Jak moja pierwsza klientka urosła +20 mln? (kulisy strategii Master E-Commerce Hub)

In this episode of the "But w Marketing" podcast, host Oskar Lipiński interviews Natalia, founder and manager of a family‑run fence‑manufacturing company based in Łódź. Natalia recounts how the business, originally a local, physically‑sold operation, grew to exceed 20 million PLN in turnover by Q3 2025, employing 25‑30 staff. The conversation covers the unique challenges of selling heavy, bulky construction products online, including logistics (courier‑delivered pallets versus parcel lockers), the omnichannel sales mix between their own e‑shop (now ~5‑6 % of revenue) and the Allegro marketplace (10‑20 % previously, now similar), and the pricing strategy that maintains a 20‑40 % gross margin on core products while offering modest discounts on larger orders. Marketing tactics are discussed: a shift toward video content featuring Natalia and her assistant, heavy reliance on Google Ads (budget increased from ~5 k to ~25‑30 k PLN/month), minimal spend on Meta, and the use of reviews and high‑quality images to build trust. Natalia reflects on the dynamics of running a family business, the difficulty of separating personal and professional relationships, and the importance of clear communication. The impact of the Master E‑Commerce Hub program is highlighted – from implementing a backlog of actionable ideas, changing software systems, improving internal processes, to leveraging the community for legal, import and tech advice. Team structure is outlined: a small, agile organization with dedicated customer service, warehouse, production, and marketing staff. Retention is low due to the one‑off nature of fence purchases, making first‑sale acquisition critical. Finally, Natalia shares strategic decisions that paid off (software overhaul, increased Google Ads spend) and those that were less successful (ineffective agencies), and outlines modest growth targets for 2025, focusing on organic 30‑35 % revenue increase rather than aggressive scaling.
Chapters
Aktualnie jesteśmy, jeżeli chodzi o jakiś poziom obrotów, no to teraz wraz z trzecim kwartałem w sumie przekraczamy poziom 20 milionów. Działam w branży budowlanej, a dokładniej ogrodzeniowej, mianowicie produkujemy ogrodzenia. Nikt co dzień nie zastanawiał się, że można sprzedawać na całą Polskę i wysyłać. Nie każdy wysyła to i nie każdemu zależy na takim kliencie detalicznym, który potrzebuje sobie kupić siatkę na kurki i tylko potrzebuje jej 10 metrów.
Pamiętam, że kiedyś pierwszy raz się do mnie zgłosiłaś w ten warsztat, to miałem takie lekkie zdziwienie, bo to dość ciężki produkt do sprzedaży.
Jak oni to wysyłają.
Tak, jak oni to wysyłają.
Dla nas jest bardzo ważny klient, który zamawia za pięć tysięcy, za dziesięć, ale ten co za sto złotych też jest mega istotny. Nie przywiązywałam jakiejś większej uwagi do formatu wideo. Teraz bardzo dobrze nam to idzie i przyciąga uwagę, dlatego że na wideo przeważnie jestem właśnie ja albo moja pomocniczka, a kobiety w tej branży po prostu są lubiane, tak?
Przyciągają uwagę, tak jak facet z torebką też jest lubiany.
Tak, facet z torebką.
Jak z perspektywy czasu oceniasz pracę w firmie rodzinnej? Czy dalej ciężko jest zbalansować tą prywatną relację od biznesowej?
Wiesz co, to jest trudne. Teraz jak podchodzimy do tego, do rabatów, źle podchodzimy do rabatów.
Przed zaczęciem rozmowy powiedziałaś coś, co też mnie pozytywnie zszokowało, że przesłuchałeś wszystkie podcasty moje. Zastanawiam się, czy te podcasty, których słuchałaś, dały tobie właśnie jak dużo biznesowo, a jak dużo to była strata czasu.
Dowiedz się więcej o osobach, które wspierają każdy mój odcinek. Shopper oferuje kompletny ekosystem usług w obszarach takich jak sprzedaż wielokanalowa, finanse, logistyka i marketing internetowy. Shopper oferuje 100% wsparcia sprzedaży online. Sam z niej okorzystam jako marka DAK. GetResponse to polskie narzędzie do email marketingu i zarządzania kampaniami online. Za jego pomocą zautomatyzujesz komunikację marketingową w oparciu o zachowania i preferencje klientów.
Dodatkowo wypromujesz i sprzedaż produkty dzięki pakietowi narzędzi e-commerce.
Revolife to polska marka suplementów opartych na badaniach klinicznych. Znam Kube, założyciela marki od lat i wiem jak bardzo dba o jakość. Sam sprawdziłem ich produkty i naprawdę czuć różnicę. Większość suplementów na rynku to marketing i ładne etykiety. Revolife robi to inaczej. Każdy skład jest czysty, bez wypełniaczy i oparty na nauce. Współpracują z Uniwersytetem Medycznym w Łodzi, a ich produkty są projektowane tak, żeby faktycznie działały. Paxi uprości Twoją logistykę w e-commerce w Europie. Odbiór swojego magazynu, szybkie dostawy do 23 krajów i lokalne adresy zwrotne. Mają własną sieć kurierską ad1.kontaktu, otrzymując szybkie wsparcie i stałe standardy doręczeń. Automatycznie generuj listy przewozowe i śledź trasę przesyłek dzięki integracjom z popularnymi systemami e-commerce. Paxi.pl, porozmawiajmy o Twoich wysyłkach do Europy.
Zawsze mnie to zastanawia, że tylko 20% osób, które ogląda moje podcasty, subskrybuje ten kanał.
Reszta niestety tego nie robi. Więc zanim zaczniemy, mam do ciebie małą prośbę.
Jeśli lubisz moje treści edukacyjne i chcesz, żeby podcasty się rozwijały i żebym z całym swoim zespołem mógł je z odcinka na odcinek polepszać, wystarczy, że klikniesz subskrybuj.
To takie małe mikro wsparcie, które da
mi motywację do dalszego działania. Zaczynamy kolejny odcinek. Cześć, dzień dobry, witam was w kolejnym odcinku podcastu z Buta w Marketing. Jestem w tym trybie maratonu podcastowego. Sześć podcastów w dwa dni, z czego się bardzo cieszę. Zintensyfikowane takie dwa dni wiedzy e-commerce'owej. No i w tych dwóch dniach trzynastu founderów. Niektóre podcasty grupowe, niektóre w formie solo. No i dzisiaj solo w formie jest ze mną mój gość. I ja bym chciał zacząć tak trochę od strony swojej prywatnej wstawki. No bo słuchajcie, mój dzisiejszy gość, Natalia, była w ogóle jedną z pierwszych osób, takich moich klientów, gdy ja zaczynałem robić warsztaty i konsultacje telekomersów. To było ile lat temu?
To był czerwiec 2023.
Ojej, jak zapamiętałaś.
Tak, bo to się wiązało z moim, z moim prywatnym wydarzeniem w życiu. Dlatego dla mnie to było bardzo ważne. W sumie się spotkaliśmy w ósmym miesiącu mojej ciąży. Także przyjechałeś do nas na całodzienne warsztaty do firmy i zrobiliśmy trochę tam researchu z całego marketingu i przewrotkę.
Trochę poucinaliśmy rzeczy, trochę dodaliśmy. No właśnie. Mogłabyś się na starcie przedstawić, jaką branżę reprezentujesz, bo to jest taka dość specyficzna, niszowa. I trochę więcej powiedzieć o sobie od strony e-commerce'owej, od prywatnej.
Jasne. Tak jak przedstawiła się z tym Natalia, generalnie działam w branży budowlanej, a dokładniej ogrodzeniowej. Mianowicie produkujemy ogrodzenie i jeżeli tak bardzo stricte dokładnie, to są siatki ogrodzeniowe i poboczne jakby tematy związane z tym, czyli to jest też jednocześnie branża metalowa. Wszystko się dzieje w Łodzi prywatnie. Jestem kobietą. Tak naprawdę prowadzimy tę firmę bardzo mocno rodzinnie, plus osoby jakby, które współdziałają z nami, czyli cały nasz team. Także głównie Jako mama, żona i w sumie osoba, która działa w firmie, staram się te trzy gałęzie podtrzymywać. Niestety więcej gałęzi się nie da, więc to jest jakby całość.
