Jak SZYBKO dotrzeć do KLIENTÓW? 100% wiedzy od praktyka | Oskar Lipiński

Oskar Lipiński, owner of Polish bag brand DAK, breaks down how to scale an online store: spend more on ads where demand exists, improve site conversion, and rethink pricing. He grew from 300 to 100,000 orders in three years through 15-hour workdays and daily social media posting. For new sellers, digital products are safer than physical ones.
Chapters
Jestem właścicielem, dyrektorem e-commerce marki DAK. Masz dosyć pierdolamento? Możesz się spodziewać tu szczerej, brudnej prawdy o marketingu i e-commerce. Bez lukrowania rzeczywistości, 100% praktycznej wiedzy i soczyste marketingowe mięcho. Napisz do mnie teraz na Instagramie Oskar Lipiński, prawda, a podejrzę Ci nieoczywistą prawdę, o której nikt nie mówi. Czwarty raz w tym samym stroju. Można byłoby pomyśleć, że się nie przebieram, ale po prostu nagrywam te solówki po 2-3 pytania longiem. Po prostu wyjąłem sobie 10-12 najciekawszych pytań, które mi zadajecie. Więc witam was w formacie, jeśli jesteście pierwszy raz. Łyk kawy. Łyk kawy i... Zapraszam was na format solówka numer 4 Q&A i w tym formacie zbieram pytania, które dostaję od was i próbuję na nie odpowiedzieć z swojej perspektywy. Czasami są to subiektywne opinie, czasami w pełni podpisuję się dwoma rękami. Zachęcam was do tego, żebyście zafollowowali mnie na Instagramie Oskar Lipiński. Weszli na moją stronę oskarlipiński.pl i wskoczyli do mojego newslettera, który otwiera o 70% czytelników. Nie przedłużając, bo jest to format krótki, pewnie jesteście w drodze do pracy, albo może pójdziecie na jakieś spotkanie, albo może macie chwilę czasu po medytacji w ciągu dnia na ten format solówkowy. To jest maksymalnie 15 minut i tutaj wjeżdżamy w pytania, które się pojawiają najczęściej. Pytanie numer jeden, albo też statement, bo tu mamy statementy oraz pytania. Ja sobie tylko przerzucę. Dobra, mamy to. Dotarcie do większej ilości klientów. Jak to zrobić? To pytanie ma sens i uzasadnienie tylko i wyłącznie w przypadku, w którym macie już jakąś sprzedaż, macie zrobione USP, macie strategię komunikacji, macie dobrą stronę internetową, czyli to jest istotne. To pytanie jest do osób i odpowiedź jest do tych, które już coś sprzedają, np. robią 100-200 tys. miesięcznie w e-commerce. Jak możemy dotrzeć do większej ilości klientów, czyli tzw. skalowanie? I wiecie, pewnie teraz czekacie na odpowiedź typu, wyjmiesz Oscar magiczną różdżkę i powiesz, tak, no nie, tak to nie wygląda. Wygląda to tak, że przy skali jakiejś tam sprzedaży, wy musicie dokręcać mikrośrubki. Jest możliwość szybszego wyskalowania się i przekręcenia lewaru na przykład w budżecie performance'owym, tylko tam dojdziecie do ściany sprzedażowej, więc istotne jest to, żeby zdiagnozować sobie, przeanalizować sobie dotychczasowe działania, zrobić ponownie analizę konkurencji, zobaczyć gdzie my możemy być lepsi i co możemy zrobić. To jest tak, że w każdym przypadku będzie trochę inaczej. Nie każdy sprzedaje performance, nie każdy sprzedaje brandem, ale kluczowe parametry, na które zwróciłem uwagę, to jest retencja klientów, LTV, czyli lifetime value klienta oraz Zerknięcie, jak głęboko jeszcze możemy rozkręcać na podstawie estymacji np. budżet performance'owy, bo czasami jest tak, że wiecie, szukamy jakiegoś złotego rozwiązania, a może wystarczy po prostu zamiast 20 tysięcy dawać 40 w performance'ie, bo jest taka potrzeba rynku i tyle osób