Jak SPRZEDAWAĆ w KRYZYSIE kiedy WSZYSTKO wskazuje, że to KONIEC? | NataliaOStory |Z Buta w Marketing

In this interview, Oskar Lipiński talks with Natalia Ostory (Natalia Szydłowa), a mobile‑video educator and founder of the OSTORI platform. Natalia explains how she designs and sells her video‑reels courses to a remarkably wide audience (ages 16‑65), emphasizing the need for personalized support for older learners. She contrasts mentorship‑driven programs (80‑85% completion) with self‑study (4‑5% completion) and shares concrete outcomes: about 80 graduates per cohort, roughly 15 people earning within three months, and an estimated 10‑15% of all participants achieving a sustainable income. The conversation covers generational motivations (young people chase earnings, older participants seek confidence despite complex personal histories), health challenges of prolonged phone work (posture, wrist strain, burnout), and the psychological toll of fluctuating reach and sales. Natalia details her organic marketing funnel—relying on Instagram Reels, her accent‑driven trust factor, and a strong newsletter that delivers five RIL ideas weekly—while deliberately avoiding paid ads. She discusses scaling through multi‑platform expansion (YouTube, TikTok, Pinterest) and upcoming AI‑focused mobile video courses. Personal anecdotes reveal family resistance, the importance of setting clear trial periods, and her vision to become a motivator and mentor for thousands of creators. The interview ends with practical advice on negotiating family support, committing to a three‑month trial, and balancing motivation with discipline.
Chapters
Ciąż jest w Polsce tak ciężko zrozumieć, co to oznacza kurs mentor, bo mało kto sprzedaje kursy ze wsparciem innej osoby, która cały czas jest z tobą. I po prostu ja zrozumiałam o tym, że Instagram to jest niesamowite źródło dochodu i samorealizacji.
Ilu osobom pomogłaś?
Teraz około pięć tysięcy.
Pięć tysięcy osób w okresie czterech lat?
Tak.
A ilu osobom nie pomogłaś? Ile miałeś sytuacji, w których byłeś niezadowolony i chciałeś od zwrotu pieniędzy? Miałeś takie sytuacje? Wspomniałeś, że pochodzisz z Rosji. Czy to przeszkadza w budowie marki osobistej online, czy może pomaga?
I ja po prostu dzięki właśnie Polakom, którzy mnie się uczyli, którzy mnie wspierają, przetrwało. Jeśli by nie oni, prawdopodobnie by nie przetrwało ten taki pierwszy pół roku czy rok. To było bardzo ciężkie. To jest taka ciekawostka, że u mnie na kursy przychodzą np. teraz był na kursie chłopak 16 lat, a była rok temu pani, która miała 65 lat. Sześćdziesiąt pięć.
Sześćdziesiąt pięć lat.
No wyobraź sobie. Ja no skończyła ten kurs.
Cześć, tu Oskar Lipiński. Jestem właścicielem, dyrektorem e-commerce marki DAK. Masz dosyć pierdolamento? Możesz się spodziewać tu szczerej, brudnej prawdy o marketingu i e-commerce. Bez lukrowania rzeczywistości, 100% praktycznej wiedzy i soczyste marketingowe mięcho. Napisz do mnie teraz na Instagramie, Oskar Lipiński, prawda, a podaję się Ci nieoczywistą prawdę, o której nikt nie mówi. Gratulacje, blisko 20% z was subskrybuje mój kanał, ale nadal 80% tego nie robi. Więc chciałem cię zachęcić do subskrypcji, kliknij teraz w przycisk subskrybuj, a jeśli cenisz moje wartościowe treści, które dodaję na YouTubie, to będzie takie fajne mikro wsparcie, dołożysz cegiełkę do tego, co otworzę każdego dnia. Przechodzimy do kolejnego odcinka. Dzisiaj ze mną jest wyjątkowy gość, który zajmuje się tematem wideo i w tym jest ekspertem, ale chciałbym na początku przeczytać coś, co wyczytałem w bio i będziemy się tego ustosunkowywali. Na początku będzie cię wkurzał mój akcent, a potem kupisz moje kursy. Akcent pomaga czy przeszkadza ci w sprzedaży twoich produktów cyfrowych?
Na teraz myślę, że mój akcent to jest po prostu moja marka rozpoznawalna, bo na początku, kiedy to wszystko zaczynało się, to było ciężko przybić. Oczywiście pisałam z błędami, do teraz piszę z błędami, mówię z akcentem, dostaję feedbacki o tym, że mogłaby się na początku nauczyć się polskiego. a potem uczyć ludzi i jeszcze coś. Codziennie to wciąż dostaję i wyobraźmy, że ja już jestem na rynku Instagramową w Polsce tak 4,5 lata i cały czas dostaję się wiadomości, ale z drugiej strony dostaję też informacje od ludzi o tym, że to absolutnie im nie przeszkadza. Ci, którzy kupują mnie kursy, ci, którzy ze mną już długo są, oni mówią, ja wszystko rozumiem, dla mnie to jest żaden problem, Natalia, ja wszystko rozumiem, co mówisz i co piszesz, także nie przejmuj się tym. Czasami bardzo się przejmuję, ale już na tyle nauczyłam się przejmować ten hejt, także okej, ja po prostu to opuszczam, nie wchodzę w tą dyskusję i Co? I na teraz mi się wydaje, że po prostu ludzie wiedzą o tym, że jest taka Natalia Storik, która mówi z akcentem, pisze z akcentem. Czy to mi pomaga, czy to mi przeszkadza? Mi w ogóle, ja nie wiem, po prostu nie wiem, bo osobiście mi się wydaje, że wcześniej myślałam, że to mi przeszkadza, a teraz myślę, a to jest coś, co mnie uróżnia od innych, dlatego i... Trzymajmy się tego, że to mi pomaga.
Na pewno to jest jakiś wyróżnik i ujestnik twoich kursów. Głównym partnerem podcastu jest Marka Duck, który jesteś współwłaścicielem oraz dyrektorem e-commerce. Torebki skórzane szyte od 30 lat w Lublinie. Bardzo się cieszę na to, że znalazłem partnerów strategicznych, z których usług na co dzień korzystam. Shopper oferuje kompletny ekosystem usług w obszarach takich jak sprzedaż wielokanalowa, finanse, logistyka i marketing internetowy. Shopper oferuje 100% wsparcia sprzedaży online. Sam z niego korzystam jako Marka Duck. Sam B.A.I. Platforma Smart Marketing Automation, z której również korzystam. Autopej niezawodne płatności online dla sklepów internetowych oraz innych biznesów online. Nowoczesne usługi dla flot oraz błyskawiczne do ładowywania telefonów. Zaufane.pl to integralne rozwiązanie do polskiwania opinii o sklepie i opinii produktowych, które pomaga e-commerce'om w budowaniu solidnej reputacji poprzez skuteczny marketing opinii. Dzięki wykorzystaniu tej technologii pozyskiwanie, zarządzanie oraz prezentowanie recenzji staje się łatwe i efektywne. Nie zabraknie także partnerów medialnych, czyli e-commerce w praktyce, Marketer Plus oraz Nowy Marketing. Sam korzystam, czytam i dzielę się tam wiedzą. Nie przedłużając, zapraszam cię do odwiedzenia na mojej stronie internetowej oskarlipiński.pl oraz zapisania się na newsletter. W każdą niedzielę o 9.00 wysyłam garść praktycznych informacji e-commerce oraz marketing. A czemu te kursy różnią się od innych kursów na rynku? Bo osób, które uczą w wideo, trochę jest.
Dzięki za pytanie. Super pytanie, bo ja osobiście liczę, że moje kursy są wyjątkowe tylko dlatego, że my nie po prostu sprzedajemy kurs. Ja mogłam nagrać kurs i sprzedać. Kiedyś nawet tak mieliśmy, że u nas była wersja kursu Mobile Video Reels, ja sam, kurs z mentorem i tam VIP na przykład wersja. Ja sam to oznacza, że kupuję kurs i przychodzą go sami. Z mentorem to oznacza, że kupuję kurs i u nich jest nauczyciel, który jest z nimi w ciągu tam jakiegoś okresu i VIP to albo ze mną, albo to jest taki hybryda między menterem i ja tam pomagam, nie? Dodatkowo. Wcześniej ludzie kupowali ja sam, u mnie, bo ludzie nie wiedzieli jak to jest z tym menterem. No bo wciąż jest w Polsce tak ciężko zrozumieć co to oznacza kurs z menterem, bo mało kto sprzedaje kursy ze wsparciem, inne osoby, które cały czas jest z tobą. I ludzie kupowali to. Potem ja zrozumiałam, kiedy robiliśmy badania, ile naprawdę osób skończyło, wiesz, ten kurs, otworzyło. Ostatnie, które robiły badania, to 700 osób odpowiedziało mi za ostatnie dwa dni 150 osób. Wśród nich 5 osób odpowiedziało, że doszli do końca.
Czyli 20% osób kończy kursy.
Nie, ja sam 150 odpowiedziała, 5 tylko, to jest 4-5%.
4-5% i to jest w ogóle popularna statystyka, bo tak samo jak ludzie kupują e-booki, oni kupują, żeby zaspokoić potrzebę tego, że okej, muszę rozwiązać ten problem, a już potem, żeby go rozwiązać, to już jest długa droga i faktycznie tak jest. Czyli ty stwierdziłaś, że może ten mentor będzie taką dodatkową motywacją?