Chciałabym też dodać wątek, że się bardzo cieszę, że właśnie jest dzisiaj z nami osoba founderka, bo większość w podcastach jest founderów, tych founderek jest mniej, więc fajnie, że z nami dzisiaj jesteś. Wprawdzie jeszcze nie temu udało mi się nagrać podcast z Beatą u nas z Mastery Commerce Huba. Działasz w dość specyficznej branży, ale zanim wejdziemy trochę głębiej w tą branżę i komersową, budowlaną, to ja bym chciał cię jeszcze trochę pociągnąć za język i dopytać, jakbyś tak mogła przedstawić swój biznes w liczbach, o których mogłabyś powiedzieć. Nawet może na przykład o jakichś rozwojach, jak to wyglądało od 2023, jak wygląda dzisiaj, żeby złapać trakcję, gdzie jesteście.
Dobra, to w liczbach. Generalnie sama działalność była założona wtedy, kiedy miałam 18 lat, więc założył ją mój tata w 2008 roku. To było dawno temu. I mniej więcej od tamtego okresu zaczęliśmy tutaj współdziałać rodzinnie. Na początku, jeżeli chodzi o liczby, no to wiadomo, że nie było żadnych osób poza tymi osobami, które które tworzyliśmy my wewnątrz, plus na przykład mój chłopak. Wtedy też to był czas, kiedy jeździliśmy, nie wiem, na giełdy na przykład rolnicze i sprzedawaliśmy towar fizycznie i to była taka praca mocno fizyczna, nie e-commerce'owa. Czyli to był główny kanał i w 2008 roku na przykład było założone konto na Allegro, przykładowo, po raz pierwszy. Tak, to były takie w liczbach. Natomiast później te liczby zaczęły rosnąć, myślę, że już po gdzieś tak 2015 roku dosyć mocno. Aktualnie jesteśmy, jeżeli chodzi o jakiś poziom obrotów, no to teraz wraz z trzecim kwartałem w sumie przekraczamy poziom 20 milionów. Jeżeli chodzi o ilość pracowników, to mamy mniej więcej 25-30 osób na pokładzie.
Fajnie, a ilość transakcji?
Ilość transakcji i teraz trzeba by było znowu podzielić na e-commerce i te transakcje, które wynikają ze sprzedaży po prostu, bo dlatego, że to jest tylko jeden z kanałów, które... z całego, że tak powiem, Omni Channel. Tak naprawdę, jeżeli chodzi o sklep, myślę, że to jest tutaj... Myślę, że to jest kilkaset transakcji w trakcie miesiąca. I to też mocno zależy od tego, czy to są miesiące sezonowe, czy to są miesiące zimowe, gdzie ta ilość transakcji może dosłownie sięgać kilkudziesięciu tak naprawdę, tak? Z tym, że no po potencjalnie jakby dużym koszyku.
No właśnie, duży koszyk i też niemały gabaret. I w samą gabarytowość powinniśmy wejdziemy, bo to nie jest taki wcale oczywisty zakup przez internet produktów, jakie sprzedajecie. I pamiętam, że kiedyś pierwszy raz się do mnie zgłosiłaś w ten warsztat, to miałem takie lekkie zdziwienie, no bo to dość ciężki produkt do sprzedaży.
Jak oni to wysyłają.
Tak, jak oni to wysyłają. A teraz tak z perspektywy trzech, czterech lat, już trzech lat od tamtego momentu, to wiem, że takie branże, które mają ten cięższy próg wejścia gabarytowo, znaczy na przykład nie jest to branża fashion, beauty, taka prosta do sprzedaży, to w dłuższym terminie, im więcej poświęcisz tego czasu na starcie, to potem jest łatwiej, bo mało konkurentów wchodzi w dany segment, który jest trudniejszy po prostu.
Zgadza się, no nie każdy chce z takim ciężarem i gabarytem wchodzić. Najczęściej tworzą się wtedy lokalne firmy, czyli ja jestem firmą X, działam, nie wiem, w jakiejś miejscowości i ja dowożę, powiedzmy, nie wiem, do stu kilometrów, tak? I to jest najczęstszy model, który jest. Także to jest prosty model, natomiast dobrze jest rozwinąć taką sieć, która by mogła dostarczać, no przynajmniej w każdy koniec Polski. A jeżeli ma się takie możliwości, no to też wysyłać, no nie wiem, spedycją, powiedzmy, za granicę, tak?
No dobra. Taką krótką rozgrzewkę mamy za sobą. Ja też pamiętam, że napisałaś mi, że masz dużo ciekawych rzeczy do opowiedzenia, które wdrożyłaś dzięki Master e-commerce hubowi, więc na ten temat też poruszymy. Tym niemniej zaczniemy trochę od początków. Od początków, czyli od Allegro, o którym wspomniałaś. 2008 rok?
Tak. Właśnie sprawdzałam niedawno i konto założone 2008 rok i do tej pory mamy to samo konto, tylko jedno jedyne.
Jak to się rozkłada na ten moment? Allegro versus własny sklep u was?
Aktualnie, generalnie w poprzednich latach z Allegro było bardziej na przodzie, jeżeli chodzi o procent w stosunku do całego obrotu, czyli na przykład sklep stanowił około 5 procent, tam 6 procent do naszego obrotu. Allegro stanowiło raczej między 10 a 20, tak? Tak się opiewało. Natomiast w tym momencie jakby sklep bardzo dobrze dogonił tą platformę. Przy czym zarówno w sklepie wzrosły przychody, czyli jakby tam obrót, jak i w Allegro też wzrósł obrót.
Czyli rośniecie sobie.
Tak, tak. Zdecydowanie. Chociaż wiadomo, że nasze nastawienie jest na sklep. Natomiast nie możemy unikać tego kanału Allegro zupełnie, ponieważ no to jest jakby dodatkowy punkt styku w tym całym naszym procesie.
No to jakie są plusy i minusy, twoim zdaniem? Mówisz, że ważniejszy jest sklep, tym niemniej Allegro jest zawione, macie.
Ważniejszy jest sklep, natomiast tutaj... Jest ważne, tak. Ważna jest polityka senowa np. między sklepem a Allegro. Moim zdaniem to jest kluczowe. Klient, który kupuje na Allegro, jakby mogę tutaj otwarcie powiedzieć, że u nas jest różnica w cenie. Czyli jeżeli cena na sklepie X mamy 100 złotych danego produktu, to na Allegro to jest 120. Proste. Dlatego, że mamy aukcje wszystkie wyróżnione, podrasowane reklamami, więc sobie narzucamy 20%. Jeżeli ktoś po nicku lub po brandzie zrozumie, że to jest ten sklep, no to jakby może zakupić u nas ten sam towar zamiast tysiąca, tysiąc dwieście pięćdziesiąt, to zakupi to za tysiąc złotych przykładowo, tak? Natomiast my na tym nie tracimy w żaden sposób. Jakby, proszę bardzo, można kupić w sklepie, można kupić na Allegro. Allegro to jest po prostu dodatkowy przychód, dodatkowa też wartość. Jakby nie patrzeć, to jest około piętnastu procent, które wpadają z tego źródła. Dlatego jest dla nas ważny.
Dużo mniejszej rentowności, czy nie?
Nie, no rentowność pozostaje taka sama w tym przypadku, bo my jakby zrobiliśmy, znaczy trzeba po prostu bardzo dobrze chyba kalkulować i sprawdzać swoje koszty w Allegro. Myślę, że dużo przedsiębiorców w ogóle nie zwraca na to uwagi, nie patrzy i im się wydaje, że to jest tylko, nie wiem, 9%, tak? De facto, jeżeli się doliczy wszystkie pozostałe koszty, czy tam, nie wiem, jest Allegro Adsa, które my również inwestujemy, to nagle nam wyszło jest poziom 20%.
Czyli...
Wyróżnionych różniczek.
Czyli na koniec dnia, ale właśnie bardziej wam się opłaca być, stylować na Allegro, czy we własnym sklepie, czy to są koszta porównane dla was?
Identyczne.
Identyczne, ciekawe.
Jeżeli klient u nas na sklepie kupi coś za 100 złotych, a tam za 120 złotych, my jakby wliczamy w tym marżę, tak? Natomiast klient też lubi, są ludzie, którzy, są ludzie i są branże, którzy nie chcą kupować na sklepie internetowym. Ja znam, na przykład mój kolega, on mówi, ja nie będę kupował w żadnym sklepie internetowym. Ja jestem klientem Allegro. I to jest koniec. Nieważne, czy on kupuje materac, czy on kupuje ogrodzenie, czy on kupuje torebkę. Torebkę może niekoniecznie, tak, ale generalnie on jest tam. Więc tam jest nasz jakiś klient, jest ta nasza buyer persona i próbujemy również ten kanał sobie ściągnąć.
No tak, w waszym przypadku miałoby to sens. Pewnie w moim przypadku mniejszy, jeśli chodzi o torebki, bo jesteś tam produkte premium, więc to by się nie było aż tak istotne. Czy u was największym wyzwaniem tak sprzedażowym, odchodząc od tematu dywersyfikacji sprzedaży, jeśli chodzi o kanał własny oraz Allegro, to była gabarytowość?
Trudność, tak?
Tak, jakby to jest dość duże wyzwanie pewnie, sprzeraż dużych, ciężkich produktów przez internet.
Tak, myślę, że na początku o tym nawet nie myśleliśmy. Jeżdżąc na przykład na takie giełdy, raczej myśleliśmy o fizycznej sprzedaży produktu. Nikt codziennie zastanawiał się, że można sprzedawać na całą Polskę i wysyłać. Natomiast tutaj znaleźliśmy pewnego rodzaju niszę. Jakby nie każdy wysyła to i nie każdemu zależy na takim kliencie detalicznym, który potrzebuje sobie kupić siatkę na kurki i tylko potrzebuje jej 10 metrów. Jakby nie każdy chce tyle dostarczyć 10 metrów, bo przecież to jest zbyt mała ilość, żeby w ogóle gdzieś tam dostarczyć klientowi. To jest też zbyt mała ilość dla klienta, żeby jechać do dużego marketu, na przykład jeżeli on mieszka na wsi. Więc prostym rozwiązaniem, w momencie jak już każdy powoli wszedł te zakupy online, a myślę, że po czasie covidowym to już jest normą, dlatego że wtedy każdy zajmował się, szczerze mówiąc, remontami. Jakby to był okres, kiedy każdy siedział w domu i tylko tym się zajmował. Stąd im większa popularność takich e-commerce'ów i wysyłek, tym lepiej dla nas, tak? My jesteśmy w stanie, my jesteśmy bardzo nastawieni na każdego klienta, również tego małego z dziesięcioma metrami.
Czyli tak trochę przeanalizowaliście sobie, że niektórym się nie opłaca jechać do większego sklepu stacjonarnego, bo mieszka daleko. Konkurencji nie opłaca się sprzedawać.
Bo to jest za mała ilość.
Czyli wychwyciliście problem na rynku i sobie go zdiagnozowaliście.
Dokładnie. W sumie to wyszło tak trochę nie do końca świadomie. To nie jest tak, że to jest zaplanowana czynność. W momencie, jak jesteś nastawiony na sprzedaż lokalną, to nie zastanawiasz się, jak wejść na większy rynek, tylko myślisz, W porządku, działam lokalnie, przynosi mi to jakiś dochód. Natomiast w momencie zawsze powstaje pytanie, jak, jak to zrobić, tak? I jeżeli masz takie narzędzie, nie wiem, no to teraz kurierzy, tak? Generalnie kurierzy dostarczają to, może niekoniecznie paczkomaty, bo paczkomaty nie są dla nas.
No tak.
To nie jest nasz gabaret. W ogóle prawie nic nie możemy wysłać do paczku matu oprócz akcesorii. Więc u nas są po prostu kurierzy, którzy wożą paczki o wysokości metr pięćdziesiąt dwa metry albo na przykład palety po dwa trzydzieści dwa i pół metra, tak? Więc to są no giga, że tak powiem palety i giga rzeczy. A ta logistyka jest coraz bardziej rozwinięta na polskim rynku i myślę, że dostarczalność tych paczek jest całkiem, całkiem niezła. I jeżeli klient może to zrobić, a my jesteśmy na etapie, że nie zajmuje nam to miesiąc produkcja, tylko my produkujemy non stop, więc jakby ten towar ciągle leży na magazynie, a magazyny jest takim sercem, no to dlaczego nie, tak? No wysyłamy każdą ilość. Dla nas jest bardzo ważny klient, który, nie wiem, zamawia za pięć tysięcy, za dziesięć, ale ten, co za sto złotych, też jest mega istotny.
A to co mnie zastanawia, w przypadku takiego produktu, jaka jest w ogóle retencja? Ile klientów wraca? W sensie to jest taki one time buyer jak, nie wiem, meble? Czy to jest tak, że on kupuje częściej?
Retencja jest słaba. To nie jest retencja jak w kosmetykach, gdzie powracalność jest fajna i gdzie można wejść w jakiś model subskrypcji lub czegoś analogicznego. Myślę, że torebki to jest to samo. Każda kobieta chce kupować co najmniej raz na jakiś czas jakąś fajną torebkę.
Nie jak w kosmetyki, ale całkiem przyjemna retencja.
U nas retencja jest raczej taka, że jeżeli ktoś zakupi ogrodzenie, nie wiem, na etapie budowy domu, możliwe, że to będzie tymczasowe. Później stawia zazwyczaj to docelowe, czyli na przykład z panelu ogrodzeniowego, czy tam z siatki. Natomiast powiedzmy, że raz lub dwa na etapie swojego domu, I tutaj dochodzi już etap, chyba że kupi kolejną działkę, chyba że mama, tata, brat potrzebuje albo sąsiad zobaczył i zazwyczaj bardzo dobrze u nas działa też lokalna poczta pantoflowa, czyli zauważamy tendencję, że jedziemy do jakiejś miejscowości i nagle tam kolejne i kolejne dostawy, ponieważ... Jeżeli pasuje jakość sąsiadom, to po prostu idzie jakby pocztą pontoflową. Natomiast sama retencja nie jest powalająca. To nie jest tak, że chcemy, że jesteśmy nastawieni tak mocno na przykład na mailing do takich klientów. Wróć do nas za miesiąc, bo wiemy, że to się nie zadzieje.
A polecieć sąsiadowi?
To już prędzej.
to w takim razie, skoro retencja jest niska, to dla was super istotny jest pierwszy zakup i opłacalność na pierwszym zakupie.
Tak jest. Tutaj nie możemy dopuścić do obniżenia marży.
To zanim wyjdziemy sobie w kwestię w ogóle, jak taki produkt pokazywać na stronie, jak komunikować, bo to jeszcze jest ciekawe, no to jakie są wasze główne kanały dotarcia, które są najbardziej opłacalne, a które przecież przeliczyłaś, może meta na przykład nie zadziałała.
Meta u nas akurat ma rzeczywiście najmniejszy budżet, ale zostawiamy. Zostawiamy tam, dlatego że to też ma sens. Tam są też grupy ogrodzeniowe, grupy montażowe, budowlone. Więc tam zostawiamy jakiś tam budżet na poziomie, no nie wiem, tak powiedzmy około dziesięciu tysięcy, nie więcej. Najważniejszym chyba kanałem to tak naprawdę są adsy w Googlach.
Bezpośrednia intencja.
Bezpośrednio, tak. Dlatego, że to nie jest produkt, który... To jest produkt, który człowiek wyszukuje, ale to jest taki jak, nie wiem, zakup śrubki, powiedzmy, tak? To jest coś, co potrzebuje człowiek do budowy i zazwyczaj się nie zastanawia, czy aż tak bardzo chce takiej marki, czy takiej. Po prostu szuka, wpisuje. Siatka ogrodzeniowa, nie wiem, zielona. może wpisać swoją miejscowość, może nie, więc tam performance u nas dobrze działa, jeżeli chodzi o Google Adsy, ale nie odpuszczamy też np. Allegro Adsy. Działamy też np. bardzo, boostujemy tam reklamy np. na Oelixie, bo to też nadal są takie momenty, gdzie ludzie szukają, chociaż to odpowiednie do naszych produktów, tak? Tak. Jeszcze więcej jest portali typu tam Offerteo, więc to są wszystkie metody styku. Tak naprawdę staramy się wszędzie tam, gdzie możliwe jest taki omnichannel stworzyć, tak? Bo klient może się otrzeć w każdym momencie o ten, o tą naszą firmę, tak? Gdzieś tam zajrzeć na stronę. No i jeżeli trafi, to chcemy go oczywiście tam zatrzymać.
