Zobacz jak na ŻYWO skalujemy biznes Karola 3,8-15 MLN (sesja 1:1)

In this Polish‑language YouTube podcast, host Oskar Lipiński interviews e‑commerce founder Karol Kozyra, the owner of the medical‑rehabilitation store Physio for Sport. The conversation traces Karol’s journey from a chaotic, founder‑run operation with a turnover of about 3.8‑4 million PLN (later 5 million) to a structured, team‑driven business aiming for 15 million PLN in revenue for 2026. Karol describes the early phase of long 10‑12‑hour workdays, handling every order, customer service, logistics and marketing himself, which led to operational chaos and diminishing net profit despite rising sales. He explains how joining the Mastery Commerce Hub (a mastermind/community for e‑commerce founders) provided mentorship, frameworks and a network that helped him identify small, repeatable levers for growth. Key actions included delegating operational tasks, hiring the first full‑time staff, switching from an under‑performing agency to trusted freelancers, and building a data‑driven decision process (analytics, pricing, LTV, average order value). The discussion also covers the development of a 2 000‑contact mailing list, the design of marketing‑automation sequences focused on customer care rather than pure sales, and the plan to achieve a “free Monday” – a day without work obligations – by solidifying processes and team autonomy. Throughout the episode, sponsor segments promote e‑commerce tools (payment gateway Elavon, CRM EDRON, logistics platform Paxi, packaging partner Hejka Pak). The host repeatedly asks Karol to reflect on mindset changes, the importance of continuous education, and the future vision of the business.
Chapters
Kurczę, w sumie to robić za tysięcy, ja to w tym e-commerce'ie jestem w miarę mocny, nie? Zaczęliśmy od tych właśnie słynnych sesji jeden na jeden. Po pierwszym spotkaniu już wiedziałem, że ja totalnie nic nie wiem.
To jest najlepsze uczucie, jakie może być. Jaki jest w ogóle celny rok?
Około 15 milionów, jeżeli chodzi o przychód.
To jest coś, co będzie nasiąknięte prawdziwymi liczbami, prawdziwymi case'ami, prawdziwymi błędami. Wizją tego, jak to może wyglądać w przyszłości. Ile dzień nie pracowałeś?
Myślę, że tak około 10-12 godzin.
Dużo, co?
Moje ciało było już tak zajechane po ciągu pracą, że powiedziało nie. Jest to tak może przedstawiane, że jest to praca na plaży z laptopem w ręku. Ja pamiętam pracę z łóżka szpitalnego z laptopem w ręku na dzień po operacji. Interesowała mnie sprzedaż, byłem mega zadowolony, że ta sprzedaż rośnie. Zamówień mamy coraz więcej. Myślałem sobie, że jest super. W pewnym momencie tak zauważyłem, że coś nie do końca gra na tym koncie, bo sprzedaż nam wzrosła, zamówień coraz więcej, a na koncie... Finalnie coraz mniej. W sytuacjach, w których ja idę na praktyki do szpitala, wizę produkty, które sam sprzedaję, albo idę do szpitala, któremu ja te produkty sprzedałem, to też powoduje pewnego rodzaju uśmiech na twarzy.
Dowiedz się więcej o osobach, które wspierają każdy mój odcinek. SZOPER oferuje kompletny ekosystem usług w obszarach takich jak sprzedaż wielokanalowa, finanse, logistyka i marketing internetowy. SZOPER oferuje 100% wsparcia sprzedaży online. Sam z niej okorzystam jako marka DAK. Dla wielu firm kolejnym wyzwaniem okazują się integracje. Kilka metod, kilku dostawców, kilka paneli i kilka ścieżek wsparcia. W praktyce mnóstwo czasu, który nie sprzedaje. Bramka płatnicza Elavon porządkuje temat. Masz jedno rozwiązanie, które obsługuje najważniejsze metody płatności i działa w standardzie PCI DSS z 3D Secure oraz tokenizacją. Jeśli łączysz kanały sprzedaży, Elavon oferuje również terminale POST, dzięki czemu możesz połączyć sprzedaż online i offline pod jedną marką. A gdy pojawią się pytania, co dalej, jest całodobowe wsparcie i wypłatne następnego dnia. Mniej operacyjnego zamieszania z płatnościami, więcej czasu na produkt i marketing. US Bank Europe DAG prowadzi łańcuch gospodarczy pod nazwą Lavon Merchant Service i podlega nadzorowi Centralnego Banku Irlandii. EDRON to CRM z Marketing Automation zaprojektowane dla e-commerce. Działa już kilka minut po błyskawicznej integracji z Twoją platformą. Dostajesz gotowe scenariusze automatyzacji i newslettery dopasowane przez AI do Twojego sklepu. Do klientów docierasz poprzez e-mail, sms i whatsapp, a narzędzie onsite zwiększają konwersje na stronie sklepu. Wsparcie działa świetnie.
Zwrot z inwestycji jest szybszy niż u
konkurencji, a plan darmowy pozwala otoczyć od zera złotych. Jeśli prowadzisz mały lub średni sklep, to narzędzie jest dla Ciebie. Sam korzystam z niego w DAQ i osiągam świetne rezultaty. Paxi uprości Twoją logistykę e-commerce w Europie. Odbiór swojego magazynu, szybkie dostawy do 23 krajów i lokalne adresy zwrotne. Mają własną sieć kurierską ad1.kontaktu, otrzymując szybkie wsparcie i stałe standardy doręczeń. Automatycznie generuj listy przewozowe i śledź trasy przesyłek dzięki integracjom z popularnymi systemami e-commerce. Paxi.pl, porozmawiajmy o Twoich wysyłkach do Europy. Poszukujesz opakowań jak serwis do opakowania? Skorzystaj z Hejka Pak, mojego partnera podcastu, na pierwsze zakupy rabat 60 zł. Link znajdziesz w opisie. Hejka Pakof, który ekspresował dostawę nawet 24 godziny, bezpłatne próbki produktów oraz 100 dni na zwrot. Również dla firm.
Zawsze mnie to zastanawia, że tylko 20% osób, które ogląda moje podcasty, subskrybuje ten kanał.
Reszta niestety tego nie robi.
Więc zanim zaczniemy, mam do ciebie małą prośbę. Jeśli lubisz moje treści edukacyjne i chcesz, żeby podcasty się rozwijały i żebym z całym swoim zespołem mógł je z odcinka na odcinek polepszać, wystarczy, że klikniesz subskrybuj. To takie małe mikro wsparcie, które da mi motywację do dalszego działania. Zaczynamy kolejny odcinek. Dzień dobry, witam was serdecznie w kolejnym odcinku podcastu z buta w marketing. Znowu jesteśmy w nowej scenerii, ale też w nowej formule. Formule, w której mam przed sobą tableta, w której dzięki pomocy AI oraz danych, które mi się udało zebrać od Karola, ale te dane też są w mojej głowie, bo mam przyjemność z Karolem znać i współpracować już dłuższy czas. Dzisiaj będzie nowa formuła. Mój dzisiejszy gość w sumie nie wie do końca jaka. Trochę wie, trochę nie wie. Mam nadzieję, że wam się ona spodoba, więc jeśli ktoś to ogląda, to chcę, żeby wiedział, że to jest coś, co będzie nasiąknięte prawdziwymi liczbami, prawdziwymi case'ami, prawdziwymi błędami i wizją tego, jak to może wyglądać w przyszłości. Moim gościem dzisiaj jest Karol Kozyra i zanim dam ci, Karol, głos na chwilę, to jednak pozwolę sobie jeszcze chwilę przeciągnąć i tak pokrótce powiedzieć ze swojej perspektywy. Słuchajcie, Karol, dwa czy trzy lata temu mnie poznałeś?
Myślę, że około dwóch, dwóch i pół roku maksymalnie. Zaczęliśmy od tych właśnie słynnych sesji jeden na jeden.
Tak, zaczęliśmy od słynnych sesji jeden na jeden. Ja na początku, mam nadzieję, że się Karol nie zaczerwieni, ale też powiem wam, że w moim dorobku strategicznym rozmów z innymi founderami, których myślę, że na przestrzeni ostatnich lat było z dwieście, pięćdziesiąt ponad, to jest takich kilka osób, które wykonały tą ciężką, mozolną pracę, które słuchały się, które krok po kroku stawały się każdego tygodnia, dnia 1% lepszymi w życiu, ale to się przekładało potem na biznes i Karol jest jedną z tych osób. No właśnie, bo my się poznaliśmy, gdzie my się poznaliśmy? W internecie, a na początku.
Dokładnie, ja w zasadzie randomowo wpadłem na twój podcast, dlatego że była tutaj pewna osoba, od której tak jakby ja... Kuber. Kuber, dokładnie, Kuber, którą ja obserwowałem i tak jakby traktowałem, wiesz, jako taką osobę zaufaną pod kątem e-commerce'u, bo też dużo jest różnego rodzaju osób, które teoretycznie tym e-commerce'em się zajmują, natomiast nie stoi za tym żaden biznes, nie mają za tym żadnego sklepu, a Kuba był tą osobą, którą rzeczywiście zaufałem, przyszedł do ciebie, Puściłem sobie podcast, usłyszałem ciebie, tego w jaki sposób się wypowiadasz i też co przekazujesz, no i zostałem, naturalnie przejśliśmy do tego, co było dalej.
Zdradzimy może, że chodzi o Kubę Rozkosza, którego serdecznie pozdrawiamy. Wczoraj akurat miałem też chwilę i rozmawialiśmy w DM-ach o sytuacji obecnej, jak to wygląda na rynku produktów cyfrowych oraz produktów fizycznych, więc fajnie, że tym pierwszym punktem styku był Kuba. No właśnie, ty Karol, do mnie wtedy przyszedłeś i ja na pewno sobie chciałbym w dzisiejszej agendzie naszej rozmowy powiedzieć nieco więcej o twojej sytuacji z perspektywy czasu, bo ja, mi zależy na dzisiejszej rozmowie na tym, żeby ktoś, kto jest na poziomie No właśnie, mieliście jaki wtedy poziom biznesu?
Około 300 tysięcy złotych realizowanych tak jakby z dwóch kanałów, bo to był sklep i był Allegro. Teraz to się troszeczkę zmieniło, ale o tym pewnie dalej.
Tak, o tym pewnie dalej. Mamy tutaj wyspecjalizowanego agenta AI, który stworzył nam ten dokument, ale nie wiadomo, czy on je spełni prawdziwie, bo jak to wiemy, jak to jest często za jajem.
Dokładnie, będziemy karygować.
Obrót w 2026 na dzisiejszy dzień jest, mamy koniec maja? Ile?
Mamy końcówkę maja, no i tak jakby...
5 milionów, dobrze strzelił?
Tak, strzelił dobrze, także powoli realizujemy ten cel, który mamy na ten rok.
Baza mailingowa wzrosła?
No wzrosła do dwóch tysięcy tak naprawdę od zera, no bo ten... Czyli wzrosł dwa tysiące razy. Dokładnie.