Oczywiście, bo ja jestem tą osobą, która nie potrafi w ogóle te kursy skończyć. Ja ich nie kupuję i sama nigdzie nie kończę. Ja rozumiem. Jeśli ja naprawdę chcę skończyć kurs, to tam muszę być nade mną jakiś człowiek, który mówi, czy ja robię dobrze, czy ja robię źle. Jeśli ja czasami mam zalamanie, wiecie jak to jest, że jeśli kurs jest dość obszerny i potrzebuję dodatkowej wiedzy, potrzebuję dodatkowego pytania. Ja po prostu potrzebuję osoby, które mogę to zapytać, nie? I my robimy kursy tak, wyobraź, że jest 20-25 osób. Sprzedajemy kursy wiele więcej, ale po prostu dzielimy ich na grupy, gdzie jest 20-25 osób. I ci ludzie codziennie są w komunikacji z mentorem i między sobą. I to jest niesamowicie, bo na przykład wyobraź, taki praktyczny kurs widział. a oni nagrywają filmik. Ja mogę pomyśleć, że ten filmik jest okej, no bo zrobiłam wszystko, naczysnęłam wszystkie przeciski, które ja pokazałam. Ale prawda jest taka, że kiedy wysyłamy, na pierwsze sprawdzamy, to najczęściej te filmiki nie są zaliczone, po prostu mówimy tu błąd, tu błąd.
Czyli są sprawdzane, czyli to jest taki nauczyciel z mentorem.
Tak, to jest po prostu, że my sprawdzamy każdy filmik, później mogę cię pokazać, jak to wygląda w telegramie. My nagrywamy screen naszego telefonu, no bo to kurs online. My nagrywamy screen, mówimy, zobacz, tutaj kąt, na przykład, u ciebie, wideo twojego, na przykład, czy masz telefon tak, nie? To jest, to musi być tak, bo u ciebie drzwi krzywe. Jeśli ludzie, którzy w ogóle nagrywają i chcą nagrywać dla kogoś, zawsze zwracajcie uwagę, jak stoi wasz telefon, bo drzwi, jeśli macie telefon krzywo, to zobaczycie, że drzwi przestają być prostokątnymi, a zaczynają właśnie być takimi trapecyjnymi.
iPhone przykrzywia perspektywę.
Tak, i właśnie to jest, tylko skończę, że po prostu sprawdzamy wysyłamy, sprawdzamy wysyłamy, ale przez to, że mentoring jest dostępny tylko miesiąc, od jakiejś tam daty, albo dwa miesiące, w zależności od kursu, to ludzie mają niesamowitą motywację. I u mnie zawsze jest tak, że kto kupuje z mentorem, z grupy 25 osób zawsze wypada 3-4 osoby, albo przekładają na następną edycję, pozostawmy i kończymy. U mnie taka średnia okończalność kursu, to jest 80-85%.
Fajnie, mamy takie krótkie wprowadzenie do tego, czym się zajmujesz. Przejdziemy sobie może jeszcze trochę do liczb, ale zanim o tym, to załóżmy taką sytuację, że ktoś włączył ten podcast, nie kojarzy mnie i ciebie. Nie wie, może na YouTubie trafił, że jest jakieś YouTube SEO. Do czego on się w ogóle dzisiaj dowie? Co ciekawego, przekażemy, żeby pod koniec tego materiału osoba powiedziała, okej, mamy fajną wartość z tej rozmowy.
Okej, no to tak. Jestem Natalia Szydlowa i mieszkam w Polsce ponad 10 lat. I powiem wam o tym, że zaczynała prowadzenie tego Instagrama w ogóle od zera. Mama, która poszła na macierzyńskie, ale wiedziała, co chce robić na Instagramie i co mogę przekazywać na tym Instagramie. Miałam milion kompleksów w postaci takiej, że mówię z akcentem, piszę z blendami, pochodzę, jestem Rosjanką i myślałam, że po prostu to się nie przyjmie. Ale zdecydowała tym, że wiecie co, warto próbować. Jeśli nie spróbuję, to nigdzie się nie dowiem, jak to może być naprawdę. I za rok prowadzenia Instagrama zarobiłam więcej na swoich kursach, niż zarabiałam za rok w korporacji, biorąc pod uwagę, że w korporacji pracowałam w IT ponad 13 lat. I zarabiałam naprawdę już dobre pieniądze, bo ja już byłam na menedżerskim stanowisku, nie? I po prostu ja zrozumiałam o tym, że Instagram to jest niesamowite źródło dochodu i samorealizacji. Ja naprawdę na Instagramie mocno się realizuję w postaci i twórczej, i tej osoby, która ma jakieś tam kompleksy, niepewność siebie. Dzięki temu, że ja pomagam ludziom, ja zdobywam tą pewność siebie, że oni skończyli, oni zaczynają zarabiać. Ja po prostu jestem, ja zawsze mówię o tym, że ja jestem mamą zawodu Mobile Video Maker w Polsce. Moi uczni oni nagrywają gwiazdom, politykom. Po prostu przychodzą z telefonem i nagrywają dla nich reelsy, robią dla nich kampanię, robią stories dla nich. Wiesz, na przykład czasami potrzebno pokazać, jak wygląda event. Oni po prostu oddają im telefon, ich konto i po prostu ludzie prowadzą dla nich całe stories. I liczę, że to jest niesamowite, że... Tak.
Wejdziemy trochę w głębiej w ogóle w temat wideo. To jest taki, myślę, że będzie fajny motyw przywodni tej dzisiejszej rozmowy. Wspomniałaś jeszcze o tym, że te kursy z mentorami, one nie są spopularyzowane w Polsce. To skąd pomysł na takie kursy z mentorami?
Z Rosji. Generalnie ja jakie kursy kupowałam, to były tylko takie kursy. I powiem ci, że na początku oczywiście kupujesz inne kursy. Rozumiesz o tym, że ty ich nawet nie otworzyłaś. I kiedy rozumiesz o tym, że nie otwierasz te kursy, a inwestycja w te kursy już jest taka sama prawie, jakby kupiłam. Wiesz, bo kupujesz jeden kurs, kupujesz drugi kurs, trzeci kurs. Oni u mnie leżą w mailu, a ja ich nawet nie otworzyłam, nie skończyłam. Rozumiem, że suma tych kursów już jest większa niż tamta. tego kursu, który był z mentorem, nie? Ale z mentorem bym na pewno skończyła. Ja myślę, nie, no tak nie może być. Ja jeśli wejdę tutaj, jeśli będę robić kursy, to tylko z mentoringiem. I teraz w ogóle wykazywaliśmy z moich głównych kursów możliwość kupienia kursów bez wsparcia.
Bez? A, czyli już tylko i wyłącznie pracę sprzedasz na mentoringu?
Mentorem albo VIP, nie? Koniec. Bo ja widzę, wiesz dlaczego? Bo dlatego, że to jest też takie lejki sprzedażowe, można powiedzieć, że osoba, która kupuje u mnie pierwszy kurs, on już jest dość drogi.
A ile kosztuje?
Dwa i pół tysiąca.
Dwa i pół tysiąca na start.
Tak. Dwa i pół tysiąca na start. Jeśli ona kupuje kurs ja sam, ona jego nie otworzy. Albo otworzy, ale zrobi to wiesz jak. Aby, aby jak. I ona nawet nie pomyśla o tym, że jest jeszcze kurs pro i że dzięki kursu pro ona może nauczyć się o wiele więcej. A u mnie jeszcze jest taki kurs pro mobile video, gdzie tam już szkolimy zawodowców, że z tego kursu wychodzą właśnie te mobile video makerzy czy reals maker.
Ile kosztują takie kursy?
Dwa miesiące, cztery, trzysta.
Czyli ogólnie to się zamyka w takich dwóch, trzech tysiącach za miesiąc. U Ciebie taki, można powiedzieć, kurs z mentoringiem.
Tak, tak. I to wychodzi to, że jeśli kurs ja sam, oni dalej nawet nie wchodzą w ten lek, nie? I oni nic nie wiedzą albo wiedzą zbyt mało i... my im nie dajemy certyfikatu od razu. Mówimy, kupujcie kurs, ja sam, nie dostaniecie certyfikatu. Ale na przykład, kto kupuje z menterem, dlaczego my wiemy, że 80-85% kończy kurs? Bo u nas jest obowiązkowy prace zaliczeniowe, które muszą dać, które muszą być zaliczone u mentera albo u mnie. I na podstawie tego wydajemy certyfikaty. Dzięki tym certyfikatom bardzo dużo ludzi już w Polsce idą do urzędu pracy i albo do jakiegoś tam, nie pamiętam dokładnie, Składają papiery na to, żeby, jak to się nazywa, no właśnie, że miasto, czy państwo, po prostu wydają pieniążki na działalność, dofinansowanie, tak, dofinansowanie finansowe. Składają mini biznesplany, dostajemy dofinansowanie finansowe na podstawie certyfikatów, które wydaliśmy, nie?
Ilu osobom pomogłaś?
Teraz około pięć tysięcy.
Pięć tysięcy osób w okresie czterech lat?
Tak.
A ilu osobom nie pomogłaś? Ile miałeś sytuacji, w których byłeś niezadowolony i chciałeś od zwrotu pieniędzy? Miałeś takie sytuacje?
Żeby tak zwrot pieniędzy, to dokładnie nie. Było tak, że chcą przyłożyć. Ja zawsze mówię o tym, że zawsze to powtarzam. Jeśli widzisz czasowy, że nie ogarniesz tego kursu, nie wchodź w te kursy. Są osoby, które może kiedyś kupili u mnie kurs, ja sam. I wciąż są te opinie o tym, że te kursy wciąż tak wyglądają. My generalnie zmieniamy kurs za każdym razem, przed każdą edycją, bo aplikacje się zmieniają. Widzimy coś w chodzie nowego, to musimy to wprowadzać, nie? I widziałam tam na Facebooku, ktoś dyskutował mi, ale ja widzę, że to, co oni piszą, to jakby nie dotyczy mnie w ogóle. To, co wiesz, to, co oni piszą. Prawdopodobnie kupili 4 lata temu pierwszy kurs, który nawet nie skończyli. I teraz mówią, to ja mówię, nie, to nie jest to mnie, wiesz, to jeśli bym jemu wzięła, hej, dziewczyna z niebieskimi włosami. To nie dotyczy mnie.
