Jak sprzedać TRUDNY PRODUKT bez zwiększania budżetów? (mastermind przedsiębiorców) | e-commerce

W odcinku podcastu „Buda w Marketing” Oskar Lipiński rozmawia z Maciejem Lisem, właścicielem software house’u i technologicznym partnerem firmy Two Continents – największego biura podróży w Dubaju. Rozmowa zaczyna się od opisania rekordowej sprzedaży atrakcji w Dubaju: w jedną godzinę sprzedano ponad milion złotych, przy czym większość zamówień była organiczna, napędzana silną społecznością i dynamiczną technologią. Gość tłumaczy, dlaczego ich rozwiązanie e‑commerce jest w pełni customowe, kiedy warto zainwestować w takie rozwiązanie, a kiedy lepszy będzie gotowy SaaS. Omówione zostają strategie cenowe – niższe niż konkurencja, szybka reakcja na rynek oraz model profit‑share, w którym software house współdzieli zysk z Two Continents. Maciej opisuje swoją drogę od etatów w korporacji, przez wypalenie, do założenia własnej firmy, podkreślając potrzebę rezerwy finansowej i stopniowego przejścia na pełny etat. Techniczne wyzwania przy sprzedaży (ponad 5 mln zapytań, konieczność skalowania serwerów) oraz pułapki vendor‑lock‑in są analizowane. Następnie poruszany jest temat rebrandingu i ekspansji zagranicznej – trudności, koszty i pierwsze wyniki (90 % przychodów nadal z Polski, działalność na minusie w zagranicy). Oskar i Maciej dyskutują o metodologii konsultacji: warsztaty, event‑storming, weryfikacja wycen i transparentność. W dalszej części rozmowy gość dzieli się swoimi ulubionymi podcastami (The Diary of a CEO, Huberman, First Things First) oraz refleksją nad słuchaniem treści biznesowych i lifestyle’owych, podkreślając wpływ takiej konsumpcji na rozwój osobisty. Poruszają także kwestię specjalizacji – jak nisza w marketingu‑technologii może ograniczać, ale jednocześnie budować autorytet i przyciągać lojalnych słuchaczy. Maciej proponuje praktyczny pomysł: w podcaście udostępniać linki do wartościowych zasobów i na końcu zachęcać słuchaczy do skorzystania z oferty z rabatem, tworząc nowy trend w budowaniu społeczności i generowaniu leadów. Na koniec gość poleca narzędzia zwiększające produktywność (Superhuman, Notion, Fellow) oraz podkreśla znaczenie konsekwencji i przyjemności w prowadzeniu biznesu i tworzeniu treści.
Chapters
Udało nam się w godzinę sprzedać atrakcji za ponad milion złotych. Nie ma co ukrywać, etaty dają nam stabilność.
Miałeś wygodną pozycję?
Tak, miałem bardzo wygodną pozycję.
Jakby mamy coś, co działa na rynku polskim i idealną sytuacją byłoby od razu przekopiowanie tego na zagranicę. Tylko, że to nie jest takie proste. Jak to wygląda z waszej perspektywy?
Customowe rozwiązanie nie jest dla każdego. To nie jest tak, że ja teraz zachęcam słuchaczy do tego, żeby postawili sobie customowe rozwiązanie, czy odzywali się, bo dla większości to będzie strata pieniędzy.
Z racji tego, że jesteś, nie wiem czy tak się mówi, geekiem technologicznym, Czy to jest określenie obrażające?
Staram się odchodzić od tej łatki.
No właśnie, kim jesteś w takim razie? Nikiem technologicznym?
Cześć, tu Oskar Lipiński, jestem współwłaścicielem marki DUNK. Zostałem wybrany dyrektorem e-commerce roku 2024 w kategorii produkcja. Możesz spodziewać się szczerej, brudnej prawdę marketingu e-commerce. Bez lukrowania rzeczywistości, 100% praktycznej wiedzy i soczyste marketingowe miękko. Napisz do mnie teraz na Instagramie kurs, a podeślę ci darmowy 6-dniowy mini kurs o e-commerce.
Gratulacje! Blisko 20% z was subskrybuje mój kanał, ale nadal 80% tego nie robi.
Więc chciałbym cię zachęcić do subskrypcji.
Kliknij teraz w przycisk subskrybuj.
A jeśli cenisz moje wartościowe treści, które
dodaję na YouTubie, to będzie takie fajne mikro wsparcie. Dołożysz cegiełkę do tego, co otworzę każdego dnia. Przechodzimy do kolejnego odcinka. Cześć, witam was w kolejnym odcinku podcastu z Buda w Marketing. Jesteśmy na Bali. Ten czas miał być takim czasem odpoczynku, refleksji i działań strategicznych i miałem nie nagrywać podcastów, ale spotkałem tutaj tak dużo ludzi, jest nas blisko ponad 40 osób z polskiego community, że udało mi się wyłapać pewne perełki, które zajmują się e-commerce'em, poznaniem technologicznym, analitycznym, więc znaleźliśmy studio, zaprosiliśmy chłopaków i tak sobie właśnie tutaj siedzimy i ciepło rozmawiamy o e-commerce, ale takim trochę pod innym kątem patrzenia. Cześć Macieju.
Cześć wszystkim. Cześć.
Powiedz mi, czym się zajmujesz, co robisz, kim ty w ogóle jesteś?
OK, no to dla tych, co mnie pierwszy raz widzą pewnie w sieci, nazywam się Maciej Lis i jestem aktualnie właścicielem Software House'u, który jest też głównym partnerem technologicznym firmy Two Continents, czyli aktualnie największego biura podróży, tak to mogę nazwać, gdzie obsługujemy klientów, którzy przyjeżdżają do Dubaju. i planują odbyć swoje wakacje, kupują atrakcje, wynajmują apartamenty. Obsługujemy tak właściwie od A do Z klientów, którzy chcą spędzić swoje wakacje w Dubaju.
Macie bardzo fajny model sprzedaży. Słuchajcie, nagrywając ten odcinek kilka dni temu było Black Friday i razem patrzyliśmy na swoje słupki sprzedażowe, które w naszym przypadku, jeśli chodzi o e-commerce DAG, pobiły rekordy, ale w waszym także, więc może takim wskądem wstępu. Ile tam się udało sprzedać w godzinę tych pakietów?
Tak, był to dla nas też taki wyczekiwany moment, trochę przesunięty, bo my postawiliśmy trochę na przesunąć Black Friday od tej standardowej daty. I odbyło się to parę dni później. Udało nam się w godzinę sprzedać atrakcji za ponad milion złotych. I był to paroset procentowy wzrost w porównaniu do poprzednich promocji z poprzedniego roku.
I to co jest ciekawe i co też jakby łączy trochę nas, to że w dużej mierze ta sprzedaż była organiczna.
Tak, o czym porozmawiamy na tym podcastie. Głównie ta sprzedaż była moim zdaniem spowodowana Community, ale też technologią, którą udało nam się wdrożyć, przez co sama sprzedaż była dużo bardziej płynna i użytkownicy mogli dużo szybciej i łatwiej przejść przez cały proces zakupowy.
