Dlaczego większość viralowego contentu nie sprzedaje (i jak to naprawić w e-commerce)

In this episode of Oskar Lipiński’s podcast, host Oskar interviews e‑commerce video specialist Arkadij Karapetian. They dissect the end‑to‑end workflow of short‑form video creation for online stores, starting with a concierge model that delivers about eight UGC pieces per week from external creators and additional in‑house material. Arkadij explains how 80 % of the assets go straight to paid ads while the rest are used organically, and how a small internal team (creator, camera operator, editor) recycles footage and adds voice‑over scripts to produce 4‑6 ads weekly. The conversation moves to budgeting, revealing that creative production typically consumes around 20 % of the Meta ad spend and that testing a minimum of three‑four awareness creatives and ten conversion assets is essential for reliable results. They discuss practical tactics such as turning user comments into ad copy, leveraging the “voice of the people,” and the importance of raw, authentic content. Arkadij advocates posting the same short videos on Facebook, Instagram, TikTok, and YouTube with slight copy tweaks, arguing that platform‑specific distribution is essentially free and can uncover hidden virality. They outline a testing framework – start with a handful of assets, analyse performance, replicate winners, and avoid endless fresh‑content churn when resources are limited. Common mistakes for newcomers are highlighted: too few pieces, over‑polished production, and ignoring audience preferences for rawness. For inspiration, Arkadij uses the Facebook Ads Library, competitor monitoring, and global UGC trends (e.g., viral comment‑response videos, quirky visual hooks). The episode closes with a motivational note about keeping the work fun, driven by passion and freedom, and a reminder that sustainable e‑commerce video success stems from a blend of systematic testing, authentic storytelling, and relentless curiosity.
Chapters
CEO Instagrama często podkreśla, w dobie tego AI, tego wszystkiego co się dzisiaj dzieje, że można dostać super, naprawdę wyłuskaną rzecz. Ta autentyczność, troszkę zamazany ekran, troszkę brudny obiektyw, coś co jest takie ludzkie, działa dzisiaj dobrze. Nie przerzucając się na te krótkie filmy tak naprawdę, no to znikniemy w tym szumie. Robimy na daną chwilę 20 do 30 filmów tygodniowo u mnie w sklepie.
20 do 30 filmów tygodniowo?
Tak. I przez pierwszy rok zrobiłem tam około 200 tysięcy obrotów na sklepie. W drugim roku już zrobiliśmy tam praktycznie pół miliona. No i teraz zamknęliśmy trzeci rok, gdzie w okolicach 6 milionów obrotów zrobiliśmy na sklepie. Bardziej takim wartościowym contentem, który robi robotę, to dziś jest oczywiście ta autentyczność. i żeby one nie były super ładne, super zadbane, idealnie powiedziane, tylko właśnie wręcz przeciwnie. Bardzo często na Facebooku ktoś napisze komentarz, czy to złośliwy, czy niezłośliwy, albo usunę ten komentarz, albo odpowiem fajnie na ten komentarz, ale jak ktoś właśnie ma tego nosa do kontentu, to powinien powiedzieć sobie, zrobię screena tego komentarza i nagram odpowiedź na ten komentarz i puszczę sobie to jako reklamę. Będę zawsze powtarzał, że nie wygrywa ten, kto zrobi lepsze kreacje, tylko kto zrobi ich więcej, kto przetestuje ich więcej, kto będzie docierał większą ilością różnych materiałów do tych odbiorców.
Dowiedz się więcej o osobach, które wspierają każdy mój odcinek. SZOPER oferuje kompletny ekosystem usług w obszarach takich jak sprzedaż wielokanalowa, finanse, logistyka i marketing internetowy. SZOPER oferuje 100% wsparcia sprzedaży online. Sam z niej korzystam jako marka DAK. Prowadzisz sklep internetowy, ale coś się nie klika?
Czas na zmianę.
Klienci oczekują czegoś więcej niż przelewy i ograniczenia. Bramka Elavon to wszystkie najpopularniejsze metody płatności
online w jednym miejscu.
Dynamiczne przeliczanie wal, płatności blip, wirtualny terminal, linki do płatności, rozliczenia w 17 walutach, jeden wyciąg i więcej zysków z każdej transakcji. Wystarczy jeden klik i masz zysk. Wypełnij formularz już teraz. Postaw na elabor. Idron to CRM z Marketing Automation zaprojektowany dla e-commerce. Działa już kilka minut po błyskawicznej integracji z twoją platformą. Dostajesz gotowe scenariusze automatyzacji i newslettery dopasowane przez AI do twojego sklepu. Do klientów docierasz poprzez e-mail, sms i whatsapp, a narzędzie onsite zwiększają konwersje na stronie sklepu. Wsparcie działa świetnie. Zwrot z inwestycji jest szybszy niż w konkurencji, a plan darmowy pozwala zacząć od zera złotych. Jeśli prowadzisz mały lub średni sklep, to narzędzie jest dla ciebie. Sam korzystam z niego w DAQ i osiągam świetne rezultaty. Paxi uprości twoją logistykę w e-commerce w Europie, a odbiór swojego magazyn Hejka Park to wysoce cniona hurtownia opakowań dla e-commerce. Wszystko co niezbędne do bezpiecznego opakowania i transportu towarów. Hejka Park oferuje ekspresowo dostałe nawet wejście 4 godziny, bezpłatne próbki produktów oraz aż 100 dni na zwrot również dla firm. Revolife to polska marka suplementów opartych na badaniach klinicznych. Znam Kube, założyciela marki od lat i wiem jak bardzo dba o jakość. Sam sprawdziłem ich produkty i naprawdę czuć różnicę. Większość suplementów na rynku to marketing i ładne etykiety. Revolife robi to inaczej. Każdy skład jest czysty, bez wypełniaczy i oparty na nauce. Współpracują z Uniwersytetem Medycznym w Łodzi, a ich produkty są projektowane tak, żeby faktycznie działały. Zawsze mnie to zastanawia, że tylko 20% osób, które ogląda moje podcasty, subskrybuje ten kanał. Reszta niestety tego nie robi. Więc zanim zaczniemy, mam do ciebie małą prośbę. Jeśli lubisz moje treści edukacyjne i chcesz, żeby podcasty się rozwijały i żebym z całym swoim zespołem mógł je z odcinka na odcinek polepszać, wystarczy, że klikniesz subskrybuj. To takie małe mikro wsparcie, które da mi motywację do dalszego działania. Zaczynamy kolejny odcinek. Cześć. Słuchajcie, kolejny odcinek podcastu z Buta w Marketing. Tu już przebiliśmy ponad 100 odcinków w ciągu dwóch lat. Mamy początek stycznia i trochę zmieniamy formułę naszych rozmów, bo nie będziemy skupiać się aż tak na całej genezie i całej historii danej osoby, tylko będziemy wchodzić bardziej w konkretne tematy. Dzisiaj również taki blok tematyczny jest przewidziany.
Ze mną dzisiaj jest... Arkadij Karapetian, bardzo mi miło.
Mógłbyś powiedzieć o sobie w kilku słowach, czym się zajmujesz, a potem przejdziemy do tego, o czym będziemy dzisiaj rozmawiać?
Jasne, jasne. Tak ogólnikowo mówiąc, to jestem przedsiębiorcą. Tak siebie nazywam już teraz z pełną odpowiedzialnością. Prowadzę dwie firmy i specjalizuję się głównie w e-commerce i w robieniu krótkich filmów, nazywanych teraz często modnie UGC. Termin ten tak naprawdę wprowadzałem niejako razem z moją firmą Viral Place do Polski, bo w 2022 roku w Stanach już coś tam o tym było, a w Polsce my byliśmy pierwszą grupą na Facebooku, w ogóle pierwszą firmą, która się tym zajmuje. No i jak w skrócie lubię o sobie mówić, no to robię dobrze sklepy internetowe i robię dobrze krótkie filmy. Łącząc to gdzieś tam jest tego jakiś efekt, bo dobrze sobie radzą mi firmy i cała otoczka do tego.
No i tematem przewodnim dzisiejszej rozmowy będzie właśnie kreacja UGC, EGC i wszystko co dzieje się, co widzi użytkownik przed kliknięciem w reklamę, czyli będziemy po prostu głębiej wchodzić w temat contentu, który trochę w Polsce, ja mam takie przynajmniej poczucie, nie wiem jak ty, patrząc sobie na Stany czy inne zagraniczne rynki, że u nas aż takiego dużego aż takie duże uwagi nie zwracają sklepy na content. W Stanach to głównie na tym się opiera, bo już reklama jest bardzo droga, więc duża ilość testów, duża ilość nowego contentu po prostu obniża koszty reklam.
Ja to widzę troszkę z innej perspektywy, bo wiesz, jak na początku zaczynaliśmy z tym UGC, to jak szliśmy do kogokolwiek, to rozmawialiśmy gdzieś tam naprawdę z dużymi markami, z dyrektorami marketingu. to trzeba było bardzo mocno w ogóle edukować z tego, dlaczego w ogóle krótkie filmy, nawet nie mówiliśmy o UGC, bo to była czarna magia, ale dlaczego krótkie filmy, a nie infografiki, zdjęcia i tak dalej w tej komunikacji marketingowej dziś. Patrząc po tym, jak radzi sobie nasze Viral Place, ile ludzi do nas przychodzi, to na pewno ta świadomość jest dużo większa. Ale mimo wszystko gdzieś, gdzie patrzę na e-commerce'y, które dobrze sobie radzą, robią wyniki i widzę, co wykorzystują do robienia tych wyników, no to albo mają po prostu bardzo już duże doświadczenie, zasoby, żeby robić wyniki na tych narzędziach, które mają, albo są przed tym takim kryzysem, którego się nawet nie spodziewają, bo nie przerzucając się na te krótkie filmy tak naprawdę, które wszyscy oglądają dzisiaj w social mediach, czy to na YouTubie, czy na TikToku, no wszędzie jest ten krótki film, tak? Praktycznie 80% konsumowanych treści, z tego, co mi wiadomo dziś, w social mediach, to są krótkie filmy, no to znikniemy w tym szumie, nie? I to jest raczej... To nie jest żadna czarna magia. Dużo więcej przekażemy przez taki film, dużo więcej damy radę zainteresować odbiorcę przez taki film, niż przez taką infografikę. I to zdecydowanie jest dużo dalej niż za granicą. Nie tylko Stany, powiedziałbym, że i Niemcy, i Wielka Brytania, te największe rynki gdzieś tam i komersowe w Europie też dużo bardziej działają już w tym temacie niż w Polsce. Ale to się bardzo zmieniło na przełomie lat.