A co wtedy czujesz, jak się pojawia w tych komentarzach?
Oczywiście, że jestem przykry, że nie, to nie o mnie, to ja mam inny kurs. To jest taka, wiesz, taka złość może być, ale potem rozumiem pierwsze emocje. To jest zawsze, co musimy nauczyć się robić w ogóle w Instagramie i w ogóle w pracy z ludźmi, to ochłonąć swoje pierwsze emocje. Kiedy ochłaniamy swoje pierwsze emocje, dalej już wszystko. Najczęściej, jeśli widzę hejt albo coś nie tak, mówię, odłóżmy telefon, przyspijmy się z tym, obudźmy się i zobaczmy, jaką mamy teraz emocje. Ja temu się nauczyłam i po prostu powiem wam, że widzę to, mogę, wiecie, pięć minut, potem mówię, nie, odkładam, idę spać, nie odpowiadam, jeszcze coś, wstaję i myślę, Boże, to jest nic. To nic nie zmieni. To nic nie zmieni, do widzenia. I po prostu żyję swoim dalej szczęśliwym życiem.
Fajnie. Wspomniałeś, że pochodzisz z Rosji. Czy to przeszkadza w budowie marki osobistej online, czy może pomaga?
To jest najciekawsza rzecz. Bardzo dziękuję za pytania. I powiem tak, że kiedy zaczynałam prowadzić, to było do tej sytuacji, która jest teraz, prowadzić swój Instagram, to ociekawiło ludzi, bo mało Polaków bywa w Rosji i nie wiedzą, jak tam jest. Wiesz, wciąż wygląda o tym, że mama miedwiedzi i nie wiem. I ciapki takie, jeszcze coś tam i do widzenia. No ale generalnie, jak to wszystko przyszło, że ja zaczęła prowadzić swój biznes, tylko dzięki temu, że ja widziałam, że w Rosji to już jest 1,5 lata. A w Polsce tego nie ma. Ja mówię, jak to może nie być? Wiesz, zaczęła szukać, nie ma. Ja mówię, no kurwa, jeśli teraz tego nie biorę, to koniec jakby. Jeśli nie biorę dokładnie tej działki, to ktoś ją weźmie. I po prostu wiesz co, ja muszę to jak najszybciej w to, wiesz, w video, po prostu umywal video, wiem dlaczego to jest warto, wiem dlaczego to jest przydatne, jak to można sprzedawać. Po prostu biorąc to, Miałam wszystko, bo to było pierwsze, co było w Polsce. A dalej, kiedy zaczęła się właśnie ta sytuacja wojenna, to dostała miliony hejtów. Już z Oskarem wcześniej pogadaliśmy, powiedziała o tym, że to były moje największe zasięgi w Storys, to było około 80% zasięg w Storys, chociaż zasięgi w ten moment wolałabym nie mieć. bo to byli tylko o tym, że możesz nie wracać, albo rób co chcesz. No w ogóle to było tak dużo hejtu i ja myślałam, że koniec z moim biznesem. Po prostu koniec, że nie będzie żadnego wsparcia. Ale dzięki właśnie odbiorcom, które są takimi albo moimi fanami, albo właśnie skończyli moje kursy, które wiedzą o tym, że ja naprawdę staram się dać im wiedzę i wartość, to oni zaczęli mnie wspierać. Oni mówili Natalia kontynuuj, kontynuuj, kontynuuj, my ciebie potrzebujemy, bo takich w Polsce nie ma. I ja po prostu dzięki właśnie Polakom, którzy mnie się uczyli, którzy mnie wspierają, przetrwała. Jeśli by nie o niej, prawdopodobnie by nie przetrwała ten taki pierwszy pół roku czy rok. To było bardzo ciężkie. Wiesz, na konferencji mnie odwoływali, nie chcieli mnie zapraszać, bo to był zły wizerunek, nie? Nikt ze mną nie chciał mieć takiego kontaktu bliskiego, nie? Nikt nie chciał ze mną rozmawiać o niczym, nie? Żeby, oj, dawaj ten temat tylko nie poruszać, nie? Jeszcze coś. To jest po prostu był taki temat tabu, Ale co ja zrobiłam teraz? Ja zdecydowałam sobie, okej, i zaczęła, na przykład, robić rolki, gdzie piszę o tym, że skąd pochodzę, mam akcent, piszę z blondami, ale mam coś tam, coś tam, nie? Daję potem wartości. I widzę, że te rolki zaczynają mieć dobre zasięgi, na przykład, tam z ostatniej rolki przyszło mnie tam 50 osób, nie, na przykład. Pomyślałam, dlaczego nie? Dlaczego ja cały czas będę to ukrywać? Ja naprawdę staram się pomóc, daję wartość i nie chcę tego ukrywać. Po prostu jestem taka, jaka jestem. Albo akceptuję, albo nie. Mnie albo lubią, albo nienawidzą, tak powiem.
5 tysięcy osób zaakceptowało. Będziemy przechodzić trochę głębiej w takim wypadku w temat wideo. Jakie są trendy nadchodzące albo te, które teraz? Mamy dzisiaj, nagrywamy ten odcinek, to jest bodajże 9 maja. I co teraz jest trendujące, albo co zaraz będzie, albo co było przed chwilą, a już nie jest? Jakbyś wypowiedziała się jako specjalistka w kwestii trendów wideo.
Przez to, że oglądałam cały czas jakby też zagraniczne rynki, nie? I więcej oczywiście oglądam rosyjskojęzycznych, nie? Generalnie powiem tak. że w średnim, to jest takie, w Polsce jest 1,5 lata, 2 lata zapóźnienia od tego, co jest na rosyjskojęzycznych rynkach, nie?
Ze Stanami jest podobnie.
Tak. I ja po prostu rozumiem o tym, że to, co oglądam teraz w Polsce, dla mnie jakby, wiesz, taka maszyna czasu. że ja wracam jakby do tyłu, nie? I ja mówię, ja już to widziałam. Ja już to widziałam, tylko wiesz, dwa lata temu, nie? I dla mnie, na przykład, to jest moje, a tu z jednej strony, że ja widzę, co jest modne teraz, tam w tamtych krajach, to oznacza, że w Polsce to też zacznie. I to jest taka ciekawostka, że ja zauważyłam po siebie, że ja po prostu już nie mogę oglądać tych idealnych profilów. Wylezanych tych profilów, wylezanych takich filmów, wiesz, że oni po prostu dopisywane na maksa. Ja więcej widzę, że ja zaczynam oglądać takie rilsy. Na przykład teraz oglądam Dwie Dziewczyny, nie? Najczęściej. Rils może być nagrany z ręki, Dziusina idzie i przekazuje mega wartość, nie? Po prostu idzie, ale wyobraźcie sobie, idzie po prostu do sklepu, nie? I ja widzę, że to zaczyna mnie więcej przyciągać, niż ustawione światła, tam fioletowe, żółte, czy jeszcze coś, jeszcze coś. Bo ja już tego naglądałam się, wiesz, już za mną to jest dwa lata, ja już to oglądam. Ale widzę, że w Polsce to tylko przychodzi. Oni muszą przeżyć ten moment tym, że odbiorcom naszym muszą się znudzić. Idealne światła, idealny tam kolor, idealny obrazek. I potem ja widzę, że za rok, tam za dwa lata przyjdzie taki moment, że będą chcieli... Czyli wartość będzie na pierwszym miejscu. Tak, wartość będzie na pierwszym miejscu. To może każdy chce różną wartość, wiesz, każdy chce albo się uczyć, dla kogoś wartość to jest po prostu posłuchać żarty, dla kogoś wartość to jest po prostu wycięła właśnie. U każdego jest swoją wartość, ale po prostu Najważniejszy jest przekaz, w jakim tam on rodzaju jest zrobiony. Czy to będzie idealne, czy nie. Moja osobista opinia, że ja już przestałam oglądać idealny. Naprawdę. Wcześniej oglądałam tylko idealny profil. Teraz po prostu odciąłam się i zaczęłam oglądać taki nieidealny profil.
A jaki jest twój profil?
Nieidealny.
Nieidealny.
Nieidealny.
Zresztą potrzebna fit, że jakby bardziej merytoryka.
Bardziej mi retoryka, humor, bo ja mam, ja mam taką osobowość, ja po prostu nie mogę nie być z ludźmi. Ja nie mogę, wiesz, nie wchodzić z nimi w kontakt. Ja nie mogę pokazywać, ja zawsze mówię o tym, że ja jestem naprawdę taka sama jak wy, po prostu mam w czymś wiedzę, którą mogę wam przekazać, dzięki której wy możecie zarabiać i się rozwijać tam, co chcecie, nie? Ale jestem taka sama. Ja mam córkę, ja mam męża, wiesz, mieszkamy Nie wiem, tam nic takiego super wyjątkowego. I ja lubię to, że moje ucznie, Lubię mi nie jak, wiesz, taką postać, do której, jak celebrytkę, a że po prostu...
Normalną osobę.
Normalną osobę.
Koleżankę sąsiadkę.
Tak, tak. Ale dzięki takiej koleżankie sąsiadki, wiesz, często tak jest. Poszukujesz pani sprzątającej do swojego domu, to pytasz o tej pani sprzątającej, nie w Instagramie, nie u celebryt, a po prostu idziesz do tej sąsiadki i pytasz, masz kogoś do polecenia. I też tak często mnie pytają, masz kogoś do polecenia w tym temacie, czy w tym. A często po prostu te koleżanki, oni po prostu mówią, Natalia, tylko ciebie ufam, to już chodzę na twoje kursy.
