Zero rabatów, 29 krajów. Jak buduje się największy keto brand w Europie?

In this Polish‑language podcast episode, host Oskar Lipiński interviews Jan Gurczyński, founder of Biketo, the leading keto‑focused brand in Europe. The conversation traces Biketo’s journey from its 2020 launch to a portfolio of roughly 200 SKUs and a presence in 29 countries through nine localized e‑commerce sites (UK, PL, DE, FR, IT, ES, NO, CZ). Jan shares key business metrics – about 40 million PLN revenue last year with a 100 million PLN target – and explains the company’s growth tactics, including paid acquisition, organic community building, and a strict no‑discount‑code policy that emphasizes delivering more value than the price paid. The discussion delves into operational details such as B2B vs B2C channels, logistics, and product development, as well as the founder’s personal health routine and low‑carb lifestyle advocacy. A recurring theme is the “marathon” mindset: building a brand for the long term (13‑year horizon) rather than chasing short‑term spikes, drawing parallels to S&P 500 and Vanguard investing. The episode also features sponsor reads and personal remarks, concluding with gratitude and a call for listeners to adopt low‑carb habits without relying on discount incentives.
Chapters
sport, ruch i dieta jest w ogóle warunkiem sine qua non do tego, żeby mieć długofarowy sukces. Jany Górczyński, twórca Biketo. Mamy dzisiaj dziewięć sklepów e-commerce w UK, Polsce, Niemczech, Francji, Włoszech, Hiszpanii, Norwegii, Czechach. Mamy dystrybutorów i sprzedajemy do 29 krajów.
Milionów obrotu. Co było tym akceleratorem?
Jak masz bardzo dobrą koncepcję, to te pieniądze przyjdą. Jest jeden warunek.
Musisz mieć dobry produkt i ten produkt musi być powracający.
I budżet na to, że to możesz przepalić przez jakiś czas i że cię to nie boli. Chociaż...
Nie bolało cię to?
Zamykałem oczy.
Nie jest to łatwe, co? Budować społeczność.
Myślę, że jest to zajebiście trudne.
Ale zajebiście oddaję potem.
Myślę, że studia, przynajmniej w dużej większości, nie dają ci gwarancji tego, że będziesz biznesmenem.
Dowiedz się więcej o osobach, które wspierają każdy mój odcinek. SZOPER oferuje kompletny ekosystem usług w obszarach takich jak sprzedaż wielokanalowa, finanse, logistyka i marketing internetowy. SZOPER oferuje 100% wsparcia sprzedaży online. Sam z niej okorzystam jako marka DAK. Dla wielu firm kolejnym wyzwaniem okazują się integracje. Kilka metod, kilku dostawców, kilka paneli i kilka ścieżek wsparcia. W praktyce mnóstwo czasu, który nie sprzedaje. Bramka płatnicza Elavon porządkuje temat. Masz jedno rozwiązanie, które obsługuje najważniejsze metody płatności i działa w standardzie PCI DSS z 3D Secure oraz tokenizacją. Jeśli łączysz kanały sprzedaży, Elavon oferuje również terminale POST, dzięki czemu możesz połączyć sprzedaż online i offline pod jedną marką. A gdy pojawią się pytania, co dalej, jest całodobowe wsparcie i wypłatne następnego dnia. Mniej operacyjnego zamieszania z płatnościami, więcej czasu na produkt i marketing. US Bank Europe DAG prowadzi wolność gospodarczą pod nazwą Lavon Merchant Service i podlega nadzorowi Centralnego Banku Irlandii. eDrone to CRM z Marketing Automation zaprojektowane dla e-commerce. Działa już kilka minut publicznej integracji z twoją platformą. Dostajesz gotowe scenariusze automatyzacji i newslettery dopasowane przez AI do twojego sklepu. Do klientów docierasz poprzez e-mail, sms i whatsapp, a narzędzie onsite zwiększają konwersje na stronie sklepu. Wsparcie działa świetnie. Zwrot z inwestycji jest szybszy niż u konkurencji, a plan darmowy pozwala zacząć od zera złotych. Jeśli prowadzisz mały lub średni sklep, to narzędzie jest dla Ciebie. Sam korzystam z niego w DAQ i osiągam świetne rezultaty. Paxi uprości Twoją logistykę e-commerce w Europie. Odbiór z Twojego magazynu, szybkie dostawy do 23 krajów i lokalne adresy zwrotne. Mają własną sieć kurierską ad1.kontaktu, otrzymując szybkie wsparcie i stałe standardy doręczeń. Automatycznie generuj listy przewozowe i śledź trasy przesyłek dzięki integracjom z popularnymi systemami e-commerce. Paxi.pl, porozmawiajmy o Twoich wysyłkach do Europy. Poszukujesz opakowań jak serwis do opakowania? Skorzystaj z Hejka Pak, mojego partnera podcastu, na pierwsze zakupy rabat 60 zł. Link znajdziesz w opisie. Hejka Pakof, który ekspresował dostawę nawet 24 godziny, bezpłatne próbki do produktów oraz 100 dni na zwrot. Również dla firm. Zawsze mnie to zastanawia, że tylko 20% osób, które ogląda moje podcasty, subskrybuje ten kanał. Reszta niestety tego nie robi. Więc zanim zaczniemy, mam do ciebie małą prośbę. Jeśli lubisz moje treści edukacyjne i chcesz, żeby podcasty się rozwijały i żebym z całym swoim zespołem mógł je z odcinka na odcinek polepszać, wystarczy, że klikniesz subskrybuj. To takie małe mikro wsparcie, które da mi motywację do dalszego działania. Zaczynamy kolejny odcinek. Słuchajcie, moi drodzy, trzy tygodnie przerwy w nagrywaniu z racji narodzin mojej córeczki. Zmieniłem też...
Wow, brawo!
O tak, to jest w ogóle pierwszy podcast po narodzinach.
Jak ma na imię?
Tosia.
Tosia Antonina.
Tak.
Super.
Pierwsze dziecko skończyła dwa tygodnie. W pełni to jest mój teraz główny obszar zainteresowań, gdzieś tam firma i podcast szły bardziej na bok. No i w związku z tym stwierdziłem, że dorą trochę też nowości do podcastu. Jest nowe tło, są kwiatuszki, są palemki. Pierwszy raz widzicie mnie w ogóle w czarnej, w czarnej takiej kurteczce sportowej. Ja w ogóle też jestem dzisiaj na sportowo ubrany.
No widziałem, że w krótkich spodenkach. Mamy kadr amerykański, nie?
Mamy kadr amerykański, ale nie widzę w tym nic złego, ponieważ dzisiejszy podcast będzie połączony, no właśnie, będziemy trochę gadać o biznesie, o zdrowiu, bo to będzie trochę tematem przewodnim. Ja się cieszę w ogóle bardzo na tą rozmowę naszą, bo ostatnio jak mieliśmy event Master E-commerce Hub dla founderów e-commerce'owych, to właśnie to była edycja Longevity. Mieliśmy sesję oddechową z Justynem, mieliśmy wykład z Kamilem Kozy a propos takiego mindsetu przedsiębiorcy, więc przedłużamy sobie tą ścieżkę komunikacyjną dzisiaj. na naszej rozmowie. No właśnie, bo moim gościem dzisiaj jest Jan Gurczyński.
Dzień dobry. Twórca Biketo. Coś jeszcze byś chciał powiedzieć?
No ja w ogóle dodam, że my mieliśmy jakiś czas temu kontakt gdzieś na Instagramie z jakąś rzeczą.
Tak jest.
Ale ja się do ciebie odezwałem, bo wiesz dlaczego? Przypomniało mi się, taki punkt styku dostałem, dostaliście jakąś ciekawą nagrodę ostatnio w ogóle. Gdzieś mi to wyskoczyło, tam nasz znajomy z Omewo Dywaniki, Sergiusz, też wiem, że dostał i wy też gdzieś tam dostaliście, więc możesz o tym powiedzieć więcej.
Omewo Dywaniki czy Ewa Dywaniki?
To było Ewa Dywaniki, a teraz jest rebranding na Omewo.
OK. Dostał. Zgadza się. Właśnie to jest dość successful firma, nie?
Sergiusz, tak. Successful i też bardzo fajnie, na pewno nas słucha mindsetowo poukładany członek Mastery Commerce House.
My siedzieliśmy, my siedzieliśmy na tej nagrodzie, bo to jest taka nagroda bardzo ważna. Myślę, że najważniejsza z punktu widzenia właścicieli biznesu czy decydentów, bo to jest nagroda od konsumentów. Nie coś, co sobie kupujesz, nie coś, co przychodzi mail, że dobra marka, dziesięć tysięcy i tak dalej.
To jeszcze w ogóle działa?
Chyba działa, chyba działa, więc to jest zupełnie coś innego. bo jest to związane z systemem opinii i po prostu algorytm liczy liczbę opinii i średnią ocen i wygra, wygrywasz na tej podstawie, więc to jest w ogóle, to jest w ogóle rewelacja, a idący tropem Warrena Buffetta, firma, która ma tysiące zadowolonych klientów, rzadko ma problemy. No i jakby my gdzieś tam w Biketo stawialiśmy zawsze na ten customer experience i ten customer excellence, no i faktycznie poprzez ten Polish Customers Award Choice, coś takiego, tak się nazywa ta nagroda. Wiemy, że to się sprawdza, a to jest nagroda organizowana przez system opinii Trustmate. Więc w mojej ocenie bardzo fajna inicjatywa, że oni to robią i my w kategorii artykuły spożywcze, czyli ultra szerokiej kategorii. Swoją drogą, gdybyśmy byli w suplementach, to z tego co policzyliśmy, poszłoby nam lepiej niż trzecie miejsce, bo dostaliśmy trzecie miejsce w Polsce, no ale też na dziesiątki, setki tych podmiotów, to jest naprawdę dobry, dobry wynik, więc tak, no i oni też jakoś tam dostali nagrodę. I mi ktoś zwrócił uwagę, że o, dywaniki, Ewa, o co chodzi? Ja mówię, ja właśnie kojarzyłem, że to jest niezły, niezły biznes.
Tak, niezły biznes. Zresztą founder był u mnie w podcaście. Jest od roku właśnie w Mastery Commerce Hubie. Teraz w ogóle za tydzień, za przykład za dwa tygodnie mamy wspólne wyścigi na torze. Jest OMW SC naszym sponsorem. Więc tak, dobrze znany mi brand. No dobra, powiedziałeś o tych nagrodach. Dostaliśmy trzecie miejsce. Jak byś w ogóle jeszcze określił wasz brand w liczbach? Nie wiem, ile lat? Jaka sprzedaż? Żebyśmy mieli takie usadowienie, bo może nie każdy znać wasz brand.
No na pewno nie każdy zna, to jest normalne. My jesteśmy brendem niszowym w jakiś sposób, bo dedykowanym dla osób szukających bezcukrowych, niskowęglowadanych rozwiązań. Jesteśmy największym brendem w Europie w tej niszy. Zero cukru dodanego, wysokiej jakościowe tłuszcze, clean label, czyli one stop shop dla wszystkich osób szukających produktów suplementacyjnych i produktów takich najzdrowszych alternatyw do tradycyjnego jedzenia, tak? Czyli chleby, pieczywo, pizze, tortille i cała taka baza żywieniowa plus produkty funkcjonalne, które wspierają ketozę, wspierają niskowęglowodanowy styl życia, zdrowe odżywianie. No i mamy takich produktów około 200 na dzień dzisiejszy w bardzo wielu kategoriach, czyli Tak jak mówiłem, pieczywo, przekąski, snacki, batony. Podstawę w mojej ocenie, czyli suplementacje, oleje MCT, oleje MCT w proszku, białka, kolageny i tak dalej, i tak dalej. No więc ta baza produktowa się zrobiła dość duża, na tyle duża, że nie ma w Europie i właściwie na świecie takiego brandu dedykowanego z takim szerokim portfolio. Powstaliśmy w 2020 roku w takim partnerstwie z moim pierwszym wspólnikiem, który miał już jakiś know-how e-commerce'owy, którego ja całkowicie nie miałem i know-how produktowy. Stworzyliśmy wtedy wspólnie pierwsze 26 produktów w roku 2020. Wystartowaliśmy w UK i Polsce w tym samym momencie z dwoma sklepami e-commerce. No i po tym czasie to już jakby ten rozwój poszedł w wiele stron, czyli geograficzny, bo mamy dzisiaj dziewięć sklepów e-commerce w UK, Polsce, Niemczech, Francji, Włoszech, Hiszpanii, Norwegii, Czechach i tam wszędzie jakby kopiujemy te modele, które są nam tu znane oraz mamy dystrybutorów i sprzedajemy do dwustu dziewięciu. krajów. Do tego dochodzi catering, czyli dieta pudełkowa. Do tego dochodzi sklep taki multibrand ketosklep.pl, który ma ponad tysiąc produktów, który zresztą wczoraj przyszedł właśnie znaczący i duży rebranding i odświeżenie. A właściwie postawienie całkowicie od zera, więc stworzyliśmy taki ekosystem w diecie keto, w diecie low carb.