wpisuje te frazy miesięcznie, że to będzie najprostsze do zrobienia. Tego nie wiem, ale chciałem, żebyście zdiagnozowali, bo u każdego może być inaczej. U jednych będzie to przekręcenie budżetu, u drugich może będą to poprawki CERO, czyli poprawy tego, żeby strona lepiej konwertowała. Może u niektórych warto zrobić sobie analizę produktu, analizę pricingu. To z tego się nie da odpowiedzieć jednoznacznie. Ja na pewno pomagam w takich rzeczach i zapraszam was na swoje konsultacje lub warsztaty, gdzie właśnie diagnozuję, mapuję, patrzę, co można tutaj poprawić, co można zmienić i przekręcam te, pomagam przekręcać te śrubki, bo sam już to przekręciłem w swoim biznesie, bo mój e-commerce od 300 zamówień urósł do 100 tysięcy sprzedanych torebek w 3 lata. I jakby uważam, że to będzie dla nas bardziej wartościowe, Aniżeli będziecie strzelać kulo w płat. A może zwiększę budżet, a może zrobię to, a może tamto. Okej, ja tak robiłem, ale daję wam po prostu możliwość takiej współpracy. Więc to trochę taka reklama moja, w sumie nie planowałem tego, ale zdiagnozowałem sobie pytanie w głowie, że to nie jest takie wcale proste. Mogę podpowiedzieć taką, że zobaczcie sobie na start, jak wasz e-commerce działa, to jak jeszcze głęboko możecie zagarnąć rynek. Ile macie procent udziału w reklamach, wyświetleniach i na podstawie tego sobie to diagnozować. Znikoma sprzedaż kontra mocno ograniczony czas. No to tak. Znikoma sprzedaż pewnie wynika z tego, że jesteś na początku, masz niezrobioną analizę konkurencji, analizę strategii, brak pricingu i nie masz czasu. No to sobie to odpuść. Słuchajcie, mamy rok 2024 i to nie jest tak, że... Internet na was czeka. To wcale tak nie wygląda. To wygląda tak, że każda nisza produktowa jest zabita dechami, jest duża konkurencja, jest ciężko już się przebić. To nie jest 2014, że tam sobie możecie próbować w e-commerce. Nie macie czasu, nie macie wiedzy, nie macie budżetu. Cześć. To się wam nie uda. Musicie mieć wiedzę lub ludzi, którzy mają wiedzę, a jeśli nie macie ludzi, którzy mają wiedzę, to musicie mieć budżet. żeby tych ludzi zatrudnić. Jeśli nie macie budżetu, to musicie mieć czas, żeby sami się nauczyć. A jeśli nie macie czasu, no to... Jak nie macie czasu, to musicie mieć budżet i ludzi. No więc jakby to tak wygląda. Innej metody, metodologii w tym niestety nie widzę. I to jest naprawdę ciężkie, tak? Jakby chciałem, żeby też to wybrzmiało, już o to kilka razy mówiłem w podcastach, że e-commerce jest cholernie ciężki. I że jest bardzo ciężko robić e-commerce. I to nie wygląda tak, że sobie, wiecie, stworzycie sklep i to się wam jakoś uda i sobie siedzicie miesiąc na bali. Okej, ja siedziałem miesiąc na bali w grudniu i pewnie w tym roku też będę siedział, jak będzie szczęście i będzie wszystko okej w tej materii, ale ja trzy lata zapierdalałem po 15-16 godzin codziennie, od poniedziałku do niedzieli. I mi się trochę udało. I jak rozmawiam czasami z ludźmi, to wszyscy mi pytają, a jak to by się to udało? I ja mówię tak. Dobry timing, dobrzy influencerzy na start, budżetu było brak, ale był opór czasu, tylko i wyłącznie tym się zajmowałem. No i szczęście. I ja mówię zawsze jakby to, że wiedza to jedno, ale szczęście. Ja miałem też dużo szczęścia w tym wszystkim. Normalnie wiem, że taka droga rozwoju takiej marki jak nasza trwa sześć, siedem lat do takiego poziomu, na który szliśmy, ale ja wiedziałem, że ja się tym muszę zająć, bo mieliśmy sytuację taką