No tak, autentyczność jest super ważna niż to takie wymuskane, idealne spojrzenie na Instagram, które prezentuje dużo osób. Czego żałujesz w tej swojej karierze videomakerki, budowania takiego personalmentu? Przypomniałaś jakieś błędy, które trochę siedzą ci w głowie nawet do tej pory?
Porównywanie się do innych. Porównywanie się do innych. Z jednej strony, ja zawsze mówię, wiecie, jestem teraz w takim periodzie, gdzie nawet nie mogę myśleć negatywnie. Ja teraz nawet, jeśli widzę coś, ktoś jest lepszy, to ja mówię, A to dobrze, ja to widzę, bo przynajmniej mam do kogo się ciągnąć, nie? Jakby podchodzić tam po schodkę. Ale z drugiej strony, ja po prostu kiedy widziałam, ja tak się przypominałam, że jak ja zaczynałam się denerwować, nie? Kiedy porównuję się do innych. Ja nie mogę się porównywać. Każdy wchodzi w swój zawód, każdy wchodzi na Instagram w absolutnie innym częściej swojego życia, nie? Każdy jest po innym przygotowany do tego, żeby wejść na ten Instagram. Ja zaczynała jak mama, która po prostu miała wsparcie od swojego męża, ale nic, wiesz, on nic nie wiedział o takich rzeczach, po prostu sama szła po swoje, nie? U kogoś jest wsparcie, u kogoś jest wsparcie finansowe, u kogoś jest wsparcie techniczne, jeszcze coś, nie? I kiedy porównujesz, ja się porównuję do tych osób, to ja myślę, Boże, Natalia, uspokój się. I wiesz, kiedy się uspokajam, wycieszam, unfollowuję tamte konta, nie patrzę na nich, myślę, jestem najlepsza. Wiesz, tylko w taki moment.
Wiera w siebie.
Tak, zaczynam wierzyć w siebie. A jak tylko zaczynam kogoś oglądać, kto niby jest lepszy ode mnie, bo sprzedał więcej, ale to nie o czym nie mówię, to wtedy po prostu zamykam się. I wszystkim radę, po prostu pierwsze, co zróbcie. Jeśli widzicie, że cały czas do kogoś się porównujecie, albo widzicie o tym, że Komuś zazdrościcie. I ta zazdrość nie jest taka biała zazdrośnia, że Alicja cieszy się za ciebie. Chciałabym tak. To po prostu zróbcie, wyciszcie te konta, nie oglądajcie te konta. Miesiąc przynajmniej i zobaczcie, jak lepiej wam będzie z tym żyć, naprawdę. Po prostu to jest inny stan umysłu zaczyna być.
Tak, to się zgadza. Ja w ogóle jestem wyznawcą obserwowania małej ilości kąt. Ja obserwuję tam 50, 60 i tak naprawdę raz w tygodniu odfollowuję tych, którzy mi dali wartości w danym tygodniu. Więc ja bardzo skrupulatnie na to podchodzę, żeby nie karmić mózgu niepotrzebną dopaminą. Czy ilość obserwujących jest miarą sukcesu w Instagramie?
Nie. Zaangażowanie. Zaangażowanie tylko. I w ogóle... Czasami jest milionowe konta, a co? Nie miałam żadnego zaangażowania. Ktoś ma... Ja na przykład, kiedy miałam mniejsze konta, to miałam super, mega zaangażowanie, nie? Na swoich stories.
Teraz masz gorsze?
Teraz... No w planie procentowo, nie? Wcześniej u mnie było, kiedy miałam mniejsze konta, takie 30-40%, nie? Oglądałam moje stories. Teraz 10, nie? Na przykład.
To tak spada, no. Ja też to zauważam w wielu filmach.
I to jest standard. I to jest normalna sytuacja. I ludzie, którzy teraz będą oglądać ten podcast, jeśli wyprowadzicie lifestyle profil, wasze zaangażowanie można wyciągnąć w stories'ach. No już ludzie oglądają wasze stories, zasięgi na 40%. Ludzie, którzy sprzedają swoje produkty i dają wartość ludziom, Wasze zasięgi w Stories będą rzadkie osiągać sukces, więcej niż 10%. Do tego musimy podejść z prosto zimną głową. A kiedy przychodzi sprzedaż, to wasze zasięgi w Stories może być 5-3% i koniec. I musicie za to akceptować. Wasze zasięgi w Stories to nie jesteście wy. To jest po prostu. Ludzie nie interesują się tym, co teraz im dajesz. Nie chcą nic kupić. Nie będą tego oglądać. Po co im oglądać? To ci oni nie interesują się. Przyjdzie moment, że zaczną znowu cię oglądać, kiedy pokażesz im, jak remonty robisz domu na te pieniądze, które zarobiłeś.
Albo kojarzysz nową dziewczynę, albo nowego chłopaka, albo coś. To jest rekord, który jest biznes.
Wiesz, jak zbieram najlepsze zasięgi. Przeprowadziliśmy do Gdańska, robimy remonty. Ja pokazuję ważenkę swoją, pokazuję, o, takie lustro kupiłam.
No i teraz pytanie, czy to myślisz, że wspiera sprzedaż w lejku, czy to
jest po prostu... Moje osobiste opinie na teraz, co myślę, pokazanie, to jest moja teoria, każdy może robić cokolwiek, ale zobacz, ja sprzedaję kursy w video. ale cały czas teraz dostaję od wszystkich moich obserwujących informacje. Natalia, naucz nas tak samo sprzedawać stories. Naucz nas tak samo sprzedawać stories. I ja widzę, że okej, będą ludzie, którzy wiesz, nie potrafią tak sprzedawać jak ja, no bo mają inne podejście do biznesu, nie? Ale ja jakby mówię, że ja lubię być taką sąsiadką, osobą, która po prostu pokazuje, co mam, pokazuje, pomagam tym ludziom. I ci ludzie, którzy mnie obserwują, oni też chcą tak, bo im pasuje taka też pozycja, nie? I ja osobiście widzę, że gdy pokazujesz życie, wyobraźmy sytuację. Ty przychodzisz do... Ja tak prosto wizualizować chcę. Przychodzisz do baru i wiesz, w piątek wieczór chcesz tak po prostu z kimś się poznać, pogadać się coś, nie? Albo na jakiś event. Jeden pan stoi i dyskutuje tam po telefonu z kimś. Chce kupić mieszkanie, inwestycja będzie 30%, żeby zwiększyć to 50%, coś tam, wiesz. A tam ta grupka stoi obok, nie? 3-4 osoby. Jedna mówi, kurna, kupiła mieszkanie, nie wiem, z czego zapłacić. Następna, haha, też nie wiem, zaczęła, wiesz, tam coś robić. Trzeci, oj, to dramat, teraz wypłaciłam ten kredyt, ale kupiliśmy psa. Cie włosy, wiesz, tam psa są wszędzie. a u mnie jest kot, ale kupujcie lysego kota, wiesz? I zaczyna się ta dyskusja. Teraz pytanie, do kiego podejdziemy, nie? Podejdziemy do tego pana, który widać, że nie za bardzo nawet chce z nami gadać, wiesz, z tą poważną twarzą, czy podejdziemy k tym osobom, z którym możemy wejść w dyskusję? Bo tutaj nawet nie wiem, jak wejść w dyskusję, bo nic nie znam o inwestycjach. A tutaj lysy kot, pies, mieszkanie, dom czy coś tam, gdzieś tam coś znajdę, nie? Jeśli ludzi, przeżyli to, albo doświadczyli to w swoim życiu, to, co ty przekazujesz, przekazujesz w swoich stories, oni chętniej wejdą z tobą w dyskusję, niż ja, która nic nie rozumiem o inwestycjach, ja nawet nie wiem, jeśli mnie zapyta, a ty co myślisz o inwestycjach? Ja nie odpiszę, nie. Ja nie mam pojęcia, co tam odpisywać w tej sytuacji. Dlatego czasami podnoszę takie tematy, które myślę, że O mój Boże, dlaczego ona to podnosi? Ale wtedy mi po prostu piszą tysiące
ludzi i ja odpowiadam. Nie związane jest z profilem.
Tak.
Zaangażowanie. Bo nie masz takiego wrażenia... To jest moja osobista refleksja. Ja sobie markę osobistą swoją buduję czwarty miesiąc. Wcześniej budowałem markę DAK i obiniłem to czasu. I zauważyłem w pewnym momencie, doszłam do takiej konkluzji, że Zbyt dużo daję wiedzy, że ludzie nie są w stanie przerobić moich stories. I stwierdziłem teraz, że daję mniej, bardziej wartościowej i troszkę więcej lifestyle'u, jakichś fajnych miejsc, gdzie sobie pójść, coś zjeść, jakiś surfing, jakieś takie rzeczy. I to jest ciekawsze.
Ja nawet, zobacz, że ja ciebie nie oglądałam, ale kiedy zaczął dodawać miejscówki w Warszawie i zaznaczać to, ja pomyślałam, no wiesz, ty mnie kojarzysz z takim... no fajnym facetem, który już wie, czego chce, że nie pójdzie w takie miejsca, które są średnie, że jest naprawdę w tych miejscówkach coś, co zaznaczasz. Jeszcze dbasz o swój profil, nie? Za swój wizerunek. Ja kiedy zaczęłam to zaznaczyć, muszę zobaczyć. Nawet zachowywała, nie, tych paru miejsc, które tam zaznaczyłaś. Byłaś na Majówce i tam coś zrobiłaś, nie? Pomyślałam, o, koleża odpoczywała bardzo dobrze, nie? Tak w głowie to miała...
Buduje się świadomość tej osoby.