Na pewno, żeby dać wiarygodność słowom, które dzisiaj padną, to będziemy pokazywać to zarówno na case'ach DAGA, bo zrobiliśmy kilka takich form i mamy case studies. Z tego odcinka, jak zostaniecie do końca, dowiecie się w ogóle, jak do tego podejść, do projektowania strategii takiego short contentu. Pokażemy na przykładach, dlaczego to działa i na co to może wpływać. No i to, co jest chyba ważne dla mnie, z mojej perspektywy, że wy już posiadasz swój e-commerce i posiadasz tą usługę, która rozwiązywała twój też problem, więc nie jest to typowy, sponsorowany jakiś blok usługowy, tylko chcemy pokazać wam na realnych przykładach, jak to działało w moim i w twoim biznesie.
To nawet powstało z tej sytuacji, w której ja, jak zaczynał się TikTok, to ja gdzieś tam stawiałem pierwsze kroki w Polsce z komercyjnym TikTokiem. generowałem tam bardzo duże wyświetlenia i nauczony tą przeszłością moją gdzieś tam za dzieciaka zawsze YouTube, jakieś tam let's play'e i tak dalej, jak widziałem, że potrafię zrobić pół miliona wyświetleń pod filmikiem na TikToku, no to wiedziałem, że coś w tym jest, a nie wiedziałem jeszcze co. No i gdzieś tam rozwijając dla innych firm, które zaczęły się do mnie odzywać, widząc te wyświetlenia, te krótkie filmy, wpadłem na to, że zrobię to dla siebie. Pracowałem, mówiłem ci już wcześniej przed podcastem, że gdzieś tam rozwijałem z tego TikToka. Udało mi się pracować z największymi celebrytami z Polski. Pracowałem z Danem Bilzerianem, którego markę tak naprawdę, jeżeli chodzi o social media, wprowadzałem na polski rynek. Tam były też super wyniki, bo zrobiliśmy w 5 miesięcy 40 milionów wyświetleń w pełni organicznie, nie wydając złotówkę na nic. I 150 tysięcy obserwujących zebrałem tam dla nich. tylko wyłącznie na kontencie organicznym. No i później powstał pomysł zrobienia czegoś dla siebie i powstał właśnie program UMS, czyli to jest program, który należy do mojego sklepu. On obecnie ma 400 tysięcy obserwujących, prawie 200 milionów wyświetleń mamy organicznie. Chodziłem po ulicach i zadawałem ludziom pytania, czy jesteś szczęśliwy na przykład, to był taki moment, w którym to było mega trendy za granicą, ja to zrobiłem w Polsce. No i powstał na podstawie tego sklep. I ja w ogóle nie wiedziałem nic na temat Adsów, Google Adsów. Ja wiedziałem tylko, że jak dodam filmik na TikToka, który zrobi pół miliona wyświetleń, to najprawdopodobniej sprzedam z tego 30-40 produktów organicznie. No i przez pierwszy rok zrobiłem tam około 200 tysięcy obrotu na sklepie. W pełni organicznie z tych filmów, nie? No i później, jak już widziałem, że te filmy można gdzieś indziej wrzucić właśnie do Adsów, zacząłem to testować i w drugim roku już zrobiliśmy tam praktycznie pół miliona. No i teraz zamknęliśmy trzeci rok, gdzie okolicach 6 milionów obrotów zrobiliśmy na sklepie. Oczywiście to już nie są same organiczne filmy, ale w głównej mierze u nas 90% i w adsach, wszędzie gdzie się komunikujemy, czy to na stronie też, to wykorzystujemy tą siłę krótkich filmów. Mamy taki produkt, my sprzedajemy książki głównie takie na prezenty. z serii chcę poznać swoją historię i wiemy na przykład, że ludzie chcą zobaczyć, co jest w środku. Dużo osób na przykład, jak ma jakieś produkty, no to jak z nimi rozmawiam, no to mówią, że klienci mają na przykład problem XYZ. Ale nie wpadną na to, że bardzo łatwo da radę rozwiązać ten problem po prostu 30-sekundowym filmikiem gdzieś na stronie, żeby pokazać tej osobie, temu klientowi wszystkie obiekcje, rozjaśnić i tak dalej filmem. I my w ten sposób działaliśmy, do dziś działamy. I to, co działało, stwierdziłem, że właśnie można to zrobić też z tego firmę technologiczną, która w dużym skrócie połączy po prostu e-commerce'y z twórcami UGC. Bo bardzo dużo ludzi się mutało w ogóle. Dobra, to ja wezmę od influencera film. Ale taki influencer zrobi ci taki krótki film za trzy, cztery, pięć koła. A nie jest to warte tego, no bo influencer robi to dla swoich odbiorców, tak? Jakby tam jest ta wartość, że on ma odbiorców. A przecież my nie chcemy tych odbiorców, my chcemy materiał, który dodamy u siebie. Zrobimy viral dla siebie, nie dla niego. No i tak zauważyłem, że w Stanach już to jest. UGC, UGC, User Generated Content. Twórcy UGC w ogóle w Polsce zaczęli się bardzo szybko pojawiać, bo dużo ludzi szuka jakiegoś pomysłu na hasel w Stanach. No i my zebraliśmy pierwszą bazę, tam 5 tysięcy twórców chyba w dwa tygodnie w Polsce zebrałem, z czego zweryfikowałem około 300, których tak szkoliliśmy też i sprawdzaliśmy ich jakość. No i na dzień dzisiejszy oferujemy pełną usługę. Mamy platformę, która jest w pełni autonomiczna. Można sobie tam wejść, tak jak na Ubera czy na Fivera i połączyć się z jakimś twórcą. No i też mamy tą usługę, z której właśnie skorzystałeś ty jako Doug, o której będziemy dzisiaj mówić, gdzie robimy wszystko od A do Z dla klienta i klient dostaje po prostu w jakimś terminie danym krótkie filmy do wykorzystania od A do Z. Wszystko jest zrobione.
Rozłożymy te naczynniki pierwsze, na pewno. I ja też w ogóle wczoraj nagrywałem podcast z Kasią Zasiadły, nie wiem, czy kojarzysz, z e-commerce'u Ulandka. I wczoraj akurat gadaliśmy o takim organicznym kontencie i mi w ogóle wpadł nowy pomysł na współpracę z wami po tych takich filmach do reklam płatnych, więc też się sobie poruszymy na podcast. Tym niemniej troszkę bym się cofnął tego, co powiedziałeś, bo ująłeś to, że zaczynaliście od kontentu organicznego i na tym zbudowałeś e-commerce. Pytanie, które mi się pojawia w głowie, to skoro ten kontent organiczny nic nie kosztował, w sensie, jeśli chodzi o dotarcie do tych osób, to w jakim celu w ogóle włączyliście w takim razie adses z tym kontentem? Nie lepiej było robić 2x, 3x tego kontentu organicznego? Czy się dociera do jakiegoś sufitu?
Nie, do sufitu raczej się nie dociera. Można robić tego więcej i więcej, bo tych filmów... My dodawaliśmy przez pierwszy rok prowadzenia sklepu codziennie materiał na wszystkie social media. I to było jakby 365 daily. I te materiały musiały być przez nas... Uczyliśmy się tego i przeplataliśmy to z czymś, co typowo daje wartość. Nie ma tam w ogóle produktu, nie ma tam w ogóle reklamy. z, powiedzmy, trzy takie materiały w tygodniu, dwa materiały były, gdzie była już jakaś reklama, jakiś produkt się pojawiał i znów wracaliśmy do tego, tylko problem tutaj jest, myślę, oczywisty czas, że jak odpaliliśmy reklamy i zobaczyliśmy, że wrzucimy tam, powiedzmy, pięć, sześć kreacji wideo, puścimy sobie te reklamy, one sobie pochodzą przez 2-3 dni, zrobią te wyświetlenia dzięki właśnie temu, że je podpalamy, to jednak skalowalność w danym czasie dużo większa była, bo organicznie musielibyśmy bardzo dużo czasu poświęcić. My to robiliśmy wszystko sami, ja na początku przez te 365 dni wszystkie wywiady nagrywałem sam, byłem reporterem, znaczy oczywiście z moim wspólnikiem, z którym zbudowaliśmy sklep, on stał za kamerą, ja byłem reporterem. I właśnie tutaj z moim wspólnikiem tak przez rok budowaliśmy to. No i czas był tutaj jakby fajnie. Jeżeli ktoś ma opcję i rozwija to i to, to na pewno to jest duży plus. Tak jak powiedzmy w Googlach SEO i Googlacy. Ale na samym tym organiku czegoś większego już raczej się nie zbuduje. Trzeba odpalić.
I to jest dobry start.
Jak się nie ma budżetu na przykład. I dodatkowo fajnie, nie? Ale raczej, jeżeli chce się zrobić jakiś e-commerce, który tak jak tutaj w naszych przypadkach daje nam żyć i możemy się na nim skupić w pełni, no to muszą te inne kanały ruszyć, nie? Bez dwóch zdań. Muszą ruszyć z tym, że to, co polecam wszystkim i jakby still my case i jak ja to robię, to jak najwięcej filmów. My robimy na daną chwilę 20 do 30 filmów tygodniowo u mnie w sklepie. Nie patrzymy na to, czy... 20 do 300 filmów tygodniowo. Tak. Tylko, że my mamy naszą własną autorską formułę, o której też możemy powiedzieć, w której w dużej mierze właśnie jest Viral Place i twórcy UGC, ale też mamy in-house zespół i jakby te materiały wychodzą w takiej liczbie głównie przez to, że to idzie z kilku różnych źródeł, nie?
To o tym samym powiemy w szorcie, bo to jest ciekawe. Zastanawiam się tylko, powiedziałeś o tych 20-30 filmach. A czy algorytm, którym wrzucacie to wszystko w metę, prawda? Czy algorytm jest w stanie taką ilość filmów przerobić? No bo często jest taka sytuacja, którą ja dostrzegam, że wrzucamy jakiś zestaw reklam, wrzucamy pięć kreacji, no i wybieraj jedną. To co robicie, żeby nie tracić tych 28-29? Powielacie zestawy reklam? Jaka jest tutaj strategia wasza?
