Dlaczego 50% klientów porzuca swój koszyk? | Autopay | Z buta w marketing | Oskar Lipiński

W odcinku podcastu Oskara Lipińskiego gościnnie rozmawiają Marcin (senior e‑commerce, 13 lat w Blue Media AutoPay) i Adam (partnerstwa i sprzedaż w Autopay). Rozpoczynają od zaskakującej statystyki, że 50 % klientów porzuca koszyk, jeśli nie znajdzie preferowanej formy płatności. Dyskutują o przyczynach tego zjawiska, podkreślając znaczenie metod płatności takich jak BLIK, Apple Pay, Google Pay oraz rosnące zainteresowanie Buy‑Now‑Pay‑Later. Następnie przechodzą do budowania relacji biznesowych i partnerskich – podkreślają długoterminowe podejście, networking, wspólne hobby i autentyczność jako klucz do zaufania. Omawiają wyzwania operacyjne przy uruchamianiu sklepu online, konieczność solidnych procesów, regulaminów i szybkiego onboarding’u płatności (do 7 dni). Poruszają temat wyceny produktów, zachęcając do odważnego ustalania cen i unikania „hipowania”. Wspominają o subskrypcjach – ich popularności w usługach cyfrowych, trudności w e‑commerce produktowym oraz potrzebie kontroli przez konsumenta. W dalszej części dyskutują o digitalizacji B2B i B2C, integracji offline i online, roli AI oraz platform SaaS (np. Shopper) w szybkim uruchamianiu sklepów. Poza tematem e‑commerce, Marcin dzieli się pasją do pszczelarstwa, opisując cyfrowe monitorowanie uli (Intelligent Hives) jako formę odskoczni od pracy oraz przykład zastosowania IoT w hobby. Rozmowa przechodzi także na temat znaczenia przerw i technik oddechowych/medytacji oraz aktywności fizycznej (Muay Thai) jako sposobów na redukcję stresu i zwiększenie produktywności. Adam podkreśla, że biznes to przede wszystkim ludzie i relacje, a po pandemii wróciła wartość spotkań twarzą w twarz. Na koniec Oskar rekomenduje Autopay jako własne narzędzie płatnicze i partnera podcastu, zachęcając słuchaczy do korzystania z ich usług. Całość prowadzona jest w luźnym, humorystycznym stylu, z licznymi anegdotami i praktycznymi radami dla przedsiębiorców rozpoczynających sprzedaż online.
Chapters
Szybko sobie liczę, w głowie miałem wtedy 8 lat.
Już myślałeś o biznesach. Miałeś pierwsze pieniądze na inwestycje. Taka myśl do osób słuchających, żeby nie bali się wyceniać albo swojej usługi, bo jesteście w czymś dobrze, albo swoich produktów. Czasem cena nie musi być tańsza od tego, co ma konkurencję.
50% ankietowanych porzuci koszyk, jeśli nie znajdzie swojej ulubionej formy płatności.
50%?
50% tak.
Ludzie po prostu w Polsce lubią mieć kontrolę nad swoimi finansami i lubią mieć ten ostatni moment, to ja tu klikam, w tym momencie. Gdybym ja dzisiaj miał na przykład pomysł na to, żeby wejść w online, wszedłbym go dopiero wtedy w niego, kiedy bym miał za sobą jakąś społeczność.
Bo ty jesteś strzelaczem, prawda?
Czteroletnim.
Czteroletnim strzelarzem.
Który digitalizuje ulę.
O kurde, chciałem tutaj w Snowdive wejść,
ale dobra, porozmawiamy o digitalizacji. dyrektorem e-commerce marki DAK. Masz dosyć pierdolamento? Możesz się spodziewać tu szczerej, brudnej prawdy o marketingu i e-commerce. Bez lukrowania rzeczywistości, 100% praktycznej wiedzy i soczyste marketingowe mięcho. Napisz do mnie teraz na Instagramie Oskar Lipiński, prawda, a podaję się Ci nieoczywistą prawdę, o której nikt nie mówi. Gratulacje!
Blisko 20% z was subskrybuje mój kanał, ale nadal 80% tego nie robi. Więc ciąg zachęcić do subskrypcji. Kliknij teraz w przycisk subskrybuj. A jeśli cenisz moje wartościowe treści, które dodaję na YouTubie, to będzie takie fajne mikro wsparcie. Dołożysz cegiełkę do tego, co otworzę każdego dnia. Przechodzimy do kolejnego odcinka. Cześć. Dzisiaj w nieco innej formule niż zawsze, bo pierwszy raz ze mną jest dwóch gości. Dobraliśmy się kolorystycznie w białe koszulki. Nikt tego oczywiście nie planował, ale wyglądamy estetycznie czysto i schludnie. Słuchajcie, to będzie podcast nasączony dużym doświadczeniem e-commerce'owym. Jest ze mną Marcin oraz Adam. Marcin, ja sobie spojrzałem na Linkedinie, że ty masz już 13 lat stażu pracy w Blue Media Auto Pay.
Tak, tak. 13 lat stażył w tej firmie, natomiast na LinkedIn widać mojego doświadczenia z poprzednich lat. Tak sobie założyłem. Tam to jest historia, którą mogę się pochwalić, natomiast tak, 20 lat prawie w e-commerce.
Fajnie. Trochę opowiemy, jak to się zmieniało na przestrzeni czasu i co ciekawego się wydarzyło. Adam, ty też masz długi staż pracy, ale w Autopeju nieco krócej.
to też trójka jest, bo trzy lata prawie, ale obecny tutaj Marcin od 13 lat mnie zatrudniał, także działaliśmy na początku razem.
Fajnie. Słuchajcie panowie, zanim zaczniemy, wyobraźmy sobie sytuację hipotetyczną, że ktoś trafia na ten podcast, nie znam nas, nie znam mnie, nie znam was, nie znam nikogo, ale zobaczył fajny tytuł i zachęcił go ten odcinek. Czego on się dzisiaj dowie? O czym my mu powiemy? Jakie wartości przekażemy? Jaką wiedzą się podzielimy?
Ja myślę, że przede wszystkim powiemy trochę jak działamy w Autopay w obszarze płatności, ale też w obszarze partnershipu, za który ja jestem i Marcin poniekąd też odpowiedzialny. Pokażemy jak budować te relacje partnerskie. No i jak wykorzystywać długoterminowo tego typu Nie chcę nazwać deale, bo często to są relacje już biznesowo-koleżeńskie.
Z mojej strony, tak myślałem sobie o tym, wiadomo, jesteśmy firmą, która procesuje płatności, natomiast ja w tym, w tej rozmowie chciałbym po prostu powiedzieć o swoim doświadczeniu jako osoby, która w 2002 roku zakładała sklepik komersowy, więc dla kogoś, kto uruchamia sklep, myślę, że mam kilka ciekawych tipów.
Tak szybko sobie liczę, w głowie miałem wtedy 8 lat. No tak.
Już myślałeś o biznesach.
Czyli już byłeś po komunii.
Miałeś pierwsze pieniądze na inwestycje.
Tak. Wtedy z drapki chyba wydawałem. Myślałem, że łudem szczęścia wygram. Fajnie.
Ten temat w ogóle mnie interesuje.
Relacji biznesowych, no bo chciałbym też coś dla siebie w ogóle z tego wynieść. Macie dużo doświadczenia.
Głównym partnerem podcastu jest Marka Duck, który jesteś współwłaścicielem oraz dyrektorem e-commerce. Torebki skórzane szyte od 30 lat w Lublinie. Bardzo się cieszę na to, że znalazłem partnerów strategicznych, z których usług na co dzień korzystam. Shopper oferuje kompletny ekosystem usług w obszarach takich jak sprzedaż wielokanalowa, finanse, logistyka i marketing internetowy. Shopper oferuje 100% wsparcia sprzedaży online. Sam z niego korzystam jako Marka Duck. Sam B.I. Platforma Smart Marketing Automation, z której również korzystam. Autopay, niezawodne płatności online dla sklepów internetowych oraz innych biznesów online. Nowoczesne usługi dla flot oraz błyskawiczne do ładowywania telefonów. Zaufane.pl to integralne rozwiązanie do pozyskiwania opinii o sklepie i opinii produktowych, które pomaga e-commerce'om w budowaniu solidnej reputacji poprzez skuteczny marketing opinii. Dzięki wykorzystaniu tej technologii pozyskiwanie, zarządzanie oraz prezentowanie recenzji staje się łatwe i efektywne. Nie zabraknie także partnerów medialnych, czyli e-commerce w praktyce, Marketer Plus oraz Nowy Marketing. Sam korzystam, czytam i dzielę się tam wiedzą. Nie przedłużając, zapraszam Cię do odwiedzenia mojej strony internetowej oskarlipiński.pl oraz zapisania się na newsletter. W każdą niedzielę o 9.00 wysyłam garść praktycznych informacji e-commerce oraz marketing.
