Jak sprzedawać e-commerce w social media? (system, który działa w 2026)

Oskar Lipiński outlines a 2026 e-commerce strategy built on brand recognition rather than performance marketing alone. Key moves: grow organic traffic from branded searches and direct visits, build community on Instagram and Facebook (targeting 140k followers, 60k newsletter subscribers), use user-generated content in ads to cut costs by 30%, and partner long-term with influencers. Likes don't matter; clicks and conversions do.
Chapters
Jeśli klient Cię nie pamięta, to nie ma totalnie znaczenia, jak dobry jest Twój produkt. Brand building to nie jest kampania, to jest styl życia firmy. Wszyscy chcą tylko więcej sprzedaży i sprzedaży, a mało kto myśli o tym, ilu Waszych klientów Was zapamiętuje. Niestety większość e-commerce'ów opiera się na tzw. performance'ie, czyli działaniach, w których macie zysk tu i teraz w danym momencie, ale to nie jest dobra i długotrwała strategia. Jeśli chcesz budować brand, którym nie będziesz walczył tylko i wyłącznie ceną, musisz zacząć myśleć pod kątem budowania brandu. Plan budowy marki e-commerce w 2026, którego nie znajesz w żadnym kursie, to mój prywatny plan na przyszły rok. Zacznijmy sobie od tego, jak w ogóle zdefiniować brand w e-commerce. Tak naprawdę są dwie najlepsze metryki, przez które możesz to mierzyć. I nie, nie jest to ilość followersów na Instagramie, nie jest to ilość lajków na Instagramie, a nie jest to ilość komentarzy na Instagramie. Tak naprawdę musisz mierzyć sobie dwie metryki w Analyticsie, czyli ruch organiczny, ale ruch organiczny nie ze wszystkich fraz, tylko z Twoich fraz brandowych, oraz ruch direct, czyli ruch, który użytkownik wpisuje w wyszukiwarkę nas do Twojego sklepu. Bo jeśli użytkownik z palca, z pamięci wpisał nazwę Twojej marki, to znaczy, że on tą markę zapamiętał, tą markę gdzieś zobaczył, została mu polecona. I to jest konwersja, która jest najtańsza, jest tańsza od performance'u i jest to po prostu konwersja, która jest bardziej kaloryczna. Czyli co powinieneś zrobić teraz? Powinieneś skupić się na budowaniu społeczności wokół swojej marki. Czyli tą społeczność możesz budować na Instagramie, możesz ją budować w grupie na Facebooku, możesz ją budować w newsletterze. Miejsc oczywiście jest dużo więcej, to są takie trzy, na których ja się koncentruję od wielu lat w DAG-u i nasze wyniki mówią same dla siebie. Ponad 60 tysięcy baza mailowa, ponad 60 tysięcy osób w grupie, jedna z najbardziej zaangażowanych grup na Facebooku oraz ponad 140 tysięcy followersów na Instagramie. No więc, skoro jesteśmy przy social mediach, to jak właściciel e-commerce powinien robić social media w 2026 roku? Po pierwsze, należy zrozumieć, że nie każdy kanał musi sprzedawać. To ty musisz zdecydować o tym, czy twoje social media będą systemem sprzedażowym, czy narzędziem do budowania zaufania. Bo bez tej decyzji będziesz mierzył nie te liczby, co trzeba. Na naszym przykładzie wygląda to tak, że miejscem do budowania zaufania, budowania naturalnego UGC jest nasza grupa na Facebooku, gdzie jest ogromna ilość naszych klientek, które każdego dnia publikują zdjęcia, opinie, recenzje, czy np. biorą udział w ankietach. Dostrzegam to, że dużo founderów poświęca zbyt dużo czasu na social media i robią wszystko samemu. Jeśli nie jest to Twój kluczowy kanał, to po prostu spróbuj to zlecić, zautomatyzować lub