowych ludzi nowych na stronę, którzy być może dzisiaj nie zdecydują się na zakup. Dzisiaj może poznają daga, nie są gotowi kupić torebki, ale wykorzystamy to w czwartym kwartale.
A dlaczego kampania na ruch nie jest lepsza?
Z mojej perspektywy, jak analizuję tę kampanię, to mają niższy czas zaangażowania, chyba tak ta metryka w Google Analytics się nazywała, nie pamiętam z pamięci. Klikają się gorzej i dostarczają gorszy ruch, przynajmniej w przypadku DAG-a. Bo nie mówię, że tak jest wszędzie i nie mówię, żeby te kampanie w ogóle...
Mówimy na naszym przykładzie, bo ta tabelka dalej się wyświetla.
I nie bierzcie tego jako przykład, że okej, to wywalam teraz kampanię na ruch. Być może u innych to są wartościowe kampanie. Mam też przykłady na innych projektach, gdzie na przykład kampanie na ruch sprzedawały lepiej niż kampanie na konwersję. ale tutaj w twoim przypadku ten ruch był mniej wartościowy. CTR linku był dużo mniejszy, koszt pozyskania był tańszy, ale ten czas spędzony na stronie, jak później braliśmy metryki na przykład z Google Analytics, był niższy, co pokazuje, że po prostu ten ruch był mniej wartościowy.
A jaką grupę tam do celu opuściliśmy w ogóle?
Tam.
Tam był ten lookalike z Likes and Value Clients, czy nie?
W przypadku view content, musiałbym sobie przypomnieć, albo zainteresowania związane z modą i tak dalej, albo szeroka, albo lookalike. Nie pamiętam, ale wydaje mi się, że
tutaj... Może sprawdźmy, czy na pewno jest, bo mi się wydaje, że moglibyśmy spróbować tak przetestować, bo wyciągnęliśmy z niego grupę naszych klientów, nie całą bazę robiliśmy z lookalika. Czym jest lookalike w ogóle? Może od razu powiedz.
Lookalike to grupy podobnych odbiorców na podstawie jakiejś, nie wiem, listy klientów, czy na podstawie zdarzenia zakupu, czy na podstawie jakiegoś zdarzenia, czy na podstawie ludzi, którzy nas obserwują. Po prostu grupa podobnych odbiorców od grupy bazowej, którą wcześniej użyliśmy, a grupą bazową mogą tu być obserwujący mediach społecznościowych, ludzie, którzy klikają, którzy komentują, ludzie, którzy weszli na stronę, ludzie, którzy dodali do koszyka, skomentowani, czy też możemy wgrać listę gotowych klientów. I tutaj możemy ją sobie też posegmentować, na przykład ludzie, którzy zostawili u nas najwięcej pieniędzy.
No i właśnie to teraz testujemy, czy nie?
Jeszcze nie, ale będziemy testować.
Kurde, myślałem, że testujemy.
Nie, jeszcze.
Musimy przetestować. To jest taka... Musisz sobie zobowiązać, że testujemy to dzisiaj. Nie, no żartuję, ale muszę tu stoić, bo to jest ciekawe.
Generalnie nie mam już terminów na SAP-y.
To jest ciekawe, żeby zrobić grupę podobnych odbiorców nie ze wszystkich klientów, bo nie wszyscy klienci wracają, tylko z tych, którzy mają najwyższe lifetime value.
Tak, jeśli tych klientów oczywiście jest... Wstarcząco dużo. Tak, czyli kilkaset, co najmniej kilkaset osób z mojego doświadczenia. Dlatego, że im więcej tych danych bazowych, tym później ta grupa lepiej sobie radzi. Im mniejsza będzie ta grupa, tym trudniej Facebookowi będzie to pasować. Owszem, da się, owszem, to pójdzie, ale z mojego doświadczenia da to gorsze efekty niż większa grupa.
No na ten temat górnolekowych kampanii mam zamknięty, tego facebook, grupa dołączenia nie poruszamy, no bo tego i tak nie da się ustawić. Coś jeszcze testujesz?
Ta kampania jest, tylko trochę gorzej działa. Ją da się wyklikać, ale trzeba to zrobić trochę naokoło. Nie ma jej w menadżerze reklam, tym standardowym, tylko trzeba wejść w Meta Business Suite, trzeba wejść w reklamy i tam przy kampanii na ruch, na niektórych kontach reklamowych da się wybrać kierowanie do grupy. Ale działa to dużo gorzej niż w twoim przypadku, niż ta kampania, która była w menadżerze reklam wcześniej. Da się to przetestować, może w przypadku twojego biznesu zadziała lepiej, ale tutaj no, ja jak to klikałem na biznesach, na projektach, gdzie mam do tego dostęp, to dużo gorzej działało niż te kampanie, które przez chwilę były w międzyczasie reklam.
