Od 0 do 40 salonów ➝ Zbita Szybka (case studies)

Łukasz Degiński built Zbita Szybka from a flat in Gdynia to 40 locations in 11 years. His proprietary glass generated 18 million PLN in sales within 2.5 years, and a three-stage hiring system with 50 screening questions produced 6,000 interviews. He credits YouTube Shorts (150 million views) and a philosophy that effectiveness is truth.
Chapters
Przez to, że straciłem ojca w bardzo młodym wieku, marzyłem o tym, żeby sobie stworzyć taki idealny świat. Ludzi, na których będę mógł polegać. Niezdrowy kawałek, który mnie motywował, żeby stworzyć imperium. Czym to się kończyło? Szpitalem raz na miesiąc, dwa. Krepówka, magnezowo, pić. Skuteczność jest miarą prawdy. Jeżeli nie jesteś w życiu skuteczny, czy w firmie, twoja prawda jest przeterminowana. Nasza szyba antypapilarna, sprzedaliśmy ją w ciągu dwóch i pół roku za jakieś 18 milionów złotych. Zrobiliśmy na YouTubie chyba 150 milionów wyświetleń. W krótkim czasie zrobiliśmy taki, wiesz, bombing shortsów. Nauczysz się rekrutować, to nie będziesz miał większości problemów, które mają przedsiębiorcy. Ponad sześć tysięcy rozmów rekrutacyjnych przeprowadziłem osobiście. Osoba, która wyssała z mlekiem matki. Poczucie, że już wszystko wie. To jest najtrudniejszy z mojej perspektywy pracownik. Kilkadziesiąt pytań, które układałem przez pryzmat tych doświadczeń.
Kilkadziesiąt?
Tak.
I one są w pierwszym etapie? Zadowale?
Tak. Często wiem więcej niż rodzice tej osoby. Jestem dość kontrowersyjną postacią, więc z jednej strony zyskuję klientów, ale z drugiej strony ich tracę. Ludzie rzadko mówią to, co czują. Najczęściej mówią coś, co wypada, a czują drugie.
Dowiedz się więcej o osobach, które wspierają każdy mój odcinek. SZOPER oferuje kompletny ekosystem usług w obszarach takich jak sprzedaż wielokanalowa, finanse, logistyka i marketing internetowy. SZOPER oferuje 100% wsparcia sprzedaży online. Sam z niej okorzystam jako marka DAK. Partnerem odcinka jest Elavon, który od ponad 30 lat wspiera firmy w bezpiecznym przyjmowaniu płatności. Niezależnie od tego, czy prowadzisz sprzedaż w stypie stacjonarnym, czy przy użyciu terminali płatniczych, czy sklepu online e-commerce, Elavon dostarcza terminale płatnicze i bramkę online w jednym miejscu. Z usług Elavon korzystają już 2 miliony klientów w 36 krajach, ceniąc szybkość i obsługę ponad 130 walut. To kompleksowe rozwiązanie, które pozwala oszczędzić czas i zwiększyć skalę sprzedaży. Dowiedzieć się więcej klikając link Elavon w opisie poniżej. US Bank Europe DAG prowadzi działalność gospodarczą pod nazwą Elavon Merchant Service i podlega nazorowi Centralnego Banku Irlandii. Idron to CRM z Marketing Automation zaprojektowany dla e-commerce. Działa już kilka minut po błyskawicznej integracji z twoją platformą. Dostajesz gotowe scenariusze automatyzacji i newslettery dopasowane przez AI do twojego sklepu. Do klientów docierasz poprzez e-mail, sms i whatsapp, a narzędzie onsite zwiększają konwersje na stronie sklepu. Wsparcie działa świetnie. Zwrot z inwestycji jest szybszy niż u konkurencji, a plan darmowy pozwala zacząć od zera złotych. Jeśli prowadzisz mały lub średni sklep, to narzędzie jest dla Ciebie. Sam korzystam z niego w DAQ i osiągam świetne rezultaty. Paxi uprosi Twoją logistykę w e-commerce w Europie. Odbiór swojego magazynu, szybkie dostawy do 23 krajów i lokalne adresy zwrotne. Mają własną sieć kurierską ad1.kontaktu, otrzymując szybkie wsparcie i stałe standardy doręczeń. Automatycznie generuj listy przewozowe i śledź trasy przesyłek dzięki integracjom z popularnymi systemami e-commerce. Paxi.pl, porozmawiajmy o Twoich wysyłkach do Europy. Poszukujesz opakowań jak serwis do opakowania? Skorzystaj z Heyka Pak, mojego partnera podcastu, na pierwsze zakupy rabat 60 zł. Link znajdziesz w opisie. Hejka Pako, który ekspresował dostawę nawet 24 godziny, bezpłatne próbki do produktów oraz 100 dni na zwrot. Również dla firm.
Zawsze mnie to zastanawia, że tylko 20% osób, które ogląda moje podcasty, subskrybuje ten kanał.
Reszta niestety tego nie robi.
Więc zanim zaczniemy, mam do ciebie małą prośbę. Jeśli lubisz moje treści edukacyjne i chcesz, żeby podcasty się rozwijały i żebym z całym swoim zespołem mógł je z odcinka na odcinek polepszać, wystarczy, że klikniesz subskrybuj.
To takie małe mikro wsparcie, które da
mi motywację do dalszego działania. Zaczynamy kolejny odcinek. Średnio obrandowany jestem w porównaniu do małegościa, ale to taka inspiracja trochę dla mnie. Często oglądam Hormoziego, który zawsze ma ten sam set stylizacyjny, na sobie taką prostą suchą koszulkę i czapkę, ale ty dzisiaj wjechałeś jak mało kto, naprawdę z buta.
No ja tak chodzę w suchej wszędzie. Chodzę tak wszędzie. Kiedyś mnie zaproszono na premierę jakiegoś filmu. Też wszedłem tak. I wiesz, żona jakiegoś tam chyba dyrektora produkcji podeszła do mnie i ma pan wspaniały kolor bluzy. Muszę pana poznać. Więc to jest fascynujące. A ja dlaczego tak, dlaczego chodzę z tym logo, bo Moja mama, świętej pamięci, kiedyś mi powiedziała takie fajne zdanie, które sobie zapamiętałem na całe życie. Łukasz, nie rób synu pustych przebiegów.
I z tym dokładnie słowem dzisiaj, to były twoje pierwsze słowa, jak się spotkaliśmy, jak wróciliśmy do studia, że nie robisz pustych przebiegów.
Tak powiedziałem?
Tak powiedziałaś.
Co ty?
Tak powiedziałaś.
Nawet widzisz, ja tego nie odnotowałem, że, że...
Ale wiesz co, ja myślę, że to jest... To w ogóle ja już zapisałem w samolotniku jedną rzecz, bo zawsze myślałem o tym, żeby jednak poza tym, że ja zawsze białą koszulkę, więc pełni, czysty, z dobrą intencją wchodzę w rozmowę, to nigdy jakoś nie wchodziłem w głębiej w ten temat takiego stałego tego brandingu, a to jest dość istotne, no. Na pewno też duży wpływ ty jako founder w ogóle masz na budowanie brandu. Zbita szybka.
Wiesz co, ja to mam i pozytywny i negatywny, bo jestem dość kontrowersyjną postacią, więc z jednej strony zyskuję klientów, ale z drugiej strony ich tracę.
Choć ta kontrowersja jest ważna.
Wiesz co, tak, ale no ja przesadzam, no. To trzeba powiedzieć otwarcie. Ja jestem fanem aut elektrycznych i jakiś czas temu zauważyłem, że Widziałem na story,
też mam elektrykę, więc przybijam.
Masz? Okej. No to nie widziałeś, co się dzieje u mnie na Facebooku, słuchaj. Tam jest po 1500 komentarzy styluje cię nienawidzeniem. Pod jednym postem, więc to jest taki klimat. A wynika to z tego, że lata temu, kiedy, wiesz, publikowałem jakikolwiek treści na temat aut spalinowych, to to były totalnie normalne, wiesz, reakcje.
Nie polaryzują tak.
Dokładnie. Kupiłem sobie pięć lat temu pierwszego elektryka, takiego miejskiego, Nissan Leafa, słuchaj, za czteryście parę tysięcy złotych, nie pamiętam dokładnie. I wiesz, wrzucam sobie pierwsze zdjęcie, gdzie na tym moim prywatnym Facebooku było po kilkanaście komentarzy, nagle kilkaset komentarzy. Sama nienawiść. Mówię, co jest, grane. No i gdzieś tam zacząłem grzebać i okazało się, że Bardzo obecne są na naszym Facebooku farmy troli, które różnego rodzaju grupy interesów wspierają. No ja wtedy poczułem takie wyzwanie. Nie dam się wam. No i dlatego teraz dosyć dużo jest tych kontrowersyjnych treści o nowych technologiach, a przez to No bo większość Polaków jednak, wiesz, wierzy w to, co trolle im mówią i wierzy w to, że te auta elektryczne są złe, mimo to, że nie mają żadnego jakby prywatnego doświadczenia. No więc to działa w te i we w te. A co do bluzy, też ci odpowiem, bo to, bo też miałem przemyślenie, wiesz, że to trzeba mieć, powiem ci szczerze, ty już jesteś w innym miejscu swojego życia, ale wiesz, jak ktoś zaczyna i ma chodzić z marką swojego, swoim brandem na koszulce czy na bludzie, no to wielu młodych ludzi po prostu się wstydzi. Wielu młodych ludzi po prostu gdzieś tam trzyma to w środku i powiem szczerze, że moi znajomi, przyjaciele, otoczenie, gdy ja zacząłem tak chodzić lata temu, Nie oceniali negatywnie bardzo często. Ty może jeszcze na wesele przyjdziesz, słuchaj, w tej bluzie. Może jeszcze tu, tam. I krytyka była z każdej strony. Ludzie nie rozumieją tego, że jak się buduje własny brand, no to każda forma autopromocji, promocji jest ważna.