Powiedzcie mi w ogóle, jak te relacje biznesowe budować? Od czego zacząć? Jak się wchodzi w świat, jest się młodym przedsiębiorcą, jakich błędów nie popełniać?
Przede wszystkim nie bać się pytać, nie bać się rozmawiać, ale jeśli popatrzymy sobie na relacje biznesowe, relacje partnerskie, to patrzmy na to długoterminowo. Ostatnio w Stanach jest taki trend, że mniej firmy koncentrują się na pozyskiwaniu nowych partnerów, bardziej na wykorzystaniu obecnej grupy, obecnej sieci, czyli tej retencji. Ja ostatnio robiłem prezentację podczas targu we handlu i też pokazywałem tą stronę partnershipu, że biznes to jest 80%, ale czasem warto wykorzystać te 20% na rozwijanie naszej relacji w obszarze hobby, w obszarze jakichś naszych zainteresowań, bo z mojego doświadczenia ta relacja biznesowa jest wtedy jeszcze lepsza, jeszcze mocniejsza. Dużo twoich gości, to są moi partnerzy, których ja znam i nie wiem, pozdrawiamy Pawła z Wrocławia. Jak jestem we Wroc... Paweł P. z Wrocławia, natomiast jak jestem we Wrocławiu, to mogę się umówić z Pawłem niekoniecznie na sztywną rozmowę biznesową, ale mogę pójść z nim na trening, podobnie w Poznaniu, więc warto czasem popatrzeć też na tą drugą stronę.
Ja uzupełniając, wczoraj była taka fajna gdzieś dyskusja na Linkedinie i napisałem takie zdanie, że tak naprawdę relacje, to nie ma znaczenia czy one są biznesowe, czy one są przyjacielskie, relacje to emocje. Zawsze mówi się, że jest biznes i firmy robią biznes, no ale tak naprawdę pod spodem są ludzie, więc żeby móc budować relacje, musisz po prostu dać realne swoje emocje drugiej osobie. No i na tym tak naprawdę nie zrobisz od razu jakiegoś biznesu, ale w którymś momencie gdzieś tam coś po prostu się kropki połączą i można w ten sposób nie mieć takiego podejścia, że o, dzisiaj muszę zrobić z tobą biznes, tak? Ale nawiążę relację, porozmawiam z tobą o, nie wiem, twoim hobby, powiem sobie, gdzie pracuję. i potem się okaże, że gdzieś ta relacja po prostu wypłynie. Tak zresztą, można powiedzieć, historia naszej firmy i tego, dlaczego jesteśmy w e-commerce wyniknęła po prostu z takich rozmów, relacji. My na początku robiliśmy płatności, ale nie w e-commerce, ale gdzieś spotykaliśmy się po prostu ze środowiskiem i to później okazało się, że mogliśmy po prostu zapewnić rozwiązanie jakiegoś problemu. Więc ja powtarzam, relacje to ludzie, emocje, a potem dopiero biznes.
Ja się w pełni z tym zgadzam, dołożę sobie jeszcze taki mały punkcik od siebie, że cała marka DAG jest zbudowana na relacjach i cały zespół jest zbudowany na relacjach, gdzie w pewnym momencie influencerzy, z którymi współpracuję, czy deweloper, czy analityk, to oni stają się w pewnym momencie moimi kolegami i to jest też ciekawe, że Ja to robię trochę nieświadomie, ale po prostu staram się współpracować z ludźmi, których po prostu lubię. Kogoś lubisz, no to potem ten biznes idzie tak w miarę, w miarę gładko.
To już przestaje być praca.
Tak, to już przestaje być praca, to już przestaje być spotykanie się z kolegami i robienie fajnych rzeczy, które, które dążą do jakiegoś wyznaczonego celu. No tak, jedni mają prościej, bo mają ten feeling jakby do nawiązywania relacji, a jedni tego nie mają. Myślisz, że jak można się tego nauczyć? To się studiuje, to się czyta książki o tym, jak się buduje kompetencje w roli takiego partnership managera.
Wiesz co, trzeba być sobą. Trzeba być sobą, trzeba lubić ludzi i z nimi rozmawiać. Natomiast też musisz być słowny, tak, że jeżeli umawiasz się na jakiś deal, umawiasz się, umawiasz się na jakiś projekt, to ci ludzie mają do ciebie zaufanie. Ja w tym momencie już mamy dużą sieć partnerską i w momencie kiedy umawiamy się z partnerami na jakiś projekt długoterminowy, to oni doskonale wiedzą, pomimo tego, że my jesteśmy zabezpieczeni umowami, to wiedzą, że my mamy dżentelmańską umowę i ten projekt po prostu zostanie zrealizowany. Tu, nie wiem, przykład naszych wspólnych eventów, na których często byłeś, gdzie też dzieje się to, o czym mówił Marcin, Tam niekoniecznie stawiamy na 100% edukacji, ale stawiamy też na networking, stawiamy też na dobrą zabawę, czasem hobby.
Tak, jest zawsze dobra zabawa, potwierdzam.
Dziękuję.
Właśnie wczoraj byłem na fajnym evencie. które robiliśmy w Sopocie i tam właśnie się budowało relacja, jeżeli chodzi o spotkanie z nowymi ludźmi. Bo tu jeszcze zapytałeś, czego można się nauczyć. Łatwiej oczywiście będzie miała osoba ekstrawertyczna, taka do przodu, do ludzi otwarta. gorzej, jeżeli jesteś introwertykiem. I wtedy nic na siłę. Natomiast jeżeli potrafisz wyjść z tej swojej takiej strefy komfortu, zamknięcia, ludzie są otwarci. I ja właśnie po wczorajszym evencie spotkałem po prostu się z osobami, których nigdy w życiu nie widziałem, a po dwóch, trzech wymienionych zdaniach nagle po prostu okazało się, że mamy mnóstwo fajnych tematów i wtedy rozmowa płynie. Więc to trzeba po prostu się otworzyć na ludzi.
Tak, ja myślę też, że tutaj musisz być bardzo flexible, bo jak patrzę sobie przez pryzmat partnerów czy ludzi, z którymi robimy biznes, niektórym zależy po prostu na kickbacku i chcą z nami gdzieś tam tworzyć ten dodatkowy przychód. Ale jest gro ludzi, którzy chcą na przykład, nie wiem, poznawać nowych partnerów, budować lidy. Niektórych ważna jest warstwa edukacyjna i rozwój, więc jeśli jesteś fleksybum, nie masz klapek na oczach, no to możesz tutaj podziałać dużo.
To jest dużo rozmów, dużo używania swojego aparatu mowy. Czy to nie jest męczące też? Bo ja obserwuję sobie ciebie, a tam dużo podróżujesz. Jesteś w ciągłym ruchu.
Jestem spodróżowy.
Tak, jesteś spodróżowy. Czy z walizki poprzyszedłeś. I to jest fajne, bo jest cały kontakt z ludźmi, ale czy też nie jest tak, że w momencie po prostu już człowiek jest taki zmęczony, bo masz tak dużą ilością osób kontakt. Czy resetujesz się na rowerze w weekend?
To jest jedno, reset jest też istotny, natomiast jeśli sobie to mądrze zaplanujesz, wiadomo, że są miesiące, maj i czerwiec to są takie miesiące, które obfitują mocno w eventy i wydarzenia, spotkania. Później zaczyna się pewnie to od września i trochę, trochę października. Natomiast jeśli sobie mądrze to zaplanujesz, jakby ja nie mogę być w dwóch miejscach naraz, chociaż takie okazje też się zdarzają, ale fizycznie jest to niemożliwe, to można to robić mądrze. Poza tym odpoczywam w podróży, w pociągu.
Co jeszcze chcielibyście powiedzieć jeszcze Marcin, czy tak kończąc lekko temat, wątek takiej relacji i relacji w biznesie.