6 lat. No to bardzo podobne wyniki, jeśli chodzi o mój rozwój w DAG-u, też mam już sześć lat. Zresztą takiego intensywnego, oczywiście firma była, ale to internet od samego początku zaczął się sześć lat temu. A skala reweniu?
W zeszłym roku jako grupa około 40 milionów złotych. No i celujemy do stu.
Co wam generuje najwięcej? Powiedziałeś, że jest B2B, B2C, jest dziewięć rynków. Dość duża dywersyfikacja.
Duża, duża, więc z jednej strony to jest dobrze, no bo powiedzmy mamy mało, jesteśmy mało podatni na jakiś taki, wiesz, jeden rynek, jakieś zawirowania, to powiedzmy, że poprzez tą dużą dywersyfikację to jest dość, dość, to jest rozłożenie tego, tego ewentualnego ryzyka. Tak samo to jest zresztą z domenami, bo Znasz e-commerce, więc wiesz, że są dwa takie zasadnicze podejścia. Albo robisz multi-language, albo robisz osobne domeny, albo robisz subdomeny, ale to jest też wszystko de facto w jednej domenie. Jak coś tam ci się wydarzy, dostaniesz jakimś algorytmem, jakimś sprawdzeniem, może to ci wpłynąć na całą domenę. I z jednej strony jakby to jest, to jest taki miecz obosieczny, to jest dobre, no bo budujesz skalę i domain authority w ramach jednej domeny, no ale z drugiej strony, jeżeli coś ci w jakimś rynku mimo gorzej idzie, no to będzie też ta główna domena dostawała, no to my budujemy, robimy takie podejście organiczne od zera, nie? Czyli każdą domenę budujemy w danym kraju na nowo.
Od samego początku. I sprzedażowo najwięcej, najwięcej to jest cały czas UK i Polska. Pytam do tego, bo ten temat w ogóle wychodzenia na zagranicę się często pojawia gdzieś tam w kuluarach, w rozmowach między różnymi founderami, więc zahaczę od niego na początku. Mieliśmy od zdrowia, ale jak już zaczęliśmy.
No my, my zaczęliśmy jakby równolegle w dwóch rynkach, więc to, to, to gdzieś tam jest ten, ten początek, który, który, więc od początku wiedzieliśmy, że to nie będzie firma bazowana w Polsce. No taki był.
Nie było takiego rynku jeszcze wtedy?
Nie było takiego rynku. Ten wspólnik bardzo ciągnął w stronę UK ze względu na swoje, swoje jakby koncepty, które tam robił i tak dalej, mieszkanie. Więc jakoś taki był wewnętrzny feeling, że ten UK jest dobry. A z kolei, a z kolei Wiedzieliśmy, że robimy tak międzynarodowy jakby brand, że to będzie na pewno mocno eksportowe. No i właściwie tak w miarę szybko się tak stało.
Często wyzwaniem w ogóle osób, które chcą wychodzić za granicę, albo próbują, albo już mają jakieś pierwsze sprzedaże e-commerce jest fakt tego, że w Polsce reklama CPC w Google jest tańsza niż za granicą. Tania. O, w ogóle Tania, tak pięknego słowa użyłeś. No właśnie, jak to wygląda potem pod kątem biznesowym? Dużo gorszą macie rentowość na takim szatrynku, nie wiem, szóstym, siódmym? Czy jednak to się stabilizuje po jakimś czasie?
Stabilizuje się, tylko trzeba rzeczywiście poświęcić, trzeba wiedzieć, że kasę spalisz, tak? I wiesz, ja nie jestem, ja patrzę na to długofalowo. Ty powiedziałeś, że jesteś długodystansowcem i chcesz zrobić 500 podcastów.
Nawet nie, że chce, ale ono się po prostu wydarzyło. Ma na sobie iść każdego tygodniu. Nie, że to jest cel. To jest droga i jest celem.
Droga jest celem. Tak jest. No i te 500 podcastów, to jest, ale to jest cel, który gdzieś tam jest rozłożony w czasie, nie?
Tak, ale bezprycyjny.
Tak, ale nie stawiasz sobie tego, że musisz to zrobić sześć miesięcy. Nie. Kiedy będzie, to będzie. A jak będzie 500, to będzie kolejne 500 zapewne. I później kolejne i tak dalej. Więc tutaj u mnie w tym sensie, jakby ja też nie patrzę, ojej, Pięćdziesiąt złotych za kliknię. A tak się zdarza, wiesz, na początku.
Jak się uczy algorytm.
Tak, jak się algorytm uczy, czy w Google, czy w Meta, wiesz, no to możesz mieć koszt sprzedaży jednorazowo, wiesz, osiemdziesiąt euro. No ale taki jest po prostu ten proces i jeżeli patrzysz na to, że musisz to zoptymalizować bardzo szybko i w bardzo krótkim czasie, no to to ci pewnie nie wyjdzie. To jest znowu, to jest long term game i ta gra jest oczywiście dzisiaj trochę dla wytrwałych i dla tych, którzy mają jakieś zaplecze i zasoby do tego, żeby po prostu ją podjąć, no bo Z drugiej strony pytasz czy rentowność. Jeżeli masz dobrze zrobiony pricing, jeżeli masz wartościowy produkt i tak dalej, to finalnie możesz zarabiać więcej, a nie mniej. Tylko musisz przejść przez ten etap.
Tyle, że znaczyłem taką małą gwiazdką, że Wasz produkt ma zapewne dość dobrą powracalność. Nie jest to na przykład, nie wiem, mebel, który kupujesz raz i jak taka marka sprzedawać komersowa za granicą i potem ten klient ciężko, żeby wrócił, więc u Was ten koszt powyskania pewnie się w czasie spłaca do wartości, jaką klient generuje.
No wiesz, no oczywiście patrzysz gdzieś tam na lifetime value, czy tą retencję i to jak on wraca i tak dalej, i tak dalej. My mamy wysoki poziom powracających klientów, myślę, że głównie ze względu na jakość i na to, że to się zużywa. No tak, ale jak jest niedobre i to ktoś kupi i nie kupi z powrotem, nie? No bo zużyje, ale z małą dozą przyjemności i w związku z tym nie wróci zazwyczaj. Więc jeżeli masz jakby dobry produkt i później umiesz tym komunikatem zarządzić, no to on wraca. No i wtedy już wraca w twoich kanałach, nie? Mimo, że nawet na początku zapłaciłeś za niego, wiesz, 100 euro. Na transakcję 30.
Oczywiście, to się zgadza. Ale musisz mieć dobry produkt i ten produkt musi być powracający.
I budżet na to, że to możesz
przepalić przez jakiś czas.
Że to możesz przepalić przez jakiś czas i że cię to nie boli. Chociaż...
Nie bolało cię to?
Zamykałem oczy.
To będzie dobra rolka na wydawanie dużego budżetu. Nie ma wyjścia innego.
Nie ma wyjścia. Nie ma wyjścia. Musisz po prostu się jakby z tym pogodzić, że wiesz, oczywiście nie musisz zaczynać od razu i wydawać 500 euro dziennie. Tak? Możesz wydawać 50.
Ale dużo się będzie uczył algorytm.
Ale dużo się będzie uczył algorytm. Więc wiesz, kwestia posuwania się umiejętnie tym suwakiem, no ale to jest tak jak, to jest odporność. To jest tak jak jesteś na rynku akcji. Może być tak, wiele teraz czytałem bardzo fajny artykuł, że ludzie, którzy w młodym wieku, którzy zaczęli inwestować sześć, siedem lat temu na rynku akcji, nigdy nie widzieli w ogóle spadku.
Sześć, siedem lat temu to było dwa... No tak, takiego dużego nie.
Nigdy nie widzieli. Wiesz, krachu.
Zależy w co inwestowali też.
Mówię o rynku akcji. S&P 500.
No to klasyka, tak.
S&P 500, bezpieczne, blue chip stocks, tacy, wiesz, to jest coś, co ludzie w Stanach, pracujący normalnie na etatach i tak dalej, wchodzą w taki rynek w pewnym momencie. Masz 401, masz... No i ci, którzy mają długi bagaż doświadczeń, mieli tak, że ich portfele były minus 20, minus 30. Ci, co zaczęli teraz, Dla nich spadek jest w ogóle nieznany.
Ale patrząc na naszą sytuację gospodarczą, nie wiadomo jak to i światoekonomiczną, na czym, jak to się rozwinie. Choć to nie jest temat dzisiejszego podcastu, bo to jest ogólnie jeden z moich koników zainteresowań. Ja w ogóle chciałem ten podcast zacząć tak, że kiedyś, jak rozmawiałem z founderami o zdrowiu, o longevity, to ten temat był na samym końcu. Na początku mówiliśmy o biznesie, o liczbach. Dzisiaj stwierdziłem, że zaczniemy sobie jednak od tematu zdrowia. Oczywiście pomijając nasz krótki wstęp dotyczący ekspansji zagranicznej, który się wkradł bez planu, to Chciałbym, żebyśmy mieli to się ustrukturyzowane. Drogi słuchacze, zróbmy to w ten sposób. Najpierw przejdziemy sobie przez temat zdrowia, longevity, founderskiego. Potem ja chciałbym wejść głębiej w produkt, bo to jest też ciekawe, co powiedziałeś. I jeszcze na pewno poproszę o temat finansowania. A więc zaczynając od tematu zdrowotnego, powiedz mi, Kiedy zorientowałeś się, że budując biznes to zdrowie jest ważniejsze? Czy to było od podstaw już budowane, bo miałeś poczucie świadomości twojego produktu? Czy jednak biznes był ważniejszy od zdrowia u ciebie?
Ja mam tutaj takie trochę klisze story, bo właściwie u mnie biznes był zbudowany przez to, że ja byłem na diecie keto. Czyli to, mówię, to jest trochę, wiesz, to jest takie, to brzmi tanio, czy to brzmi jak takie klisze marketingowe, no ale de facto tak było. Mi ktoś powiedział, o Keto mówi, że ma świetną wydajność, super mu się myśli i tak dalej. Ja następnego dnia hands on wszedłem w temat, wiesz, moja siostra w Stanach, pokupowała mi oleje MCT, oleje kokosowe w proszku, pościągałem to na tle, zapłaciłem, pamiętam. Ona mi zrobiła przesyłkę wartości 300 dolarów, ja drugie 300 zapłaciłem za przesyłkę i ten, no ale i zakochałem się w tym kredo. No i zacząłem wtedy myśleć, wiesz, okej, a co tu zrobić, jak tu zrobić, jakby czy importować produkty. Poszedłem do tego pierwszego wspólnika, powiedziałem mu o pomyśle, on mówi nie, to import sklep, to nie ma sensu, zróbmy brand i tak dalej. I tak to, tak to się potoczyło. Więc u mnie to nie było tak, że ja zaczynałem się zastanawiać na temat zdrowia, że to jest bardzo ważne, że w biznesie, żeby utrzymywać dobrą formę i tak dalej. Ja zawsze to jakby stosowałem i w ogóle jestem powiedzmy rodzinnie związany gdzieś tam z branżą zdrowego stylu życia i zdrowia i szeroko pojętego jakby szerzenia zdrowia, bo mój ojciec ma największy w Polsce miał miesięcznik o zdrowym stylu życia. Byliśmy zawsze na dietach, diety Dąbrowskiej, ograniczanie węglowodanów, posty. Mój ojciec o keto wiedział zanim ja wiedziałem i tak dalej, i tak dalej. Więc wiesz, tych tematów, to zdrowie było gdzieś tam motywem przewodnim. Sprzedawaliśmy produkty do aptek, więc to było zawsze czymś, co było wokół mnie. Ja do tego dołączyłem aktywność fizyczną, regularny sport, który dzisiaj jest zresztą, no myślę, że już taki powszechnie rozumiany, jak ważny w kontekście protokołów.
Powszechnie? Czy w bańce?
Albo w bańce. To jest znowu bajas poznawczy. To jest znowu to, że masz tą taką zaburzenie percepcyjne.