Konferencja z buta w e-commerce to projekt, który powstał w mojej głowie już jakiś czas temu. Jako prelegent dużej ilości eventów e-commerce'owych, marketingowych, brakowało mi takiego eventu, który będzie bezpłatny,
na który będzie mógł przyjść każdy i
będzie to event, który będzie niezwykle merytoryczny
i kaloryczny w wiedzę.
Brakowało mi eventu, w którym cała prawie
agenda będzie wypełniona praktykami.
Praktykami mniejszymi, większymi, którzy przeszli od punktu
A do punktu B i chcą się
podzielić swoją historią oraz tym, w jaki sposób im udało się dokonać pewne rzeczy. Już 27 marca organizujemy drugą edycję konferencji z Buta w e-commerce. Wyjątkowe wydarzenie dla właścicieli sklepów internetowych. Na ostatnim evencie mieliśmy blisko 700 osób na żywo w szczycie oraz ponad 3000 zapisanych uczestników.
Chciałem cię serdecznie zachęcić, bo event jest bezpłatny. Tak jak cała moja działalność w internecie,
staram się dawać dużo darmowej wartości, żebyście
mogli uczyć się na błędach oraz inspirować się od praktyków.
Chcesz zostać partnerem tego wydarzenia i zareklamować swoją firmę? Napisz do nas na marketingmałpaoskarlipiński.kapel Fajnie, no
tak jesteśmy przy temacie tego, co poruszymy w tym podcaście, bo jeśli ktoś odpalił go, bo zobaczył clickbaitowy tytuł z Bali lub clickbaitowy tytuł sprzedaliśmy w milion atrakcji w godzinę, to powiedz mi, czego dzisiaj nasi słuchacze dowiedzą się ciekawego od ciebie i jakie wątki poruszymy i jaką wartość postaramy się przekazać.
Jasne. Głównie chcielibyśmy przekazać wartość na temat tego, dlaczego niektórzy sprzedawcy, właściciele e-commerce mogliby pójść w bardziej takie customowe rozwiązanie uszyte na ich miarę. A dlaczego niektórzy nie powinni? Bo mamy osoby, które zaczynają dopiero z e-commerce'em i nie mają takiego dużego budżetu. Natomiast są też osoby, które mają dosyć skomplikowany model biznesowy i nie są w stanie rozwiązać wszystkich problemów gotowymi rozwiązaniami na rynku.
Fajnie. Na pewno to zawsze poruszymy sobie, bo ostatnio wybiła wam pon... Jesteście chyba rok? Macie już firmę, tak?
Wczoraj. Wczoraj mieliśmy rok założenia działalności, tak.
Ty też jesteś młodą osobą. Jakbyś mógł zdradzić słuchaczom, ile masz lat?
Dwadzieścia pięć, sześć za miesiąc.
Zanim zadam ci pytanie bardziej o to, co robiłeś wcześniej, to myślę, że fajną wartością, bo dużo osób słucha moich podcastów, zaczynają dopiero ze swoimi biznesami, to żebyś powiedział też na tym podcastie trochę taką swoją perspektywę pierwszego roku prowadzenia firmy, bo wcześniej pracowałeś chyba na etatach.
Tak, wcześniej pracowałem. Mój background jest czysto technologiczny, czysto wywodzę się z informatyki, skończyłem studia magisterskie i Wcześniej pracowałem w różnych korporacjach. Zdobywałem doświadczenie w tworzeniu różnego typu oprogramowań. Byłem w pewnym momencie też team liderem zespołu. Można powiedzieć, że przez te wszystkie pięć, sześć lat zdobywałem doświadczenie w różnych domenach i też jak inne firmy budują swoje oprogramowania. Ale w pewnym momencie uznałem, że to jest może za mało, ale też chciałem troszkę wyjść do klientów i popytać ich, czego oni właściwie potrzebują, jak możemy ich rozwiązania, ich problemy rozwiązać, implementując jakieś customowe rozwiązania. No i tak przyrodził się po prostu pomysł z moim wspólnikiem Robertem, gdyby otworzyć własną firmę i zacząć szukać klientów, którzy potrzebują jakichś customowych rozwiązań. No i takim naszym zaczęliśmy szukać nisz, w których powiedzmy jesteśmy mocni lub gdzie mamy jakieś doświadczenie lub co nas interesuje. I takim naturalnym naturalną koleją rzeczy były podróże. Uwielbiamy to robić. Wielokrotnie wyjeżdżaliśmy na jakieś workation. I dwa lata temu wyjechaliśmy na Workation do Dubaju i tam poznaliśmy naszego aktualnie serdecznego kolegę Huberta, który jest właścicielem Two Continents. I od tamtej pory zaczęła się nasza przygoda z partnerstwem.
Wy jesteście współudziałowcami? Jak ten model biznesowy wygląda?
Tak, jesteśmy współudziałowcami. Jesteśmy głównym partnerem technologicznym w Two Continents i jesteśmy też u współdziałcami w firmie. Dostarczamy całą technologię od A do Z dla firmy. Sprowadzimy całe IT i wdrażamy całą platformę, na której odbywa się cała sprzedaż e-commerce'owa.
Głównym parterem podcastu jest Marka Duck, który jesteś współwłaścicielem oraz dyrektorem e-commerce. Torebki skórzane szyte od 30 lat w Lublinie. Bardzo się cieszę na to, że znalazłem partnerów strategicznych, z których usług na co dzień korzystam. Shopper oferuje kompletny ekosystem usług w obszarach takich jak sprzedaż wielokanalowa, finanse, logistyka i marketing internetowy. Shopper oferuje 100% wsparcia sprzedaży online. Sam z niego korzystam jako Marka Duck. GetResponse to polskie narzędzie do e-mail marketingu i zarządzania kampaniami online. Za jego pomocą zautomatyzujesz komunikację marketingową w oparciu o zachowania i preferencje klientów. Dodatkowo wypromujesz i sprzedasz produkty dzięki pakietowi narzędzi e-commerce. dla sklepów internetowych oraz innych biznesów online. Nowoczesne usługi dla flot oraz błyskawiczne doładowywania telefonów. Nie zabraknie także partnerów medialnych, czyli e-commerce w praktyce, Marketer Plus oraz Nowy Marketing. Sam korzystam, czytam i dzielę się tam wiedzą. Nie przedłużając, zapraszam Cię do odwiedzenia mojej strony internetowej oskarzlipiński.pl oraz zapisania się na newsletter. W każdą niedzielę o 9.00 wysyłam garść praktycznych informacji e-commerce oraz marketing.
Dobra, to już wiemy, jaki miałeś background, wiemy, że pracowałeś razem ze swoim wspólnikiem na etatach, to co było tym głównym determinantem, który spowodował, że pewnego dnia rzuciłeś pewnie papierami i stwierdziłeś, idę na swoje i czego się spodziewałeś, a co możesz powiedzieć z perspektywy roku, jak to naprawdę wygląda, czy to jest takie kolorowe, piękne życie?
