Maj pobił Black Friday (cała strategia LeCollet w 2026) | Marcin Dudek

Marcin Dudek, managing director of fashion brand Le Collet, broke down how the company grew 60% year-over-year to 26M PLN in 2025, with plans for 32-34M PLN in 2026. He runs a lean 20-person team, uses data and AI to make decisions, and keeps customer retention at 80% overall and 93% in Warsaw. The strategy avoids deep discounts and focuses on limited production and high-quality creative work.
Chapters
Ten Q2'25 do Q2'26 to jest 60% wzrostu. To, że zaczęliśmy rekrutować też nowe klientki, to też myślę, że to jest taka bardzo ważna rzecz, bo sam koszyk nam wzrósł o ponad 50%. To co uważasz, że było najważniejsze dla
wszystkich rzeczy z tego roku?
Takim de facto przełamaniem, które marka miała, to była zmiana butiku na Mokotowskiej i trochę zmiana tego, jak produkt wygląda. Zrobiliśmy film o marce po prostu, przedstawiający Maję jako właścicielka marki, jej wartości, to w jaki sposób ona to tworzy. Tu też był dobry odbiór, tam pomyślich niecały miesiąc, mieliśmy ponad milion wyświetleń na tym filmie. Nikt nie ma takiej charyzmy i takiej możliwości u nas wewnętrznie, żeby to zrobić jak Maja. Ona przyjechała z lotniska, prosto przeprała się w biurze, zrobiła storkę na 30 sekund, coś powiedziała i autostop.
SZOPER oferuje kompletny ekosystem usług w obszarach takich jak sprzedaż wielokanalowa, finanse, logistyka i marketing internetowy. SZOPER oferuje 100% wsparcia sprzedaży online. Sam z niej korzystam jako marka DAK. Dla wielu firm kolejnym wyzwaniem okazują się integracje. Kilka metod, kilku dostawców, kilka paneli i kilka ścieżek wsparcia. W praktyce mnóstwo czasu, który nie sprzedaje. Bramka płatnicza Elavan porządkuje temat. Masz jedno rozwiązanie, które obsługuje najważniejsze metody płatności i działa w standardzie PCI DSS z 3D Secure oraz tokenizacją. Jeśli łączysz kanały sprzedaży, Elavan oferuje również terminale POST, dzięki czemu możesz połączyć sprzedaż online i offline pod jedną marką. A gdy pojawią się pytania, co dalej, jest całodobowe wsparcie i wypłatne następnego dnia. Mniej operacyjnego zamieszania z płatnościami, więcej czasu na produkt i marketing. US Bank Europe DAG prowadzi wolność gospodarczą pod nazwą Lavon Merchant Service i podlega nadzorowi Centralnego Banku Irlandii. EDRON to CRM z Marketing Automation zaprojektowane dla e-commerce. Działa już kilka minut po błyskawicznej integracji z twoją platformą. Dostajesz gotowe scenariusze automatyzacji i newslettery dopasowane przez AI do twojego sklepu. Do klientów docierasz poprzez e-mail, sms i whatsapp, a narzędzie onsite zwiększają konwersję na stronie sklepu. Wsparcie działa świetnie. Zwrot z inwestycji jest szybszy niż u konkurencji, a plan darmowy pozwala zacząć od zera złotych. Jeśli prowadzisz mały lub średni sklep, to narzędzie jest dla Ciebie. Sam korzystam z niego w DAQ i osiągam świetne rezultaty. Paxi uprosi Twoją logistykę e-commerce w Europie. Odbiór z Twojego magazynu, szybkie dostawy do 23 krajów i lokalne adresy zwrotne. Mają własną sieć kurierską, a Ty jeden punkt kontaktu, otrzymując szybkie wsparcie i stałe standardy doręczeń. Automatycznie generuj listy przewozowe i śledź trasy przesyłek dzięki integracjom z popularnymi systemami e-commerce. Paxi.pl, porozmawiajmy o Twoich wysyłkach do Europy. Poszukujesz opakowań jak serwis do opakowania? Skorzystaj z Hejka Pak, mojego partnera podcastu, na pierwsze zakupy rabat 60 zł. Link znajdziesz w opisie. Hejka Pakof, który ekspresował dostawę nawet 24 godziny, bezpłatne próbki produktów oraz 100 dni na zwrot. Również dla firm. Revolife to polska marka suplementów opartych na badaniach knieźnych. Znam QB, założyciela marki od lat i wiem jak bardzo dba o jakość. Sam sprawdziłem ich produkty i naprawdę czuć różnicę. Większość suplementów na rynku to marketing i ładne etykiety. Revolife robi to inaczej. Każdy skład jest czysty, bez wypełniaczy i oparty na nauce. Współpracują z Uniwersytetem Medycznym w Łodzi, a ich produkty są projektowane tak, żeby faktycznie działały.
No być tak, żeby było widać. Product placement, pierwsza sekunda podcastu. Dołączcie do naszej społeczności Mastery Commerce Hub. Oczywiście żartuję sobie, ale kubeczki, no w sumie one są bez sensu skonstruowane, bo tego i tak nie widać z takiej odnośności.
No tak, tak.
No ale może gość na przykład, z którym rozmawiasz, pomyśli o co to jest. Może bym chciał dołączyć.
Ty się nie chcesz mnie namówić.
Tak. To jest rozmowa sprzedażowa i kwalifikująca.
Dobra, może się zakwalifikuję do tego.
Myślę, że na pewno. No dobra, słuchajcie, bez jakichś tutaj ceregieli i intro podcastowych dzisiaj prosto z mostu. Moim gościem dzisiaj jest osoba, no może patrząc na wczorajszy dzień jak powiedziałeś, to dość znana w internecie, poznałem TikToka.
Tak, nagle stałem się znany, ale raczej nie obcuję z socialami, więc raczej zawsze byłem gdzieś postronny tutaj, postronny do tego, co się dzieje na socialach, ewentualnie na LinkedInie, no bo to wymagało wcześniej tym, co robiłem, jeżeli chodzi o B2B, bo w tej sprzedaży B2B jednak to się trochę liczyło, ale tak, po wczorajszym wydarzeniu myślę, że może być trochę mniej głośniej, ale to pewnie chwilą.
W ten wątek wiralowości takich sytuacji sobie wejdziemy no ale jednak możesz powiedzieć o sobie w kilku słowach jak się nazywasz czym się zajmujesz jaką fajną markę od jakiego czasu prowadzisz powiedział że. W jaki sposób wyskalowałeś?
Tak bym sobie dużo tych sukcesów nie przypisywał. Marcin Dudek przez de facto ostatnie 15 lat zajmowałem się logistyką w rodzinnej firmie DTW Logistics. Tam głównie był odpowiedzialny za logistykę magazynową i rozkręcanie tematów fulfilmentowych czyli obsługi logistycznej sklepów. No i de facto to był taki mój konik przez te 15 lat i poświęcane, jak to w logistyce, 7 dni w tygodniu, 24 godziny na dobę. Tam zawsze trzeba było być online i zawsze coś się działo, zawsze się było na jakimś tam celowniku. Logistyka nie znosi próżni i to jest jakby sztuka rozwiązywania problemów, bo to jest tylko problem. Nigdy nikt cię nie chwali, więc zawsze dostajesz po ogonie. Po tych 15 latach gdzieś w związku z exitem mojego ojca postanowiłem też odejść ze spółki, zmienić trochę tą ścieżkę tego co będzie. Tu sukcesja nie do końca poszła gdzieś po mojej myśli jak ona była planowana przez te 15 lat. No i dostałem propozycję od mojego przyjaciela, żeby wesprzeć jedną z marek, którą on prowadził, czyli markę Leko Le odzieżową, markę Maji Bohosiewicz. No i tak jak sobie myślę i słucham twoich podcastów, to chyba mam najmniejsze, najkrótsze doświadczenie ze wszystkich osób, które tu były, jeżeli chodzi o e-commerce. Zawsze byłem wokół tego e-commerce'u. I ten network zawsze budowałem duży, bo tych Marek i osób, które pewnie były też u Ciebie i nawet wspólnie gdzieś rozmawialiśmy o tych osobach i tu przychodziły na podcast, to ten network był duży, ale to doświadczenie z e-comu realnie w maju tego roku minął rok czasu mojej pracy w Lekole.
Pamiętam rok temu rozmawialiśmy w ogóle i chyba cię zapraszałem do nas do Master e-commerce chyba ty powiedziałeś że chcesz osiągnąć jakiś fajny rezultat minął w sumie rok minął rok kilkukrotnie była jakaś próba żebyśmy się spotkali na kawę ale nie wyszło ale nie wyszło więc podcast czasami jest takim przypieczętowaniem że jak już tu się umówimy to jest zarezerwowane to trzeba przejść i porozmawiać. Tak, więc ja tą dzisiejszą rozmowę widzę w sposób trochę niekonwencjonalny, czyli po mojej prawej stronie w telefonie nie ma jakiegoś zbioru miliona pytań. Jest kilka wątków, które chciałem poruszyć. Będziemy bazować w dużej mierze... No właśnie, żebym dobrze to wypowiedział. Ostatnio była u mnie właścicielka Nare, Kamila, i ona mi trzy razy zwróciła uwagę, że to jest Nari.
Nari, no tak.
Chyba, tak to się wymawia. Też słucha tych podcastów, więc mam nadzieję,
że to jest Nari.
Bardzo fajna marka.
Tak. Bardzo fajna marka i my też właśnie będziemy z nimi robić. Jak ten podcast będzie wychodził to będzie jakoś premiera naszej wspólnej kolekcji torebeczek, które również proponowałem. Ale nie przeszło.
Ale nie przeszło.
Ale nie przeszło. Tym niemniej jak wymawia się markę Lecole?
Lecole. Ale jak zapytasz mnie o genezę tej nazwy to nie powiem ci. Nawet nie wiem szczerze jaka jest geneza nazwy marki. Ale ta paryskość i francuskość tej marki cały czas się przewija i to w kontekście kontentu, który był tworzony, jest tworzony, tego minimalizmu w produktach, więc spójność jest zachowana. Na pewno jakby to, co w marce się wydarzyło, od września zeszłego roku i taka, powiedzmy, trochę zmiana i dojrzałość tej marki, to pokazuje tą francuskość naprawdę, więc myślę, że spójnie z nazwą idziemy też jako rozwój marki i brandu.