Na pewno, ja ci powiem, jak chodzę raz w tygodniu tak zapobiegawczo do swojego fizjoterapeuty i zadałem mu pytanie, ej stary, a ile osób do ciebie przychodzi tak nie wiem, regularnie? 90% klientów przychodzi jak już mega boli, 90% klientów nie ćwiczy. Czyli możesz dać znać w komentarzu, czy wy ćwiczycie, czy nie. Stałem hipotezę, że słuchając tego podcastu, mam dość taką społeczność tutaj słuchaczy świadomą, którzy są świadomi w ogóle, że to jest podstawa. Ale tak popatrząc na przekrój społeczeństwa, nie powiedziałbym. I wśród founderów też wcale tak nie jest. Szczególnie tych founderów, ja to nazywam founderów z pokolenia nieco wcześniejszego, którzy gdzieś tam te biznesy budowali na alkoholu, na spotkaniach takich, wiesz, biznesowych.
No to ja bym w ogóle do tych osób, do tej grupy, bym nie dokładał tego określenia founder, bo ono już
jest trochę... To jest biznesmen.
To jest biznesmen. Small business. Albo big business.
Ale to się zmienia.
To się zmienia.
Młode pokolenie, super, powoli się tutaj... My
jesteśmy chyba mniej więcej w tym samym wieku. Ile ty masz lat?
31?
32 ja mam.
Czyli jestem... 94 jestem rocznikiem.
Okej, no to jestem 15 grudnia 93.
No to prawie ten sam.
Tak, tak. No to jestem starszy.
Czyli to pokolenie już powoli ma świadomość.
Tak. I myślę, że u nas trochę jest na razie tak, że w ogóle jesteśmy takim najmłodszymi rocznikami, które już mają jakieś doświadczenie w tym biznesie i parę lat za sobą. No bo oczywiście dzisiaj mamy, wiesz, no zajebiste startupy robione przez parę osób, wiesz, z mega ewaluacjami i tak dalej, ale to też jeszcze nie ma tego proof of concept, bo jest, wiesz, rok, dwa, trzy działalności u osób dwadzieścia dziewiętnaście lat, dwadzieścia jeden, dwadzieścia dwa, no ale one też mogą się jeszcze sparzyć na tym, nie? Więc gdzieś tam, żeby mieć ten taki długodystansowy model, to uważam, że sport, ruch i dieta jest w ogóle warunkiem sine qua non do tego, żeby mieć długofarowy sukces.
Jeśli jesteś founderem e-commerce z solidnymi fundamentami i chcesz skalować w dzisiejszym rynku, nie rób tego sam. Na tym etapie biznesu kluczowe jest to, kim się otaczasz i skąd czerpiesz wiedzę do kolejnych decyzji i kto wspiera Cię w tym procesie. Dokładnie o tym jest Master E-commerce Hub, czyli mastermind, którzy wchodzą na wyższy poziom dzięki dostępowi do ponad 1 miliarda złotych wspólnego doświadczenia i wiedzy. W środku dajemy członkom notacje zestaw strategii, frameworków, narzędzi sprawdzonych przez realne biznesy, a przede wszystkim dostęp do właściwej sieci innych founderów e-commerce'owych, dzięki czemu skalowanie staje się strategiczne, a nie oparte na intuicji i zgadywaniu. Przestań działać w pojedynkę i marnować swój cenny czas oraz kapitał próbując rozwijać wszystko samodzielnie. Nie musisz już tego robić. Niestety nie mogę zagwarantować Ci miejsca, bo aplikacji jest więcej niż jesteśmy w stanie osób przyjąć, ale zawsze możesz spróbować. Link ze szczegółami do Master e-commerce Hubu znajdziesz poniżej. No to jak wygląda, podpisuje się pod tym dwoma rękami, zresztą to są treści, które ja mocno szerzę od samego początku, czy to na social mediach swoich, czy na Instagramie, więc chętnie bym odbiła myśli, jak to u ciebie wygląda, taki dzień życia foundera, co robisz, co jest przereklamowane, co ci faktycznie daje tą energię i poczucie lepszej sprawczości, produktywności. Opowiedz o tym. Wstajesz i co?
Ja w ogóle, słuchaj, ja w ogóle jestem po przebytej bardzo jakby niefortunnej kontuzji, więc dopiero co wyleczyłem, wyleczyłem się po operacji, doszedłem do siebie po operacji nadgarstka i zerwanego więzadła, no men, no men, takiej głupiej kontuzji bokserskiej.
Ja pisałem, oj ta, jeszcze nie miałem kontuzji, ale to miałeś walkę czy trening?
Nie, właśnie to w ogóle ani to, więc tu przestrzegamy słuchaczy, bo to ani walka, ani trening, tylko walenie o punchboxa. O kurde. Bez rozgrzania pewnie. Tak jest, tak jest, tak jest, ale nie po alkoholu.
Do Dukaty nie pasałoby ten alkohol.
No właśnie i po... To takie zabawne, no bo jakby to nie jest bolesne w ogóle jakoś specjalnie, ale czujesz. No i ja wróciłem do regularnych treningów, właśnie do Muay Thai raz w tygodniu, dwa razy w tygodniu. No i tak cały czas czułem i sobie wmawiałem, że no pewnie dlatego, że nie daje ręce odpocząć. No i zrobiłem, mój kolega ortopeda mówi, zrób rezonans. Zrobiłem rezonans, no i on mówi, zakwalifikowałem cię na operację. No więc zrobiłem tą operację. Jestem od wielu lat pierwszy raz 10 tygodni bez żadnego ruchu, bez sauny, bez treningu, no bo właściwie tylko mogłem spacerować. Miałem rękę w gipsie odtąd dotąd. Chodziłem z ręką w temblaku, więc tak naprawdę dopiero do tej rutyny wracam i jestem już Tak ugotowany i szczęśliwy, że zaraz sauna się odpali, wiesz, treningi, siłownia i tak dalej, że już się nie mogę doczekać. No i teraz chodzę na fizjoterapię, żeby uruchomić rękę z powrotem. Nie mogę nawet zgiąć.
No ale wracając jednak do momentu, kiedy byłeś sprawny. Co robiłeś?
To były czasy.
Wstawałeś i co się działo?
Słuchaj, pierwsze co, to ja mam, ja mam taki, ja mam kilka takich, ja bardzo długie mam poranki. Czyli wstaję dość wcześnie, nie bardzo wcześnie, ale dość wcześnie, między powiedzmy siódmą, siódmą trzydzieści czasem. Od szóstej trzydzieści do siódmej trzydzieści mniej więcej jest taki mój to okienko pobudkowe. Próbowałem wcześniej, ale ja się kładę późno, więc mi to jakoś tam nigdy nie wychodziło. w ogóle jestem myślę, że z natury bardziej nocną osobą, ale ze względu na życie biznesowe się przestawiłem na to, żeby gdzieś tam funkcjonować z ludźmi w ciągu dnia. Więc ja mam długą rutynę. Ja mam rutynę taką, że wstaję i naprawdę dużo czasu mi to zajmuje. Moja dziewczyna szykuje się w 15 minut, a ja w półtorej albo dwie godziny. Więc od wstania do wyjścia jest długa droga, natomiast jest ona dość ustrukturyzowana, bo mówiłeś o strukturze, więc ja wstaję, przemywam najpierw twarz, wiesz, bardzo zimną wodą, taką lodowatą wodą, którą mam tam przygotowaną, robię jakieś czynności modlitwa, medytacja, które mi zajmują czasem do pół godziny, czasem i później przechodzę do Picia błonnika z siemienia lnianego, który sobie naparzę, robię dzień wcześniej. To jest super dla pobudzenia, dla pobudzenia perystaltyki jelita. O jelitach się dzisiaj mówi, że jest ta oś. Ze względu na to, że jest nawet taka oś mózg jelita. I to rzeczywiście jest gdzieś tam bardzo ważne, więc piję tą wodę zalaną wcześniej, dzień wcześniej ciepłym siemieniem lnianym. I mam dzisiaj bardzo poważną suplementację, ale nie przyjmuję jej na pusty żołądek, tylko dopiero tym siemieniem lnianym, na zdrowie serca. Więc biorę Koenzem Q10, biorę Derybozę, biorę Omega-3 oczywiście i mam taką przygotowaną tą suplementację i dopiero wtedy zaczynam jakieś funkcjonowanie, już zaczynam odpisywać na wiadomości z innymi strefami czasowymi, piszę, wchodzę w ten rytm dnia, później Zazwyczaj ćwiczę i mam taką bardzo fajną serię i to jest, uważam, seria Game Changer i każdy może ją zrobić. I nie mogę uwierzyć, że ktoś mi powie, że na to nie ma czasu, bo ja zaczynałem, to robiłem 15 pompek, 15 przysiadów i 15 brzuszków w 4 seriach. Czyli robiłem de facto 60 pompek, 60 przysiadów, 60 brzuszków, a teraz doszedłem do tego, że z 15 doszedłem do, znaczy już teraz nie, teraz pewnie będę musiał się parę kroków wstecz cofnąć, ale doszedłem do 45. Więc robiłem 45 pompek w jednej serii, 45 przysiadów i 45 brzuszków razy 4, nie? Czyli dochodziłem do prawie 200, do prawie 200 tych pompek i to mi na początku zajmowało 7 minut, a teraz powiedzmy 15, nie? No więc każdy może na to znaleźć czas i to ci daje ekstra wejście w dzień. Naprawdę ekstra. Trzeba mieć tylko sobie zarezerwować, żeby się nie spieszyć.
Ja w ogóle ci powiem, że strasznie nie lubię tej narracji ludzi, że o Jezu, nie mam czasu, nie mam czasu. Wszyscy mi to wytykali, że ja prowadząc dwa projekty, nagrywając podcasty, jedną firmę e-commerce'ową, społeczność founderów e-commerce, teraz druga społeczność powstaje, ćwiczę codziennie, mam ten czas, o którym ty powiedziałeś i wszyscy mówili, Oskar, zobaczysz jak będzie dziecko, zobaczysz jak będzie dziecko. Minęły dwa tygodnie.
Masz dziecko.
Mam dziecko i ja się dalej mam dużo czasu w ciągu dnia. Po prostu kwestia to jest poukładania priorytetów, celów i nieskrolowania telefonu przez godzinę na łóżku. Co jest częstym problemem naszego społeczeństwa.
To jest dramat. U mnie w sypialni jest zakaz telefonów. W sensie nie ma telefonu w łóżku, przy łóżku i tak dalej. Telefon w łóżku jest przed łóżkiem. Przed pójściem spać jest odłożony do łazienki na airplane mode.
Ja aż tak nie potrafiłbym.
Potrafiłbyś.
Może nie, że nie potrafiłbym, ale aż tak do perfekcji nie jestem.
Ale to nie jest, słuchaj, to żadna perfekcja. Ekspozycja, jesteś cały dzień pod telefonem, podłączony, piszesz, klikasz, rozmawiasz przez telefon i tak dalej.
Nie rozmawiałem w ogóle, to ciekawostka.
Nie rozmawiałeś?
W ogóle nie używam telefonu do zadzwonienia. Wczoraj do mnie dzwonił jakiś tam taki...
A ja do ciebie dzwoniłem. Aha, i był sygnał zajętości.
Nigdy się do mnie nie zadzwonisz.
Okej, bo odbijasz linię. Ja też to mam.
Ja mam całe życie wyłączone. Od trzech lat nie używam telefonu do zadzwonienia. W ogóle nie ma możliwości porozmawiania. I od dwóch tygodni wyłączyłem wszystkie calle. Więc w ogóle już nie rozmawiam. Teraz do tego wrócę, no bo to taki na okres córeczki. Rozmawiam tylko na podcastach. Ale wiesz dlaczego? Kiedyś powiedział taki jeden biohaker to i to bardzo przepłynęło przeze mnie, że rozmowa jest jako funkcja mówienia, jest bardzo wyczerpująca. Zobacz jak czujesz się po spotkaniach. Ja jak często występuję na konferencjach, czy nagrywam podcast, ona jest mega wycieńczająca, przynajmniej dla mojego organizmu. Więc ja staram się rozmów mieć jak najmniej, bo na przykład po takim godzinnym podcaście nie jestem w stanie już potem normalnie wyjść w jakieś taski, więc mam zawsze tak poukładane, że te rozmowy podcastowe to są moje jedyne rozmowy. Nawet wręcz to już jest trochę obsesyjne, ale ja też nie lubiłem przez to w ogóle rozmawiać. W sensie nie spotykam się i nie rozmawiam z dużą ilością ludzi. Po prostu energię.
W sensie... Zachowujesz dla siebie. Nie dajesz na zewnątrz... Wolę tą pracę
zrobić jakby strategicznie, sobie siąść, a rozmowa jest dla mnie super obciążająca. Ale podcasty lubię nagrywać. Tak, a taki ad hoc, jak sobie zacząłem w ogóle ograniczyć energię z rozmów, to dużo mi to dało. Tak od siebie off topic daje.