Ta ścieżka nie była taka prosta. Wydaje mi się, że wielu przedsiębiorców, którzy decydują się na założenie własnej firmy, przez długi czas wahają się pomiędzy własną firmą a etatami. No bo nie ma co ukrywać, etaty dają nam stabilność.
Miałeś wygodną pozycję?
Tak, miałem bardzo wygodną pozycję. Można powiedzieć, że zarabiałem 4-5 razy więcej niż przez ostatni rok miesięcznie. Dzięki temu czułem się stabilnie, dzięki temu Mogłem pozwolić sobie na więcej. Natomiast z każdym kolejnym miesiącem to wypalenie zawodowe rosło. I urosło do takiego etapu, gdzie wstawałem rano i nie chciało mi się otwierać komputera, włączać go, wchodzić na kole. Tak właściwie po prostu nie chciałem kolejnego dnia w pracy. I to nie tylko u mnie zaczęło się to pojawiać, ale u mojego wspólnika, który też jest techniczny. I zaczęliśmy rozmawiać właśnie o innej ścieżce. Jako jest stworzenie firmy.
Miła rok. Jakie największe błędy popełniliście w tym czasie i jaka wartość mogłaby z nich płynąć do osób, które są może w podobnej sytuacji, a może będą w podobnej sytuacji i co by ich uchroniło?
Jasne. Przede wszystkim określenie sobie strategii na samym początku, bo rzucanie się na głęboką wodę z otwarciem firmy w aktualnych czasach jest ciężkie. Mamy bardzo dużo konkurencji i to na pewno ty też, Oskar, wiesz, że zakładanie kolejnego e-commerce'u, gdy nie mamy jasno określonej strategii, gdy sprzedajemy produkt, który sprzedaje 10 innych osób, czy setki innych osób na rynku, no to nie wypali. Możemy przepalić i pieniądze, i czas, to nie wypali. I podobnie jest z naszą branżą. Tych firm jest bardzo dużo, więc albo musimy sobie jasno określić niszę, w której chcemy się specjalizować, albo mieć jasno określony plan, jak możemy wybić się poza ten cały szum innych firm, który jest wokół nas.
Jak wy to zrobiliście?
No przede wszystkim dla wszystkich, którzy myślą jak to zrobić, to kontakty i próba odzywania się po znajomych, po firmach, z którymi wcześniej współpracowaliśmy, czy na przykład nie potrzebują jakiegoś rozwiązania, bo na początku każdego przedsiębiorcy co wyróżnia to czas i pieniądze. Tym możemy manipulować. możemy poświęcać dużo więcej czasu lub obniżać cenę, dzięki czemu nasz klient może wybrać nas poza inne osoby. Bo nie mamy jeszcze rozpoznawalności, nie mamy jeszcze dużego przebicia, więc to są dwie rzeczy, którymi możemy manipulować. No i my tak spróbowaliśmy.
Czyli macie niższą cenę niż średnia rynkowa?
Tak, niższa cena niż rynkowa i jesteśmy w stanie poświęcić trzy razy więcej uwagi klientowi niż by tego dostał w jakiejś konkurencji, która powiedzmy nie ma tyle budżetu, żeby płacić swoim pracownikom.
Ja myślę, to jest coś, co ja często powtarzam, że jeśli chcecie konkurować w jakiejś niszy w e-commerce, to najlepiej jest zobaczyć sobie wedle segmentu średnią cenę na rynku danych produktów, zciąć o jakieś 10-15% i w pierwszej perspektywie roku, pół roku, na przykład najdłużej, cieszyć się z tego, gdy będziemy wychodzić na zero. I żeby załapać tą trakcję, pierwsza konwersja, w przypadku waszym to są klienci, w przypadku e-commerce to jest jakby sposób sprzedaży, to cieszyć się, że system reklamowy Google, Facebook, jak będzie wychodził na zero, to będzie super. Jak będziecie dokładać, ale będziecie widzieć perspektywę, na przykład popracalność klientów, no to też to ma wtedy sens. Czy wy, i ty powiedziałeś fajne zdanie, że zarabiasz cztery razy mniej, czy kalkulowałeś to na początku, że otwierając firmę będziecie mniej zarabiać, albo będziecie wychodzić na zero, albo to nie będzie takie lukrowe, czy nie?
Tak, jak najbardziej. Nie udzieliśmy się, że od razu przyjdą kokosy i będziemy, wiesz, opływać w luksusach. Na początku wiedzieliśmy, że musimy zbudować sobie poduszkę, dlatego tak naprawdę przez pierwsze pół roku działalności pracowaliśmy jeszcze na teatrach. I dopiero po pół roku, gdy byliśmy pewni, że wystarczy nam takiej poduszki finansowej na kolejny rok działania działalności, to powiedzieliśmy, OK, teraz dajemy z siebie 150% i jakby schodzimy z etatów i zaczynamy własną działalność na 150%. I to było takim momentem przełomowym, ponieważ Też biznes w Dubaju, cała agencja podróży, całe Biuro Podróży zaczęło się bardzo mocno rozwijać. Coraz więcej ludzi zaczęło jeździć do Dubaju i też wymagania klienta były coraz większe. przy pierwszym pół roku do roku działalności, kiedy można powiedzieć, że balansowaliśmy pomiędzy wdrażaniem części takiej customowej dla klienta, a używaniem gotowych rozwiązań i komersowych, zaczęliśmy wdrażać powoli pewne skrypty, które automatyzowały tą sprzedaż i w czasie kolejnego roku, kiedy klient nam zaufał, podjęliśmy decyzję o stworzeniu całkowicie customowego rozwiązania i komersowego, szytego na miarę klienta.
Fajnie. Myślę, że do technologii sobie jeszcze głębiej zaraz przejdziemy, ale żeby jeszcze dokładnie zrozumieć, to tak. Wy działacie z Hubertem. Tak. I ja bym chciał się trochę przy tym zatrzymać, bo nie chciałem ci tego mówić wcześniej, ale jak ja zaczynałem budować społeczność na grupie na Facebooku, nasza grupa ma 41 tysięcy, wasza grupa na Facebooku ma chyba...
Ponad 60.
Mniej więcej 100.
Nawet blisko 80.
Nawet dwie grupy, nie?
Tak, jest parę grup. Staramy się też teraz rozbudowywać na ekspansję na zagranicę i pozyskiwać też z innych grup ruch, więc myślę, że z tych wszystkich kanałów social mediowych to jest blisko ćwierć miliona odbiorców.
Fajnie. No i przy tym się trochę zatrzymajmy, zanim wejdziemy sobie w technologię. Jak uważasz, bo jesteście partnerem technologicznym, ale też jakby no, ja w ogóle Huberta obserwuję od dawna, też kiedyś graliśmy razem imprezy i on był też taką jedną z osób, jak ja zakładałem naszą grupę na Facebooku, tego ci nie mówiłem zresztą, to bardzo podoba mi się sposób prowadzenia grupy przez niego. On był taki bardzo bliski ludziom. wyróżniał się moim zdaniem jakby na rynku grup i konsekwentnie tą grupę budował przez lata. Jedną z determinantów tego sukcesu, o którym zaraz porozumiemy, czyli sprzedaży ponad milionała w godzinę usług, to jest ta konsekwencja budowania społeczności w grupie na Facebooku. To jest jakby jedna rzecz. Jakie widzisz jeszcze rzeczy? Dlaczego wam się udaje?