Ile lat w biznesie?
Szósty rok, ale na poważnie to można powiedzieć, że trzeci.
I na poważnie na pewno powiemy, co jest rozumiane przez kontekst na poważnie. I tu jest jeszcze czas nagrania. No to 50 minut. Ja myślę, że to możemy przyciągnąć do godziny 10, jak będzie dość wartościowe, bo taki mamy slot w studiu. Pozwolę sobie przejść teraz do agendy, jakiej mamy widziała naszą dzisiejszą rozmowę, żeby każdy słuchaczy mógł się wcielić i wyciągnąć z tego największą wartość. Powiem na początku o Tobie, ale od strony zarówno życiowej oraz biznesowej, jak wyglądała Twoja transformacja. Ja to podzielę na trzy punkty. Punkt, w którym startowałeś, punkt taki drugi i punkt trzeci, w którym jesteś, ale też poruszę punkt czwarty, gdzie ja Ciebie widzę. Jakie jest moje tutaj, można powiedzieć, patrzenie na to. Dalej mamy Opowiemy w liczbach, bo to co powiedziałeś w kontekście Kuby, że ludzie lubią widzieć konkretne przykłady, a nie farmazoniarze z internetu, którzy opiewają tylko i wyłącznie na jakichś dyrdy małach.
No dokładnie, no bo tak jakby jeżeli dana osoba twierdzi, że zajmuje się jakąś tematyką i chce szkolić w tym innych ludzi, a bardzo często nie pokazuje w ogóle twarzy, poza twarzą nie pokazuje biznesu który za nią stoi to ciężko takiej osobie zaufać. Kuba był tą osobą za którą stał konkretny biznes stały konkretne liczby i tak jakby moim zdaniem to jest ten klucz osób którymi warto się kierować tak samo zresztą ty i twój biznes który pokazujesz na co dzień pokazujesz różne frameworki błędy porażki to co się udało to jest naprawdę wartościowe i takich ludzi myślę że warto słuchać.
Dlatego dzisiaj też posłuchamy ciebie, bo też są konkretne liczby, jest konkretna transformacja, więc wejdziemy se głębiej w liczby. Potem ja przejdę do tego, co aktualnie budujesz. Trochę skontrujemy to, co to jest jakby na tapecie, co się dzieje, podbijamy sobie myśli. Mi też zależy na tym, żebyś z tej rozmowy wyszedł zainspirowany pod kątem tego, co robisz, bo też specjalnie nie mieliśmy rozmowy przed, tylko się wymieniliśmy jakby insightem tego, co się aktualnie dzieje. No i dla mnie na samym końcu jest taka sekcja, którą nazywam whiteboard session. Ja widzę trzy lewary, nie? W sensie i chciałem o tych lewarach porozmawiać. Karol, gdzie jesteś? Ja to nazywałem, przez trzy takie widzę pryzmaty. 2022, 2024. Określenie to, że byłeś w takim miejscu, co ja nazywam przetrwaniem. Jak wyglądała twoja praca 2-3 lata temu? Jak byś ją określił?
Czyli tak, od samego początku to była bardzo wielogodzinna praca, która niekoniecznie też przekuwała się na jakieś super wyniki, dlatego że wiele rzeczy było niepoukładanych, wiele rzeczy było robione chaotycznie. Na wiele rzeczy, które realizowały jakieś zewnętrzne podmioty, Niekoniecznie wiedziałem w dobry sposób, jak mam zweryfikować to, czy oni robią rzeczywiście dobrą robotę i przepalane były przez to, przez to po prostu środki. No.
Ile dni pracowałeś?
Myślę, że tak gdzieś około 10-12 godzin.
Dużo, co?
No dużo, to się niezbyt dużo zmieniło względem tego, co jest teraz, natomiast teraz to jest tak jakby świadoma decyzja, bo też pracuję po 8-10 godzin dziennie, natomiast to niesie ze sobą jakiś tam konkretny cel, więc jest to zupełnie inne miejsce te 2-3 lata temu, a to, co jest teraz.
W ogóle tak sobie teraz pomyślałem, że my tu sobie opowiadamy o jakimś case'ie, ale nikt nawet nie wie, co ty sprzedajesz, więc może dobrym momentem byłoby powiedzieć jednak, jaki sklep reprezentujesz, zanim dojdziemy do kolejnej sekcji oraz kim w ogóle jesteś z zawodu.
Dobra, więc tak, prowadzę sklep medyczny o nazwie Physio for Sport, sprzedajemy produkty. głównie rehabilitacyjne do osób, które mają różnego rodzaju problemy zdrowotne, do osób starszych oraz do osób niepełnosprawnych. Rozszerzamy się też również na fizjoterapeutów i po prostu gabinety. To jest nasz kierunek na najbliższe lata, żeby tą grupę zagospodarować i tę kategorię produktów rozwijać. a poza sklepem studiuję również fizjoterapię, także bezpośrednio mam nadzieję, że kiedyś będę w tym zawodzie, do których chcę też te produkty kierować.
I to jest w ogóle też fajny case, który myślę, że warto zaznaczyć, ponieważ ty masz coś, co nazywam founders market fitem, czyli nie produkt market fitem, ale też poniekąd jest, bo to się wiąże z founders market fitem, bo ty lubisz rzeczy i interesujesz się na co dzień tymi rzeczami, które sprzedajesz. I tak jest chyba łatwiej w ogóle sprzedawać, nie? Jak to wygląda z twojej perspektywy?
Dokładnie. Moim zdaniem na koniec dnia liczy się też to, czym mamy fun z tego, co robimy, no bo nie oszukujmy się, zupełnie inne podejście będzie miała osoba, która lubi to, co robi, interesuje się daną tematyką, bo ona naturalnie będzie się chciała w tym rozwijać względem osoby, która robi to totalnie tylko po to, żeby zmonetyzować. w ogóle dobór produktów, czy też sytuacja, w której ja idę na praktyki do szpitala i widzę produkty, które sam sprzedaję, albo idę do szpitala, z którym, któremu ja te produkty sprzedałem, to też powoduje pewnego rodzaju uśmiech na twarzy. No i dalej nawiążę do tego, że żeby robić po prostu to, co się lubi, nie iść na siłę w jakieś kategorie, nie iść na siłę też w jakiś biznes, aby zarobić, tylko rzeczywiście czerpać z tego fun.
Dobra, jesteśmy dalej w tym momencie przetrwania, bo wiemy już, co sprzedajesz. 10 godzin dziennie, 12 praca. Powiedziałeś, że studia i sklep równolegle?
Tak, to był jeszcze moment. Nie, 2-3 lata temu już nie, natomiast wcześniej do tego jeszcze dochodziła praca na etacie. 2-3 lata temu... Uuu, jeszcze etat to mocne kombo. Tak, no i żeby to jeszcze spuentować, praca na etacie skończyła się dwoma operacjami, także później miałem rzeczywiście tego czasu więcej na pracę nad swoim projektem, natomiast często robiłem to po prostu z łóżka, będąc świeżo po operacji.
Na wakacje jeździłeś co tydzień czy co miesiąc?
No na pewno. Myślę, że na wakacjach. To jest też taka śmieszna anegdotka, którą wplotę. Wakacje dla mnie w ostatnich latach to są tylko i wyłącznie weekendy albo jakieś dłuższe wolne, które się po prostu w roku zdarzają. Co śmieszniejsze w tamtym roku na majówkę byliśmy ze znajomymi w Zakopanem. Jeden dzień, czyli piątek, był dniem roboczym. Podczas gdy wszyscy sobie jeszcze smacznie spali, no to ja wstałem z laptopem, zszedłem sobie w naszym domku na dół, zrobiłem robotę, później wszyscy wstali i dalej sobie świętowaliśmy te nasze miniwakacje.
Czy to wszystko, co robiłeś wtedy można określić zmianem chaosu operacyjnego?
Myślę, że tak. Bardzo dużym chaosem, bo tak naprawdę wszystko musiało przejść przez moje ręce. Każde jedno zamówienie, reklamacja, telefon, mail. Zamówienie produktów, dosłownie wszystko, co dzieje się w e-commerce, a nie oszukujmy się, moim zdaniem e-commerce to jest tak wielopłaszczyznowy biznes. Musimy mieć wiedzę naprawdę z szerokiego zakresu logistyki, produktu, marketingu, HR-u, że ogarnięcie tego samodzielnie jest naprawdę mega ciężkie. Jeżeli nie mamy porobionych dobrych procesów, to po prostu w firmie jest jednym słowem chaos.
W tamtym okresie mam zapisane, że obrót to był 3,8.
Tak, myślę, że około 4 milionów dokładnie. Z tym, że więcej z tego obrotu też generowało Allegro, czyli Marketplace, a mniej też nasz sklep internetowy. Teraz to wygląda zupełnie inaczej, ponieważ to sklep jest tym numerem jeden i to jest bardzo zdrowe z mojej perspektywy.
Do tego sobie przejdziemy. Teraz jest jakiś taki okres, o którym zaraz powiemy. No i powiedz mi, gdzie jesteś teraz, nie? 5 milionów obrotów, to jest jedna dana, którą mam. Dalej sam wszystko pakujesz, dłubiesz? Jak to wygląda?
No nie, no już troszeczkę zdejmuję z siebie te obowiązki. Zacząłem budować zespół, czyli początkowo ściągam z siebie obowiązki operacyjne związane z zamówieniami, obsługą klienta, tymi rzeczami bardzo powtarzalnymi. Dzięki temu już zauważyłem, że mam mega dużo czasu na taką bardziej rozkminkową część tego biznesu i tutaj widzę naprawdę bardzo dużo przewag. Wcześniej w takim chaosie też próbowałem to robić, mam takie dobre porównanie, bo mimo tego, że znajdowałem czas na robienie tych rzeczy, rozkminek, strategii, no to finalnie przez to, że w mojej głowie był chaos i wiedziałem, że jeżeli skończę to dane zadanie, to dalej muszę wrócić do zamówień, do maili, do wszystkiego, to nie było tak jakościowo i nie przekładało się tak dobrze na sklep, jak na przykład zadania i projekty, do których podchodzę teraz. To jest game changer moim zdaniem.
No dobra. W sytuacji, w której opisaliśmy przetrwania, stawiam hipotezę, że jest większość, większość przedsiębiorców, które, którzy oferują swoje dobra przez internet. Co ci się stało takiego, że w sensie, bo my sobie rozmawialiśmy wielokrotnie w konsultacjach, ale od czego zacząłeś? W sensie, czy to była kwestia, nie wiem, zdelegowania obowiązków, zmiany mindsetu? Co się wydarzyło, że jesteś dzisiaj w miejscu, w którym, no to może o tym też powiedzmy, jaki jest w ogóle cel na ten rok?
Około 15 milionów, jeżeli chodzi o przychód. Celi tak jakby, to jest cel nadrzędny. Podrzędnych mamy kilka, myślę, że na tym możemy się skupić.
Dobra, to właśnie mi opowiedz w tej drodze.