I tym takim nieoczywistym, moi drodzy, wstępem. Przypominam się wstęp jak kiedyś nagrywałem podcast z Kamilem Koziełem i tam akurat mieliśmy taką właśnie przedkolorową rozmowę akurat o spalinowych Porsche. Dzisiaj padło na elektryki.
Skoro z tym mamy za sobą, myślę,
że Michał, nasz montażysta, jakoś fajnie to zmontuje, żeby wyszło coś z tego ciekawego, takiego nieoczywistego, może trochę kontrowersyjnego, ale już mam pełną uwagę słuchaczy. Zbita szybka, ale może byś się mógł jeszcze przedstawić, powiedzieć nieco więcej o sobie na samym starcie.
nieco więcej o sobie. Cześć, jestem Łukasz, znany w internecie bardziej jako Degiński, bo tak mówią na mnie od lat. 11 lat temu wymyśliłem sobie w mieszkaniu w Gdyni, że założę taki brand, który się nazywa Zbita Szybka. O, tutaj właśnie. Zawsze lubiłem majsterkować. Rozkręcałem te urządzenia przeważnie personalne na części i zauważyłem, że coraz więcej osób po prostu zgłasza się do mnie w tym aspekcie, ale to z drugiej strony widziałem, że ludzie, którzy wykonują tego typu zawód, robią to tylko i wyłącznie dla kasy. To nie było żadnej takiej zajawki, nie chcieli tego robić z serca, tylko po prostu dla kasy i to było czuć, że oni są tym zmęczeni, znudzeni, no bo wiesz, ile możesz udawać. Jeżeli udajesz, no to po czasie po prostu masz tego dość. I większości takich miejsc GSM mnie jako 12-13-latka wyrzucano, bo byłem takim, wiesz, gościem, który wiercił w dziurę w brzuchu. Nie miałem internetu, nie miałem w domu komputera. Jeszcze są inne czasy, ja mam 42 lata. Więc to nie było tak jak dzisiaj, że komputer był wszędzie. Więc moim jedynym źródłem wiedzy były tego typu miejsca. I były pojedyncze osoby, które mnie pozytywnie przyjmowały. odpowiadały na moje pytania, ale większości jednak miejsc, większości miejsc mnie wykopywali. Zbita szybka dzisiaj, 40 lokalizacji w Polsce, kilkaset tysięcy napraw wykonanych, kilkanaście miast. Od trzech lat spełniliśmy nasze największe marzenie. wprowadzamy produkty pod marką Zbita Szybka. Nasza szyba antyrefleksyjna, znaczy antypapilarna, sprzedaliśmy ją w ciągu 2,5 roku za jakieś 18 milionów złotych. Więc to jest taki fajny sukces, bo wiesz, zaczęliśmy tak naprawdę swoje własne produkty pod marką Zbita Szybka wprowadzać raptem 2,5 roku temu, czy tam troszkę ponad. I wiesz, już mamy sukces, bo sam wiesz, że sprzedać produktu jednego za taką kwotę, to nie jest mało. No i mamy do tej pory kilkanaście produktów i rozwijamy się w tym bardzo mocno. Więc mi zależy na tym, żeby prowadzać, jakby ta cała branża jest ...przez Excela, czyli przez księgowych, a Foundera tam nie widać, nie widać tam gościa, który się tym jara, tylko widać gości, którzy po prostu wprowadzają 100 produktów miesięcznie, tylko żeby był szeroki asortyment, który trafia szerokie gusta, a nie ma tam zajawy. A ja właśnie mam ten klimat, żeby tych produktów, nie chcemy dużo wprowadzać, ale żeby produkty były przekminione, żeby były ciekawe, żeby były wysokiej jakości. No i też to kosztuje produkcyjnie. Teraz prowadziliśmy na przykład ładowarka samochodową, gdzie ładowarki samochodowe hurtowo możesz kupować w Polsce po 40-50 zł, a my płacimy w Chinach 170 za ładowarkę samochodową. Więc my płacimy produkując, Mogę ci nawet pokazać, bo mam na zapleczu, ale my płacimy. No i ja wierzę, że jakość się obroni i będzie mimo wszystko, sprzedamy ją powiedzmy za 200 coś, zarobimy na tym 70-80 zł brutto, więc realnego zysku wiesz, że jest mniej, ale ta satysfakcja, że ktoś będzie ten produkt miał przez lata i będzie z nim, że tak powiem, się wiązał, to jest fajne.
Połączyła nas wspólna znajoma Beata, z którą pozdrawiamy serdecznie, która będzie oglądała również tą rozmowę, jest członkiem Mastery Commerce Huba i mi się bardzo spodobał ten wątek, gdy powiedziałem, że jest taka i taka osoba, jest bardzo ciekawa, oczywiście mowa o Tobie i od razu zwizualizowałem sobie jedną rzecz, no bo punktów styku ze zbitą szybką w życiu kilka miałem. Do mnie mam, że większość, jak sobie tak powiem to na mapie lejka marketingowego zwizualizować, to były dwa, trzy razy jakiś punkt stacjonarny, w którym się przewinął przed oczami i jakieś akcje na TikToku czy na Instagramie, filmy i to jakby tych punktów styku kilka było.
Więc kojarzysz markę?
Oczywiście, że kojarzę. I ciekawym dla mnie jest to, że macie 40 lokalizacji offline'owych, a z ciekawości internet jakby wam dużo sprzedaje, czy tylko może opieracie całość na offline'ie?
Myślę, że kilka procent dosłownie.
No, ale na koniec dnia robicie gro roboty w e-commerce'ie, czyli w promocji tych swoich działań internetowych. Jest TikTok, jest YouTube. Ja bym chciał tą rozmową trochę zapowiedzieć wam, w co ja dzisiaj głębiej wejdę, w co dopytam. Co jest dla mnie ciekawe, żeby ktoś kto trafił na ten podcast, po prostu pod koniec tej rozmowy wiedział, co on z tego może wyciągnąć. Więc pozwolisz, że wylistuje kilka rzeczy, które już się nie zgodzisz albo nie będziesz chciał potem w nią wejść, oczywiście możesz zanegować, ale to, co mnie interesuje, to na pewno kwestia oddziaływania social mediów i budowania tak dużych zasięgów i potem oddziaływania na sprzedaż offline'ową. Punktem drugim na pewno zahaczyłbym o twój system rekrutacji osób i też tego, ile, jak dużo ci pracownicy tworzą contentu, bo to jest też ciekawe bardzo dla mnie. No i trzeci temat już taki trochę bardziej osobisto-prywatny, ale trochę też tak traktuję te rozmowy podcastowe. Interesuje mnie w ogóle offline. Offline, może jakieś lekcje, błędy z wybierania punktów, co zadziałało, co nie działało. Ten temat się często przewija, szczególnie nawet u członków Mastery Commerce Hub, gdzie wszyscy są sfokusowani na tym online, sprzedaży online'owej, a o offline'ie się aż tak nie myśli.
Od którego tematu zaczynamy?
Numer jeden?
Jak preferujesz? Chociaż powiem ci szczerze, że mi zabrzmiał najbardziej ten ostatni.
To zacznijmy od ostatniego. Kontrolujmy temat offline'u. 40 lokalizacji. Jakieś błędy z wyborami lokali? Co ci się wydawało? Co potem było przekuciem? Czy faktycznie lokalizacja jest najważniejsza? Załóżmy, że mamy przed sobą takiego sprzedawcy e-commerce'owego, który słucha tego podcastu i on mówi, kurczę, fajnie ten online, może już tak się nie rozwija, jak była taka ślizgawka postpandemiczna. Chciałbym wejść w offline.
Wiesz co? Mieliśmy zacząć od offline, ale zacznijmy od tego drugiego topiku, czyli od rekrutacji, bo na koniec dnia ludzie generują przychody, ludzie generują zyski. I bardzo często nawet lokalizacja, która jest średnia, ale prowadzona przez zajebistych ludzi, wygrywa. Przykładowo Lublin, twoje miasto, to jest jedna z trzech naszych najmocniejszych lokalizacji w Polsce.
Przeciwko Plaza?
Tak.
Czyli w tym punkcie kiedyś byłem, to pierwszy punkt z tych.
A byłeś, tak. I to jest jeden z mocniejszych. I z jednej strony tam lokalizacja fajnie gra, bo jest przy samym przejściu i faktycznie tutaj, że tak powiem...
W samym centrum.