Tak, buduje się świadomość, że ty nie cały czas pracujesz. Ty jesteś normalnym człowiekiem, który chodzi do kafe, który może podzielić się tym, że nie wiem, tam, na przykład, ja tylko mówię, nie ma tolerancji laktozy, który tam masa, który lubi pływać na lódce, czy jeszcze coś. I ja, jeśli widzę, że ty na lódce i sama kocham tam być, wiesz, na kajakach, to ja mogę napisać im. Ty dajesz, pokazując zwykłe życie ludziom, ty dajesz im możliwość napisać siebie, że też kocham kojaki.
Też lubię tę książkę, też lubię tę kuchnię. Jadłem tu, byłem tu, robiłem tu.
Dokładnie. A jeśli ty dajesz tylko wiedzę, którą oni nie dotknęli, nie przeżyli, nie wiedzą
o tym nic, To nie wiadomo, co oni z tym zrobią i co dzięki temu mogą mieć.
Tak. I oni nic nie napiszą ci. To jest śmieszne. Jeśli mnie mama zapyta, nie wiem, jak zrobić jakiś tam tort. Wiesz, Natalia, ci lubisz ten tort? A jeśli bym nie spróbowała, nie mam, nie mam co powiedzieć tutaj. Po prostu milcie. I to jest najważniejsze, że pamiętać o tym, że dajcie ludzi zjeść coś z waszego życia, ale tylko coś zwykłego. Bo my wszyscy żyjemy zwykłym życiem.
Zgadza się. To będzie ciekawy wątek. A czego ci brakuje w moich materiałach? Może czegoś Asię też chętnie nauczył, coś wdrożył. Co byś dodała jako taka specjalistka od Stories?
Ja bym dodała o ciebie.
Będę notował, więc wiesz.
Mi brakuje w Instagramie, że wszyscy są zbyt grzeczni.
Ja ci powiem tak, chodzi o przekleństwa i o takie...
Nie, nie, nie, że na przykład nikt nikogo nie dotyka tak jakby na przykład na tych, kogo ja oglądam, nie? A nie robią, nie robią to taką złą, nie? Satirę, wiesz, śmiech. Ale robią to jest tak fajnie, na przykład jeden koleż... Tak, jeden koleż zrobił taki teatrzek, też podcast, bo tam jedna największa znana rosyjska blogerka, ona ma swoją też studio podcastową i ona często zaprasza różnych gwiazd, robi podcasty i jeszcze coś, nie? I on zrobił także, robił taką scenkę, Przybrał się w jedną osobę, przybrał się w drugą, ale to jest takie topy, nie? Instagramowego rynku, nie? I on po prostu robi taki, można powiedzieć, comedy, wiesz, albo stand-up, nie? W stilu. I to jest tak fajnie, pokażę cię, to jest, wiesz, trzydzieści sekundowe rolki, ale na każdego po dwa słowa. I mi chce się z tego śmiać, nie? Bo to jest prawda, wiesz?
A to fajny, fajny pomysł. Ja jestem w ogóle fanem stand-upu.
No, no i to jest fajne. I mi tego brakuje. Nikt na kogo nie może się pośmiać, nikt nie może powiedzieć, nikt nie może nikomu nic dodać. Wszyscy muszą być takimi grzecznymi wobec siebie. A czasami mi brakuje tak, że ktoś, jeśli cię ktoś wkurza albo nie wiem, coś jest nie tak, nie robić to, że pohejtujmy razem, a po prostu Przynajmniej powiedzieć o tym, że...
Mieć luz po prostu.
Tak.
Mieć luz.
Tak. My się udajemy u wszystkich tak. Kijek, nie?
Tak, tak, tak. Trochę tak jest. Ja trochę tego luzu wrzucałem, ale faktycznie to jest fajny temat, żebym tego wrzucił, więc zapisuję sobie to.
Wyobraź, że ty zrobisz taki podcast, gdzie jesteś sam, przybierasz się w topa z Instagrama polskiego.
To ja miałem taki pomysł, miałem pomysł przedrzeźniać trochę ludzi, w cudzysłowiu, taki gość Bartek Usa się nazywa. On właśnie robi tak, że, nie wiem, tam bierze sobie celebrytów i ich śmieszne zachowanie, jakby się przybiera za nich i robi z tego jaja.
Wiesz, i po prostu usadzisz i to będzie super. To będzie coś, wyobraź, że ty to dajesz i tym samym pokazujesz, że nie jesteś takim, wiesz, który cały czas siedzi w internetach, cały czas się uczy. Ty po prostu ocieplasz tych ludzi, bo ja jestem innym rodzajem odbiorców. Ja mówię zawsze tak. Jeśli wy zajdziecie zawsze zimną wiedzy, taką suchą, nie? Ja mówię, są 50% osób, które w ogóle nie może tą wiedzę Nie przyjmą
tego, po prostu mają inną specyfikę przyjmowania wiedzy. Potrzebują w formie humorystycznej.
I ja właśnie potrzebuję po innemu. Ja osoba, która po innemu to lubię przekazywać, lubię to robić, pokazywać to. I po prostu wtedy ta wiedza albo ludzie, ci, którzy nigdzie nie byli zainteresowani tą suchą wiedzą, oni zainteresują się, co im dasz tam. Potem oni mogą Cię polubić przez to, że Ty dajesz im Cię inny rodzaj. I oni wtedy zaczną mieć do Ciebie szacunek. I wtedy zaczną tą słuchać też wiedzy, które dobrze słuchą.
I potem finalnie osoby, które poczują potrzebę, kupią Twój produkt. Wszyscy będą happy.
Ostatni raz ja porzucałam temat, który wydawał się jest okropny, ale podniosłam temat, który w storiesach. Ja powiedziałam o tym, że hejka, ja Natalia i chodzę po domu. Takie słowo ubrałam, ale nie wiedziałam, jak je ubrać, nie? Powiedziałam, że chodzę po domu w szmatach, nie? To chodzi o to, że wiesz, poruszam ten temat, że... Zobaczcie, to jest taka... Nie wiem, gdzie granica. Kiedy pracujesz z domu, jesteś influencerem, niby musisz być ładnie, ale mam dziecko, które ma pięć lat, plus jestem w domu, to pójdę coś ugotuję, to pójdę coś robię, to mój... Ja nie mogę znaleźć tej granicy. Ja wiem o tym, że ona do mnie podejdzie i mnie od razu wieszy. Cała kaszule ubrudzona, czy coś, nie?
Normalne, autentyczne życie, jakby w pełni, w pełni rozumiem. Więc jakby też była tu moja koleżanka, influencerka Lamejka Bella, nie? Jak się kojarzysz? Ona też właśnie ma taki content domowy, ludzki, prawdziwy i to się super sprawdza. Zresztą też była influencerką roku w 21. Patrzę sobie na swój skrypt pytań i jest jedna rzecz, która mnie ciekawi. Tych kursantów było 5 tysięcy ponad. Czy masz taką historię kursanta, który był niezwykle ciężki, ale osiągnął sukces? I co to determinowało?
To jest pytanie, co jest sukcesem dla każdego.
Sukces był zadowolony, jakby nie wiem, sprzedał ich z kursów, wzrosła mu społeczność, jakby bardzo ciężko było mu przejść, ale udało mu się finalnie i zdobył swego.
To jest taka ciekawostka, że u mnie na kursy przychodzą, na przykład teraz był na kursie chłopak 16 lat, a była rok temu pani, która miała 65 lat. Sześćdziesiąt pięć.
Sześćdziesiąt pięć lat.
Wyobraź sobie. I ona skończyła ten kurs. Ona potrzebowała innego podejścia do tego. Oczywiście jej filmiki nie byli tak wypiecowane jak filmiki tych, wiesz, sprytnych dziewczyn dwadzieścia pięciolatek, nie? Ale jaki niesamowity, miała u nas szacunek ta osoba. Żywca. Próbując na swojej mamie, mówię, mama, dawaj spróbujmy, żeby ty zmontowała filmik. Ja widzę, jak to ciężko zrobić. I dla mnie jest sukcesem. że taka osoba doszła do końca, zrobiła to, kręciła jakieś tam filmiki i po prostu, i ona mnie potem pisze, Natalia, ja jakby otworzyłam, wiesz, nowe spojrzenie na ten świat, nie? Przez pryzmat telefonu. Osoba, 65 lat. I dla mnie, na przykład, liczę, że dla niej sukces jest to, że ona po prostu skończyła ten kurs, wiesz, a nie poddała się, nie? I jeśli by nie było mentera, że ta osoba nigdzie w życiu nie skończyła. Nie, my po prostu od razu, okej, u ciebie jest osoba starsza, musisz na nią więcej uwagi i jeśli ona coś nie rozumie, to po prostu króciutko tłumaczymy jeszcze raz, co jest. I po prostu wiemy o tym, że ta osoba potrzebuje innego podejścia, jak na lotniskach. Jeśli jest starsza osoba, to po prostu można zgłosić, że potrzebują osoby, która będzie im pomagała na tym lotnisku się poruszać. Bo tak samo z kursem. Powiedzieliśmy między innymi o tym, że musisz pomóc jej się poruszać po temu kursu, żeby ona skończyła.
Macie pełne spektrum, od 16 do 65 lat. Które osoby, to jest ciekawa statystyka, kto kończy kursy, kto osiąga ten swój założony sukces, komu idzie najgorzej. Młodsze pokolenie jest nauczone zupełnie innego systemu nauki, są pewnie cierpliwi. Jak wygląda to w przypadku właśnie pokolenia X, Y czy właśnie starszych osób? Jakbyś powiedziała trochę o tym, bo masz bardzo szeroki target grupy, z tego co wiem.