Dobra, a więc tak, jeżeli mam być szczery, no to to, co powiem pewnie Cię też nie zdziwi, bo jeżeli miałbym wybrać jedną rzecz, która w 2025 roku była najważniejsza pod kątem biznesu, to było oczywiście dołączenie do Mastery Commerce Huba.
I wielki transparent reklama, wszyscy dołączajcie, ale ja nie chciałbym robić tego w formie promocyjnej, tylko rozbić ten oczynik w pierwsze.
Jasne, oczywiście.
Samo dołączenie, słuchaj, jeszcze powiem, samo dołączenie nic nie gwarantuje na koniec dnia.
Dokładnie, dlatego teraz przejdźmy dalej. W zasadzie to zacznijmy od może konsultacji, bo to też było istotne. Ja w kwestii podejścia do różnego rodzaju kursów, miejsc takich jak właśnie e-commerce hub, no to byłem mega sceptycznie nastawiony przez pryzmat właśnie tego, że często nie było widać tych twarzy, nawet jeżeli ta twarz była widoczna, no to kurczę, mimo wszystko to nastawienie było takie sceptyczne. Gdyby nie te konsultacje, które mieliśmy jeden na jeden. Nie wiem, czy zdecydowałbym się na Mastery Commerce Huba mówiąc szczerze, bo na tych konsultacjach po dwóch spotkaniach już widziałem wartość. Tam było naprawdę mega duże zaangażowanie. Ja w ogóle prawie przegapiłem aplikację do Mastery Commerce Huba, bo myślałem, że dalej będziemy współpracować. w ramach konsultacji, a okazało się, że ty już ich nie będziesz robił. Także to było takie naturalne przejście. I też masz rację z tym, że samo dołączenie nic nie znaczy, bo jeżeli nie dołożymy do tego naprawdę konsekwentnej pracy, to biznes nie urośnie. To nie jest dołączenie na zasadzie pstryknięcia palcem, czy też dotknięcia magicznej różdżki i nagle obroty idą do góry, networking się polepszy i po prostu firma sobie super radzi. To wymaga naprawdę bardzo dużo zaangażowania. notatek, przekładania wszystkich case'ów, które tak naprawdę opisujemy w hubie. Jest ich naprawdę dużo na swój... Wybierania. Dokładnie.
To jest ważne, nie?
Tak, przede wszystkim wybierania. No i jeszcze raz podejdę do tego, że notowania. No bo sam łapałem się też na tym, że były spotkania, na które dołączałem, teoretycznie w nich uczestniczyłem, ale jeżeli nie zrobiłem sobie z nich notatek, no to kurczę, z perspektywy tam tygodnia już nie pamiętałem, o czym rozmawialiśmy. Mimo wszystko, wyszczególnienie sobie nawet tych najważniejszych rzeczy, później do nich wrócenie i wdrożenie chociażby 20% tego totalu na te, które sobie przygotowaliśmy, no to już stawiono w sytuacji, że jesteśmy krok dalej od innych i po prostu robimy te rzeczy, które w Master Hubie możemy też zobaczyć.
Ja, zanim wejdę głębiej, żeby tak, w sensie, ktoś zauwał takie mięso typu, to było pierwsze, to było drugie, to było trzecie, to powiem jeszcze jedną rzecz, dopowiedziałbym do tego, bo ja widzę kilka aspektów tutaj, to sobie tak dopiszę. Jedna rzecz to jest to, że trzeba wdrażać, czyli musisz zrobić po prostu push do przodu. W sensie, to jest najważniejsze na koniec dnia. Jak tylko konsumujesz wiedzę, konsumujesz treści, po prostu nie pchasz tematów do przodu, to z tego się nic nie zrobi, nie? Druga rzecz jest taka, ja bym którą chciał powiedzieć, narysuję tylko tutaj emotkę, zegarka, że ty zawsze byłeś, jako jeden z pierwszych dołączonych do spotkania, nawet czasami byłeś przed czasem, to jest punktualność i obecność. Nawet pewnie jak jakiś był porze, co się działo w firmie, ty jednak bardzo często byłeś na tych spotkaniach i nawet jak jakieś spotkania nie było tematyczne dla ciebie teraz, to one poszerzały twój horyzont patrzenia w ogóle na aspekt biznesowy. Jak ja se przypominam ciebie z pierwszego spotkania, Wersus teraz, gdzie masz, wiesz, różnego sublime'a, teraz słuchajesz temat pricingu, wydelegowałeś sobie działania agencyjne, zmieniłeś podejście do rozprzestrzenia agencji. To się też wzięło z tego, że po prostu konsumowałeś cały czas dużo, dużo i to się poszerzała twoja perspektywa, ale było też to, co jest najważniejsze w tym wszystkim, czyli było po prostu działanie. Tego działania nie robi 95% osób.
No tak i to jest mega duży błąd. Ja w ogóle też wychodzę z tego założenia, że też rozmawialiśmy o tym, że warto jest wybierać konkretne spotkania. Natomiast ja staram się uczestniczyć praktycznie we wszystkich, dlatego że może być tak, że dana tematyka nie wyciągnę z niej wartości w tym konkretnym momencie, ale nie wiem, czy za trzy miesiące, pół roku to nie będzie temat, nad którym ja się będę zastanawiał.
A już tego byś wiedział.
Dokładnie i tak było z zatrudnianiem osób, bo tematy tak jakby HR-owe, początkowo, gdzie ja byłem sam i ogarniałem wszystko sam, totalnie można powiedzieć, że mnie nie interesowały, natomiast byłem na tych spotkaniach, notowałem sobie i robiłem takie jakby KPI-e, które wykorzystałem później do zatrudnienia pierwszych osób, no i myślę, że mogę powiedzieć, że wyszło mi to dobrze. bo wszystkie osoby, które zostały zatrudnione na full time, to były tak jakby pierwsze, najlepsze wybory. Nie było sytuacji, że kogoś zatrudniłem i się rozstaliśmy, tylko póki co cały czas działamy, więc myślę, że ta wiedza naprawdę przełożyła się na to.
No, ja też tak dopowiem swojej perspektywy, no bo często się wydaje, że dołączenie do jakiejś społeczności to jest jakby duży koszt. Ja na przykład dołączyłem, jak teraz wspominałem, do społeczności zamkniętej. Można powiedzieć dla kogoś, jak ktoś usłyszy abstrakcyjną kwotę, 65 tysięcy złotych to jest dobry samochód, no jakiś w miarę okej samochód na trzy miesiące, tylko na dostęp do ludzi. Ale ja po pierwszym spotkaniu uzyskałem te rzeczy, których niecholera sam bym nie wymyślił. Nikt mi w Polsce nie jest w stanie powiedzieć tych playbooków. I to jest ważne, żeby też mieć tego perspektywę, że jest trochę tak, że my jako człowiek rozwijamy się, edukujemy, ja jestem w ogóle przeciwny systemowi edukacji mocno, ale jest system edukacji, jest potem system studiów i często jest tak, że my się tam zatrzymujemy. A jak się tam zatrzymasz, to nie pójdziesz dalej. W sensie musisz po prostu się uczyć od lepszych, przebywać wśród lepszych, zmieniać towarzystwo i eliminować tych, którzy mają na ciebie negatywny wpływ. I to jest kluczowe. To jest taka moja dygresja. Nie wiem, czy do tego coś dorasz.
Tak, ogólnie z mojej perspektywy jeżeli spoczniemy na laurach i tak jakby zrobimy z siebie osobę wszechwiedzącą, no to w perspektywie pół roku nasza wiedza może pójść do kosza, no bo rynek zmienia się bardzo dynamicznie. Sposoby różnych działań systemów, czy też interpretacji nawet chociażby danych też zmieniają się bardzo szybko. No nie wiem, czy dwa lata temu ktoś myślał o czymś takim jak Sublime pod kątem analityki. Być może duże brendy tak, natomiast teraz myślę, że świadomość wśród też tych mniejszych marek się zwiększa. że nawet pod kątem analityki warto jest mieć to jedno źródło prawdy, ponieważ te panele reklamowe niekoniecznie zawsze mówią nam tak jakby prawdę i są takim miejscem, na którym możemy nasz biznes skalować.
Każdy gra do swojej bramki. Zresztą odcinek z Sublime wyjdzie w tę niedzielę, więc jak będzie ten odcinek wychodził nasz, to podlinkujemy wam, żebyście widzieli od sklepu, a nie chodzi z analityką, jeśli chodzi o Sublime'a.
Jeśli jesteś founderem e-commerce z solidnymi fundamentami i chcesz skalować w dzisiejszym rynku, nie rób tego sam. Na tym etapie biznesu kluczowe jest to, kim się otaczasz i skąd czerpiesz wiedzę do kolejnych decyzji i kto wspiera Cię w tym procesie. Dokładnie o tym jest Master E-Commerce Hub,
czyli mastermind, którzy wchodzą na wyższy poziom
dzięki dostępowi do ponad 1 miliarda złotych wspólnego doświadczenia i wiedzy. W środku udajemy członkom latacji zestaw strategii, frameworków, narzędzi sprawdzonych przez realne biznesy, a przede wszystkim dostęp do właściwej sieci innych founderów e-commerce'owych, dzięki czemu skalowanie staje się strategiczne, a nie oparte na intuicji i zgadywaniu. Przestań działać w pojedynkę i marnować swój cenny czas oraz kapitał, próbując rozwijać wszystko samodzielnie. Nie musisz już tego robić. Niestety nie mogę zagwarantować Ci miejsca, bo aplikacji jest więcej niż jesteśmy w stanie osób przyjąć, ale zawsze możesz spróbować. Link ze szczegółami do Master e-commerce Hubu znajdziesz poniżej.
Dobra, ale Karol, przejdźmy teraz do konkretów. Jakie rzeczy podjąłeś? Co się zmieniło? Karol w wersji A 3,8 miliona, Karol w wersji C, bo B to jest pewnie przejściowa i tutaj B porozmawiamy, w aspiracji na 15 milionów w tym roku. Jakie rzeczy uświadomiłeś, sobie podjąłeś? Jakieś były konsultacje? Jakby ktoś, żeby dostał mięcho z tego odcinka.
Przede wszystkim no to... Nie jest to sytuacja, w której tak jakby wdrażamy jedną rzecz i ona powoduje, że ten...
Nie ma sukcesu.
Dokładnie. Nie ma. To nie jest tak jakby jedna rzecz, tylko jest to suma bardzo małych, powtarzalnych czynności. Często tych rzeczy, które nie do końca chce nam się robić. To co zrobiłem, no nie odkryłem Ameryki, tylko po prostu wdrażałem rzeczy, które mieliśmy na spotkaniach. Interpretowałem to pod swój konkretny przykład. Nawet pod kątem tak jakby agencyjnym. Zawsze starałem się przekuć tą wiedzę ze spotkania na mój case, na mój biznes i sobie zwalidować, czy ja aby na pewno w tym danym sektorze popełniam dobre decyzje, czy np. dobrze to rozliczam i czy ta współpraca wygląda tak jak np. u innych, którzy już mają większe doświadczenie. Walidowałem to, jeżeli coś nie działało, zmieniałem, zadawałem dużo pytań, wdrażałem te rzeczy, które robiliśmy na spotkaniach no i po prostu Z perspektywy czasu myślę, że idziemy w dobrym kierunku. No tej wiedzy było naprawdę bardzo dużo, ale tak jak mówię, jeżeli miałbym to podsumować, no to suma tych małych kroczków, małych rzeczy.