No to załóżmy, że trafił, że z któregoś z tych kanałów, z takiego nawet niezbyt spopularyzowanego w większości branży jako LX trafia na waszą stronę, choć nie, choć LX pewnie nie przekierowuje na waszą stronę, czy przekierowują reklamy.
Tam są, tam można mieć odnośniki.
Nawet nigdy na mnie nie zaglądałem do tego systemu reklamowego. Jest na waszej stronie.
Jeszcze.
Trafia na waszą stronę. Co pomaga mu, w przypadku właśnie takiego produktu jak ogrodzenie, dokonać zakupie? Czy to jest opis, czy to jest zdjęcie, czy to jest wideo? Jak sprzedajesz taki ciężki produkt w online?
Teraz tak, generalnie do naszego MasterHubu nie przywiązywałam jakiejś większej uwagi do formatu wideo. Natomiast widzę, że teraz bardzo dobrze nam to idzie i przyciąga uwagę, dlatego że na wideo przeważnie jestem właśnie ja albo moja, moja pomocniczka, więc jesteśmy jako kobiety, a kobiety w tej branży jakby, no po prostu są lubiane, tak?
Przyciągają uwagę, tak jak facet z torebką też jest lubiany.
Więc to przyciąga uwagę, staramy się tam wrzucać filmiki związane z tym, czym jest ten produkt, też opowiadać, ale na przykład nie komunikować, że kup teraz, nie wiem, teraz w tym momencie, bo jest akcja i tak dalej, bo w ogóle nie robimy takich akcji... Puszujących. Puszujących mocno. Także to wideo teraz bardzo, bardzo doceniamy i myślimy, że to jest przyszłość. Także chcę, najlepiej to by było w każdej kategorii, podkategorii, mieć takie wideo na dzień dobry, żeby można było powiedzieć klientowi, co on to zastanie, czym się różni ten produkt od tego, tak? No bo często to nie jest wiadomo, z filtrów nie zawsze można we wniosku o taki branży. Także wideo na pewno. I jeszcze dodam mega ważne, to takie dowody, które są na stronie, żeby pokazać, że jesteś, no w naszym przypadku akurat producentem, więc to też dla nas ważne, no to na przykład, nie wiem, najlepiej wsadzić od razu na stronę główną opinię. albo weryfikowane, tak? Czy z jakiegoś źródła zbierane, czy to z Googla, tak? No bo tam są nie do podważania, nie do usunięcia. Więc to wkładamy. No i mocno zdjęcia. Zdjęcia przeciągają, tak? To, że ja napiszę swój produkt, czyli na przykład panele ogrodzeniowe, bez odpowiedniego zdjęcia, myślę, że nie byłoby klikane.
Czyli zmieniłaś po MasterHubie taką formę prezentacji produktów, więcej multimediów generalnie bym tak określił.
Tak, tak. I więcej zdjęć. Doceniam, żeby było więcej zdjęć. I to też wybrzmiało na naszych spotkaniach.
Tak, fajnie. No tak jesteśmy przy tym wątku, to też, to co jeszcze takiego ciekawego? O, wyniosłaś właśnie nawet z Master e-commerce huba, co wpłynęło pozytywnie na twój biznes, co pozmieniałaś. jak napisałaś ten tekst, że wiele rzeczy, tak mówię, o, to jest mega ciekawe, bo nie wiem tego, w sensie, bo nie mieliśmy, byłaś w pierwszej edycji, no, w drugiej edycji z racji ciąży nie kontynuowałaś, więc jestem super ciekawy, co się wydarzyło u ciebie przez te miesiące, jakie rzeczy udało ci się powdrażać, dzięki i wdrożyć.
Generalnie ja mam takie podejście, zarówno chyba do MasterHubu i w ogóle do podcastów, że jeżeli tego, jeżeli podczas trwania tego, nie wiem, powiedzmy spotkania jakiegoś, tak, rozmowy, czy naszego jakiegoś eventu, czy na przykład prelegenci jak występowali, jeżeli ja czegoś nie zapiszę, nie zanotuję sobie w telefonie, po prostu w notatniku, to raczej prawdopodobnie zapomnę o tym, że to trzeba wdrożyć. To jest po pierwsze. Więc samo słuchanie podcastów nic nie daje, jeżeli ty nie masz jakby dopisany. Najlepiej to później jeszcze, teraz już wiem, bo mam jakby asystentów w czasie GPT, więc tam sobie wrzucam i tam przynajmniej gdzieś tam trzyma się ta informacja, dzieli się na działy i tak dalej. Chodzi o to, że tych pomysłów, które były na MasterHubie było bardzo dużo. I były tam setki, jakby nie powiedzieć, że tysiąca. I to nie tylko z kategorii marketingu, gdzie teraz jakby jesteśmy na to nastawieni i teraz mamy taki cykl, można powiedzieć, jak to Sergi już wspomniał nam, o cyklach w firmie, co jest bardzo istotne, bo są cykle produkcji, są cykle sprzedaży, są cykle marketingowe, bo zawsze trzeba się nakierować jakby swój fokus. Natomiast wracając do wątku pomysłów było multum. Tylko trzeba zweryfikować, co pasuje do tej twojej firmy i co jesteś w stanie zrobić tu i teraz. Bo jeżeli tego nie robisz, no to raczej to odłożysz na później.
Zrobisz taki backlog i on tam wisi
i nikt tego nie chce dotykać zazwyczaj później, nie? A jak pogrupujesz, to od razu działamy. I nie wiem, jak dużo tutaj osób z naszego Master Hubu to robiło, natomiast u nas to po prostu, jeżeli był jakiś temat do zmiany, a mamy na przykład firmę, która obsługuje nas pod kątem sklepu internetowego, to po prostu od razu wrzucaliśmy im zadanie. No dzień dobry, tak? Proszę zmienić to i to. Proszę dodać to. Proszę dodać format wideo na banerze. Także po prostu non-stop coś było do zmiany. I te zmiany, jeżeli ma być ściara, to cały czas u nas jeszcze są. Czyli te pomysły jeszcze tam strzelam z rękawa.
Fajnie.
Więc tego było dużo. Natomiast jeszcze były bardzo wartościowe na przykład kole z uczestnikami Master Hubu. Tak jak połączyliśmy się, nie wiem, z Michałem, z Sergiuszem też łączyliśmy się, ale też grupowo łączyliśmy się, na przykład w sprawach prawniczych łączyliśmy się, w sprawach z importem na przykład łączyliśmy się i oprogramowanie zdecydowanie uratowało mnie.
Ty podjęłaś bardzo ważną decyzję, pamiętam, na jednym z coli.
Tak, tak, uratowała mnie. Mieliśmy zmienić centralkę, która obsługuje połączenie telefoniczne u nas, a u nas biuro obsługi klienta jest bardzo ważne.
Pamiętane z wizytą.
Tak, to jest takie serce. Właściwie te osoby, które tam działają, to są na froncie przed klientami i mają ścisły kontakt z klientami, więc to jest mega istotne. A propos tej omnichannelowości, no bo można zamówić samodzielnie w sklepie, a można trafić na konsultanta czy doradcę, który pomoże ci wycenić. Natomiast zmieniliśmy wtedy centralkę. Wybrałam, już praktycznie miałam wybraną firmę i nagle na naszym spotkaniu, w sumie na chyba połączeniu z tobą, Powiedziałam o tej firmie i jeden z uczestników powiedział stop, stop, poczekaj. Muszę ci coś powiedzieć, ja już to przerobiłem. Miałem z nimi styczność. Wybierz coś innego, połączmy się po naszym, po naszym tutaj wideokonferencji i dam ci znać co i jak. I faktycznie, no takie jakby insajty po prostu są na dzień dobry. Nawet nie wiedziałam, że mówiąc nazwę tej firmy, to pociągnie tak kolejne kroki. I jeszcze więcej takich przykładów mogłabym podawać, nie wiem, z systemem ogólnym obserwującym firmy.