Ta autentyczność przede wszystkim, budowanie społeczności, ale też nie ma co ukrywać, gramy ceną. Dzięki temu, że byliśmy w stanie zaprojektować system bardzo dynamiczny, to możemy bardzo szybko dostosowywać cenę do konkurencji. Tak właściwie to na każdej atrakcji aktualnie obniżamy cenę o parę złotych względem głównych konkurencji naszych w Dubaju. Dzięki temu przyciągamy więcej osób i to też jest nasz taki, takie USP, że sprzedajemy najtaniej. A nie ma co ukrywać, akurat ten rynek takich atrakcji, biur nieruchomości, przepraszam, biur podróży sprowadza się do tego, że osoba chce po prostu jak najtaniej wyjechać na wakacje.
Może jeszcze trochę rozwijmy. Two Continents to są atrakcje w Dubaju. Jakie?
Atrakcje w Dubaju... Dubaj jako miasto oferuje setki różnych atrakcji i każda osoba, która tam pojedzie, nie będzie się nudzić. To są atrakcje od safari na pustyni, czyli odbieramy osobę prosto z hotelu, zawozimy ją na pustynię. Tam z kierowcą jeździ ekstremalnie sobie po wydmach. zawozimy ją z powrotem do domu, ale też sprzedajemy atrakcje takie typowo tiketowane, tak to nazywamy, czyli wejścia na przykład na najwyższy budynek na świecie Burj Khalifa, czy na przykład na Muzeum Przyszłości, które jest takim bardzo unikalnym punktem przez jego architekturę. Tych atrakcji są naprawdę setki. Od atrakcji wodnych po atrakcji na pustyni sprzedajemy bardzo dużo, tak właściwie wszystko, co Dubaj oferuje.
I chyba rzeczą, która też wyróżnia to, a przynajmniej ja taki jestem odbiór, to bardzo dużo wokół tego powstaje content marketingu.
Tak, oczywiście, dzięki temu, że sprzedajemy dużo różnorodnych atrakcji, możemy nagrywać bardzo dużo contentu z tych atrakcji. W tym roku poczyniliśmy krok dalej, zatrudniliśmy full-time videografa, który nagrywa bardzo profesjonalny content. Stworzyliśmy nowy profil, który targetuje też zagranicznych klientów. Wydaje mi się, że z każdym kolejnym sezonem wchodzimy na wyższy level dostarczania jakości usług. W tym roku dodatkowo kupiliśmy własne busy, samochody klimatyzowane, okleiliśmy je naszym brandingiem. Klienci już nawet, którzy są na przykład na wycieczce z innego biura podróży, widzą nasz brand i już ta rozpoznawalność marki zaczyna się zwiększać w ich oczach. Na przykład wejdą sobie na stronę, porównują sobie ceny, zobaczą, o przepłaciliśmy. Można było to kupić taniej.
W tym projekcie Hubert jest jakby tym, taką twarzą, tym personal brandem takim na froncie. Wy jesteście rodzinem tym backendem, ogarniacie temat technologicznie, ale też naprawdę dużo wiecie o marketingu. Takie ciekawe rzeczy, które kiedyś podpatrzyłem, jak grupa na Telegramie. Od czego tam jest? Jak to funkcjonuje? Czemu? Przecież jakby mało jest takich w ogóle aktywności, w sensie grupy są na Facebooku, ludzie się akumulują na Instagramie, ale Telegram?
Myślę, że przez ostatnie lata te takie community na aplikacjach tekstowych zaczęły się rozwijać ze względu na to, że po prostu technologia zaczęła się rozwijać, coraz więcej użytkowników zaczęło się tam pojawiać i my akurat zaczęliśmy targetować te grupy jako szybki sposób komunikacji, udostępniania np. kodów rabatowych lub też promocji lotniczych. I to jest tak naprawdę, jak poznałem, historia jak poznałem Huberta, ja poznałem Huberta przez jedną z takich grup, na których udostępniał promocje lotnicze. i dzięki temu, że on udostępnia tamte promocje lotnicze, to część ruchu kierujemy na stronę, bo te promocje lotnicze są w postaci wpisów na blogu i użytkownik przechodzący przez naszą stronę po prostu zapamiętuje jej wygląd. Dokładnie, dokładnie. Dajemy bardzo dużo darmowych treści w postaci informacji, jakie leki są zakazane w Dubaju, kiedy warto jechać, właśnie promocje lotnicze. Wrzucamy bardzo dużo informacji na takie grupy, na takie community albo takie broadcast channele w postaci właśnie grupy na telegramie lub whatsappie i dzięki temu zbieramy duży masowy ruch, który przechodzi później przez stronę.
To jest coś co ja powtarzam od zawsze czyli społeczność dawanie wartości a potem sprzedaż już idzie samoistnie. I tutaj jeszcze raz możemy ten wynik powiedzieć minę sprzedaży w godzinę.
Sami nie byliśmy w stanie uwierzyć że to się udało.
Jak to udźwignęliście technologicznie? Jak ja sobie myślę, jaka by była długa ilość userów?
Tak z głowy, jeśli pamiętam, to to była ilość, już mówiąc takim żargonem technologicznym, w milionach jeśli chodzi o requesty. Ponad 5 milionów odpytań naszych serwerów przechodziło przez stronę. Tysiące, jak nie dziesiątki tysięcy użytkowników, którzy klikali. Musieliśmy już tydzień czy dwa wcześniej zacząć się przygotowywać do tej promocji, optymalizować trochę ten system. To jest coś oczywiście, co trzeba wziąć na klatę, tworząc taki customowy e-commerce. Natomiast dzięki temu, ta obsługa klienta, mamy dużo większą kontrolę nad tym. później przy takiej wyprzedaży. Jesteśmy w stanie po prostu wiedzieć co się dzieje, mając przez to, że my jesteśmy i nasz zespół jest technologiczny, wiemy co się dokładnie dzieje, jesteśmy w stanie szybko reagować, jeśli na przykład braknie mocy serwerowej i musimy ją skalować.
