Prawda o AI dla founderów: nie zarabiaj, oszczędzaj | Sławek Łukjaniuk

In this two‑part Polish podcast, host Oskar Lipiński interviews e‑commerce founder Sławek Łukjaniuk about realistic AI adoption for founders. They highlight that only about 5 % of e‑commerce founders truly understand AI, and argue that AI should be approached as a cost‑saving, operational‑efficiency tool rather than a direct revenue generator. The conversation covers their own internal AI projects – Founder 360 AI and a company‑wide knowledge‑base powered by an AI assistant – illustrating concrete automation use‑cases such as bulk product listing to 50 marketplaces in an hour and integrating data from platforms like Shoper, Google, Meta. They stress the importance of having young, tech‑savvy people or community support to bridge the communication gap between business needs and developers, recommending a simplified, “preschool‑level” way of expressing requirements. The speakers outline a practical checklist: don’t plan to monetize AI, use it to cut costs, experiment, and overcome the common fear of AI. The episode ends with a call for listener feedback and hints at future workshop‑style sessions.
Chapters
Dzięki jego pracy w ciągu godziny wystawili na 50 marketplace'ach 30 tysięcy ofert.
I to jest piękne. I to jest piękne. Ten rok, na jaki wyjdziecie wynik, myślisz?
Celujemy w 30.
Dużo, co?
Dużo. Faktycznie marki, z którymi współpracowaliśmy, mamy wrażenie i widzimy zresztą, że nas zaczynają kopiować.
Inspirować się, kopiować, jak załatak załatak.
Tak, inspirować. Miesięcznie?
No.
Mój koszt to jest około 1500 zł.
Ile rozwiązujesz w tym automatyzacji procesów aktualnych w firmie?
Produkcyjnych aplikacji mam około 25. Nie planujmy zarabiać na ajaju. Oszczędzajmy dzięki ajajowi i bawmy się nim. I nie bójmy się. Nie bójmy się powinny wylądować na pierwszym miejscu, bo nie wiem, czy zauważyłeś, ale ludziom boją się ajaja. Każdy, kto będzie potrafił korzystać z ajaja, będzie miał niszę na rynku. To osoby, które nie będą chciały korzystać z ajaja i będą stawały okoniem względem ajaja, mogą faktycznie mieć problem, bo się trochę nie dostosują.
Shopper oferuje kompletny ekosystem usług w obszarach takich jak sprzedaż wielokanalowa, finanse, logistyka i marketing internetowy. Shopper oferuje 100% wsparcia sprzedaży online. Sam z niej korzystam jako marka DAK. Dla wielu firm kolejnym wyzwaniem okazują się integracje. Kilka metod, kilku dostawców, kilka paneli i kilka ścieżek wsparcia. W praktyce mnóstwo czasu, który nie sprzedaje. Bramka płatnicza Elavan porządkuje temat. masz jedno rozwiązanie, które obsługuje najważniejsze metody płatności i działa w standardzie PCI DSS z 3D Secure oraz tokenizacją. Jeśli łączysz kanały sprzedaży, Elavon oferuje również terminale post, dzięki czemu możesz połączyć sprzedaż online i offline pod jedną marką. A gdy pojawią się pytania co dalej, jest całodobowe wsparcie i wypłatne następnego dnia. Mniej operacyjnego zamieszania z płatnościami, więcej czasu na produkt i marketing. US Bank Europe DAG prowadzi wolność gospodarczą pod nazwą Elavon Merchant Service i podlega nadzorowi Centralnego Banku Irlandii. Idron to CRM z Marketing Automation zaprojektowany dla e-commerce. Działa już kilka minut po błyskawicznej integracji z twoją platformą. Dostajesz gotowe scenariusze automatyzacji i newslettery dopasowane przez AI do twojego sklepu. Do klientów docierasz poprzez e-mail, sms i whatsapp, a narzędzie onsite zwiększają konwersje na stronie sklepu. Wsparcie działa świetnie. Zwrot z inwestycji jest szybszy niż u konkurencji, a plan darmowy pozwala zacząć od zera złotych. Jeśli prowadzisz mały lub średni sklep, to narzędzie jest dla Ciebie. Sam korzystam z niego w DAQ i osiągam świetne rezultaty. Paxi uprości Twoją logistykę e-commerce w Europie. Odbiór z Twojego magazynu, szybkie dostawy do 23 krajów i lokalne adresy zwrotne. Mają własną sieć kurierską, a Ty jeden punkt kontaktu, otrzymując szybkie wsparcie i stałe standardy doręczeń. Automatycznie generuj listy przewozowe i śledź trasę przesyłek dzięki integracjom z popularnymi systemami e-commerce. Paxi.pl, porozmawiajmy o Twoich wysyłkach do Europy. Poszukujesz opakowań jak serwis do pakowania? Skorzystaj z Hejka Pak, mojego partnera podcastu, na pierwsze zakupy rabat 60 zł. Link znajdziesz w opisie. Hejka Pak oferuje ekspresową dostawę nawet 24 godziny, bezpłatne próbki produktów oraz 100 dni na zwrot. Również dla firm. Revolife to polska marka suplementów opartych na badaniach klinicznych. Znam QB, założyciela marki od lat i wiem jak bardzo dba o jakość. Sam sprawdziłem ich produkty i naprawdę czuć różnicę. Większość suplementów na rynku to marketing i ładne etykiety. Revolife robi to inaczej. Każdy skład jest czysty, bez wypełniaczy i oparty na nauce. Współpracują z Uniwersytetem Medycznym w Łodzi, a ich produkty są projektowane tak, żeby faktycznie działały.
Zacznijmy tak, mamy piątek, 3 stylipca, godzina 12.20 spotkało się dwóch niepracujących przedsiębiorców, no bo 12 w piątek, zrobili sobie dzień wolny Więc tak, zaczniemy. Słuchajcie, ja bym zaczął od tych nowości, które tutaj są, no bo jest biały papier. Ten biały papier pojawia się pierwszy raz w formule takiej rozmowy podcastowej. On się też pojawia w pewnym projekcie, którego w sumie Imre zdradzał, bo ja nie wiem czy ten projekt jeszcze ujrzył światło dzienne na dnie, na którym nagrywałem ten podcast.
Moim gościem dzisiaj jest... Sławek Łukianiuk, founder Spodiguj i Nitki. Jeden z dwóch.
Jeden z dwóch, bo jeden jako founderka Paulina była już na rozmowie z nami grupowo. Pół roku temu. Szybko ten czas mijał.
Bardzo. Było zimno, teraz trzeba było włączać burklimę.
Tak, dokładnie. Choć temperatura jest całkiem optymalna w naszym studiu, Słuchajcie, dzisiejszy podcast będzie w takiej formie workshopowej, trochę innej niż zawsze, bo kiedyś jak były workshopy, no to nagrywaliśmy przed chłopakami z Digispotu, z Michałem i z Adrianem. Były laptopy, porozstawiane, tutaj zasiedliśmy. Dzisiaj mamy biały papier, który zainwestowałem, kupiłem nowe markery, papier. Firma się rozwija, idziemy do przodu. I dzisiaj porozmawiamy sobie o temacie AI od strony praktycznej, czyli takim, który dla mnie jest najbardziej interesujący, no bo ja nie jestem geekiem technologicznym.
Ja też.
I to bardzo ważny aspekt. Więc porozkładamy sobie, jak w ogóle founderzy korzystają z tego, ale zanim wejdziemy w ten wątek, taki stricte technologiczno-praktyczny, to może byś trochę powiedział więcej o sobie. Kim jesteś?