No to off top do off topu. Jest takie, ja organizuję od czasu do czasu takie detox campy, na których nie ma jedzenia i jest tylko picie. Czyli wchodzisz, czyli robisz, robiliśmy czterodniowy, czterodniowy post. To był taki najdłuższy i mamy tylko wiesz elektrolity, suplementacje i tak dalej i na końcu wspólne ewentualnie śniadanie. I w tej wersji hardcore Nic jeszcze, żeby nie mówić. Ja tego nie zrobiłem, ale nie ukrywam, że kusi mnie coś takiego, no bo to jest bardzo, to jest bardzo oczyszczające. To jest bardzo takie energy preservation, że zatrzymujesz to dla siebie i myślę, że to mogłoby być ciekawe. Jeżeli ty mało mówisz, to może bym cię zaprosił na taki wyjazd.
Staram się, staram się.
Ja odwrotnie.
Widziałem, szedłeś od razu na telefonie. Ale zastanów się, bo to jest naprawdę opiążające energetycznie. Trochę wychodząc, odbiegając po tą rutynę, wyszliśmy w pewną głębię. To ty kiedy ty pracujesz?
Nigdy.
Ile dzień nie pracujesz?
Dużo.
Ile?
Jeżeli jestem w pracy, powiedzmy zazwyczaj około godziny dziesiątej, to bardzo rzadko wychodzę przed godziną dziewiętnastą. To się zdarza bardzo rzadko. Zazwyczaj jestem między dziewiętnastą a dwudziestą, ale mam też takie dni, że potrafię siedzieć do dwudziestej pierwszej.
Co cię motywuje za późnego siedzenia?
Lubię to po prostu.
Jesteś uzależniony.
Nie, nie, bo to nie, wiesz co, nie jestem uzależniony i jak często mi ktoś, wiesz, mój najlepszy przyjaciel zawsze mi mówi, że jesteś pracoholikiem, a ja mówię, nie, bo ja bym, kurwa, też nie pracować, bo ja jak jestem na wakacjach, to potrafiłbym nie wracać do tej pracy, bo robię teraz, wtedy jestem, wiesz, choć na wakacjach też zawsze pracuję, ale nie jestem zupełnie uzależniony, bo kocham też nie pracować. Tylko po prostu mam taki etos i tak też zostałem w sumie wychowany, że głównie Głównie pracujesz. Głównie się pracowało, tak. No i jakby ja tak rzeczywiście głównie, głównie pracuję. Przy czym wiesz, to jest taka praca, że przychodzą też do ciebie coś różni ludzie. No właśnie, co robisz?
Dobra, już jesteśmy w tej rutynie z dziesiątej. Jesteś w pracy. Co się dzieje? Jak wygląda ten twój tydzień, dzień, żeby zainspirować innych founderów?
No nie wiem, czy to jest inspiracyjne, bo ja nie mówię, że to jest, że to ja mam dobry, dobrze poukładany
ten... Coś, co działa jest dobre na koniec.
Ten dzień. Po pierwsze tak, z rutyn, które mamy i to jest taki, to jest daily huddle i to jest codzienne, codzienne takie daily business review, które trwa od 10 do 15 minut i to jest o godzinie 16.07 i to jest taka coś, co mam każdego dnia, to jest zawsze. Do tego mam weekly.
Co tam się dzieje na tym daily?
Bardzo krótkie statystyki, każdy przechodzi przez, przez jeden priorytet, to co ma do zrobienia, to co zrobił, ewentualnie jakiś bloker, jakiś problem.
Codziennie?
Codziennie.
Ale to jest jakby grupowe? Grupowe. Czyli wszyscy są?
Wszyscy są.
Ile osób?
No kilkanaście na pewno. Każdego dnia.
To ile to trwa?
15 minut.
A i każdy po prostu wyrzuca jedną rzecz? Aha. Co dodaje?
To jest w ogóle Rockefeller Habits, z bardzo fajnej książki, którą ci polecam. To jest bardzo szybkie rozwiązanie, jakby wymiana punktów takich daily, problemu, co się z czym. nie łączy, co z czym, gdzie się gryzie, wiesz, bardzo dobra, to jest bardzo dobra rzecz, tak, tak mogę powiedzieć, że jeżeli coś prowadziłem w firmie takiego, co miało duże znaczenie, to myślę, że to jest to, nie? Przez e-commerce jak przechodzimy, to okej, ilość zamówień, liczba zamówień, ile wyszło, ile nie wyszło, czy coś, czy zamówienia hurtowe wyszły i tak dalej, i tak dalej, i tak dalej, wiesz, masz cały czas jakby hand on, oczywiście Ja to widzę w statystykach. Tak? Mogę sobie wejść i to wiesz, nie? Ale nie zadajesz tego pytania, dlaczego coś nie wyszło, a co powinno i tak dalej i tak dalej, nie? To jest bardzo fajna, bardzo fajna rutyna. I to jest, a to jest właściwie zakończenie dnia takiego z ludźmi i później, dlaczego ja siedzę długo?
Co tam robisz trzy godziny jeszcze?
Bo to jest właśnie ten czas, kiedy ja pracuję. To jest właśnie ten czas.
A, bo ty lubisz robić po pracy, a ja na przykład przed pracą to robię, bo jesteś nocnym Markiem.
No właśnie, no właśnie. Czyli wtedy odpowiadam na maile, wtedy robię jakieś, wiesz, rzeczy, które rzeczywiście posuwałem. Wtedy się zastanawiam, okej, mam taki projekt do wypnięcia. Robię to, to i to, nie? I wtedy rozdzielam jakieś różne taski, zadania. Zazwyczaj planuję sobie, ja sobie rozwiązuję swoje rzeczy, odpowiadam na zaległości takie z dnia i tak dalej, i tak dalej. Mało mam już dzisiaj rzeczy takich, że do mnie raczej nie... Takie pożary, jakieś pilące, palące sprawy... Zazwyczaj do mnie nie dochodzi, nie?
Ktoś to rozwiązuje przed. A jak masz sytuacje takie stresujące, spadki sprzedaży, jakieś wielkie dramy biznesowe, jak wtedy reagujesz? Jaki jest twój proces na to w proces kryzysu?
Wiesz co, ja należę do osób uśmiechniętych generalnie. Chyba cię kopnąłem.
Zaczepiasz mnie. Trzeci raz już nogo.
No właśnie, właśnie. Dzisiaj siedziałem też na zebraniu w Robocie i ja mówię tak, słuchaj, a ty mnie kopiesz, bo chcesz mi coś powiedzieć, czy kopiesz mi te krzyżowatki? Oj, sorry, nie wiedziałem, że cię kopię.
Tak, tak.
Więc ja raczej należę generalnie do osób bardzo uśmiechniętych i do takich, które z dużą dozą pozytywnej energii podchodzą do każdej sytuacji. Ja naprawdę w życiu miałem tak dużo kryzysów, tak dużo ciężkich momentów, tak dużo jakby trudnych sytuacji życiowo, na każdej płaszczyźnie, prywatnej, biznesowej, zawodowej. To, że wiesz, że moja sytuacja wyglądała jak gdzieś tam sinusoida, że ja się uodporniłem całkowicie. na taki, wiesz, daily bullshit.
Popchnięcia. Co było największym kryzysem i co z tej lekcji wyciągnąłeś?
Wiesz, na przykład to, jak pracowałem, wiesz, w firmie rodziny, miałem bardzo dobre układy, bardzo dobrze, wiesz, samochód, to, tamto, chatę i tak dalej i nagle to wszystko, wiesz, dobra, bardzo dobra pensja i nagle, wiesz...
W tym magazynie?
Tak, tak. I w tych, w tych naszych różnych rzeczach i nagle, wiesz, jakby to wszystko jest zabrane i musisz powiedzieć, okej, no, jakby poradź sobie sam, nie?
Na czemu on jest zabrany?
Long story.
Long story, okej.
Tak, long story i jakby wiesz, może nie na tą, ale jakby zderzasz się z taką rzeczywistością, że z naprawdę niezłego poziomu dochodzisz do takiego bardzo trudnego momentu, gdzie musisz sobie szybko zbudować tą autonomię, a lubisz, wiesz, dobre rzeczy, dobrze żyć i tak dalej, i tak dalej.
No ale potem taki gut się pojawia, nie?
No myślę, że on nigdy nie znika w ogóle, bo to ja przynajmniej jakby tak się czasem zastanawiam, czy jest jakiś moment, który bym powiedział, że o to jest fajne. Nie, bo każdy moment, bo to jest droga. Tak? I jak jesteś tu, no to chcesz być tam. I to nie chodzi o to, żeby być wiecznie niezaspokojonym, czy wiecznie niezadowolonym.
Ale taka jest ta gra.
Ale taka jest ta gra.
A jeśli o grze mowa, to bym przeszedł płynnie do tematu w ogóle budowy brandu i produktu. Pierwsza rzecz, która mi się otwiera takie myślenie, no bo jesteście brandem. Michał, w ogóle teraz przypomniałem, kiedyś gdzieś tam odzywaliście się do mnie a propos budowania społeczności, coś takiego, nie?
Grup na Facebooku.
Grup na Facebooku.
I ty mi wtedy powiedziałeś, że ty nie masz czasu.
Tak. A ten, w sensie, nie mam czasu i nie robię takich rzeczy, a też tylko o tym opowiem.
Tak, tak, tak, tak. Bo ja się trochę cofnąłem do tych naszych rozmów. A mi o to by powiedział... Olek chyba. Tak jest. No i mówi, słuchaj, odezwij się, odezwij się do Oskara, on się w tym temacie będzie pomoże ci, nie? I się specjalizuje. No ja się odezwałem.
Nie pomogłeś. Wynikało to pewnie z tego, że to był jakiś okres taki, gdzie ja robiłem, pamiętam jeszcze konsultacje i warsztaty jeden na jeden z jakimiś biznesami i nie chciałem wchodzić w coś co granularnie w budowanie społeczności. Zbudowaliście społeczność czy nie?
Słuchaj, tak i nie.
Nie jest to łatwe, co? Budowanie społeczności.
Myślę, że jest to zajebiście trudne.
Ale zajebiście oddaję potem. Droga moja społeczności, która słucha moich podcastów, dajcie znać jak to jest być społeczności i commerce founderów.
I czy to oddaje?
I komu? Właśnie, dokładnie.
Myślę, że jest to, wiesz, w ogóle przynależność do społeczności jest fajna, tak? My mówimy, że my nie mamy klientów, mamy biketuńczyków, czyli my stworzyliśmy jakby społeczność, wiesz, to jest dzisiaj ponad, ja nie wiem ile tych transakcji było, ale no idzie to w set tysięcy.
A maili? Lista mailowa jak dużo jest? Bo na Instagramie nie macie wcale tak dużo.
Nie, nie, ale no to bazę mailową mamy ponad 100k.
No to dużo.
Across all markets, ale ponad 100 tysięcy. No ale to jest dużo, tak czy inaczej.
My mamy 63 tysiące, no ale mamy tylko Polskę, nie?
No ale mamy grupę na Facebooku, 270 tysięcy.
270 tysięcy? Halo, halo, ja mam 70 tysięcy, ale te 270 tysięcy zbudowaliście od zera, czy kupiliście jakąś grupę?
Kupiliśmy.
I brandowaliście ją?
Tak jest. Ale kupiliśmy oczywiście w domenie keto, a nie... No to oczywiście. I ja w tym temacie do ciebie wtedy się odzywałem, żebyś mi pomógł to wykorzystać.
To w ogóle ciężki temat jest kupić grupę i ją zrobić na taką grupę. Chyba, że ją zostawiliście w nurcie keto.
Zostawiliśmy w stu procentach.
Bez jakiegoś takiego brandingu mocnego. I oddaje ta grupa?
Nie umiem tego ocenić.
bo z tymi rzeczami brandowymi miękkimi nie jest wcale tak łatwo. A jak już przy nich jesteśmy, no to jak wy w ogóle, jaka jest wasza struktura budowania brandu? W sensie to są, nie wiem, Facebook adsy, Google adsy, miliony paczek do influencerów. Jak to wygląda?
Influencer marketingi, dlatego powiedzieliście o Instagramie, że nie mamy, jakby wiesz, jakiegoś mocnego konta. To w ogóle nie jest nasz, generalnie nasza kompetencja.
Influencer marketingi nie jest kompetencją? Nie. Co jest ciekawe. No co ciekawe, no bo w sumie, jak ja sobie pomyślałem o tobie i o waszym brandzie, to myślałem, że właśnie mamy kilku takich twórców keto w Polsce.
No i oni robią jakieś swoje rzeczy i swoje, wiesz... Swoje produkty. Swoje tematy, powiedzmy, tak. I gdzieś tam pewnie dla wielu oni uważają, że my jesteśmy zbyt komercyjni. Tak zakładam. Że wiesz, zbyt jakby... Tak, tak.