Ja ogólnie od ustawienia, co specjalistą nie jestem, znam się na temacie, ale mam zespół. Z tego, co ja wiem, jaką my przyjmujemy taktykę, to zwłaszcza po tej ostatniej nieszczęsnej aktualizacji Andromeda, wrzucamy nie 4, nie 5, a od 10 do 15 krótkich filmów w jedną kampanię. Jak sobie już Facebook wybierze, powiedzmy, 1-2 materiały i tam pcha pieniądze, to to skalujemy, a to, czego nie wybrał, to idzie do kolejnego użytku. I wtedy tak naprawdę na końcu wychodzą jakieś materiały, które w ogóle nie zrobiły nam roboty, ale w większości takie, nie chcę powiedzieć, że 80%, ale jakieś 60% tych materiałów mimo wszystko jest przez nas wykorzystane w jakimś tam celu zarobkowym. a ta reszta gdzieś tam albo odpada, albo ją próbujemy w jakiś sposób recyklingować, nie? Zamieniamy huki. Jak wiemy, że na przykład, nie wiem, mamy słabo ze studiem, żeby wziąć do nagrania, no to wtedy montażysta ma za zadanie wziąć to, co nie działało i poprzerabiać, nie? Zrobić coś nawet w montażu. Wiesz, często nawet zmienienie huku, nie, że całkowicie nagrywamy go na nowo, ale montażysta da jakiś efekt, jakieś przybliżenie, jakiś cokolwiek, jakiś dźwięk na początku i też to testujemy, nie? I często też się zdarza, że to łapie uwagę wtedy. a wcześniej nie łapało.
I powiedz mi, jakie macie szczegółowości budżet w przypadku takich właśnie kampanii?
Na dany moment około... To może być
ciekawe dla osób, które mają mało kontentu, bo sądzą, że to jest wartościowe dorowanie większej ilości, ale nie wiedzą, w jakich w ogóle widełkach się testuje takie formaty.
My mamy już jakby rozpędzoną machinę, więc to raczej wpada do tego ogólnego i dziennie tak w zwykłe miesiące wydajemy około trzech tysięcy dziennie, czyli gdzieś w okolicach stówki na acy. Wiadomo, jak są święta, my mamy takie mocne święta jak Dzień Mamy, Dzień Taty, Dzień Babci, bo mamy mocno prezentowe te produkty. no to tam to dobiega do 200-250 tysięcy, to są nasze budżety, ale taką klasyczną na testowanie powiedzmy nowego produktu czy z testu, bo robimy też nowe produkty czasami w sklepach, no to my staramy się na taki jeden target tak od 50 złotych wstawić, podtrzymać go 2 dni i jak on nie robi roboty, no to my go gasimy, jak robi, no to tak o 10-15% co te 2-3 dni sobie zwiększamy.
Czyli taka stała strategia. Dobra. Ten temat pejdowy, który chciałem wejść głębiej, mamy za sobą. Powiedziałaś jeszcze o tym, że wcześniej mieliście taką strategię, że dodawaliście jeden film dziennie. I zaczynałeś w 2019, pracowałeś z dużymi markami, z dużymi celebrytami. A jak to wygląda obecnie? Czy ten model pięciu filmów organicznych dziennie, przepraszam bardzo, w tygodniu się broni? Czy może widzisz jakieś inne trendy? No bo się to pewnie zmienia trochę. Ja to sam zauważyłem, dodam tak od razu tylko. że bardzo dobrze idą na Instagramie karuzele organicznie. Wcześniej tego nie było. Zmieniło się to z pół roku temu. Więc jestem ciekawy, jakie są twoje obserwacje.
Wiesz co, ja zauważyłem, że naturalnie tak działa to wszystko i tak działało na YouTubie i na Facebooku. Doszło więcej twórców, doszło więcej contentu. Tych odbiorców było na początku więcej niż twórców, więc oczywiście to działanie było oczywiste. Popyt i podaż i tak dalej. Teraz jest tego masa i przez to, że jest AI, przez to, że dziś ładne materiały, czy to zdjęcia, czy grafiki, czy nawet filmy można zrobić ot tak, no to dziś ta ilość jest ważna. Oczywiście, no bo nie można ukrywać, że jak będziesz dodawał 7 razy w tygodniu, no to masz większą szansę na złapanie virala niż jak dodasz raz w tygodniu. Z tym, że bardziej takim wartościowym contentem, który robi robotę, bo same te wyświetlenia nie są wszystkim, nie? Który zrobi robotę, no to dziś jest oczywiście ta autentyczność. To, tak jak mówisz, te karuzele, no to raczej to jest kwestia algorytmu Instagrama, który lubi to pchać i to fajnie działa i fajnie z tego korzystać, ale jak jesteśmy tutaj w temacie contentu, co dajemy w tych treściach, żeby to działało, to lepiej według mnie zrobić trzy materiały jakościowe niż siedem takich po prostu, żeby zrobić. i żeby one nie były jakościowe pod względem, żeby one były super ładne, super zadbane, idealnie powiedziane, tylko właśnie wręcz przeciwnie. To nawet CEO Instagrama często podkreśla, jak oglądam z nim jakieś wywiady i tak dalej, że w dobie tego AI, tego wszystkiego, co się dzisiaj dzieje, że można dostać super, naprawdę wyłuskaną rzecz, ta autentyczność, troszkę zamazany ekran, troszkę brudny obiektyw, coś, co jest takie ludzkie, z taką pieczątką, że to nie jest AI, działa dzisiaj dobrze. I ja zauważam, że to jest głównie trend, którego powinniśmy się trzymać. Ja często nawet w reklamach, jak rozmawiamy z klientami, ktoś mówi, a, bo tam coś leży, a, bo tu tego, a, bo tu tamto. Ja mówię, słuchajcie, zaufajcie mi, możemy zrobić dwie wersje. Puśćcie obie wersje, zobaczycie, że wasi odbiorcy będą woleli obejrzeć to, co wygląda naturalniej, bo u nich też coś leży tam z tyłu, niż jak to będzie tak idealnie wyłuskane, bo po pierwsze, odbiorcy social mediów tacy są, to nie są odbiorcy telewizji. My nie lubimy takich reklam telewizyjnych w social mediach, bo w ogóle nie lubimy reklam. Ja zawsze to powtarzam. Nikt z nas nie idzie na Instagrama, żeby coś kupić. My tam idziemy po wartość jakąś w postaci edukacji fanów i tak dalej. Jak nam co trzeci czy czwarty film wyskakuje fajna reklama, ładnie zrobiona, no to automatyczny ruch kciuka jest w górę. A jak wyskoczy coś innego, coś, co przyciągnie naszą uwagę i będzie naturalne, no to to wygrywa. I to jest głównie to, co zauważam obecnie w social mediach, że to jest taki absolutny must have, jak się chce robić, jak chce się przyciągać uwagę.
Wiesz co? Nikt mi tego nie powiedział, kiedy zaczynałem skalować e-commerce. Jak cholernie samotna potrafi być ta droga. Nie masz z kim przegrać swojej decyzji, nie wiesz, która decyzja będzie miała największy impakt dla twojego biznesu, a co najgorsze, czasami nawet nie wiesz, że czegoś po prostu nie wiesz. I właśnie to zauważyłem. Szczególnie w Polsce brakowało prawdziwej społeczności dla founderów e-commerce. Dlatego stworzyłem Master e-commerce Hub. Przestrzeń, w której spotykają się ludzie, którzy naprawdę dowożą i chcą razem rosnąć dalej. Mamy wspólne mastermindy, dostępy do ekspertów, kulisy kampanii, gotowe systemy i rozmowy, które realnie zmieniają perspektywę prowadzenia biznesu, a co za tym idzie, po prostu skalowania. W naszej pilotażowej wersji zebraliśmy masę świetnych opinii i teraz wchodzimy w coś, co jest nowym etapem. Mastery Commerce Hub 2.0. Coś, czego jeszcze tutaj nie było. Niebawem zaczynamy odboarding pierwszych członków. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, w opisie znajesz link do listy oczekujących. Wystarczy, że klikniesz, jest on także przyjęty w komentarzu i możliwe, że to będzie jedna z bardziej ważnych decyzji biznesowych, którą podejmiesz aplikując. Dzięki i wracamy do odcinka podcastu. No dobra, mamy dużo ciekawych informacji o tym UGC, ale myślę, że to jest taki moment, jak ktoś np. nas słucha, to myśli sobie, ale co to w sumie jest to UGC? To może powiedzmy, czym jest w ogóle UGC, czym jest EGC, jak to rozróżniać, jak to można najprościej wytłumaczyć, żeby ktoś to zrozumiał i pomyślał, o, to jest fajne.
Ja to tak zawsze mówię, że od 2020 roku social media przeszły tiktokizację. I ta tiktokizacja nie tylko spowodowała, że dziś Instagram, Facebook, automatycznie YouTube, wszyscy się wrzucili na szorcy głównie i to jest skonsumowana treść, ale też spowodował, że dziś każdy jest influencerem. Dziś każdy może być influencerem. Ja byłem zawsze na początku tak zafascynowany tym, mówię, przecież Jak można robić takie wyświetlenia na byle czym, to jak ktoś chciałby zarabiać dobrą kapuchę na krojeniu ogórka i zrobi to dobrze, to on będzie zarabiał dobrą kapuchę na krojeniu ogórka. I mamy masę przykładów na TikToku, gdzie ludzie zarabiają niebotyczne pieniądze na absurdalnych rzeczach. I po prostu przez to, że gdzieś tam każdy mógł robić te filmy, to te marki też musiały zacząć robić te filmy. Wszystkie biznesy w internecie musiały zacząć robić te filmy. I przez to, że było takie nieporozumienie na tym takim etapie szukania tych materiałów, że dobra, od kogo to zamówić? Wezmę studio, wezmę aktora, wezmę scenarzystę, to wychodzą niebotyczne pieniądze. Wezmę influencera? Bez sensu. On w ogóle nawet się na tym nie zna. On wie, jak przyciągnąć swoich odbiorców, ale jak już robi film dla mnie, to nie działa. Wiesz, o co chodzi. Zwłaszcza, że masa tych tiktokowych influencerów, oni wcale są mikroinfluencerami. Oni nie mają wcale żadnego influensu. Wiesz, nie poznają ich w większości ludzi na ulicy, nawet jak mają po 300 tysięcy obserwujących. Muszą być naprawdę dobrymi influencerami dziś, żeby robić jakąś robotę w tym influencingu. Więc pojawiło się takie puste pole na ludzi, którzy po prostu mają telefon z dobrą jakością, a to już dziś większość. wiedzą, chcą przede wszystkim, bo to się uczyli też tego, jak nagrywać film, które zatrzymują uwagę, jak zbudować ten film, bo też o tym sobie porozmawiamy, jak taki krótki film powinien być zbudowany, żeby robił robotę. No i chcą za pieniądze, które są w normalnych stawkach, tak, raczej kilkaset złotych do tysiąca pięciuset złotych, a nie tam powiedzmy okolicach pięciu tysięcy, robić filmy dla tych marek, na ich social media, udostępniać wizerunek swój, no bo to tak działa, że wtedy na czyimś wizerunku zarabiamy pieniądze. No i zrobić wszystko od A do Z, czyli ten scenariusz, pomysł na film, zmontowanie go i dostarczenie nam materiału. No i UGC, w dużym skrócie, to jest właśnie materiał stworzony przez takiego użytkownika zwykłego, nie przez influencera. Oni często nawet nie mają swoich kont na social mediach. A jak już mają, no to dlatego, że mają aspiracje gdzieś tam influencerskie i chcą pokazać swoją pracę, zaplecze i tak dalej. Ale to są osoby, które są takim white labelem, robią to dla nas. I to jest właśnie to UGC, a EGC poszło, też mam niemałe doświadczenie w tym, bo jak jeszcze pomagałem firmom jako freelancer i się rozwijałem, to kilka firm jakby w to zaopatrzyłem i im pomogłem to rozwinąć. To jest Employer Generated Content, czyli tutaj mówimy o tym, że przecież każdy ma gdzieś tam pracowników, którzy też mają te telefony. I za jakieś bonusy, premie, czy dodatkową wypłatę można, brzydko mówiąc, zaprzęc tą osobę do tego, żeby nam te materiały regularnie robiła. I to jest też bardzo popularny case, gdzie już nawet na rozmowach gdzieś tam kwalifikacyjnych i tak dalej się podkreśla, że słuchaj, u nas się nagrywa content. Taka i taka jest praca, takie są obowiązki, ale dodatkowe obowiązki, które są równie ważne, to jest to, że trzeba, nie wiem, raz w tygodniu nagrać materiał, czy dwa razy w tygodniu nagrać materiał. No i to tak w dużym skrócie, żeby nie owijać, to są materiały, które dla nas tworzą zwykli ludzie, użytkownicy, które my wykorzystujemy u siebie w social mediach.