Przedstawiłem się tak, jak nie będziemy tego rozwijać. Sławek Łukjaniuk pracuje z moją żoną od 10 lat nad projektem Spodni Głynitki. Od 11, bo kick-off mieliśmy 1 sierpnia przez przypadek, bo okazało się, że klient kupił coś wbrew naszej wiedzy. To nie miało być tak. Już 11 lat rozwijamy Spodni Głynitki. I zaczynało się to bardzo niepozornie. Rodzinna, mała firma, czterech pracowników, rodzice. No ale podobnie jak ty, nie każdy, kto wchodzi do organizacji, lubi nudę. Tak. I po roku tak naprawdę współpracy, pracy, bo tak naprawdę wszedłem do firmy, doszliśmy do wniosku, że będziemy z Pauliną budować markę własną. No i tak kroczek po kroczku faktycznie to naszą markę rozwijaliśmy spod igły i nitki. Nas szedł COVID, postawił wszystko na głowie. Nasz biznes wystrzelił. Zainwestowaliśmy całe zarobione środki przez 2-3 lata COVID-u w centrum logistyczne. A dwa lata temu tak naprawdę wybuchł AI. No i od tego się zaczęło, co ma skutek tutaj u Ciebie na spotkaniu.
Zgadza się. Myślę, że warto jednak poświadczyć tym, no bo ktoś mógł nie oglądać tego odcinku, jaka właśnie jest skala biznesu na rok 2025, jak zakończyliście. Ja będę sobie takie robił, takie mikro notatki, żeby mieć konspekt.
20 milionów netto.
Dobra.
Ten rok, na jaki dzisiaj wynik myślisz?
Celujemy w 30.
Dużo, co?
Dużo. Ale ten rok pozwolił nam na... W zasadzie ubiegły rok pozwolił nam na dużo zmian. Po pierwsze, pewnie to o czym już wielokrotnie na naszych spotkaniach hubowych się pojawiało, kompletna zmiana komunikacji w mecie, która pozwoliła nam skalować przy okazji Googla. To pociągnęło ze sobą rozwój brandu, bo okazało się, że nisza na nasze produkty albo zapotrzebowanie jest bardzo wysokie, więc gdybyśmy nawet policzyli skalę zakupów, którą mamy w tej chwili spisane w orderbooku, to faktycznie mamy plus 50-60% więcej niż w ubiegłym roku i to ma na szczęście zaspokojenie w potrzebach klientów.
A wiesz, że ja mam dla Ciebie ciekawostkę, w ogóle to się związało z waszą marką, nie spoilerowałem tego wcześniej, ale ostatnio prowadziłem rozmowy rekrutacyjne do DAG-a i tam miałem jedną osobę, która jest na stażu w Biedronce Home, tak się chyba
to nazywa, jest taki... Jest, jest, jest. Podobnie jak Lidl.
Tak. I jako ciekawostka powiem Ci, że podczas rozmowy z tą osobą, która właśnie była na tym stażu, powiedziała mi, że oni szukają benchmarków w branży i Wy jesteście na pierwszym miejscu. Prawda? Tak.
I w ogóle pierwszy Instagram, który mi
podała, jak się zapytałem, a jakie marki obserwujesz działając w Biedronce Home na stażu? Z podygu i nitkiem. A, kurde, jakie to ciekawe.
Powiem Ci, Oskar, całkowicie szczerze, bez żadnego pudrowania rzeczywistości, faktycznie zauważyliśmy, że w branży firmy, z którymi my współpracowaliśmy kiedyś, kiedy nie mieliśmy własnej marki, albo mieliśmy na tyle małą skalę, żeby nie być w stanie zapełnić pełnej półki, czy to w naszym offline, czy w online, faktycznie marki, z którymi współpracowaliśmy, mamy wrażenie i widzimy zresztą, że nas zaczynają kopiować.
Inspirować się, kopiować, jak zwał, tak zwał.
Tak, inspirować, ale to jest bardzo dobre, bo to jest konkurencja. Nas to też będzie pushowało, a mamy o tyle dobrze, jesteśmy o tyle dobrze spozycjonowani, że jesteśmy na szczęście akurat w tej rozgrywce pierwsi.
Zgadza się.
Także trzymamy kciuki za konkurentów, bo to jest też dobre dla nas.
Ja jestem tego samego zdania, tego całą wiedzę, to co u siebie testuję, dzielę się z tym zawsze z ludźmi, bo uważam, że ta wiedza potem do Was wraca. No i w ogóle też zaznaczę taką informację, Wy jesteście w Hubie już rok? Czy półtora? Czy rok? Nie, rok chyba jesteście, nie?
Od samego początku jesteśmy.
Jesteście od samego początku, czyli więcej niż półtora roku. Jesteśmy półtora roku, tak. Okej. Dobra i dalej idąc, oczywiście może rozwijam tylko w skrót, jak ktoś trafił skill bite'owego tytułu AI to Master E-Commerce Hub, to jest nasza społeczność founderów, zawsze też link na dole do aplikacji zostawiam i tu kończę ten wątek i przechodzę dalej, no bo dzisiaj tematem przewodnim będzie AI. A do czego SI?
Sztuczna inteligencja.
Okej. I ja bym chciał kilka rzeczy takich tutaj ustalić na froncie. Jesteś deweloperem, jesteś osobą, która zna się na kodowaniu, spędziłeś lata na uczelni sztucznej inteligencji. Jak to wygląda? Jak twój background wygląda?
Background wygląda tak, że chciałem być kiedyś lekarzem. chirurgiem. Naprawdę. I nawet do Lublina składałem papiery w AWS. Ale się nie udało. I całe szczęście, nie, ja nie jestem osobą w żadnym stopniu techniczną, ale jeżeli chodzi o AI i mnie, to my mamy ze sobą o tyle dużo wspólnego, że jestem po prostu ciekawski.
Hmm, to tak jak ja. Ale ja pewnie nie jestem aż w takim stopniu ciekawski od strony operacyjności wyklikiwania tych rzeczy, ale od takiej strategicznej na pewno. Czyli jesteś użytkownikiem, tak zwanym praktykiem, founderem. Dokładnie. I też żebyście mieli taki konspekt trochę podany naszej dzisiejszego spotkania. Ja robiłem taki chyba z miesiąc temu rozmowę u nas w Master Commerce Hub'ie a propos tego, jakie są poziomy adaptacji. Ja im więcej tłumaczyłem to i mam takie poczucie, że To było ciekawe dla mnie w ogóle, ale nie wiem, jak ty byłeś wtedy na tym spotkaniu, czy nie.
Tak.
I chyba tak było, że 90% founderów, którzy u nas byli, to byli na tym pierwszym poziomie adaptacji.
Dokładnie.
Czyli...
Wyszukiwarka.
Czym jest właśnie pierwszy poziom adaptacji? Może też to sobie rozwijmy na czynniki pierwsze, jak ty uważasz.
HiChart, pomóż mi odpisać na maila.
Dobra. Wyszukiwarka, szybka wyszukiwarkę. Dokładnie Dobra, drugi poziom. Czy teraz już jest dwa, trzy, tak jak ja, czy masz inne do tego postrzeganie?
Nigdy się na tym nie skupiałem, ale jeżeli mielibyśmy mówić o poziomie... Albo jak
ty właśnie fluktuowałeś między... Faktycznie od tego każdy zaczyna.
W moim osobistym case'ie to było tak, że drugim poziomem było tworzenie, umówmy się językiem OpenAI, chatem GPT, bo ma największą adaptację, tworzenie projektów. czyli takich folderków. I w tym folderku możemy sobie spersonalizować nasze potrzeby. Na przykład, nie wiem, jesteś moim copywriterem albo jesteś moim agentem od obsługi klienta. Prawda? I tam sobie wrzucamy ręcznie różnego rodzaju zapytania ukierunkowane na danego agenta.
Zgadza się. A teraz jesteś w trzecim poziomie czy w czwartym?
Trzecim poziomem. Mówimy się o Twoim. W moim przypadku trzeci poziom to były automatyzacje.
Czyli N8N.
Albo make, albo zapier.
No właśnie, dlaczego wybrałeś na przykład jako case, w sensie, dlaczego używasz N8N teraz, a nie make'a czy zapiera, chyba, że używasz też innych.
Nie, używam tylko i wyłącznie N8N.
Ja sobie tak podkreślę to, żeby było widoczne wizualnie. Super.