Znaczy, wiesz co, jeszcze nawiązując do tego, czy można się tym zmęczyć. Ilość bodźców. Ja myślę, że ilość bodźców, jaka daje nam obecnie technologia social media, jest tak ogromna, że rozmowa z drugim człowiekiem, nawet jeżeli ich będzie pięćdziesiąt w trakcie całego wieczoru, jest zdecydowanie lepsza niż, wiesz, scrollowanie.
Zdrowsza i bardziej przyjemna i bardziej koloryczna.
Zdecydowanie tak. Oczywiście może to być męczące, natomiast to jest rozwijające też ciebie jako osobę.
to chciałem powiedzieć właśnie, że ja prawdopodobnie nigdy nie pomyślałbym o pszczołach, a jak wiemy, tutaj mamy znanego polskiego pszczelarza, który, który mi opowiadał o tym obszarze.
Ja też w ogóle wrzucę też taki swój trochę osobisty wątek, że te relacje, to ten biznes trochę wypadkował tego, co tam się wydarzy, tak, ale Przede wszystkim wiedza, edukacja, to z tych rozmów z ludźmi, ja teraz patrzę przez swój pryzmat, no to muszę też przyznać, że coraz mniej czytam książek, a coraz więcej rozmawiam i z tych rozmów wystarczy czasami jedna myśl na jednym evencie, jedno zdanie, które zmienia trajektorię mojego procesowania myślenia i idę w zupełnie inną stronę niż planowałem, więc to jest też taka duża wartość z tego, jak potrafisz te relacje budować i chyba najważniejsze tym też jest to, żeby umieć słuchać, bo z tym ludzie mają problem, że dużo chcą mu powiedzieć, jakby rzucić swoich wątków, a niekoniecznie chcą słuchać.
Tak, słuchani, to jest ogromna, ogromna cecha. Tu powiedziałeś znowu też fajną rzecz, o której wczoraj rozmawialiśmy, że jedziesz na... Właśnie to jest to, jak się nauczyć tych relacji. Jednak trzeba w obszarze swojej branży, w swojej społeczności znaleźć miejsca, gdzie po prostu ludzie się spotykają. I nawet jeżeli wydaje ci się, że to nie ma sensu, bo jadę na drugi koniec Polski i tam nie wiem, nie złapię żadnego biznesu, ale tak jak powiedziałeś, czasem jedno zdanie, jedna jakaś myśl potrafi po prostu urodzić jakąś nową ideę, nowy pomysł na biznes, więc warto po prostu jeździć na takie spotkania i słuchać.
Ja miałem jakieś przerwy w tym, bo byłem przesycony eventami marketingowymi, a teraz z tego wróciłem i teraz mam jakiś maraton, w sensie po dwa eventy w tygodniu, ale tak, to dużo męczy też mnie na pewno, bo dużo chcę rozmawiać, ale też daje dużą wartość. Wiecie, relacja relacjami to jest jakby super ważny fundament budowania biznesu, no ale musimy porozmawiać o sprzedaży. Sprzedaż jest niezwykle istotna. Ty byłeś Adam bardzo długo dyrektorem sprzedaży. Ja sobie wypisałem taki punkt, że chciałem od ciebie otrzymać jakieś takie może złote myśli, lekcje dla młodych przedsiębiorców. No z racji bycia dyrektorem sprzedaży dużo doświadczenia w tym masz, więc podziel się tym.
Tak, ja miałem całkiem spory zespół, natomiast jak patrzę sobie na to z perspektywy czasu, to myślę, że jedną taką złotą radą jest to, że zanim zaczniesz sprzedawać, to przygotuj się operacyjnie, czyli przygotuj, zrób taki krok wstecz. Ty możesz o tym wiedzieć na przykładzie twojej firmy, bo możesz sprzedać w dropie bardzo dużo torebek, ale jeśli na etapie operacji czy na etapie produkcji to nie zostanie przygotowane, to później będziesz odpowiadał na reklamacje i na niezbyt przychylne komentarze w tym temacie. Więc jeśli zbudujesz sobie poszczególne procesy, operacyjne, to wtedy wiesz, że masz, masz takie mocne zaplecze i w stu procentach możesz iść na tą, na tą bitwę.
Na żywo.
Dokładnie i zacząć, zacząć sprzedawać. No ale podobnie jest z marketingiem, że też nie możesz robić tego na hura, tylko powinno być to zaplanowane. Mam takie odczucie, jak rozmawiam z firmami czy start-upami, że podchodzą z takiego założenia, dobra, zobaczymy, jakoś to będzie.
Ja tak też miałem kiedyś.
I to się może udać, ale nie może się udawać. A jeśli zakładamy, że ta firma ma się rozwijać, ma być skalowana, no to te procesy musimy tak przygotować, żebyśmy mogli je później skalować.
Ja tutaj dodam sobie taki wątek a propos procesów, aplikację Loom, nie wiem czy kojarzycie.
Z twojego podcastu.
To tak, jeśli ktoś nie słuchał wcześniejszego podcastu, to aplikacja Loom fajnie tworzy, wizualizuje procesy w formie audio, wideo, więc drogi słuchacze, jak na przykład jedną czy dwuosobową firmę, to sobie te procesy po prostu spisz, bo nie wiadomo kiedy się mogą przydać. A ty Marcinie?
Na poziomie sprzedaży? To jedna dobra rada. Wyceńcie swój produkt bardzo dobrze. To jest problem, z którym się często spotykamy, gdzie specyfika polskiego rynku jest dosyć trudna. Wszyscy patrzą na cenę, wiadomo.
Kraj robotów.
Dokładnie tak. I ja myślę, że czasem nam się po prostu wydaje, że ceną możemy, że za wysoko sobie wycenimy jakiś produkt. A potem po jakichś pięciu latach działania przychodzi firma konsultingowa i mówi 150% więcej będzie wam to nadal się sprzedawało. Więc dyrektor sprzedaży też musi na takie rzeczy patrzeć, więc taka myśl do osób słuchających, żeby nie bali się wyceniać albo swojej usługi, tak, bo jesteście w czymś dobrzy, albo swoich produktów. Czasem cena nie musi być tańsza od tego, co ma konkurencja.
Zgadza się, ale to jest moja gwiazda moim zdaniem, że musicie naprawdę mieć dobry produkt, być pewni swojej jakości, a nie hype'ować scenę.
Nie mówimy o hypingu i nie mówimy o dropshippingu.
To się fajnie zrymowało, to będzie fajna rolka. Zrymy sobie piosenkę z tego. No i straciłem wątek, słuchajcie. A, tak mówiłeś o cenie. Dobrym przykładem w sumie do tego jest DAG, gdzie my nie wiedzieliśmy jak wycenić te produkty i finalnie stwierdziliśmy, że będziemy musieli kwartalnie podwyższać teraz rosnących kosztów, bo na początku wyceniliśmy je za tanio. I tak nie spinało się to kosztowo na samym początku. No ale też ciężko, nie jest takie w ogóle proste, bo z jednej strony konkurencja się potem goni, ale zgadzam się z tym, że lepiej jest zrobić Trzy razy przemyśleć strategię produktu, strategię marketingu i zrobić to trochę drożej, aniżeli robić coś na łapu-capu, na hurabę z operacji i potem mieć problem ze sprzedażą. Był taki wątek, który przed chwilą, Adam, poruszyłeś a propos właśnie tych operacji i mi się przypomniała taka śmieszna historia, której wy chyba w ogóle nie znacie, ale związana z płatnościami.
Online.
Online, tak. I ona jest związana ze mną, z moimi początkami. I to też może się przydać słuchaczom. Ja, jak słuchajcie, robiłem jeden z pierwszych dropów z influencerem, z takim jednym z większych raperów w Polsce. Postawiłem sobie sklep na platformie jakiejś amerykańskiej, która nie miała z niczym integracji. Zresztą była ładna, tak? W sensie kliknąłem wtedy dwa razy drag and drop i sklep powstał.
Zresztą znamy.