zaplanować. Narzędzia, które mogą Ci w tym pomóc, to jest Fithive do planowania treści, Metricor, Later czy ManyChat. My korzystamy z ManyChata oraz z Fithive'a. Fithive'em po prostu planujemy treści, przez co nie musimy ręcznie ich dodawać, a ManyChatem staramy się angażować naszych odbiorców oraz odzyskiwać maile przez Instagrama. i system, który działa, który realnie wykorzystuje w swoim e-commerce oraz przy swojej marce osobistej jest to pierwszy punkt styku w social mediach, potem many chat, potem newsletter, a potem dopiero sprzedaż, a idealnie jakby tu pojawiło się jeszcze jakaś długa treść wideo, taka jak oglądacie dzisiaj. Bo nie tylko do budowania marek osobistych długie treści są naprawdę wartościowe, ale również do marek typu e-commerce'owych. Na naszym przykładzie każda osoba, która ma pierwszy punkt styku z naszą firmą jest przekierowywana na dłuższą formę wideo. Albo wideo 5 minutowe, w którym pokazujemy po prostu od podszewki jak wygląda u nas produkcja, jakie są nasze wartości. Albo opcja druga, przesyłamy klientów na podcast, w którym to ja ze swoją mamą rozmawiałem o naszej firmie, to ponad godzinna rozmowa. I teraz zastanów się, ile czasu musiałbyś poświęcić na Instagramie, żeby ktoś obejrzał 20-30 minut Twoich treści, a ile może poświęcić oglądając 1 trzecią np. podcastu lub dłuższej formy wideo. Zobacz jak buduje się angażowanie na YouTubie. Pamiętaj, social media to nie tylko posty, to jest język, rytm i ton twojej marki. I nie zatrudniaj agencji od grafiki. Staraj się, żeby social media w twojej firmie budowały osoby, które rozumieją produkt oraz klientów. Mierz, co ma znaczenie, czyli najważniejsza zasada w social mediach, polubienia niepłacą rachunków, polubienia nie powodują konwersji. Skup się na tym, co realnie napędza sprzedaż, czyli kliknięcia z utajem trackingiem. wzrost liczby mailingowej przez maile chata czy np. wiadomości i konwersacje z klientami. Plan budowy marki e-commerce w 2026, którego nie znajesz w żadnym kursie, to mój prywatny plan na przyszły rok. Większość firm w 2026 roku stawia sobie cel jako więcej sprzedaży, a ja chcę, żeby marka DAQ była bardziej zapamiętywalna, żeby miała więcej sprzedaży organicznej i ze słab rentowego, bo po prostu jest to tańsze i tacy klienci mają po pierwsze lepszy lifetime value i lepszą retencję niż kohorty pozyskiwane z kampanii płatnych. I bardzo lubię te słowa, że świadomość marki to nie jest viral, to jest systematyczna obecność w głowie klienta. I oto moje pomysły, które chcemy realizować w tym roku. Instagram organiczny. W 2026 nie budujemy zasięgów, budujemy relacje. Stories, karuzele, pytania, rekomendacje. Nie po to, by rosnąć, tylko po to, żeby zacieśnić więź z tymi, którzy są już z wami. I celem strategicznym, poza blisko relacją z klientem w social mediach, jest nasze zwiększanie bazy mailowej jako cel nadrzędny. Crosses z markami. Po lekcjach w 2025 roku wiem jedno. Nie chcę collabów na stories. Chcę wyjątkowych partners, które trwają rok albo dłużej. Partners, które robiłem już przez wiele lat z influencerami. Bo wiem jedno. Wspólne współpracy z innymi markami to nie współpraca, to wspólna narracja. Możesz zrobić event, możesz zrobić wspólny content, możesz zrobić produkt. Ważne jest to, żeby brand A i brand B wymieniały się po prostu wartościowymi danymi. Wyjdźcie z takiego założenia, że warto jest współpracować, bo jeśli marka XYZ ma bardzo podobną target grupę co wy, To jest duże prawdopodobieństwo, że w tej grupie jest ogrom klientów, którzy by mogli znać waszą markę, mogliby kupić wasz produkt, więc czemu nie współpracować i nie wymienić się tym daniem po prostu? Influencerzy w 2026 mniej, ale lepiej. Jedna współpraca produktowa, barterowe wysyłki do osób, które nasi klienci wyszukują w ankietach i nie chodzi o zacień, chodzi o dopasowanie i zaufanie. UGC w Paid Ads i tu mamy największy gamechanger w ostatnim okresie. Dwa filmy stworzone przez agencję UGC spadł nam kosz kliknięcia o minus 30% i na najbliższe dwa kwartały mam zaplanowane 14 filmów UGC, które powstają na bazie ankiet klientkich i na podstawie tego co chcemy komunikować z naszego brandbooka w social mediach. I to działa, ponieważ każdy scenariusz opiera się na prawdziwych insightach z ankiet, a nie kreatywnej intuicji. Udział w eventach offline'owych. To działało genialnie w 2025, dlatego robimy to dalej. Czyli prelekcje, panele, gratisy w pakietach, ambasadorstwa, content z eventów, partnerstwa. Wejście w offline, czyli coś co zajmuje więcej czasu, jest bardziej czasochłonne, możesz się opłacić, bo jest po prostu mniej osób, które w to wchodzą. Tylko ważny punkt. Musicie wchodzić w takie eventy, tak targetowane, w których faktycznie mogą być wasze klientki, a nie wchodzić zbyt szeroko, bo to może wtedy być mało efektywne. Idąc dalej. Akcje offline'owe. Czyli dwa kierunki. Iwenty lojalnościowe dla osób z określoną liczbą produktów, a druga rzecz, chcemy zrobić ogromny event, na których przyjdzie tysiąc osób, wydajemy największą salę w Polsce, zaprosimy największych influencerów i zrobimy coś, co będzie brandowane by Duck. I takiej akcji już wcześniej nie było, oczywiście my robimy to na dużą skalę, ale może stanowić się nad lokalnym eventem ze swoją marką, połączyć z innymi markami, zrobić coś, co po prostu wywoła efekt wow w social mediach, bo content z eventów offline to jest coś, co naprawdę niesie się w socialach brandów w Polsce. Społeczność, czyli coś na co stawiam od lat, ale w tym roku wracamy do jeszcze bardziej złożonej akwizycji. Więcej quizów, więcej głosowań, mini akcje. Nie po to, żeby sprzedawać, tylko po to, żeby ludzie mieli powód po prostu by wracać i żeby zwiększała nam się retencja w naszym e-commerce'ie. Uważam, że społeczność to jest żywa część marki nierodatek i dalej po tylu latach nie wiem dlaczego tak mało e-commerce'ów to robi. Produkty wiralowe. Nie uważam, że każdy produkt musi być od razu bestsellerem, ale można zrobić produkty, które będą po prostu przyciągać uwagę. My chcemy wykonać teraz torby na psa, skórzany pokrowiec na batonika, czy magnez do torebki. Coś, co wydaje się abstrakcyjne, czego tak naprawdę klienci mogą w ogóle nie kupić, dzięki czemu przez abstrakcyjnie dziwnie wyglądający content będziemy mogli pozyskiwać tym samym użycie po prostu więcej osób niż byśmy mieli pokazać przykładowo tylko na przykład torebkę, bo jest to zbyt nudne i będzie to zbyt drogie w kliknięciu. Czek lista po tym materiale. Okres, z czego Twoja marka może być znana. Zbrój partnerstwa, które wzmacniają Twoją tożsamość. Stwórz UGC oparty na realnych historiach klientów. Zaplanuj dwa, trzy akcje offline budujące zaufanie offline. Analizuj nie tylko sprzedaż, ale świadomość. Pomysły pomysłami, ale jak wdrożyć je w życie. Oto mój framework na to, jak zaplanować