Odgrywa, odgrywa dużą rolę, ale ludzie, ludzie dobrze zrekrutowani, uśmiechnięci, empatyczni, z poszanowaniem autorytetów. Co do tej rekrutacji. Mam takiego kumpla Ryszarda, który lata temu powiedział mi, jak nauczysz się rekrutować, to nie będziesz miał większości problemów, które mają przedsiębiorcy. Ja to od dziecka słyszałem. Moi rodzice też prowadzili jakąś tam malutką firmę na Podkarpaciu, bo pochodzę z Podkarpacia, więc tak wcale niedaleko od Lublina. I od dziecka słyszałem narzekania na pracowników. Oj, ten biznes to byłby super, gdyby nie ci ludzie, gdyby nie ci pracownicy. I tak w kółko, w kółko z kim nie rozmawiałem, a tutaj też super, tylko ludzie, tam też super, tylko ludzie, tu ludzie, tutaj nie mam ludzi, tam ten. I on mnie bardzo mocno kierował ku rekrutacji. Na początek jakieś tam kilka książek na ten temat, a potem powiedział, słuchaj, zacznij praktykować. Jak zrobisz kilka tysięcy rozmów rekrutacyjnych, no to będziesz miał doświadczenie. I tak szczerze, jak sobie analizuję, to jak mówię o takich mniejszych, średnich firmach, Często ludzie w firmach są z przypadku. Często ludzie są gdzieś tam z polecenia, z rodziny, z jakiegoś, nie wiem, urzędu. Nie ma jakby postawienia tutaj takiego priorytetu obok rekrutacji. To jest jakby z mojej perspektywy numer jeden aspekt, jeśli chodzi o cały biznes. I według mnie od tego trzeba zacząć. No i ja już przeprowadziłem do tej pory, znaczy już od kilku lat tego nie robię, bo wyszkoliłem wspaniałych ludzi, mam w firmie, którzy dalej to robią. Jakby to było też wąskie gardło. Gdybym ja rekrutował, to niestety byśmy się nie rozwijali tak szybko. Ale do momentu, kiedy ja przestałem rekrutować, Ponad sześć tysięcy rozmów rekrutacyjnych przeprowadziłem osobiście. To nie jest tak, że się spotkałem z tymi osobami twarzą w twarz, tak jak z tobą, bo tego już nie potrzebowałem. Telefon. Czasami już wystarczyło mi, nie wiem, pięć, siedem pytań, aby wiedzieć, z kim rozmawiam. Te kilka tysięcy wcześniej rozmów powodowało, że dwa słowa, dwa zdania. Ja wiem, czy ja chcę kontynuować tę rozmowę i tylko pojedyncze osoby zostawały do końca z systemem rekrutacji. Więc to nie jest też tak, że to trwało niewiadomo ile godzin, ale na początku faktycznie były dni, że wie, że po kilkanaście godzin mnie nie było w domu i rekrutowałem do nocy. Potrafiłem do kandydatów dzwonić o 23. Więc dalej tym priorytetem są ludzie. Dalej priorytetem jest ta rekrutacja i ta rekrutacja jest trzyetapowa u nas. Jest to kilkadziesiąt pytań, które układałem przez pryzmat tych doświadczeń.
Kilkadziesiąt?
Tak, znaczy około pięćdziesięciu, no to nie siedemdziesiąt.
I one są w pierwszym etapie zadawane?
Tak.
I to jest jakaś, nie wiem, ktoś nie odpowie na dziesięć, prawidłowo to nie przechodzi? Czy jaka jest w ogóle skala oceny tego? No bo pięćdziesiąt pytań wydaje się czymś, co długo trwa. I to na pierwszym etapie, czyli na pierwszym etapie już dużo poświęcasz czasu osobie potencjalnie?
Tak, tylko że te pierwsze kilka pytań już czuję, czy z tą osobą chcę kontynuować dalej rozmowę, czy nie. Jeżeli nie, to dziękuję za poświęcony czas i idę dalej po prostu. Więc to nie jest tak, że z każdemu zadam te kilkadziesiąt pytań. Ale te pytania sprawiają, że bardzo dużo o tej osobie wiem. Często wiem więcej niż rodzice tej osoby o tym kandydacie. Drugi etap to jest test psychologiczny.
Ale przy pierwszym bym zatrzymał się trochę, pociągnąć za język. A jakie są pierwsze pytania, pierwsze pięć albo takie, które są nieoczywiste?
Właśnie te pytania są oczywiste. Te pytania są oczywiste. Ja nie szukam niewolników, ja nie szukam ludzi, których ja będę później pushował do robienia czegokolwiek. Ja wolę więcej czasu poświęcić na rekrutację i znaleźć osobę, która sama chce, niż osobę, którą ja będę później do czegokolwiek zmuszał. To jest najgorsze. Zadaję prosty pytań na początku. Czym się zajmujesz? Czy studiujesz? Czy chodzisz do szkoły? Czy chodzisz na studia dziennie, zaocznie? Później kolejne pytanie. Ile dni chcesz pracować w tygodniu? Ile godzin dziennie? Wiesz, takie oczywiste oczywistości. Wiele osób tego nie zadaje. I nagle jest rozczarowanie, wiesz. Nie zadali pytania, ile ktoś chce pracować? Potem ustalamy grafik. Już jest po rekrutacji. Nie, nie, nie. To nie. Ja 8 godzin nie chcę. Ja bym chciał 6 maksymalnie. Wiesz o co chodzi. I takie proste pytania rozwiązują bardzo, bardzo dużo. Jedno z moich ulubionych pytań to... Oczywiście zawsze zadaję to w bardzo taki sposób, wiesz, ostrożny. Jeżeli to nie jest tajemnica, czym zajmują się twoi rodzice? I to, czym zajmują się rodzice danego kandydata, mówi mi bardzo dużo. Bardzo dużo mówi mi o tej osobie. Pewnie zadałbym pytanie to tobie i też mi bardzo dużo o tobie by to powiedziało. Ale więcej. Czy masz dobre relacje z rodzicami? Masz dobre relacje z rodzicami, mój drogi? Powiedz.
Ja? Ja tworzę firmę rodzinną, więc ciężko byłoby nie mieć.
Masz?
Tak.
No właśnie. Z kim lepsze?
Myślę, że z mamą.
I zobacz, w tym momencie, w tym momencie, w tym pytaniu dowiedziałem się nie dość tego, jakie masz relacje z rodzicami, to jeszcze, czy w ogóle masz rodziców. Bo są różne sytuacje. Ja na przykład nie mam. Mój tato zmarł, jak miałem 12 lat, a moja mama 3-4 lata temu. I wiesz, i takie oczywiste pytania, ale są tak ułożone, że jedno pytanie tak naprawdę generuje mi kilkanaście odpowiedzi. Proste pytanie. Które zdanie do Ciebie bardziej pasuje? A. Przychodzę do pracy na ustanowioną godzinę. B. Przychodzę do pracy przed ustanowioną godziną, aby spokojnie się przygotować. Ja nie chcę pushować nikogo, żeby przychodził wcześniej. Ale jeżeli ktoś z automatu mi mówi, że tak woli i mam dwie osoby do wyboru, która woli tak, a ta woli inaczej, to ja wolę taką osobę, bo wiem, że przygotowanie wcześniej Ma sens, ma wartość. I to są takie aspekty, które między innymi poruszamy podczas takiego systemu rekrutacji.
Potem jest drugi i trzeci etap, tak?
Tak.
I coś więcej o tym powiesz?
Drugi etap to jest test psychologiczny. W ogóle to jest dostępny, bezpłatny test psychologiczny, bardzo prosty. Test na 16 osobowości, nie wiem czy słyszałeś. Robiłeś sobie?
Ja akurat, ten dawno temu, tak to robiłem, ostatnią galupa.
A test na 16 osobowości, pamiętasz, jaki miałeś typ osobowości?
Nie, to było dawno temu.
Na przykład widzisz, ja mam ulubiony typ osobowości w tym teście i wiem, że to są osoby, które po pierwsze mają poszanowanie dla autorytetów, bo co z tego, że kandydat jest zdrowy, silny, szybki, energiczny, jeżeli on urodził się z klimatem, że już wszystko wie. To jest najtrudniejszy z mojej perspektywy pracownik. Osoba, która wyssała z mlekiem matki poczucie, że już wszystko wie. To jest najtrudniejsze wyzwanie. Dlatego ja szukam osób z poszanowania dla autorytetów. Bo osoba z poszanowania dla autorytetów, nawet jeżeli jest mniej utalentowana, nawet jeżeli mniej wie, to ona będzie... To jest w ogóle... Ja to widzę. Mamy część osób takich bez tego poszanowania autorytetu, szczególnie z początków naszej kariery. z naszej marki, gdzie ja jeszcze nie miałem takiego doświadczenia i widzę, kiedy osoba, która totalnie niepozorna przychodzi do marki dwa, trzy lata temu i wyprzedza te osoby, które nie mają tego poszanowania i autorytetów kilkukrotnie w ciągu roku dwóch. Tylko dlatego, że słuchają się mądrzejszych, tylko dlatego, że to doświadczenie, które mają mądrzejsi, wykorzystują. A te osoby, które wiesz, które są lata bardzo często i mają to poczucie wyższości, poczucie ego rozbudowane bardzo mocno, rozbujane, rozbujałe, to no niestety stoją w miejscu przez to ego. I to jest bardzo dla mnie ważne. Kolejny aspekt jest ważny, aby ci ludzie mieli empatię. Bo jeżeli masz empatię, to czujesz prawdziwe potrzeby danego człowieka, bo ludzie rzadko mówią to, co czują. Najczęściej mówią coś, co wypada, a czują drugie. I wiesz, i dzięki temu, że człowiek jest empatyczny, potrafi wejść troszkę w emocje klienta. Więc to jest dla mnie bardzo ważne. W ogóle cała Cały nasz salon jest zaprojektowany w taki sposób, jest troszkę taki klimat jak tutaj, że jest stół, tak jak w salonie, że możesz usiąść, poczuć jakoś siebie w domu. Są klienci, którzy po kilka godzin was spędzają. Nie zależy mi na szybkim dealu, na takiej ladzie, wiesz, jak na poczcie, gdzie się opierasz, jak taki patent i za chwilę spierdalasz, tylko zależy mi na takich fajnych, szczerych, długich relacjach i dlatego budujemy tych relacji bardzo dużo w całej Polsce i z tego jestem najbardziej dumny.
To jest w ogóle bardzo ciekawe, bo jak sobie robię taki krok w tył i patrzę na te dziewięćdziesiąt rozmów, których nagrałem i kontakt z setką founderów każdego roku, to wprawdzie ważnym tematem, który często podejmowany jest sam w sobie zespół. Ale pierwszy raz w sumie się spotykam z taką refleksją w ogóle na starcie i też chęcią powiedzenia o tym, też jak rozmawialiśmy wcześniej na Whatsappie, że to jest jakby coś, co jest u ciebie naprawdę wybijające się. Żeby ktoś aż tak podchodził i tak ważny punkt stawił na tą rekrutację. To się wzięło właśnie ze słów tego znajomego sprzed lat? Czy po prostu jeszcze to fascynuje, ta psychologia, sam proces tej rekrutacji? Bo każdy z founderów jest obses na jakimś punkcie. Niektórzy na produkcie.