Z kilku przyczyn. Każdy, kto prowadzi biznes, na pewno ma dosyć nisko położony pułap wrażliwości kosztowej, prawda? I jeżeli będziemy używać np. takiego N8N czy Zapiera, który jest narzędziem całkowicie zewnętrznym i trochę niezależnym od nas, to generuje duże koszty. Ubierzmy to w przykład. Pierwszą taką prawdziwie poważną automatyzacją były automaty do zmian stanów magazynowych na szoperze. Oparliśmy to o bazę danych, potem do tego nawiążemy. I to latało latami tak naprawdę, co 10 minut. Policzmy sobie ilość minut w dobie i tak dalej, razy 30 dni, no Mike by nas pewnie, może nie położył kosztowo, ale to byłby taki trochę bezsensowny koszt. I pojawił się w międzyczasie N8N. N8N można opłacać podobnie jak Majka, a można go postawić na własnym serwerze. Nawet można postawić, nie wiem, na tablecie, jeżeli ktoś ma skill na własnym komputerze. Nie ma to żadnego znaczenia. Po prostu na jakimś sprzęcie. I to jest wtedy bezpłatne. Padło na naśladowanie?
Super. I zanim wejdziemy w kwestię technologiczną, zastanawiam się, jak to najlepiej ubrać strukturalnie, tą naszą rozmowę. My przecież mieliśmy jakiś taki konspekt, jak to wyglądało i ja mam takie poczucie, jak patrzę na osoby, które chcą wdrażać AI, chcą automatyzować rzeczy w firmie, to w pierwszej narracji właśnie jest to, co jest moim zdaniem błędne, czyli oni chcą wdrożyć AI, a nie oni chcą rozwiązać
problem, który... Tylko po to, żeby wdrożyć.
Tak. I chciałbym wejść w kąspel, jak to u Ciebie wyglądało. Czy to było tak, że to sobie... weryfikowałeś te procesy w firmie, które, nie wiem, z najmłodszym węższym gardłem.
Opowiedz mi strukturalnie, jeszcze nie od kwestii
technicznej, ale żeby nawet zainspirować taką osobę, jak do tego podejść, bo widzę dwóch takich, dwa typy słuchaczy, którzy się pojawią. Jedni, moim zdaniem, to są osoby, które są w tym pierwszym poziomie adaptacji i wielką wartością dla nich będzie, jak oni dzisiaj się dowiedzą i trochę poszerzą horyzonty, co jest w ogóle możliwe, ale też jest druga część osób, która na przykład może być na drugim poziomie albo trzecim, i jakieś ciekawostki techniczne też również dla nich będą przydatne. Pewnie większość osób będzie na tym pierwszym etapie, więc zacznijmy po prostu od samej struktury od początku. Możesz też sobie używać do tego naszych długopisików, bo ja już się trochę rozpisałem
i zaraz nie będę miał miejsca.
Tak właśnie to jest. Odwróciłem kartkę.
Na pewno, kiedy faktycznie decydujemy się na wdrażanie AI, bardzo łatwo można się nim zakłysnąć, bo faktycznie możliwości są może nieskończone, ale daleko wychodzące poza nasze percepcje tu i teraz. I faktycznie bardzo łatwo jest wymyślić sobie coś, może nie abstrakcyjnego, ale trudnego, jak na przykład Twoją prywatną sekretarkę na twoim telefonie. Da się? Oczywiście, że się da. I ludzie się chyba zabierają za zbyt trudne i złożone rzeczy. Od czego ja zacząłem? Ja na takim N8N napisałem bardzo krótki workflow. Workflow to są tak zwane przepływy, czyli układamy krateczki. Czyli pierwszą krateczką jest krateczka na przykład z pogodą jachu. Jak to będzie, takie słoneczko?
Ale ja się co chociaż challenge'uje, ale to jest dla mnie zrozumiałe. Tylko zastanawiam się, wybrałeś jakiś workflow, który chcesz zautomatyzować, jakiś proces poprawić, tak? I dlaczego akurat to, a nie inne?
Dlaczego stany magazynowe na przykład?
Dlaczego stwierdzili, że to ma największy sens? Co było wasze wąskie gardło? Jaka jest twoja logika, jeśli chodzi o budowanie tych procesów?
Wąskim gardłem może aż tak bardzo dużym nie było, ale było to coś, co nas troszeczkę spowalniało, ponieważ stany magazynowe były odświeżone u nas kilkukrotnie w trakcie dnia, pomiędzy godziną 6 a 20. I o ile przy niższej skali nie miewaliśmy takiej skali błędów, jaką mielibyśmy teraz, o tyle wiedziałem, że lepiej robić, lepsze jest po prostu wrogiem dobrego, prawda? Chciałem zminimalizować ilość błędów na magazynie, bo wiadomo, że pomiędzy 6 a 10 masz 5 pościeli, a 6 klientów kupiło ten model pomiędzy 6 a 10. na dwóch albo trzech kanałach. No i wtedy faktycznie mamy zbędną pracę boku, tłumaczenie się.
Zgadza się.
Chyba to było większym triggerem niż same stany magazynowe. Żeby mój zespół nie musiał się tłumaczyć za coś, co można naprawić u nas wewnątrz organizacji. I nie być zależnym od zewnętrznych dostawców.
To może rozpiszmy to strukturalnie, że jest problem, żeby uzmysłowić samą logikę podejmowania decyzji. To już jest realny problem. To jest dla mnie zrozumiałe, że sprzedajecie produkty na jakichś marketplace'ach, w miejscach różnych i bez sensu, gdyby ktoś się zdenerwował bardzo, gdyby tego nie mógł.
Czyli zmienny stok.
Zmienny stok, co się dzieje dalej?
Co się dzieje z AI? No i w tym momencie musieliśmy określić, co my z tym zrobimy, czyli od czego zaczniemy. Musieliśmy wyciągnąć naszą bazę produktów na zewnątrz. Czyli wyciągamy w naszym przypadku, jest to ERP WAPRO, na zewnętrzny serwer. Czyli na HPS.
Czym jest RP?
To jest system, który pozwala Ci na wprowadzanie faktur zakupowych, faktur sprzedażowych, paragonów.
Super, bardzo prosto wyjaśnione. Ja wiem, że mnie włoży, ale może ktoś nie wiedzieć.
Może ktoś nie wiedzieć, ale niektórzy nie decydują się na RP. Na przykład pracują tylko i wyłącznie na PIL-u albo na bezinkerze. wyciągamy stany na zewnętrzny serwer. Może to być zewnętrzny komputer u Ciebie w firmie. To nie ma żadnego znaczenia. Po prostu serwer ma to do siebie, że raczej nigdy nie jest wyłączana. Twój komputer, wiesz, a to aktualizacja, a to nie wiem...
Bezpieczne miejsce.
Podróż na wakacje, prawda? Otóż to. I na tym naszym serwerku wszystko chodzi 24 na dobę. I posiadając ten serwer możemy odpytywać naszą bazę danych na szoperze. Magia.
Technicznie też zawsze zadaję sobie pytanie. To jest jakiś proces, który trzeba wykonać. To nie jest tak, że to jest dla każdego super jasne i proste. lub jakichś poradników, czy... No bo ty się w ten temat wgryzłeś, no też trzeba powiedzieć sobie szczerze, że jesteś jedyną osobą w Pustin Commerce Hubie, która jest w tym temacie na jakichś poziomach zaawansowania.
Zgadza się, ale to jest chyba taki... Musiałem, ale to jest też taki chyba mój drób dopaminowy. Wiesz, kiedy byliśmy młodzi, tam graliśmy w
jakieś Quake'i, GTA, prawda?