Jakie jeszcze były wyzwania na przestrzeni ostatniego roku takie technologiczne, bo postawienie customa, mi nawet, się tak robi słabo, słabo na zasadzie ilość pracy jaką musisz włożyć w to jest pewnie przeogromna, no i dlaczego warto i dlaczego nie warto.
przede wszystkim takim głównym pytaniem, jakie sobie zadaliśmy na początku w ogóle i to też warto zaznaczyć, że customowe rozwiązanie nie jest dla każdego. To nie jest tak, że ja teraz zachęcam słuchaczy do tego, żeby postawili sobie customowe rozwiązanie, czy odzywali się, bo dla większości to będzie strata pieniędzy. To musi być konkretny use case biznesowy i dodatkowo Jeśli ktoś zaczyna właśnie w e-commerce, to w 99% tego nie potrzebuje i ja z tego samego założenia wyszedłem u Huberta. Uznałem, że on tego nie potrzebuje i dlatego zaczęliśmy rozmowy na początku, czy właściwie jest sens wydawać te pieniądze, jest sens inwestować. I przez pierwszy rok, czy nawet dwa lata działania jego biura podróży, wszystko działało na customowym U-Commerce. Na takim generycznym rozwiązaniu WordPress plus U-Commerce. Schodki zaczęły się w momencie, kiedy biznes się zaczął rozrastać i całe takie procesy biznesowe, które zachodziły w firmie, czy też ilość tych atrakcji, ilość customizacji dla tego klienta zaczęła się poszerzać. Nie byliśmy w stanie zaimplementować tego na takim generycznym rozwiązaniu. Lub byliśmy, ale zaczęło pojawiać się tyle integracji z różnymi systemami, że zaczęło to bardzo mocno komplikować system. I teraz stanęliśmy przed wyzwaniem. Albo rozwijamy takie generyczne rozwiązanie i integrujemy się z pięcioma różnymi toolami od dynamicznego pricingu, od integracji z Whatsappem, czy jakichś tam rozwiązania do trakowania ilości magazynowych w sensie atrakcji. I bardzo mocno vendor-lockujemy się, czyli powiązujemy się z różnymi toolami, albo robimy coś 100% in-house'owo, tworzymy własne rozwiązanie. i to my jesteśmy jego właścicielem, to my możemy je dostosowywać i nie musimy rozmawiać z pięcioma, sześcioma różnymi firmami w przypadku jakichś problemów.
No właśnie. Jakie mogą być problemy? Bo tak zastanawiam się teraz, trochę mi się to kojarzy z tym na przykład jak masz jakiś SAS i wpinasz po prostu dużą ilość wtyczek, pomijając to, że ona pewnie obciąża serwer i sposób w jaki sposób ona się ładuje, to jakie jeszcze mogą być problemy z taką dużą ilością zewnętrznych Jest ich bardzo dużo.
Od takiego najprostszego, to jest przez to, że blokujemy się na różnych dostawców, to oni dyktują ceny. Więc przez pierwszy rok działalności może się okazać, że jesteśmy na jakimś bezpłatnym planie, a po roku może się okazać, że nasz biznes się rozwija, wchodzimy na coraz wyższe plany. I musimy już nie płacić 100 zł miesięcznie, a na przykład 5 tysięcy, bo wchodzimy w plan Enterprise. I z takimi przypadkami też się spotkałem. Przychodzili do nas klienci, którzy mówili, że płacą bardzo dużo za bardzo proste rozwiązanie, proste w postaci podpowiadania nazw produktów na ich stronie, a płacą po parę tysięcy miesięcznie. Okazuje się, że mogliśmy po prostu zaimplementować to jednym skryptem i odpalić to na serwerach, które kosztowały ułamek tego. I wystarczyło, że klient zainwestował powiedzmy roczną kwotę subskrypcyjną w takie customowe rozwiązanie dla nas i miał już spokój tak właściwie do końca działalności tego narzędzia. Dodatkowo, co mi przychodzi do głowy, to to, że taka firma może nagle przestać istnieć. To już jest taki eksemalny przypadek. Lub na przykład nie chce wprowadzać jakichś nowych rozwiązań. To też jest czymś takim spotkaliśmy. Tak, że my potrzebujemy jakichś konkretnych funkcjonalności, których oni nie są w stanie nam zapewnić. Więc takich rzeczy jest dużo, jeśli chodzi o blokowanie się. Natomiast, no mówię, w większości przypadków, w większości e-commerce'ów jesteśmy w stanie tymi generycznymi rozwiązaniami sprostać. Natomiast, mówię, to są bardzo customowe przypadki, które w naszym przypadku odpowiedziały nam na to wymaganie.
Jak tak Ciebie słucham to przypomina mi się moja sytuacja, którą miałem niejednokrotnie w życiu e-commerce'owym, w którym chciałem zaimplementować jakąś aplikację. Zazwyczaj to były aplikacje ze Stanów Zjednoczonych, typu, nie wiem, jakieś video stories na karcie produktu albo, nie wiem, jakaś tam wyszukiwarka inteligentna AI. Zawsze miałem taką zagwozdkę, mówię tak, z jednej strony fajnie byłoby to zaimplementować, naroba się co te plany, potem to się staje strasznie drogie i zastanawiałem się, Jaki sposób można byłoby to wycenić, bo powiedziałeś, że czasami się bardziej to opłaca. To jak taki właściciel e-commerce, jeśli widzi jakąś fajną funkcjonalność, która przykładowo bardzo by mu się przydała w jego e-commerce. Ja mam na przykład jedną taką, którą dawno chciałem zaimplementować. To jest taka przymierzalnia torebek. Na zasadzie możesz dany model torebki przymierzyć. To jest jakby taka funkcjonalność na stronie internetowej. Dodane jest sylwetki. Możesz sobie zmienić wzrost, wagę i w tej widzisz jak dany produkt wygląda dokładnie przy tobie.
Widziałem takie rozwiązanie przy okularach, często jest stosowane.
No i sobie myślę, patrzę, wchodzę na to i mówię, super ta sprawa. Potem jestem po pierwszym, drugim callu, jakieś ogromne kwoty za to wychodzą, no i zresztą zastanawiam się, jak znaleźć kogoś, kto mógłby to zrobić, czy to już jest zbyt zaawansowane.
To wszystko zależy od wymagań, jakie stawiasz temu rozwiązaniu, bo może się okazać rzeczywiście, że już jest takie rozwiązanie i implementacja przez nas czy przez inną firmę będzie zbyt kosztowna. Natomiast to wszystko jest kwestią rozmów, bo może się okazać, że możemy zacząć od czegoś prostszego. To też jest coś, z czym staramy się wyjść do klientów. My staramy się w bardzo krótkim okresie czasu i w niskim budżecie stworzyć jakiś taki proof of concept dla klienta, on to przetestuje i wtedy może zdecydować, czy chcemy iść w tym dalej. Bo może się okazać, że nie potrzebujesz wszystkich funkcjonalności z tego narzędzia, tylko na przykład jakiegoś tam 5%. To czemu masz płacić licencję, ilość tysięcy miesięcznie, skoro potrzebujesz jakiegoś bardzo okrojonej funkcjonalności.
No dobra, ale załóżmy taką czysto hipotetyczną sytuację, że ktoś jednak przeanalizował swoją sytuację i model biznesowy i potrzebuje customowego rozwiązania. I teraz z twojej perspektywy, osoba, która prowadzi software house, która pracowała w iluś tam software house'ach w przeszłości, to jakie największe pułapki czyhają takie osoby i jakich błędów nie popełnić, żeby nie poprzepalać pieniędzy, w sensie na co zwrócić uwagę w rozmowie z takim podmiotem?