podbramkową, że jeśli my tego nie ogarniemy, to firmy nie będzie. I taka była już komunikacja w firmie, że nas po prostu pandemia przygniotła. I albo to robimy, albo tego nie robimy. Więc ja miałem tak, że albo to cisnę, albo będę musiał zajmować się czymś innym w życiu. Więc naprawdę czas to jest podstawa w tym wszystkim. Chyba, że macie inwestora i kupę siana, to możecie sobie wydelegować wszystko i patrzeć takiego z horyzontu ptaka na cały ten swój e-commerce. Kolejny temat. Uspójnienie, zmiana nazwy, wdrożenie automatyzacji, konsekwencja publikacji na social mediach. No to, słuchajcie, w punktach. Konsekwencja publikacji na social mediach to jest klucz. Ja polecam takie narzędzie fithive.com. Weźmiemy potem, dodam w komentarzu. On bardzo pomaga w automatyzacji oraz pomaga bardzo w planowaniu kontentu. Ja mam także kontent, no ja już tego nie robię, to też wam powiem taką ciekawostkę, ale cały projekt, który widzicie, czyli moje podcasty, moje działania w social mediach, przy tym pracuje około 6 osób, I ono się zajmuje większością rzeczy lub automaty. Czyli mam szereg narzędzi EA-owych, które spinają mi niektóre rzeczy. Nawet to, że dzisiaj nagrywam ten podcast, no to ja go nagrywam, ja go nawet nigdy w życiu nie pobiorę. Ja sobie go odsłucham tylko jak będzie gotowy, udany na Spotify, z tytułami, z opisem, z okładką. Bo tym zajmuje się przykładowo Michał. Research zrobiłem sobie dzisiaj sam do tego... Research, no mam pytania od was. I to jest jedyna praca, jaką ja tutaj wykonuję. Tylko, że przez pierwszy okres robiłem wszystko sam, a dopiero potem jak zacząłem gdzieś tam jakieś pieniądze z tego zarabiać, to wszystko reinwestuję i właśnie wkładam w narzędzia automatyzacji i w współpracę z moimi zaufanymi ludźmi, do których kontaktami się dzielę na warsztatach i konsultacjach, więc możecie do mnie odezwać. Konsultacje u mnie i warsztaty są najdroższe na rynku, to też od razu otwarcie mówię, jestem najdroższy, bo nie ma bezpośredniej konkurencji takiej, że nie ma konsultantów, praktyków e-commerce. Są osoby, które pracowały w dużych komersach, ale nie ma na rynku na ten moment żadnego konsultanta, chyba że ja o czymś nie wiem, który ma swój sklep i który z roku na rok się skaluje i rośnie. Jak było jasne, że to są pracownicy, czyli dyrektorzy e-commerce, e-commerce menadżerzy i oni wiedzą dużo, ja od nich też się dużo uczyłem, ale nie mają swojego biznesu, więc trochę mają inną perspektywę patrzenia na pewną problematykę. Więc zróżnienie automatyzacji dzielę się tutaj Fithive'em. Konsekwencja publikacji także Fithive. Tu jakby nie za bardzo wiem, co mogę powiedzieć konsekwencji. No po prostu musisz codziennie zapierdalać. Tu nie ma jakiegoś rocket science do odkrycia. Po prostu trzeba nakurwiać. I uspójnienie. W brandingu działam z ludźmi, którzy robią UI i nasz branding, ale też nie wiem, co mogę w tym temacie powiedzieć. Żeby zrobić dobry branding, musicie mieć po prostu dobrego grafika, czy dobre studio projektowe. To są różne opcje. Raczej muszę stworzyć taką opcję freelancera, który robi fajne projekty, na przykład komercyjne w dużym studiu i to są projekty, którymi nie do końca się jara, a chciałby się wyżyć artystycznie i zrobić coś na boku. Więc takich ludzi bym raczej szukał. Ja też jestem wyznawcą tego, że nie współpracuję z agencjami, tylko współpracuję z freelancerami samymi, którzy są sprawdzeni. Ich to jest na ten moment około 12 osób, z którymi współpracuję