No dobra, to zostajemy przy tym, co powiedziałeś, czyli przy tej strategii, jak to w ogóle powinno wyglądać. Taki scenariusz filmu. Wiemy, wszyscy wiedzą o tych pierwszych trzech sekundach, ale jak to wygląda dokładnie, żeby ktoś mógł sobie kopić w klej, usię to przetestować.
No my zawsze, jak większość scenariuszy, za całą techniczną część i tak dalej, za koordynację tego odpowiada mój wspólnik Tymoteusz, a za tą część, powiedzmy, kreatywną, pisanie scenariuszy, głównie ja w naszych firmach odpowiadam i ja to piszę i zawsze staram się robić to, to jest jakby ogólnodostępne i to wykorzystywane za granicą i tak dalej. Wiadomo, mamy ten huk, każdy o nim wie, że trzeba przyciągnąć uwagę, ale bardzo mało ludzi rozróżnia te huki, że ten huk powinien być i wizualny, i huk powinien być mówiony, czyli tam, gdzie w każdy sposób możemy na początku zatrzymać uwagę, to musimy to zrobić. Czyli wiele osób siedzi i mówi trzy sposoby na to, jak nie łysieć. Ale czemu w tym momencie na przykład, nie wiem, nie klepać się w głowę. cokolwiek, co jeszcze wizualnie. Wiesz, mamy falę tych filmów. Przeciągamy sobie palcem i oglądamy. Nie podoba nam się coś, dosłownie sekunda zmieniamy w ogóle to, co oglądamy, nie? Więc musimy na początku przyciągnąć tą uwagę, zatrzymać tego odbiorcę właśnie tym, co on słyszy, tym, co on widzi. Najlepiej też tym, co czyta. Bardzo dużo ludzi tych napisów właśnie zrobią coś. Dobra, ale po co ja mam dać krótkie trzy, cztery słowa na początku tego filmu, jak ja mówię, pokazuję? Nie, bo też tak działa mózg człowieka, że on automatu chce przeczytać, wiesz, to, co widzi na tym ekranie i się zatrzymuje. No i potem, jak już złapiemy tą uwagę, no to przychodzimy do tego body, czyli to, dlaczego tak naprawdę ta osoba została, co tam ma zobaczyć. W przypadku reklam to jest inna rzecz, w przypadku organicznych treści to jest inna rzecz. Wiadomo, że w przypadku reklam działa klasycznie to, co zawsze w marketingu działa, czyli problem, przedstawienie tego problemu, przedstawienie rozwiązania na ten problem, dlaczego my jesteśmy najlepszym rozwiązaniem i na końcu to, co bardzo dużo ludzi pomija, ja zawsze to podkreślam, że nie warto tego pomijać, to jest call to action, Bo tak jak ci to pewnie wiadomo, ludzie się nie domyślają w social mediach, nie? I po prostu taki idealny wzór na taki film to jest hook, body, w którym przedstawiamy problem, rozwiązanie, dlaczego my jesteśmy dobrym rozwiązaniem na ten problem i na końcu koniecznie pokierowanie tej osoby.
Okej, a co rozumiesz przez to, że organicznie i płatnie to wygląda inaczej, konserwowanie tego contentu?
Tak, bo jak chcemy zrobić organicznie, to głównie zależy nam na tym, aby jak najdłużej utrzymywać uwagę tego odbiorcy, czyli cały czas dawać mu wartość, wartość, wartość. Jak wyjeżdżamy w reklamie z problemem i z rozwiązaniem, to my przyciągamy tą uwagę, bo jeżeli ten problem dotyczy tej osoby, to najprawdopodobniej przyciągnie to jego uwagę i rozwiązanie będzie dla niego wartościowe i też przyciągnie jego uwagę. Ale tutaj wychodzimy niejako już tak jak na tą pierwszą randkę z pierścionkiem, że słuchaj, tu przyciągnąłem twoją uwagę, tu ci mówię o co chodzi, tu masz podjąć decyzję. W zależności oczywiście na jakim etapie lejka jesteśmy. Ale jak tworzymy organicznie, no to przyciągając tą uwagę, przechodząc do body, musimy dalej dawać wartość dla tego odbiorcy. zaciekawiać go i na to są różne sposoby i montażu i tego, co pokazujemy w tym filmie, tak żeby on po prostu dalej chciał oglądać, bo on nie wie, czy to, co my teraz mu powiedzieliśmy, to jest dla niego dalej, czy nie. On musi się dowiedzieć. Przykładowo, jeżeli mamy kubek na sprzedaż i zrobimy reklamę tego kubeka, No to wiadomo, możemy wciągnąć uwagę tym, że spada ten kubek i ja mówię, zawsze mi się zbijają kubki, czy też tak masz? I przechodzimy do problemu. Wszystkie kubki są zrobione z takich i z takich materiałów. Przy każdym spadnięciu zbijają się, bla, bla, bla. Rozwiązanie i tak dalej. To powinno działać bardzo dobrze. Na pewno zadziała lepiej niż infografika z takim kubkiem i o tym, jakich jest materiałów. Ale jak już robimy organicznie i na przykład zrobimy taki podobny wstęp, no to później fajnie by było już na ładnym jakimś kadrze dobrze to wszystko pokazać. Pokazać trzy różne kubki, pokazać jak te kubki się zachowują. Na przykład ten spadnie z tej wysokości, ten spadnie z tej wysokości, ten spadnie z tej wysokości. Wiesz o co chodzi. Ta wartość w tym body musi być dużo większa jak robimy to organicznie, bo po prostu ten użytkownik musi chcieć dalej to oglądać. Przy reklamie to jest łatwiejsze, bo reklamowo wiemy, jak zbudować drogę tego klienta od zainteresowania po to, żeby kliknął.
Ja bym do tego jeszcze dodał w sumie to, co robiliśmy. Można też powoli, sepójnie przejść do tego naszego case'u z Daga, no bo poza tym schematem, który przedstawiłeś, to my też dostarczyliśmy wam dużo danych dotyczących naszych klientów, jakich słów używają. To jest w ogóle bardzo ważne, co często dużo osób pomija, że warto sprzedpytać swoich klientów, dlaczego kupili swój produkt, zbierać czasowniki, rzeczowniki, bo potem możesz te, które się najczęściej pojawiają, użyć w swojej reklamie w tym przypadku. No i my Zrobiliśmy w Dagu, właśnie ile już filmów zrobiliśmy? Ja też nie byłem aż tak głęboko w tym procesie.
Tam były dziewczyny, ale możesz powiedzieć. Ja szczerze też, ale wydaje mi się, że zrobiliśmy trzy chyba na początku testowe i później cztery chyba. Zakończyliśmy pierwszy sprint, czyli około siedmiu filmów już chyba mamy klepniętych i chyba czekamy teraz na drugi sprint od was na Zielone Światło.
Myślę, że w tym momencie możemy w ogóle pokazać ten film. On się powinien tu wyświetlić, jak Michał, montażysta, nie zachwił podczas montażu i go tutaj pokaże. Więc zobaczcie, jak to wygląda od strony technicznej. Jestem dobra z matematyki, ale girls' math? W tym jestem świetna.
Ta jest do pracy, noszę ją prawie
codziennie, więc jak podzielisz cenę przez liczbę dni w roku, to wychodzi taniej niż kawa. Ręcznie szyta w Polsce ze skóry naturalnej
z dbałością o najmniejszy szczegół.
I to widać na pierwszy rzut oka. Ta jest na wyjście. Mając jedną torebkę, porządną, pasuje do wszystkiego
i posłuży mi latami.
To nie jest to wydatek, tylko zysk. A ta to jest prezent ode mnie, dla mnie. Miękka, pojemna, wygodna, a przy tym wygląda luksusowo. A przy tej jakości, trzy za cenę jednej, to się chyba nazywa Gryzmas? Może coś więcej o tym powieszemy. Akurat tak właśnie tutaj, że tu obraliśmy, jakie potem były wyniki przedstawimy na końcu.
Po pierwsze to buduje gdzieś tam w odbiorcy, że dobra, to może rzeczywiście tutaj będzie jakaś ciekawostka, tutaj rzeczywiście będzie pokazane coś prawdziwego i szczerego, a nie jakaś kolejna reklama, gdzie ktoś chce chwalić cały czas swoje produkty. No i tak naprawdę Cokolwiek na końcu damy. Wiadomo, że to nie może być bubel i trzeba to zrobić dość inteligentnie, żeby ktoś nam nie zarzucał, że jakieś tam chamskie te robimy, tam nejle i tak dalej. Ale do tego momentu my już dążymy przekazać wszystko, co chcemy przekazać. My już pokażemy te wartości, które nam zależy, żeby pokazać w tej reklamie. Oprócz tego oczywiście, że twórczyni zrobiła świetną pracę, bo kreacja była estetyczna, zrobiona zgodnie z waszymi wytycznymi.
Ciekawa, dobrze, intonacja głosu.