Ja to widzę tak, że najpierw powiemy, co się wydarzyło przez rok od strony liczbowej i potem byśmy po prostu składali na czynniki pierwsze rzeczy, które wyszły, nie wyszły, podbijali trochę myśli. Na koniec dnia chciałbym wam tylko wspomnieć jedną bardzo ważną rzecz, o której wspominałem Tobie również, że my ostatnio w styczniu zrobiliśmy taką analizę wszystkich naszych obserwatorek. Połączyliśmy to z osobami, które my obserwujemy, bo to są nasze klientki i wykopaliśmy z banku danych informacje o influencerkach oraz brandach, które mają bardzo duże pokrycie między brandami. I na pierwszym miejscu, to tak miażdżąco było leko le, to się o czymś mówiłem i to było tak miażdżące,
razy
dwa i Marka poniżej więc mamy dużo tematów wspólnych. To na pewno taki krótki insight dlaczego się dzisiaj widzimy żeby mieć jakieś połączenie bo dla mnie to jest ważne że w tych podcastach jest takie połączenie między brandami ale jesteśmy przy najważniejszym to liczby co się wydarzyło w ostatnim roku wersus w latach ostatnich.
O czym mogę powiedzieć. Dynamiczny wzrost nawet właśnie dzisiaj jesteśmy po podsumowaniu kwartału więc ten Q2 25 do Q2 26 to jest 60 procent wzrostu. Myślę, że tu jest wiele czynników, które na to wpłynęły i to jak się marka zmienia, to jak wygląda komunikacja tej marki, to jak te produkty się zmieniły, to, że zaczęliśmy rekrutować też nowe klientki, to też myślę, że to jest taka bardzo ważna rzecz, bo sam koszyk nam wzrósł o ponad 50 procent AOV.
Super. Porozbijamy te naczynki pierwsze.
60 procent rok do roku.
Tak, rok do roku.
Liczbowo, gdzie byliście, gdzie jesteście, nie mówię o zysku, ale przychodzie?
No zeszły rok skończyliśmy na 26 milionów netto. Ten rok myślę, że to będzie 32-34 miliony jeżeli pójdziemy cały czas tym samym tempem przychodu netto. Więc wiadomo, że jakby cały rok będzie miał trochę mniejszy wzrost, ale kwartały, kwartał do kwartału to było 60%. Z takich ciekawych rzeczy, które się wydarzyły no to to, że maj tego roku był mocniejszy niż Black Friday, listopad zeszłego roku.
Dużo marek fashion takich które są dobrze osadzone. Mówiło mi taki komunikat że ten maj jak ktoś dobrze wykorzystał ten ostatni okres maja czerwca to naprawdę to był dobry okres sprzedażowy.
Tak dobry okres sprzedażowy. Oczywiście były też były też kod rabatowy na urodziny marki ale nie ukrywam że od samego początku patrzyłem na to żeby tę politykę rabatową zmieniać to znaczy Tu tej polityki rabatowej realnie ona nie była w jakiś sposób sprecyzowana. Co chwilę były jakieś kody rabatowe i te klientki były do tego przyzwyczajone co było widać na grupach że cały czas te kody po prostu gdzieś tam działały chodziły klientki się tym wymieniały. No i stwierdziliśmy że to też jest taki moment że warto było to trochę uporządkować. Jakby jaką strategię tą rabatową mamy. No i wtedy też padł pomysł zbudowania lojality.
Widziałem na Instagramie przygotowałem się do podcastu ale ja bym jeszcze tu postawił kropkę zapisałem polityki robotowej żebyśmy nie skakać za bardzo po wątkach. Jeszcze bym doprecyzował czyli rok do roku mamy 60 proc. kwartały kwartał do kwartału oscyluje się na jakieś 30 kilka milionów
32 4 myślę że prędzej 4 dalej pójdziemy tym samym torem.
No i tu wejdę trochę głębiej bo to jest taka zagwozdka która w mojej głowie się pojawia. Jak myślisz jak głęboko jesteś w stanie kopać jeszcze w sensie na rynku polskim bo tam czyli rynek docelowy pewnie jest ograniczony. Czy to jest tak że widzisz tam jeszcze przestrzeń na urośnięcie w tym koszyku zakupowym do 60 milionów.
Czyli biorąc pod uwagę inne marki i obroty tych marek, bo nie ukrywam, że staram się śledzić to co się dzieje w innych markach, albo też rozmawiać z tymi innymi markami, myślę, że przestrzeń jest. To też pierwszą rzeczą de facto, którą zrobiłem przychodząc do marki, jedną z pierwszych, było też zrobienie ankiety wśród klientek, żeby trochę poznać tę brand personę. Zobaczyć co to jest za klientka, jakie ma oczekiwania i w jakich kategoriach w ogóle rozpatruje zakupy w Lekole. Czy ją interesuje biżuteria, buty, kosmetyki, jakieś dodatki, akcesoria. Żeby zobaczyć też jak ona ocenia i czy kanały komunikacyjne dla niej są w porządku. Więc to była jedna z takich pierwszych rzeczy.
Dużo pytań tam było?
O kurcze, nie pamiętam teraz, ale myślę, że ponad 20, około 20 pytań mogło być. Tam średni czas chyba 18 minut w tej formie pokazywał, jeżeli chodzi o uzupełnienie, o wypełnienie tej ankiety. Tam był oczywiście kod rabatowy za wypełnienie i podzieliliśmy, tak samo jak teraz robiliśmy wznowienie tej ankiety, podzieliliśmy tę ankietę na klientki uśpione, takie klientki, które nie dokonywały zakupów przez ostatnie 120 dni, biorąc pod uwagę, że mamy retencję na poziomie 80% klientek, więc to były takie już rzeczywiście trochę uśpione.
50 proc. rok do sensie to jest jakimś jakim kohorcie czasowej to jest że ktoś kupuje w czerwcu to wraca 80 proc. przez rok czy to jest całościowa
tak całościowo to jest całość całościowo to co de facto według. Osoba wraca wraca dokładnie to jest w ogóle jakiś.
abstrakcyjnie dla mnie niemożliwe. W sensie nie słyszałem 80 procent retencji. Najwyższa jaką słyszałem to była marka My Basic z Master Huba która miała 60. No i kosmetyki.
No tak. Tu jest bardzo bardzo wysoka retencja. No w butiku jak ostatnio mierzyliśmy to w maju była 93 procent. W Warszawie dokładnie więc. To też jest bardzo wysoki wynik tej retencji. Wracając do tego pytania a propos wzrostu, na ile są możliwości. Nadal próbujemy nowych kategorii. Spróbowaliśmy kategorię obuwia, która nam też fajnie poszła. To była jesień zeszłego roku i teraz trochę na wiosnę nie wyszło to, co mieliśmy w planie, ale wracamy znowu jesienią z obuwiem. To jest jakby jedna rzecz. Spróbowaliśmy biżuterię. Będziemy też ponawiać to, ale też wymaga od nas trochę więcej pracy niż to, co zrobiliśmy dotychczas. Produkty home, czyli zapachy, świece, patyczki zapachowe, czyli taki bardziej giftowo, świąteczna rzecz też fajnie rotuje i sprzedajemy tego naprawdę sporo, jeżeli chodzi o takie mgiełki do ubrań.
I to jest tak że to jest wszystko brandowane waszą marką.
Wszystko jest brandowane naszą marką. Jesteśmy producentem tego. Tak samo dodatki tu gdzie działamy konkurencyjnie w torebeczkach.
Byłem u was w butyku robiłem zdjęcia.
Wysyłałeś mi więcej.
Nawet ostatnio nie wiem czy pisałem do ciebie z tym ale ostatnio miałem pomysł żeby agresywnie zwiększyć produkcję i napisałem do kilku marek, że gdyby ktoś chciał to gdzieś tam, no nam się nie uda nagle urosnąć razy dwa, więc pewnie jakąś przestrzeń mogłem wypełnić i taki wymyśliłem sobie pomysł, tak rzucam dla producentów, może to będzie ciekawe dla kogoś.
Znowu sprzedaż, znowu sprzedajesz.
Bardziej pro tip bym powiedział, że rozkminiałem sobie jak producent, może produkować dla kogoś, czyli tą marżę oddawać, ale jednak zachowywać ten aspekt wewnątrz, więc wymyśliłem sobie, że mógłbym dla kogoś produkować, ale w środku żeby było jakieś małe logo made by Duck. Wiele lepszej ceny. Taki miałem pomysł.
Okej. No ciekawe czy inne brandy przeszły.
Nie wiem, ale tak sobie wymyśliłem.
Taki ukryty branding trochę. Tak, tak, tak. Myślę, że mogłoby być ciężkie. Wiele marek mogłoby się gdzieś tam nie złapać na to.
Taki miałe pomysł. No ale wracając do tematu.
Tak, wracając do tematu. Więc tak, no właśnie są gdzieś tam torebki, które też myślę, że będziemy rozwijać. Weźmy też z kolekcją sportową w tym roku. w pierwszym kwartale.
Poza influencerką to robiliście?
Tak, zagadam się ramsko. Też bardzo dobry odbiór tej kolekcji. Tu też myślę, że będziemy powtarzać, więc też staramy się trochę rozszerzyć te kategorie, które mamy i trochę odkrywać się przed klientami coś, co jeszcze mogą u nas kupić i będą miały ten branding i ten feeling. Tylko w tym myślę, że jesteśmy w stanie do tych 60 milionów dobić.
W ubraniach samych?
W ubraniach i akcesoriach. Myślę, że to jest czas.
I w dodatkach.
Tak. I w dodatkach. Myślę, że biorąc pod uwagę, że mieliśmy tylko dwa modele butów w zeszłym roku, tych modeli butów możemy mieć dużo więcej i jak nawet Margi, o których przed chwilą rozmawialiśmy, które robią 30 milionów, przychodzą na samych butach i torebkach i dodatkach, no to ten rynek też jest duży. On pewnie wymaga więcej retailu niż mamy, jeżeli chodzi o dodatki. W szczególności jeżeli chodzi o obuwie ale myślę że to jest możliwe żeby do tego dobić a za granicę biorąc pod uwagę że jesteśmy marką influencerską nie jest prosta jest możliwa w ogóle. Sprawdzamy sobie to raz na jakiś czas patrzymy po klientkach wiesz w Shopify po prostu patrzy sobie klientki czy to jest Polonia tak czyli Polki kupujące z zagranicy czy to są rzeczywiście osoby imienia i nazwisko ewidentnie pokazuje na to że to jest osoba z zagranicy. Mamy i Litwę i Austrię i Niemcy i Hiszpanię więc widać że tych klientek się coraz więcej coraz więcej pojawia. ale też przez to że zaczynamy współpracować z influencerami ze granicy więc myślę że ten brand trochę się będzie będzie w tym kierunku rozwijał. No i też wejście na marketplace to też był taki taki moment. Nawet mówiłeś kiedyś że dużo tematów na raz.