Będę cię ciągnął głębiej, to może pogadamy o tych agencjach, no bo jak wyglądało wcześniej, no bo jakoś perspektywa cię zmieniła. Ja się zmagam z małymi kroczkami. Teraz wejdźmy w te małe kroczki, jesteśmy jeszcze niżej. Agencje na pierwszy rzut rzutją?
Możemy zacząć od agencji. Problem był taki, że ja w tej wersji można powiedzieć A, gdzie te przychody były na poziomie około 300 tysięcy złotych, niekoniecznie miałem wiedzy, w jaki sposób ja powinienem tę agencję rozliczać. ustaliśmy sobie jakiś tam konkretny wynik, który podała agencja. Ja myślałem, okej, to jest agencja, zajmują się reklamami, czyli możemy zaufać im co do tego wyniku i będzie to tak jakby dla nas jak najbardziej okej. No okazało się inaczej. Przepalaliśmy pieniądze tak naprawdę w obrębie cały czas powracających klientów. Jeżeli miałbym też to skrócić, no to Agencja targetowała reklamę na klientów, którzy już byli na naszym sklepie. Nie wychodziliśmy tak jakby do tych nowych, mimo że spotykaliśmy się na kole, które też nie były regularne i byłem tak jakby zapewniany, że będziemy to cały czas skalować, rozwijać. Tam nie było żadnej przestrzeni do skalowania, no bo ciągle uderzaliśmy do tych samych klientów, którzy już kupili w naszym sklepie, a dodam, że sklep nie ma LTV, czyli tak jakby skupiamy się na zakupach jednorazowych, bo spełniamy daną potrzebę.
No i czym jest LTV? Osoby zarzucają mi, że często używam które są nieznane dla wszystkich.
Lifetime value, czyli tak jakby cykl życia klienta w czasie. Po prostu są sklepy, które to LTV mają wyższe lub niższe. W przypadku tych sklepów, które mają to LTV, po prostu klienci wracają i robią te zakupy ponownie. W naszym przypadku bardziej są to zakupy jednorazowe, no bo to wynika też ze specyfiki branży. Jeżeli ktoś dozna jakiejkolwiek kontuzji, przyjdzie, kupi kilka produktów, no i on nie planuje
sobie zrobić nic Nie życzymy tego nikomu,
natomiast w razie czego jesteśmy. My natomiast powinniśmy się skupić na innych aspektach, takich jak średnia wartość koszyka i właśnie zmaksymalizowanie wartości tego klienta w tym czasie, w którym mamy go pozyskanego. Więc pierwszy temat agencyjny. Błędna po prostu komunikacja. Moim zdaniem agencja nie do końca była kompetentna. Komunikacja między nami była słaba. Ja też nie wiedziałem, w jaki sposób powinienem tak jakby ich pushować, w którym kierunku powinniśmy iść, bo na koniec dnia oni niekoniecznie chcą się angażować w projekty.
To jest dużo do robienia.
Dokładnie. Dlatego wyznaję taką zasadę, że teraz współpracuję praktycznie z samymi freelancerami. No i póki co to się sprawdza.
Poleconymi.
Dokładnie. Zazwyczaj są to osoby teraz głównie z polecenia. No i to jest też taka oszczędność. Wcześniej wspomniałeś, że wejście do Master eCommerce Huba może się okazać tak jakby wysokim progiem wejścia pod kątem pieniężnym. No ale jeżeli znajdziemy tam odpowiedzi albo osoby do współpracy, które będą robiły dobrą robotę, to powinniśmy zadać pytanie tak, czy to nie jest oszczędność w takiej dłuższej perspektywie czasu.
Swoją drogą, mówimy tu o Master eCommerce Hub, bo jesteśmy w wyższej grupie, ale my też ostatnio odpaliliśmy eCommerce Hub, więc jak ktoś z Was jest gdzieś tam na takim poziomie startującym, czyli ma biznes już, działa mu jakoś, ale nie wie, co robić dalej, to i zarówno link do Master i do eCommerce Huba, do list, bo chyba jednym i drugim jest zamknięta. Nie wiem, czy będzie zamknięta, czy nie, ale zostawimy proces kwalifikacyjny, gdyby kogoś zainteresowało to tak w komentarzu. Dobra. A jak tam u ciebie te finanse wyglądają? Może o tym porozmawiamy.
Okej, czyli kolejny temat, do którego płynnie przejdziemy. No to też jest bardzo ciekawy temat. I to jest tak jakby połączenie też wielu kropek. Dokładnie, pułapka. No bo przez chaos operacyjny, w sytuacji, w której wszystko jest na mojej głowie, w pewnym momencie udało mi się gdzieś tam tą sprzedaż w pewien sposób wyskalować. To już było po czasie zmiany tak jakby agencji na freelancera. Określiliśmy sobie konkretne strategie tego, jak my chcemy ten sklep rozwijać. i wszystko szło w dobrym kierunku, tylko że na pewnym etapie ja całkowicie odrzuciłem tematy związane z analityką i weryfikacją tego, jak wyglądają finanse w sklepie.
I interesowała cię sprzedaż.
Dokładnie. Interesowała mnie sprzedaż. Byłem mega zadowolony, że ta sprzedaż rośnie. Zamówień mamy coraz więcej. Tak naprawdę myślałem sobie, że jest super. No i w pewnym momencie tak zauważyłem, że coś nie do końca gra na tym koncie, bo sprzedaż nam wzrosła. Zamówień jest coraz więcej, a na koncie Finalnie coraz mniej. No i jak na chłodno usiadłem sobie do danych, no to zobaczyłem, że kurcze, to przeskalowanie było zbyt agresywne. Podejrzeliśmy do tego troszeczkę w zły sposób i na niektórych też produktach zawiódł pricing. One były jakoś tam przodujące w tych kampaniach i to wszystko spowodowało, że mimo większego nakładu pracy, większych obrotów, tych środków było finalnie mniej. I to też był moment, w którym się zatrzymaliśmy i pamiętam, że dość dogłębnie wchodziliśmy wtedy w różne aspekty. Tam też wyciągnęliśmy kilka błędów związanych z logistyką, bo to też były tematy, które poprawialiśmy. Finalnie udało się z tego wyjść, ale przestroga dla wszystkich, którzy tego słuchają jest taka, że te dane są mega istotne. Teraz nie wyobrażam sobie, żeby tych danych nie weryfikować. W zasadzie teraz wszystkie rzeczy, które robię, chciałbym opierać na danych, bo też nie wszystkie da się opierać na danych. Ale jeżeli coś da się oprzeć, no to ja chcę to widzieć po prostu.
I wykorzystujesz kloda?
Wykorzystuję w wielu, wielu aspektach, między innymi też do tego, żeby sobie kilka źródeł łączyć i po prostu obrazować różnego rodzaju raporty. Jest to dość spore ułatwienie. Myślę, że działa, działa też fajnie, bo przede wszystkim nie myli tych liczb. Także wykorzystuję.
Teraz się trochę odniosę i dopowiem też, bo chcę, żeby w tym odcinku gdzieś tam wybrzmiały też moje myśli a propos tego, co mówisz. Dałem taki komunikat do wszystkich, którzy tego słuchają, a słuchają tego pracownicy agencji, specjaliści również, właściciele agencji też słuchają, których serdecznie pozdrawiam. I nie wychodzę z założenia jakiegoś tutaj przechwalania się, ale usługi, jakie większość agencji oferuje i problem, który w nich dostrzegam, wchodząc trochę głębiej sobie w strukturę, polega na tym, że pomimo to, że biorą dużo klientów i traktują ich masowo, to ci specjaliści, którzy obsługują konto, nie rozumieją biznesu. W sensie patrzą tylko na jakąś ROAS, metrykę w Metcie czy w Google, która w ogóle nie ma sensu w dzisiejszych czasach. To jest jakby w ogóle niemiarodajne. Więc jakbym miał wam coś poradzić, gdybym tworzył agencję, to zacznijcie w swoich specjalistów edukować pod kątem biznesu, jak, co działa, jakie są czynniki, jak wygląda kwestia zwrotów na przykład w danej kategorii, żeby oni więcej rozumieli, a usługa, która mi się marzy, której nie jestem w stanie w ogóle w Polsce złapać, to jest, jakby to powiedzieć, połączenie kreatywności reklamowej z danymi, Chodzi generalnie o to, że ktoś na bazie danych jest w stanie wyciągać wnioski, stworzyć databank i puszczać reklamę. Nie na zasadzie puszczamy katalog albo testujemy reklamę z takim czy innym hookiem, tylko działa to jako taki performance brand system.
Z mojej perspektywy myślę, że właśnie ta era takich standardowych klikaczy będzie się ukończyła. Wchodzi AI, czyli ci specjaliści, którzy będą patrzyli na ten biznes możliwie jak najbardziej szeroko i łączyć te punkty w jeden spójny system, no to po prostu przetrwają na tym rynku.
Ja o tym w ogóle sobie powiem jako jedną z takich przerwek, które widzę lewarowych u Ciebie. Dobra, teraz wchodzimy w miejsce trzecie. Ja to nazywam optymalizacja rok 2026. Celem zapisałeś przy naszej rozmowie, że jest wolny poniedziałek.
Dokładnie.
Kiedy?
Możemy to rozwinąć. A więc tutaj chodziło o sytuację, do której też nawiązałem pod kątem pracy, no bo mówiąc szczerze, ja teraz pracuję 7 dni w tygodniu, natomiast jest to dość świadoma decyzja. Nie zawsze jest to e-commerce. Też mówiąc tutaj o pracy, mam na myśli studia, no bo one są jednak powiązane. Studiuję weekendowo, więc poniedziałek, piątek skupiam się na e-commerce'ie, a na studiach też często bywam z laptopem, więc mimo wszystko coś w tym e-commerce'ie dłubię. Wskazuję to dlatego, że chcę dojść do pewnego poziomu i poukładać sobie wszystkie procesy po to, żeby finalnie mieć ten wolny poniedziałek w takim sensie, że wstanę sobie o godzinie 8, pójdę sobie na siłownię, później sobie wsiądę na rower, pojadę sobie na tym rowerze, gdzie tylko mi się po prostu zechce. Wrócę do domu o godzinie 17-18 i w żaden sposób nie będę musiał otwierać laptopa, sprawdzać maila, odbierać telefonu, tylko być po prostu wyciszonym obok tego biznesu z tą świadomością, że ten biznes działa, beze mnie. To jest cel na ten rok.
Ale pod to musiałby zrobić dobry fundament w tamtym roku.