Dobra, to schodzimy teraz w kampanię sprzedażową? Czy coś pomiędzy jeszcze jest?
Tam jest jeszcze jedna kampania. o której warto powiedzieć, Coldowa Advantage Plus. To jest ta pierwsza kampania Advantage Plus, która była. One teraz mają różne formy. Te pierwsze kampanie Advantage Plus działały tak, że nie dało się tam wybrać najpierw ani wieku, później dało się wiek, później płeć, ale te pierwsze to właśnie były takie, że ustawiałeś tylko kampanię i wybierałeś do niej kontakt. Dało się suwakiem ustawić, jaki procent budżetu ma być przeznaczony na aktualnych klientów. To jest lekka pułapka. Jeśli jest to jeszcze na kontach reklamowych i tam wybrało się np. 0%, tak jak w przypadku DAG-a, na aktualnych klientów, to nadal nie są to tacy 0,1 nowi klienci. Rozkminiłem to. To są nowi klienci. Znaczy, nie docieramy do osób, które wcześniej zdefiniowaliśmy na naszym koncie reklamowym. Tam w ustawieniach reklam na koncie reklamowym da się zdefiniować grupę odbiorców, do których te kampanie mają nie docierać. I tutaj zaczyna się zabawa, bo nie da się tam wykluczyć osób, nie da się tam zdefiniować osób z naszych mediów społecznościowych. Czyli nawet jeśli ustawimy sobie na zero, to nadal te kampanie mogą docierać do osób, które są z nami na Facebooku, są z nami na grupie, są z nami na Instagramie, a nie ma ich na stronie internetowej. Czyli to nadal nie jest górnolejkowa taka zerojedynkowa kampania. i to jest pewna pułapka, na którą ludzie się łapią, ustawiają te kampanie, wierząc w to gorąco, że to będzie kampania na pozysk nowych osób, a tak wcale nie jest. I te kampanie działają, już sobie trochę o tym powiedzieliśmy, dobrze przez 2-3 miesiące, póki mają te dane z Instagrama, dane z Facebooka, później jak już te grupy się wyczerpują, to jest zjazd straszny. I jak teraz ktoś ma na swoim koncie taką sytuację, że ma tylko kampanię Advantage Plus, to tutaj najszybszym rozwiązaniem będzie po prostu puścić kampanię na aktywność i kampanię na pozysk followersów, która da nowe bodźce, nowe dane tej kampanii Advantage Plus.
Zaraz przejdziemy sobie w ogóle do tej struktury, jak ona wygląda. Ja nawet nie pamiętam, jak wygląda ta struktura sprzedażowa. Ty chyba lepiej pamiętasz, nie? Tak, ale zanim to zrobimy, Trzydziesta piąta minuta podcastu. To jest idealny moment, moi drodzy, żeby powiedzieć o tym, że Marcin, Marcin, który prawi takie mądre rzeczy razem ze mną, jest członkiem Master E-Commerce Hub. I Master E-Commerce Hub, już tak bez żartów, to jest, słuchajcie, społeczność dla właścicieli e-commerce, którzy nie zaczynają. To są właściciele e-commerce, którzy mają minimum milion obrotu rocznie i którzy chcą na podstawie wiedzy innych founderów, specjalistów takich jak Marcin, bo tych osób jest więcej u nas w hubie, ja oraz innych właścicieli, skalować swoje biznesy mądrze i odzyskiwać czas i kontrolę nad swoim życiem. Ja bym tak to zdefiniował na samym końcu. I my teraz mamy otwartą listę oczekujących, taki formularz aplikacyjny, więc jeśli ktoś z
was... Chyba nawet nabór trwa teraz.
Tak, w sensie jakby ten odcinek będzie wychodził jak on jeszcze dalej będzie trwał, bo przez wakacje on trwa. I jeśli robisz ten milion obrotu powyżej, a jeśli robisz w ogóle może 500 tysięcy miesięcznie, to to jest idealny fit, żeby dołączyć do naszego projektu. Możesz zapisać na listę oczekujących i odezwiemy się, jeśli stwierdzimy, że to jest miejsce dla ciebie.
Generalnie ja nie zachęcam ani nie zniechęcam, ale powiem jak to wygląda z mojej perspektywy.
No właśnie, jak to wygląda z twojej perspektywy, w sensie od samego początku w tym projekcie.