Dokładnie. Ja mam tak, że po prostu brakowało mi jakiejś... adrenaliny w życiu, a to tryggerowało mnie do coraz to większych wyzwań. I ja się nauczyłem AI-a, a w zasadzie się uczę cały czas, bo tak naprawdę ja nie jestem programistą. Ja nie jestem deweloperem. Nie mam nic wspólnego z kodowaniem. Mam wiedzę, że AI zrobi to za mnie i naprawdę robi to bardzo dobrze, a ja mu tylko zadaję precyzyjne pytania. I moim celem jest to, żeby te pytania zadawać precyzyjnie. Mam o tyle dobrze, że jako founder mam potrzeby biznesowe, które faktycznie można przełożyć w praktyce i tylko i wyłącznie to mi pomogło. Czyli ciekawość i zawziętość, i tylko i wyłącznie. Ale to jest też taki element, który można zaszczepić w kimś, kto ma potrzebę robienia czegoś lepiej, rywalizacji, o której rozmawialiśmy jeszcze przed spotkaniem. i pokazania, udowodnienia sobie albo zespołowi, że możemy komuś pomóc w codziennej pracy. To jest chyba największa wartość. To, o czym mówiłem wcześniej, że moim celem nie było tylko to, żeby te stany magazynowe były jak najbardziej aktualne, tylko to, żeby moim koleżankom w biurze obsługi klienta było łatwiej, żeby się skupiały na czymś, faktycznie dokładnie przynosi wartość dla organizacji.
Jeśli jesteś founderem e-commerce z solidnymi fundamentami i chcesz skalować w dzisiejszym rynku, nie rób tego sam. Na tym etapie biznesu kluczowe jest to, w kim się otaczasz i skąd czerpiesz wiedzę do kolejnych decyzji i kto wspiera
Cię w tym procesie.
Dokładnie o tym jest Master e-commerce Hub, czyli mastermind, którzy wchodzą na wyższy poziom dzięki dostępowi do ponad 1 miliarda złotych wspólnego doświadczenia i wiedzy. W środku udajemy członkom notacji zestaw strategii, frameworków, narzędzi sprawdzonych przez realne biznesy, a przede wszystkim dostęp do właściwej sieci innych founderów e-commerce'owych, dzięki czemu skalowanie staje się strategiczne, a nie oparte na intuicji i zgadywaniu. Przestań działać w pojedynkę i marnować swój cenny czas oraz kapitał, próbując rozwijać wszystko samodzielnie. Nie musisz już tego robić. Niestety nie mogę tak gwarantować Ci miejsca, bo aplikacji jest więcej niż jesteśmy w stanie osób przyjąć, ale zawsze możesz spróbować. Link ze szczegółami do Master e-commerce Hubu znajdziesz poniżej.
Ja bym zapisał taki ważny punkt. Niech to wybrzmi, że AI ma dać realną wartość firmie, a nie być po prostu wdrożonym. W ogóle jak patrzę, obserwuję sobie, największym problemem jest po prostu to wdrożenie i używanie i poczucie tego wartości.
Dokładnie, ale jednocześnie też zdaję sobie sprawę, że na AI raczej nie będziemy zarabiać. To też jest bardzo ważne, bo jak sobie powpisujesz na przykład na Instagramie albo na TikToku, AI, automaty, sukces, algorytm cię złapie i będzie ci pewnie podrzucać najbardziej kaloryczne reklamy, które to dotyczą jakiegoś tradingu na giełdach, prawda? byłbym bardzo ostrożny, ale faktycznie ja bym szukał wartości w tym, że możemy być bardziej elastyczni, że możemy być bardziej niezależni, a w takim funkcjonowaniu w globalnej wiosce, takie małe biznesy jak nasz, Dzięki. Ale pamiętajmy, że mamy Allegro, Amazona, duże marketplace'y, prawda? Temu, Alibabę. Z nimi na technologię nigdy nie wygramy, ale wygramy na elastyczność i na szybkość dostosowywania się do zmiennego środowiska i dzięki temu faktycznie możemy unosić się na powierzchni, a wręcz płynąć z falą.
Zgadzam się. Ten proces dokończamy?
Dokończamy, dokładnie. Dodajemy taki słownik, czyli API. To jest taki słowniczek pomiędzy dwoma narzędziami.
Konnektor można nazwać? Dla kogoś to nie jest techniczny? Łącznik?
Tak, taki łącznik. Masz skrzynkę na Google, w Gmailu i na iPhone masz kalendarz.
Chcesz to połączyć. Dokładnie. To jest super prosty metodą.
Prawda? To działa dokładnie na tej samej zasadzie. Wpada ci na maila spotkanie ze mną i Pauliną na Micie i dostajesz przypomnienie na kalendarzu, że tak, a może to wytniemy. I to jest właśnie API w dużym uproszczeniu. z VPS-a za pomocą API, komunikujemy się z naszym szoperem.
CRM-em.
Dokładnie.
Z klepikiem. Szoper w ogóle jest partnerem naszego podcastu.
Pozdrawiamy serdecznie.
To nie jest odcinek sponsorowany, ale tak wyszło, że akurat szoper jest. Jesteśmy na szoperach.
Zgadza się. Taka dygresja, pewnie szoper wywróci mi stolik z moim API, bo szykuje coś nowego.
I tutaj zamykamy kropką, to nie jest ten moment na komunikację.
Dokładnie. Czyli mamy nasz sklep internetowy. Spod igły i nitki. I on jest aktualny dzięki temu. Dzięki temu co 15 minut on odpytuje nasz serwer, który odpytuje czy coś się nie zmieniło w ciągu tych 15 czy 10 minut.
Czyli sklep momentowo-aktualnie odbytuje RPO, czyli...
Dokładnie. Tak naprawdę my ustawiliśmy na 10 minut, ale my sprawdzamy zakres 15-minutowy. Żeby nie było tak, że coś nam ugrzęźni po drodze i stracimy kontekst jakiegoś jednego produktu.
I to jest wszystko?
W dużym uproszczeniu to jest wszystko.
I to wszystko jest zmontowane w N8N?
Dokładnie.
No dobra, a ja tak będę trochę challenge'ował Cię, bo to wiesz, wygląda prosto. Załóżmy, że ktoś mówi, kurde, słucham tego odcinka, mam we głowie jakieś wąskie gardła, widzę już jak bym mógł to wdrożyć, ale jestem mega zawolonym founderem, nie mam czasu w ogóle spać, nie mam czasu trenować. To jak gdybyś na przykład szukał, no bo mamy dwie możliwości, nie? Możemy zrobić to sami?
Tak.
No właśnie, możemy zwrócić uwagę agencji software house'owi, bo to w tej chwili się robi x, x, x, kwota. Zastanawiam się, jak do tego podejść od strony takiej stricte praktycznej, od strony foundera.
To jest świetne pytanie, bo wydaje mi się, że AI tak szybko się rozwija, że o ile na pewno są agencje, które poradzą sobie z naszymi problemami, O tyle moim osobistym zdaniem jest lepsze łamanie byka za rogi i samemu ogarnianie jakichś prostych automatyzacji. Tym bardziej, że kiedy ja zaczynałem, nie było takiej możliwości, żebym opisał swój problem na przykład w czacie GPT albo w Klodzie.
A jakbyś dzisiaj to robił właśnie? W sensie masz jakiś problem do rozwiązania, X, Y, Z. Co robisz strukturalnie dalej? Ktoś tego słucha, wymyślił sobie?
Super.
Ostatnio... Bo to jest przykład tego, co zrobiłeś.
Dokładnie. I to jest przykład taki, który budowałem od zera z pomocą przyjaciela, który jest programistą i przy okazji jeszcze jednego zewnętrznego kursu, w którym dałem udział.
Czyli cięższy kawałek grawa.
Ile to było lat temu? To było... rok temu.
Dobra, czyli 2025. Dzisiaj jakbyś to robił?
Pomiędzy dzisiaj a rok temu minęło 10 lat we jaju.
To jak wyglądał ten proces dzisiaj?
Dzisiaj opisujesz swój problem. Tylko i wyłącznie. Ostatnio taki problem jeden rozwiązałem.
To możemy to w ogóle na tym case'ie pokazać.
Super. Każda firma handlowa ma zapanowane dostawy. W naszym przypadku są tutaj bardzo często dostawy full load truck, kontener itd. W momencie, kiedy mamy planowaną dostawę, dostajemy na maila awizację. Czyli informację, że na przykład, dokładnie, najbliższą środę, czyli środa, którego... Trzeciego sierpnia.