Tak. No i sobie puściłem drop. Influencera w których aż 700 tysięcy followersów. Jakiś przepotężny ruch dowiózł na ten sklep. No i poszła sprzedaż. Jakby tam kilkadziesiąt sztuk się sprzedało. No tylko, że nie ogarnąłem tego, że trzeba mieć płatności online. Więc miałem tylko przelew tradycyjny. I to było trzy lata temu. I mówię tak, kurde, chyba o czymś zapomniałem. Jakaś operacja została spisana. I pamiętam jak dziś, jak wydzwaniałem do ludzi, do młodych chłopaków, bo to były nerki skórzane akurat, młode osoby to kupowały i dzwoniłem do nich, do każdego pojedynczego, czy mogliby wykonać ten przelew tradycyjny. No tam było kilkaset, nie? Jakby spędziłem tam trzy dni.
No i to mnie nauczyło, że płatności
online są niezwykle istotne. I przechodząc do tematu płatności online. Słuchajcie, jak to wygląda na ten moment na rynku polskim? Jakie są trendy? Jakie są takie wasze doświadczenia? Co warto mieć w ogóle na sklepie, jeśli ktoś nas słucha i zastanawia się nad e-commerce'em, albo może ma już e-commerce, albo mu czegoś brakuje. Zajmijmy się słuchami.
My jesteśmy świeżo po tegorocznym raporcie. Finanse Polek i Polaków w tym roku jest w niepewnych czasach. Jak dobrze pamiętam. Ja życzę, żeby w przyszłym roku już były po prostu finanse Polek i Polaków. W pewnych czasach. Natomiast te badania Oskar jednoznacznie wskazują, że 50% ankietowanych porzuci koszyk, jeśli nie znajdzie swojej ulubionej formy płatności. Więc jeśli ktoś korzysta namiętnie z blika, tego blika nie będzie miał na swojej stronie, no to jest duża szansa, że ten koszyk porzuci.
50%?
50% tak. 50% ankietowanych mówi wprost, że jeśli nie znajdzie swojej ulubionej formy, to wybierze inny sklep. Natomiast, no niestety chyba trzeba mieć wszystkie możliwe formy, czy najlepiej jest mieć wszystkie formy. możliwe formy płatności. W twojej branży myślę, że Buy Now Pay Later też w tym momencie.
Tak, kilkanaście procent u nas, takie górne kilkanaście.
Znaczy w branży fashion generalnie to jest bardzo dobre rozwiązanie, bo Mój ulubiony przykład, czyli przykład mojej żony. Zamawiam, przymierzam i odsyłam. Więc myślę, że nie tylko ona to robi, więc to jest metoda płatności, która mocno się rozwija. No i temat, o którym my zawsze mówimy, czyli płatność kartą. Jeśli widzisz, że dany sklep ma tą metodę płatności, to to znaczy, że został zweryfikowany dwukrotnie został zweryfikowany też przez Equire'a. Masz większe zabezpieczenie, no bo możesz wykonać...
To znaczy od razu Equire?
To jest, to jest podmiot, który obsługuje, obsługuje karty, tak w telegraficznym skrócie. Natomiast płacąc kartą możesz wykonać churchbeck, czyli zgodnie, nie wiem, Marcin ma przykład chyba z zeszłego tygodnia.
Znaczy nie, to jest przykład z piątku.
Z piątku, ale nie będziemy podawali nazwy, nazwy firmy. Natomiast, no jeśli, jeśli coś jest nie tak z produktem, czy nie doszło nawet do transakcji i dostałeś produktu, no to zgłaszasz churchbeck i pieniądze są ci w 100%.
To jest jedna bardzo ważna rzecz. Zgłaszasz churchbeck jako kupujący do swojego wydawcy karty płatniczej, czyli do swojego banku. Czyli pomijasz bramkę, pomijasz sklep. Bo powiedzmy, sklep jest z tobą w dobrej komunikacji, uwzględnili twoją reklamację, zrobili tobie powiedzmy zwrot, albo przysłali ci ten produkt drugi raz, cokolwiek. A jeżeli sklep nie reaguje na to, to jeżeli płacisz kartą, to masz szansę na odzyskanie środków po zgłoszeniu właśnie takiej usługi do swojego banku. I wtedy bank całą procedurę przeprowadza za ciebie. Pomiędzy operatorem płatności, pomiędzy operatorem płatności, a sklepem. I wtedy sklep musi się, że tak powiem, trochę wytłumaczyć. Jak się nie wytłumaczy, to tam jest od razu zwrot. Więc to dlatego jest ważne, o czym mówił Adam, że jak my włączamy kartę jako procesor płatności, to czasem klienci narzekają, czemu to tak długo trwa, bo to tam powiedzmy 10-12 dni. Standardowo powinno trwać w ciągu tygodnia roboczego. Jeżeli jesteś w sklepie, to szybko. Kiedyś było dłużej, naprawdę. Kiedyś było dłużej. My dzisiaj jako procesor płatności jesteśmy już requirem, czyli mamy bezpośrednio rozwiązania z wizą i z Mastercardem, więc nie ma pośredników pomiędzy. Więc te procesy, o których cały czas opowiadamy, są przez nas przygotowane i one są krótsze. Natomiast jednak ten proces wymaga komunikacji z wizą, z Mastercardem. Oni mają swoje wymagania. Jeżeli coś na sklepie nie działa, nie ma komunikacji o regulaminu albo jakiejś informacji o obsłudze zwrotów, nie ma nawet tego legotypu kartowego, no to my wtedy prosimy sklep, żeby jednak to zaktualizował, bo inaczej mu nie uruchomimy płatności kartowych. Więc ten proces kartowy dla klienta kupującego, on jest trochę taką gwarancją tego, że ten sklep jednak został bardzo dobrze sprawdzony. Bo jeżeli ktoś nie ma... Można mu zaufać. Tak, można mu zaufać. Karty, pomimo że one na polskim rynku w e-commerce mają około tam 15 do 20% udziału w całym torcie, to są taką gwarancją tego, że ten sklep jest dobrze zweryfikowany.
Znaczy ludzie się może nie denerwują, natomiast no musi to trwać chwilę, ale zobaczcie ile jest memów w internecie, jak coś wyglądało w internecie, jak wygląda w rzeczywistości. Ja sam przecież, to pokazywałem też na jednej z prelekcji, że zamówiłem z takiej foremki do gotowania jajek po trzech tygodniach wyszedł bezprzewodowy zestaw bluetooth. Nie wiem po co, jak ktoś potrzebuje, to się zgłoście do mnie, to wam go wyślę.
Gdzie ty to zamawiałeś?
Pomidor, nie mogę powiedzieć, ale między innymi z tego powodu Safety First my sprawdzamy, czy rzeczywiście to jest oryginalna marka, czy nie wiem, ten znaczek nie będzie miał dodatkowego krzyżyka jeszcze i to jest... Really good copy, ale nie original.
Dawaj dowód słuszności. To jest ważne, co powiedziałeś, że ja pamiętam swoje czasy, jak zakładałem sklep internetowy, to czekałem 2-3 tygodnie. Teraz u was w Autopeju to jest 7 dni i to jest też dość istotna informacja dla osób, które nie wiedzą, ile to trwa, bo kiedyś to było tak, że wiecie, zakładasz sklep, już wszystko masz zrobione, a tu jeszcze 3 tygodnie trzeba czekać. I to było takie, przy pierwszym styku, jak ktoś zakładał e-commerce, takie odbicie się od ściany. Może coś już zaplanowanego, może jakiś sprzedaż, może jakaś współpraca, więc fajnie, że teraz to działa.
Znaczy podstawowe kanały płatności, bo tutaj mówimy do tygodnia o kartach, natomiast podstawowe kanały płatności, jeśli rzeczywiście, podkreślam to, jeśli rzeczywiście masz wszystko dobrze, Masz regulaminy.
Regulaminy, karty, opisane produkty, fajnie zrobione zdjęcia. Ta strona wygląda, że to nie jest jakiś fejk, więc czas uruchomienia możliwości przyjęcia płatności, płatności takich bankowych, bądź też blika, dobrym takim średnim procesie, to jest ten sam dzień. A jeżeli naprawdę się zepniemy i wpadniesz w taki tryb weryfikacji, to naprawdę o godzinie dziewiątej rano robisz weryfikację, zrobisz przelew weryfikacyjny, do nas to wpada, o pierwszej już przyjmujesz płatności. Więc naprawdę tutaj Jako w ogóle wszyscy operatorzy płatności, bo nie mówię, że tylko my, postęp zrobiliśmy bardzo duży, jeżeli chodzi o te weryfikacje i w Polsce jest to naprawdę na bardzo wysokim poziomie.
Powiedziałeś, że 15% tylko kart udziału jest w rynku, tak?