Dokładnie. I jakościowo to wszystko było, bo często właśnie jak zamawiamy materiał UGC, no to nie zdajemy sobie sprawy z tego, ile ten twórca musi rzeczy dopilnować, żeby to było zrobione dobrze. Bo może zrobić... My nieraz mieliśmy, że materiał był naprawdę super, jakość była super, huk, scenariusz, ale nie ma tego mikrofonu dobrego. I ta jakość dźwięku była słaba.
Zresztą ja pamiętam, jak gdzieś tam się złapaliśmy, no to u nas był taki problem, że mamy dużą społeczność, więc stwierdziliśmy, dobra, to łatwo będzie nam zrobić GC z klientkami albo gdzieś szukaliś po grupach. Ilość czasu, jaką poświęcasz na kontakt z tymi wszystkimi osobami i proces jest po prostu strasznie żmudna, więc to, że zrobiliśmy teraz kilka filmów i mamy tam kilkanaście jeszcze w planach najbliższe, najbliższe pewnie dwa kwartały, to daje też dużą oszczędność czasu i I też dlatego dzisiaj się tutaj rozmawiamy, no bo to jest faktyczna wartość, którą ja też poczułem, moi drodzy słuchacze, żebyście mieli pewną świadomość tego.
Mnie to bardzo cieszy, bo ja tą wartość jakby czuję sam na własnej skórze w swoim e-commerce'ie. I jak budowałem zespół wewnętrzny, tutaj pozdrawiam cały mój zespół, który daje super sobie radę i tworzy ten content, to widziałem, jak naprawdę, ile to jest pracy związanej z tym, żeby tworzyć te materiały. Nawet kwestia ogarnięcia studia. żeby to było zrobione dobrze, no bo nie będziemy zawsze nagrywać w tym biurowym looku, powiedzmy. A tutaj wiele osób na przykład ma produkty, które trzeba nagrać outdoor, ma produkty, które trzeba nagrać, nie wiem, mając jakieś właśnie atrybuty i my musimy to za każdym razem ogarniać. A jeżeli, okej, jeżeli to było tak jak kilka lat temu, to było raz na miesiąc, raz na dwa jakieś nagrywki w ogóle wideo, to to nie był taki problem. Ale jak teraz jest strategia na całym świecie taka, że tego wideo trzeba jak najwięcej, bo ja z mojego doświadczenia i to nie tylko z mojego, będę zawsze powtarzał, że nie wygrywa ten, kto zrobi lepsze kreacje, tylko kto zrobi ich więcej, kto przetestuje ich więcej, kto będzie docierał większą ilością różnych materiałów do tych odbiorców. I jak zobaczyliśmy po prostu, ile tego tutaj jest problemu i jak to fajnie idzie zrzucić tak naprawdę na tego twórcę, no bo on to nagrał u siebie w ogrodzie, u siebie jak ktoś ma basen, to nagra na basenie, jak masz sprzęt potrzebny do tego, żeby nagrać na basenie. No i wtedy czujesz taki luz, że mówisz, dobra, ja dałem wszystko tej osobie, która to nagrywa co potrzebne, co ja wiem, że musi być zrobione, ale już nie muszę się zajmować tym studiem, tym scenariuszem, nagrywaniem tego, montowaniem tego, no bo to przecież jest... naprawdę dużo czasu, żeby to zrobić. I tak też powstał Concierge, ten model, z którego ty korzystasz, bo jak powstała platforma, no to przychodzili do nas klienci, zamawiali te filmy i wszystko było super, bo rozwiązaliśmy duży problem, że oni musieli tych twórców szukać wszędzie. I też płatność była bezpieczna, mrozimy pieniądze, dopóki twórca nie zrobi materiału takiego jak ty chcesz, no to nie wypłacimy mu pieniędzy. Ten problem rozwiązaliśmy, ale wtedy przyszli klienci, którzy mówią, dobra, ale my robimy po ponad 2 miliony, 3 miliony, bo z takimi klientami pracujemy w concierge tylko. Rocznie. My nie mamy czasu teraz, żeby pisać z każdym twórcą, żeby umowę dogadywać, bo każdy twórca ma inną umowę i tak dalej. Chcielibyśmy dostać pod nos. Każdego tygodnia, powiedzmy, cztery materiały, nie? Czy co dwa tygodnie cztery materiały wideo. No i tak powstał ten pomysł koncierż, gdzie my stworzyliśmy tak naprawdę zespół koncierży, osób, które są, by the way, to są twórcy. którzy od samego początku byli z nami, stworzyli tak naprawdę setkę filmów dla klientów, no i przejawiali się tam jakimiś innymi aspektami, że warto z nimi pracować na innych etapach. No i oni zostali opiekunami tych klientów. I oni teraz robią, tak naprawdę są, nasz autorski system, nasze oprogramowanie i Concierge, przy tych właśnie klientach Concierge, oni są pomiędzy twórcami i klientem. Czyli ty jako klient nie musisz się martwić o to, że musisz z dwudziestoma twórcami pisać, bo ty zawsze piszesz z jednym konsierżem. Na przykład z Iloną albo z Michałem od nas. I to oni już mają za zadanie pisać z tymi dwudziestoma twórcami, negocjować z nimi, zwłaszcza jak są poprawki. Jak już twórca zrobi ten materiał na pociś i tak dalej, przychodzi i nagle jest jakaś wizja inna u klienta. Staramy się jakby mieć jakiś tam brief, którego się trzymamy, ale klient może powiedzieć, no dobra, ale tu mi się nie podoba to. Wiadomo, że musimy to zmienić. Rozmawianie z tymi wszystkimi twórcami, jeżeli bierzemy już taką skalę, że zamawiamy 10-15 filmów, zmień to, zmień to, zmień to, zmień to, nagle się robi z tego dodatkowy etat. A my tego content managera dajemy, który to wszystko robi, plus on odpowiada za scenariusze, za pomysły na filmy. Tak jak mówisz, daliście nam wszystkie informacje na temat tego, jaka jest wasza marka, jak chce się komunikować. Teraz te wszystkie informacje musielibyście dawać każdorazowo każdemu twórcy. A u nas jakby Michał to bierze, czyli Luna to bierze i później jak robią z wami, to oni mają za zadanie zadbać, żeby każdy twórca o tym wiedział. Wy już nie musicie się tym przejmować.
Ten twój piękne wytłumaczenie, przydałoby się zamknąć, Cramrow Call to Action, żeby miało, wiesz, skryp przykopywany do jednego. Więc jak jest to dla was interesujące, na pewno zostawimy wam kontakt do was z jakimś hasłem przewodnim Oskar, na pewno otrzymacie świetne rabaty, pięć z ceny jednego, sześć za dwa. Ale jeśli ktoś to słucha i czuje, że to może dać mu jakąś wartość, no to podrzucimy kontakt. A ja cofam się, cofam się do tego, co powiedziałeś, do systemu, o którym wspomniałeś, czyli że wy wpuszczacie 20 filmów tygodniowo.
W święta to było 35 nawet tygodniowo.
I to będzie powiązane trochę też z moim tematem dagowym, który mi się kłębi w głowie od dwóch dni, ale zacznijmy od samej góry. 20 filmów na górze jest publikowanych. Rozłóżmy to na czynniki pierwsze, pojawisz się w różnych miejscach, z których one, że tak powiem, są pobierane.
Pracujemy oczywiście w modelu Concierge w moim sklepie, gdzie pozyskujemy około ośmiu materiałów tygodniowo od naszych twórców. To są dwa sprinty na raz.
Osiem materiałów tygodniowo od twórców.
Tak, od twórców. Tak jak u was robimy na przykład sprint i to jest 4 materiały i staramy się gdzieś to zrobić tam w przeciągu 7-8 dni roboczych, odklepnięcia wszystkiego.
Będę pytywał od razu. To jest 7-8 materiałów i one wszystkie idą od razu w adce, czy one są organicznie puszczane i idą w adce?
W 80% one są, idą facy, tylko i wyłącznie. Materiały organiczne tworzymy całkowicie osobno, nie z twórcami UGC. Z tego względu, że po prostu mamy ekipę wewnętrzną do tworzenia contentu i oni w głównej mierze, oprócz też robienia reklam, mają za zadanie tworzyć organiczne content. Organiczny content raczej jak zamawiamy materiały, no to my sobie, dobra, jest tam ileś materiałów, które według nas się nadają do organicznego i sobie je puścimy i później sobie je podpalimy, ale głównie w 80% to od razu idzie jako kreacja reklamowa. z tych ośmiu materiałów, które idzie od twórcy UGC w tym modelu concierge. Więc tu już mamy osiem, które dostajemy. W okolicach też ośmiu materiałów tworzymy wewnętrznie, in-house. Mamy dwa dni nagraniowe w tygodniu. gdzie mamy content kreatora na stałe, operatora i montażystę. I montażysta też, to jest też, co ja polecam każdemu robić, ludzie o tym nie wiedzą zbytnio. Nasz montażysta też ma za zadanie przygotować właśnie od czterech do sześciu materiałów tygodniowo z materiałów stokowych, z materiałów, które gdzieś tam wycina sobie z materiałów UGC, czy z materiałów, które my nagraliśmy. Z recyklingu i on to robi, ja nagrywam każdego tygodnia właśnie około sześciu głosówek. Siadam tam i mówię, dzień dziadka za niedługo, przygotuj się, kup mu prezent, który ma wartość i tak dalej. Nagrywam sześć głosówek, wysyłam do montażysty i on na podstawie tych głosówek skleja już nam reklamy z tekstem, z hookiem, z wszystkim. Tylko po prostu nie jest to nagrywane, że tak powiem, bezpośrednio, tylko już wykorzystane z tych materiałów, które gdzieś tam mamy, nie? Mhm.
A nie masz takiej myśli, że trochę pali się hajsów przy takiej ilości? Czy to jest kwestia, że musisz przetestować tyle? Skąd 20 akurat?