I to jest sytuacja, którą ma większość firm e-commerce'owych.
Dokładnie. Ogólnie uważam, że największym problemem na świecie jest problem w komunikacji. Bo gdybyśmy dobrze się komunikowali, To wszyscy
wszystko rozumieli, bo ich życie byłoby proste,
a biznesy płynęły złotem. Tak. Wszystko leży w komunikacji. Nawet jakbyśmy spojrzeli na swoje doświadczenia i jakieś nawet delikatne zadry z kontrahentami, to tam gdzieś nam komunikacja zaszwąkawała. Czy to po naszej stronie, czy po stronie kontrahenta.
Wskaza się.
Eliminujemy to. I nasz kontrahent informuje, że przyjeżdża do nas jakaś tam dostawa. Co się dzieje? W normalnym świecie osoba, która odpowiada za dostawy, musiałaby napisać maila albo wiadomość na firmowym Discordzie, my się akurat komunikujemy na Discordzie, nie na Slacku, i poinformować osoby zainteresowane.
Czyli dajmy sytuację A.
Czyli niech to będzie A.
Discord.
Czyli manualny proces. Dokładnie. To jest ten moment i nam się manuale nie podobają. Bo np. osoba odpowiedzialna za komunikację dzisiaj ma wolne. Albo zapalowała. Albo gorszy dzień.
Czyli nie ma tej efektywności.
Albo dostała awizację o godzinie 16.01, kiedy już nie ma jej w pracy. Super. Bez sensu. To jest jakieś wąskie gardło. Możemy to nawet określić jako piętę achillesową. To jest tak, że ja, kiedy jadę sobie do pracy, jestem na treningu, wracam z treningu i tak dalej, czasami wpada mi jakiś pomysł do głowy i robię sobie szybką notatkę głosową, żeby mi ten pomysł nie wyleciał. No i tak akurat wpada na pomysł automatycznych awizacji.
Jakie narzędzia wykorzystujesz? Co mam pod ręką?
Najprawdopodobniej będzie to czat GPT, bo ma polski język, skromne informacje, że mam pomysł na taką automatyzację i tyle. To pewnie mi odpiszesz, że fajny pomysł. bardzo bystry.
Tak, tak. I strzelać tam będzie. Chyba, że powiesz, że był krytyczny wobec Ciebie, no to trochę się zmienia narzędzie.
A nie mam czasu, wiesz, bo to wszystko się szybko dzieje. I... Nasz scenariusz B. Opisujemy.
Czerwony kolor. Żeby to się przybiło w świadomości. Okej.
Opis. Opis potrzeby. Robisz to jak chcesz. Możesz nagrać głosówkę. Głosówki są fajne, bo możesz odpalić agenta głosowego i sobie z nim rozmawiać, tak jak my teraz. I prosisz go o przygotowanie takiego konspektu. Ale dobrze jest z nim podyskutować, żeby on ci sam zadał pytania.
Żeby pogłębić po prostu twój kontakt.
I tutaj będę chciał wtrącić, że głosówki są o tyle dobre, że możesz zetrzeć swoje potrzeby z kimś, kto jest techniczny. A.I. A.I. jest do bólu techniczne.
Czy... Ja zapisałem tutaj jakiś punkt trzeci. Z mojej strony tak to wygląda, że myślę, że 95% komunikacji, które wysyłam do narzędzi A.I. to jest u mnie whisper flow. A u ciebie też tak wygląda, czy piszesz do A.I. też?
Ja korzystam z voicinga.
Ja też. Kurczę, trzeba oszczędzać ten czas. Ja jako ciekawostkę powiem, dopowiem, bo to też jest ciekawe, że ja w tym Whisper Flow wyplułem w tamtym miesiącu 120 tysięcy słów.
A ty jesteś wybitny.
Ale słuchajcie, idąc dalej, bo to jest też mega śmieszne, jestem w top 1 osób, które wypluwają 143 słowa na minutę.
Wow.
Że jestem po prostu... W sensie wypluwam to mega szybko. To jest coś mi dość śmiesznego.
W Whisper Flow, bo ja akurat... Szybciej piszę niż mówię, ale wiadomo, za kierownicą tego nie będziemy.
Ja tego ciekawostkę, ale jak coś w ogóle tu jest, to słuchajcie, ja uważam, że nie ma nic lepszego niż WhisperFall albo SuperWhisper, to są dwie aplikacje, których używałem, no bo to jest taka oszczędność czasu te głosówki.
Duża.
No dobra, lecimy dalej.
Polecam, jest fajne. I tak sobie rozmawiamy, rozmawiamy i powstaje. MVP, czyli Minimal Value Project, czyli taka namiastka, takie ziarenko, z którego będzie kiełkowała nasza automatyzacja.
Ja trochę dodałem, czym dla mnie jest MVP. MVP, moi kochani, jest tym, że jak ja cokolwiek zaczynam w swoim życiu robić, to zawsze robię to w postaci MVP, czyli jak najmniej czasu, jak najmniej energii waliduję, czy moja hipoteza ma urzeczywistnienie i ktoś by chciał zapłacić na przykład mi pieniążki za nią lub ja ich pomóc.
Dokładnie. Tylko, że to jest jeszcze na papierze.
Tak.
Szkic. Dobra. I to jest sytuacja, której nie mogłem doświadczyć rok temu, bo taki workflow był niemożliwy do zbudowania na N8N te 12 miesięcy temu. Obecnie jest. I faktycznie ostatnio, kiedy rozmawiałem sobie z Klodem i mówiłem... Czyli to wszystko wypróbujesz
w Klodzie czy w czacie? W sensie, że nie ma znaczenia?
Nie ma to żadnego znaczenia.
W sensie, tak naprawdę wszystko zaczynasz, słuchajcie, od problemu, po rozmawianie, czyli jak z normalnym człowiekiem, to potem idziemy w technikę.
Dokładnie. Ty rozmawiasz w tej chwili z AI-em jako... Umówmy się, on jest twoim kontrahentem, on jest sprzedawcą w software house'ie. On zbiera twoje potrzeby.
Call sprzedażowy pierwszy.
Dokładnie.
Super, fajnie podsumowane.
I kiedy ty zaakceptujesz pomysł takiego agenta, możesz to wszystko przerzucić do na przykład... Cloud Code.
Ostatnio już dostępne na telefonie. Tak.
Ja nawet idę sobie na spacerze i zatwierdzam workflow.
No.
Albo do kodeksa.
Dobra może weźmy, rozbijmy też, żebyśmy mieli te naczynki pierwsze, bo nie wszyscy mogą je jeść.
Jest Cloud.
Różnica między Cloud Codem.
Okej.
Bo mi się zdaje, że warto jest to rozwijać na czynniki pierwsze.
Klot jest twoim kompanem do rozmów. W bardzo dużym skrócie.
Nazwijmy go ziomek.
Ziomek. A klot-kot to nerd, który koduje. Kogo wybierasz? Kogo wybierasz? Zawsze zaczynasz od ziomka, kończysz na nerdzie.
Czyli stamtąd. Tak.
Z nim rozmawiasz o problemie, a z nim go rozwiązujesz.
Super. Kodeks to jest?
Kodeks to jest twój nerd od czata GPT. A Cloud Code to jest twój nerd od Cloda.
Wiesz, rozbiłem to w skończniku pierwszy, bo potem ktoś zarzucił, że dużo słów angielskich, które są niezrozumiałe, bo takie całe komentarze, a chciałem, żeby wszyscy mieli jasność, więc myślę, że jak będziemy to tłumaczyli właśnie jak ziomek nerd, to wszyscy zrozumieją. Dokładnie. Dobra, lecimy dalej.
I tak naprawdę tutaj się kończy cała magia, bo Jak wrzucisz ten cały opis, który się znalazł w twoim szkicu, czy to do kloda, czy to do kodeksa, to idziesz sobie na spacer, rozwiązujesz problemy w swojej firmie, idziesz na trening, a on za ciebie pracuje.
I co jest potem? Jaki input jest wypluty? To jest już rozwiązany problem, czy to dopiero jest początek?