Tak. To odnosimy się trochę do tych naszych badań, które zrobiliśmy. Ja polecam każdemu, nie wiem, może nawet jakiegoś linka damy, bo to naprawdę są świetne badania. To są badania, które prowadzimy już od siedmiu lat. Tak, jako Outpay. Więc na przestrzeni, one mają dopiero teraz wartość. Tak jak patrzymy po prostu na zmieniające się udziały procentowe. I na podstawie tego można sobie wysnuć pewne wnioski, jak to będzie wyglądało, na co trzeba postawić. I z nich właśnie wynika, że karty płatnicze, to jest cały czas, tak jak mówimy, te 15 konstant, natomiast uwaga, Na popularności zyskują znowu karty płatnicze, ale w oparciu o portfele, czyli Apple Pay, Google Pay. No bo to jest po prostu wygodne. Ja powiem...
Ja nie kupuję, jak nie ma Apple Pay.
Ja nie kupuję, jak nie ma Apple Pay.
Nie lubię kupować, ale jak nie ma Apple Pay, to mówię, o jest.
No dokładnie tak.
To trzeba klikać, coś wypełniać. To nie ma sensu. Czyli to będziemy rosły na...
Ja uważam, że tak, bo to jest wygodne. Wygodniejsze moim zdaniem niż BLEEK, bo nie trzeba podawać kodu. Wiadomo, że kod w BLEEKu można też zrobić na poziomie wywołania przeglądarki, którą zapisałeś, etc. Natomiast Apple Pay dla mnie jest takim wyznacznikiem.
I on trenduje, rozumiem, tak?
Tak, i on zwiększa się, natomiast trzeba to powiedzieć, zresztą ostatnio pisałem, 3-2 dni temu na LinkedInie, no 60% udziału płatności mają płatności Blikiem, więc to jest bardzo wygodne. Młodzież to lubi, młodzież, no młode osoby już, które wchodzą w świat zakupów, Bardzo sobie po prostu cenią to rozwiązanie, polskie rozwiązanie, które miejmy nadzieję będzie mogło wyznaczyć standardy na przykład, nie wiem, rynkowe w Europie.
Bo tego nie ma za granicą.
Nie ma, nie ma.
I zobaczcie, my dotykamy tutaj mocno e-commerce'u i koncentrujemy się na e-commerce. My przecież w obszarze płatności Mamy prawie 90% masowych wystawców faktur. To jak byliśmy wspólnie, jak zaprosiłem cię do panelu dyskusyjnego, to o tym mówiłem, że w tym momencie, jeśli nie wiem, wodociągi i kanalizacje, super seksowny temat, ale musisz za to zapłacić, no to nie jedziesz już przez całe miasto do kasy, do okienka i tam płacisz tą stówę, czy ile się płaci, nie wiem, tylko robisz to z apki albo robisz to online, czyli znowu portfele. czy blik, bo zakładam, że większość osób robi to z telefonu.
Nie kupuj mojego masterclassa, jeśli liczysz, że sprzedaż wzrośnie o 50% w kolejnym miesiącu. Nie kupuj mojego masterclassa, jeśli myślisz, że kupisz sobie super szybki samochód w najbliższym miesiącu. Tu chyba lepszy będzie kurs od dropshippingu. Nie kupuj mojego masterclassa, jeśli nie chcesz
uczyć się od praktyka, a wolisz naukę od teoretyków.
To możesz wtedy pójść na studia, choć nie na wszystkie. Proszę Cię, nie kupuj mojego masterclassa, jeśli
jesteś niekonsekwentny i nie robisz rzeczy krok po kroku.
To i tak Ci się wtedy nie uda.
A jak jest z tymi płatnościami subskrypcyjnymi, takimi modnymi od lat?
Jakby... O, mamy tu eksperta.
Właśnie, mamy tu eksperta. Kiedyś w Kularach rozmawialiśmy o tym. Też płatności subskrypcyjne pojawiły się w odcinku z Markiem Gutem z Yorkai.
Tak. Bardzo fajny odcinek i można powiedzieć potwierdziło się to, o czym myślę. Tak, bo ja naprawdę swego czasu patrząc, zresztą Bjorka, ja też chyba jakby swoje pomysły na to, żeby wdrożyć płatności subskrypcyjne, brali za wielkiej wody i patrzyli, jak to się robi w Stanach. Więc Stanach to tam działa. Natomiast na poziomie produktu, czyli takiej sprzedaży przysłowiowego szamponu czy przysłowiowego proszku, w Polsce to po prostu nie działa. Polacy bardzo lubią subskrypcje. Natomiast lubią je w usługach cyfrowych, tak? Czyli świetnie się Spotify sprzedaje, świetnie Netflixowe rozwiązania, czyli takie streamowe. One są bardzo wygodne i ja sobie nie wyobrażam inaczej za nie płacić. Natomiast to wynika też z badań, naszych badań, które prowadzimy, powtórzę się, od 7 lat. Szczęśliwa siódemka. Ludzie po prostu w Polsce lubią mieć kontrolę nad swoimi finansami i lubią mieć ten ostatni moment, to ja tu klikam w tym momencie, nie? A nie, że za mnie ktoś po prostu pobierze mi środki i będzie po prostu decydował. Na poziomie 30-50 złotych na takich usługach cyfrowych, no to jest okej, ale średnie wartości koszyka zakupowego w e-commerce'ie, no to już skakują na tam, powiedzmy około 200-250 złotych i tu już lubimy mieć kontrolę, więc nie oddamy tego do właśnie takiej cyklicznej płatności subskrypcyjnej. Może to się zmieni. Ja bym tego wszystkim, którzy wchodzą w e-commerce życzył, no bo jeżeli będziesz miał 200-300 miesięcznych subskrybentów, no to masz łatwy cash, który jesteś w stanie sobie zaplanować i budujesz dodatkowe przychody ze sprzedaży dodatkowej. I pamiętam o tym, mówiłem tam 5-6 lat temu, I myślałem, że to zadziała, co trybi, że ludzie zaczną, polscy przedsiębiorcy wchodzący w e-commerce, szukać takich rozwiązań. No ale tak jak właśnie przykład Yorkai, trzeba było zmienić ten model.
Dużej marki.
Dużej marki.
Ale zobaczcie, przez pryzmat kampanii pewnego dużego banku z pomarańczowym logo, w tym momencie oni jakby pokazują warstwę edukacyjną, że możesz tą subskrypcję zablokować. Niekoniecznie, znaczy nie znam wiele osób, które poleciało na Księżyc, bo tam jest w tej reklamie akurat wizyta na Księżycu. Natomiast jeśli w danym okresie nie będziesz z tego korzystał, to z poziomu banku możesz to zablokować. I ja myślę, że to jest taki pierwszy krok do zmiany edukacji, bo jak patrzysz sobie przez pryzmat stanów, ja na jedną prelekcję brałem kilka takich przykładów, no to tam subskrypcja to jest cała karuzela, od mięsa na grilla, poprzez gadżety dla zwierzaków, poprzez wynajęcie, nie wiem, kawałka pola i tam sobie możesz rzodkiewkę. Wsadzić. Tam pierwsze chyba były, Gillette był pierwszy chyba z golarkami, jak dobrze pamiętam. Później poszła Kawa.
Tak.
Bardzo mocno. Ale jest dużo takich rzeczy nieoczywistych w tym momencie subskrypcji.
Znaczy to, o tym bardzo fajnie się mówi.
Bo to brzmi łatwo.
Bo to brzmi łatwo. Dokładnie tak. Natomiast zbudować sklep oparty, produktowy, ja mówię nie usługowy, taki streamowy. oparty o model subskrypcyjny, w Polsce jest ciężko. Natomiast to bardzo ważna rzecz, o której Adam powiedział, jeżeli polskie banki dadzą możliwość fajnego zarządzania tymi subskrypcjami, czyli poziomu aplikacji banku, ja wiem, że... Czyli się muszą
kombinować, wyklikliwać, robisz stop na... Ty mówiłeś
o pomarańczowym banku, a ja wczoraj czytałem jeszcze o takim nowym banku, który jest zielony. I oni też wdrążają właśnie takie coś, że możesz po prostu zarządzać swoimi subskrypcjami. Wtedy dajesz użytkownikowi tę kontrolę. Jeżeli on ma poczucie tej kontroli, no to może będzie z tego chciał skorzystać. Dlatego uwaga, ja lubię na przykład subskrybować na poziomie Apple'a, bo ja mam piękną kontrolę. I ja się nie boję, że czegoś tam nie będę pamiętał, albo nie zapłaciłem, albo zapłacę nie wiedząc o tym. Mogę sobie wejść w listę subskrypcji. Dobra, to wyłączam, to wyłączam. W tym miesiącu audiotekę chcę. I jest odnowienie na przykład.