Myślę, że 20 to jest, wiesz, raz będzie 17, raz będzie 22. U mnie po prostu to działa. Od ponad roku to działa i ilość pieniędzy, którą wydajemy na przykład na metę, czyli te 100 tysięcy, a ilość pieniędzy, którą wydajemy na kreacje, które de facto są najważniejsze w tej chwili, Dalej to jest naprawdę... Jakby było więcej, to i tak bym wydawał. Bo jeżeli płacę stoko o amecie i robię z tego jakiś pieniądz i to głównie ten pieniądz jest robiony z tego, co ludzie tam widzą, bo klikają i przechodzą do strony i jakby sobie to wszystko podliczyć, nawet jakby to wychodzi około 20 tysięcy złotych miesięcznie, to to jest 20% tego, co ja wydaję na metę, żeby on to pokazał. A jednak to, co pokazuje, jest najważniejsze, więc to i tak jest okej dla mnie. Wiadomo, gdzie tam mogę, to się staram optymalizować, dlatego jest ten recykling też i tak dalej. Ale ja też zawsze klientom to powtarzam, że jeżeli macie jakiś tam budżet na te acy, no to naprawdę warto zainwestować w to, co tam pokazujecie. Bo to zrobię, tak jak nawet na tym case study, który będziemy omawiać u ciebie. że to nie była żadna czarna magia. My też jeszcze wiele rzeczy możemy u ciebie zrobić, bo to jest początek naszej współpracy. Jeszcze się tak dobrze nie dotarliśmy, wiesz, nie jesteśmy po 30-40 filmach, żeby gdzieś usiąść i powiedzieć, dobra, wiemy, co działa, co nie działa. To wszystko były testy tak naprawdę. A już wyniki się pojawiły, poszły w górę wskaźniki. Przez to, że to mówię, to nie ma czarnej magii. Lepiej się ogląda krótki film niż ogląda zdjęcie dzisiaj na Facebooku, nie?
No dobra, jak już jesteśmy w tym temacie DAGA, to faktycznie przetestowaliśmy sobie kilka rodzajów kontentu. My teraz wracamy i będziemy na nowo to robić. Czy są jakieś takie właśnie tematy, o których powiedziałeś, że dobrze się przebijają? Może jakieś haki, którymi się możesz podzielić? To jakby może było trzy powody dla, to trzy powody negatywne. Co widzisz teraz takiego, co można było kogoś zainspirować, żeby mógł sobie w zaciszu swojego domu coś nagrać, takiego swojego mniejszego e-commerce'u? No bo nie każdy będzie miał budżet na działania.
To, co na pewno jest niewykorzystywane mocno, to głos ludu. Tak jak ty powiedziałaś, że fajnie jest pytać klientów i tak dalej. Często na początku nie mamy tak dużo tych klientów, a jak nie ma ich dużo, to często ciężko też w ogóle cokolwiek od nich wyciągnąć. Ale to jest praktycznie na... Jakby to się zdarza bardzo często, że na przykład mamy komentarze po tatsami. Bardzo często na Facebooku ktoś napisze komentarz, czy to złośliwy, czy niezłośliwy i tak dalej. I bardzo mało ludzi widzi w tym właśnie content, który może zrobić robotę. Jak np. sprzedajemy, zaczynamy sprzedawać jakieś ubrania i ktoś nam napisze, kolejna marka, która sprzedaje ubrania i wszystko na jedno kopyto. I dużo z tych ludzi sobie weźmie i stwierdzi, albo usunę ten komentarz, albo jak ktoś ma troszkę więcej sznytu i taktu, no to sobie pomyślę, odpowiem fajnie na ten komentarz, bo później ludzie widzą też inni to. Ale jak ktoś właśnie ma tego nosa do contentu, to powinien powiedzieć sobie, zrobię screena tego komentarza i nagram odpowiedź na ten komentarz i puszczę sobie to jako reklamę. I to naprawdę też bardzo dobrze działa, bo jeżeli my gdzieś tam przeglądamy...
Ale to Instagram czy TikTok?
Instagram, TikTok, Facebook. Wszędzie, gdzie jest opcja do dania komentarza i my możemy. To nawet nie chodzi o to, żeby zrobić tego sticha takiego, czy jak to tam się nazywa, bez kłosienia, tylko nawet zrobić sobie screenshot, wiesz, tego komentarza, nie? To jest taki tip, że warto odpowiadać. Inne tipy związane takie na przykład z hukami, no to bardzo dużo ludzi zapomina właśnie o tym ruchu, tak jak ci mówiłem, o tym huku wizualnym. ale też bardzo dużo ludzi zapomina o tym, żeby mówić bezpośrednio do tych swoich odbiorców. Często każdy zaczyna gdzieś tam myślimy, nawet klienci do nas przychodzą, myślą o reklamie i oni mówią, no i ten wstęp taki telewizyjny chcą, wiesz, że taki produkt, który rozwiązał tyle problemów. Przecież to jest automatycznie kciuk w górę, jak to oglądamy na social mediach, nie? A bardzo często wystarczy po prostu naturalnie powiedzieć, wiesz, do tej kamery, że Wiem, że na pewno nie masz pojęcia o tym, wiesz. I ktoś ogląda ten filmik, wyskakuje, mówi to, no jak, ja nie mam o czymś pojęcia? Wiesz, to są takie gry psychologiczne trochę. Jak później zaczynasz robić tego więcej i więcej, to zauważasz w tym jakieś paterny, jakieś schematy. Ale chodzi po prostu o to, żeby jak ta osoba leży sobie na tej kanapie i ogląda już sobie siedemdziesiąty filmik na tym TikToku czy na Instagramie, no to żeby powiedzieć, pokazać coś, oczywiście związane z naszą marką, z naszą niszą, co spowoduje u niego w głowie taki trochę, wiesz, O kurde, o co mu chodzi? O kurde, co ja właśnie zobaczyłem? Często właśnie ludzie, nie wiem czy zauważyłeś tych wszystkich coachów, właśnie czy to e-commerce'owych, czy biznesowych za granicą, robią taki patent, że na przykład siedzą w garniturze w wodzie na przykład i zaczynają tak filmik. Dlaczego tak jest? No bo nasz mózg od razu taki, o garnitur i woda. Niefajnie, wiesz, nie chciałbym siedzieć w garniturze w wodzie, ale oglądamy przez to to, nie? I to jest taka moja rada, żeby gdzieś tam... To jest to, co robią bardzo dobrze nasi konsierży, konsierżowie i twórcy gdzieś tam już po prostu z doświadczenia. Ja często mówię, że taki właściciel sklepu internetowego, superreżyserem krótkich filmów się na pewno nie stanie, bo nawet nie chce. to nie ma być jego specjalistą, tak jak miałby się stać super specjalistą otaców. No nie stanie się zawsze, no bo ma robić inne rzeczy, nie? Więc to są takie pokrótce rady. Jak coś mi na pewno jeszcze wpadnie, bo to wiesz tak... Czasami przychodzi samo, bo jest oczywiste, a czasami jak już zaczynasz o tym myśleć, to ciężko wpaść, ale to są głównie takie moje rady, nie? Żeby tak do tego pochodzić. Najlepiej mówić to w ogóle na jakichś przykładach, wiesz?
No właśnie rzucę teraz ci przykład taka, wiesz, bo mam taką... Taki problem. Obszura jest problemem. Że fajnie, że testujemy sobie tutaj kreacje płatne, ale widzę i coraz częściej mi się to przejawia w głowie i też możemy odbić w tej myśli. Zawsze ten TikTok u nas był, z racji koszyka zakupowego wyższego, taki niedotykany trochę. Trochę było gdzieś robione organicznie. I też nigdy w całej historii naszej marki działamy 140 tysięcy followersów. Nie mieliśmy, nie raz mieliśmy jakiś viral, bo nigdy nie celowaliśmy w virale, bo stworzyłem hipotezę, że zbyt mało jakościowe osoby tam przyjdą, które trochę obniżą potem engagement. Ale teraz, po kilku rozmowach i gdzieś tam przemyśleniach z tego Nowego Roku, wiem, że chcemy bardziej ten Instagram organicznie u nas pchnąć i zastanawiam się, tak jak robimy content taki typowo reklamowy, to jak byś na przykład, wiedząc o co wiesz o Dagu, już tak na live, jak byś ciągnął content tej marki organicznie? No bo teraz ten content jest taki Powiedziałbym ładny, sesji zdjęciowych, taki bardzo poprawny, stylistycznie, estetycznie oddający feeling i brand marki. A ja się trochę zastanawiam nad tym, czy właśnie nie pójść też w takim kierunku tego, co było kiedyś u nas corem, czyli bardziej powiedziałbym bliskości akurat moje kiedyś. No i może coś razem uszyjemy tutaj, zainspirujemy kogoś albo jakiś fajny przykład znajdziemy w głowie.
