Jak dobrze pracować z notatkami w studio i na scenie?
16 Apr 2026 · 11 min
W podcaście Jarosław Kuźniar omawia, jak skutecznie przygotować się do wystąpień w studiu, podcastach, wideokastach i na scenie, podkreślając rolę notatek zarówno w formie analogowej, jak i cyfrowej. Zaznacza, że przygotowanie jest niezbędne, aby nie sprawiać wrażenia nieprzygotowanego gościa i aby dostarczyć publiczności wartość. Nie zaleca wysyłania gotowych list pytań, lecz przedstawia ramy tematyczne, które mogą być dynamicznie przestawiane w trakcie rozmowy. Doradza, jak formatować notatki (czytelne odstępy, pogrubienia), aby szybko odnajdywać kluczowe fragmenty, oraz jak używać jednego arkusza (one‑pager) z najważniejszymi tezami i danymi. Podkreśla konieczność podawania wiarygodnych źródeł – raportów agencji prasowych, nazw raportów, liczb – i trzymania ich pod ręką, aby móc je przytoczyć w rozmowie. Zachęca do wykorzystywania rekwizytów (gazety, wykresy) jako wizualnych wsparć, które zwiększają autentyczność i angażują widzów. Kuźniar podkreśla, że notatki mają wspierać, a nie zastępować słuchanie i podążanie za flow prowadzącego, a liderzy z ograniczonym czasem powinni polegać na zespołach przygotowujących materiały, jednocześnie weryfikując ich rzetelność.
Chapters
A czy ja mogę mieć notatki w studiu podcastowym, wideokastowym? Zdecydowanie. Nawet bez nich bym się nie wybierał na rozmowę. Dlaczego o tym mówię? Dlatego, że to bardzo częste pytanie, kiedy ktoś planuje być w Voice House albo planuje wyjść na scenę, chce być w debacie, gościem i chce być, a przynajmniej sprawić takie wrażenie, przygotowanym. Więc nie sprawiajcie wrażenia, bo to droga na skróty, ale bycie przygotowanym to jest bezcenna rzecz. To, z czym mierzę się także jako host, jako prowadzący różne spotkania, to to, że goście są albo kompletnie nieprzygotowani i idą na żywioł, Żywioł bywa fajny, nawet go lubię, tylko każdy żywioł musi być odrobinę pod kontrolą, żeby się nie rozlał, żeby szlag nie trafił tego spotkania, żeby to miało ręce i nogi, bo koniec końców wchodząc do studia, otwierając buzię kiedykolwiek, ja teraz przed Wami też, my zaczynamy pracę nie dla siebie, żeby zadowolić własnego, ale dla naszej publiczności, a ona płaci nam czasem, a ten czas będzie dobrze zainwestowany, jeżeli poczuje, że od tego, kogo słuchała albo kogo oglądała, dostała coś, co dla niej, publiczności słuchacza, słuchaczki, jest wartością. Więc niech to będzie wiedza wynikająca z doświadczenia, ale jednocześnie także z przygotowania. I teraz to przygotowanie bywa różne, bo czasami... I to jest OK dla mnie. Nie macie często jako liderzy najwyższego szczebla czasu na to, żeby się zbyt dobrze przygotować, więc polegacie na tych materiałach albo tych ludziach, którzy są w stanie Was w tym wesprzeć. I to jest też całkiem OK. Natomiast nie będzie z Was dobrych rozmówców, jeżeli wcześniej pomiędzy otrzymaniem tych materiałów a wejściem do studia nie poświęcicie chwili, nie zerkniecie sobie na to, co zostało przygotowane dla Was, Nie popatrzycie, czy wam to w duszy gra, czy to jest wasze, czy to nie jest wasze, czy to są liczby, którymi chcecie się podzielić, czy nie, czy to są wątki, które będą dla was interesujące. One mogłyby być interesujące dla ludzi, którzy z wami na co dzień pracują, indywidualnie, osobiście, ale to może być nieobiektywne w kontekście waszym. komentarze, jak najbardziej. Popatrzcie, co wam się może przydać w tej rozmowie, a co zupełnie do niej nie jest potrzebne. I teraz moją rolą, i teraz śmiało możecie wykorzystać tą wiedzę, którą właśnie słyszycie, do własnych doświadczeń z innymi hostami. Moją rolą, tak myślę o profesjonalnym przygotowaniu się do rozmowy, jest to, żeby nie tylko was zaprosić i wskazać w kalendarzu, kiedy macie być, gdzie macie być, jak jest temat naszej rozmowy, ale postawienie tezy, postawienie wątków, które chciałbym w tej rozmowie poruszyć. Kolejność może być bardzo dynamicznie zmienna. Natomiast nie wysyłam nigdy pytań, dlatego że one prowadzą donikąd. Mam poczucie, że wtedy wszyscy przychodzą