I to jest fajne pytanie, dzięki właśnie, że Wczoraj właśnie gadaliśmy o tym też z moimi kolegami i ja mówię, zobaczcie, jest taka ciekawostka, to znaczy mój kolega mówi, a my zaczęli w dyskusji nie wchodzić, że gdzie sprzedajesz kurs 30+, no dziewczynom, chłopakom, którzy mają, no więcej dziewczynom, 35+, to za nimi jest bagaż w postaci rodziny, dzieci, niepewności siebie, bo byli wychowani w inne czasy, nie? I żeby im sprzedać kurs, ty musisz powiedzieć, jakie oni mają problem, jakie ja daję rozwiązanie i naprawdę na tego osiągnie. Co będzie efektem skończenia tego kursu? Jak mój kurs rozwiąże ich problemy? Co naprawdę da? Z młodymi mówisz po prostu, zarabiam tyle, chcesz tak samo?
Czyli tego hajsu.
Tak. Albo życie takie samo, albo jeszcze coś. Młodzi, ci, którzy przychodzą teraz po studiach, czy są na studiach, oni nie mają takich problemów, które mieliśmy tamci, wiesz. Ja urodziłem się w osiemdziesiąt szóstym, ktoś tam urodził się w dziewięćdziesiątych latach. A ci, kto urodził się w dwutysięcznych, ci milionersi, nie? Oni mają inne życie. Oni nie przeszli tego, co my przeszli, nie? Deficyt czegoś, wiesz, brak ubrań, brak jakichś tam, nie wiem, że nie wiem, pół roku chodziliśmy w dwóch kaszulkach, nie? No ja tak się pamiętam po prostu. I to, oni tego nie przeżyli, oni tego nie wiedzą, u nich nie ma tych kompleksów, które mają ci ludzie, które mają 35+. I to jest absolutna różna sprzedaż. Dla młodziaków ja bym robiła, Wiesz, jeżdżę na Lamborginie albo... Jedziemy do Dubaju, robimy
zdjęcia, kontent na cały miesiąc, dropshipping i tak, tak.
Tak, a dla takich osób, które mają za sobą bardzo duży bagaż kompleksów, rodziny, który nie wspiera, bo jak ty wytłumaczysz swojej mamie, czy mężu, który też jest w tym wieku nawet starszy, nie? 4 dziecka, że ty teraz chcesz rzucić pracę i zacząć nagrywać wideo.
Tak, tak. Szaleństwo.
Szaleństwo. Mnie czasami mężowie dzwonili i mówili o tym, że ja namieszała w głowie coś tym ludziom.
I co, namieszałaś kiedyś?
No jeśli mieszałam, to wiesz, jak to by chodziło. Dziewczyny na przykład pracujące w Rossmanie. Teraz już bardzo dużo pracuję z nią. Pozdrawiam. To powiem ci, że no to wyobraź, że jej mąż mi nie dzwonią, ale sam fakt. U mnie często przychodzą te dziewczyny, które nie są zadowoleni swoim pracą przez to, że ta pensja i ten czas, który nie poświęcają swojej pracy w ogóle nie jest odpowiedni temu zarobku, nie? Ja im mówię, możesz zarabiać więcej i tracąc mniej czasu.
Każdy może zarabiać więcej, bo zobaczysz... Moje osobiste opinie.
Każdy.
No dobra, to ja trochę spolemizuję to, bo zobacz, masz pięć tysięcy kursantów, oni jakby co przychodzą, przychodzą, jakby no, jest na pewno tak, że część kursantów pracuje w tej samej niszy, w sensie nie wiem, załóżmy są fotografami i chcą robić wideo, no to oni sobie podbierają ten tort i dzielą sobie go na coraz mniejsze części, coraz mniej będą zarabiać z tego. Poza tym jest dużo jeszcze osób, które to samo robią, załóżmy co ty też uczą tego wideo, no i to będzie zaraz, ja nie mam takiego wrażenia, że zaraz będzie więcej ekspertów niż osób do nauki.
Z jednej strony tak, z drugiej strony wyobraź, że mnie wychodzi z kursów, na przykład w Warszawie, nie, dziewczyny, wczoraj my z jedną z nich się spotkali, Liwka. Ona ma siedem klientów stalych, ale ona ma już takich VIP-ów, nie? Ona pracuje już tylko z VIP-ami. Ona, wiesz, wyjeżdża z celebrytkami, ona nagrywa TV, tam, wiesz, zapomniałam, jakieś tam TV show, nie? Ona robi backstage i jeszcze coś. I po prostu ona mówi, ja nie chcę z tego rezygnować, plus ona u mnie jest mentorka. I ja powiedziałam, no jakby znaleźliśmy temat, który wcześniej nie pokryliśmy, to był sztuczny inteligencja, tylko my znowu zrobili na mobile AI, nie? Mamy kurs taki. I ona jest tam też jakby główną. Ona zarabia w miesiąc, teraz więcej niż ja, jeśli rozłożyć moje sprzedaży kursu na miesiąc, nie? Po prostu osoba, i ona mówi, po co mi wchodzić w coś więcej, kiedy będę wiedziała, no ona po prostu mówi, że ja na teraz to, co mam, żeby tego osiągnąć własne, wiesz, i być tylko nauczycielem, to ja potrzebuję, wiesz, no jakby znowu wszystko od nowa, nie? Ona teraz ma takie życie, taki dochód, który jej naprawdę bardzo odpowiada. Nie każdy jest taki.
Każdy może być, bo jeszcze mam inną zagwozdkę. Z tych 5 tysięcy kursantów, ile z nich faktycznie zarabia pieniądze, a ile z nich nie przeszło kursu? Jaki jest procent osób, które zarabia albo osiągnęło cel, który myśleli, że będą mieli przed kursem?
To jest taka ciekawostka, że mając ten pierwszy kurs Video Reels, do mnie przychodzą nie tylko ludzie, którzy chcą zmienić zawód, do mnie przychodzą ludzie, którzy mają swój profil na Instagramie i chcą rozwijać, nie? Bo to jest Video Reels, ja mówię...
To możemy jakby zgeneralizować, bardziej zastanawiamy o procent osób, nie?
O zawodzie, tak?
Procent osób, która jakby skończyło kurs i faktycznie zarabia pieniądze jest zadowolony, bo ja jestem przekonany, że na pewno to nie jest...
Nie, nie, nie, na pewno.
I to jest normalne, to też nie jest żaden zarzut, bo część ludzi studiuje i potem nic z tymi studiami nie robi, tak? Więc jestem ciekawy, jak to wygląda w swojej perspektywie procentowej.
Ostatnią edycję Pro Mobile Video skończyło około 80 osób. I mi się wydaje, kiedy robiłam... Teraz może więcej tych osób zarabia, bo ostatnia edycja była mniej niż pół roku temu. Trzy miesiące po kończeniu kursu zarabiałam, mi odpowiedziało na tamten moment 15 osób, że zarabia.
To jest dobrym wynikiem.
po trzym miesiącach, nie? A kiedy teraz, jeśli by zapytałam, prawdopodobnie, jeśli wiele więcej, ktoś na przykład czeka na dofinansowanie, bo nie mogą zarabiać.
Ktoś może zmienić wizję życia. To jest tak samo jak ze studiowaniem. Jakby to też nie chodzi o to. Ja bym chciał parę ciekawych statystyki, jak to wygląda, bo ja wiem, jak to wygląda ze studiowaniem. Jakby ja studiując na uczelni, to tam pięć, dziesięć procent jest zaangażowany, chce się uczyć. Reszta to po prostu jest, bo jest. Połowa zapłaciła korporacja, więc są na jakichś podyplomówkach. I tak domyślam się, w każdym systemie nauki, tak to generalnie wygląda, że tych jednostek wybijających się, osiągających sukces średni jest X, a tych osiągających sukces pro, czyli tych najwyższych, jest tam zaledwie kilka procent. Co jest normalną statystyką. To jakby nie ma czego się doszukiwać. I stracimy wątek. Muszę sobie wrócić. Chciałem ci coś ważnego spytać.
Że ile naprawdę ludzi osiąga sukcesów z tego i zarabia na tym.
Tak. Masz jakiś procent w głowie?
No taki myślę, że 10-15 to na pewno.
To jest tak, to jest okej. No i to jest już pomoc tym ludziom, nie?
Tak, ale wiele osób nawet nie zarabia na tym. Potem zaczynają robić takie offline-owe szkolenia. To też jest. Wiesz, tak bywa, że dziewczyny prawie nie prowadzą swojego Instagramu, ale ich znają lokalnie. U mnie jest dziewczyna, która ma konto mniej niż tysiąc osób. A dwa miesiące temu u niej było, ona mnie mówiła, że około trzydzieści tysięcy. I wiesz, trzydzieści tysięcy zarobiła za miesiąc na mobile video.
To jest ciekawe. A myślisz, że są w ogóle, bo cały czas gadałem o tym video, o tym mobile, siedzą w telefonie. Jakie są negatywne skutki tej pracy?
To jest ciekawe, że z jednej strony są negatywne i pozytywne. Zaczniemy z negatywnych, żeby nie schłodzić.
Pozytywne wiadomo jakie są, możesz znaleźć. Mi interesują tylko negatywne. Twoje, co ciebie dotyczy nawet osobiście. Pracujesz tym telefonem?
Fizycznie oczywiście musisz, jeśli zaczynasz pracować telefonem, musisz zacząć dbać o swoje zdrowie fizyczne, no bo nie oklamujmy się, pozycja siedzenia z telefonem nie jest odpowiednia. Ja mam swojego fizjoterapeutę, z której wyrabiamy jakieś ćwiczenia, bo... To jest ważne. Tak. Jakby to jest coś może być, no fizycznie, że może być, może z nadgarstkiem też, no ale to jest ćwiczenie, które można dostosować do ciebie, nie? I po prostu będzie okej. Kiedy zaczynają dziewczyny przychodzić moje kursy, to nie jest, to jest bardzo nieakceptowalne ze strony rodziny, bo dość dużo czasu muszą poświęcić w pierwszy miesiąc nauki na siedzenie z telefonem. Ale ja wiem, jak z tym radzić, nie? I co ja mówię w tej sytuacji. Co jeszcze?