Tak, to jest częsty problem i to jest właśnie ta cała zagwozdka, która trzyma się przy właścicielach przedsiębiorstw i e-commerce'ów, że oni się po prostu boją. Boją się odezwać do innych firm, zazwyczaj trzymają się swoich dostawców. I przez to ci dostawcy mogą podwyższyć cenę jak chcą, bo wiedzą, że nigdzie indziej nie pójdziesz. Moim zdaniem jest to ciężkie. Trzeba zrobić research rynku i firm. I przede wszystkim najlepiej skonsultować się, jeśli mamy w firmie znajomego, który mniej więcej ma pojęcie o technologii, czy te ceny, które oni rzucają są zwalidowane. I ja bym często poprosił po prostu o takie kompleksowe rozpisanie, co dokładnie będzie potrzebne do implementacji. Bo my wychodzimy z jakimś problemem, my wychodzimy z jakąś potrzebą, a często z drugiej strony dostajemy, to będzie kosztować 200 tysięcy.
Zapaliła mi się lampka w głowie.
Tak.
Jak tak ciebie słucham, bo ja oprócz tego, że gram podcasty, robię także konsultacje. I trochę właśnie jestem taką osobą, gdzie różni zewnętrzni dostawcy przychodzą do moich klientów i mówią to, to, to powinniście zrobić. Ja wtedy patrzę ze swoim doświadczeniem, czy to ma sens, powinniście zrobić to, to, to. A może właśnie pomysłem byłoby Macieju, żebyś został takim konsultantem z kwestii technologicznych dla ludzi, bo to też byłoby dość wartościowe, bo faktycznie ludzie się boją, bo nie mają tej wiedzy.
Zgadzam się.
Więc taka weryfikacja tego, jeśli ktoś przychodzi z jakimś problemem technologicznym, byłaby niezwykle wartościowa. Jak sobie teraz pomyślałem, podsunąłem Ci pomysł na biznes i mogę Ci teraz wystawić fakturę.
Właśnie mam nadzieję, że po podcastie nie odezwiesz się o komisję za to.
Ale to by miało w sensie sens, bo rozbiłoby obiekty tego strachu na pewno.
Tak, oczywiście ta osoba, ten klient musiałby też mi ufać jako konsultantowi.
Musiałby zewnętrznie być polecony, musiałbyś budować personal brandy, którego cię serdecznie zachęcam, a ten podcast może będzie takim pierwszym krokiem do przodu.
Też mam taką nadzieję.
Warto. Odbiegając od tematu. Chyba ci przerwałem w ogóle, nie? Ale już nie znajesz tej myśli tak szybko.
Mówiliśmy o tym, jak zweryfikować tą wycenę od właśnie takiej jednej z firm. I potrzebujemy kogoś, kto nam ją zewnętrznie zweryfikuje. Natomiast jeśli nie mamy żadnej takiej osoby albo żadnej nie ufamy i zdajemy się na siebie, no to ja bym po prostu prosił o jak najbardziej szczegółowe opisanie. I jeśli jakaś firma kręci nosem, mówi to będzie kosztować tyle i tyle, nie chce nam się stworzyć szczegółowej wyceny, no to bym po prostu od niej jak najdalej uciekał. Na przykład my staramy się przed jakimkolwiek wdrożeniem przeprowadzać warsztaty z klientami. Dwa, trzy, cztery spotkania, ile tak naprawdę klient potrzebuje, aby szczegółowo poznać te problemy i wymagania. To wygląda tak. Taka forma jest bardzo elastyczna, natomiast Głównie polega na tym, że spotykamy się z klientem i robimy taki, to się profesjonalnie nazywa event storming, czyli klient wyrzuca wszystkie swoje myśli w postaci takich karteczek na whiteboardzie, my je zapisujemy i staramy się później z tych karteczek ułożyć jakiś proces, ułożyć konkretne wymagania. I w cyklu takich spotkań definiujemy dokładnie wymagania, bo często na pierwszej rozmowę takiej, gdzie klient przychodzi, pierwsza rozmowa telefoniczna mówi, ja potrzebuję tego, tego, tego i tego, to i to i to. W dużej mierze często okazuje się, że już jest taki rozwiązań na rynku i nie opłaca się go wdrażać, a też z drugiej strony po takim cyklu warsztatów okazuje się, że zupełnie inna koncepcja była przez telefon, a inne są realne wymagania biznesowe takiej osoby. I my właśnie też staramy się jako nie tylko osoby związane z technologią zrozumieć, czy dobrać właściwe narzędzia, czy właściwą technologię, ale też zrozumieć biznes i to, jak on funkcjonuje i to, jak możemy go usprawnić. Tak samo było w przypadku Huberta. My po prostu weszliśmy tam, Hubert ze swoim całym community, ze swoją wiedzą budowania biznesu i my z taką translacją tego biznesu na technologię, dobraniem najlepszych praktyk, narzędzi i tego jak możemy właśnie zwiększyć też konwersję przez technologię.
tzw. mądre partnerstwo, a nie partnerstwo na zasadzie chce mieć wspólnika, żeby czuć się bezpieczniej.
Tak. I też na zasadzie nie żeby go przysłowiowo wydoić jak najwięcej, tylko żeby stworzyć coś, co rzeczywiście przyniesie obu stronom korzyści.
No to jak wygląda twasz model biznesowy?
Nasz model biznesowy aktualnie wygląda tak, że mamy udział w zyskach firmy. Dzięki temu ponosimy oboje, obie strony ponoszą odpowiedzialność, ale my też dzięki temu mamy dużo większą motywację, żeby takie rozwiązanie zaimplementować najlepiej jak potrafimy.
Pewnie, żeby wejść w taki model dla was, no bo za tym stoi też pewnie...
Nie każdy chce. Nie każdy chce i nie każdego namawiamy do takiego modelu.
To w short termie wam się nie opłaca pewnie, w long termie wam się opłaca, ale też musicie wierzyć, że ten ktoś ma dobry produkt i w sensie to też jest duże ryzyko, nie?
Tak.
Ale może też dzięki temu się wyróżniacie na rynku.
Staramy się właśnie takim podejściem wyróżnić kontra inne firmy o podobnej specyfice biznesu. Staramy się właśnie tym podejściem uderzyć w klientów, którzy mają fajnie prosperujący biznes albo mają już jakąś tam sprzedaż, natomiast jeszcze nie mają budżetu na jakieś customowe rozwiązania, a go bardzo potrzebują. Dzięki temu my jesteśmy w stanie zaproponować takie rozwiązanie i w takim modelu Dwie strony sobie ufają, że ten biznes wypali. My ponosimy ten koszt początkowy oczywiście, bo stworzenie często takich mocno customowych rozwiązań jest czasochłonne, finansowo chłonne i dzięki temu po prostu dwie strony są w stanie później w long termie wyjść na plus.