Wiem o co chodzi.
No i wiesz, nie tacy true.
No to jak budujecie brand?
Więc wiesz, my robimy naprawdę ogromną, tytaniczną pracę, jeżeli chodzi o zasięg organiczny w Google. I myślę, że nasza... SEO? Tak.
I... To teraz Geo AI też mocno dociśnięcie?
Tak. Tak, tak. I czy SEO is dead? No to jest po prostu też nowy teraz, wiesz, teraz jakby LLM jest tym, tym modelem.
No i to SEO jest.
To jest de facto dalej SEO, trochę inaczej się to, trochę się to zmienia, więc my się teraz jakby... Dodale umówmy się też, że to jest jakby, to jest jeden do trzech procent też ruchu, więc też nie... Znowu to jest bańka. Czyli mówimy, że to jest takie ważne i tak dalej, ale to jest naprawdę mikro ilość transakcji, które są z tego generowane na razie, ale oczywiście to będzie się zwiększało w tempie geometrycznym. Z drugiej strony, od początku i myślę, że to co jest ciekawe i co było naszym wyróżnikiem, my chyba czwartego czy piątą osobę w firmie, to mieliśmy, to był Google Ads Specialist. Więc wiesz, my nigdy nie outsourcowaliśmy tych procesów.
Czyli SEO było wewnątrz.
Tak jest. Google Ads było wewnątrz.
Ale zatrzymajmy się w SEO. W SEO było wewnątrz. I to jest wasz największy kanał polskiwania ruchu? Organicznie?
Drugi największy po Google.
No dobra, ale jeszcze zacznijmy od typu SEO.
Google Paid, nie?
No dobra, ale Google Paid czy SEO to wy tak naprawdę zgarniacie ludzi, którzy już mają intencje związaną z tym produktem lub z problemem, etc. I w tym
jesteśmy najlepsi i najskuteczniejsi.
Aż tak wykładniczo rośnie ilość zainteresowań na tym tematem, że na tym rośliście?
No myślę, że nie aż tak wykładniczo to rosło, ale oczywiście rosło. Wiesz, gdzieś tam kagr na takie zapytania jest na poziomie kilkunastu procent. My robimy raczej kilkadziesiąt procent, więc powiedzmy, że nie tylko samym trendem, no pewnie też parę rzeczy musieliśmy robić gdzieś tam dobrze. Natomiast to jest, wiesz, ja zawsze mówię, że co, jakby porównując system reklamowy meta do Google, nie, że meta to jest taki shotgun, A Google to jest ten snajper i my się najpierw wyspecjalizowaliśmy w tym.
Zebrali się tych z rynku, którzy mogą być potencjalnie zainteresowani.
Tak jest. No i później meta, rozwój i nowe targetowanie nowych grup docelowych. No i tak to dzisiaj jakby wiesz.
I influencerzy.
Którzy są dzisiaj moją niekompetencją.
Problem z nimi jest w ogóle, nie?
Wiesz, bardzo dużo się też... Ten rynek się też bardzo zmienił po tych regulacjach prawnych i tak dalej, więc myślę, że dzisiaj też konsumenci wiedzą, że... Mają mniejsze zaufanie przede wszystkim. Mają mniejsze zaufanie i wiedzą, że to niekoniecznie tak działa, że to, co ktoś powie, to on to uważa. Dlatego my też bardziej patrzymy Mnie nie interesuje, żeby zapłacić komuś za to, żeby on zrobił Rilsa i on powiedział i później... I tego nie jadł. To nie jest to, nie? Ja chciałbym wychować... Brand ambasadorów, kogoś kto rzeczywiście w to wierzy, kogoś kto te produkty stosuje, je, pije, je nasz catering, stosuje naszą suplementację, korzysta z elektrolitów, korzysta z przekąsek i tym żyje. To wtedy, to jest dla mnie wiarygodna osoba i taką społeczność chcemy budować, jeżeli chodzi o tych, powiedzmy, ambasadorów, afiliantów, kogoś kto rzeczywiście to czuje tak jak my to czujemy.
I to była statyka na każdym rynku, czyli oramy na początku zainteresowanych googlem, paidem i seo. Dobra, a przechodząc powolutku dalej do produktu, 200 produktów powiedziałeś, to nie jest zresztą dużo tych SKUs.
No nie tak dużo, nie tak mało.
To jest SKU czy typów produkcji?
SKU. No jeżeli mówimy o tym, że masz, ty pewnie porównasz się do branży fashion, że różne kolory i różne rozmiarówki i masz jeden t-shirt. jeden krój i on może i to ci stanowi 20 SKU. Bo masz pięć kolorów w pięciu rozmiarówkach. Czyli masz 25 SKU. No to u nas to trochę wiesz, w branży suplementów żywności funkcjonalnej wygląda trochę inaczej. Możesz mieć ewentualnie smaki, ale nie będziesz miał z jednego produktu 25 smaków, nie? Więc to nie jest mało, bo to jest bardzo wiele grup produktowych z bardzo różnych dziedzin. I żebyś zrozumiał jakby proces też sourcingu, on jest bardzo złożony. Mamy, wiesz, mamy swój zakład w Polsce. Mamy produkcję w Hiszpanii, Francji, Włoszech.
To się płaca?
Azji. Nie jest lekko.
Ale Azję oddałeś na samym końcu.
Tak, ale nie jakby tylko i wyłącznie dlatego, że patrzyłem geograficznie, co jest bliżej, nie?
Okej. No dobra.
A co za Azja jest zła?
Nie, ja uważam, że... Znaczy nie, w sumie osi o produkcji społecznej nie mam pojęcia, bo nie jestem w target grupie tego. Więc nie wiem, w sensie to dla mnie nowość.
A dlaczego zwróciłeś uwagę, że Azja jest zła?
No bo Azja na zasadzie jest, wiesz jak ogólnie w komunikacji klienckiej, zrozumieniu zawsze jest postrzegana, bo Hiszpania jest lepiej postrzegana produkcyjnie niż Azja, więc pod tym kątem patrzę.
Nie wiem czy słusznie.
Na pewno nie słusznie, bo ta technologia wcale nie jest gorsza.
Po pierwsze myślę, że nawet, że technologia jest zazwyczaj lepsza. Ja mam przeciwnie, bardzo dobre zdanie o Chinach, jeżeli chodzi o... Tak samo. Okej, bo masz z tym styczność, bo wiesz w ogóle co to... Bo widziałeś
te fabryki versus te, które są zacofane nawet w Europie.
Tak jest. Oczywiście jest kwestia weryfikacji, quality control, no to to musisz mieć, ale to musisz mieć wszędzie. Natomiast jak to masz dobrze zmapowane w Chinach, ja akurat mam kogoś na miejscu takiego można powiedzieć full time, który jeździ po fabrykach, patrzy, definiuje jakby co jest dobre. Mamy bardzo wyśrubowane standardy jakości i generalnie myślę, że to jest dobry rynek.
Czy przy 200 produktach za parę to 80-20 się sprawdza, czy niekoniecznie?
Nie w takim, nie w takim bezpośrednim przełożeniu. Wytłumaczycie, że dlaczego? My mamy bardzo, zależy jakby pod jakim kątem spojrzeć, bo jest kąt pod kątem revenue i pod kątem ilości sprzedanych. I teraz tak, Sztukowo chleb pokona suplement, bo jest produktem codziennym, jest to produktem bardzo tanim. Ale pod kątem, wiesz, wygenerowanej sprzedaży, sprzedaży tylko mniej, ale wiesz, na jeden elektrolity wpada sześć chlebów, nie? Więc zależy jakby na to spojrzeć. Oczywiście są produkty gorzej, lepiej rotujące, lepiej schodzące, gorzej schodzące, ale mogę powiedzieć, że raczej staramy się wybierać takie produkty, które odpowiadają na jakieś rzeczywiste potrzeby i nie chcemy go wprowadzać tylko po to, żeby coś wprowadzić.
No dobra, wspomniałeś o tym chlebie. Czy chleb jest hero produktem?
No.
Okej, no to zatrzymaliśmy się przy tym chlebie.
Chleb powszedni.
Tak, jest pewnie jeszcze też kilka innych produktów w Hero. Ja zastanawiam się jak, nie wchodził w samą specyfikację powstawania tego produktu tam w fabryce, w jakimś miejscu, gdzie on już jest, tylko bardziej interesuje mnie, hej, prowadzamy ten produkt od samej idei do weryfikacji, co się dzieje jako u was, jako proces. Nie wiem, czy wy to weryfikujecie w Google Trendsie, czy to są ankiety klienckie, czy to jest twoja fanaberia typu, zróbmy chleb XYZ. Jak wygląda proces prowadzenia produktu? To był idealna odpowiedź w sumie, ale możesz to rozszerzyć.
To właściwie zadałeś pytanie i na nie odpowiedziałeś.
Swoją strukturą, tak jak mówię.
No bo to trochę tak jest, to jest trochę tego wewnętrznego feelingu. My jako osoby też w wielu, w wielu przypadkach praktycy diety w nisko węglowodanowej, diety keto. U mnie w firmie też już ludzie mają trochę czucie tego, co jest potrzebne. Tak? To jest pierwsza rzecz. Ja dzisiaj pewnie jestem jeszcze na tym, jeżeli chodzi o ten New Product Development główną osobą, która... To jest bardzo częste w ogóle. To jest częste, tak. To jest ciekawe w sumie, no bo wydawałoby się, że każdy może to, wiesz...
Trzeba mieć ten gut feeling do produktu.
No ten gut feeling.
I to zajawia. Przejeźdź właśnie od tych 13-19 i kminisz ten produkt.
Tak i że chcesz to zrobić i wiesz, no to jest, to też mają, to też mają często graficy, nie, że oni chcą później, wiesz, bo to jest, to jest naocznie zobaczenie tego, a wiesz, wprowadzamy, nie wiem, produkt masz na półce w żabce. I później ty jako grafik sobie myślisz, kuźwa, ja to robiłem, nie. No to jest bajer.
Tak, idziesz po hot doga, mówisz, mój produkt keto, a ja hot dog.
Nie daj Bóg. Ale wiesz o co chodzi. To jest bajer. Trzeba mieć to poczucie, że chcesz w ogóle wdrażać produkty na rynek. Świat jest tak skonstruowany, że ci producenci są tą grupą społeczną, którzy wyznaczają pewne trendy. I jakby narzucają pewien w ogóle kierunek rynku. I myślę, że Ja zawsze myślałem, że fajnie być po stronie producenta bardziej niż konsumenta. Jak masz ten gut feeling, że chcesz zrobić taki produkt, albo taki, taki produkt daje ci jakąś, w czymś ci pomaga, coś tobie daje, coś tobie zapewnia, no to wtedy okej. Na początku, jak nie miałem jeszcze tej struktury i tak dalej, to po prostu robiłem. No a dzisiaj już jakby patrzymy, nie? Okej, Google Trends, dobra, no ile jest zapytań. Przykład. Nowa dieta w Big Keto Katering.
A macie tylko dietykety czy low-carb też?
Mamy też low-carb.
To może spróbuję?
Zajebisty. Masz ode mnie tydzień w prezencie.
Dostałem influencera, moi drodzy.
Dobra, dwa tygodnie.
Dawaj miesiąc jeszcze dla mojego dziecka i dla mojej naleczonej.
Jak można samemu ze sobą negocjować? Nie rozumiem tego, ale często to robię.
Wiesz, z cateringiem, ogólnie tak off-topic mam problem. Ja tylko jadłem w Warszawie, którym jedynym smakowym był dobrej jakościowo to kikwita, ale mi się też przejadł.
Znam dużo śmiesznych historii o Kikwicie.
Tak, był w ogóle Michał kiedyś u mnie.
Tak?
Tak, tak, nagrywaliśmy podcasty.
A znamy się prywatnie.
Wracając do tematu przewodniego.
Więc zamykając ten temat, wejdź na stronę, zamów, wyślij mi numer zamówienia i masz włączony.
Super, bo widzicie, warto jest nagrać podcasty.
Jedzenie dają was darmo. I to jakie?
Odlegliśmy od tematu. Nie pamiętam, co było.
4,96 na dietli. Katering, bo ja mówię a propos wprowadzania produktów. No i teraz jest wprowadzenie nowej diety. Mamy sześć wariantów diet. No i rozmawiamy, co wprowadzić, jaką dietę. No i... Ja mam taką trochę niezgodność z dyrektorką projektu, co powinno, jaka dieta powinna wejść. Ja uważam, że Carnivor, bo trochę gut feeling i jakby to, co mi gdzieś tam w duszy bardziej gra. No ona mówi, że bez laktozy i bez lutenu. Ja mówię, no dobrze.