A psychiczne? A co na przykład, jak ci spadają zasięgi, albo spada ci sprzedaż, jak się czuje?
A, no to jeśli ty jesteś influencerą, ja po prostu zaczęłam mówić.
A, okej.
Jakiś więcej mobile videomakers, oni mogą w ogóle mówić.
Właśnie, mnie bardziej pod ciebie chodziło, co dla ciebie jakby...
A, to dla mnie, to powiem cię tak, że spadanie zasięgów, dramat, ale nauczyłem się już, ja już po prostu chyba te lata doświadczenia pokazali mi o tym, że Nie mogę podobać się wszystkim. Są tematy, które nie mogę poruszać, nie chcę poruszać. Zrobią mi gorzej. Mogę tym podnieść zasięgi, ale po co mi to robić? I po prostu zrozumiałam o tym, że to, co ja mogę dać na swoich storiesach, ono się odpowiednio, wiesz, w tej liczbie zaangażowania. Oczywiście mnie wkurza, że w czasy sprzedaży mam tam takie złe zasięgi, ale z drugiej strony myślę, rozumiem to, muszę to zaakceptować, nie? Ale psychicznie bardzo wpływała myśl jeszcze o tym, że przestają cię lubić ludzie, nie lubią to, co tworzysz i jeszcze coś, nie? Ale po prostu to nawet nie przez to. To mi się wydaje przez te informacje, które jest.
Bardzo interesuje mnie jeszcze jedna rzecz. Masz tych 5 tysięcy przedszkolonych kursantów. Jakby na twój lejek marketingowy, skąd ty ludzi pozyskujesz? Co byś mogła zdradzić? Czy to są kampanie płatne, czy wyniki organiczne? Jakieś ciekawostki z rynku rosyjskiego?
To u mnie jest bardzo ciekawa sytuacja, dlatego że U mnie w ogóle nie działają zimne lejki, w planie zimne webinary, gdzie, wiesz, ja puszczam reklamy, Facebook ads, przychodzą na webinar, jechał, kupujcie moje kursy. Dlaczego? Dlatego, że mam akcent. Nie rozumiem, dlaczego, wiesz, ta dziewczyna wole kupić u tej osoby, która dobrze mówi po polsku. Na pewno jej kurs rozumiem wiele lepiej niż u tamtej, która, wiesz, jakaś tam, nie wiem, kto. Oni nawet nie wiedzą, kto jest. Jestem Rosjanką, Ukraińką, Białoruską, czy z Kazachstanu przyjechałam, a może jestem Litwinką.
Tak, nie puszcza reklamy z Litwy i jadą na kupowo.
To skam. Oni nie mają pojęcia. Ludzie przychodzą... I ja to zrozumiałam, no bo jak to możliwe, nie? Przychodzą na webinar 500 osób, a kupują tam, wiesz, tylko dwoje, nie? Ja po prostu widzę, kupili moje, nie? Wszyscy, którzy ze mną... I ja po prostu zrozumiałam, że nie ma dla mnie to wielkiego sensu. Okej, robię webinar i się rozopowiadam dla moich, nie? A to, że tam zapraszam, niech oni przyjdą, może kiedyś jeszcze raz mnie zobaczą, jeszcze raz przyjdą. I to jest, wiesz, kiedy mnie tam ktoś wchodzi i mówi, no to musisz robić to, to i to, ja mówię, ja już 4 lata sprzedaję i wiem, co u mnie działa, co nie działa. I u mnie działa tylko mój. Wiesz ile w średniu od zimnego... Najszybszy proces to już pół roku. Ociepleć osoby, żeby na ocie kupiło kurs. Ja się to robię podgrzewanie przez torisy, nie?
Czyli jakby storis jest middle funnel, a górę lejka skąd pozyskujesz?
Górę lejkę po prostu przez rilsy.
Czyli to jest bezbudżetowe czy organiczne?
Organicznie.
I nie inwestujesz w kasę?
Teraz nie inwestuję w ogóle. Nie inwestuję w żadnej Facebook. Dużo osób do mnie przychodzi, dużo odchodzi. To jest taka ciekawostka, że u mnie, na przykład, liczba obserwujących ma się dość długo, ale jeśli zobaczyć statystyki, na przykład, za trzy miesiące, za pół roku, to po prostu widać, że Przychodzą, odchodzą, przychodzą, odchodzą, nie? Ta, jeśli liczba, jeśli by nie odchodzili ludzie, to prawdopodobnie ona by cały czas rosła. I ja zawsze mówię ludziom, ja sprzedaję kursy, nie jestem influencerką, która pokazuje produkty, ja sprzedaję kursy i mi ważne, żeby był Głównie w procesie moim, żeby do mnie zawsze przychodził ktoś nowy, bo ja tych nowych mogę zainteresować.
I on przychodzi tylko z Instagrama, z działań organicznych? Naprawdę?
Naprawdę. Zobacz, kiedy robią Edce, ja robię tylko, właśnie mówię, na webinary zapraszam.
No dobra. Jutro ci usuwa się Instagram. Jakie masz zabezpieczenie?
Powiem ci, że z mężem chwilę temu rozmawiałam i mówię, kiedy zaczynałam Instagram, robiłam to nawet nie dla zarobku, a żeby powiększyć taką pewność siebie, nie? Tą cel główną ja osiągnęłam. Ja jestem teraz na tyle pewną osobą, ja w ogóle liczę, że na Instagramie osiągają sukces osoby z kompleksami. Osoby, które są zadowoleni z życia i nie mają kompleksów, oni nawet nie wchodzą w social media, im niepotrzebne pokazywać i być potrzebnymi ludźmi. Ludzie, które mają kompleksy, osiągają sukcesy. I to jest moje. I ja osiągnąłam sukces, dlatego że mam kupę kompleksów. I do teraz ich mam, ale mówię, Michał mówi, jeśli by nawet tak było, że mój biznes padł, Właśnie sytuacja u
nas jest taka, jutro ci usuwa się Instagram i jest blog.
My teraz zaczynamy pracować. Właśnie mój mąż zaczyna mi pomagać we wszystkim. To w postaci takiej, że zaczynamy rozwijać YouTube, wchodzimy na TikTok, wchodzimy na Pinterest.
Jednej rzeczy zabrakło w tym najważniejsze, wiesz? Jednej rzeczy zabrakło w tym, co powiedziałaś, newslettera.
Nie wiem.
Masz newslettera czy nie?
Mam newsletter.
Dla mnie to jest najważniejszy medium. Wszystko się poużywają i newsletter zostanie.
Mam newsletter, który jest w mojej sobie stopieni genialny, bo my wysyłamy pomysły na RILS.
Inspiracja.
Inspiracja na RILS, gdzie dokładnie tłumaczymy, jak to możesz przyłożyć na swój biznes i wysyłamy pięć pomysłów na RILS na tydzień.
Fajnie, to bardzo fajny pomysł.
I ludzie, którzy wiesz, w ogóle nie kminą, albo nie są kreatywne do końca, nie kupili u mnie jeszcze niczego. A my kiedy robili, wiesz, takie pytania, nie, że co myślą o tym newsletterze, ci, kto nie zadowolony, oni po prostu nie, prawdopodobnie nie odpowiadali, nie, a ci, kto zadowolony, pisali, najlepszy newsletter, od wszystkich można się odpisać, zostawić ten, bo to nareszcie mi pomaga, nie.
Zerkna sobie zapisze, jestem fanem newsletterów, dużym. A dużo masz czasu w ogóle w Bazie Ciekawości?
Nie, nie mam dziurze. Około... Naprawdę mówicie, że mam około siedmiu tysięcy i to nie jest dużo.
To też jest duże zabezpieczenie. Jakby ci usunęli Instagrama, to ci ludzie mogą zmigrować do nowego Instagrama. To jakby to jest taka fajna rzecz.
Ja osobiście zawsze ciemam się jednej takiej myśli o tym, że usunie się Instagram, teraz chcę wchodzić w wiesz, mnoga kanalność, żeby być na wszystkich mediach. Tak, ja chcę właśnie w to chcę wchodzić, ale wiesz jak to jest, że ja jestem influencerka do czwartej, bo potem jestem mamą. I potem o 19 mam webinary. To jest taka ciekawostka. Ja w swoich kursach, to nie jest tak, że sprzedałam i do więzienia mięterom zapłaciła. Ja jestem tak, że u mnie teraz kręci się, teraz kiedy siedzimy z tobą, u mnie w backgroundie jest trzy kursy, idzie, równolegle. To jest kurs pro, gdzie jest teraz ponad 50 osób. Mobile video risk, który przypadkowo się sprzedał, to jest 25 osób. I kurs sztucznej inteligencji. na mobile. W sumie mamy teraz około 120 osób. które cały czas się uczą. To nie jest tak, że kupili i do widzenia. I ja wszędzie, tutaj muszę zrobić, w tym, w tym kursie muszę zrobić minimum 4 webinara, w tym kursie minimum 2. Tutaj też muszę brać udział, nie? I po prostu ja jestem od 4 na przykład do 8 mama. Od 8 ja znowu jestem influencerka, tylko więcej nauczycielka, która, wiesz, jest na webinarach ze swoimi uczniami i daje tą wartość, nie? I to jest po prostu, ja mogę cokolwiek zrobić od tej 9 do 16.
Miałaś wypalenia w tym już?