No i znacząco rozwijać tą platformę. Ostatnio był też rebranding Two Continents i jest plan, a może już został wdrożony, skalowanie za granicą. Czy to się udaje, czy to się nie udaje? Bo wiesz, jak sobie rozmawiamy czasami wieczorem w willi, popijając bezalkoholowy moktaj przy basenie kokosa młodego, no to I moje nastawienie jest negatywne na skalowanie zagraniczne. Na zasadzie negatywne, bo znam bardzo przypadków i nie poznałem jeszcze nikogo poza osobami, którymi udało się wejść na marketplace'ach jakiś czas temu, typu Amazon, eBay jeszcze kiedyś, żeby fajnie osiągnąć skalę rentownościową. i żeby zwojować ten rynek zagraniczny, mówimy o takiej sprzedaży brandowej, no bo jeśli pochodzisz na marketplace, no to jakby, jeśli masz dobry produkt w dobrej, niższej kategorii, jesteś w miarę szybko, to ci może udać, ale jeśli masz jakiś model budowania społeczności, budowania personal brandu, w przypadku Huberta, tak samo w przypadku u mnie, Mojterebek.
Ja powiem, że w twoim przypadku mamy podobny case.
Tak, podobny case, że jakby mamy coś, co działa na rynku polskim, Idealną sytuacją byłoby od razu przekopiowanie tego na zagranicę. Tylko, że to nie jest takie proste. Jak to wygląda z waszej perspektywy?
Z naszej perspektywy na pewno kluczowym elementem był ten rebranding, o którym mówisz. Wcześniej wszystko opierało się na Hubercie i firma nazywała się podróże z Hubertem.
Niebezpieczne w ogóle. Znaczy, to jest niebezpieczne, gdy masz 6 milionów osób osobno.
Tak, tak, tak.
To jest fajne, bo dobra konwersja, ale niebezpieczeństwo.
Dlatego ta decyzja została podjęta. I właśnie to był taki krok wyjścia na zagranicę, czyli zmiana nazwy i dodatkowo zmiana podejścia stworzenia programowania, czyli tłumaczenie wszystkiego na różne inne języki, ale dodatkowo wszystkie inne działania, które wcześniej były tylko na polskę, musieliśmy zacząć wykonywać również na zagraniczne rynki. Tak jak mówisz, To nie jest łatwe i to się nie dzieje w przeciągu miesiąca, dwóch. To są kolejne lata budowania, ale też powiedziałbym, że nie zawsze się to uda.
Większości się nie udaje.
Większości się nie udaje, tak jak mówisz, więc my trochę Testujemy tę strategię. Testujemy pod kątem tworzenia social mediów na zagraniczne rynki, tworzenia SEO na zagraniczne rynki, wpisy na bloga.
Czyli organicznie próbujecie, a performancem też dopalacie?
Też, też staramy się.
Stawiam taką hipotezę, że pewnie jesteście pod kreską. Albo ciężka jest uszczelność rentowność pewnie.
Wiesz co, tak. 90 parę procent to nadal są klienci polscy i tak naprawdę jesteśmy na minusie jeśli chodzi o to. Jeśli byśmy policzyli ten zysk czy przychód z zagranicy kontra to, co wydajemy, no to oczywiście, że jesteśmy na minusie.
I fajnie, żeby to wyróżniało, żeby ludzie mieli świadomość tego, dlatego...
Oczywiście. Nie, to nie ukrywa wątpliwością, że jeśli chcemy wojować zagraniczne rynki, to przygotujmy się na inwestycje. I to grube inwestycje, bo konkurujemy często z firmami, które te budżety mają w dziesiątkach milionach dolarów.
I strukturalnie technologiczne po prostu są na innych poziomach.
I strukturalnie są też na pewno na innych poziomach.
No dobrze. Z racji tego, że jesteś geekiem technologicznym.
Trzeba się odchodzić od tej łatki.
No właśnie, kim jesteś w takim razie geekiem technologicznym, bo trochę taki prowadzisz lifestyle. Żebym tak powiem, więcej cię nie ma niż jesteś przed komputerem, jeśli dużo podróżujesz. Nie, że nie pracujesz, żeby to nie wyróżniało w ten sposób, ale...
Nie, żeby Hubert tego nie obejrzał, tylko żeby nie było, że nie pracuje. Nie, wiesz co, dużo teraz... To będzie
w ogóle na rolkę, nie?
Ja już nie programuję. Ja już nie siedzę w kodzie. Mamy zatrudnionych wspaniałych programistów w firmie, których serdecznie pozdrawiam. Swoją drogą pewnie będą oglądać.
Wszyscy będą oglądać. oglądają podcasty.
I tą całą technologię, tą całą wiedzę, którą zebraliśmy, staraliśmy się z moim wspólnikiem przez ostatnie lata przekazać właśnie im. Przez ostatni rok działania firmy, a nie lata. Przez ten ostatni rok. I ja zaczynam po prostu mocno działać Już przy, bliżej biznesu po prostu. Staram się zrozumieć właśnie taką, można powiedzieć, stronę, którą ty wykonujesz. Czyli taki dyrektor e-commerce'u, tylko strategicznie, ale technologicznie staram się zrozumieć, jak można ułatwić ludziom proces zakupowy, jaką technologią, co możemy wdrożyć. i tłumaczę po prostu taką, robię translację pomiędzy klientem Hubertem, który rozpracował rynek dubajski i ma wiedzę na technologii, jak to możemy zaimplementować w życie.
Ja w ogóle zacząłem od tego geeka technologicznego, bo akurat zamiast zadać zupełnie inne pytanie, bo ostatnio siedzieliśmy sobie na kanapie popijając młodego, zmrażonego kokosa, to ukradkiem zobaczyłem na twoim komputerze narzędzie, które kiedyś ja używałem, superhuman. Co to jest i jakie jeszcze narzędzia ułatwiają ci pracę i z czego korzystasz na co dzień? Może kogoś zainspirujesz do czegoś? Zacznijmy od tego superhumana.
Tak, wraz ze wzrostem dostępności narzędzi AI i też z racji tego, że chcę sobie upraszać życie od liceum już, śmieję się, że jestem taką osobą, która uwielbia chodzić na skróty, starałem się znaleźć narzędzia, które mogą mi po prostu ułatwić tę pracę, zmniejszyć taki próg powtarzalnych zadań. No i tak jak dobrze zauważyłeś Superhuman jest jednym z tych narzędzi. Game Changer jeśli chodzi o przeglądanie skrzynki pocztowej. Nie wiem czy ty korzystasz.
Korzystałem. Możesz powiedzieć w trzech punktach dlaczego warto.
Jasne. Przede wszystkim mają taki specyficzny model To się nazywa inbox zero, czyli utrzymywanie twojej skrzynki ciągle na zero, takiej przeczytanej, że wszystkie maile masz odznaczone jako przeczytane. I oni po prostu rozgryzli idealnie interfejs użytkownika i ten właśnie punkt trzymania skrzynki zero. Więc w łatwy sposób, dosłownie zaledwie parę minut dziennie poświęcając, jesteś w stanie przejrzeć wszystkie najważniejsze maile. Pod tym też stoją jakieś wiadomo algorytmy, które kategoryzują fajnie te maile na ważne i zwykłe. I dosłownie z dwóch godzin jesteśmy w stanie do 15 minut zejść. Ja jestem w stanie 4-5 skrzynek, które mam firmowe, swoje prywatne, przejrzeć wszystkie maile z danego dnia. A wcześniej korzystałem z różnych narzędzi, czy to aplowskich, czy to aplikacji Gmaila. I oczywiście mogliśmy to segregować, labelować, ale nie było to tak wydajne i tak fajne, ubrane w fajny interfejs jak Superhuman.