Ja myślę, że to będzie się bardzo rozwijało w różnych obszarach. Także jeśli wprowadzisz w DAG subskrypcję, to niestety, ale 10% będziemy musieli pobierać co miesiąc od ciebie.
A jeszcze inną wizję taką, można trochę powiedzieć szaloną, że ostatnio słyszałem takie zdanie, że warto sobie wejść i zobaczyć raz w miesiącu w banku, za co ty w ogóle płacisz subskrypcję i się otwiera lista miliona aplikacji.
Tak wszyscy obywatele Niemiec robią.
I może warto byłoby np. ze sferowiską zasady. To by było w ogóle super, że jeśli ktoś np. nie korzystał z tego 3 miesiące, nie logował się, nie używał, to automatycznie się blokowało. To by było dało taki fajny bodziec, że wiesz... Nie wiem, to jest nie biznesowe oczywiście dla firmy.
Ja nie wiem, kto by chciał to wytworzyć.
Ale może klient wtedy był, wiesz... Tak
samo jak masz np. kupujesz kurs jakiś
cyfrowy w Stanach i ja np. teraz taki zakupiłem i mam 30 money back guarantee, czyli jakby nie będę zadowolony, zwracają mi hajs. To nie jest to biznesowe, choć pewnie jakoś wyliczone to mają biznesowo, ale ma to jakieś tam... Jakiś tam w ogóle potencjał. Tak mi się wydaje. Co tam jeszcze ciekawego w tym raporcie? Można u was wyczytać o jakichś trendach, czy... Bo tu powoli już Apple Pay, mamy Blika, subskrypcje sobie omówiliśmy. Czy coś jeszcze ciekawego w tych raportach o płatnościach widnieje? Jakaś taka rzecz, która wam wybrzmiewa.
My Now Pay Later goni bardzo i to się będzie mocno, mocno, mocno rozwijało w moim odczuciu. Tym bardziej, że tam niedawno chyba nawet wartość była maksymalna, zmieniona.
To zwiększają.
Dla mnie to niedawno, to może być pół roku. Nie, nie, nie, stosunkowo niedawno to było, więc myślę, że BNPL-e tutaj bardzo mocno będą, będą rosły. I chyba to, o czym powiedzieliśmy w tym momencie, nie wiem, czy tam coś.
To jest bardzo obszerny raport. Trzeba się w niego zagłębić. To fajnie byśmy dodali, bo to jest bardzo dobra taka lektura, która ma wartość. Dla mnie właśnie, to powtórzę, wartość jest tego, że możesz spojrzeć sobie po prostu wstecz, jak się kształtowały trendy. I z tego można sobie wyciągnąć jakieś wnioski i predykcje. Mam nadzieję, że my będziemy mogli na przykład na podstawie tego raportu pokazywać, jak to będzie się kształtowało w przyszłości. To jest przy możliwościach obecnej sztucznej inteligencji, która analizuje trendy, można sobie robić pewne predykcje.
Jeśli masz określoną grupę klientów, docelową, do której jest kierowany twój produkt, no to patrząc przez ten raport możesz mocno dostosować, możesz, nie wiem, wyciągnąć sobie na przykład tą ulubioną płatność na początek. Taki prosty, prosty UX-owy myk, ale czasem warto.
No właśnie, a na przykład na product page, ja przynajmniej sprzedam sobie sprawę, gdzie Apple Pay jest pod add to cart, czyli pod dalej do koszyka. Zastanawiam się nad tym w sumie wydagiem. Teraz tak sobie pomyślałem, nie wiem czemu to nie mamy.
Właśnie to też jeszcze zależy od tego, jak budujesz, powiedzmy, swój koszyk zakupowy, nie? Czy zależy ci na upsellu, czy zależy ci na tym, żeby zrobić one, tak? I złapać tego klienta. To zawsze tam te kij ma dwa końce, nie? Ale możliwość zrealizowania płatności na poziomie, Zobaczyłam, zobaczyłem tą torebkę, bądź też nerkę i ta emocja we mnie jest. Chciałbym to kupić.
Robię cyk, cyk, dwa kliknięcia i mamy torebkę.
Jest mocone. Więc ja bym to przetestował.
Dobry cytat. Marcin Szczur. Chciałem kupić nerkę.
A teraz tak zastanawiam, a czy na przykład, bo to będzie taki bardziej emocjonalny, nie? Może mieć też większą zwracalność taki produkt, tak sobie teraz myślę. Że niby już szybciej, mamy to, co chcieliśmy, mamy konwersję, ale co potem, nie? Bo to jest taka kolejna hipoteza, co by się wydarzyło. Tego nie wiem. Ale tego nikt nie wie.
Musisz to przetestować.
No tak, do przetestowania. Cyfryzacja i digitalizacja przedsiębiorstw. To się pojawiło ostatnio w naszej rozmowie, jak byliśmy, byłem u was w Autopeju. Adam w tym pomaga, zna się na tym. Jest to bliskie mojemu sercu. Albowiem my jesteśmy takim przedsiębiorstwem, które się zdigitalizowało. My jesteśmy D2C, tak? Ale masz doświadczenie w trochę innym segmencie, prawda?
Znaczy, digitalizacja B2B to jest temat rzeka, moglibyśmy o tym rozmawiać godzinami. Natomiast pierwszy krok to jest przede wszystkim strategia i mindset, bo przeważnie takie firmy działające w B2B mają jakąś grupę BDM-ów, czy przedstawicieli handlowych, czy jakichś regionalnych. sprzedawców. No i przede wszystkim w tej strategii, po pierwsze, trzeba pogodzić te dwa światy offline i online. No nie mamy tutaj dwóch gospodarek, to jest jedna gospodarka, więc musi być też jedna strategia. A to jest bardzo często, często błąd, który my obserwujemy, że właściciel mówi, dobra, to oni niech robią swoje, a tu gdzieś będziemy też w internecie sprzedawać. I wtedy zaczyna się, zaczyna się duży problem. Więc po pierwsze trzeba, trzeba tą strategię pogodzić. Druga rzecz jest też taka, że to tak jak często mówi się, że AI zabierze nam pracę i tu będzie, będzie rozmawiało. to tu jest podobnie. Może się okazać, że mądre wykorzystanie tej platformy, która będzie wdrożona, platformy B2B spowoduje, że ten przedstawiciel handlowy będzie miał dużo więcej czasu na edukację swoich partnerów, klientów, montażystów, jeśli patrzymy na branżę budowlaną. będzie miał dużo więcej czasu na development tego produktu i udoskonalenie, przekazywanie, nie wiem, feedbacku na przykład na produkcję, a nie będzie musiał się martwić w temacie niezapłaconych faktur, księgowości, wysyłania przeróżnych rzeczy czy zamówień. No i trzecia, chociaż mogłem to powiedzieć jako pierwsze, czyli temat finansowy. Tutaj masz kasę po chwili, bo ten przelew nie musi być tam przez... No wie pan, akurat księgowa wyjechała na urlop, ale tak, tak, zapłacimy w przyszłym tygodniu. Tak naprawdę to jest one click i w tym momencie pieniądze są już przetransferowane. A mówiliśmy o buy now, pay later dla klientów indywidualnych, no ale coś takiego też funkcjonuje w obszarze B2B, czyli ten słynny kredyt kupiecki, który kiedyś się dawało na zasadzie, co z karem to już 10 lat handlujemy, to on przecież nie może nas oszukać. No i się okazało, że firma się wyłożyła kołami do góry i jesteśmy tam, nie wiem, 50 czy 100 do tyłu. W tym momencie możemy to wszystko ubezpieczyć. Stoi za tym, stoi za tym bank i tak naprawdę mamy bezpieczną transakcję, a te pieniądze z tego kredytu kupieckiego mamy, w cudzysłowie kredytu kupieckiego, również mamy po chwili u siebie, nawet jeśli przykładowy Oscar nam nie spłaci, no to już bank będzie Oscara ścigał, a nie my dalej działamy w tym biznesie.