Ogólnie może...
Ogólnie można powiedzieć, że taki projekt jak Mastery Commerce Hub, usługodawcy mogą go nie lubić, bo to jest jedyne miejsce, gdzie intymnie i founderzy mogą porozmawiać, powiedzieć bez żadnych takich, no, zrzucić z góry, powiedzieć jak faktycznie jest.
Tak.
I to jest chyba największa wartość na koniec dnia, że tam nikt nie ma celu nikomu sprzedać usługi jakiejś, tylko po prostu można sobie odbić myśl i nie popełnić błędu finansowo-czasowego. To jest chyba istotne, istotniejsze, nie?
Tak jest. I pomoc jest ogromna, dlatego że po prostu każdy mówi otwarcie o liczbach, otwarcie o firmach, o nazwach, skąd, co brał, jak. Wszystko.
Fajnie. Wiesz co?
Nikt mi tego nie powiedział, kiedy zaczynałem skalować e-commerce. Jak cholernie samotna potrafi być ta droga. Nie masz z kim przegadać swojej decyzji.
Nie wiesz, która decyzja będzie miała największy impakt dla twojego biznesu.
A co najgorsze, czasami nawet nie wiesz,
że czegoś po prostu nie wiesz.
I właśnie to zauważyłem. Szczególnie w Polsce brakowało prawdziwej społeczności dla founderów e-commerce. Dlatego stworzyłem Master E-commerce Hub. Przestrzeń, w której spotykają się ludzie, którzy naprawdę dowożą i chcą razem rosnąć dalej. Mamy wspólne mastermindy, dostępy do ekspertów, kulisy kampanii, gotowe systemy i rozmowy, które realnie zmieniają perspektywę prowadzenia biznesu, a co za tym idzie, po prostu skalowania. W naszej pilotażowej wersji zebraliśmy masę świetnych opinii i zaraz wchodzimy w coś, co jest nowym etapem. Mastery Commerce Hub 2.0.
Coś, czego jeszcze tutaj nie było.
Niebawem zaczynamy odboarding pierwszych członków. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, w opisie
znajesz link do listy oczekujących.
Wystarczy, że klikniesz.
Jest on także przyświęty w komentarzu.
I możliwe, że to będzie jedna z
bardziej ważnych decyzji biznesowych, którą podejmiesz aplikując. Dzięki i wracamy do odcinka podcastu. No to ten krótki wątek master e-commerce hubowy zostawiamy i idziemy sobie dalej, przechodzimy po twoim e-commerce. Dzisiaj w ogóle na każdym podcaście zdaję takie jedno pytanie, którego wcześniej nie ustalaliśmy w naszej agendzie rozmowy, ale to jest pytanie, które może dać dużą wartość naszym słuchaczom. Jakbyś mogła się cofnąć, tak, ten rok do tyłu. Mamy dzisiaj 300 października. Jest tak naprawdę już końcówka roku przed nami. Wiadomo, że ta najgorętsza w niektórych branżach, nie wiem, wszystkich. No właśnie, u was ten Black Week w ogóle, tak jeszcze zamienić tam pytanie, ma w jakimś odbicie, czy raczej ludzie nie kupują w Black Week wzmożonej sprzedaży w tej kategorii?
My robimy na stronie Black Week. Jest co do tendencja, czyli wykres skacze do góry faktycznie. Natomiast to nie jest do góry X5, X10. To jest nam potrzebne po prostu, żeby jeszcze przed zimą trochę podkręcić tą sprzedaż. Natomiast to nie jest produkt, który jest aktualnie po prostu na potrzebie ludzkiej. Ok. Październik, listopad myślę, że to już jest ten moment wygasający.
Czyli masz teraz spokój.
No, wracając do mojego pytania.
Zróbmy sobie taką krótką refleksję o roku 2025. Jaka decyzja, może być więcej, była taka dla ciebie najbardziej wartościowa i wpłynęła pozytywnie na biznes? I możemy powiedzieć o dwóch medalach tych rzeczy. Po pierwsze pozytywna, która przełożyła się na jakąś wartość dodaną i jesteś dumna i zadowolona. Negatywna, którą podjęłaś i była decyzją nietrafioną.
To się okaże. Mamy bardzo mocną decyzję podjętą i to na etapie właśnie naszego projektu z maja. To podjęliśmy wtedy decyzję o zmianie w ogóle całego systemu, który u nas jest obecnie, ponieważ on bardzo nas ogranicza w danych, w ogóle w spojrzeniu na to, w pomocy tak naprawdę boku i innych czynności, więc podjęliśmy zmianę, zmianę oprogramowania w ogóle całości, nawet wręcz łącznie z best linkerem i tak dalej, więc tam przejście zupełnie na inny poziom, natomiast który pozwoli nam w przyszłości, mam nadzieję, że to jest decyzja na plus, który pozwoli nam w przyszłości po prostu działać tu i teraz, że tak powiem online i mieć wszystkie dane dostępne na dzień dobry, podejmować po prostu lepsze decyzje.
Jesteśmy w procesie wdrożenia?
Jesteśmy w procesie wdrożenia.
Czyli jeszcze ciężko jest w sumie... Ciężko
oszacować, dlatego ta decyzja w ogóle nie ma żadnego wpływu. Myślę, że jeżeli chodzi o rok temu czy półtorem, to bardzo dobrą decyzją było to, żeby po pierwsze mocniej pocisnąć z Google Adsami.
Zwiększyć budżet?
Tak, więc pozwiększaliśmy, gdzie nasze budżety zazwyczaj opiewały się, nie wiem, o poziomie 5 tysięcy. Przy takich obrotach, no to są śmieszne pieniądze, tak? Jakby nikt, nikt nie ma takich kosztów reklamowych. Natomiast mamy bardzo dobre SEO, po prostu, tak? Jesteśmy dobrze wyszukiwani w SEO, więc to nie wymagało aż tak bardzo. Natomiast wiem, że gdybyśmy nie zainwestowali w ADS-y, to nie przeskoczylibyśmy tego poziomu, jakim zrobiliśmy w tym roku, bo zrobiliśmy w tym roku już w trzecim kwartale tyle, co przez cały poprzedni rok na przykład, nie? I przekroczyliśmy ten magiczny poziom dwudziestu milionów obrotów już. I to myślę, że dobra decyzja, zwłaszcza, że zwiększę, zwiększyliśmy wcale nie o tak dużo, jeżeli podać jakoś tutaj procentowo czy kwotowo, to na przykład z pięciu na dwadzieścia pięć trzydzieści. Więc to nie jest nadal duży poziom.
Nie, ale x-owo to jest razy pięć. Z pięciu na dwadzieścia pięć. No właśnie.
Czy to będzie w obrotach razy pięć? No nie będzie oczywiście to w obrotach razy pięć. Natomiast jeżeli patrzeć w skali roku, to to jest dodane po dwadzieścia tysięcy do każdego miesiąca. Łatwo sobie policzyć ile to jest rocznie. Ważne, żeby po prostu nie stracić na tym. Facebook zostawiliśmy na tym samym poziomie, więc tam jakieś wydatki nie zwiększaliśmy. Bardzo mocno zwiększamy. Myślę, że tutaj nastawiamy się na właśnie wszystkie poprawki na sklepie i tam działamy po prostu projektowo w asanie z tą firmą i wrzucamy multum zadań, ponieważ tych pomysłów jest dużo do wdrożenia i tam warto pracować, żeby klient po prostu na tej stronie miał wygodę w tym zamawianiu, tak? Żeby ten UX był po prostu na najwyższym poziomie. Ta decyzja, tak, wzrost tych wydatków, właśnie skierowanie na sklep, to jest nasze kluczowe założenie.
A to było tak, że ciężko, czy długo się wahaliście z tym zwiększeniem budżetów? Mentalnie musieliście przejść próg, że wydajemy 25 tysięcy miesięcznie? Czy to z lekkością przyszło?