Z mojej perspektywy wygląda to tak, że dotykamy realnych problemów tych ludzi. To znaczy, jak ktoś ma na przykład problem, nie wiem, ze strategią, są odpowiednie osoby, które mają takie kompetencje, żeby się tym zająć. Ktoś ma problem z kampaniami, ktoś tam nie chodzi, ktoś ma problem ze skalowaniem, to są odpowiednie osoby, żeby się tym zająć. Ktoś ma problem z UX-em, to rozwiązujemy te realne problemy, które są, czyli to jest z mojej perspektywy bardzo, bardzo taki praktyczny i bardzo wartościowy hub.
A czy zgodzisz się ze stwierdzeniem, że ty jako ekspert też się dużo nauczyłeś w hubie?
Były tam takie rzeczy... o których wcześniej nie miałem pojęcia.
Ja też.
W sensie, wiesz, no inaczej biznes wygląda w roli foundera, w roli prezesa dużej organizacji, bo tam są, no, też bardzo duże organizacje.
Ale nie takie gigantyczne korporacyjne, tylko takie.
Tak.
Największa jest 500 milionów pierwszej edycji była, a tak to mieliśmy 50, 40, 30.
Tak, miło widzieć, miło widzieć w telewizji klienta, z którym gdzieś tam. Znaczy nie tyle klienta, co osoby, która dołączyła do hubu, z którym się współpracuje.
A będzie w ogóle go podcast w sierpniu też ze mną, Michał.
Super. Bardzo, bardzo, bardzo fajny biznes. Więc sporo rzeczy dotknąłem, do których wcześniej nie miałem pojęcia, bo tam też z tymi właścicielami gdzieś odbijamy myśli, rozmawiamy, cały czas się zderzamy. I fajne, fajne były te oddolne, oddolne inicjatywy, gdzie jak potrzebowali na przykład spotkania ze mną, no to sami chcieli ustalić termin, oprócz tych, które mieliśmy wybrane, żeby się spotkać, bo chcieli pogadać na przykład o metalce czy o pinterestie. To było dla mnie takie, no, fajne.
Pozdrawiamy Was wszystkich w ogóle z Huba 1.0, mam pewność, że oglądacie.
Tak, ja również. Bardzo fajna ekipa, bardzo fajni ludzie i super się z nimi gdzieś tam spotykać.
I blok edukacyjno-teoretoryczny.
Koniec reklamy.
Tak. I proszę nie klikać, jeśli zaczynacie e-commerce, bo to nie jest ta przestrzeń. Jeśli zaczynacie e-commerce, to oglądajcie moich darowych podcastów.
To nie jest przestrzeń dla osób, które zaczynają. Tam są zupełnie inne potrzeby i na zupełnie innych rzeczach. Trzeba się skupić. To jest bardziej przestrzeń dla osób, które już coś robią, już trochę osiągnęły i chcą to ciągnąć dalej albo chcą to poukładać, żeby po prostu odzyskać trochę czasu. Żeby działało lepiej.
Gruba kreska. I lecimy dalej. Kampanie sprzerażowe.
Czekaj, wróćmy jeszcze do tych kampanii Cold Advantage Plus, bo gdzieś tam przerwa na reklamy była chwilowa. Generalnie mam z nimi problem taki, żeby ustawiać je na Colda, bo to są kampanie, które są mega szerokie, gdzie mało rzeczy da się ustawić. One już teraz zmieniły format, ale nie na każdym kącie reklamowym to jest. Ja ich używam, ale używam ich bardziej na Sprzedaż tu i teraz. Gdzie nieważna jest dla mnie grupa docelowa, ważna jest bardziej sprzedaż. W sensie, nieważne, że czy zasilę nimi górę Lejka, czy dół Lejka, czy to będzie remarketing, czy nie. Generalnie używam ich, żeby mi po prostu sprzedały.
I tutaj sprawdzają się świetnie. Przepraszam, że tak trochę... Chyba tak z tego się bardzo dobrze znamy, to po prostu ci przerywam raz na jakiś czas, ale normalnie to się nie wydarza, więc wybacz. Co tam dalej mamy jeszcze ciekawego w tych kampaniach sprzedażowych?
Mamy kampanię, z tego co pamiętam, z testymonialami.
Czyli w content trochę wchodzimy.
Tak, generalnie dobry case, bo pytam się ciebie kiedyś, jak ty pozyskujesz takie wartościowe testymoniale? Wysyłają mi po prostu klientki.
To trochę może nieprawda do końca, bo tam mamy taki... W DM-ach po prostu prosimy więcej klientki, czy to na Facebooku, przez Messengera, czy przez Instagrama i jakby też pomagamy im to zrobić, w sensie jakieś tam układamy pytania, żeby wiedziały jak opowiedzieć sobie i generalnie to nie da się tego pozyskać tak publicznie.