Zasadniczo same plusy. Gorzej będzie z wdrożeniem i z pogodzeniem pokoleń i mindset'u, czyli to, co mówiłeś na początku, że to się wydarzy, a dzieje się to szybko czy wolno na ten moment w Polsce?
Jeśli jest zmiana pokoleniowa, bo to jest często tak, że to są firmy, które są 30-40 lat na rynku i bardzo często zachodzi zmiana pokoleniowa, no to wtedy dzieje się to sprawniej. Natomiast w tak dużej firmie, czy produkcyjnej, czy sprzedażowej, no to nie jest z dnia na dzień, żeby wprowadzić. Tam jest naprawdę dużo, dużo procesów. Często jest to też logistyka, często jest to produkcja, więc żeby to pogodzić, to na pewno nie jest tak, że plak, zrobimy to w tydzień. To ulubiona odpowiedź, to wszystko zależy od tego, jak dużo chcemy zrobić, jak zaawansowaną tą platformę chcemy i jak, jak wiele procesów i skomplikowanych procesów mamy wewnątrz organizacji. Natomiast no w dzisiejszych Dzisiejszej technologii można tak naprawdę zrobić wszystko i to sprawnie scyfryzować. Wiesz zresztą...
Nie jest to łatwe. Międzypokoleniowe...
Zresztą u was jest trochę inaczej, bo wy zaczynaliście jako B2B, a ty przeskalowałeś na B2C później.
Jeszcze dodam, bo to Adam powiedział odnośnie technologii. Ja można powiedzieć od trzech lat tak obserwuję i to, co świetnie zrobiliśmy jako w ogóle rynek na poziomie B2C, czyli możliwości uruchomienia tak naprawdę sklepu online'owego dla klienta indywidualnego. W Polsce mamy bardzo fajne rozwiązania SAS-owe i też są open source'y. To w tej chwili platformy SAS-owe, czyli powiedzmy taka platforma jak Shopper, która daje ci wszystko, żeby uruchomić sklep, można powiedzieć, w ciągu jednego dnia podstawowy, to ta sama technologia zaczyna wchodzić pomiędzy relacje firm. Więc B2B już nauczone będąc, no bo znowu mówię, kto tam w B2B pracuje? Ludzie. Więc oni, jeżeli przyzwyczaili się do pewnych procesów zakupowych, jeżeli chodzi o swoje indywidualne zakupy, to potrafią sobie wyobrazić te procesy pomiędzy firmami. I powstają właśnie już takie platformy, które w modelu SAS-owym umożliwiają połączenie, wiadomo, całych systemów. firmowych z tą widocznością w internecie. I co ważne, my do tego, jako firma wspierająca właśnie płatności, mamy rozwiązania, które a, umożliwiają po prostu zastąpienie tego kredytu kupieckiego, ale dajemy też opcję płatności dla właśnie dużych koszyków zakupowych. No bo wiadomo, przy B2B Nie mówimy o kwotach poniżej tysiąca złotych, tylko tam już są kwoty nawet po sto i więcej tysięcy.
Fajnie. Jeśli ktoś z nas myśli nad tego digitalizacją, może się zgłosić do chłopaków. Na pewno chętnie by mogą w tym temacie. Teraz takie trochę pytania bardziej, Marcin, do ciebie. Naznaczone tym twoim kilkunastoletnim doświadczeniem w kiedyś Blue Media, teraz w Autopeju. Jest gro osób, które słucha tego podcastu i jest właśnie w tym takim fazie początkowej albo zastanawiającej się. Jakie masz dla nich rady, jeśli oni zastanawiają się nad sprzedażą online? Czyli nie musi być e-commerce, może być produkty cyfrowe, może subskrypcje nieszczęsne albo i szczęsne.
Szczęsne, nieszczęsne. Ja myślę, że taką pierwszą radą, Ktoś pomyśli o tym, żeby wejść w online. Tu wielu twoich gości się wypowiadało, pokazywało swoje case'y. Trzeba powiedzieć, że to nie jest łatwe. To naprawdę, to jest ciężka, ciężka charuwa, żeby osiągnąć sukces. Natomiast, żeby ten sukces osiągnąć, gdybym ja dzisiaj miał na przykład pomysł na to, żeby wejść w online, Wszedłbym go dopiero wtedy, w niego, kiedy bym miał za sobą jakąś społeczność. Bo społeczność jest twoim klientem. I ja obserwuję właśnie ten, trochę przez twoje podcasty, ale też poprzez patrzenie jak po prostu, chociażby, nie wiem, znane postaci influencerskie, tak, realizują wejście w e-commerce. Tam, gdzie jest duża społeczność, która jest często twoim prawie wyznawcą, Tam łatwo się robi e-commerce, bo oni z chęcią od ciebie coś kupią. Natomiast jeżeli wchodzisz w e-commerce, bo masz świetny produkt, musisz naprawdę się dużo napracować, żeby o tym produkcie, rozwiązaniu, rynkowi opowiedzieć i to jest na pewno kosztowne. Więc czasem można poczekać, zbudować społeczność wokół siebie, bo jesteś ekspertem w jakiejś branży i dopiero potem wejść ze sprzedażą. Tak jak ja bym to miał zrobić, to na pewno musiałbym zbudować coś.
Świetnie jak to łączy, że masz dobry produkt społeczny.
Albo może być tak jak my zrobiliśmy, czyli mieliśmy świetny produkt, nie mieliśmy społeczności, więc zrobiliśmy collab z influencerami.
To jest właśnie ten kierunek. To jest to połączenie, nie? No bo niektórzy, powiedzmy, influencerzy nigdy nie będą przedsiębiorcami.
To jest bardzo ważne, co mówisz. Tylko wytrącę, że też warto, żeby to zaznaczyć, bo trochę tych znajomych influencerów mam. Oni otwierają sklep i faktycznie jest taki boost na początku sprzedaży, ale potem to spada, bo to nie wystarczy.
To jest ta jedna akcja. Na początku potrzebna ci jest społeczność, ale potem potrzebni ci są ludzie, którzy wiedzą, jak tą sprzedaż prowadzić, jak zarządzać tym biznesem. Więc dropy? powiedzmy, mogą się im udać, nie? Natomiast długofalowo, no tu trzeba tak naprawdę ekspertów.
Tak. Short term. Fajnie skaszować się, a long termowo trzeba troszkę jeszcze wiedzieć o biznesie, strategii, płatnościach, o wszystkim. Dużo, dużo.
I wtedy nie ma funu z bycia influencerem.
Rozmawiamy sobie o tych internetach, posiedzeniu online. Wszystko to fajne, fajna technologia, ale jest taki wątek, który trochę odbiegnie od tego tematu. Ja pamiętam naszą rozmowę, Marcin, na ostatnim evencie na biforze Targów Hędu. Bodajże to było pas w siedzibie. O twoich zainteresowaniach, które poniekąd są, może nie podobne, ale w podobnym klimacie, jakby takiego slow life'u. Bo ty jesteś strzelarzem, prawda?
Czteroletnim.
Czteroletnim strzelarzem.
Który digitalizuje ule.
O kurde, chciałem tutaj w Snowdive wejść, ale dobra, możemy porozmawiać o digitalizacji uli. Czy to jest taki trochę twoja oaza spokoju? Miejsce, no bo jesteś długo w tej internecie. Dużo tych kwestii biznesowych, online'owych, cyfryzacja, digitalizacja, te wszystkie takie internetowe pojęcia. To jest takie twoje hobby, pasja, czy trochę też ucieczka z tego świata? biznesowego?
To na pewno jest odskocznia, bo potrzebujemy tego momentu wytchnienia, w którym w naszej głowie nie ma myśli tych biznesowych, nie ma myśli, gdzie musisz zastanawiać się, jak zarządzać pracownikami, jak zarządzać produktem i szukam często takich takiego hobby, które właśnie mi da możliwość wyłączenia. I jedną z nich, tych moich hobby, jest właśnie pszczelarstwo. Tylko, że tam, tak ostatnio rozmawiałem, ja mam 80 tysięcy pszczół, którymi muszę się zajmować. Oczywiście, w cudzysłowie, one się same zajmują sobą, natomiast to jest też jakaś odpowiedzialność. Ale pszczelarstwo okazuje się po czterech latach bardzo wymagającym hobby. Tam naprawdę trzeba dać też dużo z siebie, żeby te pszczoły przez te cztery sezony nie umarły tobie po prostu.