Myślę, że dosyć chyba lubimy generalnie różne ryzykowne rzeczy, więc to nie było tak, że po prostu trzeba zatrzymać to i rozważać wiele miesięcy. Myślę, że to była kwestia dosyć sprawna. Natomiast też dobrą decyzją chyba było to, że wdrożyliśmy, znaczy do tej pory, do 2000, tam powiedzmy, 3-4 roku w marketingu, to praktycznie działałam tylko ja. Plus ewentualnie ktoś na zewnątrz, gdzie zweryfikowało się, że niektóre agencje wcale nie zasługują na współpracę, więc po prostu ich wywaliliśmy. Podziękowaliśmy.
Tak, tak, tak, tak. Podziękowaliśmy.
Podziękowaliśmy, dokładnie, bardzo grzecznie. Natomiast jakby Teraz mam pomoc jeszcze właśnie w Agnieszce i głównie to też ma wpływ, dlatego że nie da się wszystkich zadań zrobić, tak, bo też od fundera zależy więcej niż tylko marketing, więc taka praca na zadaniach, tak, konsultacja na przykład między, nawet porozmawianie, nawet takie, tak jak mówisz, odbijanie myśli jest mega kluczowe. Czy robimy to tak, czy tak?
Tak?
To jest proste. A wracając do Google Adsów, no to, to jest taka sama decyzja, tak? Czy potrzebujemy freelancera? Czy potrzebujemy ktoś, kto obsłuży, tak? No my sobie też zrobiliśmy podział, tak? Najlepiej Google Adsy zrobić na zewnątrz, ale na przykład Facebook robimy wewnątrz. Allegro Adsy robimy wewnątrz, bo to po prostu my to znamy, czujemy i wiemy, co tam trzeba zrobić, tak? Więc coś delegujemy, coś zostawiamy wewnątrz.
No dobra, przebiliście te 20 milionów, a jak ta struktura wasza teraz wygląda? Mówiłaś, że już nie byłaś w marketingu sama, czy dalej jest to mikro zespół? Jakbyś mogła trochę powiedzieć więcej o samej strukturze?
wszystkich osób, tak? W marketingu, no to tak naprawdę ja sobie zostawiłam część, część pracy i głównie takie koncepcyjne rzeczy. Jest właśnie bardzo mocna moja pomocniczka, ona też dotyka zarówno marketingu, jak i sprzedaży, ponieważ wywodzi się właściwie ze sprzedaży, więc na to po prostu odpoczewki, produkt i wszystko. I do tego pozostaje kluczowe, no w sumie każdy dział jest kluczowy, Biuro Obsługi Klienta, który tam powiedzmy się składa z pięciu osób. W naszej branży to jest o tyle istotne, że nie moglibyśmy mieć samego e-commerce'u i osoby obsługujące tylko zamówienia z e-commerce'u, bo to tylko jest jeden kanał. U nas jest bardzo ważny na przykład taki kontakt, nie wiem, zrobienie wyceny z klientem, porozmawianie. Nawet przy okienku, bo są też osoby, które stacjonarnie przyjeżdżają dosłownie do okienka. ale zrobienie wyceny, wysłanie mailowo, więc tego, czym oni się zajmują jest sporo. Tych osób potrzebujemy tak na bieżąco dosłownie pięć, plus właśnie osoba kierująca nimi. Są osoby, które magazyn, tak jak mówiłam, to jest bardzo ważne dla nas, dlatego że tam jest pakowanie paczek, pakowanie palet, wysyłka naszym transportem, to są auta codzienne, załadunki, rozładunki jakichś tirów, ciężarówek i tam mamy gdzieś tam do dziesięciu osób, myślę, że w różnych okresach, bo czasami w sezonie wspomagamy się jeszcze dodatkowo, że tak powiem, osobami, które przychodzą na krótszy czas. No i produkcja. Produkcję mamy stałą od wielu lat. Te same osoby, niektórzy już na emeryturze, więc oni sobie działają przy tych maszynach i faktycznie mają dostawę tej stali przez magazyn. Oni tam przerabiają, powstaje produkt gotowy. Tam kolejne, powiedzmy, że mamy sześć osób, więc składa się nas trochę jeszcze. Wiadomo, że jest kierownik magazynu, kierownik tam zamówień produkcji, więc tych osób się składa właśnie na dwadzieścia parę.
No ale w całej strukturze takiej komersowo-biurowej jest niedużo, tak jak u mnie. Ja też uważam, że nie zawsze jest sens budować takie rozbudowane zespoły. Często ludzie zatrudniają kogoś, nie wiem, na etat od jakiegoś performance'u. A te małe, zwinne zespoły czasami działają lepiej, jeśli jest taka możliwość wewnątrz i sprytniej. Więc ja też jestem, jestem tak zwanym zwolennikiem tych mniejszych zespołów, do pewnego momentu.
Jest dobra komunikacja wtedy, tak?
Tak.
Nie trzeba komunikować się z 30 osobami i tego, to trzymać, tak? A to, co można wyrzucić na zewnątrz, to warto to robić po prostu.
Super. Pozostając przy temacie produktu i trochę ceny, no bo zwiększyliście te budżety na Google Ads. A jak w przypadku takich produktów jak ogrodzenia? Kwestia marżowości. Jak wy do tego podchodzicie, jak to liczycie? Jak wyglądała polityka robotowo-cenowa? Czy te rabaty mają znaczenie, czy nie mają? Jakbyś mogła powiedzieć więcej o tym.
W takiej branży, w jakiej jesteśmy, z takim produktem. Myślę, że polityka cenowa jest zupełnie inna niż, nie wiem, w branży usługowej. To zdecydowanie. W ogóle o tym nie mówimy. I zupełnie inna niż fashion, czy tam powiedzmy kosmetyki, tak? Tam są raczej często set procent, tak? U nas to jest raczej jakaś tam początkowa marża, ta pierwsza, to jest kilkadziesiąt procent. I później chcemy ją utrzymać na poziomie kilkunastu procent, tak? Żeby po opodatkowaniu żebyśmy byli na poziomie 8-10, tak? Już zupełnie po podatkuwaniu na sam koniec, tak? Więc żeby być tyle na sam koniec, to trzeba mieć co najmniej na produkty główne, myślę, że od 20 do 40 procent. Chociaż też to bywa różnie, dlatego że produkt główny to jest właśnie taka marżowość, natomiast produkty, które są komplementarne, czyli jakieś małe akcesoria, jakieś małe rzeczy, to tam może być marża równie dobrze i 100, i 150 procent, bo to są rzeczy, które kosztują, nie wiem, 50 groszy złotówka, tak? To są śrubeczki, więc tam jest marżowość ogromna, ale ona też po prostu daje ten profit na sam koniec, ten ostatni czynnik. I teraz jak podchodzimy do tego, do rabatów, źle podchodzimy do rabatów, mianowicie, staramy się utrzymywać taką cenę, żeby ona już była atrakcyjna na rynku. Czyli nie schodzimy poniżej rynkowej, to już na pewno, jakby nie łamiemy rynek w ten sposób. Natomiast, ale to dlatego też po prostu, że staramy się też rozwijać swoją markę i zależy nam na jakby lepszej cenie, na marży. To na początku na przykład działalności często jest dosyć proste, ponieważ osoby zaczynające działalność czasami sprzedają po prostu poniżej Żeby szybciej obrót poszedł, szybciej kupić kolejne, tylko że tutaj można po prostu zaliczyć jakąś upadłość. Więc jeżeli chodzi dalej o ceny, to mamy różnice oczywiście między na przykład detalem a osobą hurtową. Natomiast to nie jest tak, że ona ma, nie wiem, minus 20%. to raczej jest kilkuprocentowa zniżka, ponieważ jakby wartościowo zamówienia są przeważnie po 3-5 tysięcy, 8 to jest taki średni koszyk zamówieniowy. Stąd te rabaty nie są takie, dlatego też na stronie internetowej Nigdy u nas się nie zobaczy, nie wiem, wyprzedaży do minus pięćdziesięciu procent. Także taki hasło nie. Tyle, co możemy, nie wiem, na przykład akcesoria jakieś dziesięć procent, spoko, dwadzieścia też. I to jest bardzo dużo. Jako upsell, dokładnie. Natomiast produkt główny to często po prostu obniżamy symbolicznie. Jeżeli coś kosztowało sto złotych, to może kosztować na przykład dziewięćdziesiąt sześć, ale nie będzie kosztowało sześćdziesiąt pięć, bo to jest grubo poniżej naszej rentowności.