Wiesz co, moja terapeutka, bo chodziłem na terapię ponad pięć lat, pozdrawiam panią Beatę. Powiedziała mi, że przez to, że straciłem ojca w bardzo młodym wieku, marzyłem o tym, żeby sobie stworzyć taki idealny świat. Ludzi, na których będę mógł polegać. Ludzi, którzy będą obecni. Bo tego mi brakowało w dzieciństwie. Moja mama pracowała całe dnie, bo została sama z dwójką synów. Mój tato zmarł. Więc tutaj powodów może być więcej niż tylko stricte takie zawodowe. Ale jak widać, pozytywnie się to, że tak powiem, dla klientów przełożyło. No, ale jakie było twoje pytanie, żeby ci odpowiedzieć?
To była moja refleksja, taka czysta refleksja z tego, w jaki temat w ogóle pierwszy weszliśmy i co, jak to przedstawiasz, bo to jest bardzo ciekawe. Żeby można zakończyć ten temat klamrą, to co jest w tym trzecim etapie?
Wiesz co, a jeszcze jeśli mogę poruszyć jeden wątek.
Jasne.
Widzisz, ja już lata temu założyłem e-commerce pierwsze, w 2002 roku. Była to strona allorims.pl z felgami aluminiowymi, która nie istnieje, chociaż może ktoś tą domenę ma, nie wiem. I wtedy poczułem z jednej strony, że to jest mega siła. Jakby e-commerce, że to jest ogrom, ogrom siły. Ale z drugiej strony wtedy już lata temu, dwadzieścia parę lat temu poczułem, że to jest... Tam nie ma człowieka. Wiesz o co chodzi? Nie ma tych interakcji takich jeden na żywo. Wiesz o co chodzi? I wtedy bardzo szybko się tym znudziłem jakoś poświadomie. Jakoś nie czułem tego. Widziałem te pieniądze, Mimo to, że były duże, to jakoś bardzo szybko od tego odbiłem. To jest dziwne. Sam się do tego przyznaję, że to jest dziwne, ale gdzieś tam bardzo mocno szedłem w kierunku jednak biznesu opartego na fizycznym kontakcie. I ta rekrutacja jest tu kluczem, no bo jeżeli nie będziesz miał odpowiednich apostołów, którzy będą nieśli Twoją nowinę, no to sorry, to nie będzie działać.
Jeśli jesteś founderem e-commerce z solidnymi fundamentami i chcesz skalować w dzisiejszym rynku, nie rób tego sam. Na tym etapie biznesu kluczowe jest to, kim się otaczasz i skąd czerpiesz wiedzę do kolejnych decyzji i kto wspiera Cię w tym procesie. Dokładnie o tym jest Master e-commerce Hub, czyli mastermind, którzy wchodzą na wyższy poziom dzięki dostępowi do ponad 1 miliarda złotych wspólnego doświadczenia i wiedzy. W środku udajemy członkom notacji zestaw strategii, frameworków, narzędzi sprawdzonych przez realne biznesy, a przede wszystkim dostęp do właściwej sieci innych founderów e-commerce'owych, dzięki czemu skalowanie staje się strategiczne, a nie oparte na intuicji i zgadywaniu. Przestań działać w pojedynkę i marnować swój cenny czas oraz kapitał próbując rozwijać wszystko samodzielnie. Nie musisz już tego robić. Niestety nie mogę zagwarantować Ci miejsca, bo aplikacji jest więcej niż jesteśmy w stanie osób przyjąć, ale zawsze możesz spróbować. Link ze szczegółami do Master e-commerce Hubu znajdziesz poniżej.
To też bardzo ciekawe. Ci apostołowie, to też jak sobie przejrzałem wasze sociale, oni się wszyscy bardzo udzielają. Może nie wszyscy, może, ja nie wiem, wszyscy, ale duża część jest materiałów z... Tak, tak.
Mamy, mamy wielu ludzi, którzy są w social mediach z mniejszym lub większym sukcesem, aczkolwiek Wiemy, że dzisiaj, żeby te kontakty klient-biznes istniały, no te social media są bardzo ważne i staraliśmy się w tych social mediach być obecni. Na TikToku byliśmy na samym początku totalnie, jak TikTok się że tak powiem, w Polsce zaczął. Podobno gdzieś tam usłyszałem w Berlinie na jakimś tam zarządzie TikToka opowiadali, że byliśmy pierwszą firmą w Polsce, która założyła TikToka. Nie wiem, czy to prawda, czy to są jakieś, wiesz, historie, ale tak, gdyby ci ludzie nie byli dobrze zrekrutowani, to też Bardzo trudno było by ich przekonać do uczestnictwa w tym social mediowym eksperymencie.
Możemy się w ogóle zatrzymać na tym temacie, trochę przechodząc z tematu rekrutacji w social media. Mówiłeś, że byliście pierwszą firmą Prawdopodobnie, która była pierwsza na TikToku. No i też liczby mówią same o siebie, bo na TikToku macie pół miliona, na YouTubie 250 tysięcy. I pytanie, które mi się ciśnie na język, na takie starcie, to czy te działania, które wy mieliście, to była jakaś zaplanowana strategia? Co byś powiedział w ogóle o tym, jak to wyglądało w ostatnich latach? Czy były jakieś triki, czy po prostu była duża ilość dodawania kontentu? Ci apostołowie, ich energia. Jak to wyglądało z strony technicznej? Bo takie zasięgi to nie jest, poza konsekwencją, to nie jest łatwiej proste do wykonania.
Strategie mieliśmy różne. Na początku oczywiście szukaliśmy trendów. W pewnym momencie, to było chyba 2021, zrobiliśmy na YouTubie chyba 150 milionów wyświetleń w krótkim czasie. Zrobiliśmy taki, wiesz, bombing shortsów, bo to był taki początek shortsów i my już byliśmy na TikToku mocniej, więc mówię, dobra, weszliśmy tutaj szybko. Na szorcy też musimy wejść szybko i pocisnęliśmy i te zasięgi naprawdę oddały, bo tam, kurczę, mieliśmy, wiesz, no co chwilę milionowe oświetlenia pod szorcem, więc to bardzo mocno wpływa na biznes na pewno. Dzisiaj w ogóle dzięki tej rekrutacji panuje w firmie taka fajna wolność, taka atmosfera, że Ja nie blokuję nikogo przed robieniem nawet zwariowanego contentu. Czasami ten content przekracza pewne, że tak powiem, moje normy, ale mimo to ciśniemy, mimo to daję chłopakom działać. I to bardzo często mnie zaskoczyło pozytywnie, ale też wiesz co, co jest fascynujące, czego nie przemyślałem wcześniej, nie przeanalizowałem. Ja studiowałem w ogóle na Uniwerku Warszawskim dziennikarstwo, a dokładnie public relations i tam przygotowywali nas na sytuację kryzysową w firmie. Musicie uważać, bo jak sytuacja kryzysowa się wydarzy, to trzeba działać już, bo najważniejsze są pierwsze minuty, pierwsze godziny i tak dalej. A my tak naprawdę tym kontrowersyjnym contentem bardzo często, nie wiem, przychodzi klient, pyta się o telefon, nagle odpowiada mu nasz serwisant, że telefon nie jest zrobiony, on go bierze za bety, przerzuca przez stół. Wiesz, to był dziwny content często. To był często content bardzo kontrowersyjny, ale przez to przeżyliśmy masę takich mini sytuacji kryzysowych. co sprawia, że dzisiaj jakby nie jesteśmy taką marką krystaliczną. Wiesz o co chodzi? Jeżeli jesteś marką krystaliczną, to jedna wtopa może cię przewrócić. A my tych, powiedzmy, wtop mieliśmy tak dużo, że wiesz, że jest to bardzo trudne, żeby nas przewrócić. O, tak wizerunkowo.
To daje też taką stabilność i bezpieczeństwo.
Tak. Mieliśmy różne, powiem ci szalone rzeczy, na przykład fagata. To jest była dziewczyna jednego z naszych serwisantów i ona się z nim rozstała, zrobiła dramę na tym swoim tam social mediach. Nagle bombing jedynek opinii negatywnych. Nomen omen, gość tutaj pracuje koło ciebie.
A, tu obok.
Tak, tak. I to jest taki bardzo... To jest w ogóle koleś, którym ja działałem jeszcze zanim potrafiłem cokolwiek rekrutować, więc on jest bardzo też kontrowersyjną postacią i Ja nawet nie wiedziałem, że nic opracowałem, powiem Ci szczerze. Nie miałem takiej wiedzy, aż tu nagle, wiesz, afera. Tu chyba, tu był pudelek. Wszystkie YouTube'y o tym mówią, że zbita szybka, że to, że ta, że tacy ton, że psa jakiegoś tam popchną, coś tam. W ogóle, wiesz, to nie było nic przyjemnego, wiesz.
To nawet mi się gdzieś tam przebiło.
No i wiesz. I nas to nie ruszyło. My już mieliśmy tyle contentu, że nas to nie ruszyło.
Wytworzyła wam się taka gruba skurupa.
Tak, tak, tak. Więc to taka lekcja dla was, dla tych, którzy prowadzą firmy i chcieliby ten content robić taki idealny. No okej, to jest wasza decyzja. Ja mam troszkę inną metodę i mi działa. Tak jak widzicie, marka jest dosyć rozpoznawalna. Bo rozmawiam z ludźmi, często spotykam, czy w pociągu, czy w samolocie, to zawsze kojarzę, kojarzę i widzę, że jest dość rozpoznawalna w Polsce. A mimo to, że przeszliśmy tyle kontrowersji, w ogóle internet dzisiaj tak wygląda, że kurde, z jednej strony zrobiłeś coś naprawdę durnego i kontrowersyjnego, a za chwilę ludzie o ciebie kupują. Z tego nie zrozumiem nigdy, powiem ci, do końca mojego życia. Wrzucam content związany z autem elektrycznym, koleś mnie krytykuje przez pół roku, wyzywa od debili, idiotów, od klejeńców, od troli, od ten, nagle wrzucam produkt Pisze mi w konta, że fajne kupiłem.