Trzeba mieć projekt w Notion, taski porozprzyzywane.
Może bez projektu Notion, bez tasków na pewno jakiś pomysł.
Ale aplikacja jest.
No tak, mam aplikację. Ja swego czasu jeszcze, jak apki nie były modne, to ja byłem taki pan apka. Na wszystko miałem apki i faktycznie mam zdigitalizowany Ulf, w którym mam czujniki i wiem, co się tam dzieje, jaka jest temperatura, czy one są głośne, czy one są wkurzone, czy one są spokojne, ile mi przyniosły miodu. Także ja nie muszę jechać na pasiekę, żeby wiedzieć, co tam się dzieje, ale lubię jeździć na pasiekę.
No właśnie, żeby nie zazrać się w tym.
Tam po prostu, wiecie, tam jest ten taki delikatny, w ogóle z ula jest wspaniały zapach, to po prostu polecam. Połączenie miodu i henzymów, propolisu, jeżeli ktoś nigdy tego nie wąchał, a jest bardzo sensoryczny na poziomie węchu, to polecam, to polecam. Zapraszam.
Ktoś, którzy mają system inteligentnego domu? Marcin, kto ma system inteligentny w ogóle?
Tak, słuchajcie, to jest w ogóle, to chciałbym tutaj, jeżeli mogę powiedzieć, to jest rozwiązanie studentów z Łodzi, którzy, z tego co pamiętam, zrobili z tego swój projekt na zaliczenie, a dzisiaj mają startup Intelligent Hives i robią naprawdę bardzo fajny biznes nie tylko w Polsce.
Brzmi to ciekawie. Czy zaraziłeś się pasją do pszczół? Był taki wątek na samym początku rozmowy?
Pamiętam, że podczas naszej pierwszej wspólnej delegacji dowiedziałem się, co to jest propolis. I na tym skończyła się moja edukacja w tym obszarze.
Ale jeździsz na rowerze. Ja też jeżdżę na rowerze.
Jeszcze nie udało nam się spotkać.
Tak, tak.
Zawsze tak.
Jeżdżę w sobotę. Za duże miasto.
Tak, tak.
Ta sama trasa, ale za duże miasto.
Słuchajcie, zawsze na sam koniec Proszę o takie słowa. Z czym chcielibyście zostawić naszych słuchaczy? Pobierzemy dużo ciekawych wątków, płatności, digitalizacji, cyfryzacji, trochę trendów, więc jakby dużo fajnej merytorycznej wiedzy dla osób, które są w e-commerce. I taka jedna złota rada, może jakieś przemyślenie. Zawsze skakuję tym pytaniem, bo nie piszę tego, że to będzie.
Powinienem wiedzieć, bo słuchałem twoich podcastów.
Bo to jest nowe. Teraz też odcinki nie wyszły.
Tak, ja to przygotowałem.
To nie jest taki easy done dla was.
Adam myśl, ja muszę się zastanowić.
Ja powtórzę chyba tą myśl z początku, bo ona jest mi bardzo bliska, że biznes to ludzie i czasem naprawdę warto wyjść z tego cyfrowego świata, wyłączyć na chwilę telefon, wrzucić go do kieszeni i porozmawiać live z różnymi ciekawymi osobami. Tak jak powiedzieliśmy sobie, że zapamiętać nawet jedno wartościowe zdanie. No bo pandemia, nie wiem, czy pamiętacie taki twór, jak tam na dwa tygodnie nas zamknęli w domach, tylko to chwilę dłużej trwało, pokazała nam później, że lubimy rozmawiać, spotykać się i to jest dla nas bardzo ważne. Ja pamiętam, że przed pandemią wszystkie konferencje i targi, to ludzie mówili, kto jeździ na targi, to w ogóle już jest passe. Po czym po pandemii nagle wszyscy chętnie się spotykali, także biznes to, biznes to ludzie.
Podpisuję się.
Ja się też podpisuję, zgadzam się. Znaczy biznes to ludzie, a relacje to emocje. Będę powtarzał. Natomiast, no tak trochę z końca naszej rozmowy. Znajdźmy po prostu w swoim życiu czas na to, żeby się po prostu na chwilę wyłączyć. Przez jakąkolwiek pasję. Dwa dni temu, właśnie na jednym z naszych eventów, w których byliśmy gospodarzem, w trakcie eventu była sesja oddechowa.
O, super.
I powiem wam, pierwszy raz na czymś takim byłem. I takie coś prostego jak oddech, pomyślenie po prostu o tym, że mamy taki mechanizm w sobie, który potrafi wyregulować właśnie twój stres, było dla mnie takim mega dużym kopnięciem, nie? Przecież to nic nie kosztuje.
Oddech jest super ważny. Ja byłem, to wrzucę swój wątek, na półtorej godzinnej sesji z Briefwork X Classes na Bali. I to było niesamowite doświadczenie. Przez półtorej godziny tylko był oddech, zamknięte oczy. Jakby mieliśmy trenera, który nas prowadził.
No też mieliśmy trenera. W ogóle słuchajcie, to było tak, że na sali, zresztą w naszej siedzibie na Open Space, 50 osób położyło się na kocykach i była sesja oddechowa. I ja miałem takie przemyślenie, do momentu, kiedy sobie o tym nie pomyślałem, ja byłem tylko ja i ten trener. A potem jak pomyślałem sobie, o przecież tu jest 50 osób, które robi to samo co ja, więc naprawdę można się fajnie wyłączyć. I jedna dziewczyna fajną rzecz powiedziała, że czuje, że to poukłada jej chaos w głowie. Także naprawdę znajdźmy po prostu coś, bo jak tego nie znajdziemy, to można zwariować.
Można. Ja też polecam 7-minutowe sesje oddechowe w ciągu dnia pracy. Też super pomagają. Takie 7-8 minut wyłączenia się. Chyba, że macie możliwość pójścia na trening Muay Thai, jak ja. Ja chodzę zawsze o 12-13 i to super, jeszcze lepiej wyłącza. Czujesz taki, jakby zaczynał drugi dzień. Jakby jest ranna praca, a potem sobie odpoczywam.
Dla mnie to jest coś nowego i na pewno się w tym będę edukował bardziej.
To podeślę ci.
Bo to jest tak połączenie powiedzmy trochę medytacji z oddechem, natomiast dla mnie medytacja jest trudna.
Tak, nie jest łatwa.
Ona jest po prostu bardzo, mnie ona męczyła, żeby zrobić to tak, jak to powinno być. Natomiast sesje oddechowe, Tak, no masz jakieś
zajęcia, nie musisz być sam z sobą, w sensie to nie jest takie proste. Dobra, słuchajcie, bardzo wam dziękuję. Równo 55 minut, bardzo dobry czas, wyrobiliśmy się. Moimi gośćmi dzisiaj był Adam i Marcin z firmy Autopay. Autopay jest oczywiście partnerem mojego podcastu, ale również Autopay jest używany przeze mnie, więc polecam ich, jeśli chodzi o płatności online. Zgadzamy się?
Super. Warto jeszcze powiedzieć Autopay z Sopotu. Nie tylko, ale tam jest nasza siedziba.
Zarówniało to pięknie. Dziękuję wam bardzo. Dzięki.
Dziękuję ci bardzo za wysłuchanie mojego odcinka. Jestem ciekawy, czy pojawiły ci się jakieś pytania. Jeśli tak, to to jest właśnie moment, w którym możesz napisać je w komentarzu. Chciałem cię także zachęcić do odwiedzenia mojej strony internetowej oskarlipiński.pl i zapisania się na newsletter. W każdą niedzielę o 9.00 wysyłam garść merytorycznych informacji o e-commerce i marketingu.
Aha, jeszcze jedno, bardzo ważne.
Napisz mi, jakie tematy są dla ciebie interesujące, a może nagram odcinek o tym, co właśnie cię trafi.
More from Oskar

Performance marketing w e-commerce 2026. Lekcje z budżetu 1 mld zł | Paweł Lewkowicz | Shoper

20-latkowie robią 420k miesięcznie, ale nie mają strategii? EcomScale Challenge #2

23 i 25 lat. 5,5mln zł rocznie. Jak zbudowali dropshipping od zera? | EcomScale Challenge #2