projektowo przy naszym e-commerce. I ostatnia rzecz, która się pojawi w tym Q&A'u. Jak wybrać produkt? To jest super fajne pytanie. To nie jest proste. Ja tego problemu nigdy nie miałem, bo wiecie, by była firma rodzinna DAG, więc było nam trochę łatwiej, bo wiedziałem, że muszę sprzedawać torebki damskie, które wydawały mi się tak szczerze powiedziawszy mało męskie na początku. I to, że występuję z tym torebką przewieszoną na reklamie różową przez ramię jest takie... Na początku miałem z tym problem, teraz jestem z tym okej, ale mi produkt sam ktoś narzucił. Nie miałem możliwości wyboru. Ale jak miał wybiorać produkt, to ja bym w ogóle nie wybierał produktu fizycznego w dzisiejszych czasach. Ja bym szedł tylko w produkty cyfrowe. Nie wiem jaki fizyczny produkt musiałbym wybrać. To na pewno byłoby za jakimś one product page'em, czyli jakiś jeden genialny produkt rozwiązujący problem. Gdzieś zainspirowany ze Stanami Zjednoczonymi, który się tam zaczął sprzedawać, który ma małą kubaturę, czyli nie zajmuje dużo miejsca na magazynie, ma jeden rozmiar, czyli nie ma problemu rozmiarów. Jest powtarzalny, w subskrypcji najlepiej. To są takie cechy, które mi się przychodzą na myśl. Nie wiem czy bym się, znaczy na pewno bym był w stanie rozwinąć jakąś markę i skalować produkt fizyczny, ale musiałbym to super czuć. W ogóle wychodzę z założenia, że jak nie czujesz produktu, nie żyjesz produktem, nie poprawiasz go cały czas, to się w to nie pcha. Jakby produkt i praca nad produktem jest niezwykle, niezwykle ważna. Do produktu jeszcze na pewno dopowiedział to, że warto sobie wejść trochę w danych analitycznych, zobaczyć sobie w Google Plannerze Słów Kluczowych, jakie frazy trendują, na przykład może w Stanach, z danej niszy produktowej i tam sobie pogrzebać głębiej. Ja na przykład często korzystam właśnie z planera i patrzę, jakie produkty gdzieś tam mogą za jakiś czas rezonować tym, że... Nie rezonować, mogą wybić się po prostu w Google, w tym, co ludzie wyszukują. Więc ja bym się tam zagłębił i tam sobie trochę poszukał. Google Trends tam posprawdzał, no i za granicę. Ogólnie bym raczej nie inspirował się tym, co jest w Polsce, tylko za granicą, bo to już jest w Polsce, a za granicą jest ta wiedza trochę bardziej nierozstępna dla ludzi, bo trzeba znać język na przykład, co nie jest takie oczywiste dla każdego. Fajnie, słuchajcie, czwarta solóweczka wjechała. Ja was proszę o feedback. Nie będę w stanie poprawić tych poprzednich, no bo nagrywam je longiem, ale dajcie mi feedback, jak wam się to podoba, co byście zmienili. No i wpadajcie na mnie na stronę oskarlipiński.pl, wpadajcie na mnie na newsletter. Ja się w ogóle, dopiero teraz o tym, ale widzicie jestem w innym miejscu, a celubeczki są nagrywane w innej przestrzeni, takiej bardziej luźnej, niezobowiązującej. Więc... O! Która wam się bardziej podoba? Taka podcastowa czy ta? Proszę także wszystkich tutaj, którzy tego oglądają, o subskrypcję, lajka. To jakby motywuje do działania, jak jest więcej wyświetleń. Nie mówię, że nie. Nie będę kłamał. Dzięki wielkie i słyszymy się, może, jeśli Wam się te formaty podobają, w przyszłości. Hejka!
More from Oskar

Performance marketing w e-commerce 2026. Lekcje z budżetu 1 mld zł | Paweł Lewkowicz | Shoper

20-latkowie robią 420k miesięcznie, ale nie mają strategii? EcomScale Challenge #2

23 i 25 lat. 5,5mln zł rocznie. Jak zbudowali dropshipping od zera? | EcomScale Challenge #2