Tak, dokładnie. I jeszcze, który trwa dalej w tym roku, bo to jest mimo wszystko taka długofalowa przygoda. Pewne osoby trzeba wdrożyć w odpowiedni sposób, żeby móc ten cel osiągnąć.
Dalej celem jest 7-cyfrowy przychód miesięczny. Na pewno chcesz popracować też nad AOV i marżą punktową i to sobie też porozmawiamy zaraz. NFZ Telefundacja też jako taka rzecz do rozkminki. Ja zapisałem sobie własną markę i zapowiem się, jaki jest mój auto pomysł. No i chyba tyle z tej obecnej sytuacji. Możemy przechodzić dalej. Chyba, że chciałbyś coś dopowiedzieć jeszcze do tego okresu przejściowego, co mogło być wartościowe. Nic nie powiedziałaś w sumie o mindsecie i zmianie mentalnej, jaką przeszedłeś. To jest chyba ciekawy wątek moim zdaniem.
No kurczę, tu jest ciekawy wątek, natomiast myślę, że ogólnie, jeżeli chodzi o mój mindset, no to jestem mega zdyscyplinowany i taki konsekwentny w swoim działaniu i to niekoniecznie też jest dobre, bo przez ten okres ostatnich dwóch lat miałem z tyłu głowy coś takiego, że nie przepracowałem konkretną ilość godzin w ciągu doby, no to trafiły mnie wyrzuty sumienia i często też się spotykałem z tym, że Wyniki osiągałem tak jakby z miesiąca na miesiąc coraz lepsze. Były to rzeczy, które można było celebrować, a ja traktowałem je bardziej na tej zasadzie, że okej, to się stało. Totalnie, w żaden sposób nie celebrowałem tego i poszedłem dalej. To było błędne, no bo mimo wszystko na koniec dnia też liczy się to, żeby troszeczkę siebie docenić i ściągnąć ze swoich barków taką odpowiedzialność, a ja przez bardzo długi czas miałem właśnie w głowie coś takiego, że robię za mało, robię zbyt wolno i muszę więcej, więcej, więcej. To nie jest zdrowe, bo to jest mega wyniszczające pod kątem też organizmu, bo doszedłem też do takiego etapu. W zasadzie to było w okresie, gdzie było spotkanie w Mastery Commerce Hubie w okolicy grudnia, na którym ja bardzo chciałem być. Pracowałem chyba przez całą niedzielę. W poniedziałek zacząłem w ogóle o czwartej rano, żeby się ze wszystkim wyrobić i pojechać, pojechać do Warszawy na spotkanie i rozłożyła mnie choroba. I nie rozłożyła mnie dlatego, że po prostu się od kogoś zaraziłem, tylko moje ciało było już tak zajechane do ciągu pracą, że powiedziało nie. I to był też taki moment, że zrozumiałem, że muszę po prostu zacząć tą odpowiedzialność delegować, żeby ten mindset swój troszeczkę zmieniać. No bo ja w ogóle jak pierwszy raz się z tobą spotkałem na konsultacji robiąc te 300 tysięcy, to sobie myślałem, że kurczę, w sumie to robię 300 tysięcy, ja to w tym e-commerce jestem w miarę mocny, nie? Po pierwszym spotkaniu już wiedziałem, że ja totalnie nic nie wiem, naprawdę nic.
To jest najlepsze uczucie, jakie może być.
Dokładnie.
Ja się tak samo poczułem na spotkaniu teraz, wchodząc na ten mastermind z chłopakami, co robią po 20 milionów revenue miesięcznie, że ja mówię, nie, bo tam gadaliśmy o metacie, mówię nie. Serio, ja nic nie wiem. Myślałem, że wiem coś tam, nie?
Totalnie. To, tak jakby kim się otaczamy, ma mega duże znaczenie pod kątem tego, w którą stronę idziemy. No i jeżeli też miałbym komuś cokolwiek polecić, no to ten wątek edukacji powinien być przez cały czas. On musi być wpleciony. To, że robimy dobrą robotę, to nie powinien też być znak do tego, że mamy osiąść na laurach, tylko cały czas powinniśmy pushować się pod kątem edukacji i rozwijać w tych tematach, które są dla nas rzeczywiście istotne i które przede wszystkim lubimy robić.
Ty oczywiście wybrałeś tą wersję, którą ja też miałem w swoim okresie growthowym, grindowania cały czas, jakby poświęcania całego życia, weekendów na to. I ja się tak czasami zastanawiam, bo jak wiesz, ja teraz propaguję kulturę taką slow productivity, bardzo dużo osób w zespołach, ja bardzo mało pracy operacyjnej, ale nie da się tego osiągnąć. Jak nie zrobisz, nie przykupisz tych wałów na początku. I możesz przykopać je szybciej, wolniej, zależy to od twojej determinacji. Zależy od tego, czy po prostu stajesz się ten 1% lepszy każdego dnia w każdym z tych aspektów. A trochę w e-commerce jest tak, że ludzie często chcą po prostu szybko efekt. E-commerce to obiecuje, nie? W sensie niektórzy...
No jest to tak może przedstawiane. Może jest to praca na plaży z laptopem w ręku. Ja pamiętam pracę z łóżka szpitalnego z laptopem w ręku na dzień po operacji, bo takie coś miało miejsce.
Dobre porównanie na rolkę.
Dokładnie. Tak naprawdę ta droga dla każdego jest inna. Jedna osoba będzie w stanie tak naprawdę osiągnąć to w ciągu roku, inna będzie potrzebowała pięć lat, żeby dojść do pewnego etapu, ale rzeczywiście ta monotonna, konsekwentna praca i zajeżdżanie swojego organizmu przez jakiś okres, to jest moim zdaniem, no przykro mi, ale takie są realia budowania czegoś dużego. Musisz robić hard work. Dokładnie, żeby później zbierać z tego owoce i przejść na przód na twój system, gdzie pracujesz tych godzin w ciągu doby mniej i masz tak jakby wolniejszą głowę.
No chyba się okazuje, że nie wiem, trafisz w jakiś momentum rynku, produkt, którego nie ma, wiralowy, weźmiesz sobie partnera, który granie na logistykę, wysyłka, ty, nie wiem, no coś ci się uda po prostu, trafisz na jakąś taką lukę rynkową, ja to nazywam, nie?
Tak, tylko mi się wydaje, że to przetrwa przez 3-4 miesiące, później ktoś to, ktoś to skopiuje, więc ta mozolna, ciężka praca po prostu musi być.
Popłaca.
Dokładnie.
Jak jesteśmy już w tej mozolnej ciężkiej pracy, przechodzimy do sekcji, co Karol buduje teraz. Czyli trochę podbijamy sobie myśli, jak mi się uda zaznaczyć tym rysopisikiem. Jak AI dobrze to podsumował, mam nadzieję. A wy, moi drodzy, zaczęliśmy w połowie odcinka i po połowie często dużo osób odpada. Dajecie znać jaka formuła wam się podoła podcastowa. Nieco inna, wizualna w jakimś tam kontekście. No to proszę o komentarze, lajki, łapki w górę, bo niestety ja wam chcę opowiedzieć jedną rzecz, że bardzo mi jest przykro. Ale 70% słuchaczy podcasta są mężczyźni i wy się nie angażujecie, nie klikacie, nie lajkujecie, przez co nie doceniacie w pełni mojej pracy, bo jakbyście klikali i lajkowali, to Margory by to pokazywał innym osobom, które również by mogły mieć z tego wartość. Gdybym ten podcast był typowo kobiecym podcastem, to byśmy byli na innych liczbach dzisiaj.
Może warto postawić te dwie torebki i jednak pushować to w kierunku kobiet.
Może tak być, bo nie będę nagrał podcastu, jak nie wyjdzie od lajków. Choć subskrypcje się już teraz nie liczą. Najbardziej wartościowy jest komentarz na koniec dnia. Pcha organicznie materiał.
To ciekawe. No to też się tak jakby zmienia.
No tak.
YouTube też rządzi się swoimi prawami.
Z tego sobie przejdziemy. Co Karol budujesz teraz? No ja tu mam cztery projekty na tapecie, ale może ty chcesz zacząć od któregoś i sobie poodbijamy myśli, jako taką wartość inspiracyjną. Jasne. Ja mam w ogóle pierwszego sekwencja po zakupie, nie wiem co ty, jako Marketing Automation w ogóle.
Okej, w ogóle podejście do Marketing Automation jest ciekawe, no bo też trzeba powiedzieć to, że sklep funkcjonuje od trzech lat, czyli to nie jest jakoś mega mega długo, natomiast tą listę mailingową my zbieramy może od około roku, nie z pełna roku. Mamy na ten moment dwa tysiące kontaktów, bo nie byliśmy po prostu świadomi wcześniej, nie widzieliśmy w tym wartości.
A jaką widzisz teraz wartość w listcie mailowej?
Taką, że mam bazę klientów, których mogę przekonać do tego zakupu ponownie w mojej konkretnej sytuacji gdzie nie ma nie ma w tym waliu tylko skupiamy się na maksymalizacji wartości klienta w tym naszym krótkim oknie czasowym. I ja widzę to w taki sposób że u nas marketing to przede wszystkim powitanie tego klienta i troszeczkę zapoznanie się z marką u nas jest to przedstawione na podstawie mojej tej historii że gdzieś tam doznałem tych urazów były operacje i ten sklep jest stworzony bardziej z pasji a nie z chęci monetyzacji.
Dobry start.
Dokładnie. Natomiast później przechodzimy sobie płynnie do jednak zmonetyzowania tego klienta jakby nie było. Mamy porobione różnego rodzaju sekwencje, które finalnie w tym momencie jeszcze nie działają, bo chcemy to dopiąć naprawdę dobrze. Dla krótkiego przykładu możemy powiedzieć to tak, przychodzi do nas klient po ortezę, kręci w sobie kostkę i on tak jakby dokonuje zakupu. Naszym celem w Marketing Automation jest to, żeby zaproponować mu produkty, które on w krótkiej perspektywie czasu będzie musiał wykorzystać do rehabilitacji i przede wszystkim też podkreślić ten wariant edukacji, dlaczego ta rehabilitacja jest istotna. i że po prostu ona mu pomoże szybciej wrócić do sprawności, spróbować jeszcze raz zachęcić go do tego zakupu. Jeżeli on tego zakupu dokona, no to okej. Jeżeli nie, no to jeszcze będziemy większy nacisk kłaść na to, żeby podkreślić mu jeszcze raz tą edukację i później wrócić z tym produktem. No jeżeli nie skonwertuje, no to trudno. Takie jest założenie i to jest jedyny moment, monetyzacji klienta w Marketing Automation, bo reszta rzeczy, którą mamy zaplanowane to jest po prostu zaopiekowanie się nim i wywołanie tak jakby pozytywnej relacji z tego, że dokona u nas zakupu, bo co ciekawe w ankietach, które wysyłamy do klientów 20% osób ankietowanych zgłasza, że przyszła do nas z polecenia kogoś innego. Dlatego my chcemy pozostawać w głowie tych klientów. Wymyśliliśmy sobie coś takiego, że Po pewnym czasie od złożenia zamówienia wysyłamy do klienta maila z tym, jak on się czuje. Tam nie ma w ogóle żadnej wartości sprzedażowej. Pytamy go tylko i wyłącznie o odczucia i ma do nas ewentualnie jakieś pytania. Troska. Tak, troska, bo ten temat jest mega zaniedbany w kontekście tak jakby tego sektora medycznego. Często jest tak, że ten pacjent po urazie nie wie, w którym kierunku ma pójść i co ma zrobić, a my, z racji na to, że dokonał nas tego zakupu, z chęcią mu podpowiemy, co powinien dalej zrobić, żeby no to jego cierpienie po prostu minęło i mógł sobie wrócić do normalnego życia. Także jeden aspekt sprzedażowy i tak jakby aspekt troski to jest nasz pomysł na wykorzystanie Marketing Automation. Ciężko mówić o wyniku, no bo tak jak wcześniej wspomniałem, to jeszcze nie jest uruchomione w 100%, dopiero szykujemy sobie to wszystko.