z odrobioną lekcją i bardzo chcą odpowiedzieć na wszystkie pytania, które padły w mailu. A to jest zaproszenie do rozmowy, to jest pokazanie, gdzie są nasze ramy, gdzie jest nasz początek, gdzie może jest nasz koniec, gdzie będzie rozwinięcie, jak będziemy się poruszać w tych naszych tematach, ale szansa na to, że zadam pytanie zupełnie inaczej, bo ono będzie nawiązywało na przykład do tego, co dzisiaj w gazetach piszą, co dzisiaj w agencjach się pojawiło, o czym rozmawiamy od samego rana. Zmieni się kontekst, będzie bardziej współczesny, będzie bardziej na czasie. Wykorzystam jak najbardziej. Zadam pytanie inaczej, odwrócę kolejność. Może zadam je w zupełnie inny sposób, choć sens będzie ten sam. To co widzę, bardzo często liderzy się gubią, bo przecież nie tak się umawialiśmy. Umówiliśmy się na rozmowę. Umówiliśmy się na spotkanie, umówiliśmy się na temat i zakres. A to, co dzieje się po drodze, to jest cała magia tego spotkania. Więc jeżeli wysyłam Wam, tak jak teraz tutaj mam przed sobą nawet tezy do rozmowy, którą za chwilę będę nagrywał w studiu, z 10 przygotowanych sugestii, tematów, które mnie interesują. które być może mogą interesować mojego gościa. Ja bym bardzo chciał, żeby on był nimi zainteresowany, tak samo jak ja i moi słuchacze. Kolejność siłą rzeczy jakaś musiała być, ale kiedy już usiędziemy w studiu, zaczniemy sobie rozmawiać, dziesiąte pytanie albo zagadnienie może być pierwszym. środkowe, może być ostatnim, albo jeszcze inaczej. Połączę dwa, które były osobnymi na kartce, ale w rozmowie będą jednym, dlatego że być może odpowiecie tak fajnie, że aż się będzie prosiło nawiązać do tego teraz. Kolejność bywa wtórna do tego, o czym rozmawiamy, dlatego że jeżeli, tak przynajmniej ja do tego podchodzę, startuję rozmowę, i czasem nawet wskaże wątek, od którego zaczniemy. Ale później bardzo wiele zależy od tego, jak wy sobie sami radzicie. Czy dacie się prowadzić, czy macie wątki, które mnie samego zaskakują, czy macie przykłady, które mogą być zaskakujące. Jeżeli jesteśmy w jakimś przykładzie, aż się prosi czasami, żeby być tam głębiej, pogrzebać w głębiej, dopytać o coś i wtedy zostaje. To, co jest istotne i ważne i dlatego też mam ze sobą dzisiaj tutaj na stole notatnik w wydaniu analogowym, dosłownie, także notatnik w wydaniu cyfrowym, telefon, gdyby coś trzeba było sprawdzić, gazetę, gdyby trzeba było do niej jakkolwiek nawiązać, dlatego że jeżeli z wami rozmawiam albo jeżeli wy jesteście gościem i dajecie ze sobą rozmawiać, dajecie się odpytywać, to śmiało też, słuchając mojego pytania, możecie sobie notować pewne wątki, które mogą być interesujące i do których możecie wrócić, odpowiadając mi na to pytanie. Bo to z mojej perspektywy, zakładam także z perspektywy widzów czy słuchaczy, w tym przypadku widzów, bo patrzą na to, a pióra kulkowego nie będzie słychać w mikrofonie, niezależnie od tego, jak dobry będzie dźwięk. To jest dowód na to, że jesteście przygotowani, że odrobiliście lekcje, że was interesuje to pytanie, które właśnie pada. Zakładam oczywiście, że ono jest interesujące. Więc nie bójcie się wykorzystywać tego typu narzędzi do tego, żeby pokazać to swoje zaangażowanie, żeby pokazać, że wam zależy na tym, żeby ta rozmowa dowiozła najlepszą jakość, jaką się da. Więc o tym jest cała ta zabawa. To, co ja mam przed sobą tutaj na tych kartkach, w tych dziesięciu tezach, jest napisane dwunastką Dlaczego o tym mówię? Nie przyznaję się w ten sposób do kłopotów ze wzrokiem, chociaż 50 lat piechotą nie chodzi, ale to jest moment, w którym ja np. biorąc teraz swoje notatki do ręki, podnosząc je w taki sposób, w jaki widzicie, czyli odrobinę wyżej, nad stołem, nie udając, że ich ze mną nie ma. To też jest bardzo ważne, to mówię raczej do tych, którzy słuchają. Mam je w dłoni, one są widoczne. Patrzę sobie na nie i mój wzrok widzi, gdzie się zaczyna zdanie, gdzie się kończy zdanie. Mam pewne rzeczy wyboldowane po to, żeby od razu namierzyć to, co jest dla mnie interesujące. Gdybym zrobił to arialem dziesiątką, jeden obok drugiego, bez interlinii, w