Też bym obstawiał tą drugą, patrząc na... Że tą drugą? No tak, patrząc na społeczeństwo, to tak.
No tak, no bo Carnivor w ogóle, wiesz, to już jest naprawdę dla czubów, nie? Tak, tak, tak. Dla takich jakby... Hardkorowców. Ja zawsze mówię, że my jesteśmy producentem suplementów, ale niszowy, że w ogóle branża health jest dalej jednak niszą, a my jesteśmy niszą w niszy.
Tak, a Carnivor to jest nisza w niszy w niszy.
A Carnivor to jest next level nisza. No i... No i ja mówię, okej, kurwa, rozwiążmy ten problem nie w postaci naszego sporu, co ty uważasz, co ja uważam, tak, no bo finalnie, no ja jestem trochę taki apodyktyczny, więc powiem, dobra, będzie to. Czyli demokracja jest fajna, ale na koniec,
wiesz... Boss ma zdanie końcowe.
Boss ma zdanie końcowe i jakby fajnie, no wszyscy jesteście za tym, okej, to będzie to. rozwiążmy to, wiesz, rozwiążmy to wolumenem zapytań. Po prostu i niech to będzie naszą odpowiedzią. No i nasz Jarek, kolega, wiesz, head of SEO wydał wolumen zapytań. No i teraz będziemy wdrażać to, co
nie chciałeś, żeby było wdrażane.
To, co będzie wdrażane po prostu.
No i bardzo dobrze. Powiedziałeś o początkach w ogóle, że byłeś ty na początku i do początku bym się chciał cofnąć. A mianowicie, był pierwszy produkt, jaki? 26 produktów. Czyli musieliście mieć jakiś budżet na start.
Tak.
Duży, nieduży?
Znowu relatywne. Nie taki duży, nie taki mały.
Jaki?
Kilkaset.
To taki odpowiedni, bym powiedział. Na starce e-commerce'u.
Tak.
Pierwszych klientów stój, jak pozyskaliście, SEO?
Paid Google Ads.
Czyli performance'owo. Myślisz, że dzisiaj by się to udało? Jakbyś się dzisiaj zamienił zaczynać z tymi kilkuset tysiącami... Kilkuset tysięcy?
Nie, nie, nie, nie.
To co byś teraz zrobił dzisiaj?
Nic.
To odpowiedź zawsze ta sama. Podoba mi się tutaj, z kim nie rozmawiam. Był dobry czas wtedy na to.
No wiesz, w ogóle myślę, że ludzie mają taki problem, że... że... I to jest też często taki... Myślisz, że masz pewien... pewną już wiedzę. I raz ci coś wyszło, to uważasz, że jesteś to w stanie, wiesz, zawsze powtórzyć. Nie.
A jak powtórzysz, to właśnie jesteś tym prawdziwym founderem.
Tak jest. I teraz tak. To powtarzanie, ono może być zgubne w tym sensie, że każdy, że wiesz, jest potrzebne bardzo wiele czynników, których nawet ludzie sobie nie uświadamiają, bo nie zadają sobie pytań, dlaczego im wypaliło. Po prostu uważają, że wiesz.
Jestem zajebistym.
Jestem zajebistym. Mam taką wiedzę, wiesz, kurwa. Ja to zrobię, wiesz, każdy biznes, nie? I to trochę jest tak, że pycha kroczy przed upadkiem. Ale to wynika zazwyczaj z tego, że ludzie w ogóle nie zadają sobie pytań, nie analizują tego z czego to wynikało, że to wypaliło. I jest tych czynników zazwyczaj jest tak dużo i na końcu jest jeszcze ten faktor X. Więc to jest oczywiście, wiesz, wiadomo, że zwiększasz znacząco swoje szanse i pomagasz temu szczęściu, jeżeli mądrze pracujesz, jeżeli rozumiesz procesy, jeżeli będziesz ciężko jakby to rozkminiał, analizował, pracował, wdrażał, robił. X tych procesów, które musisz zrobić, ale to dalej nie gwarantuje Ci sukcesu. Ja oczywiście miałem po drodze w ogóle mnóstwo fuck upów takich biznesowych, czy powiedzmy rzeczy, które Może nawet nie, że straciłem, ale też w żaden sposób się jakoś nie rozwinęły, tak? Ja robiłem, wiesz, wypożyczalnie na samochodów Naubera, nie? Chociażby.
Złote biznesy, gdzieś 8 lat temu. Kiedyś.
To ja mówię, wiesz, to właśnie jest przed 8-9 lat, więc wiesz, tych rzeczy, handlowanie skuterami Vespa i tak dalej, wiesz, naprawdę tych rzeczy było bardzo dużo po drodze. Teraz też mamy projekt, który thecollagencompany.com, który gdzieś tam nabiera tej trakcji i wymaga, znowu wydawałoby się, że łatwo jest nam powtórzyć to, ale nie jest wcale łatwo.
Nawet z magazynem, z całym zespołem.
Nawet z magazynem, pieniędzmi, zespołem, ludźmi. To nie jest tak, że dzisiaj bierzesz, zresztą sam wiesz, że dzisiaj zrobisz sobie kolejne torebki, Albo jakąś kolejną linię produktową. Albo kolejną linię produktową i ona pójdzie o tak, o pierwszy raz po operacji tak zrobię.
Chyba, że no nie wiem, trafię w timing, nie będzie konkurencji w Google. No w sensie trafię z trendem. No jakby tu jest bardzo dużo współczynników.
I ten timing, on często jest w ogóle niedoceniany, nie? Ale właśnie ten timing często jest tym determinantem, że akurat coś wypali. Że my na przykład z kolegiem ruszyliśmy w takim momencie, że nagle zrobiło się mnóstwo konkurencji dookoła. Jak zaczynaliśmy, nie było. I wiesz, i to jest, i to jest, i to jest tak, że fajnie jest w ogóle przeanalizować, co ci wypaliło, co nie wypaliło. I wtedy możesz zobaczyć obiektywnie, czy ty jesteś w stanie ten set rzeczy przełożyć na kolejny temat.
No dobra, 40 milionów obrotu w 2026, w piątym. Co było tym boostem, akceleratorem? W waszym przypadku może jakieś kamienie milowe dostrzegasz?
Dużo organicznego everyday work. Dużo takich organicznych rzeczy.
Nie ma jakiegoś super kodu, który wpisujesz, przyspieszasz?
Słuchaj, wiesz, na przykład weszliśmy do Żabki, ok? 6 tysięcy sklepów, czyli połowa Żabka ma 11 tysięcy, my jesteśmy w bardzo wielu sklepach. To jest mega fajny kamień milowy w takim sensie, że Żabka jest super, nie?
Marlowa też?
Szapoba. Jest okej. To jakby nie jest super.
Ale buduje bręt.
Ale to jest nieocenione. To jest miliony transakcji. Żabka jest w ogóle fenomenem.
Wiem, to jest fenomen. Oglądałem film ostatnio cały o modelu biznesowym.
To jest fenomen, nie? Jakby i Szapoba w ogóle absolutny, dlatego jak to jest robione, jest prowadzone, wiesz, przez sensownych ludzi, wiesz, no to na każdym szczeblu jest dobre. Ilość odwiedzin, które żabki mają miesięcznie, przekracza znacząco liczbę ludzi w Polsce. Nie ma lepszego nośnika brandu niż to w Polsce. Nie ma. Nic ci nie daje takiej ekspozycji jak telewizja, wiesz, to po prostu żabka jest petarda.
Szkoda, że telewajta nie można sprzedawać.
Słuchaj, powiem tak.
Dla chcącego nic trudnego.
Powiem tak. Żabka się zmienia. Who knows?
Piękne.
Wiesz, oczywiście z tym znowu, z takim, wiesz, my jesteśmy w Oszą, jesteśmy w Rosmanie, wiesz.
Z sieci o szeroko.
Tak, ale z takimi dużymi sieciami, oczywiście, wiesz, no ty jesteś bardzo mały, a one są bardzo duże.
Nagrywaliśmy cały odcinek w ogóle z Rafałem Piaseckim, który wprowadza marki do sieci od 25 lat, więc rozłożyliśmy te czynniki pierwsze. Plusy i minusy tego.
Wiesz, fajnie jest, jak już masz tą pozycję, że czy to jest, czy tego nie ma, to nie jest dla ciebie Game Changer.
Bo jest ich ten procent pozdrowy.
Tak jest. I fajnie się poukładało, bo my do tego nie parliśmy. To nigdy nie było w naszym jakby core'owym modelu.
Jak to się stało? Wypłynęło z networku przypadkowo, wy chcieliście, oni chcieli.
Mix trzech.
Większość rzeczy to jest mix kilku.
Mix kilku, no.
Sprzedaż to jest trochę Google, trochę Meta. Ludzie spokrążą, tutaj wejdą na Instagram. Jest sprzedaż.
No raczej ta sprzedaż, no chyba, że z katalogu, bo akurat domknąłeś się na Meta. Ja uważam, że Meta nie jest tym takim narzędziem.
Myślę, że Meta i Google będą sobie zliczali sprzedaż, która i tak finalnie byłaby sell.
Tak. No jasne.
I to jest to całe piękno niezrozumienia tego.
Ja myślę, że oni są podogadywani tak, żeby poszukać.
Żebyśmy się posili.
No wiesz, nie ma, nie ma lepszego modelu biznesowego. To jest w ogóle.
mieszanka do drukowania pieniędzy. A jak jesteśmy przy temacie pieniędzy, to od samego początku własne środki czy finansowaliście się?
Mieliśmy własne środki. Gdzieś tam ten mój wspólnik pierwotny fajnie się zadeklarował, że da 75% kapitału.
Tylko takich wspólników szukać.
Tak. Long story. No i, a ja, wiesz, ja zawsze byłem w tych finansach jakoś tam dookoła, powiedzmy, więc wiesz, uważam, że tak, że jak, wiesz, jak coś, kasa jest oczywiście bardzo ważna, tak, bo bez pieniędzy dzisiaj, tak, zapytajmy, czy byśmy dzisiaj to zrobił? Nie. Nie, bo po pierwsze wszystko bardzo podrożało. Po drugie, jakby wiesz, wartość tego pieniądza w czasie jednak bardzo rośnie. I dzisiaj, żeby zrobić coś takiego, ta wartość odtworzeniowa jest nie do, już nie do, nie do, nie do oszacowania.
I brak przestrzeni tej daj niszy.
No i brak tej, tak, i brak tej przestrzeni, ale jak masz bardzo dobrą jakąś, wiesz, koncepcję, to te pieniądze przyjdą. Jest jeden warunek.
Jaki?
Trak rekord.
No tak.
Trak rekord.
Czemu jest trak rekord? Może nie każdy rozumie ten amerykański zwrot.
Ja robiłem dużo rzeczy w branży nieruchomości wcześniej z wieloma partnerami, którzy mówili mi, Janek, potrzebujesz trak rekordu, potrzebujesz trak rekordu, potrzebujesz trak rekordu. I rzeczywiście To w nieruchomościach jest super, że to jest dość szybko, szybko możesz zbudować. Zrobisz trzy dobre transakcje, trzy deale, możesz już pokazać jakiś proof of concept. Okej? I ktoś ci da pieniądze na to. Powie okej, dobra. to działaj z tym, będziesz to dla mnie robił, robimy taki profit share, tak, tak i tak. I w biznesie tego rodzaju, o którym my mówimy, czyli, czyli gdzie, który dotyczy budowania brandu, budowania marek i tak dalej, też się to liczy ten track record, że ty coś zrobiłeś, coś masz za sobą, masz jakiś, ale nie to, że ty opowiadasz o pomyśle.
Tylko jest na papierze.
Tylko jest to udokumentowane. Ktoś może, bo i przejście, więc myślę, że fajnie, jeżeli, bo możesz zacząć od małych rzeczy. Możesz zrobić, wiesz, parę produkcików, fajnie coś opakować i podać online i wtedy już, i budujesz sobie ten track record. I jak zbudujesz go na paru rzeczach i pokażesz, że potrafisz, to ludzie zaczął ci ufać. To, to zbudujesz ten, ten jakby, tą bazę, że będzie rzeczywiście, jak ktoś, przyjdziesz do kogoś i powiesz, okej, słuchaj, jest taki, taki projekt, on mówi, ale dlaczego mam w ciebie zainwestować? Kasy jest dużo, ludzie mają pieniądze, tak? Firmy mają pieniądze, fundusze mają pieniądze, indywidualne osoby, wiesz, mają kasę. Nie, to, to nie jest takim ograniczeniem, tylko głównym ograniczeniem jest ten i, i wartością jest smart money. Nie możesz iść do kogoś, znaczy możesz, ale kto, kto ci da tylko kasę. Tylko to Cię nie posuwa za bardzo do przodu. Jeżeli nie masz wszystkiego idealnie poukładanego, że brakuje Ci tylko pieniędzy, a zazwyczaj jest inaczej. Ludziom się wydaje, że im są potrzebne tylko pieniądze.