Czyli macie raczej taką, w tym segmencie jest raczej stała polityka rabatowa bez takich większych punktów procentowych. No dobra, pracujesz w tej firmie od dwa tysiące, przepraszam, dwa tysiące którego?
2008. Tak mniej więcej działamy rodzinnie.
Okej, no to trochę już lat to jest. Ja też pracuję w firmie rodzinnej. No i jak z perspektywy czasu? Oceniasz pracę w firmie rodzinnej. Czy to jest łatwe? Czy to jest proste? Czy po wielu latach to już nie jest problemem? Czy dalej ciężko jest zbalansować tą prywatną relację od biznesowej?
Wiesz co, to jest trudne. Na pewno. Zwłaszcza, że Pracujemy w jednym budynku, tak naprawdę z kilkoma osobami w jednym pomieszczeniu. Plus, dodam, że rodzinna to oznacza, że to jest mama, tata, siostra, mąż, teściowa, siostra, męża, więc bardzo dużo u nas jest osób jakby takich bliskiego zaufania. I to jest na przykład plus. Tak, bo po prostu jesteśmy... Każdy dąży do tego, żeby było dobrze w tej firmie, ponieważ dobrze nam się pracuje. Natomiast no plus i minus są ogromne, dlatego że w momencie, jak coś mi się nie podoba albo coś nie podoba się innej osobie, to mówimy to nie dość, że wprost, to jeszcze można powiedzieć to mocniej niż na przykład do osoby współpracującej czy pracownika. Tam bardziej każdy liczy się ze słowem, natomiast tutaj jest Tak jak w rodzinie, można po prostu wszystko powiedzieć. I to są minusy. Czy to przeszkadza? Chyba nauczyliśmy się po prostu z tym działać, współdziałać. Widzimy się wszyscy codziennie. Ale prywatnie tak samo się widzimy, więc to chyba nie zepsuło w żaden sposób kontaktów. Po prostu trzeba działać. My działamy na wspólne dobro.
Ok, czyli trzeba mieć wyznaczony wspólny cel i wtedy jest łatwiej. Na propos celów. Mamy rok 2025, tutaj przebiliście ten pług od 20 milionów. Jakie masz jakieś cele związane ze zwiększeniem sprzedaży w tej firmie? Czy byście chcieli być jakichś, nie wiem, cel typu 100 milionów? Czy to jest tak, że tu robicie swoje?
My robimy swoje. W ogóle na początku było ciekawe, bo mieliśmy taką rozmowę na początku roku. że na danym etapie naszego rozwoju i naszych jakby zasobów finansowych, pracowniczych i w ogóle lokalowych, magazynowych wzrost pięcioprocentowy nam wystarcza. To było główne założenie. On aktualnie tam sięgnął już tam dwudziestu około tam paru procent i to zbliżamy się do trzydziestu, ponieważ trzeci kwartał wypadł w ogóle na trzydzieści trzy procent w górę, więc trochę jesteśmy zaskoczeni, a pierwszy i drugi to tam było kilkanaście, niecałe dwadzieścia. I to nie było do końca głównym celem, ponieważ cel na przykład, czy to początku roku, czy na przykład naszego Master Hubu był taki, aby, zresztą nawet chyba mówiłam o tym, aby przenieść jak najwięcej klientów na zakup na sklepie internetowym i aby stworzyć właśnie taką świadomość, że to jest właśnie ta marka, bo jeżeli ktoś już był na stronie i kupował, to prawdopodobnie może za cztery lata, za pięć będzie też pamiętał, gdzie, gdzie, gdzie działał, gdzie to zakupywał i możliwe, że wróci, więc chcemy budować tą świadomość w trakcie i to było głównym celem, czyli jak najwięcej, to też trochę zabiera pracy z Biuro Obsługi Klienta, tak, z boku, ułatwia. Tak, no bo wszystko dzieje się automatycznie, wpada samo do programu i po prostu lecą paczki, więc to jest dosyć proste. I taki był cel. Plus 5% ewentualnie. Wiadomo, żeby jakby zaakceptować to jakieś tam wzrosty podatkowe, czy tam płacowe, czy inne wzrosty.
Czyli mocno, mocno cel spełniony w tym roku.
Spełniony mocno. Natomiast czy my mamy taki 100 milionów? Chyba nie, dlatego że Technologicznie, tak jak powiedziałam, musielibyśmy to, co teraz robimy, tak? Czyli podrosnąć. Magazynowo też to by wymagało poszerzenia. i trochę zmiany struktury, dlatego że jeżeli mamy poziom 25-30 osób, to to jeszcze da się ogarnąć na poziomie, ty znasz każdą osobę, nie wiem, ja zatrudniam, ja rozmawiam, tak, ja znam, jakby, no, praktycznie jesteśmy w kontakcie na co dzień, tak, z tymi osobami. Natomiast w przypadku X5, tak, w tym przypadku, no to tutaj też by trzeba było popracować nad, nad nad tą przestrzenią, tak żeby nie mieć tego długu, tak? Dlatego tutaj chyba ważny jest mądry po prostu wzrost. Nie możemy tak sobie powiedzieć, a z 20 zróbmy tyle.
Tak, tak. Organiczny taki szybki, choćby ten 30% taki, nie jest wcale powolny wcale, patrząc na sytuację.
Ale to tylko kwartał trzeci, bo pierwszej, drugiej to było kilkanaście, więc to taki balans z 20 może paru procent.
Przed rozmową, Przed zaczęciem rozmowy powiedziałeś coś, co też mnie pozytywnie zszokowało, że przesłuchałeś wszystkie podcasty moje, dosłownie tak ujęłaś to, i że też 70% materiałów Szymona Nagacza, więc gdzieś tam tego kanału, który też jest w podobnej tematyce. Zresztą Szymon też u mnie był i jakiś tam procent pewnie mamy podobnych odbiorców. I zastanawiam się, Czy te podcasty, których słuchałaś dały tobie... Właśnie jak dużo biznesowo, a jak dużo to była strata czasu? Takie kontrowersyjne pytanie, no bo przesłuchanie tak dużej ilości podcastów to jest ogrom czasu. Czy to jest tak, że z każdego sobie coś notowałaś i po jakimś czasie wdrażałaś i jak to wyglądało u ciebie?
Znaczy po pierwsze, nie słuchałam tego na raz, czyli nie zajęło to mi kilka tygodni, tylko przez to, że się znamy od 2023 roku, więc wtedy, kiedy zaczynałeś, to chyba był styczeń lub luty z tymi podcastami, więc po prostu je słuchałam systematycznie. Raz na tydzień to nie jest dużo. Po drugie, słucham je przeważnie w aucie. Najczęściej. Jeżeli to nie wymaga, tak jak rozmawialiśmy, jeżeli to nie wymaga spojrzenia na obrazek, czyli zobaczenia, kto jest uczestnikiem lub coś, co jest pokazywane, to tak naprawdę w aucie. Natomiast dla mnie kluczowe z każdego podcastu to jest zanotowanie przynajmniej kilku myśli, co mi wpadło. Ponieważ jeżeli ja tego nie zanotuję, to można powiedzieć, że ja po prostu posłuchałam i to... Okej, motywacja.
Czyli wracamy do tego co było na początku, że z każdej treści jaką konsumujesz w internecie, czy to jest podcast, newsletter, to jest jakaś notatka, zapisanie, hasło i potem to hasło akumulujemy i zastanawiamy się jakie kroki podejmować.
