In this conversational segment, Piotr and Speaker B discuss the strategic advantages of selling tickets online for a tourist attraction. They highlight that online sales allow the venue to generate revenue even on days when the physical location is closed, and to create promotional campaigns such as Black Friday, Early Bird, or pre‑sale events that stimulate impulse purchases. A key benefit is that visitors can purchase tickets while waiting in a physical queue and then bypass the line, turning waiting time into additional time spent enjoying the attraction, which improves guest satisfaction. They also note that a portion of online tickets remain unused—customers either forget about them or choose not to request refunds—yet this does not diminish the overall value of the channel. Piotr mentions the technical ease of using a “droplaps” system that quickly publishes tickets on the website, sometimes faster than the main site loads, further facilitating sales. Speaker B reinforces the point that promotional discounts can drive impulsive buying, and stresses that the primary value of an online ticket is the queue‑bypass benefit, which translates into more memorable experiences for visitors.
Chapters
No ja mam takie zdanie że sprzedajemy trochę tych biletów przez internet i teraz tak sprzedawanie biletów przez internet daje nam z jednej strony możliwość sprzedawania ich w datę kiedy mamy zamknięte np. wszystkie jakieś Black Friday w święta tworzenie po prostu okazji sprzedażowych do tego żeby klienci kupili te bilety. Drugą rzeczą online, którą nam daje online jest to, że klienci mogą sobie kupić bilety nawet stojąc w kolejce u nas do wejścia. Widzą, że jest duża kolejka i część kupuje online i wchodzi bez kolejki. To jest takie jakieś nefralgiczne, kilka dni w roku się zdarza. No i trzecia rzecz to też oni kupują te bilety przez cały rok, więc przez cały rok generując jakieś akcje sprzedażowe mamy przychód i teraz jest pewien procent klientów, którzy nie przyjdą, nigdy tego nie wykorzystają, sprzedają mu usługę. Oni zapominają w ogóle, że to kupili, mają te bilety, nie piszą nawet, żeby chcieli zwrot, po prostu sprzedają. Jest to gdzieś tam kolejny kanał sprzedaży, który mamy. I tutaj, jak już jesteśmy na droblapsie, korzystamy z droblapsu, w ten sposób znalazłem się tutaj, ale szybki jest ten system, szybko się na stronie pojawia, nawet czasem szybciej niż sama krona się załaduje, więc te klienci mogą kupić, a na przykład następnego dnia zacznie padać. Nie przyjadą może zwrócą może nie zwrócą. Także fajnie już sprzedawać też gdzie gdzie się da. Jest to jakiś tam tam procent. Ja wiem że w tych parkach gdzie są naprawdę duże kolejki to naprawdę duży odsetek jest tego to jakby generuje tą sprzedaż głównie są bardzo duże kolejki do wejścia a ten bilet powoduje że mogą to kolejki ominąć. U nas jest trochę mniejsza ale jest to gdzieś tam kanał który na pewno bym polecił każdemu nawet bez względu na jakieś tam rezerwacje godziny. Czemu czemu nie. Po prostu można sprzedawać przez internet i się nic nie sprzeda to nic nie kosztuje. I tyle.
Chciałem się zgodzić z Piotrem w stu procentach bo często jak rozmawiam z klientami naszymi to oni właśnie zwracają uwagę na to że duża część tych biletów zakupionych online w przypadku, gdy robimy jakąś akcję promocyjną na Black Friday czy jakiś Early Birds, przedsprzedaży i tak dalej, no to te rabaty wtedy potrafią być naprawdę mocne i klienci podejmują te decyzje zakupowe w sposób impulsywny. I często później te bilety nie są spalane, tak, czyli Czyli klient ich nie wykorzystuje. Ważne jest też to, żeby rzeczywiście taki bilet online ciągnął za sobą jakieś benefity dla kupującego. Nie musi być on tańszy, ale daje zawsze taką możliwość ominięcia kolejki. A ominięta kolejka to więcej czasu spędzonego w obiekcie turystycznym, czyli większa radość, co się przekłada na lepsze wspomnienia z tego wszystkiego.