tym przypadku półtorej, no to bym się pewnie zgubił. Więc tego nie róbcie. Przygotujcie sobie te notatki w taki sposób, żeby one były praktyczne, żeby było sens je mieć, żeby były wykorzystywalne, a nie tylko żeby były, bo to za mało. Szkoda miejsca na stole tak naprawdę. Lepiej, żeby było na nim pusto i żeby było na nim czysto, więc w tym sensie, jeżeli szykujecie się do wyjścia gdziekolwiek, czy to będzie studio podcastowe, telewizyjne, zabierzcie to, co może być dla was istotne i ważne. Ta gazeta leżąca tutaj przede mną na stole może być ważna dlatego, że kiedy w rozmowie będzie nawiązanie do artykułu, który w niej jest, jest dla was ważne, jest tam jakiś niezbędny cytat, jest tam jakiś wykres, który chcecie pokazać, to ona powinna być przed wami, żebyście mogli wykorzystać ją jak gadżet, żebyście mogli do niej nawiązać, żeby ona była widoczna dla waszej publiczności, dla waszego hosta. Jeżeli temat jest kryzysowy, to tym lepiej dobrze mieć to, z czego możecie czerpać wiedzę. Dlatego, że nikt nie oczekuje od liderów, że oni mają wszystko w małym palcu, dlatego, że to też nie zawsze będzie wiarygodne. Bo trudno spamiętać te wszystkie liczby. Chcę, żebyś podał mi źródło, z którego czerpiesz o tym wiedzę. Chcę, żebyś podał mi źródło, które jest dla mnie wiarygodne, więc sprawdź proszę dwa razy, skąd masz te informacje. I to samo może być Waszym wymaganiem wobec zespołów, które Was przygotowują. Nie tylko powiedz mi o tych liczbach, ale podaj mi źródła, że jeżeli w rozmowie padnie, a skąd Pan to wie? A na jakiej podstawie Pan tak twierdzi? A proszę mi podać źródło, to wy przecież nie będziecie dzwonić na bezdurno do swojego szefa PR-u albo marketingu na zasadzie ty, skąd to wiesz. Albo skąd my to wiemy, jako firma. Tylko będziesz widział napisane źródło. I to jest istotne i ważne, żeby to było źródło, z którym nikt obiektywnie nie będzie dyskutował, więc najlepiej agencja prasowa, niezależnie od tego, co o nich myślimy. Źródło, które może być najbardziej obiektywnie wiarygodne. Jeżeli patrzymy sobie na różne raporty, z których czerpiemy dane pokazujące jakąś globalną zmianę, to miejmy nazwy tych raportów. Patrzmy, kto go zrobił. Niech nasza publiczność się nie zastanawia, czy te dane, albo te liczby, albo wynik jakiegoś badania, który my podajemy, żeby się zlewarować. Jest na pewno istotny, czy to jest duża skala, czy zapytano dwie osoby na przystanku, czy zapytano dwa tysiące ludzi w jakimś dużym badaniu uniwersytetu, to będzie miało znaczenie, ale wtedy nie cały wykres. On może sobie czekać na dobry moment, ale kiedy chcecie o tym opowiadać, to to muszą być bardzo konkretne liczby, które leżą sobie obok was na stole. I dosłownie to mogą być dwa miejsca, w które zerkacie rozmawiając, ze mną na przykład. Jedno to jest starta raportów, jeżeli trzeba. Wszystko ze źródłem. A drugie to jest taki one pager, w którym wy wiecie mniej więcej, jakie są tezy, wiecie, co chcecie powiedzieć, co dla was jest ważne, ale jednocześnie nie dacie się zaskoczyć temu, w jaki sposób to zostało przygotowane i w ten sposób. Koniec końców i ja będę zadowolony i przede wszystkim nasi widzowie i słuchacze będą zadowoleni i wy wypadać będziecie zdecydowanie lepiej. Bardziej wiarygodnie, będziecie bardziej przygotowani, będziecie mimo wszystko też aktywni w rozmowie, to jest bardzo istotne. Notatki to jest coś, co może Wam służyć w tej rozmowie, może Wam pomagać, może Was wspierać, może Was prowadzić, ale jednocześnie Wy musicie cały czas słuchać pytań, musicie nadążać za pytaniami. Tu się będzie dynamicznie sytuacja zmieniała, więc tak naprawdę to sobie leży, czeka na dobry moment, mogę na to zerkać, nie muszę. ale nie mogę się tego trzymać jak kotwicy, której nie chcę puścić, dlatego że dobrze poprowadzana rozmowa i wy dobrzi w tej rozmowie będziecie tylko wtedy, jeżeli pójdziecie z flowu prowadzącego. Życzę mu tego, żeby je miał, a wam, żebyście się w tym nie zgubili.
More from Jarosław
Lęk przed wystąpieniem - co się dzieje i co na to nauka? | zapowiedź webinaru z dr. Drążkowskim