Tak i zastanawiamy się czy to hasło pasuje, czy wdrażamy, czego wywalamy. Więc ja mam takich notatek bardzo dużo w telefonie. Od momentu, jak tutaj działam na płatnej wersji czatu, to jeszcze lepiej, dlatego że można je sobie wrzucić i przynajmniej posegregować albo zapytać, czy to pasuje do mojego profilu, bo tam też są dane o firmie, tak? Co, co z tym robimy i to można sobie zastanowić się. Więc takie podcasty to jest jakby czerpanie inspiracji, ale też ci goście, którzy tutaj przychodzili, myślę, że to były bardzo interesujące osoby, Każdy z nich jest jakimś tam founderem biznesu, może o różnych skalach, różne branże, ale to jest właśnie ciekawe, bo problemy nawet na Master Hubie stwierdziliśmy, że bardzo są podobne. wybieramy system do oceniania opinii na stronie, który wybrać, tak? No to nadal jest taki problem kluczowy do rozwiązania, tak? Co wy wybieracie i tak dalej. Więc każdy z fanderów styka się z bardzo podobnymi rzeczami, zwłaszcza jeżeli ma e-commerce.
co sprzedaje ogrodzenia, co sprzedaje torebki, to na koniec dnia musi niektóre decyzje podjąć bardzo podobne. I faktycznie lepiej jest podjąć decyzje na bazie doświadczenia innych osób z przyszłości. A skąd ty jeszcze się edukujesz? Mówisz, że podcasty, może jakieś książki, może jest coś, co byś mogła polecić osobom, które nas dzisiaj słuchają.
Podcasty przede wszystkim, bo są proste i łatwe do przyłknięcia. Tak jak mówię, podczas jazdy autem to najprędzej.
Czyli forma po prostu jest dobra.
Forma, tak.
Do czasu, który spędzasz gdzieś dojeżdżając. Nie pomyślałem o tym w ten sposób. Dlaczego podcasty tak dobrze się słuchają?
To długą wersję.
Musisz poświęcić godzinę na przesłuchanie podcastu.
Najbardziej chyba lubię te, które są na Spotify'u, tylko dlatego, że po prostu mogę wyciszyć, wygasić telefon i one nadal lecą. Nie mam płatnej wersji YouTube'a, więc jakby tutaj, tam musiałabym mieć odpalony telefon non-stop. Z książek, no to myślę, że takie, nie wiem, z ostatnich pozycji to Odwaga być nielubianym.
Tak, to też.
Mogę polecić, ale jestem w trakcie. Tam jest po prostu rozmowa filozofa i młodzieńca i tam faktycznie myślę, że każdy fander musi tutaj, musi, powinien zerknąć sobie na tą pozycję, bo rozgrzebuje dużo fajnych tematów. Natomiast to już rzadziej po prostu, tak? Szczerze mówiąc, książki nie są jakiś tutaj top. No i plus chyba instagramowo kilka kont obserwuję.
Właśnie jakich?
Oprócz twojego, Szybona, czy tam Franciszka Georgiewia, to jeszcze na przykład, nie wiem, z zagranicznych, no to to jest Oskar Hartmann, ale możesz go nie kojarzyć, dlatego, że to jest po prostu osoba z Kazachstanu, która się wywodzi i mieszka w Niemczech. On bardziej z biznesu, on zbiera unicorny, czyli tak naprawdę jest, szuka startupów, które po prostu mogą wywindować dosyć wysoko. Bardzo imponujące, po prostu motywujące nawet słuchać osoby, które mają energię i które dają ci po prostu chęć do tworzenia czegoś więcej, a nie po prostu stagnacji i bycia w tym, co lubimy. Jeżeli jesteśmy w stagnacji, to zazwyczaj ten biznes idzie linią ku dołowi.
Ważne jest wychodzenie z tej strefy komfortu. Nawet jak jest sytuacja biznesowa dobra, to warto jest siebie demotywować i wchodzić w jakieś rzeczy, które są niewygodne. I wiem, że zajmą czas jakimś tam ryzykiem, bo ta wygodna pozycja po prostu jest zbyt niebezpieczna. Więc tu się zgadzamy. Słuchaj, dobrnęliśmy prawie już do końca naszej rozmowy, więc szybka ta godzinka zawsze mija.
Bardzo.
Tak, bardzo szybko. Czy jest coś, z czym byś chciała podzielić się z naszymi słuchaczami? Może dotyczyć biznesu, może dotyczyć tam Master Huba, może dotyczyć podcastów, wiedzy, życia. Masz pełną dowolność. Co byś chciała przekazać? No bo to też fajne, tak pomyślałem, jak tych podcastów słuchałaś od początku i dzisiaj jesteś, to w ogóle jest super miłe, że tak się to zakończyła ta historia, która zaczęła się od podcastów, od naszych warsztatów, potem konsultacji, potem huba, a na samym końcu widzimy się dzisiaj tutaj.
No i ciekawe co jeszcze.
Tak, i ciekawe co jeszcze, no właśnie. Bo to wszystko to jest proces.
Myślę, że mentalnie chciałabym bardziej chyba powiedzieć tutaj o takie rzeczy, co usłyszałam ostatnio. I to też tyczy się firm rodzinnych. Po części. Myślę, że każdy kiedyś czeka i jeżeli ktoś ma w rodzinie kogoś z sukcesem, mówi się, że kolejne pokolenia mogą ten sukces roztrwonić. Czyli tak naprawdę jakby spuścić po prostu. Natomiast czekanie, jeżeli jesteś dopiero pierwszym pokoleniem po otwarciu takiego biznesu, tak jak ty czy ja, bo to nasi rodzice tak naprawdę zaczynali, To sytuacja wygląda tak, żeby nie skupiać się na tym, co ja kiedyś otrzymam od nich, czyli zazwyczaj, nie wiem, w prostym życiu to jest spadek, nie wiem, mieszkanie po rodzicach, po dziadkach, żeby nie fiksować się na tym, dlatego że ty otrzymasz to prawdopodobnie, statystycznie, mając dopiero sześćdziesiąt parę lat. Tak? Kiedy, kiedy, że tak powiem, to pokolenie naszych rodziców odejdzie. Pytanie, czy w sześćdziesiąt parę lat usatysfakcjonuje cię jakikolwiek biznes, który otrzymasz po nich, albo mieszkanie, albo jakieś finansowe sprawy, tak? No nie. Wydaje mi się, że nie. Dlatego nie warto czekać na ten etap i warto już zająć się po prostu swoją edukacją i swoim jakimś tam rozwojem na poziomie dwudziestu paru lat, tak? Kiedy jesteś pełen werby i nie oczekiwać, że coś ci się należy. że coś ci przyjdzie, że coś dostaniesz od kogoś. Myślę, że to jest najbardziej kluczowe i tyczy się zarówno w sumie naszych rodzin, nawet to się tyczy, nie wiem, oczekiwania króla na pozycję króla, tak? No ile czasu musiał czekać na to?
Fajne i piękne słowa, bardzo refleksyjnie kończymy dzisiejszą rozmowę, więc dziękuję ci bardzo. A z wami, słuchajcie, widzisz za tydzień w poniedziałek o dziewiątej na kanale Sputaw Marketing. To już będzie blisko setnego odcinka w ogóle chyba. Dużo. Dzięki wielkie Natalia za dzisiaj.
Dziękuję bardzo.
Dziękuję Ci bardzo za wysłuchanie mojego odcinka. Jestem ciekawy, czy pojawiły Ci się jakieś pytania. Jeśli tak, to to jest właśnie moment, w którym możesz napisać je w komentarzu. Chciałem Cię także zachęcić do odwiedzenia mojej strony internetowej oskarlipiński.pl i zapisania się na newsletter. W każdą niedzielę o 9.00 wysyłam garść merytorycznych informacji o e-commerce i marketingu.
Aha, jeszcze jedno bardzo ważne.
Napisz mi, jakie tematy są dla Ciebie interesujące, a może nagram odcinek o tym, co właśnie Cię trafi.
More from Oskar

Performance marketing w e-commerce 2026. Lekcje z budżetu 1 mld zł | Paweł Lewkowicz | Shoper

20-latkowie robią 420k miesięcznie, ale nie mają strategii? EcomScale Challenge #2

23 i 25 lat. 5,5mln zł rocznie. Jak zbudowali dropshipping od zera? | EcomScale Challenge #2