Właśnie napisuje sobie rzeczy które chciałem mówić
dużo tematów było na raz po też między innymi weszliśmy na Zalando i na Modivo. Na razie bardzo jest tam jakaś rentowność do zdobycia. No ewidentnie nie byliśmy marżowo przygotowani na to żeby tyle oddać tyle oddać mieć tyle zwrotów tak no to jest jednak chyba wczoraj jeszcze na ten temat dzisiaj rozmawialiśmy wczoraj chyba że 53 procent zwrotów na zalando więc to jest bardzo dużo ale z doświadczenia tego fulfillmentu mogę ci powiedzieć że obsługiwałem marki które mają ponad 100 milionów złotych przychodu tylko na zalando
i jebał czy Ale chyba weszły kilka
lat temu w dobrym momencie weszły wcześniej i po prostu są na to na to naprawdę sfokusowane pod względem optymalizacji i produkcji oczywiście jakiś Bangladesz i Azja i tak dalej więc robią ponad 100 milionów tak więc myślę że to jest możliwe a rentowności ich nie będę się wypowiadał ale to nie jest na pewno łatwy łatwy biznes nie łatwa gra na pewno.
Zanim poskaczemy po tych wszystkich rzeczach, które wpisałem i mówiłeś, to jednak wrócę jeszcze do tego rozwijania asortymentu. Czy nie widzisz takiego zagrożenia w tym, że produkujecie i wywodzicie się z ubrań. To jest wasz core i wchodzenie w inne kategorie i robienie dużej ilości rzeczy naraz może trochę jakby to powiedzieć rozmydlić. Rozmydlić fokus na przykład na jakość takiego produktu albo to jest czymś z czym ja się często mierzyłem w głowie. Marka DAG, świadomie od dwóch lat nie skalujemy, jesteśmy na podobnym poziomie, nie mamy mocy przerobowych, no ale są te różne moje pomysły. No i mówię, kurczę, przy takiej bazie klienta i takim zaufaniu, takiej grupie na Facebooku, no to można byłoby rozszerzać asortyment. Tylko pytanie, które ja sobie zdaję zawsze w głowie jest takie, czy rozszerzenie asortymentu na tyle podłożyć, czy jakby klientka będzie miała takie samo zadowolenie z produktu, który nie jest naszym koronowym produktem, jeśli chodzi o jakość. Czyli jakby tego się na przykład nie boisz trochę?
Myślę, że akurat jakościowo u nas Maja, która jest dyrektorem kreatywnym i jest odpowiedzialna jako właściciel kazachskiej produkty naprawdę dba o to, żeby te produkty były na maksa jakościowe i topowe. Czy to były właśnie te oficerki w zeszłym roku. Naprawdę to były bardzo dobrej jakości rzeczy. Nie wiem, torebki tak samo, więc tego sprzedajemy naprawdę w dużych ilościach. Bardziej myślę że trzeba to robić z głową po trochu na zasadzie wiesz małą łyżeczką i testować sobie trochę co te klientki realnie jaki mają odbiór na to co nie. Nagle mieliśmy kozaki nie wiem na wiosnę zrobimy klapki ale nie wiem czy zrobimy snickers od razu załóżmy tak czy step by step po trochu. Mamy zbudowany kor, on jest stabilny, cały czas rośnie, dobrze rośnie, więc warto też tą klientkę zainteresować tymi kategoriami, które są wokół. Takie były też obawy o sport, dlatego mój pomysł był taki, że warto to zrobić z fajną osobą, która jakby pasuje do marki. Też ma fajne flow z tymi klientkami które mamy no i rzeczywiście ten sport poszedł. Mogę wam powiedzieć że w przeciągu trzech minut pierwszy produkt się wyprzedał po drobie 19.03 19.03 już pierwszy produkt był mocna influencerka. Tak tak tak bardzo zaangażowana super współpraca uważam że chyba jedna z takich fajniejszych współpracy jeżeli chodzi jeżeli chodzi o to. Oczywiście to daje dostęp do nowych klientek, do nowych obserwujących. To też widać w tych statystykach. Mamy jakiś tam KPI, jeżeli chodzi o wzrost na nowych klientów. I na pewno te współprace, które zaraz też będą kolejne w tym roku i w przyszłym, to też ewidentnie są na to nacelowane, żeby pozyskiwać też nowych obserwujących.
Taka sama strategia jest u nas.
Jeśli jesteś faunderem e-commerce z solidnymi fundamentami i chcesz skalować w dzisiejszym rynku, nie rób tego sam. Na tym etapie biznesu kluczowe jest to, kim się otaczasz i skąd czerpiesz wiedzę do kolejnych decyzji i kto wspiera Cię w tym procesie. Dokładnie o tym jest Master e-commerce Hub, czyli mastermind, którzy wchodzą na wyższy poziom dzięki dostępowi do ponad 1 miliarda złotych wspólnego doświadczenia i wiedzy. W środku dajemy członkom notacje zestaw strategii, frameworków, narzędzi sprawdzonych przez realne biznesy, a przede wszystkim dostęp do właściwej sieci innych founderów e-commerce'owych, dzięki czemu skalowanie staje się strategiczne, a nie oparte na intuicji i zgadywaniu. Przestań działać w pojedynkę i marnować swój cenny czas oraz kapitał próbując rozwijać wszystko samodzielnie. Nie musisz już tego robić. Niestety nie mogę zagwarantować Ci miejsca, bo aplikacji jest więcej niż jesteśmy w stanie osób przyjąć, ale zawsze możesz spróbować. Link ze szczegółami do Master e-commerce Hubu znajdziesz poniżej.
Patrzę sobie na te 18 minut rzeczy wymieniliśmy i chyba bym chciał złożyć trochę chronologicznie od rzeczy bo jesteś rok zrobiliście duży wzrost. Dużo rzeczy się wydarzyło w sensie to jest jakaś część bo jeszcze część rozmawialiśmy na WhatsApp i mamy kontekst szerszy i ja bym chyba wrzucił taką na to pewną taką pewną, no i wypadło nicowo. Chciałbym żebyśmy poocenili chronologicznie tego co uważasz, że najwięcej fokusu na to postawiłeś i miało to, może nie że najwyższe przełożenie, ale że to był najlepszy ruch, czyli np. Collabs i sportowa kolekcja z Influ przyniosła nam mnóstwo nowych klientów i to jest coś co było Estier są takie teraz na Instagramie te ocena Estier, Atier. To co uważasz, że było najważniejsze ze wszystkich rzeczy z tego roku?
Wiesz co, z tego roku myślę, że z tych 12 miesięcy, w których jestem, więc chyba nie było takiego przełamania. Takim de facto przełamaniem, które marka miała, to była zmiana butiku na Mogotowskiej i trochę zmiana tego, jak produkt wygląda. Jakby to nie jest totalnie moja odpowiedzialność, tylko odpowiedzialność Maja jako dyrektor kreatywny i projektantów. jak te produkty wyglądały bo my od tego momentu też widzimy inne zainteresowanie marką i zmianę tej klientki. Czyli to był taki moment kiedy zmieniliśmy butik przebudowaliśmy go a on też nie jest duży jak dobrze wiesz ale lokalizacja całkiem przyjemna Wtedy też te produkty zaczęły naprawdę inaczej wyglądać. Jakby wyszliśmy z tych wszystkich printowych sukienek, tańszych produktów, zaczęły być po pierwsze dużo lepsze konstrukcje ze względu na to, że mieliśmy dużo, dużo lepszy team produkcyjny i ten produkt zaczął się trochę inaczej sprzedawać i inaczej bronić. Jakby to była, to była pierwsza rzecz.
I to było rok temu?
To było we wrześniu, dokładnie. To było we wrześniu, tam dokładnie 31 sierpnia zeszłego roku.
Czyli corem było zmiana wizerunkowa pod względem produktu ale czy w tej zmianie wizerunkowej wydarzyło się coś jeszcze typu inny klęk komunikacyjny inny wizual sesji etc. Tak tutaj
też jakby postawiliśmy już wtedy w sierpniu zrobiliśmy sesję w Paryżu i ona była rzeczywiście taka naprawdę naprawdę topowa. Za tym poszły zaraz zmiana całego frontu, czyli zmieniliśmy cały frontend Shopify'a wraz z agencją. W międzyczasie postawiliśmy jeszcze POS Shopify'a po to, żeby trochę więcej mieć danych o tych klientkach i zacząć inaczej do nich komunikować, więc ta komunikacja i marketing automation już był bardziej spersonalizowany. Zrobiliśmy wideo, film o marce po prostu, przedstawiający Maję jako właścicielka marki, jej wartości, to w jaki sposób ona to tworzy. Tu też był dobry odbiór, niecałe miesiące albo dwóch tygodniach mieliśmy ponad milion wyświetleń na tym filmie i to spowodowało, że naprawdę...
Milion wyświetlań.
Tak, teraz chyba jest milion trzysta, milion czterysta, tak mi się wydaje. Bardzo szybko to poszło i od tego momentu też widzimy tą zmianę klientek, bo widzimy też w odpowiedziach na ankiety, w ankiecie, jakie klientki mieliśmy dotychczas i te klientki, które były z nami jeszcze tam, nie wiem, 8 miesięcy temu, jak się wypowiadają na temat marki i tych zmian i nie do końca tak akceptują to, co dzieje się w marce, bardzo często broniąc to tym, że produkty są droższe. Realnie produkty nie wzruszały, to znaczy te marże się nagle nie zmieniły, nie zmieniliśmy polityki cenowej, tylko to wynika też i z konstrukcji tych produktów i z materiałów, które używamy i tak dalej, więc widzimy też, że te klientki, które były bardzo zaangażowane wcześniej, trochę odeszło od tej marki ale jest ten nowy narybek klientek które zmiany w tej marce zmiany w tych produktach naprawdę inaczej ją odbierają i samo to jak urosły te koszty jak te klientki zaczęły odbierać tą markę jako premium no to to myślę że to jest taki bus który się stał a później to już były takie klocki jak współpraca
z Agatą czyli... Czyli to jest pierwsza rzecz?
Nie, nie, nie, to nie jest pierwsza rzecz.
Fundamentalna?
Nie, fundamentalna nie. Myślę, że fundamentalna jest właśnie ta zmiana, zmiana tego jak ta marka po prostu zaczęła wyglądać, jakie zaczęła mieć produkty. To był chyba taki fundament. Jakby nie przypisuję sobie totalnie żadnych zasług do tego.
Chodzi mi po prostu o to, żeby to działo. Pytam do tego, bo ja to tak w ogóle układam te podcasty. Tematy, które bardzo mnie interesują. I my w Dagwo jesteśmy takim momentem, w sumie jesteśmy w procesie tej zmiany. I właśnie dlatego zaprosiłem ostatnio Kamilę, która miała tą zmianę rok temu. Stojąc z Jarkiem, z Anstinem, wspólnym z nimi też gadałem. I wyłapuje właśnie paterny. I co ciekawe, wszyscy z nich mówią to samo. że na pierwszym miejscu właśnie było to przebrędowanie się na wygląd i wizual marki premium bardziej.