Trzeba w DM-ach z kimś porozmawiać i
dać jakiś rabat ewentualnie na coś.
Tak, jak dla tych, którzy może nie wiedzą, są to po prostu nagrania kobiet, które realnie używają tego produktu i są zadowolone.
I są realne i naturalne.
To się sprawdza bardzo dobrze.
I nie są wyidealizowane. Czasami są gorsze jakości nagrane, czasami lepsze. Jakby to nie jest reżyserowany juzizyt, tylko prawdziwy kontent zdjętek.
To jest też ciekawy temat, który możemy poruszyć, bo Generalnie zauważyłem, że jak reklama jest taka bardziej realna i użytkownik, który ją widzi, szybciej się z nią utożsami, to działa lepiej niż taka wystylizowana, wyidealizowana, to generalnie konwertuje gorzej. Ona wygląda super, jak ją patrzy, czy jak, nie wiem, spotkasz się z właścicielem innego brandu przy ognisku, no to będzie zachwycony, ale wyniki sprzedażowe za tym nie pójdą.
To jest moja największa bolączka tego, ile my wydajemy na sesje zdjęciowe i że te kampanie potem w ogóle nie performują na górze Lejka, tylko performują te prostsze wideo jakieś ciekawe z hukami.
Pójdziesz na produkcję i z palca nagrasz kontent.
Ale z drugiej strony ten kontent też jest ważny, bo daje feeling brandu i on się powinien znaleźć, ale w innym miejscu. Strona powinna być z nim zbudowana, jakby view samego Instagrama.
Można ich też używać na górę lejka. Gdzie chcemy pokazać tą historię.
A story treningowe, tak, ale są takie sesyjne, na zasadzie modelka, że one są takie nieekspresyjne. To one zawsze najgorzej działają. Ale może teraz działają trochę lepiej, bo teraz testujemy content w ogóle przez całego półrocza. Tak.
Właśnie znaleźliśmy te... Tak zwane, które promowaliśmy wcześniej, czyli wzięliśmy te kampanie, które dowoziły nam najlepsze efekty i korzystamy z nich teraz. Gdzie one były może trochę droższe, ale wybijały się na tle innych i teraz z nich korzystamy. Czyli nie stworzyliśmy w DAG-u na wakacje, wakacyjnego contentu, tylko skorzystaliśmy z tego, co już działało wcześniej i to też jest super, bo jak na przykład promujemy posty, no to one zdobywają kliknięcia, zdobywają lajki, zdobywają komentarze i później te kampanie z innym, nawet jak weźmiemy sobie inny cel, a weźmiemy tą samą reklamę, z której korzystaliśmy w kampaniach na aktywność czy w kampanii na follow, no to ona już ma tam pozbierane komentarze, pozbierane lajki i ten social proof w kampaniach sprzedażowych jest większy i działa lepiej. Często.
I co namieszamy z tych sprzedażowych kampanii u nas? Tam są jakieś na konwersje, na sprzedaż katalogu.
To są kampanie katalogowe?
Z wykluczeniami czy bez? Bo my się zawsze zbijamy. Temat, który dyskusja trwała od dwóch, trzech lat, jest cały czas jakby odbijaniem myśli. I teraz powiem ci więcej. Na tym podcastie oświadczę. Będziemy nową osobą do odbijania myśli. To jeszcze nawet tego nie wiesz.
Super.
Problem polega na tym...
Nie mogę się doczekać. Że... Obym miał tak samo genialne pomysły jak twoje.
Nie. To jest w ogóle, wiesz kto? Ten Sebastian Odaliny.
Mhm.
Bo on tam wszedł na Google, trochę poustawiał nam rzeczy i on jest taki bardzo rozklinkowy, ma ideę.
Spoko.
I więc jakby chcesz, żebyśmy zrobili kolabę, trójkę, bo na podstawie danych z Sublime...
Ile tu rzeczy na tym podcaście wychodzi.
Tak, nie mam czasu porozmawiać, więc gadamy tutaj. Ale wracając do Clue. Ja bardzo, moi drodzy, bije się z myślami cały czas. Z jednej strony mamy strategię moich znajomych jak Mateusz Haber, 500 tysięcy miesięcznie już na reklamy, z drugiej strony mamy moje bardziej budżetowe myślenie. I czy powinno się w tych kampaniach na nowych, twoim zdaniem, wykluczać te osoby i mieć gorszy rozdźwięk, czy nie wykluczać i mieć zajebiście ładny rozdźwięk? Do sprzedaży, przepraszam. Bo mamy takie i takie. Zaraz powiemy potem jakie są wyniki finalnie tego.