Im jest potrzebna, ja bym to określił, tak z moich obserwacji, codzienna chęć do nauki i implementowania tej nauki w praktyce. To jest takie coś, co ja też mocno staram się głosić, że jakby nawet te 15 minut, nawet te pół godziny dziennie, ale poświęcaj na naukę, nie wiem, ucz się managementu, leadershipu, produktu, no czegokolwiek, żebyś cały czas posyłał ten swój mózg do przodu, bo często jest tak w narracji naszego społeczeństwa, pokolenia też, że Ten dyplom magistra czy licencjata, on tak naprawdę dopiero powinien zaczynać etap edukacji biznesowej, a nie kończyć.
Ja?
Ja to mam taką śmieszną historię, że byłem zawsze najgorszym uczniem. Nie lubiłem za bardzo się uczyć. Studia, które skończyłem na licencjacie, to była jakaś taka lewizna na jakiejś uczelni, gdzie trzy osoby były na jednym roku. Magistra nie zrobiłem. Potem zrobiłem sobie tylko podyplomówkę na Koźmińskim z marketingu internetowego.
Fajne?
No start. Na start fajne, ale... Okej, jak już
coś robiłeś, to już to ci nie daję.
Bardziej bym szukał nauki u praktyków, aniżeli u terotyków ze studiów. Z dwóch fajnych wychodowców mam z nimi dalej kontakt. Nawet jeden z nich, Mateusz, którego pozdrawiam, nagraliśmy trzy podcasty. Jest takim trochę moim mentorem. Też jest w Master E-Commerce Hubie specjalistą, ale dużo takich osób, które w teorii coś wiedziały, na przykład o Google Adsie, a nie było pokrycia. Więc...
A ja chciałem pozdrowić mojego head of SEO, mogę? Jarek. Proszę.
Jak się nazywa?
Jarek.
A, Jarek.
Znaczy nie, nazywa się Borkowski Jarek, ale na imię ma Jarek.
Będzie oglądał.
Zobaczymy.
Mam problem z tymi studiami. Jak często mnie też młode osoby pytają, gdzie uczysz się tego e-commerce'u, to mówię, szczerze, tak serio, weź sobie obejrzyj moje wszystkie podcasty ze wszystkimi founderami, które nagrałem, to się więcej nauczysz, niż miałbyś zapłacić za studia. Na semestrze posłuchać teoretyków. Masz tyle wiedzy darmowej w internecie, Tylko nie wybieraj dziesięciu twórców, dziesięciu youtuberów, tylko wybierz sobie jedną, dwie osoby, które faktycznie mają track record i ich słuchaj.
Ja też mam z tym problem, bo wiesz, ja skończyłem studia, licencjat i później magistra. Licencjat z Management i później International Business na SGH.
Takie dobre kierunki.
No tak.
No i jak?
No cofnę się do tego zaraz. A wcześniej studiowałem w Holandii Prawo. I ja nie chciałbym powiedzieć, dać takiego jednoznacznego stwierdzenia, że studenci nie dają. Bo myślę, że tak nie jest. ale myślę, że studia, przynajmniej większość, w dużej większości, nie dają ci gwarancji tego, że będziesz biznesmenem. Nie mają po prostu między tym a tym, tu nie widzę zależności między studiami a własnym biznesem. Widzę zależność pomiędzy tym, że zazwyczaj ci dadzą pracę, ale nie pozwolą ci tego, żeby stworzyć sobie miejsce pracy, bo po prostu system jest na tyle niewydolny w tym zakresie, no bo jak ma ci o tym powiedzieć ktoś, kto w dziewięćdziesięciu, znowu nie chcę generalizować, dziewięćdziesięciu pięciu procentach przypadków nie ma z tym nic wspólnego. On nie może cię nauczyć zakładania firmy, tworzenia produktów, robienia biznesu, bo w dziewięćdziesięciu pięciu procentach oni tego nie robią.
Dlatego pięć czy sześć uczelni pisało do mnie, żebym wykładał. No i to jest bardzo... I to jest fajne misyjne. Myślę, że to się kiedyś ziści na pewno.
Ja tutaj też pozdrowię z tego miejsca doktora Mikołaja Pindelskiego z SGH, u którego od czasu do czasu jestem na gościnnych wykładach. On wykłada takie różne rzeczy. rzeczy związane z entrepreneurship i tak dalej na SGH. I ma bardzo takie chciał, takie podejście, żeby rzeczywiście przekazać jakąś taką wiedzę praktyczną. Ale znowu to trzeba kogoś, kto ma wielką pasję do nauczania i do tego, żeby on chce nauczać i wie, gdzie są jego ewentualne braki i uzupełnia to tym rynkiem, nie? To mało jest takich po prostu wykładowców, mało jest takich ludzi.
Ja tą pasję mam, ale stwierdziłem, że zrobię sobie swój uniwersytet, dlatego właśnie też stworzyłem Master E-Commerce Hub, czyli wiesz, społeczność founderów, a wczoraj nawet pierwsze robiliśmy taki launch takich osób, które są startujące do 200 tysięcy obrotów miesięcznie.
300 widziałem.
Do 300?
No tak jest napisane.
To może do 300, a do 300, przepraszam, do 300. Było 200, zmieniliśmy do 300 i stwierdziłem, że zrobię taką swoją przestrzeń edukacji dla innych.
Ja uważam, że to jest, że ten próg jest, nie jest aż taki startowy.
Nie, nie, bo to już ci tłumaczę dlaczego. Wcześniej było tak, rok tworzymy Master E-Commerce Hub.
Bo ja czytałem ten post, nie? Tak, tak.
Rok tworzymy Master E-Commerce Hub i na początku przyjmowaliśmy biznesy, które robiły minimum milion, potem minimum dwa miliony i potem po tym roku zobaczyłem, że... Mówisz rocznie, tak? Rocznie, tak. Potem zobaczyłem mediana u nas około 10 milionów obrotu, jeśli chodzi o founderów, więc stwierdziłem, że trochę muszę rozdzielić te biznesy. Widzę, że te, które robią te milion dwa, czasami sprzedają jakiś drogi produkt. Jeszcze brakuje im wiedzy takiej komplementarnej pierwszego stopnia, więc po prostu trochę, że tak powiem, przeciągnęliśmy i teraz w tym roku robimy tak, że możesz się dostać do tej większej społeczności, jak robisz minimum 300 miesięcznie, a jak jesteś mniejszy... Czyli tiry powiedzmy zrobiłeś. Zrobiliśmy dwa, tak, bo widzę, że też to też jest ciekawe, mi to dużo dało, że te mniejsze osoby, w mniejszym etapie biznesu, oni nie potrzebują jeszcze takiej formuły mastermindology, wymieniają się wiedzą, founderzy między sobą na skali, nie wiem, u nas, w największej grupie, w 4 po 100, 100, 100 bani, w największej grupie i oni odbijają se myśli. Ale ci mniejsi nie powinni odbijać tych myśli, bo oni potrzebują raczej takich mentorów, opiekunów, którzy im wskażą tor edukacyjno, nie wiem, praktyczno-wdrożeniowy. Więc tutaj w kohorcie naszej e-commerce hubowej mniejszej, po prostu nie mamy takiego stricte mastermind, tylko więcej spotkań, nie wiem, ze mną, jak i z ekspertami. Na różnym etapie potrzebujesz czegoś innego zupełnie.
Tak, ja też jestem w takiej grupie. Wiesz kto to jest Rob Moore?
Nie znam.
Nie znasz? No to poznaj, bo to jest bardzo fajny gość z UK. On robi głównie property investment i nieruchomości, Ma też taką największą teraz właściwie szkoleniową firmę w UK w zakresie tego inwestowania w nieruchomości, ale jest świetnym content kreatorem. Jest świetny jakby w zakresie, jest bardzo dobry marketingowcem. No i ja jestem u niego w takiej małej społeczności, tam wiesz, 20 osób. Wszystko znowu jest kwestią tego, to tak jak z Excelem. Excel jest tak dobry jak jego operator. Jesteś w takiej grupie i możesz z tego wyciągnąć bardzo dużo. Jeżeli chcesz wyciągnąć. I to jest trochę jak ze studiami. Czy warto iść na studia? Warto.
Jaka jest inna alternatywa?
Bo jaka jest inna alternatywa? No jeżeli chcesz.
Nie no jest. Ilość rzeczy darmowych w internecie.
Ale to się nie wyklucza. Przecież możesz być, możesz być na studiach i tutaj będę trochę takim adwokatem diabła, bo ja nie uważam, że ja jakby mi coś studia specjalnie dały, tak?
No ja tak samo nie uważam.
Ja zrobiłem studia głównie ze względu na moją babcię, bo jej zależało na tym, żebym poszedł na studia, bo ja nie chciałem.
A mojej rodzicom też zależało.
A w ogóle DAK to jest firma twoich rodziców, tak?
To jest firma rodzinna, która była, w sensie my kiedyś robiliśmy dla, rodzice robili B2B dla zagranicznych podmiotów. I ja 6 lat temu po prostu wszedłem i tak oni, jak ja byłem, to sprzedawali 10-20 sztuk miesięcznie. Więc jakby ja zrobiłem cały online i całą nową gamę produktową. Wszystko jakby od zera zrobiliśmy. Ale ona jest rodzinną firmą. 34 lata w tym roku.
Super. Czyli ty właściwie rozwinąłeś rodzicom firmę.
Zmieniłem model funkcjonowania o 100%. Czyli wcześniej byliśmy B2B. Trochę dla Polski, trochę za granicę. A ja zrobiłem samo D2C.
Ale B2B pewnie też robicie. Nie.
W 2 lata wycięliśmy wszystko.
A dlaczego tak?
Kwestia marża i kwestia... Też nie mieliśmy takiej wydolności produkcyjnej, żeby robić B2B, B2C. Ja jestem jednak zdania, przynajmniej w naszym segmencie, nie mamy takich sklepów jak, nie wiem, Żabka, Rosmarz, żeby całą Polskę obtoczyć w naszych produktach, czego bym bardzo chciał, ale jestem zdania, że ta klientocentryczność, ten bazowanie na danych, to wszystko ma sens wtedy, jak masz im więcej danych o klientach, im więcej maili, telefonów, intencje kupowych i danych marketingowych, tym jesteś w stanie ten biznes, może nie z łatwością, ale bardziej przyzwyczajalnie go prowadzić, niż gdybyśmy mieli mieć B2B, jakaś walka cenami pomiędzy różnymi platformami. Po prostu w mojej idei pure D2C. daje jak największą możliwość, oczywiście do jakiegoś poziomu, bo my ostatni rok już nie skalowaliśmy, jesteśmy tak mniej więcej, 10% może urośliśmy, więc on do jakiegoś poziomu jest super. Potem pewnie, żeby wejść na kolejne poziomy, trzeba byłoby się porozszerzać, ale... Nie jest to w tej intencji tego roku.
Okej, a jesteś zadowolony z tego poziomu?
Z tego poziomu, na którym jesteśmy? No wiesz co, my w tamtym roku zrobiliśmy 20 milionów brutto, 21 z tego co pamiętam. Przy dobrej rentowności, przy małych koszcie powieskania klienta kaku, no bo większość sprzedaż jest organiczna, z brandu, nie z SEO. I myślę, że kolejny duży ruch zrobimy. Mam kilka pomysłów, ale nie w tym roku, bo w tym roku się urodziła córeczka. W tym roku jeszcze podcasty, społeczność, więc to sobie tak... Tam miałem bardzo mocny fokus czterech lat. Teraz przechodzę sobie w tą rolę edukacyjną i pewnie trochę nabiorę głodu i pewnie znowu wejdę tam mocniej.
Ja muszę cię zapytać, bo to jest dla mnie... Jedna rzecz jest dla mnie szokująca a propos twojego biznesu. To są te grupy na Facebooku.
To co się zgłosiłeś wcześniej.
Tak i chciałbym podrążyć jeszcze ten temat. Bo to jest dla mnie niebywałe, jak można w ogóle stworzyć... Od zera? Od zera kurwa, od czegokolwiek, od zera, już nieważne. Ale jak można stworzyć grupę o nazwie DAG Torebki Skórzane i że tam ludzie się po prostu... Pardo.
Rodzina. My jesteśmy rodzina i to jest nasza nazwa w komunikacji.
Pardo, pardo.
Ja tam się kumulują i dodają posty.