Szczerze wiesz co, mi się wydaje, że na pewno fajnie można to zrobić, bo grupa odbiorców jest odkazywana. I na pewno stawiałbym na to, aby gdzieś tam u ciebie w socialach i w tych krótkich filmach postawić na dwie, trzy osoby, które się pojawiają dość często, które wokół siebie, wokół tego kim są, jak mówią, co mówią, budują sympatię tych odbiorców. Z tego względu, że jeżeli będziemy chcieli wyciągnąć z tego realnie, z tego organicznego, Bo jaki jest w ogóle cel tego organicznego? No według mnie, jeżeli sprzedaż idzie wam dobrze, macie na to strategię, rozwijacie, skalujecie i chcielibyście tego organika zagospodarować, no to według mnie zagospodarowałbym go w tym celu, że jak ktoś już gdzieś zobaczy waszą reklamę, czy nawet wejdzie na stronę, to z automatu będzie do czegoś przywiązany, do jakiejś treści, którą od was dostaje, do jakiejś wartości, którą od was dostaje. I tą wartością na pewno są wszystkie tematy damskie związane z waszą grupą odbiorców. Przygotowałbym jakieś serie na początek, z dwie, trzy serie, których bym się trzymał całkowicie. I te serie przygotowałbym na zasadzie dla przykładu. Jeżeli mamy torebki i chcemy zrobić coś też głównie wokół torebek nie tylko kobiecych spraw, No to może, nie wiem, stylówka na. Albo jak dopasować do danej stylówki torebkę i zrobić z tego jakąś taką kuryną serię. Wiesz, trzeba to na pewno nazwać dobrze. To musi być krótkie, chwytliwe, powtarzalne takie, że jak już ktoś zobaczy 2, 3, 4, 10 takich materiałów, to później będzie wiedział, że to jesteście wy i wy zawsze pokazujecie jak do outfitu, do teściowej na przykład dobrać odpowiednią torebkę. jak na imprezę, koncert, dobrać odpowiednią torebkę. I tu jest troszkę większy problem niż z takim typowym twórcą UGC i z stworzeniem contentu in-house, no bo te osoby, które to robią, to oprócz tego, że muszą dobrze robić wideo i muszą wiedzieć, jak je zrobić, no to muszą się znać na tych tematach. To nie może być jakaś rada, wiesz, fajnie nagraliśmy i tak dalej, a ktoś to będzie i powie, no ale co to jest za rada? Ona się w ogóle nie zna na tych stylówkach, nie? I kolejną serię na przykład wokół kobiecych rzeczy. Troszkę bardziej odbiec od torebek, ale zostać w waszej grupie odbiorców. Czyli na przykład, nie wiem, rzucam, to może być głupie, bardziej trzeba by było to na pewno rozwinąć, ale teksty i rozmowy, które pojawiają się przy każdym kobiecym stole. Czy teksty i rozmowy, które pojawiają się przy każdym spotkaniu z teściową. Wiesz, to są rzeczy, które ktoś powie, no dobra, co to da za wartość, jakiego to klienta mi ściągnie. Może nie ściągnie, ale to jest twoja grupa odbiorców, wiesz. Jeżeli zrobimy x odcinków dla osób, które ciekawi właśnie ten temat, no bo to się fajnie ogląda, no to później te osoby, szukając prezentu, czy wpadając na wasze reklamy, nawet patrząc na to ze względu technicznego, bo jak one obejrzą, no to możecie je targetować i tak dalej, no to to ma wartość przecież, nie? Ja to głównie robiłem tak właśnie u siebie. My sprzedajemy produkty na prezenty dla babci, dziadka itd. To my organiczny content robimy w ten sposób, że nasz content creator, cały zespół w ogóle, praktycznie raz w miesiącu jeździ do miejsc, gdzie ci seniorzy np. są. Jesteśmy w domach starców, jesteśmy w klubach seniora, na jakichś senioriadach, jesteśmy sponsorami i nagrywamy tam content. Zawsze jak z kimś gadamy, to wszyscy mówią, dobra, no to co byście od nas chcieli? I oni są zdziwieni, że chcemy od nich contentu. Dajcie nam po prostu przestrzeń. My chcemy przyjść, usiąść z jakąś fajną babcią, z jakimś fajnym dziadkiem i zadać mu kilka pytań o tym, jak było w wojsku, o tym, jak wyglądała szkoła za jego czasów. I mimo to, że to nie jest stricte reklama naszego produktu, No to osoby, które mają sentyment do starszych osób, mają dziadka i tak dalej, no to oglądają te treści, nie? I my możemy je targetować i też gdzieś w pamięci im zapadamy, więc nie wiem, czy ty jakieś masz konkretne pomysły, co moglibyśmy rozbudować, ale ja na pewno zacząłbym od jakichś serii. I tę serię wokół kobiecych spraw bym pociągnął, nie? Nawet jakiś taki, tak jak ty na przykład robisz tu podcast, to ja bardzo często gdzieś mi to przez głowę przychodzi, że bardzo mało ludzi robi podcast typowo tylko pod szorcy. Można to zrobić dużo taniej. Nie jest potrzebne takie studio i tak dalej pod typowe szorcy. Ale na przykład też można by było jakąś fajną dziewczynę u was wybrać, która by miała typowe jakieś swoje tło, swój mikrofon i tak dalej. I ona by na takiej jednej sesji półgodzinnej przegadałaby proste, krótkie tematy, z którego powstałoby na przykład 20 szorców. I to byłoby... Dlaczego kobiety tak zwracają uwagę na to, jaką mają torebkę? Dlaczego to, gdzie trzymamy rzeczy, jest takie ważne? Dlaczego nie zwracają tak uwagi na kieszenie na przykład? Tam też trzymamy rzeczy. Czemu te kieszenie nie wybuchły jeszcze w modzie, żeby kieszenie były jakieś inne? Przecież tam też trzymamy rzeczy. Wiesz, o co chodzi. Ja tak rzucam, bo nie jestem specjalistą.
Szyjemy, szyjemy, szyjemy, bo mamy to już, tak powiem, na tapecie brainstormingowym, więc... Wczoraj też z Kasią trochę ten temat poruszyłem, dzisiaj z tobą stwierdziłem, że też sobie zaczerpnę, bo ja trochę powiem ci na koniec dnia, też te podcasty, traktuje jako taką inspirację do swoich działań, bo to jest jakiś tam nowy bodziec, coś nowego coś powie, jakaś jedna rzecz możesz sobie zrobić, możesz sobie wrzucić na backlog, potem wrzucić do planów strategicznych, więc to ciekawe, te serie są ciekawe. Dobra, TikTok?
Ja w ogóle nie rozdzielałbym tego. Jakby wiele osób mówi inne materiały na TikTok.
Wczoraj nawet tak właśnie była Kasia i tak powiedziała.
To jest dla mnie, wiesz, jeżeli mamy na to przestrzeń, jeżeli tak bardzo organiczne treści są u nas ważne, jeżeli tak mocno to wpływa na rozwój naszego biznesu, to oczywiście zawsze troszkę inna odbiorca będzie na TikToku i na Instagramy. Ale jeżeli nie mamy czasu, żeby stricte zmienić huk, zmienić styl tego samego wideo, żeby na TikToku mieć większe szanse na viral, uwierz mi, ja dodałem na cztery platformy, bo ja zawsze materiały krótkie dodaję na cztery platformy. To jest Facebook, TikTok, YouTube. i Instagram. Na te cztery platformy od razu, jedna po drugiej dodaję. Zmieniam kopii trochę oczywiście i tak dalej, ale ja dodawałem niejeden materiał, który z teorii nadawał się na TikToka, nie na Instagrama. Na Instagramie był viralem, na TikToku nie. I w drugą stronę, naprawdę, miałem takie sytuacje wiele razy z ręką na sercu, z tego powodu, że po prostu my, nikt do końca nie wie, czym ten algorytm się karmi i dlaczego to działa. Mamy te ramy, które wszędzie działają, czyli Hook, Body, CTA. Jeżeli te ramy są spełnione i tutaj, dziś, na Instagramie akurat nam zawieje lepiej i to zadziała, to super, ale co nas to kosztuje? Nic nas nie kosztuje to dodać przecież też na TikToka, wiesz. Wiadomo, fajnie robić specjalne rzeczy pod TikToka, jak już mamy pod to zespół, to fajnie ich do tego przygotować, że słuchajcie, dodajemy wszystko wszędzie, bo czemu mamy tracić tą możliwość, że tam może polecieć viral, ale specjalnie na TikToka mamy dodatkowo taką serię. Na Instagrama dodajemy karuzelę dodatkowo po na przykład tych podcastach a la krótkich, to jeszcze dodajemy z tymi krótkimi pytaniami karuzelę. Na TikToka już tego nie dodajemy, no nie możemy. Ale ja zawsze każdemu mówiłem, jak już się robicie, czy też jak ktoś zamawia filmy z Viral Place, ja mówię, dodajecie je do adsów, wrzućcie je wszystkie organicznie na Instagrama, na TikToka, na Facebooka i tak dalej, przecież to jest za darmo. Jakby ktoś 20 lat temu mi powiedział, że mogę być w czterech kanałach telewizyjnych za tą samą cenę albo za darmo, no to 20 lat temu każdy poszedł w ciemno w to, tak? Musiałeś płacić za każdy kanał, za każdą sekundę, a tutaj każdy kanał jest za darmo, więc ja bym dodawał wszędzie. I oczywiście jest prawda w tym, że TikTok innych ma odbiorców inaczej, to tam powinno być bardziej Gen Z i tak dalej, ale absolutnie nie ma kategorycznie zero-jedynkowo, że to nie zadziała na TikToku, zadziała na Instagramie i tak dalej. Warto sobie wrzucić, przetestować, nikt nas za to nie zabije. Żadnej szkody to raczej nie przyniesie. Zwłaszcza na TikToku, gdzie to wiesz, leci i leci, nic tam nie widzisz, później na tych idzie.
Okej, a strukturyzując trochę to, o czym mówimy, to jaką w ogóle byś strategię dla e-commerce'u na start przyjął? W sensie, od ilu filmów powinniśmy zacząć? Jakie są na przykład kreacje UGC na górze, które mówią o brandzie, potem jakieś remarketingowe opinie? Jak ułożyć taki lejek, który...
W sensie, jak ja zacznę od zera, tak? Sklep.
W sensie, no nie musimy od zera. Możemy być w miejscu, nawet jak był DAG, że nie tworzył wcześniej kampaniach płatnych tych kampanii, ale nie, w sumie od zera będzie trochę prościej dołożyć. Jeśli mamy od zera sklep, chcemy robić... UGC, to jak, gdzie, co powinno się znaleźć, w Twoim zdaniu, co dobrze konwertuje?
I tu mówimy o pejtacach teraz tylko.
Tak, o pejtacach lub używająciu UGC.
To wszystko zależy od tego... I bardzo więc na kreacjach.
Znaczy, jaka kreacja powinna się pojawić.
Na pewno znaczenie ma to, jaka jest struktura naszych praców, czyli jeżeli mamy gdzieś tam jakieś na awareness, kampanie i tak dalej, to tam warto by było wrzucić tych materiałów na początek. Tak, myślę, że takie minimum, żeby przetestować, to powinno być od trzech do czterech. na ten awareness i wiadomo, tam te materiały muszą być stworzone inaczej niż już niżej. Na zasadzie takiej, że głównie bardziej bawimy się tak, jakby to był organik. Czyli tworzymy coś, co da wartość, co przyciągnie uwagę i tak dalej. Niżej ja bym za bardzo tej drabinki jakoś nie rozbudowywał. Typowo już na dotarcie na konwersję. na sprzedaż dajemy materiały i tam też przy takiej jednej kampanii, dziś przy tej Andromedzie powiedziałbym, że 10 minimum materiałów, ale można to podzielić sobie fajnie i zrobić na przykład 5 materiałów wideo i 5 materiałów infograficznych i sobie 10 zrobić paczkę z tego, nie? I wydaje mi się, że to jest takie absolutne... Oczywiście można zacząć i od dwóch, i tak dalej, ale żeby to miało jakieś takie ręce i nogi, żebyśmy dość sprawnie przeszli do robienia z tego pieniędzy, no to raczej tyle materiałów nam jest potrzebne, żeby to zweryfikować. W ogóle, czy ten produkt ma jakieś ssanie na rynku, czy ludzie oglądają te materiały, właśnie jak obejrzą te dwa czy trzy i to zadziała, no to później też wyciągamy wnioski, dlaczego to zadziałało. A jak puścimy tylko te dwa materiały, one nie zadziałają. no to tak naprawdę nie wiemy, dlaczego nie zadziałały, bo nie mamy chociaż jednego, który zadziałał. I za każdym razem znowu zaczynamy od zera. A jak puścimy sobie pięć tych materiałów, jeden nawet zadziała, no to wtedy przy kolejnym podejściu zrobimy pięć podobnych do tego pierwszego. I to też jest coś, co często ja powtarzam klientom i w Viral Place i u siebie w zespole, że Słuchajcie, jak coś działa, nie bójmy się tego kopiować. Na zasadzie u siebie nawet, wiesz. Zadziałały u ciebie jakieś filmy, później przy kolejnym sprzęcie klienci chcą całkowicie coś świeżego. Ale czemu? Zadziałały u ciebie materiały, w których mówimy o tym, że ten produkt wcale nie wywołuje tego i tego? Zróbmy jeszcze trzy takie materiały w innym stylu, w innym huku, inaczej powiedzmy te zdania i tak dalej. Przecież to działa. Ewidentnie ten temat jest hot. I to też gdzieś tam daje nam pole do tego, że możemy zobaczyć co działa, co nie działa.