Dobra, to zależy.
Opowiedz trochę o tym więcej, żeby ludzie
mieli jakiś taki... Generalnie wracając do Mastery Commerce Huba, to tam dużo o tym rozmawiam z tymi właścicielami. Mam na to jakiś swój framework, który dostosowuję po prostu do danych potrzeb. Najlepiej w świecie idealnym, jeśli są tam kampanie sprzedażowe z wykluczeniami i sprzedażowe bez wykluczeń. Bez wykluczeń skupiamy się na tym, żeby algorytm nam znalazł odpowiednią osobę, która to kupi tu i teraz, a z wykluczeniami trochę temu algorytmowi robimy pod górę, żeby nie docierał do osób, które już nas znają. które być może szukały torebek u konkurencji, być może zastanawiają się nad torebką, gdzieś widziały tą torebkę na innej stronie i wpadły w te siedła algorytmu, ale no nie u nas.
Dobra.
Nie wiem, czy to w miarę jasno powiedziałem, jak nie.
W miarę tak, ale zaraz i tak wybiję, to tak już chwilę, że wiesz.
Dawaj.
Jeśli zostasz słucha i robi facebookacy, to możecie powiedzieć, jak to u was wygląda, jakie są wasze perspektywy patrzenia na tę kampanię, sprzerażować, czy wykluczać, czy nie wykluczać, bo... Ten spór trwa u nas bardzo długo. Ja raz usłyszę kogoś, co nie wyklucza, to mówimy, zróbmy tak, zróbmy inaczej.
Zobacz, u ciebie ten framework jest dopasowany do potrzeb, które mieliśmy jakiś czas temu, no bo tam czekaliśmy na narzędzia analityczne, czekaliśmy na to, że tam produkcja trochę odpali zasobów i tak dalej, i tak dalej. I jak układaliśmy to konto, jakiś czas temu, nie pamiętam dokładnie ile to było, no to to było układane pod te potrzeby, które były wtedy, a wtedy te potrzeby były takie, że to konto w ogóle nie performowało. W sensie budżet był przepalany. To de facto żadna tajemnica, bo dzielisz się tym gdzieś tam w podcaście i na Instagramie. To jest ten case, gdzie tam przepaliłeś kilkadziesiąt tysięcy i trzeba było to po prostu szybko reanimować, bo firma też nie była w zbyt dobrej kondycji. Teraz mamy zupełnie inne potrzeby i musimy pod te potrzeby to konto przebudować. Mamy nowe narzędzia analityczne i z tymi narzędziami analitycznymi będziemy sobie pracować. Będziemy te kampanie układać.
No i tutaj pojawia się Pięknie nawiązałem, co? Tak, tu się pojawia słuchajcie wątek, który się wydarzył dzisiaj o godzinie 10. Marcin nagrywał ze mną podcast o 12 i ja o 10 mówię... Ej, Marcin, a wiesz, że będziemy gadać o sublime'ie i tym, że mamy trzy razy gorsze wyniki niż pokazuje Facebook?
Zero presji.
Zero presji. I my sobie na ten temat trochę liźniemy, bo to są nasze hipotezy, które stawiamy. Tylko wcześniej chcieliśmy powiedzieć jedną rzecz. Zanim przejdziemy do takiej analizy dogłębnej tych kampanii, nie tylko w stanie mety. Jeśli ktoś ustawia tę kampanię sam albo ustawia ją mu agencja, to na jakie, jak w ogóle kliknąć, gdzie się doklikać, żeby zobaczyć różne okienka atrybucji i czym to jest, bo to jest wartościowe, a nie wszyscy o tym wiedzą.
to powiem czym to jest i powiem jak ja do tego podchodzę. Atrybucja to jest sposób przypisywania wyników do konkretnej kampanii. Standardowa atrybucja na Facebooku to jest 7 dni po kliknięciu i 1 dzień po wyświetleniu. Największy problem jest z tymi kampaniami po wyświetleniu, bo przecież jak ktoś nie kliknął, to nie jest wartościowy, bo przecież tylko widział tą reklamę, więc i tak by kupił, jakby chciał i tak, no nie? I dużo ludzi to wyklucza. Trzeba pamiętać o tym, ja nie mówię, że to jest złe, nie mówię, że to jest dobre, powiem tylko o swojej optyce. Trzeba pamiętać o tym, że kampanie potrzebują danych per tydzień, per miesiąc, które będą spływać od reklamy, po zestaw reklam, aż po kampanię. I im więcej tych danych kampania pozyska, tym szybciej, tym szybciej lepsze wyniki zaczną się pokazywać. Jak my wykluczymy atrybucje po wyświetleniu, trzeba będzie zasilić tą kampanię większym budżetem, żeby tych danych po prostu pozyskać więcej, więc atrybucja wracając jest z tym, że sposobem przypisywania wyników do konkretnej kampanii.