No dobra, to ja to widzę trochę inaczej. Jeden aspekt pominąłeś moim zdaniem, danych. W sensie na koniec dnia te dane wsadzi maila, a zbieracie telefon?
Nie, tylko i wyłącznie maila. A dlaczego? No dobre pytanie, nie przykładać mi do tego uwagi.
Ja bym popatrzył trochę pod innym kątem teraz, trochę się powymądrzam strategicznie, że ten mail może spełnić trzy formy. Pierwsza oczywiście możesz spróbować go zretargetować na lucie, to nie będzie takie łatwe powierzchnie masz life time value, choć ciekawym byłoby tak teraz co myślę głębiej o tym, można było zobaczyć tą bazę klientów, którą teraz masz, nawet niekoniecznie pod kątem tych, co masz zgodę marketingową, ale byłeś w stanie w sublime zobaczyć na przykład sobie wszystkich swoich klientów, jaki procent z nich w ogóle powrócił kiedykolwiek i zobaczyć kim oni są. W sensie to jest coś, co bym te dane wziął i zobaczyć sobie, Kim są ci ludzie? Kto w ogóle powraca po jakich produktach? To bym tak by the way przeanalizował jako jedna rzecz.
Ogólnie to tutaj się wtrącę, że ta segmentacja jest na road mapie w niedługim czasie, żeby po prostu to pushować, no bo oczywiście to jego line w ten value nie ma, ale mamy część produktów, które możemy na przykład wypuszczać do fizjoterapeutów. No i zauważam, że ci fizjoterapeuci robiąc tym pierwszy zakup później wracają, więc to jest grupa niewykorzystana na ten moment w mojej perspektywie, bo powinniśmy ich pushować do tego, żeby oni wracali rzeczywiście po te produkty do nas, no bo to są często produkty zużywalne.
Ale ja i tak, i tak bym przy tych mailach zbierał też numer telefonu. Z dwóch względów. Oczywiście agresywna wysyłka SMS-owa, może złamałeś nogę, kupując drugą ortezę, nie jest dobrym pomysłem. Ale na przykład wejście już w taki segment, no idą na przykład to, a ja teraz to testuję, czyli wysyłamy komunikację whatsappową. I to teraz, o czym ja myślę i w sumie to teraz mi się urodził pomysł, no że skoro dajesz tą troskę i wysyłasz tego maila, open rate tego jaki jest, Pamiętasz?
No dość niski na ten moment, bo to są takie początkowe fazy.
No ale można jakbyś miał, jakbyś zbierał też smsa, to mógłbyś taką troskę sekwencyjną wysyłać Whatsappem. I wysłanie tego Whatsappem, dużo osób to otworzy, niektórzy się odpiszą, poczują się serio jakby docenieni, bo ludzie jeszcze nie znają w Polsce takiej komunikacji Whatsappowej. My robiliśmy akcje akurat promocyjne różnego rodzaju i to miało 90% open rate'u, czyli tak jak SMS, ale nie było takie inwazyjne, bo SMS jest bardziej z tą strefą prywatną, kojarzy się z tym, że Biedronka, Litw, wszyscy bombardują nas, nie? Więc tak zostałem jako swój punkt do przemyślenia. Warto jest zbierać na koniec dnia uważam, że maile i telefony. W sensie nie musisz tego wykorzystywać od razu, ale lepiej mieć to niż tego nie mieć.
No dokładnie. Mieć dane, a ich nie mieć, no to później jest tak jakby też game changer. Lepiej zawsze jest mieć więcej aniżeli mniej. No też widzę w tym, już też tak wartość taka mi się urodziła na ten moment, że to okno życia klienta u nas jest krótkie, czyli moglibyśmy to robić na zasadzie, próbujemy mu to sprzedać mailowo, ale jeżeli on w tego maila nie kliknie, możemy to spuszować na WhatsAppie, gdzie ten open rate jest wyższy. Hej, sprawdź maila, albo hej, zobacz tutaj te produkty.
Plus, im więcej danych jakościowych, posegmentowanych lepiej. Ty możesz wgrywać to jako sygnały do Google Adsa i mieć wartościowe dane, więc to jest kolejny aspekt. W ogóle wartości zbierania danych i te maile, to też na koniec dnia pamiętajcie, że to jest coś, o czym wcześniej mówiłem na e-commerce hubie, wszystkim członkom, że słuchajcie, to jest wasza jedyna rzecz, którą macie w internecie, w sensie strona może paść, Instagram może zmienić algorytm, YouTube może zmienić algorytm, maile są najważniejsze. I chcę, żebyście o to po prostu dbali, słuchacze o maile, smsy. Im więcej danych, tym tak naprawdę, naprawdę lepiej. Przejdziemy sobie potem do zwiększania tego LTV, mam pewien na to pomysł. Ale może ty chcesz powiedzieć, co tam jeszcze masz na tapecie albo ja wybiorę swojej szklanej kuli.
Pewnie to ja mogę rzucić temat pricingu i to jest naprawdę dla mnie obecnie bardzo ważny sektor z kilku względów. Ponieważ z racji na to, że jesteśmy multibrandem, ta marża nie jest najlepsza, więc warto byłoby popracować z kimś, kto rzeczywiście ma przerobionych bardzo dużo case'ów. i wyciągać z niektórych kategorii troszeczkę więcej, aniżeli teraz to robimy. Kolejnym aspektem jest to, że widzę, że coraz więcej marek importuje te produkcje pod własnym brandem i nie ma już w tej branży standardowego podejścia, czyli producent dystrybuuje do sklepów, sklepie do pacjentów, tylko ten producent jest często polski oczywiście, który też to importował pomijany. A co za tym idzie? Te sklepy, czy też bezpośredni importerzy mają lepsze marże i coraz ciężej jest z nimi konkurować, bo ten koszt pozyskania klienta jest wyższy, marża jest finalnie niższa. No i dochodzimy do momentu, gdzie zaraz może nam się to nie spinać. Dlatego też, no tutaj polecam naprawdę współpracować sobie z kimś, kto ten pricing ogarnia. Mieliśmy dosłownie dwie sesje.
Nagrywałeś odcinek z Chrisem. Dokładnie.
I to jest właśnie, tak, to jest osoba, z którą gdzieś tam działam, z jego zespołem. Naprawdę już po dwóch sesjach też widzę mega wartość i kierunki, w których powinniśmy po prostu iść.
Szczególnie w tym przypadku, jak nie masz, masz tą marżę po prostu trochę mniejszą. Mam taki zapisany temat i on trochę będzie porównany z LTV. Koniec sklepu bez crosssella. Nie wiadomo o co chodzi. Obecna szata graficzna nie próbuje sprzedawać poza koszykiem.
To tak, już wiem o co tutaj chodzi.
Stoi AOV w miejscu. Tu jest zapisany, jak on mówi, taki punkt alarmowy i to mu chciało na pewno głębiej rozkminić.
Tak i to nie stoi bez powodu. Po prostu obecny nasz sklep w żaden sposób tych produktów nie dosprzedaje. Mamy tylko wyłącznie do sprzedaży na poziomie koszyka dwóch randomowych znaczy może nie randomowych, bardzo ogólnych produktów, ale to nie jest tak dopasowane, jak byśmy chcieli. No fajnie się składa, że Shopper wypuścił nie tak dawno Storefronta, na którego my właśnie obecnie migrujemy i nowa szata graficzna będzie naprawdę bardzo mocno dopasowana pod kątem Cross i Upsellu. Będziemy w bardzo wielu miejscach emisji testować różnego rodzaju zasprzedaż dla naszych klientów. Łączyć to oczywiście z Marketing Automation, tak żeby ten koszyk rzeczywiście był Rzeczywiście się zwiększał, bo to jest ta nasza dźwignia, którą powinniśmy wykorzystywać. Kros i Apsele będą naprawdę bardzo personalizowane. Współpracujemy w ogóle z Amadeuszem, który też
który dwukrotnie tydzień temu wdrożył u nas na DAG-u, nie wiem czy widziałeś, zmasowany cross-slap w wszystkich punktach styku.
No właśnie pewnie o tym samym my z nim rozmawialiśmy.
Czyli on zrobił to u mnie i teraz się dalej przekonuje.
Teraz chyba tak, chyba dalej to po prostu puszcza. Natomiast u nas ta do sprzedaży będzie naprawdę bardzo mocno personalizowana, bo mamy tak jakby kilka grup klientów. Mamy, można tak uogólnić sportowca. który przychodzi po konkretne tak jakby ortezy w trakcie kontuzji. Mamy seniora, który przychodzi po zupełnie inną grupę produktów i mamy też szpitale, opiekunów, DPS-y osób niepełnosprawnych. To są tak naprawdę zupełnie inne produkty i też zupełnie inne produkty dosprzedażowe. Trzeba im proponować, żeby to było skuteczne, no bo nie oszukujmy się, jeżeli sportowcowi zaproponujemy z naszej oferty jakiś tam podkład higieniczny, no to mała jest szansa, że on to doda sobie do koszyka i skonwertuje. Natomiast jeżeli w dobry sposób do tego podejdziemy i spróbujemy mu dosprzedać tejp albo jakikolwiek kompres żelowy, mamy szansę na zwiększenie tego koszyka.