Znam takie szwadki, też zresztą nie wiem, bo jest tak wosko. Albo mówi, coś jest totalnie bez sensu, nigdy to nie kupię od was i potem ta osoba nagle kupuje.
Weź mi to kurwa wytłumacz, stary. Nie rozumiem. To jest jakiś homo polakus, kurwa, sowietikus. Nie wiem, o co chodzi, stary. Ja tego nie pojmuję, że może ktoś cię gnoisz przez pół roku i nagle wspiera twoją markę. A przepraszam, a gość, który cię zna, lubi, jest swoim kumplem, nic od ciebie nie kupi.
Albo prosi o rabat kumpelski. No tak, nie jest to wspieranie. No dobra, ale zostając dalej w temacie, takie słowa, które może będą pasowały, no bo powiedziałeś, że u was ten szalony content pracownicy mogą wydawać, czyli reguły z brak reguł, tak naprawdę, jeśli chodzi o content.
przegnął, to wiesz, dowiedzą się zaraz o tym i ten, ale generalnie to nie jest tak, bo mamy bardzo dużo procedur operacyjnych, jakby działamy, działamy z głową, ale no w tym kontencie wiemy, że ta wolność jest potrzebna. Wiem, że jest jakiś trend. Ja, 42-latek, tego nie zrozumiem. Wszędzie dać tę wolność. A oni tym żyją, no to są 20-latkowie, oni są w środku tego filmu. A ja już jestem dawno poza tym filmem, nie?
I strategia jest taka, że, nie wiem, ilość tego contentu dodajecie na YouTube, na Shorts, czy po prostu atakujecie dużą ilością, czy jest jakaś strategia na to? Bo to, co mnie interesuje, taką jasną mam hipotezę, że wy szeroko siejecie tym contentem i czy wy potem jesteście w stanie jakkolwiek to przeanalizować, jak to się przekłada na sprzedaż w poszczególnych salonach, czy to jest jakby sianie na całą Polskę i plony zbieramy w poszczególnych organizacjach? Bo to jest dla mnie tak wostka.
Nie, nie da się tego zmierzyć, powiem Ci szczerze. My jakbyśmy bardzo chcieli to zmierzyć, no oczywiście można jakąś celowaną akcję, na przykład, wiesz, my robimy bardzo często jakieś akcje, coś za darmo, tak? Albo jakieś super promocje i wtedy widzisz to, nie? Widzisz, że grafik płonie, tak? System rezerwacji płonie, tak? Że to widać konkretnie. A tak to robimy ogólnie, żeby podtrzymać świadomość marki. Więc szczerze, Wiem, że są różne strategie. Moja strategia nie musi być najlepsza, ale ona działa. Ja, wiesz, ja mam takie podejście. Pracowałem też w różnych firmach wcześniej i, wiesz, i to, takie tygodniowe spotkania z tabelką, z tym Excelem, z tym pilnowaniem wszystkiego, to jest dla mnie strata życia. Akurat wiem, że to, co powiem, wiele osób może uradzić wręcz, bo to jest ich, że tak powiem, fundament budowania firmy. Ale ja w tym czasie wolę nagrać content.
Są różne strategie. W sensie, jak ja sobie tak słucham ciebie, to są osoby, które by podpisały się dwoma rękami pod tym, co mówisz i mają duże biznesy, a są osoby, które by to znelegowały w stu procentach, że tu nie ma KPI, nie ma celi.
Ja nawet, kurwa, stałem już całkiem, nie wiem, większość tych anglojęzycznych zwrotów, ja nie wiem, co one znaczą. Byłem ostatnio na studenci mnie zaprosili. Wiem, że, sorry, że mogę to kogoś obrażać, bardzo przepraszam, ale Ale czasem mam wrażenie, że jest więcej sprzętu niż talentu, wiesz? Więcej, wiesz, więcej, kurwa, pierdolenia, oszopenia, jakichś tam, kurwa, wiesz, taktykach z kosmosu i tak patrzę na, ale jakie te obroty chłopaku robisz? Czy coś w ogóle działasz? No nie, my mamy plany wielkie. Studenci mnie ostatnio zaprosili gdzieś tam do Centrum Solidarności i też lecą mi tymi terminami. Panowie, wy brzmicie jakbyście co najmniej kurwa milionowe biznesy prowadzili, ale kurwa, gdzie tu jest jakiś milionowy biznes? Ręka do góry. Nikt, nikt. I wiesz, i mam trochę wrażenie, że ja jestem, widzisz, 42-latkiem z 83 roku, z Podkarpacia. Ja handlowałem, wiesz, na bazarze, kurwa. Ja znam taki handel, wiesz, od ten... I wiem, że handel zawsze polega na tym samym. Na prawdziwych, szczerych relacjach. a nie na rzucaniu, wiesz, jakichś anglojęzycznych zwrotów, które nic nie wnoszą, nie? Nie chcę tu nikogo oczywiście obawiać, to jest moja wizja rzeczywistości. Oczywiście, jeżeli ktoś kuma tę grę, jest skuteczny, a przy tym porusza się tą terminologią, mega respect, pije do tego, że wielu rzuca tymi tekstami, rzuca tą terminologię, a tak naprawdę zero skuteczności. Ja zawsze powtarzam, skuteczność jest miarą prawdy. Jeżeli nie jesteś w życiu skuteczny, czy w firmie, twoja prawda jest przeterminowana.
Ja się z tym zgadzam i też zgadzam się z tym, że jeśli ktoś działa w ten sposób i ma wynik super, jeśli ty masz wynik super, to są dwie inne drogi. Ja nie jedna, ani druga nie jest zła.
Wiesz co? Przekraszam, że ci przerwę, ale wynik, wszyscy kurwa walczą o wynik. Oczywiście, biznes to jest biznes. Musi być rentowny, musi zarabiać. Ale z mojej perspektywy celem powinna być satysfakcja, a nie wynik. Satysfakcja klientów, pracowników, założyciela. Poczucie, że robimy coś zajebistego. Wiesz o co chodzi. A jeżeli jeszcze idą z tym fajne pieniądze, to w ogóle już partarda. Oczywiście, ja jestem twardo stąpającym biznesmenem i mam świadomość, wiesz, wyników, mam świadomość pieniędzy. To żeby nie było, ale...
Ale czy właściciel będzie miał satysfakcję, jak będzie miał wynik ujemny?
Nie, no oczywiście, że nie. Dlatego mówię, jestem biznesmenem na koniec dnia.
Znaczy to się zgadza, że sam wynik,
sam wynik nie jest istotny.
Musisz mieć z tego frajdę, fan przede wszystkim. Ja to nazywam fanem. Ale jak no masz fan, a jesteś teraz pod górką, pod kreską, no to nie będziesz miał fanów.
Na samym fanie dzieci nie nakarmisz niestety. Także tak, wiem, że znaczy jestem świadomy tego, że wiele wielu przedsiębiorców popełnia ten błąd. No ile firm się zamyka w ciągu pięciu lat od I komersów?
O Jezu, już nie pamiętam. Zobacz, to jest taka 80% i komersów się zamyka po pierwszych 100-200 dniach. Już nie chcę pomylić liczby, ale to jest coś koło tego.
Także prowadzenie firmy jest bardzo trudne w Polsce i nie bądźmy naiwni. I widzicie sobie gościa w bludzie, który sobie coś tam opowiada, ale tutaj jest bardzo dużo konsekwentnej, powtarzalnej pracy i nic tu się nie wydarzyło przypadkiem. I tu nie chodzi o talent, o szczęście, tylko to jest po prostu konsekwencja.
Konsekwencja ponad motywację.
Tak.
Czy były jeszcze jakieś takie kroki, kamienie milowe w sumie, przez ten okres 11 lat, które, nie wiem, czy to może jakieś, właśnie tak jak powiedziałaś o słowach tego przyjaciela, a propos rekrutacji, może to były jakieś zmiana myślenia o jakiejś rzeczy, może wprowadzenie nowych produktów, coś co pchało ten biznes szybciej do przodu. Czy coś takiego kojarzysz w swojej historii?
Wiesz co? Ja nie mam klimatu złotego strzału. Nie wiem, czy wiesz, o co mi chodzi. Większość młodych ludzi ma dzisiaj taki vibe, jak oni to mówią, na to, żeby szybko się wstrzelić w temat, żeby szybko wybuchło, żeby szybko zarobić kupę pieniędzy, ale nie zdają sobie sprawy z tego, że tam, gdzie jest nudno, gdzie nikt nie chce tego robić, Dziesięć lat konsekwencji i osiągasz wielkie rezultaty. Oni bardzo często przez te dziesięć lat rozpoczną piętnaście, dwadzieścia tematów, które miały być wybuchem, które miały być złotym strzałem, które miały być pierdolnięciem, nie wiem czy mogę to przeklinać, ale takim pierdolnięciem biznesowym i kurde nic się nie dzieje, a zmarnowali dziesięć lat. A ludzie, którzy zajmują się nieseksi tematami, tematami, które totalnie nie są seksi, totalnie nikt o tym nie mówi. Żaden młody chłopak na, jak się ta uczelnia taka fancy nazywa?
Koźmińskiej.
Na Koźmińskim. Nikt ci, żaden z tych młodych przedsiębiorców na Koźmińskim tego tematu nie poruszy? Ale znajdzie się jeden szaraczek, który będzie cichutko, jak myszka, konsekwentnie, dzień po dniu, robił tą robotę, której wszyscy nienawidzą i za 10 lat to on będzie king. To on będzie królem wioski. A nie oni.