Tak, to prawda i to wiadomo, że muszą za tym iść jakby wszystko, nie sam rebrand, ale jakby...
No właśnie, co się u was wydarzyło? Może to byśmy rozłożyli na części pierwsze, bo u każdego w ogóle to wyglądało inaczej, jak sobie na razie to ankietuję od tygodnia.
Okej, okej. No bo pierwszy zmienił się produkt. To jest jakby pierwsza sprawa. Druga sprawa, zmieniła się też jakość tego produktu ze względu na to, jakie osoby mamy w dziale produkcji i nad czym zaczęliśmy pracować. Ja do tej pory, wiesz, nie bardzo zwracałem uwagę na to, czy marynarka ma odpowiednią konstrukcję, klejonkę, nie klejonkę i tak dalej. To były rzeczy totalnie mi obce. Dopiero jak zatrudniliśmy osoby naprawdę z bardzo dużym doświadczeniem, 15-16 letnim, jeżeli chodzi o produkcji odzieży, no to one zaczęły zwracać uwagę, jak ten produkt powinien wyglądać on the end, jak on powinien się prezentować, jakie zmiany powinniśmy zrobić, żeby on rzeczywiście był premium, więc już w samym tym odbiorze ten produkt był dużo lepszy. Myślę, że to, że Maja też sama w sobie jako właścicielka, jako twarz brandu, jako dyrektora kreatywna też się zmienia i ewoluuje, to też bardzo wpływa na to, jak ona prezentuje te produkty. No i jak tą komunikację też układa to na pewno to inaczej wyglądało wyglądało dotychczas.
A to jest przerwa. To jest tak że jakiś zamknięty skrypt co komunikujecie jakie wartości nie komunikujecie czy to jest tak że właśnie Maja ma to swoją energię którą ukazuje na socialach i to jest to nie jest zamknięte w żadnych ryzach brandingowo komunikacyjnych.
Nie, nie, nie, nie ma tak. Są pewne wartości, które gdzieś tam i sposób komunikacji, który mamy umówiony z Mają, jak ma to wyglądać. Mówię o tym tymi marketingowym, ale Maja tutaj dynamicznie naprawdę działa pod tym względem, więc autentyczność jest na bardzo wysokim poziomie. Myślę, że Maja jako osoba po prostu taka jest i ta charyzma jej też jest zarażająca, jeżeli chodzi o obserwujących. Chociaż jakby cały czas nie ukrywam, że żeby wyjść na tą zagranicę i żeby sprawdzić swoje możliwości, to staramy się, żeby ta maja nie była jakby naszym jedynym motorem napędowym marki, co też myślę, że też się udało zrobić w dużej mierze. Po pierwsze jej zaangażowanie jest totalnie inne niż było dotychczas w marce, więc jakby to jest jedna sprawa. A druga sprawa, to ona po prostu wtedy nas wspiera, kiedy ma czas i ma taką potrzebę, żeby to robić, więc wydaje mi się, że to też jest dla niej taki komfort tego, że nie musi już być tam cały czas w tej marce, że może sobie to spokojnie prowadzić. I to, co ostatnio nawet rozmawiałem z jakąś klientką w butiku, ona sama nawet nie wiedziała, kim jest Maja. że trafiła po prostu trafiła do brandu. Znaczy trafiła z Instagrama po prostu tak jakby 90 procent naszych klientek tak organicznie trafiła na podstawie tych materiałów którym pokazujemy a nie trafiła bezpośrednio z konta MAI tak więc jakby to też widzimy że na pewno jest w tym potencjał żeby trochę odejść od tego wizerunku foundera.
To samo z Kamilą właśnie gadaliśmy z Nari że też to jest bardzo obciążające jak wszystko stoi na tobie na głowie.
Tak tak tak. No ale wydaje mi się, że to naprawdę nam się udaje. Wiadomo, że nikt nie ma takiej charyzmy i takiej możliwości u nas wewnętrznie, żeby to zrobić jak Maja, no bo wiadomo, że nieraz my próbujemy się gimnastykować, żeby jakiś produkt dobrze wypromować. Nie jesteśmy w stanie. Ona przyjechała z lotniska prosto, przeprała się w biurze, zrobiła, wiecie, storkę na 30 sekund, coś powiedziała, autostop. No i wyprzedane, więc nie mamy takich nieraz mocy, chociaż zdarzają się też takie strzały, że jesteśmy w stanie wyzerować produkty we własnym zakresie.
No ale już współpraca z influencerką już daje tą energię utempowie w taki energetyczny.
Tak, tak.
To jest coś w ogóle, tak będąc szczerym, jak Sebastian analizuje, no mam te trzy przykłady, tak? Czyli na przykład mamy Zosię z ANSI, Kamilę z NARE i tu jest Maja z Lekole. No i sobie myślę kurde gdybym miał kobietą to byłoby mega dużo łatwiej w sensie jest to jest ciężej jest ciężej gdy nie ma tego frontu tak okazanego.
To na pewno.
No dobra. Zostajemy w temacie tych nowych klientek polskiowania. Mamy produkt mamy collaby z influencerami. Ile macie współpracy zaplanowanych w tym roku jeszcze?
Dwie współprace jedną z Marką i jedną z influencerką.
Szkoda, że nie z nami.
Ale nie kilujemy się tu produktami, co nie?
Ale macie mało torebek.
Będzie więcej.
O nie. A nie, macie inny pricing na torebek. Trochę.
No bliżej tysiąca. Raczej bliżej tysiące.
To tak samo jak ja, bo też mam dwie współprace z influencerami nowymi i jedną z Marką, chyba jedną z Marką.
Chcieliśmy mieć jedną na kwartał, żeby to po prostu też się nie zabijać komunikacyjnie, ale to po prostu może w pewnym momencie być zamęczące dla odbiorców.
Tak, chyba że switchujesz się pomiędzy jakimiś różnymi branżami.
Zależy jak... Ciężko u nas się tak właśnie, raczej jak współpraca, tak jak w tym przypadku, że będzie po prostu inny produkt totalnie, jakby inna kategoria, no to może, ale wiesz, jeżeli chodzi o ciuchy, no to ciężko.
No nie, to ciężko, ciężko.
A nie można też siedzieć tam, skillować komunikacyjnie, tak? A widzimy, że tych komunikacyjnych rzeczy u nas się dużo dzieje w czerwcu, na przykład.
Ciężko jest, nie wiem, czy wiesz, tak Maciele, jak tych dropów się pojawia tyle, to ciężko jest zakomunikować, po prostu brakuje czasu. na tych socialach komunikacyjnych.
No tak. No my drapy mamy z założenia dwa dwa w miesiącu więc to też jest duża dynamika i pod względem sesji zdjęciowych, materiałów, komunikacji, newsletterów.
A sesje zdjęciowe i komunikacje macie jakieś właśnie Brand Book czy jakby działacie na zasadzie macie feeling marki i rozumieją osoby pewną.
Jest Brand Book zrobiony ale nikt raczej do niego tak na codziennie zagląda po prostu. Czyli muszą to czuć ludzie. Tak jest feeling osób które które to robią które produkują te sesje. No i nieraz jest tak że dziewczyny po prostu same z marketingu nawet bez fotografa są w stanie pewne rzeczy po prostu zrobić bez profesjonalnego bo profesjonalnej osoby która usiądzie i zrobi tą sesję. są w stanie wyjść. Tak jak zrobiliśmy sesję w Paryżu która była naprawdę na bardzo fajnym poziomie i był bardzo dobry odbiór tej sesji. Myślę że jedna z ciekawszych które mieliśmy do tej pory. I to była zrobiona własnymi rękami. Czyli da się w dzisiejszych czasach. Tak nie mieliśmy prof bez jaja jeszcze to mówmy że to był rok temu i nikt w ogóle nie dotykał takich narzędzi totalnie nic z tym nie robił więc da się to zrobić. I tak jak rozmawialiśmy o małych zespołach no to to właśnie jest taki naprawdę to jest lin zarządzanie w wielu tematach.
Do tematu zespołu sobie przejdziemy. A używacie w ogóle zdjęć AI-owych?
Nie, nie używamy. Nieraz robiliśmy jakieś poprawki pojedyncze jeżeli chodzi o coś, jeżeli coś nie działało na ten moment nie używamy tego. Chociaż jesteśmy taką marką, która raczej nie pasuje do tego żeby pójść w kierunku zdjęć AI. Chociaż te możliwości, które są i takie luki stricte e-commerce'owe, które są po prostu na PDP No to aż się samo
prosi żeby się nową nową nową ofertę i to wygląda już serio jakby już tego się w ogóle nie da poznać ale jednak jakieś zagrożenie wizerunkowe jest zagrożenie
wizerunkowe ale z drugiej strony jak patrzysz na Wiktorię Beckham czy te duże rzeczywiście brędy no wiadomo Zalanda to w ogóle 95 procent tego robi ale patrzy na taką Beckhamową to i patrzy sobie na te zdjęcia i na listingu tak. to naprawdę nie potrzeba studia. To jest jakby no tak to to jest ta moja część nazwijmy to technologiczna optymalizacyjna ale z drugiej strony jest ta część kreatywna i wizualna i trzeba to połączyć.
No dobra. Co do koszyka jeszcze dorzucamy i chyba w nagraniu odpowiedział o pozysku nowych klientów bo to jest też dla was jeden z KPI i dla mnie też procent nowych klientów w miesiącu. to co może performance odpalić grubo albo marketplace co miał największy wpływ.
Tak performance tak jak zaczynałem to ten budżet to był na poziomie jakby naprawdę jakiś drobny 5-6 tysięcy złotych.
Tak często jest w markach organicznie zbudowanych.
Tak tak to było to była bardzo niska kwota więc teraz po pierwsze zmieniliśmy osobę która się tym performance zaczęła zajmować wewnętrzna osoba która była akurat wtedy zajmowała się e-commerce zajmowała się też PRP. ona przejęła ten temat, to od razu zaczęliśmy skalować ten budżet i po trochu, po te 3-4 tysiące złotych dokładać co miesiąc, więc to był jeden case. Była też prywatna agencja współpracy, która trwała tam od grudnia do czerwca, ale jednak widzimy, że Inhouse to działa działa inaczej. Myślę że fashion też jest pod tym względem o tyle dynamiczne że u nas te produkty bardzo szybko się wyprzedają bardzo często to jest kilka godzin po dropie albo już w dniu dropu albo następnego dnia tego produktu nie ma i trzeba bardzo szybko reagować. No i estetyka tych rzeczy musi być na wysokim poziomie i teraz jesteśmy tylko na nowych na nowych klientów nastawieni jeżeli chodzi o PRP.