to tu się zatrzymamy i przejdziemy do jednego z moich pomysłów, który też, ja akurat puszczę Adeusza o ten moduł, bo on tobie też się przyda. Tylko powiem jeszcze jedną rzecz. Jak chcecie zobaczyć, jak wygląda dobra ścieżka w ogóle, taka cross-solowa, obsolowa na stronie, zapraszam was wyjątkowo na stronę tak.com.pl, a druga strona to jest członka Master E-Commerce Hubu z tamtego roku, Marcina Primagram. Świetnie wygląda ta strona, jeśli chodzi o ten cross-sol, obsol. To tak inspiracyjnie. Ja trochę przejdę do tego jednego lewaru, który widzę, bo ja mam trzy lewary, bo To jest trochę powiązane z tym AOV, no bo diagnozą prostą, tak? Jeszcze raz to powiemy, LTV dramatycznie niskie, nie z Twojego powodu. AOV nie rośnie. No więc cross cell absyl wydaje się czymś oczywiście takim naturalnym. Ale ja myślę, że jeszcze pokusiłem się o jedną rzecz. Przedstawię swój konspekt i schemat tego jak ja to widzę. Przewaga twoja w swoim sklepie jest następująca. Masz wiedzę specjalistyczną, przez co też ludzie polecają twój sklep. Więc zacząłem się kminić nad tym, co zrobić, żeby ten klient zostawił więcej pieniążków w swoim sklepie, a ty byś mógł mu pomóc i ulepszyć jego życie, jego zdrowie. Przed, że tak powiem, krok przed. Chodzi o to, że cross-sell upsell wymaga jakiejś interakcji. Wymaga dodania. wymaga tego, że np. ta osoba musi czuć wartość zadania taką rozwiązującą problem, oraz jeszcze najlepiej typu, nie wiem, dodasz i akurat jest darmowa dostawa. Warto było mieć zakotwiczone takie różne progi. Ale można jeszcze polecieć do tego i porobić bandle diagnostyczne. A mianowicie to jest coś, co ja w DAG-u próbuję może nie, że przepchnąć, ale jest też na roadmapie ten moduł. Chodzi o to, że mamy jakby całą stronę skonstruowaną, są cross-sele, up-sele, mamy torebkę, do tego można tu kupić, nie wiem, tam ściereczkę do wycierania, można dokupić sobie jakieś charmsy, portfelik. No na koniec dnia, zależy nam, żeby to AV było jak najwyższe. I u nas to aż tak intuicyjne nie jest, bo te rzeczy nie rozwiązują problemu, mogą tylko upiększyć ten produkt. A u Ciebie można byłoby zrobić coś, co ja nazwałem bundlem diagnostycznym, czyli po skręceniu kostki potrzebujesz zestawu rzeczy, czyli stabilizatora, wkładki, żyło chłodzącego. I ty jako fizjoterapeuta wiesz, co powinno być najlepszym zestawem, masz też dane z Sublime'a, widzisz co ludzie kupują, więc w mojej rozkminie było coś takiego, żeby wybrać sobie na bazie danych, na razie na podstawie pięć zestawów zrobić, które byłyby na górze strony umiejscowione, które topowych twoich produktach, z tych topowych pięciu produktów, które generują najwięcej rewe, zrobić zestawy, które umiejscowić tam na product page'u, na zasadzie wiesz, nowa kostka, wrzucam jakby hasłowi, ale wiesz, o czym chodzi.
Zestaw na skręconą kostkę.
Zestaw na skręconą kostkę, zestaw na to, jakby poleca Karol fizjoterapeuta z wieloletnim doświadczeniem. Dobra, na koniec dnia, skąd ta osoba w sumie ma wiedzieć, ktoś jej coś poleci, ktoś kupuje, bo jej powiedział jakiś
tam fizjo... Tak, no często tak naprawdę jest, że to fizjoterapeuci kierują tych pacjentów po konkretny produkt. Oni ewentualnie dobiorą coś do koszyka, jeżeli też fizjoterapeuta im wspomni, albo dobrze go pokierujemy po to na stronie.
Ale to jest manualne albo przetelefoniczne.
Dokładnie, a jeżeli rzeczywiście zrobilibyśmy zestaw produktów, gdzie przy zestawie...
Lepsza cena.
Tak, podnieś już wartość tego koszyka, mamy lepszą marżę. No i finalnie rozwiązujemy też jego problem, bo on jednym kliknięciem kupuje sobie zestaw produktów w jego danej sytuacji. Także jest to jakiś kierunek, na pewno będzie to można stestować. Tylko, że problemem jest to, że przypadków może być naprawdę bardzo dużo.
Ale wybierasz te najczęstsze na początku. Mechanizm można pod to zrobić, bo ja też widziałem, chciałem strategicznie tego porobić tak, żebym mógł sobie docelowo stworzyć ten zestaw sam. Ale możesz zawsze dodać pięć takich zestawów, które są najczęściej kupowane, najczęstszym problemem. Dodać to w kategorii w ogóle filtrowania. To trochę jak ma stronę kategorii zrobiona Yorkaia. Są produkty i jest tam konkretny problem, typu trądzik, etc. Te same produkty są jakby w dwóch kategoriach. Więc nie mówię, że ze wszystkim od razu, ale na tym się najlepiej konwertuje. I wtedy zobaczysz, czy na tych produktach po prostu zwiększa się AOV.
Ok, no rzeczywiście, myślę, że to stestujemy w jakimś najbliższym czasie.
Rzucam jako rozkminkę taką, żeby krok wcześniej spróbować, w sensie im mniejsza frykcja, im mniejsza Klikanie tym większe pieniądze.
No tak, tym bardziej, że jeżeli my tym zestawem odpowiemy na wszystkie odpowiedzi klienta, to on też być może nie będzie porównywał tej oferty z innym sklepem konkurencyjnym, gdzie te produkty musiałby dodać ręcznie, musiałby je znaleźć. Więc to też rzeczywiście jest bardzo duża przewaga. No ale trzeba to po prostu stestować i później na danych zweryfikować, czy aby na pewno tak było dobre.
Oczywiście, to bardzo dobre podejście. Co ty mieszamy na tapecie aktualnie, co robisz?
Kurcze, teraz się troszeczkę rozjechałem, już nie pamiętam.
To ja w jadę.
Dobrze, dobrze.
To jest ciekawe, czy to jest prawda, czy sobie wypluł to nasz kochany AI. Targetowanie ekspertów. Aktualnie i to, o czym o tym warto powiedzieć, że ty używasz mety. Kiedyś miałeś podział Split Budżet, to już była meta i Google. Dokładnie. A teraz to inaczej wygląda i przejdziemy zaraz smukle do...
Wygląda to zupełnie inaczej, bo teraz meta służy nam tylko i wyłącznie do tego, żeby robić remarketing dla tych klientów, którzy już byli na stronie. Sublime w bardzo dużym stopniu pomógł nam zdiagnozować pewien problem, gdzie przepalaliśmy na mecie dość spore pieniądze, dlatego że moim zdaniem ten produkt nie jest dopasowany na metę. Meta bardziej służy do tego, żeby zbudować tą relację i ewentualnie potrzebę zakupu dla tego klienta. I my z naszymi kategoriami, jeszcze przy tej marżowości, którą mamy obecnie, czyli jest ona stosunkowo niska, myślę, że nie mamy tak naprawdę, co temu klientowi na mecie pokazać, dlatego też zdecydowaliśmy się tą metę wyłączyć. Aczkolwiek w przyszłości myślę, że dalej do niej wrócimy, tylko z zupełnie innym podejściem, inną strategią.
O której mówiłem podcastem dzisiaj na przykład.
Tak, na przykład, bo to daje też jakiś kierunek rozwoju, tylko troszeczkę musimy zmienić sobie budowę.
Że nie od razu na product, tylko może na pain point.
Dokładnie, tak żeby jakoś tego klienta zaangażować, ale niekoniecznie od razu do zakupu, tylko myślę, że do tego też potrzebne jest odpowiednie zbudowanie tak jakby sklepu, jego wielkości, żeby takie rzeczy móc testować, no bo przede wszystkim trzeba zbudować biznes, dopiero później ewentualnie testować różne nowości z mojej perspektywy.
Rada idąca z tego jest taka, że często w niektórych branżach bez sensu zapalać metę i Google'a, tylko na samym początku ty musisz po prostu naorać konwersje, że tak się wyrażę, zebrać dane i tam, gdzie one są najłatwiejsze, tam gdzie jest najłatwiejszy próg wejść. Jak jesteśmy w jakiejś mega niszy, na przykład to SEO ma sens, bo się jesteś w stanie łatwo przebić. Jak sprzedajesz coś, co rozwiązuje tu i teraz problem, to ten problem jest zwyczaj w Google'u wpisywany. Ale jak sprzedajesz markę Beauty, aspiracyjny produkt, który dopiero edukujesz, nie wiem, na przykład grupa Longevity, która dopiero rośnie w Polsce, ja też równiej jestem, no to na mecie... łatwiej będzie Ci tą osobę wyedukować, zainspirować niż miałbym wpisać produkt lążywity np. w Google.
No oczywiście, to wszystko zależy tak naprawdę od danego case'u.
Ale jednak chce się metę wykorzystywać docelowo do targetowania fizjoterapeutów.
Tak, no bo to jest właśnie kierunek, którym chcemy iść pod kątem tej mety, czyli chcemy rozbudować kategorię produktów stricte dla fizjo, i targetować na mecie stricte właśnie tych fizjoterapeutów, no bo to będzie klient, który będzie do nas powracał. Na nim jesteśmy w stanie zbudować LTV, czyli w pierwszym zakupie, w pierwszym tym punkcie styku jesteśmy w stanie nawet go przepłacić, bo on z perspektywy czasu myślę, że docelowo nam się spłaci.
Czyli retencja.
Tak, czyli po prostu rozwiązujemy tym dwa problemy. Pierwszy z niskim LTV, zbudujemy go na tej grupie, a drugi problem, z tym, że wykorzystamy po prostu metę jako też kolejna odnoga naszego biznesu, no bo obecna sytuacja, w której jesteśmy, czyli mocne opieranie się na Google i w pewnym stopniu na Organiku powoduje to, że kurczę...
Niebezpiecznie.
Jest troszeczkę niebezpiecznie, no ale na ten moment nie widzę innych perspektyw, żeby to zmienić, dlatego też... Jest to fundament dobry
i tyle trzeba testować i dokładać się w międzyczasie. Będziesz twarzą, że tak powiem, personal brandem dla innych fizjoterapeutów?
Kurcze, nie wiem.
To by dobrze konwertowało. W sensie, jak ja teraz patrzę, nie wiem, jaki cel bym na to obrał. Czy ty byś chciał zbierać dane od nich, czy od razu im coś proponować i kierować ich na sklep, jaką masz wizję na to?
Znaczy, mam takie założenie, że przede wszystkim, jeżeli ich stargetujemy, to chcemy z nimi nawiązywać też głębszą relację.
Czyli raczej wyciąganie maila, telefonu.
Dokładnie, ale też dodatkowo chcemy im zaproponować pełną wartość dla nich i współpracować z nimi na tej zasadzie, że mieć zaprzyjaźnionych fizjoterapeutów, do których my będziemy kierować klientów, którzy mają jakieś specjalistyczne zapytanie, na które niekoniecznie jesteśmy w stanie odpowiedzieć. Mieć taką bazę różnych fizjoterapeutów w różnych miastach i ewentualnie powiązywać to z danymi klientami, odsyłać ich do nich. a z drugiej strony działać z nimi na zasadzie polecania ich klientów, którzy przychodzą do nas na zakupy w naszym sklepie. Tak, tak ja widzę tą współpracę z fizjoterapeutami.