Co jeszcze do tego dorasz, takich must have'ów?
Ja korzystam z notion, myślę, że to każdy powinien, kto prowadzi jakiś biznes, bo jest to...
W dwóch zdaniach co to jest, bo może ktoś nie znać, pamiętaj.
Jeśli ktoś nie zna, to jest to narzędzie do... W prostych słowach jest to narzędzie do prowadzenia notatek, natomiast jest to rozbudowane o takie korowe funkcjonalności jak trzymanie tabelek i dzięki temu możemy w łatwy sposób organizować zadania, tworzyć szybkie to do listy, jesteśmy w łatwy sposób kolaborować z innymi na tych notatkach.
Trochę tak.
I to chyba jest taki nawet slogan. I takim ostatnim odkryciem, które muszę polecić każdemu. To jest oczywiście tool też Daily i Clod, z którego też ostatnio korzystam. Testuję sobie te dwa rozwiązania. Jeśli prowadzicie spotkania w firmie, statusy, jakiekolwiek spotkania, Nie wiem, czy integruje się z innymi niż Google Meets, ale z Google Meets na pewno. To aplikacja Fellow i jest to coś, co testuję przez ostatni tydzień, dwa, zrewolucjonizowało prowadzenie spotkań i podsumowania. Problem, jaki mieliśmy w firmie, to to, że często te nasze statusy troszkę się rozciągały w czasie i dużo wątków na nich poruszaliśmy. I zacząłem się zastanawiać, czy przydałoby mi się narzędzie, które w łatwy sposób podsumuje to spotkanie i wyciągnie mi action pointy. I ta aplikacja robi dokładnie to. Czyli wchodzi nam bot na spotkanie, słucha tego spotkania i później generuje podsumowanie AIM. i precyzja z jaką on to wykonuje jest dla mnie naprawdę zadziwiająca. Jest w stanie w idealny sposób jakby strakować dokładnie w której minucie omawialiśmy dany wątek, dzieli to na kategorie, dzieli to na czaptery i wyciąga w idealny sposób takie action pointy, które są w postaci takiej to do isty, dzięki której możemy po prostu wiedzieć co należy wykonać po tym spotkaniu. Integruje się z narzędziami, np. jak Slack, czy jak Teams, możemy wysyłać te podsumowania sobie na takie kanały grupowe. Jest to game changer, jeśli chodzi o strukturę.
Tego akurat nie kojarzyłem, ale znam inne narzędzia. Kiedyś używaliśmy tego. W sumie teraz, jak to powiedziałeś, to stwierdziłem, że powinienem to wprowadzić w DAG-u, bo akurat nie używałem tego w DAG-u, tylko w innym miejscu. Powoli, a może i nie powoli, dobiegając do końca naszej rozmowy, szybko ona bardzo mija.
Szybko i przyjemnie.
Tak, szybko i przyjemnie i przecież też wartościowo. Dajcie znać w komentarzach, czy Maciek mówi coś ciekawego, czy zaproszenie jego było błędem. Skąd czerpiesz tą wiedzę technologiczną, biznesową? Z czym jesteś daily, jeśli chodzi o aktualizację swojego stanu wiedzy?
Podcasty głównie.
Z Buddha w Marketing.
Z Buddha w Marketing, tak, ulubiony podcast. Staram się słuchać dużo zagranicznych też podcastów.
No to rzuć jakimiś nazwami.
Moim teraz mamy Spotify Wrapped, więc trzy dni temu dostałem takie podsumowanie. Na pierwszych trzech miejscach jest The Diary of a CEO.
To za samo co u mnie. I który odcinek ulubiony?
Ulubiony odcinek ostatnio z ex-CEO Netflixa. Bardzo polecam. I też bardzo fajny odcinek z Hubermanem.
Tak. Z Hormozem też jest fajny. Oj, dużo tych odcinków. Ale właśnie fajne jest to, że Steven trochę idzie też w kierunku nie tylko biznesowych, ale teraz takich bardziej życiowych.
Lifestylu, też zdrowia.
Czujesz, słuchając tego, twoje życie staje się lepsze. Ja się zastanawiałem zresztą, czy nie chciałbym też trochę iść w kierunku szerszym, czy zostać w tej niszy marketingowo-technologicznej, ale to...
Wiesz, nisza się trochę...
Ogranicza?
Ogranicza, ale też promuje ze względu na to, że...
No tak, gdybyś rozmydlił, to by było... Tak.
Tak jak rozmawialiśmy, byłoby ci ciężko konkurować z dużymi podcastami w tym momencie.
A tak to...
A tak to zawsze znajdziesz ludzi, którzy cię przesłuchają.
Tak.
Jeszcze jeden podcast bardzo polecam, First Things First.
Tego nie znam.
To jest taki sport influencer, który aktualnie mieszka w Dubaju. Mam nadzieję, że poznam jak przyjadę, ale bardzo zdobył ten podcast rozpoznawalność w ostatnich miesiącach. Po prostu zaczął też zapraszać takich przedsiębiorców, właścicieli często też e-commerce'ów, które mocno się wybiły.
No to może jakaś inspiracja dla mnie, to możesz podesłać potem.
Tak, podeszle ci linka.
Albo dodasz, albo w ogóle jak chcesz możesz zrobić taki zbiór.
I wrzucimy gdzieś.
To ludzie właśnie często to proszą. Mówią, ej Oskar, jakby, skąd ty do podcastu biegnąc? Jak ja mam zapisać aplikację Superhuman czy coś innego? Więc jeśli będziesz tak miły, to możesz zapoczątkować nowy trend na moich podcastach, podesłania linków, z którymi byś chciał się podzielić, a na samym końcu call to action do swojej oferty z rabatem.
Do kalendli.
Do kalendli, do kalendli. Dokładnie. Dziękuję ci bardzo za dzisiejszą rozmowę. Jeśli chcesz zostawić naszych gości taką ostatnią myśl, to jest ten moment, a jeśli nie, no to koniec.
Konsekwencja i enjoyment tego wszystkiego.
Musisz, jak tutaj cytując klasyka pana Michała Keleska-Rauza, który również znajduje się z nami na Bali, mówi, że po prostu musisz pokochać proces i to jest najważniejsze. Tak, zgadzamy się.
Dzięki wielkie.
More from Oskar

Performance marketing w e-commerce 2026. Lekcje z budżetu 1 mld zł | Paweł Lewkowicz | Shoper

20-latkowie robią 420k miesięcznie, ale nie mają strategii? EcomScale Challenge #2

23 i 25 lat. 5,5mln zł rocznie. Jak zbudowali dropshipping od zera? | EcomScale Challenge #2