Czyli macie pewnie nowych klientów czyli macie wykluczone grupy Tak macie drogi pozysk tych ludzi pewnie.
No nie taki drogi. Akurat tu jeśli chodzi o analitykę korzystamy z Triple Whale'a. Zanomową też Jarka m.in. z Unseen'u. Rzeczywiście to jest fajne narzędzie. Ja jestem totalnym lainkiem i totalnie nie siedzę w tym. Tam wszystko widać. Ale tam naprawdę wszystko widać jeżeli ja jestem w stanie za pomocą tego mobiego sobie te raporty tych agentów porobić i naprawdę mieć wszystkie insajty co tydzień które kampanie działają które kreacje dobrze performują co skalować czego nie skalować. To dużo daje. Roasy mieliśmy kosmiczne. Pamiętam jak nawet jeszcze z agencją współpracowaliśmy z którą wy też działaliście. Czy działacie to tam roasy wyskakiwał nam 300 350 no tak przy brandzie organicznym to po prostu to są rzeczy na których de facto nie patrzyliśmy bardziej patrzyliśmy sobie na pozyt nowych klientów i procentowy miesiącu.
Czy to po prostu nowych klientów z kanału?
Nie, nie, nie. Ogólnie nie patrzymy na to co daje Google, tylko patrzymy na to co daje Shopify, czyli wszystkie klientki, które założyły sobie po prostu u nas konta, bo patrzymy też pod względem POS, czyli retailu i pod względem online. Więc u nas taki KPI jest minimum 1500 klientek miesięcznie nowych. No teraz co miesiąc już wiemy, że za niski jest ten KPI i musimy go podkręcić.
Czyli nie procentowe tylko ilościowe.
Ilościowe. Mamy ilościowe dokładnie. My nie patrzymy na to procentowo tylko ilościowo. Nacelowaliśmy na te 1500 i od początku tego roku spokojnie sobie tych klientów w ten sposób pozyskujemy.
Okej. I wędych jeszcze robiliście, nie?
eventy robiliśmy i też to fajnie fajnie funkcjonuje.
Dużo pracy operacyjnych przy eventach co. Jakie jest twoje doświadczenie w tym.
Dużo dużo zaangażowania zespołu które wiesz musisz wyciągnąć po prostu wiesz ze środka ale myślę że po pierwsze to lojalizm nam też trochę bardziej umożliwia spojrzenie na tą klientkę już pod względem tego jej zaangażowania, tego co u nas zostawia i samo to, że robiąc Loyality to na samym początku też zapytaliśmy te klientki jakie one mają oczekiwania tego programu lojalnościowego, co one by chciały.
O ciekawe czyli przed przed tak tak
to było taki wiesz early start gdzie pokazaliśmy im jak działa ta aplikacja co w tej aplikacji jest jakie są nagrody jakie są tiery VIP tiers. Akurat korzystamy z J.P.
to jest jedna z bardziej znanych i też nie najtańszych.
Niestety. No właśnie, nie najtańszych. Więc daliśmy im po prostu taki early access do tego. One sobie zobaczyły i zrobiliśmy po prostu ankietę. Jak oceniają w ogóle przejrzystość tego loyalty, ale jakie mają oczekiwania. to myślę, że 95 procent z nich miało oczekiwania nie, że to będą rabaty, tylko że będą rzeczy, które są dla nich ekstra od marki. W zasadzie wcześniejsze dostępy do dropów, bo wiedzą jak u nas wyglądają dropy i że to jest często dużo szybciej wyprzedane. Jakieś produkty specjalne, które nie są dostępne ogólnie, eventy i spotkania. I widać, że wiadomo, że część klientek jest nacechowanych na to, żeby jednak uzyskiwać te rabaty i w ramach tej polityki rabatowej zmieniając ją jakby z premedytacją też to zrobiliśmy, to loyality, ale tutaj w przypadku tej ankiety, a to był różny przestrzał klientek, jednak duży był nacisk na to, żeby było to coś więcej niż ma ta standardowa klientka. No i tu też powstały te, pomysł tych eventów i spotkań.
Czy one są tylko dla tych osób?
Zależy wiesz jakby mieliśmy różne różne te spotkania teraz takie pierwsze spotkanie było teraz we Wrocławiu kiedy mieliśmy pop up pop up store w Concordii i wieczorem na koniec na koniec dnia mieliśmy spotkanie z tymi klientkami z okolic Wrocławia. Zapraszaliśmy te klientki to było po prostu spotkanie przy drinku rozmowa jakieś prezenty od nas prezenty od od partnerów. Dla mnie super jest to żeby posłuchać tych klientek i dostać filmy. No, jakby… na co one w ogóle zwracają uwagę, na rzeczy, w których my w ogóle totalnie na to nie zwracaliśmy uwagi, jakby zero.
Tak, tak.
To było bardzo ciekawe, tak, że one naprawdę... Jakieś takie historie, że dwie dziewczyny, które przyszły na ten event, jedna wyprosiła, czy możesz zaprosić swoją koleżankę, że one się poznały przez Lekolę w ogóle, co nie, na zasadzie przez jakby zamiłowanie do marki.
Tak.
I no jakby i super insajty i produktowe, i odnośnie kategorii, nie wiem, rozmiarówek tego, tego co im się podoba, co im się nie podoba. Na przykład wiele rzeczy takich jak, że wiele klientek narzeka na to, że jak wejdą nieraz 5 minut po dropie, to już produktów, które one chcą, nie ma, to te klientki mówią, ej, to jest super. W zasadzie mamy emocje. My nieraz stajemy na autostradzie z boku, żeby wejść na telefonie, powiedzą, że o 19.00 w Legole jest drop i kurczę, ja chcę to kupić. Więc myślę, że te spotkania dużo dają, na pewno. Trochę jak ankieta, ale to już jest taka na żywo rozmowa, więc naprawdę tych insajtów możesz wyciągnąć bardzo dużo.
To ja dopowiem coś o spotkaniach po ciekawostkę bo my robiliśmy event na 200 klientek teraz w Warszawie. Ja trochę potraktowałem to jako ankietę tylko że wszystkie te wywiady nagrałem zrobiłem z tego na kanale zresztą może gdzieś montażysta podlinkuje jest do tego link i te wszystkie wywiady nagrywałem. Nie wiem, tam rozmawiałem z pięć godzin z klientkami i to wszystko potem sobie wrzuciłem we jaja i wyciągnąłem ciekawe wnioski i dane. Więc naprawdę nawet jak macie mniejszą markę to nawet spotkanie na pięć, dziesięć osób to jest super wartość, którego w internecie tak głęboko nie wejdziecie w interakcję.
Dokładnie. Tu mieliśmy 18 klientek, więc też niedużo butikowa, bo to było takie kameralne spotkanie. Teraz będzie spotkanie pewnie w Gdańsku, bo robiliśmy relokację butików w Gdańsk, do innej części Gdańska. Będzie otwarcie butików w Poznaniu, więc będzie też kolejne spotkanie na tych top klientach w Poznaniu. W przyszłym roku otwieramy Kraków, więc w Krakowie też pewnie będzie wcześniejsze takie spotkanie dla tych klientek i raczej to będą takie kameralne spotkania na poziomie właśnie 18-20 osób. Po pierwsze jesteś wtedy najwięcej se nie uzyskać od tych klientek i rzeczywiście masz te insajty od tych klientów które kupują dużo i są zaangażowane w markę i są dłuższy czas tą marką więc widzą i tą zmianę jak to wyglądało wcześniej. jak wygląda teraz, co działa, co nie działa. I pamiętam, że we Wrocławiu nawet na samym początku, jak robiłem takie intro, powiedziałem im wprost, jakby my nie chcemy tutaj, żebyście nam sudziły, tylko po prostu mówcie wprost, co wam nie pasuje. To jest dla nas najważniejsza rzecz na tym spotkaniu. Mówcie wprost co mamy poprawiać. I dużo, dużo ciekawych rzeczy wtedy wyszło.
Ja pamiętam, że kiedyś zdałem taki post na taki publiczny lincz się zaoferowałem klientkom i zadałem takie pytanie na grupie. Słuchajcie co mi pasuje w DAG i tam 300 komentarzy i to super wiedza była. Myślę, że mogę to powtórzyć jak dziewczynę z marketingu słuchać. Przypomniałem sobie dwa lata temu ja to robiłem jeszcze. Ale wróćmy jeszcze do tematu programu jalościowego. No bo tak Jodpo czy każde inne narzędzie drogie.
Już wiem po krótkiej analizie, że można to zrobić za pół tej wartości, która daje.
No dobra, ale zapłaciliście pewnie jakąś tam kwotę XYZ.
Mogę powiedzieć, to jest 900 euro, aplikacja kosztuje miesięcznie.
A wdrożenie nie kosztuje jakichś. Albo Shopify integracja. To nie pamiętam że miałem wdrożenie bardzo drogie. Chciałem to robić. No dobra. 900 euro. Coś co mnie zawsze zastanawia w programach realnościowych mam dużo insajtów z rynku. Ile procent klientek to realnie korzysta ile myśleliście że będzie korzystać.
Wiesz co, nie jestem tak akurat przygotowany żeby powiedzieć konkretnie ile procent, ale po pierwsze z założenia 100% klientek, które się u nas rejestrują są w programie lojalnościowym.
Podczas rejestracji dołączają.
Podczas rejestracji akceptując regulamin, akceptujesz regulamin wejścia w to loyalty, możesz z tym korzystać, możesz nie korzystać. Możesz tylko mieć z tego powodu dodatkowe punkty czyli jakieś korzyści które dostaniesz więc jakby z automatu i tak 100 procent jest ale jakby to widać nawet jak robiliśmy popał we Wrocławiu to te klientki z automatu przy kasie płacąc mówią a ile mam punktów mogę je wymienić od razu na jakiś rabat więc w POS Shopify masz to fajnie zrobione potem aplikacje masz po prostu wiesz na iPadzie od razu masz informację ile ta klientka ma punktów możesz ją też zapytać chcesz wymienić te punkty tak masz jakby albo dobierz jeszcze coś za 100 zł, to możesz wymienić więcej punktów i będziesz miał rabat 200 zł. Więc to są takie rzeczy, które możesz zrobić. Ostatnio patrzyłem na... Redeemed Points, ale na produkty, bo większość jednak klientek nie wymienia tego na produkty, tylko wymienia na kody rabatowe, ale na ten moment było kilka tysięcy, chyba około 7 tysięcy użyć tego kodu do wymiany. więc tego było sporo, a samych kodów rabatowych nie powiem ci ile było.