Ale ja nie wiem, czemu tylko wykorzystywał metę. W sensie chcesz do dotarcia metę wykorzystać?
Znaczy tak, po prostu żeby do nich dotrzeć, a później tak jakby pogłębić tę relację.
A nie większą wartością byłoby na przykład takie dotarcie do nich DM-owe, w sensie Jak ja bym to widział, tak sobie teraz mówisz o tym case'ie, no to wydaje mi się, że na koniec jeszcze fajnie jakby ten fizjoterapeuta, albo ten salon, nie wiem, ktoś jest właścicielem może, albo sobie też jakieś sieci. Nawet ja wczoraj zapisywałem to się na USG Bioderek, to się nazywa.
Tak, biodele są bardzo istotne w przypadku dzieci.
Tak, i jakby tam jakiś fizjo for life, chyba, że jakaś taka sieciówka duża. I tak się zastanawiam, czy nie lepszym pomysłem byłoby nawet wyciągnięcie jakimś narzędziem fizjoterapeutów, bo to fizjoterapeuci powoli budują te marki osobiste.
No właśnie w małym stopniu, jest mega dużo fizjo, które, no tego nie wiem, jest mega też dużo fizjo, czy też punktów, które nie mają w ogóle social mediów i tak jakby ciężko byłoby do nich dotrzeć.
Trzeba zrobić agencję wyspecjalizowaną w tym, tym.
No być może.
To jest w ogóle dobry pomysł na biznes, o którym ja wczoraj też rozmawiałem z chłopakami na dachu, że Jak ja bym coś nowego wchodził, to bym wszedł w jakąś skostniałą branżę, która jest w ogóle nie zdigitalizowana i gdzie AI wypada jednym oknem w para drugim i bym ją zdigitalizował masowo z dobry cash.
W zasadzie no branża medyczna troszeczkę się z tym powiązuje, bo rządzi się to też tymi prawami, że jest bardzo dużo mocnych brandów w offline'ie osób, które mają duże sieci sklepów. Natomiast to są zazwyczaj ludzie troszeczkę starsi i niekoniecznie dobrze idzie im w online'ie. Także skupiają się tylko i wyłącznie na tym offline'ie, więc no.
Ale ja i tak bym poszukał. Moim zdaniem narzędzia możesz mi znaleźć nawet kilku, co nie muszą mieć dużych zasięgów. Ale jest nasz kolega, Remek, który ja chodzę do tego oficjum.
Dokładnie i nawet Remka podcast wspieramy.
O, no widzisz. Ja mam wystąpić w tym podcaście właśnie niewawem.
No to super, mam nadzieję, że też to się przyłoży troszeczkę na sprzedaż w naszym sklepie. No to jest fajny case, bo my totalnie podejrzeliśmy do tego na ludzie.
No to ich Remku powinniśmy mieć 10. I wtedy ta współpraca wywołała te osoby w cold DM-ach.
I on trochę ma wyższy zasięgu. No nie wiem, tak rzucam jako perspektywę, że jakby wiadomo, że jakość meta będzie bardziej skalowalna i szybsza. Kolory zmieniły na zielone. jak na Jamajce teraz. Ale bym po tym pomyślał. Tak od siebie dorzucę.
Tak tylko, że też tą metę wykorzystałbym do tego, żeby im cały czas przypominać o tym, że wróćcie i zróbcie te zakupy u nas. Tak samo wykorzystywać do tego marketing automation, czyli pushować ich z dwóch stron, żeby oni aby na pewno dostawali u nas i nie przeszli do innego brandu, bo produktów dla Fizjo jest mega dużo i jest kilka mocnych sklepów, którzy skupiają się tylko i wyłącznie na tych kategoriach, więc Utrzymanie tego klienta też jest mega istotne. Jeżeli nie będziemy o sobie przypominać, myślę, że on finalnie przejdzie gdzieś indziej.
Ludzie mogą nie przywiązywać do tego. To się zgadza. Ja bym chciał wejść w wątek ostatni. Bo miałem trzy lewary, mogę powiedzieć pokrótce. Miałem bundle diagnostyczny, druga rzecz jaką bym widział to baza wiedzy zakupowej jako aktywo. Mam tu na myśli to, że masz mega dużo danych, jakichś opinii, rozmów z klientami, w jakichś mailach, etc. Co ja zrobiłem w Douglas, te wszystkie dane zebrałem w jedno miejsce i na podstawie tego wyszły mi konkretnie persony, jakie ja mam, jakie mają pain pointy i AI mi te pain pointy przerobiło na konkretne kreacje. Ty powiedziałeś o kilku tam grupach docelowych. Jak mnie jeszcze testował kiedyś metodą, to on właśnie tego podszedł w ten sposób, że po prostu porobiłbym mnóstwo kreacji z twoimi grupami docelowymi, z ich pain pointami, jak ten produkt może ich rozwiązać, jakby dany, dany, dany problem. To jest, zajawiam to. Powiem, powiem, będę więcej o Mastery Commerce High, więc taki, taki mały snippet o tym, żeby nie wchodzić za głęboko. Ale ja widzę coś na koniec dnia, jako największy lewar. Jak sobie popatrzę na twoją ścieżkę, to jest tak. Reseller. Niebezpiecznie. Niebezpiecznie, naprawdę. Niebezpiecznie, naprawdę niebezpiecznie. Czyli punkt zero. Jesteś resellerem, jest wolumen, pracujemy nad OV, jesteś złożony od payda. Niebezpiecznie.
No w dużym stopniu.
Jedyneczka za 90 dni, albo za dłużej, a może ucieje szybciej. Bundle diagnostyczny, albo cross-lapse na stronie, czyli jakby trochę wyszasz AOV. Storefront, a to jest powiązane również z tym. Zbierasz MA i ja bym do tego dołożył te smsy, w sensie uważam, że te maile powinieneś zbierać.
Myślę, że to będzie, no przełoży się mega dobrze, tak jak na spuszowanie, żeby ten klient rzeczywiście otworzył to powiadomienie.
Przy ciągu 12 miesięcy Data Bank, o którym pogadamy sobie, ja to będę wrzucał wam ten case na Mastery Commerce Hub, ja dalej uważam, że top funnel ekspercki, że ty musisz docelowo, w sensie jak nie ty, że ten podcast może być przełamaniem dla ciebie. Ja uważam, że im... Zobacz, o tym wiesz. Im więcej wlejesz na samej górze lejka, im więcej musisz rozdelegować czy operacyjnie, tym mniej będziesz miał czas na to, żeby stać się ekspertem online'owym.
Tak, no jest to prawda. No i tak na dobrą sprawę, jeżeli to byłby ktoś z zewnątrz, no to jest pewnego rodzaju pułapka, że on po pewnym czasie zakończy z nami współpracę, a załóżmy był mocno kojarzony z daną marką. I co wtedy?
No właśnie, więc moja sugestia, wychodzimy z operacji, mamy wolny poniedziałek, robimy to, co ja zrobiłem, czyli podjemy markę osobistów, ale taką, to widzę jako taką naturalną, doradzającą, w ogóle taką niesprofesjonalizowaną, tylko taką idealnie trafiającą do tej grupy, która po prostu ma ten dany problem.
Jest to na pewno duże przełamanie, ale też duże możliwości rozwinęcia.
Ja widzę dalej, co idzie w tym kierunku. Jak się uda zrobić tą markę ekspercką, na razie w obrębie sklepu, będziesz przyciągał osoby, które nie będą miały intencji złamania, ale jak zaufają Karolowi, który mówi mądre rzeczy, to będą potem kupować Ci produkty. Znowu kolor zielony przeskoczył. I dalej widzę jeszcze jedną rzecz. Ty dalej jesteś resellerem, Karol. To jest niebezpieczne. Jesteś na pejdzie.
Tak, wyprzedzę cię troszeczkę. Ten plan tak jakby docelowy jest jakoś realizowany, aczkolwiek nie mogę jeszcze się przekonać do tego, żeby pewną część produktów zrobić pod swoim własnym brandem. Dlaczego? No bo też z racji na to, że jesteśmy resellerem, no to ok. Są pewnego rodzaju pułapki. No tak, dokładnie, bo wchodząc też w dane kategorie, my mamy, no nie będę ukrywał, że z niektórymi bardzo fajne warunki na podstawie różnego rodzaju umów. No i jeżeli my wejdziemy z produktami w te same kategorie, no to sobie skillujemy.
Właśnie nie.
Myślisz, że nie?
Ja myślę, że co innego w ogóle. Ja, musimy kończyć powoli, ale ja myślę, że to powinno wyglądać tak, że ty powinieneś, jak już zrobisz tą markę ekspercką, podpatrzeć gdzieś za granicą, zobaczyć jaki produkt trenduje i wprowadzić coś, co rozwiązuje problem, czego nie ma.
Czyli zrobić filoprodukt na zasadzie, który... Na zasadzie tych klasterków na nos, które niedawno weszły, nie? A to jest tak jakby teraz...
No ja akurat wczoraj oglądałem podcast z gościem. Sorry, w Newsletterze w gruncie dziennego napisało ich case studies całe. Ja to widzę chyba w tym kierunku, nie? Wzięcie jakiegoś produktu, który dobrze skonwertował za granicą. Przeanalizowanie się na rynku polskim to jakkolwiek rośnie. Jest marka ekspercka. Jest paliwo na starcie przerażowe. I potem już nie musisz docelować. Znaczy sprzedajesz dalej produkty, komponenty, ale masz też swój. To jest dla mnie kierunek.
No tak. Tylko, że to wymaga naprawdę bardzo dużo pracy.
Ale to jest napisane jako 2-3 lata.
Także być może uda nam się to zrealizować. Mamy troszeczkę czasu.
Na sam koniec, sam playbook to tylko wiedza. Musicie po prostu działać. Dzięki wielkie Karol.
Dokładnie, trzeba działać. Dzięki jeszcze raz.
Dzięki wielkie.
Dziękuję Ci bardzo za wysłuchanie mojego odcinka. Jestem ciekawy, czy pojawiły Ci się jakieś pytania. Jeśli tak, to to jest właśnie moment, w którym możesz napisać je w komentarzu. Chciałem Cię także zachęcić do odwiedzenia mojej strony internetowej oskarlipiński.pl i zapisania się na newsletter. W każdą niedzielę o 9.00 wysyłam garść merytorycznych informacji o e-commerce i marketingu.
Aha, jeszcze jedno bardzo ważne.
Napisz mi, jakie tematy są dla Ciebie interesujące, a może nagram odcinek o tym, co właśnie Cię trafi.
More from Oskar

Performance marketing w e-commerce 2026. Lekcje z budżetu 1 mld zł | Paweł Lewkowicz | Shoper

20-latkowie robią 420k miesięcznie, ale nie mają strategii? EcomScale Challenge #2

23 i 25 lat. 5,5mln zł rocznie. Jak zbudowali dropshipping od zera? | EcomScale Challenge #2