Nie miałeś żadnych takich skoków u siebie? Wszystko szło sobie wykładniczo?
Ja tu jestem specyficznym tworem akurat, bo ja szaraczkiem nigdy nie byłem. Ja miałem w liceum taką tendencję, że wszyscy mnie znali, wszyscy wiedzieli kim jestem i wracałem do domu, siadałem w moim malutkim pokoiku w domu moich rodziców i emocje opadały i docierało do mnie, kurwa, goście, ty nic w życiu nie zrobiłeś. jesteś w trzeciej klasie liceum, nie masz żadnych osiągnięć, a hype zrobiłeś wokół siebie taki, jakbyś był już, kurwa, co najmniej, wiesz, prezydentem lokalnym, jakimś tam, nie wiem, wójtem. I wtedy dotarło do mnie, że ja muszę po prostu zacząć, przestać, wiesz, tylko hype'ować rzeczywistość, a zacząć robić tą, taką, wiesz, mrówczą pracę, tą, której nikt nie chce się zajmować, bo bez tego nie będzie efektów. Więc moja droga jest troszkę inna. Moja droga jest troszkę inna. Wiesz, ten Ryszard właśnie, o którym już wcześniej wspominałem, to jest taka osoba, to jest taki szaraczek, który sobie gdzieś tam cichaczem chodzi po szkole, nie był za bardzo zauważany i nagle pisze do mnie, jak będziesz w Krakowie, to mnie odwiedź. Wchodzę, biuro tysiąc metrów kwadratowych, 140 osób zatrudnionych. Ryszard, ty to zrobiłeś? No tak. I wtedy mnie to, wiesz, gdyby nie ten Ryszard, to Moje ego, moja sodóweczka pewnie by nie spowodowała, że coś tam, jakiś biznes zrobiłem. Ja tak naprawdę zacząłem późno, w wieku 30 lat dopiero. W wieku 30 lat założyłem zbitą szybkę i to jest najtrudniejszy biznes w moim życiu. To jest biznes najmniej rentowny, ale ta konsekwencja, ale wtedy zdecydowałem w końcu, że będę konsekwentny.
Te słowa, które powiedziałeś, ja lubię taki zwrot na to, nazywam to mentalną masturbacją, czyli nikomu... Nie robisz jakichś konkretnych działań, siedzisz w tym w sobie, opowiadasz tylko o tym, ale nie masz żadnego działania. Kiedyś taki zwrot przeczytałem i tak stwierdziłem, że on będzie pasował do tego.
Często te takie, wiesz, bizneslinki, te takie, wiesz, miejsca, gdzie się spotykają młodzież, szczęśćbiorcy, oni się połują. Tam, wiesz, kurde, robimy takie wyniki. Mija tydzień, emocje mu padają, nie robią nic i spotykają się za dwa tygodnie ponownie, nie? I tak, wiesz, trzeba działać. Trzeba zacząć działać w końcu. I też to jest bardzo ważne, że jakoś to jest proces. Ludzie cały czas są tacy ludzie, którzy, wiesz, dążą do takiego momentu, gdzie będzie perfekcyjnie i oni wtedy zaczną. A to tak nie działa. Trzeba zacząć już, popełniać błędy, dostawać negatywne opinie i stopniowo poprawiać biznes, a nie od razu, wiesz, pięć lat budować biznes, potem się okaże, że już ten biznes w sumie nie jest aktualny, bo świat się zmienił. A ty zamiast pięć lat dobyłeś doświadczenia, to budowałeś według swojego widzimi się biznes, który tak naprawdę dzisiaj nie ma sensu na przykład. Miałeś coś takiego? Spotkałeś się z takimi ludźmi, którzy...
No jest to większość osób zaczynających bardzo szybko odpuszcza, bo nie widzi efektów. Ale wydaje mi się, że to jest powiązane z tym, że oni nie lubią procesu, tylko chcą tego króliczka, który gdzieś tam w samym końcu jest. Ale jak się zakochasz w procesie i w drodze, To ci nie interesuje to, co tam jest w sumie na końcu.
Tak, tak, tak, tak. Jak kochasz to, co robisz, to cały czas lubisz to, a dwa, nawet jeżeli są momenty kryzysowe...
No tak są, to jest normalne.
To na koniec dnia mówisz, no kurde, no są, ale ja dalej to lubię, nie? A jak właśnie robisz dla kasy, no to moment kryzysowy cię przewraca.
No dobra, a co tobie daje motywację po 11 latach do robienia tego cały czas?
Teraz mi dają nasze produkty, kurde, mamy takie plany jeśli chodzi o produkty. No piękne są te produkty, no szkoda, że ich tu nie wziąłem, bo bym ci pokazał. Ale wiesz, sam wiesz, żeby produkować swoje rzeczy trzeba mieć pewien, pewną, nie wiem jak to nazwać, moc zakupową, moc produkcyjna.
Musisz ileś kupić, żeby się opłacało sprzedawać, nie możesz małej partii zamówić.
To raz, dwa, tak, takie minimalne zamówienie, czyli wiesz, te fabryki nie będą cię traktowały poważnie, jeżeli jesteś jakimś tam małym, małym, nieznaczącym się graczem, więc my budując te salony, ja od początku marzyłem o naszych produktach, ale wiesz, mierzyłem siły na zamiary i wiedziałem, że kurde, no, Nie ma sensu się nawet do nich odzywać, nie? Dopiero gdy mieliśmy tam 27 salonów, mówię, to jest ten moment. To jest ten moment, kiedy możemy zacząć. Więc naszą... Mnie bardzo jara to. Lata w głowie to miałem, a teraz się to dzieje. Nasze piękne, pięknie zapakowane, pięknie wyselekcjonowane produkty. Wiesz, każdy produkt ma coś unikalnego. I to mnie najbardziej dzisiaj kręci, rozwój produktowy. Już widzę, no mogę ci pokazać, jakie kolejne, kurczę, wspaniałe, wspaniałe rzeczy, że tak powiem, się tworzą. Spójrz, to są ładowarki na przykład takie, czy wiemy, w pięknych wielu kolorach, wiesz, aluminium, pięknie wykonane, solidnie. No, wiesz, weźmiesz to do ręki i czujesz, że, że to, że jest to coś wyjątkowego, nie? No, więc to mnie na pewno kręci. A nie, no co chwilę się coś dzieje wyjątkowego, nowego i lubię tą grę.
A w gorszych momentach?
W gorszych momentach...
Czy jest coś, czego się boisz w tym biznesie? O, tak bym zapytał.
Wiesz, to przynajmniej zabrałem sobie wszystkie najgorsze scenariusze i już mnie nie przerażają, wiesz, jakby... Wszystko, co najgorsze może się wydarzyć, na koniec dnia zajawka zostanie. Na koniec dnia zawsze powtarzam, że to już, co do tej pory zrobiłem... Wiesz, kojarzysz takich wujków z wąsem przy Wigilii, którzy siedzą i opowiadają, co oni by nie zrobili, gdyby nie tysiąc innych warunków? Kojarzysz? Siedzi i tam, no już kochani, no to ja to bym, kurde, ten... I ja już jestem dumny dzisiaj, że już takim wujkiem nigdy nie będę. Bo jak sobie zrobię taki, wiesz, rachunek sumienia, te wszystkie, wiesz, rzeczy, które przez te 42 lata mojego życia zrobiłem, to jestem z cholernią satysfakcjonowany. Wiesz, o co chodzi. I czego się boję? Kurczę, no, staram się o tym nie myśleć, czego się boję, bo Bo mam za dużo pozytywnych rzeczy, żeby... Czyli pozytywną
energią i wizją, że zarażasz nie tylko siebie na co dzień, ale też wszystkich wokoło.
Wiesz, nastawienie to jest klucz do wszystkiego. Ludzie tak... Walkiewicz to mówi, kojarzę Walkiewicza zapewne. Zmień swoje spowiednictwo, a zmień swoje życie. Ludzie nie zdają sobie sprawy z faktu, jak oni się kodują negatywizmem. Wstają rano i mówią, o, dzisiaj wyjątkowo mnie głowa boli. No i ten organizm zrobi wszystko, żebyś dzisiaj wyjątkowo źle się czuł.
Afirmujesz sobie zło na ciele.