Ale jesteś zadowolony z tego?
Ja myślę, że za mało po prostu robimy jeszcze. Za krótko, bo to jest tak naprawdę zaczęliśmy taki go live 1 marca. Już się trochę dzieje w tym temacie, ale wydaje mi się, że jeszcze za mało wykorzystujemy tą współpracę z tymi klientkami na tych tierach. Mamy te early access, mamy te zaproszenia na eventy, zaraz będą kolejne. Na pewno na święta będą jakieś prezenty dla tych top klientek, więc to się będzie działo, ale wydaje mi się, że No przy naszym teamie teraz ten marketing się nam trochę powiększył do czterech osób ale były dotychczas dwie osoby więc przy tej intensywności pracy ciężko jeszcze tą każdą rzecz wiesz wypełnić jakby się chciało tak wiele drzwi otwartych ale.
Myślę, że ten temat TIM-u sobie zaraz zgłębimy, ale jeszcze chyba bym tak... mi się wydaje, że bardzo blisko tego programu jednościowego jest temat rabatów i tego, że zmieniliście politykę rabatową. Gdybyś mógł troszczącić trochę ten temat, co było, co jest i co widzisz na bazie... no właśnie, zmniejszyliście rabatę z tego, co ja rozumiem, w sensie ilość.
Tak, ilość jakby, no dokładnie, tą częstotliwość tych rabatów zmniejszyliśmy. Wcześniej No one po prostu były ad hocowo wrzucane na zasadzie mamy wyjazdzić do Hiszpanii, to robimy Hiszpania 10. Wyjeżdżamy do Francji, do Francji 10. Tego już jest znacznie, znacznie mniej i one są porządkowane. Tylko z tego wynikało, że też widzieliśmy, że te klientki jakby czekały na te rabaty na tych grupach. Cały czas pisały kiedy będzie rabat, kiedy będzie rabat. Ktoś ma jakiś rabat. I to trochę je zatrzymywało, zatrzymywała od zakupu. A de facto te, które rzeczywiście dużo u nas kupują i wydają duże kwoty, nie potrzebują rabatu. Dokładnie. I one były trochę zawsze na takim uboczu, więc to jest rzecz, która była gdzieś tam z tych obserwacji, które poczyniliśmy. Czyli teraz jest co?
raz, dwa, trzy, pięć, siedem, dwadzieścia razy w roku.
Czy jest jakaś strategia rozpisana roczna?
Nie, raczej kwartalnie. Kwartalnie sobie mamy pospisywane poszczególne kwartały i co się w poszczególnych kwartałach ma zalecieć. Na przykład w maju było, mieliśmy, zazwyczaj był Dzień Matki.
Tak, to jest zawsze mocny okres.
Zawsze mocny okres, a w tym roku zmieniliśmy, to nie było na Dzień Matki i były urodziny Marki w tam 8 maja i zrobiliśmy wtedy 20 procentowy rabat. No to rok do roku mieliśmy 100 procent wzrostu w przychodu na tym kodzie rabatowym. Oczywiście klientki pytały no na Dzień Matki zaraz będzie więc my nie kupujemy bo zaraz będzie. No my oczywiście też komunikowaliśmy już nie będzie rabatów. To jest jakby ostatni teraz rabat. Nic się z tym nie wydarzy taki trochę mid season rabat urodzinowy. To był weekendowy rabat. No i jak sobie sprawdziłem sprzedaż rok do roku to było 100% wzrostu na mniejszym rabacie.
I to jest największy rabat 20%.
20%. To jest największy rabat który mamy. W tym roku też przetestowaliśmy degresywny rabat na Black Friday.
Czyli 20, 17, 15...
Dokładnie, zaczęliśmy bardzo wysoko, jakby z grubego C na urodziny mai i to było... Pona miała 35 urodziny i na ten wieczór był 35% rabatu. To było zabójstwo. Muszę odrobić w ilości jeszcze. Odrobiliśmy w ilości, ale myślę, że nie powtórzymy tej strategii. Ale myślę, że to dało nam fajne insighty, że zobaczyliśmy jak to działa, jak te klientki na to reagują i ten rabat po prostu spadał. On był tam 30, 25, 20 i tak dalej i spadaliśmy aż do Black Friday i Cyber Monday.
No właśnie ja mam przetestowanie tego robotu progresywnego. Bardzo fajne wyniki miał też Mateusz Serfinka nie wiem czy kojarzysz Markę i chyba na Halloween robił taki progresywny rabat. Mówimy że szaleństwo że tam robił tam drabinkę 12 17 15 i co lepiej lepiej skomportował taki stały 20 przez weekend. Nie no w sumie 35 zawsze by to skonwertowało. Ciężko ocenić.
No tak to to wiesz jakby to też był myślę że taki moment Black Friday gdzie też dużo marek w tym samym momencie jakby startuje. My też patrzyliśmy jak te marki. Wiem jakby z perspektywy tych innych marek nie wiem Help Labs Farm itd. Też rozmawiam z markami i pytam się kiedy oni zaczynają jaką mają tą strategię wcześniej. co roku wcześniej. No i my stwierdziliśmy OK dobra zacznijmy tydzień wcześniej. Zobaczmy zobaczmy co się z tym wydarzy. Były urodziny maj więc jakby to był dobry też pretekst do tego żeby żeby zacząć że to nie było po prostu tak ad hoc i że wymyśliliśmy to sobie. A teraz to raczej mamy rozpisane że nie wiem walendynki było 14 procent. Później chyba był dzień kobiet też jakieś 10 15 procent mały mały rabat jest co roku. urodziny marki. Teraz jest summer sale więc i dopiero myślę że kolejny rabat to już będzie
wolek friday co nie jest na wszystko czyli przydaje stock.
Deadstock. Nie, nie, nie, nie wszystkie produkty biorą, biorą udział, więc raczej to są deadstockowe tematy, takich, które gdzieś tam pozostawały naprawdę resztki, ale myślę, że mamy tego naprawdę mało, co nie? W sensie te klientki były trochę też zaskoczone, że trochę, trochę mało tych produktów jest, ale udało nam się, myślę, że wyczyścić bardzo dobrze tę, tą sprzedaż zrobić i produkcyjnie nie mieliśmy tej nadprodukcji. I też mamy taką strategię nieprodukowania jakby ogromnej ilości tych produktów, żeby później wychodzić z rabatów minus 70. Niszczy to markę. Dokładnie, więc znaczy niszczy markę, ale myślę, że to trochę, no trochę bezsens, trochę mielenie. Wiadomo, że niektórzy będą koszty stałe, bo wyprodukujesz tego dużo, więc amortyzujesz sobie je, ale my wolimy po prostu wyprodukować trochę mniej, mieć sprzedane albo w full price, albo z drobnym rabatem i zamknąć temat po prostu, albo doszyć jak coś jest dobrego.
Dużo rzeczy się wydarzyło, to pewnie dużo zespół. Rozwijmy temat zespołów, no bo ile z osób, jaka jest wasza struktura. On jest też tak samo mało zwinny, dynamiczny jak u mnie w tagu. Chyba myślę, że bardzo podobny jeśli chodzi o ilość osób.
Ilościowo tak no zespół mamy mamy mały i pamiętam jak przyszedłem na pierwsze takie spotkanie z zespołem rok temu no to to byłem w szoku co nie to było tak jak to zmieściliśmy się prawie w kuchni wszyscy razem i na markach która robi takie obroty a też mniej więcej wiem jak w tych markach konkurencyjnych
tych z którymi miałem 30 40 osób w strukturach. Zastanawiam się czym oni się zajmują w takiej ogromnej strukturze przy tym ogromnym obrocie.
W logistyce było 400 osób. Wiadomo, że to jest co innego, ale też te struktury były bardzo duże, ale też po prostu zaczynają się puste przebiegi. Ja nie myślę, że nie tylko ja to zauważam, ale osoby, które gdzieś tam skalują biznes, widzą, że jeżeli skalujesz przychód i proporcjonalnie skalujesz zespół, no to zawsze będą te puste przebieg w tych osobach. co nie zawsze trafisz w rekrutacji. Nie każdy robi to co ma robić na 100 procent. Jesteś w małym zespole. On po pierwsze jest winny. To jest jakby pierwsza sprawa.
Ile jest małych zespół w Twoim zdaniem? Do jakiej liczby?
Ja myślę do 20 osób to jest raczej taki taki dosyć mały mały mały zespół w spółce którą jeszcze jednej którym którą też współprowadzę która zajmuje się integracjami takim OMS dla Fulfillmentu to jest zespół pięcioosobowe co nie i ok no moglibyśmy to skalować i mieć kolejnych deweloperów i nawet dzisiaj miałem takie spotkanie z tym z Fulfillmentem rano gdzie mówiłem ile macie w support'cie osób? Ja mówię no jedną. A jak to jedną? Ja mówię, no ale tej pracy jest na tyle mało, że ja nie mam potrzeby po to, żeby było więcej. A nawet jak ta osoba jest na urlopie, to spokojnie może ktoś ją supportować i jakby zająć. Więc moim zdaniem taki zespół do 20 osób to jest naprawdę jeszcze z winy i do fajnego ogarnięcia. Powyżej to już zaczyna, zaczyna myślę, że trochę rozjeżdżać w kontekście i struktury, podległości. I to trzeba mieć naprawdę jakby dobrze przemyślane, w jaki sposób to zrobi ci ludzie na dobrych stanowiskach tych menedżerskich. I myślę, że warto wtedy też rozważyć po prostu freelance albo osoby, z którym się współpracuje i jednak outsource. Tak samo jak wcześniej pracowałem w outsourcingu logistyki i uważałem, że to nie dla wszystkich oczywiście ten outsourcing logistyki jest dobry, ale dla wielu firm jest bardzo dobry. Nie musisz skalować, możesz mieć jedną osobę odpowiedzialną za logistykę i 20 osób w fulfilmencie, które się zajmują danym projektem. I tak samo tutaj czy jakieś rzeczy deweloperskie czy jakieś właśnie performance no to projektowo pracujesz dokładnie czy freelancersko czy z agencjami możesz śmiało to rozwinąć. No dobra.
Tutaj w czasie nie w czasoprzestrzeni tutaj w powietrzu pojawia się taka tablica gdzie jesteś ty bo jesteś CEO.
Tak, dokładnie, jako dyrektor zarządzający. Na zewnątrz oczywiście jest zarząd, czyli Maja z Tomkiem, właściciele spółki. Maja jest dyrektor kreatywną, czyli odpowiada i za produkt i za komunikację. Więc to są takie główne de facto obowiązki. Dział produkcji. Trzy osoby takie stricte produkcyjne plus jeden projektant.