Wrzucamy teraz skrina kampanii DAG i zobaczcie jak wygląda atrybucja 1,7 i 30 dni po.
Ciężko będzie znaleźć kozaka, moim zdaniem, a właściwie to kozaczkę, która kupi po jednym dniu, w sensie zobaczy reklamę, nie znając brandu wcześniej, nie znając jakości tych produktów i od razu wejdzie i kupi, no nie? Bo ten koszyk jednak jest droższy.
Czyli to się wydarza, ale bardziej jest to tańsze połyskanie takiej osoby w Google niż w Fejsie. To się wydarza, ale to nie jest nasz też cel.
W głównej mierze to konto też jest ustawione tak, że OK, te kampanie sobie lecą od jakiegoś tam czasu, dają jakieś tam wyniki, ale naszym celem jest bardziej to, żeby ten brand docierał do szerszej ilości osób.
Oczywiście, że tak. Nie omieszkam teraz, tak powiedzieć, swoich pięciu groszy, a więc tak, żebyście mieli pełną świadomość. I to też jest w ogóle, my jesteśmy miesiąc trwało wdrożenie u nas Sublime'a. W ogóle też możliwe, że Arek z Sublime'a będzie u nas w Master Hubie, mówi o tych wszystkich rzeczach ciekawych drugiej edycji. Ale jeśli ktoś z was ma problem z doliczeniem się tego, jak jego performance działa i w Analyticsie ma rozbieżność danych i ogólnie nie widzi tego tak jak powinien, to ja zostawiam wam kontakt na dole do Arka z Sublime'a. My wdrożyliśmy tego Sublime'a. Wprawdzie to jest świeży projekt, bo miesiąc czekaliśmy na wdrożenie, ale powiem ci takie na gorąco wnioski, nie? Bo nawet tego nie widziałeś, więc to jest real time, leci. To się, to się, to się przykro mi robi w ogóle, ale mamy inaczej ustanowione konto, więc to nie było naszym celem, więc to nie jest, że kogoś obarczam to i winą, drogi Marcinie. I krótkie entroo.
To już chyba nawet by brzmiało, że to konto reklamowe jakieś czas temu było.
A ty w ogóle wiesz, tak, a ty w ogóle, nie, mówiłem ci też tego, ale w DAG-u 70% konwersji to w totalu, to są konwersje organiczne, które są Organic Social, SEO, SEO Brandowe, w sensie wszystkie działania, w ogóle Referral, wszystkie działania organiczne, to jest 7% konwersji.
No i super. Czyli te kampanie, które są górnolejkowe i
te kampanie, które stosujemy... Dowożą, ale nie zmierzymy tego 1 do 1.
Od lat tak naprawdę nie dowożą nam 0,1-kowa efektów, ale no to jest ten marketing, którym większość ludzi zapomina, bazując tylko i wyłącznie na twardych danych sprzedażowych.
Bo twardy danych sprzedażowych wyglądają Drastycznie. Słuchajcie, kampanie nasze, w sensie inaczej, to jest w ogóle tak, że ja się tym podzielę, bo lubię dzielić się takimi rzeczami, my musimy w to jeszcze głębiej wejść, bo jeszcze nie mamy, tak, tego jeszcze nie widziałeś, ale ja powiem perspektywę.
Chętnie bym też z nimi pogadał i się dowiedział, na jakiej zasadzie sublime Czyści te dane. Tak.
Generalnie jakby clue z tego takie, że kampania jest przerażowa. Nie mówimy o tych górnolejkowych, typu katalog, sprzedaż. ROAS, jaki na przykład pokazuje platformom, to trochę będą zanimizowane dane. To jest na przykład, platforma pokazuje nam ROAS 8, a ROAS jest 3. Platforma pokazuje nam ROAS 3, a ROAS jest 0,5.
No właśnie chciałbym się dowiedzieć. Na jakiej zasadzie?
To sobie pogadamy, ja bardziej chcę postawić tą hipotezę.
Tak, tylko zobacz, bo jeśli to są dane wyczyszczone, w sensie, że to są, to jest ROAS na przykład tylko z nowych użytkowników, w sensie wiesz, ci, którzy znają Brent są z tego wykluczeni, no to to nadal są dobre wyniki.