Afirmujesz sobie zło na ciele. Pięknie odpowiedziane, dokładnie. I to nastawienie jest, kurczę, magia sprzed chwili. Jeżdżę Teslą. Główny powód to filtr HEPA. Kiedyś nie zwracałem uwagi na to, że w Polsce jest smok. Bo mamy, nie wiem czy wiesz, ale najgorsze powietrze w Europie. Oprócz tam, wiesz, chyba Ukrainy, no i Rosja też to jest w Europie niby, ale jedno z miejsc na mapie Europy, gdzie mamy najgorsze powietrze, szczególnie zimą, I jakieś 10 czy kilkanaście lat temu sobie kupiłem pierwszą oczyszczacz powietrza do mieszkania. I gdy filtrujesz powietrze w domu z tego syfu całego, potem jak wychodzisz na zewnątrz, nagle czujesz jak nasz kraj śmierdzi. I teraz dziwne wiem co powiem, ale tak jest. Czytałem na ten temat badania, że 90% mieszkańców miast ma otępiony węch. Oni nie czują smrodu. Śmierdzi, ale niczego nie czują. Słyszałeś o tym? To jest fascynujące. No i jak używasz tego oczyszczacza przez parę miesięcy w domu, to zaczynasz z powrotem czuć. Ten otępiony weh zaczyna z powrotem funkcjonować. Tesla, jako jedna z pierwszych aut na świecie, wprowadziła filtrację do kabiny klasy medycznej. Każde auto ma HEPA. To są takie małe filtry, które nazywają się tak naprawdę HEPA. To jest niska klasa, niska skuteczność. One przepuszczają większość tego syfu. A HEPA wpakowała coś takiego. Ogromny filtr. I więc w aucie mam filtrację, w domu mam filtrację i nagle wiesz, Wiesz, co jest dla mnie największym jakby wyzwaniem? Przejechać się taksówką, która tego nie ma. Ja potrafię później przez 4 godziny się źle czuć. Jak powdycham tę spalinę przez 20 minut trasy, ja później wymiotuję, później ten... Organizm jak się odzwyczai od tych toksyn, to potem te toksyny jak się zaatakują, to nagle wiesz, to jest dla ciebie szok. I zawsze rezerwuję auto Tesla na taksi. I słuchaj, historia jest przed 15 minut. Zarezerwowałem swojego gościa autem elektrycznym z dworca do kebaba, bo zawsze odwiedzam kumpla, który prowadzi kebab Sapko. I przyjechał koleś Teslą Y po mnie, nazywa się Berke, jest Turkiem z Ankary. No i z tym Turkiem pogadaliśmy, pobiliśmy, przybiliśmy tam żółwika, poszedł na miejsce. Kilkuset kierowców Bolta na pewno jest w Warszawie. Rezerwuje za godzinę, ponownie przyjeżdża dokładnie ten sam gość. Dokładnie ta sama stare osoba, nie? I to jest dla mnie fascynujące, że widzisz, wracając do tego nastawienia, do tego przyciągania, ja wierzę, że ludzie się komunikują ponad, ponad tą komunikacją, którą znamy, taką, wiesz, odkrytą. Jest taka komunikacja nieodkryta i to jest stary fascynujące, nie? Wiem, że to była długa historia, ale...
I to, ale to jest biegi wydarzeń i energia.
Ja też w to, w to bardzo wierzę i tak to jest.
Jest.
Po prostu to nastawienie jest kluczowe. Długa historia i ta długa historia wybiła moją myśl, co chciałem spytać cię. No widzisz, teraz ja mam zagwozdkę.
Przepraszam, nie chciałem, nie chciałem. Ja czasem takie mam, wiesz.
Nie, to ja, to moje fupa, żeby wypadać mi z głowy. A wiem, co chciałem spytać. Trochę to może nie było o negatywnej emocji, ale jestem ciekawy, no bo nasza rozmowa też, widzę, rozbija się o takich różnych kwestiach ciekawych mentalnych. i też zdrowotnych, jak przed chwilą. A czy masz w głowie z tych ostatnich 11 lat jeszcze jakieś takie ciekawe lekcje albo błędy, które popełniłeś, które, tak jak rozmawialiśmy o tej mentalnej masturbacji i działaniu tu i teraz, które bym chciał przekazać osobom, które słuchają ten podcast, bo na koniec dnia myślę, że 70% słuchaczy to są osoby, które są w takim stadium początkowym, z mniejszym biznesem i czym bym chciał się z nimi podzielić.
Czego najbardziej się nauczyłem na terapii, oprócz przepracowania tych traumatycznych wydarzeń w moim życiu, to słuchania swoich granic. Szczególnie na początku totalnie nie słuchałem swojej granicy. Ten niezdrowy kawałek, który mnie motywował, żeby stworzyć imperium... Czyli niezdrowy gość, który chce stworzyć, wiesz, wielki biznes i nie dbając o swoje granice. Czym to się kończyło? Szpitalem raz na miesiąc, dwa. Kropelówka magnezowa, podpinka i 15 minut mijało. Ja już jestem na telefonie, załatwiam kolejne sprawy. Pielęgniarki, potasy. Pan już się tak dobrze czuje? Tak, tak, ja już działam, nie? W ogóle od lat codziennie spożywam magnez z potasem. Dzień w dzień, dzień w dzień. Po prostu ta energia, którą Wiesz, ja nie piję Red Bulli i tak dalej. Ta energia, którą codziennie pożytkuję na życie sprawia, że wypłukuję chyba ten magnez bardzo mocno i powiem ci, że po kilku dniach bez magnezu to jest ze mną ciężko, wiesz, skurcze, powieki skaczą, zmęczenie takie, wiesz, przesadzone, przesadne. I myślę, że taka rada bardzo mocna, że na koniec pamiętajcie, że to nie chodzi o to, żebyście zarabiali nie wiadomo ile pieniędzy, tylko żeby była ta satysfakcja, nie? Zatracz się tej satysfakcji. Ja nawet dzisiaj jadąc sobie tutaj pociągiem, taksówką, myślałem, kurde, w tym tygodniu jakoś nie miałem czasu dla mojego synka. Jakoś był koło mnie, ale nie byłem obecny. I czy to jest warte wszystko? Żeby... Z jednej strony robię to dla niego, z drugiej strony, gdy jest obok mnie, to nie jestem w stu procentach obecny. Więc trzeba to wyważać. To jest bardzo trudne. To jest bardzo trudne, bo jest taka mądra książka, Ego to twój wróg. Każdemu polecam, żeby ją przeczytał, żeby nie być w... w tym władaniu ego naszego, żeby to ego nami nie rządziło, bo jak to ego będzie nami rządzić, to non stop będziemy chcieli mieć więcej, więcej, więcej, mocniej, dalej. A tak naprawdę życie jest tu i teraz, nie tam dalej, nie w przyszłości. Trzeba żyć tu i teraz. A nie tym, co będzie za pięć lat. Wiele osób się w tym gubi, że za pięć lat to jak zrobię to i to, wtedy będzie zajebiście. Nie. Jak dzisiaj nie jest zajebiście, wtedy nie będzie zajebiście. Jak się nie cieszysz jeżdżąc Maluchem, to nie będziesz się cieszył jeżdżąc Maserati albo Lamborghini. To jest moja perspektywa.
Balansu.
Tak. Tak. Zdrowy granic, balansu.
A miałeś takie momenty, że właśnie wspomniałeś o tym, że o tym chciałeś stworzyć to imperium? Czym byś nazwał imperium? Trzy razy więcej sklepów, trzy razy większy obóz?
Tak, dużo większa jakby ilość sklepów. No jakbym miał dalej tą, taką niezdrowy kawałek, no to dzisiaj by było na pewno tego biznesu więcej. Ale co ciekawe, im bardziej robię to z poszanowaniem własnych granic, to tym więcej tworzy się fajnych, zdrowych ścieżek, które, co ciekawe, napędzają biznes szybciej. Więc to jest też fascynujące. Czyli nie za wszelką cenę, Ale w zdrowych granicach, a jak się okazuje biznes też rośnie.
Nauka odpuszczania i płynięcia.
O, kolejne pięknie potrafisz, Oskar, podsumować.
Bierzesz to pewnie z tego, że te rzeczy, które mówisz, są bliskie mi i kiedyś już nie, albo z kimś przygadywałem, albo przepracowywałem, więc jak mówisz o czymś, to mi takie się otwierają szufladki, no takie zwroty, którymi ja sobie to kotwiczyłem w głowie. I właśnie to jest wątek z jakiejś takiej mojej rozmowy sprzed pół roku, jak byłem u znajomego w Dubaju, mieszkałem chwilę. I tam właśnie mieliśmy taką rozmowę a propos tego, jak ludzie oporują i jakby trzymają rzeczy bardzo kurczowo, już tak mówiąc bardziej energetycznie, a jak wystarczy sami puścić, odbokować się i nie iść pod tą, pod tą, pod prąd, tylko z tym, co faktycznie pokazuje ci intuicja.
Tak, ludzie czasami, jeżeli są przyzwyczajeni do pewnego stylu życia, do pewnej wizji, którą wykreowali wokół siebie, bardzo trudno im Zmieńcie
to.
Tak, ale bardzo trudno zmierzyć się z tą oceną efekt tej zmiany. To jest ten klucz, że są takim, wiesz, ofiarą własnego wizerunku, który nie jest godny, jak się okazuje, z nimi. tylko tak wypada, bo ja już jestem, wiesz, gdzieś tam tak postrzegany na takiego, wiesz, iowego kota, kocura. I teraz ja nie mogę być kociakiem, ja już muszę być kocurem, nie? Mimo to, że w środku czuję, że jednak chcę być kociakiem. Więc pokrewnie do tego, co powiedziałeś, ale jakby Mam nadzieję, że się rozumiemy.
My na pewno. Mam nadzieję, że słuchacze nas też rozumieją, ale żeby z tych mentalnych rozkminek odpłynąć trochę i zatumować się w jeszcze jednym temacie. prywatnym, można powiedzieć, czy tym offline. Tak prosto i konkretnie, jak ty te lokale dobierasz, jakie błędy tam popełniłeś? Pytam do tego, bo jestem przed otwarciem pierwszego sklepu stacjonarnego i zastanawiam się, myślę, że tyle czasu poświęcam na wybór lokalizacji, to już bym otworzył dwa, trzy sklepy i zastanawiam się, czy to jest, czy ta lokalizacja jest aż tak faktycznie ważna, czy jakbyś Jakbyś do tego podszedł z twoim bagażem doświadczeń, z otwierania?
Specjaliści, wiesz, od nieruchomości zawsze powtarzają, że są trzy najważniejsze rzeczy. Lokalizacja, lokalizacja, jeszcze raz lokalizacja. A ja bym dodał do tego czas. Bo z jednej strony, jeżeli zmarnujesz pół roku, znaczy marnujesz, jeżeli pół roku będziesz wlekał, to te pół roku ty tą lokalizację budujesz. Bo nawet jeżeli lokalizacja jest słaba, ale ty ją budowałeś ileś lat, no to ona już ma, ona już ma, wiesz, powtarzających się klientów, którzy wybrali cię przez trudność różnych rzeczy, zbudowali z tą relację i to miejsce po prostu już jest w ich pamięci. Tak jak wiemy, znamy kultowe miejsca w Warszawie, które są od zawsze w tej lokalizacji, mimo to, że to gdzieś tam jest z tyłu, wiesz, więc, więc ten też czas działa na pewno, ale no, Oczywiście, podstawy wiesz, czy jest przystanek z blisko, czy jest, tak jak Lublinie, przejście dla pieszych, czy jest duże natężenie samochodów, czy jest parking oczywiście, no bo bez parkingu...
