A co, jeżeli będę chory?
4 Mar 2026 · 8 min
Jarosław Kuźniar explains how to perform while sick: tell your audience honestly but briefly, then use flax seed tea, salt water gargles, and vitamin A+E capsules to soothe your throat. Focus on your material, not the illness, and take small water breaks on stage.
Chapters
A co jeżeli będę chory? Czy mam odwołać moje wyjście na scenę? No właśnie w tym odcinku podcastu The Host chcę udowodnić, że w ogóle nie. Tylko, no właśnie, to co jeżeli jestem chory? Jak mam się przygotować do tego, żeby wyjść i zrobić swoje dobrze? Jest kilka różnych przykładów, jest kilka różnych leków, jest kilka różnych specyfików, jest kilka różnych sposobów na to, żeby dowieść prezentację dobrze, nawet jeżeli w takim momencie roku, w jakim ja teraz siedzę w studiu i nagrywam to spotkanie z wami, czyli na początku lutego, Czujemy się nie tak, bo może z przeszkola nasze dziecko przyniosło coś, co sprawia, że nasz nos jest zatkany tak jak mój teraz na przykład. A jest. Może tego nie słychać, bo postprodukcyjnie jesteśmy w stanie sobie parę rzeczy zrobić, ale jednak czuję, że nie brzmię tak jak bym chciał, nie brzmię na 100% swoich możliwości. Gniecie mnie to, denerwuje mnie to, przeszkadza mi to. Słyszę słabiej. Siłą rzeczy, ponieważ zatoki całe są przytkane, no to nie czuję się tu komfortowo. Czy to interesuje moją publiczność? W jakimś sensie tak. Czy mam jej o tym opowiedzieć? To zależy. I wiem, że nie jestem prawnikiem i nie powinienem używać tego słynnego wytrychu, ale jednak to zależy. Zdecydowanie. Bo jeżeli chcecie być z publicznością swoją, w relacji bardzo szczerej i chcecie dowieźć to, na co się umówiliście i nie tyle głupio było odwołać, sami chcecie być na tej scenie i dowieźć swoją prezentację. To warto w ramach pielęgnowania szczerości w relacji z publicznością, tak jak ja teraz z wami, powiedzieć słuchajcie, Nie czuję się komfortowo, to nie jest najlepszy mój dzień, to nie jest moment, w którym czuję się na 100% zdrowy, ale nie chciałem was zawieść, ale nie chciałem zawieść siebie, ale nie chciałem rezygnować z tego spotkania. To nie może być za długa historia, tu nikt nie liczy na to, żeby teraz nagle wszyscy zaczęli współczuć, nagle żeby wszyscy przychodzili i mówili, ojej, mam tak samo, ojej, mój syn ostatnio znowu coś... To nie to. ale przygotowanie sobie gruntu do tego, żeby właśnie później, kiedy już wystartujecie, nie myśleć cały czas o tym, czy oni czują, że moje gardło jest kropowate, czy oni czują, że oddycha mi się słabiej, czy oni czują, że nie jestem w pełni sprawny. No oni już wiedzą, więc oni później nie tyle kibicują, żebyś dowiózł mimo wszystko, ale żebyś dał im szansę skupić się tylko i wyłącznie na swojej treści i dał sobie szansę na skupieniu się na tym, co jest do powiedzenia. Nie rozkojarzaj się, nie myśl już o tym, zostało zaopiekowane, oddane, wzięte w nawias. Teraz jesteśmy skupieni tylko i wyłącznie na tym, co mamy ludziom do powiedzenia. Ale zanim to się zdarzy, no to często trzeba się przygotować bardziej niż kiedy jesteśmy w pełni zdrowi, kiedy jest środek lata, kiedy jest ciepło, kiedy właściwie nie ma niczego w powietrzu, co mogłoby sprawić, że czujemy się chorzy. Jest kilka rzeczy, na które zwykle lektorzy są przygotowani. Ja je wziąłem od cudownej kobiety, która uczyła mnie dykcji emisji głosu, profesor Matyszkiewicz, świętej pamięci, cudownej osobie, która przygotowywała mnóstwo ludzi do tego, żeby na tej scenie oddychać, mówić, brzmieć, emitować swój głos najlepiej jak się da. I to, co wypisałem sobie zresztą także tutaj, idąc z wami do studia, To jest coś co bardzo, ale to bardzo się sprawdza. To są rzeczy jak siemię lniane, które można kupić w każdym właściwie sklepie, nie tylko zielarskim, zaparzyć je sobie, poczekać aż będzie przypominało to co przypomina. To może nie wygląda najlepiej, ale bardzo dobrze otula krtań i bardzo dobrze otula struny głosowe. A na tym nam zależy. Wszystko w tym gardle. aż się prosi, żeby chrząknąć, aż się prosi, żeby zrobić cokolwiek innego. Potrzebujemy tego, żeby te struny głosowe były cieplejsze. żeby dać im komfort i żeby nawilżyć je bardzo, żeby pozwolić temu wszystkiemu, co na nich siedzi, odejść sobie w zapomnienie. Więc zaparzone siemię lniane pijemy, nawadniamy, nawilżamy to nasze gardło. Bez dwóch zdań może się przydać, a przy okazji cholernie zdrowe. Druga rzecz, dostępna w dwóch wersjach, a przynajmniej ja takie dwie wersje znam. Jedna to są tabletki, nazywają się solą emską, do wzięcia w aptece. Do rozpuszczenia to jest szklanka wody, Takiej jak ta tutaj, to jest woda ciepła, żadna zimna, żadnej cytryny, żadnej mięty, żadnego pomarańczy, nic, żadnego jabłka, żadnego, nie, to nie tędy droga. Ona jest na tyle dobra, że takie Emskie tabletki przyjmie z rozkoszą. 