Czyli produkt jest. Jej wizja przelewa się na osoby które
technicznie wykonują czyli robią projekt. To też część rzeczy outsourcujemy część procesów takie jak konstrukcja czy sampling wzorcownia e-commerce to jest jedna osoba co robi osoba w e-commerce. Od tworzenia PDP, dodawania produktów, ogarnięcia base linkera pod zalando, rzeczy związanych z landing pagami, testowaniem różnych aplikacji. No naprawdę jakby szeroki zakres. To czego nie może zrobić deweloperska po prostu outsourcuje do agencji zewnętrznej, ale większość rzeczy robi Magda sama i taki ninja naprawdę ninja od wszystkiego która zna wiele procesów więc to jest fajne ale myślę że tutaj ewidentnie potrzebujemy żeby się jeszcze wyskolować potrzebujemy też. Oprócz takiej osoby która w kategorii Marketplace która wiesz jakby run i change. Jedna musi biegać i robić bieżączkę a druga myśli o tym co się będzie zmieniało. Na ten moment ja się staram z Magdą współpracować i patrzeć na to co możemy zmienić. Ale myślę, że to musi być już osoba, która zacznie się na tym fokusować. Jesteśmy gdzieś tam w trakcie rekrutacji tej osoby. Chociaż niełatwo znaleźć osobę z Shopify'em. Wybitnie ciężko, Łuczek. Tak, tak. To taki szybki off-top. A propos rozmów z ludźmi. Ja naprawdę mam bardzo małe doświadczenie w e-commercie. Rok czasu de facto. No ale staram się cały czas edukować i patrzeć co się dzieje. No i nawet jak rekrutuję te osoby. No i zadaję im proste pytania o kohorty, o konwersje. OAUV nie mają pojęcia o tym jakby totalnie. W zasadzie osoba która ma 8 lat doświadczenia jako e-commerce manager pokazuje im kohorty jak wygląda i mówi zobacz tu nam ucieka między kosztykiem a checkoutem 50% klientów. Pomyśl co byś sprawdził jakby na sklepie żeby to zoptymalizować. Gdzie ten klient ucieka. No i ta osoba gdzieś zaczyna od strony głównej na przykład, nie? I patrzysz i zastanawiasz się, jakby w ogóle nie ten kierunek, jakby nie tu ktoś patrzy. I to mnie trochę zastanawia, że To nie są trudne rzeczy.
Ale naprawdę nie są trudne rzeczy ale ja ci powiem że niech tego słuchający komercyjne czy robią nadzieję że są tutaj. Macie dużą wiedzę ale z mojej perspektywy jak sobie patrzę na. Ja liczyłem miałem kontakt z pięćset sama funderami i w moich społecznościach jest ponad 200 20 osób. Widzę jaki mają ogromny problem z rekrutacją ludzi którzy rozumieją e-commerce. I to jest dla mnie w ogóle jakieś abstrakcyjne i nie wiem, z czego to się bierze. Czy to się bierze z tego, że ludzie wchodzą na stanowiska, mają bardzo mały zakres wiedzowy, specjalizacji i nie poszerzają swoich horyzontów i wypadają z gry? Czy wchodzą na stanowiska korporacyjne, gdzie jest tylko jakby, nie wiem, no bardzo wąska specjalizacja? Z czego to się bierze, że nasz rynek tych e-commerce managerów jest cholernie słaby jakościowo? A tak łatwo jest się tego nauczyć wszystkiego. W sensie, że nie rozumiem tego. Właśnie wszyscy mają z tym problem z reputacją tych ludzi.
Na pewno część firm nie patrzy w ogóle na wskaźniki. Sprzedają. Sprzedają, po prostu. To się dzieje na zasadzie produkt wyszedł, nie kręci się, to trzeba podbić albo perfu, albo Instagram. I nie patrzą na to naprawdę jaki jest wskaźnik, jaki jest właśnie Co się dzieje na tej kohorcie. Jak ci klienci rotują. Jaki jest ten średni koszyk. Jaki gdzieś tam upsell zrobić. W ogóle nie mam na ten temat pojęcia. Przykład nie wiem Clarity czy Hot Jara. Pytam się ludzi oni nie wiedzą co to jest za aplikacja.
To jest jakaś podstawa, podstaw.
Podstawa, podstaw, dokładnie. Jakby podstawa, podstaw i jakby, no tak jak mówię, ja tego doświadczenia nie mam ani nie zajmuję się tym na co dzień.
Ale w rok to byłeś w stanie pojąć.
Ale byłem w stanie pojąć, jakby mieć tą aplikację i sobie tam raz na miesiąc zajrzeć i popatrzeć co się dzieje i to przeanalizować. I wydaje mi się, że po prostu jak ktoś pracował i głównie dodawał produkty, robił jakieś proste rzeczy, jakiejś integracji jeszcze był na WooCommerce, musiał współpracować z agencją i dużo się męczyć wokół tego. No to wydaje mi się, że to był ich fokus i stąd brak takiej wiedzy związanej z danymi. Shopify jest o tyle dobry, że tam analitykę masz po prostu na tacy postawioną. Masz aplikację, ja mam po prostu aplikację w telefonie.
Jest to super intuicyjne.
Intuicyjne, zaglądasz sobie i widzisz wszystko co się dzieje w danym momencie, jak ci butiki sprzedają, jaki ma średni koszyk w butiku, jaki masz online, jaki masz na aplikacji. Wszystkie dane po prostu masz. Wydaje mi się, że w przypadku, nie wiem, Shopera, czy WooCommerce, czy jakiego, jakiegokolwiek innego narzędzia...
No aż nie tak jest intuicyjne.
A nie jest aż tak intuicyjne i tego B.I.A. nie masz takiego, wiesz, jakby natywnie zapiętego w silniku e-commerce'owym, więc wydaje mi się tu... Nigdy nie pracowałem na innym narzędziu niż Shopify, ale tak jak rozmawiamy z Jarkiem Esencina, no to jest narzędzie, które naprawdę tutaj wiele, wiele, wiele pomaga. Tak jakby dla mnie, z mojej perspektywy jako osoby, która Do tej pory wiedzy nie siedzi i do tej pory nie działa.
No mi się teraz pojawił taki pomysł na biznes. Myślę kurcze no widzę jak dużo osób ma problem z rekrutacją tych osób do e-commerce'u czy to stanowisko jakiegoś specjalisty e-commerce czy jakiegoś e-commerce menadżera i widzę jak dużo moich słuchaczy w ogóle pisze że nie mają też gdzie wyedukować. Może pomysłem byłoby zrobienie czegoś takiego jak były jakieś szkoły które uczyły deweloperów i od razu gdzieś tam technikum e-commerce szczerze technikum e-commerce w zasadzie kilku praktyków którzy mają swoje biznesy cię nauczą. mają pierwsze miejsce od razu w wyciągnięciu cię do firmy, ale potem możesz sprzerać te osoby, które wyłuczysz do firm. Uważam, że... popyt byłby niemały.
Tak, to znaczy to w pełni, w pełni się z tym zgadzam. Myślę, że to są takie rzeczy, których, no przy tych narzędziach AI-owych, które masz, czy to chat, Gemini, to ja naprawdę na samym początku całą wiedzę, którą miałem, jak, jak, jak zanim przyszedłem do Le Colet, to naprawdę całą strategię, wszystko siedziałem w Gemini'u i w czacie, jakby na zmianę i analizowałem wszystko, co miałem. Ja już wcześniej dostałem do Shopify'a, więc wszystkie dane sobie wyciągałem, staram się analizować, co zrobić, jak te wskaźniki odczytywać, jak mogę je poprawiać.
To już jest teraz łatwo.
No tak.
Tylko trzeba chcieć.
Tak, dokładnie. Poświęcić na to trochę czasu i kreatywności.
Dobra jak to dalej struktura zespołu wygląda.
Struktura zespołu tak wracając do tego mamy jedną produkcję mieliśmy trzy osoby takie stricte produkcyjne jedna osoba od kreacji e-commerce jedna osoba marketing teraz jedna osoba z sociali jedna która zarządza kalendarzem taki nazwijmy to head off.
socjali czyli też będę rozbijał co dokładnie jest odpowiedzialności takiej osoby od socjali bo to w ogóle jest mega częsty case szczególnie właśnie jeśli mamy spotkania z funderami z Mastery Commerce Huba Q&A i często jest temat osoby od socjali. Co ona robi jakby co ona powinna robić jak to u was wygląda.
Znaczy to zmieniliśmy w ostatnim czasie. Do tej pory były dwie osoby właśnie jedna osoba od sociali która zarządzała contentem i feedem i storiesami czyli ona planowała to co ma się tam tam się pojawić co ma być na storiesach i przy okazji musiała tworzyć content. No i to ewidentnie było dla jednej osoby bardzo dużo zadań i tworzyć kontent. To już było bardzo, bardzo dużo. Więc teraz wygląda to tak, że jest jedna osoba, która zajmuje się kontentem. No teraz dołączyła do nas...
Tworzeniem wewnątrz.
Tak, hausowo. Tworzymy po prostu kontent, który się dzieje, czyli wychodzą na miasto, idą do butiku.
Łatwa to była rekrutacja? bo musi trzymać się jakby wasz styl.
Jedna osoba, która doszła, doszła z ogłoszenia, więc jakby robiliśmy akurat na osobę do marketingu i przyszło z ogłoszenia. A druga osoba, która sama do nas napisała na ogólnego maila. No akurat wtedy nie mieliśmy potrzeby, żeby ją spotkać. Przyjechała na nasz event, rozmawiała wtedy z nami na evencie. My też pomyśleliśmy, o jeszcze za wcześnie. Napisała do Maji, więc bardzo konsekwentnie dążyła do tego, żeby się dostać. I to widać, że zaangażowanie takiej osoby jest naprawdę na bardzo wysokim poziomie. I też nasze oczekiwania od takich osób są takie, żeby naprawdę robić rzeczy szybko. To znaczy kręcisz, montujesz i wrzucasz. To się dzieje tu i teraz praktycznie. A no i to de facto taka osoba. Wyszła od nas ze spotkania rekrutacyjnego, poszła do butiku, nagrała content, za godzinę już złożone materiały wysłała nam do sprawdzenia, więc to było naprawdę szybko. Czyli mamy tak, teraz dwie osoby do contentu, jedna doszła wczoraj, więc to jest bardzo świeży temat. Jedną osobę od sociali, czyli zarządza tym planem tego, co będzie publikowane, co jest na story, z jakim produktem bierzemy, dokładnie, które produkty mamy wziąć pod uwagę. Jedna osoba właśnie head of, która jakby spina, po pierwsze cały dział, zarządza całym działem, jest odpowiedzialna za produkcję sesji, newslettery, marketing automation, współpraca ze sobą od Perfo, eventy.