Można powiedzieć, że jest rozwiązany w 90%. W tej chwili Stan na sierpień 2026.
30 lipca jeszcze.
Stan jest taki, że otrzymujesz gotowy workflow, czyli to są takie bloczki, które ogarniają ciąg przyczynowo-skutkowy na Twoim serwerku, który sobie wcześniej kupiłeś. Twoim zadaniem w tej chwili.
No ale dobrze, ja też będę tu jeszcze, ale jakiś serwer jak to musisz podpiąć, jakby jak to zrobić technicznie, żeby tutaj też nie, z tego wątku nie stłamsić.
Dobra, to w takim układzie rysujemy gwiazdkę i piszemy VPS, czyli twój serwer.
To dopiszmy serwer. W ogóle ten słowniczek, który sobie przygotowaliśmy wcześniej, to mi się wydaje, że wrzucimy wam w formie wizualnej, tu bach, niech teraz się zadzieje magia, on się pojawi, możecie sobie zescreenować, ale też dodamy go w opisie, co jest czym, żebyście wiedzieli, bo tych słów, których używamy, łatwiej będzie konsumować tą wiedzę z słowniczkiem.
Zgadzam się. To jest serwer, który kupujesz jak szopera.
Gdzie na przykład go kupujesz?
Możesz kupić go, ja kupuję na mikrusie.
No i super. To też ma znaczne informacje, to też nie jest materiał lokowany, tylko twoja.
Tak, ale jest nazwa serwera uwzględniona, bo tam pracują bardzo fajne chłopaki i pomagają w rozwiązywaniu problemów.
Super.
I to jest polski produkt.
No to wspieramy.
Kupujesz sobie serwerek. Płacisz kartą, umówmy się, nie wiem, stówkę za rok. Ja płacę akurat w najmocniejszych parametrach. Powiedzmy od, nie, możesz kupić od 5 zł. Co prawda jest słabiutki, ale od 5 do 800 zł.
Serwer 5 zł do 800 zł.
I to jest kwota brutto. Jeżeli ktoś pyta, co mam za 800 zł, to ja za 800 zł mam tam zainstalowanych około 10 produkcyjnych aplikacji. Okej.
80 zł na aplikację. Dużo.
Tak.
Ale tak jak jesteśmy w tych kosztach, to może to też rozwinąć linki pierwsze.
Serwer?
Klot?
Klot albo chat GPT to nie ma żadnego znaczenia. Od 100 do 1000.
Której używasz wersji?
Za tysiąc. Ale dużo pisze.
Zobaczymy czy to się w ogóle zepnie wiesz całościowo N8M. Już rozpisuje cały Twój stack technologiczny.
Self hosted. Czyli sam jesteś sobie starymi okrętem.
Dobra coś jeszcze byś doradł do tych kosztów? Czy to jest Twój cały stack?
Możemy zapisać tutaj API od... Czyli nasz łącznik. Tak. API to jest taki łącznik, który czasami kosztuje. Na przykład w Shopperze jest za darmo, bo opłacamy go w sumie poprzez opłatę abonamentu, ale w takim na przykład czacie GPT, no to niestety musimy za niego zapłacić. Ale to nie są duże koszty. Umówmy się, że miesięcznie 20 zł.
20 zł. Dobra, łącznie ile byś położył? Między co? Między 150 a 2 tysiące?
Miesięcznie?
No.
Mój koszt to jest około 1500 zł.
No dobra to weźmy ten maksymalny 1500 złotych. To co opisałeś tutaj na razie mam jeszcze dwa problemy zaraz z tego przejdziemy. Ile rozwiązujesz tym automatyzacji procesów aktualnie w firmie. Dobudowujesz to bo się lubisz to bawić.
Dokładnie. Produkcyjnych aplikacji mam około 25.
Teraz matematyka i dzisiaj wrzuciłeś 1500 na 25.
Tak jest.
Ile to jest?
Policzymy. Policzymy, żeby być precyzyjnym, prawda?
Ja jestem słaby z takich rzeczy w głowie do liczenia. 1500 podzielić na 25, dobra 60 złotych już szybko. Czyli 60 złotych kosztuje jeden proces. Tak. Czyli jakby to określić całościowo.
Ale możemy to w ogóle jeszcze trochę podkoloryzować, bo te 1500 złotych to jest Twój software house miesięcznie.
A ile by to kosztowało, myślisz, jakbyśmy to zlecili?
To jest świetny case, bo zacząłem budować w styczniu, nie, w grudniu jeszcze aplikację do zarządzania HRami. u nas w firmie, to było coś, co zawsze mi generowało jakieś problemy na koniec miesiąca z rozliczeniami, bo sasik, z którego korzystaliśmy, był bardzo, ale to bardzo niedostosowany do naszych potrzeb. Oczywiście on był bardzo dobry, szybki, bardzo user-friendly, ale brakowało tam wielu, wielu rzeczy. I coś, co opisałem sobie w takim szkicu, który mamy tutaj, przesłałem do programisty na forum, do którego dostęp wykupiłem i spytałem, ile to może kosztować. Miałem szczęście, bo gość był dyrektorem HR-ów przez kilka lat. I powiedział, że to jest start od 20 tysięcy w górę. Za miesiąc. Produkcja takiego oprogramowania.
Znienawidzą nas ci.
Central House'y. Plus utrzymanie.
No to oczywiście, tak to mówiłem.
Ale na dzień dzisiejszy mamy tą aplikację tak rozbudowaną, że jestem w stanie zaryzykować, że możemy ślizgać się do około setki. Pół roku rozwijania aplikacji. Dużo wdrożyliśmy.
No to jest duże. Wracamy do motywu przełodniego. Co tu się jeszcze zadzieje? Czy to już powinno działać? Ja będę mówił takim prostylicznym prostylikiem, żeby
to łatwo było podsumować. Mamy nasz workflow, czyli przepływ, zainstalowany na serwerku. I teraz robimy najprzyjemniejszą rzecz, czyli podpinamy tutaj swojego maila, albo maila jakiegoś technicznego na przykład.
Podpinamy go w zakupy w narzędziu, czy w workflu, żeby to skrytyzować. Mamy workflu, to mamy wypływy, jak zróbmy kod, i co się potem dzieje? Gdzie tego maila podpinamy technicznie?
Bloczka. Tutaj będzie majlik. Na przykład jest to mail, umówmy się, zakupy spod igły i nitki, na które przechodzą informacje od naszych kontrahentów. I ten kafelek skanuje wszystkie maile. Ale my sobie mówimy, że wiesz co, interesują nas maile tylko od trzech domen. I on to sobie filtruje. Nie interesuje go np. to, że my ze sobą piszemy, albo ja się komunikuję np. z dostawcą internetu. Co się dzieje dalej? dalej obrabia informacje za pomocą AI, czyli jak już faktycznie nasz kontrahent z pedycji, na przykład, powie, że zakomunikuje, że dostawę mamy 3 sierpnia, to AI interpretuje tą informację. Czy tam jest informacja o dostawie? Czy tam jest nazwisko kierowcy? Czy tam jest numer na przykład rejestracyjny auta albo numer kontenera? Jeżeli faktycznie jest, to przekazuje tą informację do tego ostatniego kafelka i buduje komunikat. Czyli taki i taki kierowca pojawi się tego i tego dnia, na takim i takim aucie, z takim i takim kontenerem. Jak już mamy ten komunikat zbudowany, to możemy go wysłać do działu handlowego, do kierownika magazynu i możemy wysłać informacje do... do boku.
Dzięki temu... Do osób zainteresowanych.
Dokładnie. Oczywiście tutaj też mamy informacje o tym, co mamy w dostawie i dzięki temu nie czekamy albo nie pokładamy nadziei, że nasz zakupowiec będzie musiał się komunikować z całą firmą, tylko dajemy mu czas na to, żeby robił ciekawsze i bardziej kreatywne rzeczy, a nasz zakupiowiec jest bardzo fajny, także ja jestem bardzo zadowolony, że może się skupić na czymś bardziej kreatywnym. I te informacje wpadają na Discorda i maila. Dlaczego na Discorda i maila? Bo mamy telefon zawsze pod ręką, prawda? To jest akurat nasza taka wewnętrzna decyzja, że łatwiej jest przyjąć informacje na pushu, na telefonie.