4-5 do rozpuszczenia, tak żeby były w tej wodzie. I teraz na opakowaniu z soli emskiej piszą, że trzeba to wypić. Zostawcie sobie dwa łyki na koniec, żeby rzeczywiście połknąć tą sól emską, żeby ona przeszła przez całą krtań i poszła sobie do żołądka. Ale to, co wcześniej trzeba zrobić, tak ja przynajmniej to robię i działa, to jest wypłukać gardło tą wodą właśnie rozcieńczoną z solą emską, po to, żeby ta sól zabrała z tego chorego miejsca naszego w gardle, w krtani, wszystko to, co musi zabrać. Nie chcę wchodzić w zbyt anatomiczne szczegóły, ale to jest potrzebne, żeby tam było czyściej, żeby mniej bolało, żeby mniej skrzypiało, żeby mniej piekło i żeby mniej gniotło, kiedy jesteśmy na scenie. To działa na starym człowieku, który może, ale działa też na mojej trzynastoletniej córce i nawet na pięcioletnim synu. Jeżeli czujecie, że wasze dzieciaki mówią, o, oczywiście najprościej wziąć to, co w każdej aptece stoi na każdej półce, nie zawsze działa, czasami to jest coś, co udaje tylko pomoc, a nie pomaga, koniec końców, więc to fajnie funkcjonuje i oczyszcza. Druga rzecz. Od niedawna sól emska pojawiła się także na tabletkach do ssania, które wypuściła jakaś firma z Wadowic, które są dostępne w każdej drogerii na R. Może gdzie indziej. Ja je tam spotykam. Mam je ze sobą zawsze dlatego, że w fajny sposób. Oczywiście nie jest to nic w tym sensie przyjemnego, że ta sól jak już zaczynamy ssać te tabletki to ona zaczyna nas prowokować do tego żebyśmy chrząkali i chrobotali. No ale po to to jest. Ta sól ma zabrać jak mówiłem wszystko to co złego w gardle i pozwolić nam mówić swobodniej. Więc zachęcam do tego żeby je też ewentualnie mieć. A kolejna rzecz bo ta sól czy w takiej czy w innej postaci ona ma obkurczyć nam to bolące gardło i te zniszczone struny głosowe, czy oblepione nie tym, co chcemy, struny głosowe, ale później musimy je zaopiekować, musimy je nawilżyć, więc to siemię lniane, o którym mówiłem na początku, jest super sprawą, ale to, co możecie mieć spokojnie w torbie czy w innym plecaku, to są tabletki A plus E, witamina A plus E, w kapsułkach najlepiej, bardzo bym was prosił, dlatego że jak weźmiecie sobie 3-4 takie kapsułki i rozpuścicie je na języku, czy przytrzymacie na języku i pod wpływem temperatury wewnątrz jamy ustnej one zaczną pękać, no to poczujecie, jak pięknie ten olejek, ta witamina się rozlewa. Sprawdźcie, żeby się rozlała po waszej krtani i wtedy wszystko jest nawilżone i gotowe do tego, żeby sobie pracować. Więc o tych rzeczach chciałbym, żebyście pamiętali i pracowali sobie z tym, zanim na tę scenę się wybierzecie. Tego dnia, kiedy jest już wystąpienie, to jak zbliżamy się do jakiegokolwiek miejsca, to zabieramy ze sobą tę ciepłą wodę, dosłownie ciepłą, niepokojowa temperatura. Ciepła woda, czyli czujecie, że ona jest ciepła. Ona stoi obok was i nawet wchodząc na scenę i mówiąc swojej publiczności to szczere, co powiecie, ta szklanka może być bliżej niż powinna być, tak żebyście w każdej chwili mogli po nią sięgnąć. Jeżeli będziecie czuli, że potrzebujecie przełknąć ślina i zajmie to trochę więcej czasu, jeżeli czujecie, że trzeba, sięgnąć po wodę, to zatrzymajcie się w swojej narracji, nie pozwólcie się jej urwać nagle, tylko znajdźcie moment, w którym o, to jest dobra przestrzeń. Biorę głęboki oddech, spokojnie sięgam po szklankę z ciepłą wodą, przełykam i startuję, żeby się nie zakrztusić, żeby się nie zadławić, żeby się nie pospieszać w tym wszystkim. Ludzie wiedzą, chwila ciszy, nikogo nie będzie bolała, a wyłam będzie zdecydowanie bezpiecznie i bardziej komfortowo i będziecie czuli, że jesteście w stanie dowieść to, co trzeba było dowieść. Przede wszystkim zdrowia, a gdyby szwankowało, no to już wiecie, co robić, zanim pojawicie się na scenie.
More from Jarosław
Lęk przed wystąpieniem - co się dzieje i co na to nauka? | zapowiedź webinaru z dr. Drążkowskim