W to nie wchodźmy głęboko, żebyśmy nie połapali jakieś gafy tutaj, ja tylko chciałem bardziej powiedzieć jedną rzecz, że To, co Sablon im teraz pokazuje, to dwie fajne rzeczy. Już pomijam ogrom danych produktów performance'owych. Ogólnie głęboko wchodzę ja w dane i też jakby w LTV klientów, ale przede wszystkim to, że niestety systemy reklamowe Google i Facebook i jak nawet te dane byłyby nawet o połowę złakomane, czy nawet jedną trzecią złakomane, to jakby nie wchodzimy w to głęboko. Chodzi tylko o sam case. One strasznie złakomują rzeczywistość.
Tutaj lejek nie jest taki 0,1, że wiesz, ktoś przychodzi tylko przez metę i dokonuje zakupu. Tak, ale chodzi mi o to, że
zbyt dużo konwersji przepisują. Ciężko jest potem marketerom i dużo pieniędzy przepalanych w tym, że po prostu każda z tych systemów gra swoje bramki.
Dokładnie. Czy to Google, czy to Facebook, to wszystkie będą przepisywać na siemię. Google po last clicku. Meta, no już sobie powiedzieliśmy, albo po wyświetleniu, albo po kliknięciu, w zależności od tego, jak to jest ustawione.
Tak, ja nie chcę wchodzić tu w głęboką, bo Arek też wpadnie na podcast, sobie to zgłębimy już tak po miesiącu, jakiego zrobimy cały case studies. Chciałem wam zajawić taką jedną rzecz, że, ty też sobie to zgłębisz pewnie w jakieś wnioski z tego, ale to nie jest wina, to raczej pokazuje tylko, Wiesz
co, ja bardziej do tego podchodzę tak, żeby zrozumieć po prostu jak ten system działa. No nie? I działanie tego systemu dopasować pod te potrzeby, które mamy i pod te efekty, cele, które chcemy osiągnąć.
I generalnie... Mieliśmy bardzo dobry cel.
Nie widać wielu rzeczy w Analyticsie, nie widać wielu rzeczy np. w CRM-ie, a widać np. że globalny wynik rośnie, a zrobiliśmy tylko, nie wiem, nową kampanię, czy zwiększyliśmy budżet per dane kontra reklamowe, no nie? Jak ktoś będzie analizował sobie, czy to w Analyticsie, czy w Sublime'ie, czy w innym narzędziu, to niech dobrze się zastanowi, czy daną kampanię wyłączyć. Dlaczego? Te lajki nie są takie zerojedynkowe i nie są takie, że ktoś tylko widzi i kampanię kliknie i kupuje, tylko wejdzie na Google'a, wejdzie na YouTube'a, wejdzie na Face'a, wejdzie na Instagrama, z kimś pogada na Messengerze, znowu wróci na YouTube'a, znowu wróci na Google'a i to będzie takie skomplikowane. Może się okazać, że ta kampania, która ma słabszy ROAS, czy w ogóle nie ma ROASu, nie dowodzi PR zewnętrzne narzędzie, ale jak Facebook dopisuje do niej konwersje, Facebook dopisuje do niej sprzedaż, to znaczy, że gdzieś ta styczność w lajku zakupowym była. I może się okazać, że ona, okej, nikt z nią nie klika, nikt z niej bezpośrednio nie kupuje w zewnętrznym narzędziu analitycznym. a na przykład odgrywa kluczową rolę do kampanii google'owej, które to zewnętrzne narzędzia analityczne wyłapie. Wiesz o co mi chodzi.
Mamy proces, który działa. My nie chcemy teraz Marcin dzisiaj wyłączyć żadnych elementów, chcemy głębiej poznać i może jakieś hipotezy sobie postawić.
Okej, ja nie mówię nawet per nasz case, tylko jak ktoś będzie tego słuchał, Może za chwilę po mnie wyskoczy podcast z Arkiem, z Sublime'a i podejmie decyzję, OK, Sublime mi pokazuje, że ta kampania jest bez sensu.
Nie, nie, nie, to inaczej. To musi być Sublime, analityk i postawienie hipotez na małych testach. W sensie w ogóle nie podejmujcie radykalnej decyzji.
No właśnie chciałem, żeby to wybrzmiało, no nie? Żeby ktoś tak nie ufał tego zariadenkowo.
My ten moment, wrzuciliśmy sobie hipotezę. My się zastanowimy, co z tym zrobić na spokojnie. Zobaczymy, może jakiś mikrotez wydzielimy. Nie rozrzucimy...
Dokładnie chciałem, żeby to wybrzmiało.
Nie rozrzucimy domina, która leci cały czas.
Dokładnie chciałem, żeby to wybrzmiało.