Tak, o taką rzecz jak torebka. Jeszcze wiesz, torebka, all due respect, ale to nie jest, wiesz, torebka, którą się tam baby zabijają, tak? Birkin albo Kelly.
Jak to zrobić? No akurat u nas większość ostatnich lat dropów była wyprzedowana i była często walka i torebki się w minutę dwie wyprzedowały. To od tego my zaczął, więc jakaś
tam... Czyli jest walka.
Już teraz mniejsza, kiedyś była na pewno większa, przy największym hype growthowym. Wydaje mi się kilka rzeczy. Po pierwsze, jak mam taką idealną strukturę produktów i komersie, to przede wszystkim to jest produkt skierowany do kobiet.
To jest najlepiej w ogóle.
Angażują się.
Wszystko dla kobiety jest najlepsze.
W facecie to jest dramat, jeśli chodzi o internet.
Nie tylko internet, ogólnie.
Jak tą grupę zbudowaliśmy, wiesz co, i jak zaangażowanie. Mieliśmy dużo, taki cały proces, w którym na początku każdy, kto dołączał do tej grupy, bo ta grupa jest miejscem, w którym są nasze klientki, w którym są osoby, które są w lejku marketingowym i jeszcze nie mają produktu, ale chcą zobaczyć, przeczytać, dowiedzieć się. Ta grupa Przelawa się z każdego miejsca do nas człowiek, ze strony internetowej, z mailingu, z kampanii remarketingowej, więc tam jest 70 tysięcy osób, a oni są wszyscy...
Czyli grupa jest klamrą jakby taką.
Jest jakby miejscem, w którym ktoś zastanawia się, chcę kupić terepkę skórzaną, wpisuje frazę terepka skórzana w internecie. Wchodzi na stronę DAGA, potem wchodzi na stronę kategorii, na stronę produktu, tam wszędzie są już linki do grupy, wpada do grupy, wpisuje sobie model na przykład Marlot, widzi tysiąc zdjęć klientek i tysiąc ocen, jest w tej grupie i potem jest jakby w tej grupie dodawany codziennie content, bo klientki tam dodają codziennie po 10-20 postów. I on wtedy ma wstyczność z takim naturalnym contentem, nie z typu contentem na Instagramie, który jest bombardowany przez markę. Więc ta grupa to jest miejsce wsparcia, to jest też miejsce rozmowy o tym, co, jakie produkty mają powstać. Tam są jakieś ankiety. To jest jedna z bardziej zaangażowanych grup, jeśli chodzi o nasz segment na pewno. Ale to jest po prostu efekt czego? Every day, 6 lat pracy. Ja ją założyłem w pandemii 2020, jak stwierdziłem, że, kurde, nie będziemy mieli jak... Nikt nie kupuje teraz serewek, to pogadajmy, zróbmy jakiegoś live'a. Pierwszą osobę zaprosiliśmy, pierwszą osobę oznaczaliśmy, rozmawialiśmy z nimi, potem zrobiliśmy krok typu, nie zdjęcie, ale nie wiem, odpowiedź w ankiecie, kliknij odpowiedź A. Potem zachęcaliśmy do pierwszych zdjęć, potem powstały ambasadorki grupy, teraz jest cały ranking ambasadorki, to jest już taki... Community. Community. I teraz robimy... W maju impreza na 250 naszych klientek. Z tej grupy. Z tej grupy. To już trzeci nasz event, więc ja w tej idei uważam, że w Biforcie na Mokotowie.
Zaprosisz mnie?
Zaproszę cię. Jak dostanę dla całej rodziny obiady na pół roku, to zaproszę cały twój team.
Tylko nie ściskaj mocno.
Zapraszam. Tak, tak, tak. Robimy taką imprezkę, klientki po prostu mają przyjść. Może jakiś catering by się nam przydał w ramach działań. Więc to wszystko to jest long term. Tak samo jak ta społeczność, która jest budowana. To jest już tam z 45 tysięcy na fajna lista. To wszystko jest po prostu... Na koniec dnia uważam, że to się rozbija o wartość. Tam, tam te klientki, tak naprawdę nasze, one po prostu, i to jest mega ważne, kupują torebkę, to jest jedno, ale one spotykając się potem na żywo, my też robiliśmy jakieś spotkania typu KawaDag, jakieś konkursy, w których one projektowały torebki, tam się tworzy większa więź, taka między ludźmi, a nie między marka, marka klient. I po prostu jak się ludzie poznają, ja nie wiem, jakieś wydarzenie, jak myślę o twoim brandzie, jakieś, nie wiem, wspólne bieganie, to, to jest coś, czego No
wiesz, w ogóle interesy robi się z ludźmi.
Tak jak Gymshark powstał. Wszystko jest złożone na społeczności, na spotkaniach. Więc ja myślę, że to jest clue. Tylko że to jest 6 lat takiej pracy organicznej, której nie widać w ogóle w panelach reklamowych.
Mamy dużo, wiele lat generalnie na, na budowanie biznesu, tak? Bo to nie jest sprint. To jest trochę maraton.
Jeszcze w naszym wieku to jesteśmy bardzo wcześniej.
No tak, ale wiesz, no też nie chcesz pracować, też nie wiadomo, no chociaż ja chcę, ale... Dobra, znowu chcesz, nie chcesz, no ja chcę, ale chodzi mi o to, że łatwa, łatwa kasa zazwyczaj i szybka zazwyczaj jest na krótko.
I rozleniwia.
I rozleniwia. W dzisiejszej ekonomii mamy pierwszy raz w historii taką sytuację, że masz tyle ludzi, którzy zarobili duże pieniądze totalnie przypadkiem. To nigdy w historii to się nie zdarzało. Bo nie można było kupić kiedyś bitcoina. Nie było takich aktywów, które szły tak dużo do przodu. Ja się nad tym zastanawiałem. A ludzie, którzy to... To jest pierwszy raz tak naprawdę tego rodzaju ekonomia, która wiesz... Forex, wysoki lewar. Nic nie wytwarzasz. Nie dajesz żadnej wartości dodanej do ekonomii. Tak?
No tylko dajesz swoje pieniądze spółkom.
No ale często bardzo niedużo. Tak? Możesz z bardzo niewielkiego kapitału na lewarze dużym ilością szczęścia, bo to jest jak hazard, to jest pewnego rodzaju, wiesz, to jest gra też o sumie zerowej. Na Forexie mały kapitał i duży lewar, no to właściwie albo jesteś wyzerowany, albo...
No ale jak na przykład pakujesz S&P 500 albo nie wiem jakiegoś Vanguarda i patrzysz, no to po prostu już nie wyjmujesz i masz stalowe nerwy, to nie jest do końca taki hazard.
No tam ciężko mówiąc o nerwach, no bo wiesz, minus 15, czy minus 20, wiesz, na Forexie masz się wyłożyć do zera, tak, w bardzo krótkim czasie.
No tak.
I to, co ty mówisz, S&P 500, Vanguard, to są rzeczy bardzo duże. To jest maraton. To jest maraton dopiero.
Po takim kątem, w sensie po zmianie inwestycyjnym, że patrzysz na 5 lat do przodu, załóżmy o 10 lat do przodu.
No tak, no ale co ci da wzrost 8% albo 10? Nawet z dużego kapitału, nawet z miliona, dwóch, trzech, pięciu milionów, co ci da 8%?
No zasadniczo ja uważam, to jest moja strategia, gdzie ja większość swoich środków alokuję, no dajecie jakieś tam... Alokujesz na S&P 500, tak? Na Vanguardzie, na S&P 500 jakąś tam jakąś część.
Czyli ETF-y.
Tak, tak. Z jednego względu, że nie pakuję się w żadne rzeczy, które są góra-dół, żebym... To mi daje mój spokój głowy, a skupiam się na tym, na czym naprawdę zarabiam pieniądze.
No i to jest super, ale to jest maraton.
No i to też jest maraton budowania brandu, podcastów, wszystko.
Tak jest. I o to mi chodzi, że to jest maraton, to nie jest sprint. I wracam do tego pierwszego wątku, że zalubili bardzo dużo pieniędzy w bardzo krótkim czasie, bardzo dużym przypadkiem tak naprawdę. Pierwszy raz mamy w historii taką dużą społeczność i ona nie jest w stanie tego powtórzyć. Bo nie ma żadnej, nie odkryła żadnej metody.
Chyba, że na jakąś falę wskoczy ktoś. Ale to w sumie nie będzie takie generyczne.
Trzeba jakoś wykonać pracę. Tu już trzeba wykonać pracę, wiesz. I o co mi chodzi, że te krótkofalowe efekty, my zazwyczaj przeceniamy to, co jesteśmy w stanie zrobić w krótkim czasie i nie doceniamy tego, co jesteśmy w stanie zrobić w długim czasie. Czyli właśnie w tym maratonie, S&P 500, Vanguard, wiesz, budowanie brandu, marki i tak dalej, jak spojrzysz na ten horyzont, że on nie ma 3 lat, tylko może mieć 13 lat.
Trwać i trwać.
Tak. Bo to jest, wiesz, ta droga.
I droga jest celem.
Bo czy cel jest celem? Czy coś na końcu tej drogi jest? Nie wiem.
Myślę, że nie. Myślę, że nie. Myślę, że jak sobie rozmawiam ze swoimi znajomymi, którzy prowadzą jakieś firmy po kilkaset milionów, to nie ma większej różnicy. Wszyscy mówią to samo, że tam nic nie ma. W sensie po 10, 20, 50, 100 milionach nic nie ma. Ważne jest to, żeby jednak w tym wszystkim zatrzymywać balans. I tym optymistycznym akcentem chciałem ci podziękować za dzisiejszą rozmowę. Chyba coś zostawić naszych słuchaczy, nie wiem, z jakimś kodem robotowym albo nie wiem, 10 słuchaczy dostaje. Wszyscy dostają darmowe diety, którzy oglądali do końca. Możesz wybrać sobie jakiś sposób promocji chcesz.
Nie, nie, nie, nie, nie jestem jakby nastawiony na, na, na tutaj promocję.
Dlatego masz koszulkę z logo Mika, to wiem, zauważyłem.
Bardzo często mam koszulkę i nie wynika to oczywiście, nie wynika to z tego, że potrzebuję tak bardzo promować. Po prostu mam dużo tych koszulek.
Ale to jest bardzo dobra strategia, bo teraz wyszedł podcast w niedzielę z właścicielem Zbitej Szybki. który zawsze chodzi w codzieniu w swojej koszulce mówi, bo nie robi prostych przebiegów. Brennych musi być wszędzie. No i zbita oszybka jest na każdy.
I to prawda. I ma stuprocentową rację. Natomiast zachęcam wszystkich, myślę, do niskowęglowodanowego stylu życia i do zdrowego trybu życia i do tego, żeby gdzieś tam myśleć o tym, co się je, bo dieta to jest 80% naszego dobrego samopoczucia. A kodów rabatowych, co do zasady, nie robimy?
Bardzo dobrze.
Bo nie jesteśmy brandem, który jest na przecenie. i dajemy 100% wartości, albo właściwie więcej wartości niż u nas biketończyk płaci. Dlatego nigdy nie dajemy minus 10, minus 15, minus 20%. Możemy robić vouchery, możemy dawać prezenty, paczek i tak dalej. Nie robimy kodów rabatowych, więc tym samym takich kodów rabatowych nie będę.
Dziękuję Ci bardzo za dzisiaj.
Dzięki Oskar, dzięki za zaproszenie.
A my słyszymy się. Słuchajcie, założyłem nóżkę na nóżkę w krótkich spodenkach.
Godzina dwadzieścia trzy to jest... Długo, co? Bardzo długo.
No, który otwor do końca? Niech napisze komentarz o treści. Dzięki wielkie.
Dzięki.
Dziękuję ci bardzo za wysłuchanie mojego odcinka. Jestem ciekawy, czy pojawiły ci się jakieś pytania. Jeśli tak, to to jest właśnie moment, w którym możesz napisać je w komentarzu. Chciałem cię także zachęcić do odwiedzenia mojej strony internetowej oskarlipiński.pl i zapisania się na newsletter. W każdą niedzielę o 9.00 wysyłam garść merytorycznych informacji o e-commerce i marketingu. Aha, jeszcze jedno, bardzo ważne. Napisz mi, jakie tematy są dla ciebie interesujące, a może nagram odcinek o tym, co właśnie cię trafi.
More from Oskar

Performance marketing w e-commerce 2026. Lekcje z budżetu 1 mld zł | Paweł Lewkowicz | Shoper

20-latkowie robią 420k miesięcznie, ale nie mają strategii? EcomScale Challenge #2

23 i 25 lat. 5,5mln zł rocznie. Jak zbudowali dropshipping od zera? | EcomScale Challenge #2