Super. Myślę, że bardzo prosto ten proces przedstawiłaś. Zastanawiam się teraz, jakie pytanie mi się rodzi w głowie. Jeśli masz tych aplikacji w firmie 100,
Aplikacji 100?
100?
Nie, 25.
A co powiedziałeś, że masz z czego 100? Usłyszałem, że chciałbyś mieć 100 czy coś? Nie. Nie, to może ja pomyliłem. Dobra, 25. 25 aplikacji rozwiązujących konkretne problemy. Wspomniałeś też o takim słowie, a propos baselinkera?
Tak.
I coś a propos kosztu?
Tak.
Że wy nie macie?
Nie mamy.
W sensie, czyli ten koszt, który ludzie płacą za baselinkera.
Dokładnie. Oczywiście Baselink radaje bardzo dużo. Mówimy o zmianach w stanach live, wystawianiu produktów na X marketplaces, pod które jesteśmy podpięci. My z tego kosztu nie korzystamy. I jako ciekawostkę powiem Ci, że wdrażamy teraz bardzo fajny system WMS, czyli taki system do zarządzania magazynem.
WMS. Od razu będę, żeby ktoś miał w głowie różnicę. WMS a ERP. Różnica.
WMS to jest baza wiedzy dla zespołu magazynowego. A ERP to jest baza wiedzy dla zespołu sprzedażowego.
Super. I uwaga!
Ten WMS jest napisany przez praktyków, bo przez e-kompresjarzy z branży fashion, a wiesz, że oni są doświadczeni, a cała branża fashion jest doświadczona. Oni go budowali przez bodajże 2-3 lata i ten ostatni etap faktycznie zwipkodowali na AI-u. W zasadzie może nie tyle z vape godowali, co wszystkie poprawki tworzą w locie. To są wrzutki typu, słuchaj, nie działa mi skanowanie takiej i takiej półki naprawdę.
I się dzieje.
I się dzieję.
Liczyłeś kiedyś w ogóle, ile dzięki temu zaoszczędziłeś?
Myślę, że w granicach... Tak, liczyłem, szacowałem w zasadzie. Tylko, że to są takie szacunki... O,
szacunki, ale jestem ciekawy, żeby dać tylko perspektywę naszym słuchaczom.
Spokojnie 5-6 tysięcy złotych miesięcznie.
5-6k miesięcznie. Tak.
Tylko, że to są też szacunki, które opierają się na tym, co by było, gdybym na przykład wykonywał daną pracę ręcznie. Albo co by było, gdybym kupił jakiś produkt na rynku gotowy już, prawda? Także to jest 5-6 tysięcy, ale gdybym faktycznie chciał kupować aplikację, to mógłby ten koszt wzrosnąć do 20-30 tysięcy miesięcznie.
A wracając do tego samego początku tego roku, który macie, To jak myślisz, jak duży wpływ ma na ten wasz dynamiczny wzrost ta struktura, o której dzisiaj rozmawiamy?
No bo ona nie jest, w sensie,
to jest też ja, rozmawiając z founderami, to stawiam takiego beta, biorę tutaj czerwony swój flamaster, że wśród founderów e-commerce ten poziom świadomości foundera, nie mówię o kimś tam, że jest jakimś deweloperem, to moim zdaniem może ma z 5% osób. Jak ty uważasz?
Akurat we środę byłem na spotkaniu. Może nie e-commerce'owym, ale faktycznie impakt e-commerce'u był w grupie dużej producentów u nas w Białymstoku i akurat rozmawialiśmy o AI-u. I niestety te 5% pokrywa się z twoimi przypuszczeniami.
To dużo nawet 5%.
Było nas mało. ale faktycznie mało kto zajmuje się tym AI w sposób rozwojowy.
Chyba chciałem to trochę pozgłębiać. Przedstawiliśmy jakieś takie dane i jak to wygląda od strony stricte technicznej i ja też w przypadku Ajatycha poznałeś zresztą Maćka. Czy nie poznałeś Maćka ode mnie? Nie. No ja mam tak, że mam po prostu bardzo blisko osobę, która akurat jest od dawien dawna deweloperem i mocno siedzi w tym temacie Ajaja i ten cały twór, który my teraz stworzymy cały czas poprawiając go, czyli Foundera 360 AI, który też wyszedł od konkretnego problemu, a nie po prostu zróbmy AI i sprzedajmy AI, a trwa to już chyba z pół roku, to widzę taką rzecz i chciałem o tym powiedzieć. W ogóle jesteście Founderami, dla Was to się wydaje, nie wiem, abstrakcyjnie odklejone, choć bardzo prosto to wytłumaczyliśmy, mam wrażenie, to
moja sugestia jest taka... Czekamy na komentarze, będziemy prostować.
Tak, albo jak ktoś nas, nie wiem, jakiś geek technologiczny zje, że gadamy głupoty,
to też na to czekamy. Tak, to wtedy będziemy się chować.
Tak, ale mi się wydaje, że jeśli prowadzicie biznesy, B2B, B2C, etc., e-commerce, to w ogóle nie ma żadnego znaczenia, jeśli chcecie być w tych 5%, to albo jesteście czyli wchodzicie głęboko w temat albo druga rzecz, którą ja rekomenduję to jest moja ścieżka, bo ja na przykład nie jestem tak operacyjnie zaangażowany, ale ja mam z prawej strony, albo z lewej, to już bez różnicy, osobę, która ma obsesję na punkcie AI-a i jest on, no my akurat działamy projektowo, ale uważam, że taka jest moja konkluzja, że jeśli chcecie być blisko technologii, która się dzieje, czy to jest AI, czy na przykład, nie wiem, jakiś kanał opłyskiwania ruchu w postaci TikTok Shopa, dużo jest teraz rzeczy się dzieje, to najważniejsze, moim zdaniem, będąc founderem, który Ja mam 32, a Ty?
38.
Prawie. My jesteśmy z ery pewnych. Mała część z naszej ery tak się wbije głęboko w taką technologię. Moim zdaniem obligatoryjne jest posiadanie młodych osób obok, mogą was ten świat wciągnąć. Dokładnie. Ewentualnie jakiejś społeczności, która was ten świat wciągnie.
Ty też tak miałeś, że mówisz, że
na jakichś forach byłeś, jakieś kursy powykupiałeś.
Tak, tak, tak. Miałem wykupiony kurs. Teraz jestem na nim humbystycznie, bo wykupiłem sobie lifetime. Coś tam napiszemy w komentarzu, w bio. Ale to otworzyło mi oczy, bo spytałeś mnie, czy jestem osobą techniczną. Nie jestem. Ale przez rok pracy, gadania, kombinowania też z AI-em pozwoliło mi nabyć umiejętność myślenia trochę w inny sposób. To trochę tak jak z nauką języków.
Rozwińmy to.
Język polski ma jakąś składnię. Języki angielskie też. Niekoniecznie poprawnym jest budowanie zdania w szyku polskim, tłumacząc słowa tylko na język angielski, prawda? Tak samo jest z... AI-em czy kodowaniem. Pewnie jeszcze kiedyś miałeś jakieś potrzeby związane z przebudową sklepu albo ustawieniem skrzynki itd. I pewnie miałeś tak, że jak mówiłeś coś programiście, to miałeś wrażenie, że totalnie nie nadaje cię na tych samych falach. Ten rezonans w ogóle jest najnieposzczyzny.
Tak, ja mam problem, a oni wrzucą
jakieś rzeczy, które się nie rozumieją.
Ten AI, który jest konsumowany w taki sposób, jak ja go konsumuję, pozwala nam zrozumieć, jak myśli programista. Wbrew pozorom, to nie są źli ludzie, to są bardzo fajni ludzie, tylko że oni myślą w zupełnie innych...
Kategoriach.