działania strategiczne w e-commerce na 2026 rok. Zrób jak najszybciej 2-3 spotkania ze swoim zespołem marketingowym i celem spotkania będzie to, żeby znaleźć co działało, a co nie, ustalić priorytety na 2026, zapisać pomysły, ocenić ich potencjał i podzielić odpowiedzialność i terminy. Na początku diagnoza, krótkie wypisanie tego co działało w tamtym roku i co nie działało. Każda osoba dorzuca po 2-3 punkty z perspektywy swojego obszaru, marketing, obsługę, community, content. Na końcu wybieracie 3 rzeczy do skalowania i 3 rzeczy do poprawy. Jak to wyglądało u nas? Słuchajcie, to są nasze brudne notatki z ostatniego spotkania, czyli nie idealnie napisane, ale mamy tu punktację 1 do 5 i na podstawie tego wybraliśmy rzeczy, które uważamy, że są najistotniejsze, jeśli chodzi o budowanie marketingu organicznego w 2026 roku. Każda z osób miała po 5 punktów i mogła głosować. Dzięki temu każdy w zespole ma wpływ na to, co będziemy robić w przyszłym roku. Kolejnym spotkaniem jest tzw. spotkanie strategiczne, w którym już mamy podjęte decyzje, czyli wiemy, co robimy jako pierwsze, jako priorytety. Teraz będziemy dzielić się tym, kto za co odpowiada i co dokładnie robimy co tydzień, żeby dobić wyniki. I to jest kluczowe, bo sam pomysł i samo rzucenie, zróbmy teraz to, jest mało efektywne. Teraz będziemy oceniać tak naprawdę od 1 do 3 w punktacji, jaki to ma wpływ na sprzedaż, retencję czy rozpoznawalność, jak szybko możemy zobaczyć efekt. jak łatwe jest do wdrożenia osobami, które mamy, czy wzmacnia DNA naszej marki, czy mamy realne dane, że to działa. Suma punktów to max 15. I teraz pomysły, które przechodzą mają po prostu powyżej 10 punktów. Gdy już przejdziemy przez ten etap, możemy wejść do kolejnego etapu, czyli do wyboru trzech priorytetów. I wybieramy trzy priorytety, dzielimy je na ownera, support np. zewnętrznych freelancerów lub agencje, wyniki chcemy osiągnąć z danej rzeczy i dlaczego to jest teraz ważne, czyli na samym końcu jeszcze raz się utwierdzamy wspólnie z zespołem, dlaczego ten punkt akurat jest teraz istotny. I na samym końcu mamy plan działania i mierzenie po prostu wyników. Czyli możemy do konkretnych rzeczy ustalić sobie, w jaki sposób będziemy definiowali, że osiągnęliśmy sukces w danym działaniu. Potem pozostają już tylko i wyłącznie sprinty i rytm pracy, czyli co tydzień czekujemy, co nam się udało, co się nie udało i dlaczego, co blokuje, co zmieniamy w kolejnym tygodniu. To nie jest tak, że nakładamy ramy i nie możemy nic zmienić, bo jeśli na przykład widzimy, że coś oporuje i ciężko jest nam z czymś się uporać i widzimy, że dużo czasu na to operacyjnego poświęcamy, to po prostu ten temat odpuszczamy i idziemy dalej. Na samym końcu, jeśli ten materiał był dla Ciebie wartościowy, to zostaw łapkę w górę, daj subskrypcję. Ja się bardzo cieszę, że mogę poza podcastami robić materiały, w których będę pokazywał realnie jak my to rozwiązujemy w naszym e-commerce, ale będę też się dzielił pomysłami, które wynikają z tego, że rozmawiam z dużą ilością founderów każdego dnia. Dzięki wielkie i do zobaczenia w kolejnym odcinku.
More from Oskar

Performance marketing w e-commerce 2026. Lekcje z budżetu 1 mld zł | Paweł Lewkowicz | Shoper

20-latkowie robią 420k miesięcznie, ale nie mają strategii? EcomScale Challenge #2

23 i 25 lat. 5,5mln zł rocznie. Jak zbudowali dropshipping od zera? | EcomScale Challenge #2