Wszystko.
Grafiki. Wszystko tak.
Po stronie strategicznej spilania czy też wykonawczej.
Wykonawczej też. Wykonawczej też tak.
I co dalej jeszcze ktoś jest.
Tak jest osoba od sprzedaży która robi budżety planuje kategorie które ma być w danych miesiącach w danych dropach planuje ilości ceny produktów. No i też na bieżąco na bieżąco No de facto nadzoruje to, co się dzieje, tak? Jeżeli chodzi o sprzedaż, podpowiada dziewczynom, na co warto zwrócić uwagę, co w danym momencie będzie wchodziło, co robimy na danym dropie, czy coś wypada, czy coś wchodzi, więc tym zarządza. Ona ma jeszcze pod sobą całą księgowość i finanse, więc... To jest dynamiczny zespół. To jest ninja kolejny, dokładnie, więc... Ale tu też planujemy rozwój w tej sprawie. Myślę, czy ktoś jeszcze jest. No są butiki, dwa butiki, w każdym butiku jest koordynator i dwóch, trzech pracowników, takich doradców sprzedaży. Nie chcę nikogo pominąć szybko, myślę sobie. A, jeszcze mamy osobę taką, nazwijmy to, administracyjną, która przyszła do nas tak, nazwijmy to, stażowo do biura i pomaga nas po prostu w wielu różnych tematach, na zasadzie administracja biurem, jakieś bieżące tematy, zakupy, niezakupy, nieraz wsparcie w sesji, wsparcie w nagraniach. No i de facto to tyle, jak tak sobie szybko myślę. No to powiedz mi w takim razie.
Jak już tak minęło te 12 miesięcy dużo ciekawa czy to poruszyliśmy. I ty w ogóle wszedłeś w nową rolę to też jest mega ciekawy case że to nie jest taki standardowy model wchodzenia w rolę e-commerce'a.
Nie. Jak twoje zadowolenie w skali 1 do 10 po tym roku.
Spodziewałeś się że tak to wygląda że Jesteś zadowolony?
Nie jesteś zadowolonym?
Czujesz duży rozwój?
O Jezu, rozwój ogromny. Myślę, że pierwsze to, że ta praca, jakby współpraca B2B, to co jest w Fulfillmencie, czyli współpraca z firmami i to wieloma, bo wcześniej w Fulfillmencie to było ponad 60 klientów, a z każdym praktycznie, z większością tych klientów miałem bieżący kontakt, więc oni wiedzieli, że jak coś się dzieje, to piszą na Marcina. jak jest jakiś problem na magazynie, to trzeba napisać gdzieś tam na Whatsappie albo zadzwonić i pewne rzeczy rozwiązać, więc wtedy to była taka dynamika, że ja nie pamiętam, kiedy miałem urlop bez laptopa i bez telefonu.
Czyli to jest lżej.
Dużo lżej, pod względem takim jakby napięcia, tak? Ja też dużo operacyjnie wcześniej pracowałem, więc bardzo dużo tematów załatwiałem operacyjnych, sprzedażowych, Też prowadziłem całą sprzedaż. Nadzorowałem administrację. Działy magazynowe, rozwój plus jeszcze dodatkowa spółka która zajmuje się tym OMS. Więc naprawdę było dużo tych tematów. No a przy trójce dzieci.
Trójkę dzieci masz.
Trójkę dzieci. Więc to jest wymagające i w pewnym momencie też moja córka kiedyś tak mi powiedziała właśnie że. Pytam się. To był akurat jakiś tam okres Black Friday jeszcze w logistyce i mówię co będziesz robiła w weekend to robimy. No co cię to i tak przecież będziesz w pracy tak i będziesz siedział na telefonie. Ja tak mówię no nie to jest taki moment kiedy jakby musi się dokonać jakaś zmiana. No i splot różnych rzeczy który się wydarzył spowodował że trafiłem do LECOLA. Jestem bardzo zadowolony ze zmiany, na pewno jakby pod względem i takiego obciążenia jakby codzienną operacyjną pracą jest dużo innych obciążeń związanych z tym, że to jednak jest jakby dbanie cały czas o wizerunek i różne rzeczy, które się z tym wizerunkiem mogą zadziać. Praca z osobami kreatywnymi też jest wymagająca.
Czy chciałbyś rozwinąć ten wątek?
że tam jest też duża, duża zmienność z tego co się dzieje.
Ale to jest ważne, ten aspekt kreatywny.
Oczywiście, no jakby on tworzy to jak tam, jak ten brand wygląda, więc no myślę, że od skali tam tak od 1 do 10 no to 9-10 tak naprawdę. To była taka duża dla mnie zmiana.
A do ludzi nie pracujesz?
No myślę, że około 10 godzin pracuje dziennie, ale to jest tak dużo mniej niż pracowałem wcześniej.
A jak wygląda twój, takim razie już wchodząc trochę też, taką twoją personę, żeby nie mówić tylko o Marce, takiej pośredniej tydzień w Marce, która rośnie 100 procent rok do roku. To będzie na rok.
100% jeszcze nie, ale może kiedyś to i będzie. Pierwsze, co to dla mnie ogarnięcie dzieci, logistyka. Przy trójce, w każdej innej placówce, no to muszę rozwieźć do szkoły, przedszkolę i żłobka.
Co zajmuje to 2-3 ludzie.
Nie, ale trochę to zajmuje, więc najpierw ich rozwożę i biuro. W biurze jestem do jakieś 17.00-18.00 maksymalnie. Wracam do domu, ogarniam dzieciaki, jak staram się jeszcze jak mogę, to przed pracą trening rano, ale ostatnio trochę to zaniedbałem, więc często to jest trening wieczorem. Ogarniam dzieciaki wieczorem, kładę się z nimi, czytam im książkę i siadam zazwyczaj też do laptopa po 22 i to jest taka praca w zasadzie bardziej rozwojowa, kiedy mogę sobie jakieś rzeczy bardziej rozwojowe pooglądać, spojrzeć sobie też na drugą spółkę, co tam się dzieje, jakie są tematy. Więc zazwyczaj ten czas wieczorem jest dla mnie taki najbardziej efektywny, bo tam godzinę, półtorej jestem w stanie zrobić tyle co w standardowym dniu przez cztery. No bo jak będąc w biurze, no to cały czas ktoś przychodzi.
Właśnie zastanawiam się, bo ja w ogóle nie pracuję w biurze i wszystko jest w sumie w 100% zdalne. Zastanawiam się właśnie, często mówią mi znajomi founderzy, że oni nie jeżdżą do biura z premedytacją, no bo ich po prostu to rozszczepia ta uwaga.
Tak, to prawda. Ale ja jakbyś, nie wiem, zawsze w trakcie pandemii pracowałem z biura, jakby lubię zmienić miejsce. Lubię zmienić miejsce, to jest jakby pierwsza sprawa. Druga sprawa jest taka, że nieraz jak dzieciaki już są o 16, a ja wiem, że mam jakieś jeszcze spotkania czasem, że skończę, to wiem, że nie skończę. Po prostu mam ich na głowie. Więc jak mam takie dni, że wiem, że coś się dzieje, albo te spotkania są 16, 30, 17, to w domu po prostu bym miał już ich siedzących, wiesz, na laptopie i walących w klawiaturę. Więc nieraz rekrutacje prowadziłem, jak musiałem z którymś dzieckiem zostać, bo było chore. Moja żona była w biurze, ja zostawałem w domu, a ona, wiesz, siedziała na rekrutacji, mi na kolanach i ze mną rozmawiała.
Niełatwe jest rzucie osoby pracujące w e-commerce niby laptop wolność ale jednak laptop na
kolanach na kolanach z dzieckiem. No ale wydaje mi się że to jest totalnie inna praca inne obciążenie niż logistyka. Chociaż logistykę uwielbiałem i studiowałem i dla mnie to był też taki konik i nawet zapraszałem cię kiedyś na event. Nie wiem czy pamiętasz.
Ale nie było fashion.
Fashion robiliśmy dla kilku marek. Akurat byliśmy pierwszym pierwszym takim magazynem który wdrożył w Polsce roboty takie koboty do kompletacji. I nazywaliśmy te roboty nazwami różnych marek, które z nami współpracowały. To też była fajna i wymagająca praca, ale też pod tym względem, że to były suplementy diety, kosmetyki, meble ogrodowe, fashion. szeroki horyzont i mogłeś poznać tak naprawdę specyfikę i problemy tych wszystkich brandów w szczególności z tymi ludźmi do tej pory się znamy z nimi kontakt i często też rozmawiamy wymieniamy się tylko wtedy też widziałem te ich problemy jakby od tej strony takiej operacyjnej tak i teraz widzę też z drugiej strony oczekiwania e-commerce w stosunku do logistyki do fulfilmentu.
Masz dwie strony medalu.
Tak ale to jest to jest ciekawe ciekawe.
Tak sobie popłynęliśmy godzinę 7. Dość szybko minął czas, co? Zawsze to jest... Słuchajcie, mam taką propozycję. Jak coś dla was było ciekawe albo coś nie weszliśmy za głęboko, bo gdzieś wątek został pominięty, a mógł być jeszcze granularniej pogłębiony, to możecie zadać pytanie w komentarzu na YouTubie, wesprzeć mnie poprzez jakby dodatkowy zasięg, a my postaramy się odpowiedzieć.
Pewnie.
Super.
Bardzo chętnie.
Dzięki wielkie, a my słuchajcie, moi drodzy, widzimy się w niedzielę o 9. Jak co niedzielę o dziewiątej. Dzięki wielkie.
Dzięki.
Dziękuję Ci bardzo za wysłuchanie mojego odcinka. Jestem ciekawy, czy pojawiły Ci się jakieś pytania. Jeśli tak, to to jest właśnie moment, w którym możesz napisać je w komentarzu. Chciałem Cię także zachęcić do odwiedzenia mojej strony internetowej oskarlipiński.pl i zapisania się na newsletter. W każdą niedzielę o 9.00 wysyłam garść merytorycznych informacji o e-commerce i marketingu. Aha, jeszcze jedno bardzo ważne. Napisz mi, jakie tematy są dla Ciebie interesujące, a może nagram odcinek o tym, co właśnie Cię trapi.
More from Oskar

Performance marketing w e-commerce 2026. Lekcje z budżetu 1 mld zł | Paweł Lewkowicz | Shoper

20-latkowie robią 420k miesięcznie, ale nie mają strategii? EcomScale Challenge #2

23 i 25 lat. 5,5mln zł rocznie. Jak zbudowali dropshipping od zera? | EcomScale Challenge #2