Czyli optymalizacja tego w sumie co działa, a nie cały czas świeże nowe, bo coś zobaczymy. Fajnego, jakiś fajny trend.
To jest duży błąd według mnie, bo jak ktoś, to wszystko zależy od resursów. Jeżeli masz możliwości, to wiadomo, fajnie tutaj analizować, optymalizować, tu dalej testować nowe rzeczy, ekstra. Ale jeżeli gdzieś tam musimy się zamknąć w jakichś ramach, no to wiadomo, że dużo tańsze i efektywniejsze będzie zrobienie tego, co już działało w inny sposób niż znów szukanie czegoś od zera. Bardzo dużo ludzi mówi, no nam to działa i tak dalej, ale ja widzę, że konkurencja robi takie filmy i im to na pewno też działa, bo ja widzę, ile puszczają adsów. OK, mamy jakieś tam przesłanki do tego, że może to u ciebie zająć, bo konkurencja to robi, ale wiemy, co działa u ciebie, wiesz. Zróbmy to lepiej, zróbmy to więcej, zróbmy to inaczej i też będziesz miał z tego przecież efekty większe, nie? Ale to, że działa u konkurencji, no to tak jak pewnie w każdej podbranży e-commerce'owej, czy to w adsach, czy tam, nie znaczy, że zadziała u ciebie, nie?
A jeszcze jakie błędy dostrzegasz przy osób, które stawiają pierwsze kroki z UGC? Ta świeżość to jest jedno, a druga to jest zbyt mała ilość contentu.
Zbyt mała ilość contentu. Bardzo, tak jak mówiłem, wyłuskane materiały, wszystko super pokazane, wszystko super powiedziane. Zero takiego podejścia na zasadzie, co dziś odbiorcy lubią, czyli ta autentyczność, surowość. Im ten materiał bardziej surowy, tym często lepiej działa. My mieliśmy na przykład, zamówiliśmy taki materiał od twórcy UGC, który całkowicie poległ na jakości nagrania. To nagranie było takie, jakby ktoś mleczkiem obmazał kamerę, ale mieliśmy już te nagrania i mówię, puśćmy je. Już byliśmy na takim etapie, gdzie tam dziennie po 150-200 tysięcy obrotu robiliśmy, to już jakby ssało nam. Jeżeli chodzi o święta, mówię, puśćmy też dodatkowo, może to coś da. I sobie w styczniu ostatnio analizowaliśmy i te materiały super poszły. One były takie zamazane jakby, że ja w głowie miałem, że jak będziemy z nim pracować, to już muszę konkretnie mu podkreślić. Teraz nie wiem, czy czasami go nie poproszę, żeby specjalnie znów to zrobił, nie? Bo ludzie nie odbierali tego, wiesz, jako reklamę. Ktoś dodał filmik, jakiś zwykły chłopak dodał filmik i oni sobie to oglądali, nie?
A jest jakiś zbiór inspiracji w internecie, gdzie ktoś mógłby podpatrzeć, czy to jest Facebook Ads Library, czy są jakieś narzędzia, w których można się poinspirować UGC?
Ja głównie to robię na zasadzie konkurencji i po prostu Facebook Ads Library, czy mam specjalne konto na Instagramie, Lajkuję i oglądam i tak dalej, żeby mi jak najwięcej tego wyskakiwało. No ale wydaje mi się, że najlepszą taką inspiracją jest zagranica, Stany i patrzenie tego, co tam robią obecnie ci twórcy UGC. Nawet wejść sobie w portfolio jakiegoś twórcy UGC My to robimy regularnie w Viral Place, gdzieś tam patrząc, testując, że no dobra, jest jakiś tam twórca UGC, który odświeżył swoje portfolio, no to sobie sprawdzamy, o co je odświeżył, nie? Dodał jakiś nowy styl materiałów. Ostatnio pojawiły się takie materiały, gdzie to było organiczne, na pewno to widziałeś, że jak na przykład był jakiś filmik, gdzie Ktoś zrzuca po kolei butelki ze schodów, czy kroi jakąś tam dużą rękawicę napompowaną. I ktoś z boku oglądał ten filmik i reagował na ten filmik. Wiesz, jakiś taki TikToker i tak dalej. I to miało bardzo dużo wyświetleń. I zauważyliśmy w pewnym momencie, że w e-commerce za granicą Bardzo dużo ludzi robi tak, że twórca UGC ogląda taki filmik, który przez wizualny aspekt jest viralowy, a później przychodzi do reklamy swojego produktu, wiesz. Albo był w pewnym momencie taki trend, gdzie na przykład jechał skuter w Tajlandii, to jest taka pierwsza rzecz, która mi przychodzi do głowy, i on wjeżdżał gdzieś w tył samochodu na przykład, nie? I tam pojawiał się nagle gościu, który
wybiegał i... Tak się nazywało chyba, jakoś nazywa się ten trend, nie? Ale to już się... To już tak,
to już się przejadło, ale to też jakby przyszło gdzieś tam patrząc na to, co za granicą działa, co na przykład organicznie działa, bo to też przyszło z tego, że to organicznie dużo ludzi robiło, później firmy to podłapały i tak dalej. Śmieszny ostatnio trend, który też nie wykorzystałem jeszcze, ale nawet jak jest już troszkę za późno, to wykorzystam. Często jest taki storytelling zrobiony i później śmieszne zakończenie, coś na zasadzie, jeżeli lecisz samolotem 4 tysiące metrów nad ziemią Nagle z niego wypadniesz bez spadochronu. Nie będziesz wiedział, co zrobić. To pamiętaj, żeby kierować się do naszej restauracji, bo mamy zawsze dobre jedzenie i świeże drinki, wiesz.
Do tej historii treningowej.
Tak, tak, tak. No i to są takie rzeczy. To jest tak naprawdę branża kreatywna, więc to jest ocean. I będzie pewnie to się rozwijać cały czas w różne strony. Patrząc na pokolenie młodsze Gen Z i to, co oni lubią, to pewnie będzie to coraz dziwniejsze i coraz bardziej crazy, ale jak nie można z tym wygrać, to trzeba się przyłączyć i iść na ten pieniądz.
Tak. I tym optymistycznym akcentem chciałbym ci podziękować, bo bardzo szybko nam minęła godzinka, ale myślę, że dużo merytorycznych rzeczy sobie dzisiaj poruszyliśmy. Ja dostałem kontakt do was, tak jak w przypadku takich właśnie warsztatowych case studies, swoich rozmów na dole, więc możecie się odezwać. Sasun, Oskar, wszystko za darmo.
Wszystko.
Tak.
Na pewno się dogadamy.
Tak, na pewno się dogadacie. Jest coś, czym chciałbym, że zostawiliśmy słuchaczy na koniec. To może być jakaś taka myśl twoja, bo dzisiaj gadaliśmy o UGC, ale też masz swój sklep internetowy. Więc może jakaś taka founderska albo mentalna, coś, co nie jest... Nie jest to łatwe, żeby tak z głowy coś wymyślić, ale może jest jakaś taka myśl, która to je przyświeca, albo jakaś idea, z czym byś chciał się podzielić z resztą.
Wiesz co, pewnie nie będę zbytnio oryginalny, jak powiem, że na pewno musi to, co robimy, nas jarać. Musi to nam dawać gdzieś tam z rana, musimy wstawać i to nie może być, o, znowu muszę nagrać te 20 materiałów, tylko to... to wiadomo, że obowiązki i tak dalej przytłaczają, to są normalne problemy, ale to musi dawać fan i jeżeli ktoś na przykład czuje fan z tego e-commerce'u i znów teraz pojawia mu się taka lampka, że dobra, kurczę, nauczyłem się tego, tego, tego i teraz znowu ktoś mi gada o jakichś krótkich filmach, no to niestety nie ma innej drogi. Trzeba będzie cały czas się uczyć, ten fun wykorzystywać do tego, żeby ta nauka była przyjemniejsza, żeby to nam szło. No i chciałbym, żeby każdy w sumie ten fun zachował do końca, no bo fajnie jak się robi pieniądze, nikt z nas nie powie, że to nie jest motywator, daje to nam fajne życie i tak dalej, ale głównie jak wracam gdzieś tam myślami do tego, dlaczego to robiłem, to najważniejsza jest ta wolność, ten fun. że możemy robić tak naprawdę... Ja często mówię do mojego zespołu, słuchajcie, robimy filmiki, krótkie filmiki, puszczamy je tutaj na Facebooku i robimy na tym zajebiste pieniądze. Doceniajmy to, bo ktoś w tym czasie może robić 20 razy mniej, prowadząc na przykład wielką halę, mając tylu pracowników i tak dalej, bo często się spotykają z tym. Więc trzeba mieć fun, trzeba robić to z pasji i na pewno się nauczymy wszystkiego, nawet jak jest coś nowego. Ja na pewno chcę pozdrowić całą moją rodzinkę, moją dwójkę dzieci, żonę, współpracowników, wspólników, Tymoteusza, dwóch Mikołajów i dziękuję ci za zaproszenie, bo było naprawdę przyjemnie. Nawet nie wiem, kiedy ta godzinka minie.
Szybko mija, nie? Ja też również tobie dziękuję, a z wami widzę się w kolejną niedzielę o dziewiątej na kanale z Buda w Marketing. Wchodzimy w trzeci rok podcastów, więc już trochę nagrałem ich.
No to już jest super.
Szanowna, szanowna. Dziękuję Ci bardzo za wysłuchanie mojego odcinka. Jestem ciekawy, czy pojawiły Ci się jakieś pytania. Jeśli tak, to to jest właśnie moment, w którym możesz napisać je w komentarzu. Chciałem Cię także zachęcić do odwiedzenia mojej strony internetowej oskarlipiński.pl i zapisania się na newsletter. W każdą niedzielę o 9.00 wysyłam garść merytorycznych informacji o e-commerce i marketingu. Aha, jeszcze jedno bardzo ważne. Napisz mi, jakie tematy są dla Ciebie interesujące, a może nagram odcinek o tym, co właśnie Cię trafi.
More from Oskar

Performance marketing w e-commerce 2026. Lekcje z budżetu 1 mld zł | Paweł Lewkowicz | Shoper

20-latkowie robią 420k miesięcznie, ale nie mają strategii? EcomScale Challenge #2

23 i 25 lat. 5,5mln zł rocznie. Jak zbudowali dropshipping od zera? | EcomScale Challenge #2