Tak, wiesz, to jest wypalenie. Tak, wypalenie to jest, kiedy nasze celi, nasze osiągnięcia nie dochodzą do naszych jakby celi. Na przykład ja chcę zarobić 100 tysięcy, a zarabiam 20. W ten moment przychodzi wypalenie.
No, ale możesz powiedzieć, że jesteś zmęczona już tym, co robisz. Czy byłaś zmęczona tym, co robisz?
Dlatego teraz zaczęłam robić, a tym, że teraz zaczynam robić nie tylko kursy video reels. W ogóle rozłączyliśmy na dwie platformy teraz, nie? OSTORI Platform i Natalia OSTORI, nie? Wciąż zostaje. I ja będę cisnąć to, że OSTORI Platform będzie właśnie więcej zajmować się tym, że to tam będziemy wychowywać naszych mobile videomakerów, realsmakers. Wiele osób robi social media w szkole, to mnie jest to szkoła realsmakers czy mobile videomakerów, a na moim profilu będę wprowadzać nowe produkty, bo ja naprawdę mam dużo rzeczy, którymi gotowa się dzielić, którymi chcę się dzielić.
W Rosji dawno się dzieliło, żeby zainspirować i zrobić po swojemu.
No dokładnie, ale wiesz, kiedy ja to robię i ja widzę, że jak ja to przerabiam, jak u mnie to wchodzi, jak z tego wychodzi, co z tego jest, ja mogę nauczyć ludzie. Do mnie przychodzą, wiesz, ja mówię, zrób to, to i to, wiesz, darmowo po prostu, zrób tak i u ciebie będzie dobrze. I mnie potem piszą, Natalia, to jest super, nie? Wiesz, może jeszcze mi coś podpowiesz, nie? Albo można kupić ci konsultację. Taka ciekawostka u mnie, w ogóle nie można kupić konsultacji, jakby, ja nie konsultuję.
A ciekawostka jest taka, że umiesz tylko kupić. Przykąd, że konsultacje.
No widzisz. Ograniczamy się albo tym, albo tym, nie?
Ale ja to robię forfalnie. Robię tam ze dwie, trzy konsultacje miesięcznie, jedne warsztaty i robię to raczej ze, to wyszło z wizji mojej, bo ja myślę, że sam to robię produkt cyfrowy, więc w ogóle kilka pytań w kuluarach z ciekawości, z jakich platform korzystasz, bo faktycznie konsultacje, ja dużą wartość widzę w konsultacjach jeden na jeden, bo możesz rozwiązać kogoś problem, ale ten pomysł z mentorem też jest ciekawy. bo możesz wziąć kilka osób i jakby też te problemy rozwiązać. Więc stwierdziłem, że jakby jeden na jeden jest największą wartością, ale nie można tego skalować i nie można dużej liczbie pomagać, więc jakby to też ma swoje ograniczenia. Gdzie będziesz za pięć lat? Albo gdzie byś chciała być za pięć lat?
No powiem tak, sytuacja, jeśli brać prywatne życie, to sytuacja życiowa prawdopodobnie nie pozwoli nigdzie wyjechać i muszę tu być i zostanę tutaj.
Chcesz?
Wyjechać?
Chcesz tu być?
Chcę.
Chociaż musisz tu być.
W planie takim, że mi trochę pogoda przeszkadza. Wolałam by być gdzieś w cieplejszych krajach, nie? Ale sytuacja życiowa, tam bliżej do swoich rodziców, do rodziny mojego męża, nie? To jesteśmy w odpowiednim miejscu. I córka pójdzie do szkoły, taki życiowy. Ja myślę, że ja tutaj jestem, nie? Finansowo. Za pięć lat ja by chyba chciałam być najwięcej to jakimś takim motywatorem, wiesz? Dlatego, że ja widzę... Speech'a robisz takie motywacyjne. Tak, bo ja widzę, po prostu, ja dostaję feedback cały czas o tym. I ja widzę, jak dużo ludziom ja mogę pomóc. Wyobraźcie sobie, że przy ciebie przychodzi pięć tysięcy osób. Ja znam problemy każdego.
Ogromna ilość danych.
Ogromna ilość danych. I ja naprawdę wiem, jak jedna dziewczyna mnie dzwoni i mówi, ja gotowa rezygnować z kursu, ja nie mogę, bo mnie nikt nie wspiera. Ostatni raz to było, nie? Ja mówię, dozwoń, pogadamy. Ja wiem, dlaczego nie to się dzieje. Ja po pięciu minutach rozmowy z nią, jeszcze na początku, ja wiem, jaki jest problem. I ja zaczynam mówić jej o tym, że za pięć lat tego też nie zrobisz. Za trzy lata też nie zrobisz. Twoje życie będzie wyglądało jeszcze gorzej, niż masz teraz. Teraz albo stawisz na siebie i przynajmniej próbujesz cokolwiek zmienić, albo zostawiasz i teraz wrócę ci pieniądze. Czy ty chcesz, żeby twoje życie wyglądało jeszcze gorzej, niż masz teraz? Ona, nie, ja chcę lepsze. Ja mówię, a co zrobisz, jeśli teraz się poddasz? Co następne? Jaki krok do ulepszenia swojego życia? Jeśli powiesz mi, że pójdziesz do psychologa, obiecujesz mi, to ja bez problemu robię mezroty i się coś. No co ona posiedziała? Ja mówię, ja muszę przemyśleć. No, my dłużej rozmawiali. Potem pisze mnie, kurde, oskrzydliłaś mnie, nie? Że dała nowe skrzydła i po prostu...
I co dalej się wydarzyło?
Przychodzi ten kurs dalej, nie?
Bo ja mam takie podejście, że fuck motivation. W sensie dla mnie już odliczy tego dyscyplina konsekwencja. A motywacja jest takim pierwszym strzałem. I faktycznie to jest też fajne nawiązanie do tych kursów z mentorami, że jakby ty możesz ich zmotywować, ale muszą być potem trzymani za rękę, bo oni pójdą i się wywrócą.
Oni trzymano są za rękę cały czas. To jest właśnie najważniejsze, że ten kurs, który trwa dwa miesiące, U nich jest taka... Ten, który trwa miesiąc, on po innym trochę wybudowany, a ten, który dwa miesiące trwa pro. Oni chodzą do przedsiębiorców i mówią, my chcemy nagrać dla was film, czy tam Reels'y, czy jeszcze coś. Czy chcieliście, czy byliście zainteresowani? Robią to za darmo, nie? Na początku. Mówią, że jeśli dajcie bardzo zły filmik, to potem będziecie mieli czarny PR. Nauczcie się nagrywać, potem to sprzedawajcie, nie?
Tak, najpierw nauka, dopiero potem sprzedaż.
Tak, a potem sprzedaż. I oni chodzą, tak? Zdobywają tą pewność, ale oni co środy muszą wysłać dwa filmy. Wyobraź sobie, w tygodniu znaleźć.
Jest motywacja i muszą to zrobić. Jakby to jest super istotne. Z jakim ostatnim zdaniem chciałabyś zostawić naszych słuchaczy?
Zawsze mówię jedno i wszystkim o tym, że jeśli wy chcecie coś spróbować, zacząć coś robić, nikt was nie wspiera, ale bardzo chcecie to zrobić. Pierwsze, komunikacja w waszej rodzinie, czy kto was tam nie wspiera, waszym bliskim, ludziom. Dlaczego to jest tak ważne dla was? Ustawić z nimi reguły, jak my kiedyś ustawili z moim mężem, że to jest moja praca, okej, ja teraz nie zarabiam, ale to jest moja praca. Albo komunikat w postaci... Inwestycja? albo na przykład mówisz, daj mi szansę, trzy miesiące, ja spróbuję. Jeśli nic z tego nie będzie, nie zarobię tych pierwszych pieniądz, okej, wracam do starej pracy, albo jeszcze coś tam, albo porzucam to, bo nic to nie przyniosło. Ustawcie z nimi jakieś reguły, na podstawie których nie będziecie dostawać od nich negatywnych powiadomień, że co ty robisz, mogłaś ugotować w domu, nie? Po prostu ustawcie i te trzy miesiące, oni was nie mogą dotykać. przychodzicie i ciśniecie. Kiedy wy wiecie o tym, że jest czas, tylko trzy miesiące, że wy musicie po prostu przyjść ten kurs i zarobić, bo za trzy miesiące skończy się marzenie wasze, dokładne, to wy robicie wszystko, żeby to zrobić. I zauważycie, że postawicie miesiąc, za miesiąc zarobicie pierwszy pieniądz, postawicie trzy miesiące, zarobicie w trzy miesiące pierwszy pieniądz.
Nieco rozbudowane zdanie, ale dziękuję Ci bardzo, dziękuję za rozmowę i my się widzimy w kolejną niedzielę o 9.00. Dzięki. Dziękuję Ci bardzo za wysłuchanie mojego odcinka. Jestem ciekawy, czy pojawiły Ci się jakieś pytania. Jeśli tak, to to jest właśnie moment, w którym możesz napisać je w komentarzu. Chciałem Cię także zachęcić do odwiedzenia mojej strony internetowej oskarlipiński.pl i zapisania się na newsletter. W każdą niedzielę o 9.00 wysyłam garść merytorycznych informacji o e-commerce i marketingu. Aha, jeszcze jedno bardzo ważne. Napisz mi, jakie tematy są dla Ciebie interesujące, a może nagram odcinek o tym, co właśnie Ci się trafi.
More from Oskar

Performance marketing w e-commerce 2026. Lekcje z budżetu 1 mld zł | Paweł Lewkowicz | Shoper

20-latkowie robią 420k miesięcznie, ale nie mają strategii? EcomScale Challenge #2

23 i 25 lat. 5,5mln zł rocznie. Jak zbudowali dropshipping od zera? | EcomScale Challenge #2