No i wybrzmiało. Dobra, zobaczymy, co mamy tam jeszcze ciekawego do przegadania. Czy coś jeszcze w ogóle jest ciekawego?
Zleciało to 55 minut.
Zleciało to. Patrzę, co taki jeszcze wątek. To jest też ciekawe.
Ładnego masz łupa.
Dziękuję.
Wodega, ty nie byłbyś męski.
Miałem 4.0 łupa, ale teraz kupiłem, wymieniłem na 5.0, bo trzyma 14 dni. Więc jest mega plus, że nie trzeba go ładować, a druga jest taka, że jest gumowy, więc jak się trenuje na przykład w nim, to mi się tamty był materiałowy i całą smuczę ubrania po nim. Mamy cztery minuty powiem ci wbrew pozorom, bo mam trening Mojtai. Sorry, nie pogadamy więcej, ale tak całkiem serio myślę, że ten odcinek porównuje do odcinków z Witoldem Wrodarczykiem o atrybucji i trochę do testów A-B, że tak naprawdę merytorycznie przeliczyliśmy przez konto DAG i ja już sobie w głowie wizualizuję taką tytuł i miniaturę, w której będzie screen naszego konta reklamowego. ja zadający pytanie, czy wyłączyć metadz i w tytule, że wydałeś siedemnaście lot na metadz. I zaraz pytanie, czy ten tytuł was przyciągnął?
Tutaj jeszcze jedna rzecz, postaram się wyrobić z te trzy minuty, które nam zostały. Trzeba wziąć pod uwagę, na jakim etapie jest teraz DAG. Te kampanie były poustawione jakiś czas temu, później mieliśmy problemy z produkcją. Produkcja nie wymagała, nie dało się dokładać kolejnych kampanii, nie dało się zwiększać budżetu, chociaż było na to możliwość. Później czekaliśmy na narzędzia analityczne, żeby większe, głębsze wnioski z tych kampanii, z tych działań wszystkich performance'owych powyciągać. I teraz dopiero będziemy dostawiać do tego kolejne kampanie. Chciałem, żeby to tylko wybrzmiało, żeby nikt zero jedynkowo na tę kampanię tak nie patrzył, tylko żeby sobie wyciągnął trochę głębsze wnioski z tego wszystkiego.
Fajny etap. Tami, tobą i resztą osobą.
Bardzo ekscytujący.
Coś nowego, nie?
Chętnie się dowiem właśnie, na jakiej zasadzie działa Sublime, na jakiej zasadzie przypisuje te dane, żeby móc też trochę po swojemu to przypominać.
Tak, tak. To będzie jakiś proces podcastowy, ponieważ będziemy się tym dzielić głębiej, co tam zadziałało. Dzięki wielkie i do zobaczenia za tydzień, w niedzielę o 9.00. Jak ten gość coś tam mądrego powiedział, to może nawet zostawię jakiś mail do ciebie, jakby ktoś był zainteresowany reklamami.
Dobrze.
A może, nie no, zrobię to w sumie. Ma to jakikolwiek sens na pewno. Podlinkujemy twojego maila? Czy jakaś inna platforma to jest twoja ulubiona?
Może być mail, może być Instagram, może być LinkedIn. Jak komu wygodniej wszędzie jest.
No to coś tam zostawimy. Michał, znasz Marcina, to po prostu dolaj to w opisie. Dzięki wielkie i słyszymy się w niedzielę o dziewiątej. W kolejną niedzielę o dziewiątej. Zawsze w niedzielę o dziewiątej. Dzięki.
Dziękuję.
Dziękuję Ci bardzo za wysłuchanie mojego odcinka. Jestem ciekawy, czy pojawiły Ci się jakieś pytania. Jeśli tak, to to jest właśnie moment, w którym możesz napisać je w komentarzu. Chciałem Cię także zachęcić do odwiedzenia mojej strony internetowej oskarlipiński.pl i zapisania się na newsletter. W każdą niedzielę o 9.00 wysyłam garść merytorycznych informacji o e-commerce i marketingu. Aha, jeszcze jedno bardzo ważne. Napisz mi, jakie tematy są dla Ciebie interesujące, a może nagram odcinek o tym, co właśnie Cię trafi.
More from Oskar

Performance marketing w e-commerce 2026. Lekcje z budżetu 1 mld zł | Paweł Lewkowicz | Shoper

20-latkowie robią 420k miesięcznie, ale nie mają strategii? EcomScale Challenge #2

23 i 25 lat. 5,5mln zł rocznie. Jak zbudowali dropshipping od zera? | EcomScale Challenge #2







