Oskar Lipiński explains why e-commerce businesses underestimate costs and set prices too low. Most miss storage fees, returns, employee wages for packing, external tailoring transport, and repeated courier trips. Each business needs to calculate these individually and factor them into the final price, or the product won't actually make money.
Chapters
Miałem ostatnio właśnie klienta, który prosił mnie, żebym pomógł mu wycenić produkty. To nagle się okazywało, że one musiały być o 100-150 zł droższe w sprzedaży, bo nie wliczył masy innych czynników, typu właśnie zwroty. Masa osób zapomina o kosztach magazynowania, przecież to jest też koszt miesięczny, nie? Czy o pracownikach i tak dalej, którzy to muszą wysłać, zapakować. Tylko tam rasik się zgadza, jest okej. Jest okej, nie? Więc ja bym w tą marżę po prostu nie mówił, że tyle i tyle, no bo to u każdego będzie inaczej. Dużo firm korzysta z zewnętrznych szwalni. No i teraz do tej szwalni często musisz dostarczyć ten półprodukt, żeby oni ci to uszyli i później oni ci to odsyłają. Koszty kuriera lub busa czy tira, w zależności od skali, który musi przejechać ten dystans, to też są często ogromne koszty. I czasami to nie jest jeden kurs, tylko czasami to jest kilka kursów, bo jakieś poprawki albo coś, albo jakieś, wiesz, wysłanie jedynki i później coś. Ludzie też tego nie wliczają. Okazuje się, że wiesz, zapominają o takich kosztach w ogóle wokół tej produkcji, gdzie to też kosztuje, nie? No a skąd masz mieć pieniądze ostatecznie na to? No musi to być wliczone w marżę, no bo to ten produkt na ciebie zarabia tak naprawdę, nie?