A są jakieś narzędzia, którym się da to zmierzyć, czy nie? Czy to jest tak, że jak wybierałeś lokalizację na jakiś sklep, to jechałeś i weryfikowałeś?
Dzisiaj mamy wiele takich podstawowych narzędzi, nawet Google Maps, gdzie sobie analizujesz przez ileś tam dni, jaki jest Czy jest na czerwono, pomarańczowo, czy na żółto. Więc mamy takie proste narzędzia. Ale z mojej perspektywy najlepiej działa mimo wszystko founder, czy tam osoba odpowiedzialna za to powinna tam być. być, pożyć, wynając sobie obok jakieś miejsce, pomieszkać, poczuć. To jest według mnie...
Zobaczyć trafik też.
Zobaczyć trafik. Chociaż widzisz, dam ci taki przykład. Mieliśmy lokalizację w Gdyni, która nie miała w ogóle parkingu, ale była... To jest lokalizacja, załóżmy, tutaj jest witryna, a tu jadą samochody, więc można powiedzieć, że kierowca i pasażer, jak się odwracali, to tak jakby byli w środku, w salonie. Wiesz o co chodzi? I to cały czas budowało jakąś taką, nie wiem, więź już z tymi ludźmi i oni, kurde, nawet mimo to, że musieli, wiesz, kilometr czy pół kilometra się tam spacerować, to przychodzili i tam był full ludzi. Przenieśliśmy się do lokalizacji droższej trzykrotnie, z wielokrotnie, znaczy z ogromnym parkingiem, z bardzo komfortowym przemieszczaniem się z samochodu do salonu, ale to miejsce było już odsunięte od tej drogi. I co się okazało? Mieliśmy 70% tego ruchu, mimo tego komfortowego, wiesz, aspektu, nie? Najlepiej mieć wszystko, a jak się nie da mieć wszystkiego, to chyba bym postawił na salon, który po prostu jest widoczny z ulicy, nie?
Budujący Brent.
Tak.
Czyli witrynka.
Witrynka i im bliżej oczu przejeżdżających ludzi, bo tych ludzi często tysiące przejeżdża, wiesz, codziennie, to tym lepiej, nie? To tym lepiej. Chociaż, wiesz, no, jeżeli masz mocnego TikToka, to tych ludzi sprowadzisz wszędzie.
No właśnie, to też taki miałem punkt myślenia, że jak mam mocny brand w e-commerce'ie, duży, to w sumie nie jest to aż tak istotne, jak osoba, która zaczyna od zera.
Dokładnie, dokładnie. Chociaż też znam firmy, które są mega mocne w e-commerce'ie, a otworzyły piękne salony przy samej głównej arterii miasta i to nie wpływa jakoś na klientów, więc wiesz.
Nie ma złotego jej reguły. Trzeba testować.
Nie ma. Trzeba testować, trzeba sprawdzać jak, wiesz, jak to działa. Masa czynników na to wpływa. Kurczę, to jak wygląda witryna, to jak wygląda kasetą. Czy on ma coś wyjątkowego, co przyciąga ten wzrok?
A cechy wspólnej najlepszych lokali, które u ciebie konwertują?
Ludzie, to co ci mówiłem. Ludzie, ludzie, kurde. Ja jestem pewny po tych latach, że biorę najlepszego kota, on jedzie do najsłabszego punktu i on go w pół roku robi znowu najlepszym. Ludzie, ludzie to jest podstawa. Dlatego znowu widzisz, zaczynamy od rekrutacji.
I kończymy na rekrutacji.
I kończymy na rekrutacji. Tysiące rozmów trzeba przepierdolić za przeproszeniem, przegadać z tymi ludźmi, poznać tych ludzi i wtedy jak się nauczysz, to jest moje doświadczenie, to są moje jakby, nie chcę nikomu tego sugerować, ale ja tak myślę, że jeżeli posiądziesz umiejętność dobierania zajebistych ludzi, to sky is the limit. Nawet jeżeli, kurde, handlujesz zapałkami.
A ile ty masz ludzi w zespole?
W całej Polsce jest około setki osób.
A ile osób, jak już wchodzimy w temat ludzi, to dzisiaj wydaje się ciekawe, no bo jest dużo osób, które pracuje stricte w salonach, a takich poza salonem?
Niewiele, 10%.
10%?
No, niewiele. Głównie życie się toczy w salonach. Więc to jest, to jest, powiem Ci tak, szczerze, to jest temat, który nieraz przekmieniałem. Wiesz, jak ja kogoś rekrutuję, ktoś dołącza do marki Zbita Szybka, to ja mam takie poczucie, że jestem za tą osobą odpowiedzialny i chciałbym tej osobie dać taką długofalową ścieżkę kariery. Miałem wiele propozycji, żeby robić taki, wiesz, masowy serwis, czyli wiesz, hala, 50 osób i dłubią wiesz, w telefonach. Czyli taka bardziej powiedzmy taśma, nie? I to jest cholernie trudna tematyka. Ja sobie, ja zawsze się zastanawiam, kurde, jak takich ludzi trzymać na emocjach? Jak ich, wiesz, jak ich kurcze sprawić, żeby oni byli szczęśliwi, nie? To jest bardzo trudne, więc dlatego ja nigdy nie poszedłem w coś takiego, a wiem, że salon, To jest miejsce spotkań. To jest miejsce towarzyskie. To jest tak jak, wiesz, restauracja. Ludzie przychodzą, przychodzą różni, porozmawiać, powymieniać. No kurde, codziennie na naszej grupie tutaj komunikacyjnej wpadają, wiesz, zdjęcia giftów. A tu pani mi przyniosła to, pan ma, nie wiem, mięso, to przyniósł mi kabanosy, coś tam, coś tam. I z tego jestem, stary, najbardziej dumny, właśnie z tych relacji. Więc nie będę podpowiadał komuś, kto ma ogromną produkcję, bo to jest trudne, to jest nie moja tematyka. My mamy na szczęście produkcję w Chinach, mnie tam nie ma, nie muszę w to ingerować. Ktoś dostaje zlecenie i to zlecenie wykonuje, więc to jest też inna tematyka. Chciałbym produkować w Polsce, ale dzisiaj technologia niestety jest w Chinach. Jakbym chciał nawet taką szybę antyrefleksyjną, którą mamy, wprodukować w Polsce, nikt by mi tego nie ogarnął. W Chinach jest to trudne. Dopiero od października 60% partii dotarło do dziś, w październiku zamówionej.
Bo jest Chiński Nowy Rok to wszystko.
Dopiero będzie.
No tak, bo to jest dopiero 7 stycznia.
Dopiero będzie i my już dzisiaj mamy zamówienia, które będą na maj, czerwiec dotrą. Więc słuchaj... Więc jest naprawdę długi okres. To jest naprawdę długi okres. Czas.
Czas powoli dobiega końca.
Tak, to jest naprawdę długi okres, ale też jest to fascynująca taka ciekawostka techniczna, że zwykła szyba, bo rozmawialiśmy o tych szybach antyrefleksyjnych, zwykła szyba, produkcja trwa około dwóch tygodni, a szyba antyrefleksyjna dwa miesiące. I 50% jest odrzutów. Znaczy ja mówię partia, nie że jednej sztuki. 50% nawet jest odrzutów, jest to tak trudny produkt i dlatego większość dużych graczy nie weszło w ogóle w ten produkt. Mimo to, To też dla Was, posiadaczy iPhone'ów. iPhone 17 ma unikalną, bardzo mocną powłokę antyorefekcyjną. Jeżeli nałożycie na iPhone'a 17 folię, albo folia w ogóle na pewno nie będzie miała tej powłoki, chociaż nie, są folie z powłoką, ale przeważnie słabszą, ale jeżeli nałożycie folię lub szybę bez tej powłoki, to zepsujecie sobie najważniejszą funkcję 17. Do iPhone'a 17 musi być szyba lub folia spowolką trefekcyjną. Bardziej szyba.
I tym tipem życiowym dla iPhone'u maniaków, tak się mówi? iPhone'u maniaków. Dostajemy was z tym.
Fanboyi Apple'a.
Dziękuję wam bardzo za dzisiejszą rozmowę i tobie również. Trochę porozmawialiśmy biznesowo, trochę porozmawialiśmy sobie tak Mentalnie, ale ja lubię te tematy, więc dziękuję ci bardzo dzisiaj.
Jeszcze moglibyśmy z trzy godziny rozmawiać z widzami.
Tak.
Dziękuję.
Dzięki wielkie.
Dziękuję Ci bardzo za wysłuchanie mojego odcinka. Jestem ciekawy, czy pojawiły Ci się jakieś pytania. Jeśli tak, to to jest właśnie moment, w którym możesz napisać je w komentarzu. Chciałbym Cię także zachęcić do odwiedzenia mojej strony internetowej oskarlipiński.pl i zapisania się na newsletter. W każdą niedzielę o 9.00 wysyłam garść merytorycznych informacji o e-commerce i marketingu. Aha, jeszcze jedno bardzo ważne. Napisz mi, jakie tematy są dla Ciebie interesujące, a może nagram odcinek o tym, co właśnie Cię trapi.
More from Oskar

Performance marketing w e-commerce 2026. Lekcje z budżetu 1 mld zł | Paweł Lewkowicz | Shoper

20-latkowie robią 420k miesięcznie, ale nie mają strategii? EcomScale Challenge #2

23 i 25 lat. 5,5mln zł rocznie. Jak zbudowali dropshipping od zera? | EcomScale Challenge #2