Kategoriach, oni myślą bardzo logicznie i oni szukają w Twoim komunikacie ciągu przyczynowo-skutkowego. Ja zawsze, jak rozmawiam z moim zespołem i zachęcam ich do przedstawiania swoich potrzeb na poprawę codziennej, bieżącej pracy, mówię, tłumaczcie mi, opowiadajcie o swoich potrzebach, tylko jak dla debile. Ja jestem takim przedszkolakiem. Czyli im prostiej. Dokładnie. Kali jeść, kali pić i to wystarczy. Dlaczego? Ponieważ odzieramy komunikat z niepotrzebnego kontekstu, z niepotrzebnych emocji i stawiamy na najważniejszych case'ach, które chcemy rozwiązać.
Co jeszcze byś dodał do tego, jak nie podchodzić do wdrażania EI albo czego nie robić? Takie twoje rozkminki i refleksje.
W punktach. Nie planujmy zarabiać na EI. Oszczędzajmy dzięki EI. I bawmy się nim. I nie bójmy się. A chyba nie bójmy się powinno wylądować na pierwszym miejscu, bo nie wiem, czy zauważyłeś, ale ludzie boją się AI-a.
Boją się, bo wydaje im się to technologicznie zaawansowane.
Dokładnie.
A to jest tak naprawdę, patrząc na nasze przykłady, to jest tylko i wyłącznie rozmowa. Ja whisper flow, a ty do czatu.
Voicinga. Ale gdybyśmy się cofnęli 100 lat wstecz, to też społeczeństwo było przeciwne samochodom, motoryzacji, uberyzacji. a jednak każdy ma swoje miejsce na rynku i moim, i to naprawdę nie jest w żaden sposób wypowiedziane na wyrost, ale każdy, kto będzie potrafił korzystać ze jaja, będzie miał niszę na rynku. To osoby, które nie będą chciały korzystać z e-jaja i będą stawały okoniem względem e-jaja, mogą faktycznie mieć problem, bo się trochę nie dostosują. To trochę tak jak z korzystaniem z telefonu komórkowego. Jeżeli nie będziemy mieli telefonu albo nie będziemy korzystali z, umówmy się, SMS-ów czy komunikatorów, to nie dziwmy się, że dużo rzeczy nas w życiu ominie.
Zgadza się. Więc podsumowując, jeśli chcecie być w tych pięciu procentach, to albo wchodzić głęboko, jak Sławek, I druga opcja, macie blisko prawo osoby i moim zdaniem przeskakujcie sobie z tych różnych poziomów adaptacji.
I tutaj możemy postawić znak równości.
Że to i to jest OK. To
i to jest OK, porównuję to pomiędzy swoją organizacją a firmą mojego przyjaciela. który pomimo, że sam jest programistą i ma z tego fan. Chociaż już powiedział, że nie jest w stanie zakodować ani linijki kodu sam, bo jest zbyt leniwy. Ma zespół, który rozwija mu masę produktów, API do subiekta, czyli do ERP, komunikację pomiędzy sklepami, marketplace'ami. Nie on, a jego, nawet nie programista, bo on ma jednego świetnego programistę, który pracował w BOK-u, a rozumiał biznes.
No tak, tak.
I dzięki jego pracy...
Problemy mógł wypychać na front.
Dokładnie. I dzięki jego pracy w ciągu godziny wystawili na 50 marketplace'ach 30 tysięcy ofert.
Wyobraźcie sobie, 30 tysięcy ofert w godzinę. I to jest piękne. A ja Wam powiem tak od siebie, że ten odcinek, ponieważ wyjdzie w sierpniu, stawiam takiego beta, że ja cały czas kminię nad tym. Pomijając to, że tworzę Founder's Session AI, czyli takiego AI multiplayera, to moim takim ostatnim wyzwaniem, nad tym się jeszcze nie dziwię, bo tak snippetuję, to jest stworzenie najbardziej palących problemów, jakie mają funderzy e-commerce i połączenie ich AI-powered, czyli w jakąś część procesu wykonanie przez AI. I to ostatnio spędza mi sens powiek i to rozkminiamy i czuję, że w tym będzie ogromna wartość, bo jest dużo procesów, tak jak tu pokazaliśmy, proces manualny. Jest mega dużo procesów w e-commerce, które można byłoby po prostu łatwo zrobić, a może ktoś na przykład nie chce przechodzić tej drogi i chciałby mieć to po prostu prosto, łatwo w domu.
A wiesz, że my robimy coś podobnego?
Będziemy konkurencją?
Nie, robimy na innej skali. Zbudowałem bazę wiedzy firmowej, która służy naszemu zespołowi na rozwiązywanie bieżących problemów. Zasililiśmy ją informacjami o firmie, dokumentami. Nasz zespół ma dostęp do tego dysku, bo to jest zwykły dysk Google'a. wrzuca jakieś notatki i te notatki są potem obrabiane przez EIA i jeżeli mamy np. onboarding nowego pracownika, to jest w ogóle najlepszy case, bo to jest najlepszy beta tester, zachęcamy go o zadanie pytania do naszej bazy wiedzy, tam EIA odpowiada, i weryfikowanie tego np. z koleżankami, kolegami z zespołu. I dzięki temu jesteśmy w stanie lepiej zarządzać wiedzą w firmie, a to kosztuje grosze.
I polecam to każdemu, bo ja również, ja u siebie akurat wdążonego do tego Foundera 160AI, czyli mam podpięte 8 płytów danych i u mnie zespół marketingu, produktów, służb klienta łączy się na żywo ze wszystkimi danymi, czy to Shoperem, czy e-dronem, czy Googoladzem, Metadzem i sam podpytuję dane i podejmuję decyzję, jeśli jestem potrzebny.
I zbiera pytania, na które nie ma odpowiedzi.
Tak.
To jest też dla ciebie świetny feedback, bo widzisz, że zrobiłeś coś niewystarczająco, prawda?
Tak, tak, tak, tak. I tak nam minęła ta godzina. Szybko, co?
Naprawdę?
No. Słuchajcie, jak to będzie dla Was wartościowe, dajcie znać w komentarzu. Może sobie zrobimy jeszcze jakiś drugi odcinek, bo nie weszliśmy w wszystkie wątki, które chcieliśmy.
Jesteśmy na szczycie góry lodowej.
Tak, ale myślę, że daje dużo wartości i inspiracji. Dajcie znać, co było dla Was wartościowe, inspirujące. To jest dopiero początek takich moich odcinków EA-owych, bo chcę, żeby ich pojawiało się więcej i będą one w takim formacie workshopowym. Fajna ta tablica, nie?
Super jest.
Kurde. Kto mnie skupił o pierwszym internecie?
Stawię Oskarowi obiad.
Tak, dobry obiad.
Dokładnie.
Ale na pewno też skupię to, bo wczoraj Haktan też mi pisał. Ty piszesz po stole? Jak to zrobiłaś?
Ale zastrzegamy to sobie, Oskar.
Da się to zastrzec?
Mhm. To będzie taki nasz statement.
Dzięki wielkie.
Dzięki.
Dziękuję Ci bardzo za wysłuchanie mojego odcinka. Jestem ciekawy, czy pojawiły Ci się jakieś pytania. Jeśli tak, to to jest właśnie moment, w którym możesz napisać je w komentarzu. Chciałem Cię także zachęcić do odwiedzenia mojej strony internetowej oskarlipiński.pl i zapisania się na newsletter. W każdą niedzielę o 9.00 wysyłam garść merytorycznych informacji o e-commerce i marketingu. Aha, jeszcze jedno bardzo ważne. Napisz mi, jakie tematy są dla Ciebie interesujące, a może nagram odcinek o tym, co właśnie Cię trapi.
More from Oskar

Performance marketing w e-commerce 2026. Lekcje z budżetu 1 mld zł | Paweł Lewkowicz | Shoper

20-latkowie robią 420k miesięcznie, ale nie mają strategii? EcomScale Challenge #2

23 i 25 lat. 5,5mln zł rocznie. Jak zbudowali dropshipping od zera? | EcomScale Challenge #2







