Stres przed sceną. Nie tłum go
22 Jul 2026 · 5 min
Jarosław Kuźniar tells Ewa Kubica that beta-blockers and alcohol are dangerous shortcuts for stage fright. Instead, he recommends controlled breathing, breaking your talk into segments, admitting you're nervous, and treating each performance as practice. Respect the adrenaline, don't chemically suppress it.
Chapters
Uruchamiając niedawno specjalny program Public Speaking Academy uznaliśmy, że dobrą będzie okazją posłuchać Was, Waszych wyzwań, Waszych problemów, tego co blokuje Was często przed wyjściem na scenę. Albo co nie pozwala na tej scenie czuć się komfortowo. W tym odcinku The Host. Odpowiedź na jedno takie pytanie. Ewa Kubica Ścieżko pisze tak. Co sądzicie o farmakologii? W radzeniu sobie ze stresem. Nieostatnio dowiedziałam się, że podobno w niektórych branżach wszyscy zażywają beta-blokery, żeby poradzić sobie z tym, że wyjdą za chwilę na scenę i będzie dużo, dużo stresu. Czasem ciało sabotuje coś takiego. To czy to jest droga warto uwagi, czy droga na skróty? Ewa, to jest droga bardzo na skróty i to jest mniej więcej to, co przez lata słyszałem Panie Jarku. A jakbym tak whisky albo jakieś wino, to zadziała? Bo słyszałem, że działa. Z wychodzeniem na scenę jest tak, że w sumie to jest 8 miliardów różnych wyjść. Każdy z nas ma inne ciało, inną głowę, inny organizm, inne potrzeby, inną chemię. To wszystko może źle się skończyć. Dla kogoś, dla kogo innego zadziałało doskonale, pomogło, uwolniło jakieś emocje. Nie polecam. niczego, co jest trudne i chemiczne, polecam wam dużą uczciwość wobec siebie samego i dużą uczciwość wobec waszej publiczności. Więc wracając do tego, o czym mówiliśmy już tutaj na tym kanale, jeżeli wychodzimy do ludzi, jesteśmy przejęci, jesteśmy... Zdenerwowani. Czujemy napięcie. To fajnie czasami o tym opowiedzieć. Wychodzimy w różnym stanie skupienia i uczciwość moja z publicznością polega na tym, że stoję i mówię, słuchajcie, to nie był najciekawszy poranek. To nie jest szczęśliwe popołudnie. Dzieje się dużo rzeczy, które wyprowadzają mnie z równowagi. I pokazuję Wam to jako kontekst natury, w jakiej jestem teraz przed Wami. Kończę historię, zabieram się za ten temat, który miałem przenieść. Ale oni już wiedzą, mało tego, spora część z nich jest w bardzo podobnym kontekście jak Wy, ale jesteśmy z nimi w rozmowie. Fajnie, żeby było widać po nas przejęcie. Być może właśnie jakiś element poddenerwowania, bo sprawa jest ważna, bo my jesteśmy w nowym kontekście, bo mamy ważne rzeczy do powiedzenia, to super, żeby to było widać, bo jesteśmy na scenie ludźmi. Beta-blokery, alkohole, tysiące innych rzeczy, które sobie wymyślamy, że zadziałają, bez kontroli lekarza, to jest groźne. W tym znaczeniu, że... Jak każda używka. Może i pomoże na sekundę komuś, ale koszty będą o wiele większe. Dwa, że nie będzie progresu, bo to jest sztuczne tłumienie tego, co nie powinno być tłumione. Psychologowie mówią, że to wzbudzenie organizmu przed wyjściem na scenę jest naturalną reakcją organizmu. Jest wyrzut adrenaliny, wszystkie możliwe hormony, temperatura ciała się zmienia, tempo naszego oddychania się zmienia, wszystko tutaj buzuje. zadbanie o ciało w sposób najbardziej naturalny, czyli poprawię sobie skupienie, wezmę kilka bardzo głębokich oddechów, zerknę jeszcze raz na notatki, skupię się tylko na pierwszym fragmencie mojego wystąpienia. Na drugim fragmencie mojego wystąpienia, kiedy wiem, że pierwsze będzie już za mną. Zaznaczę sobie te momenty, do kiedy mój fokus powinien teraz trwać. Tak robię, kiedy idę na scenę. gdzie jest mój najbliższy brzeg. Czyli teraz, przez pierwsze minuty jak wyjdę, tylko to. Jak tutaj skończę, tylko to. Jak tutaj skończę, reszta. Nic więcej. Fokus podzielony na kawałki, tak żeby nie prowokować głowy do tego, że muszę o wszystkim pamiętać na bieżąco. Więc wracając do Twojego pytania, nie idź na skróty, proszę, trzymaj się uczciwości, ta droga bywa dłuższa, ale myślę, że bardziej rozwijająca i taka jest, którą publiczność zdecydowanie bardziej doceni niż kogoś, kto na sekundę spauzował emocje. Być może zrobił coś, co nawet dało mu frajdę, ale koniec końców będzie to odchorowywał i niczego go tak naprawdę to nie nauczy. A wychodzenie na scenę, zakładam, jest też po to, żeby sprawdzić swoje możliwości. Żeby czując swoje granice powiedzieć, dzisiaj będę mówiła krócej. Dzisiaj nie będę odważała się na freestyle. Dzisiaj przypilnuję struktury. Dzisiaj wiem, że nie mogę sobie na coś pozwolić. Buzia, zmęczona, wiemy, że potykamy się na bieżąco, nawet bez sceny o własne słowa, to nie pędzę. Zrobię to wolniej, zrobię to spokojniej i skończę wcześniej, żeby być może zapanować nad strachem. Ale wiem, że zrobiłam to naturalnie, bez żadnych wspomagaczy. Zrobiłam to uczciwie, ze sobą i z nimi.
More from Jarosław
Lęk przed wystąpieniem - co się dzieje i co na to nauka? | zapowiedź webinaru z dr. Drążkowskim



