Jak ułożyć dobre story?
18 Feb 2026 · 11 min
Jarosław Kuźniar wyjaśnia, jak pisać krótkie historie w erze skróconej uwagi. Współczesny odbiorca przetwarza 3-5 elementów i utrzymuje uwagę 47 sekund. Kuźniar proponuje zasadę trzech: tytuł plus trzy podtytuły, każdy z trzema konkretnymi punktami.
Chapters
Gdyby chodziło o wywiad, powiedziałbym, że zaczynamy właśnie Wywiad Rzeka. Ale chodzi o odcinek zatytułowany Jak ułożyć dobre story? Jak przygotować dobrą historię? Można by naprawdę siedzieć w studiu i opowiadać bardzo długo, ale dzisiaj nikt nie chce słuchać długich historii. I to jest wyzwanie każdego, kto idzie dzisiaj na scenę. Są dwie książki, jedna nowa, a druga trochę starsza, z 1956 roku, zatytułowana jest The Magical Number 7, plus or minus two, Some Limits on Our Capacity for Processing Information. 1956 rok, autor George A. Miller. Już wtedy było wiadomo, że coś z tymi naszymi mózgami jest nie tak, a teraz mamy kolejne badanie mówiące o tym, że generalnie z uwagi na natłok wiadomości, na nadmiar treści, na to, że każdy z nas produkuje, na to, że każdy z nas jest twórcą, na to, że każdy z nas wysyła wszystko w świat i mówi obejrzyj, posłuchaj, przeczytaj. Krótko mówiąc, kup. My idziemy, mając tylko 24 godziny na dobę, Nie licząc snu i myślimy sobie, no chciałbym spróbować wszystkiego, wszystkiego nie mogę, więc nawet jeżeli próbujemy złapać bardzo dużo, nasze mózgi ewolucyjnie w ostatnich latach zaczynają się wyłączać i mówią, nie, już nie chcę, za dużo, nie bierz, nie czytaj, nie dotykaj. I wybierają to, co jest prostsze, co jest krótsze, co jest jasne w przekazie. I to jest, myślę, bardzo istotne. U Millera i u autorów książki How to Write for Busy Readers, wyszło także w języku polskim, ale nie przypomnę sobie teraz polskiego tytułu, wybaczcie. Mowa jest o tym, że nasza publiczność, czyli Wy teraz przede mną siedzący, słuchający albo oglądający, jesteście w takim stanie skupienia, który właściwie już nie ma 100%. Ponieważ coś was dotknęło zanim włączyliście tę audycję, jechaliście do pracy, coś się zdarzyło, macie tysiące rzeczy na głowie, one są ważne. Nawet to co ja mówię też może być dla was ważne, ale gdzieś musicie to pomieścić, gdzieś musicie to rozłożyć na jakiejś osi ważności. I teraz wracając do Millera, on w swoim artykule przedstawiał taką hipotezę, że przeciętny człowiek, jak ja, jak pan, pani społeczeństwo, jest w stanie jednocześnie, świadomie przetwarzać i zapamiętać siedem elementów informacji z tolerancją 5 do 9. Ale jak sobie popatrzymy dzisiaj na to, co dzieje się z naszymi mózgami od tamtego badania, to my jesteśmy w stanie przyjąć jeszcze mniej. przyjąć pal licho, przetworzyć i zrozumieć zdecydowanie mniej. Więc efektywnie to jest trzy do pięciu. I staram się zawsze, zresztą jak popatrzycie sobie na dobre wystąpienia Steve'a Jobsa albo innych, którzy trzymali się zasady trzy albo trzech, to zawsze to były trzy historie. iPhone miał trzy rzeczy, na które warto zwrócić uwagę, kiedy stał na uniwersytecie i miał super wykład dla studentów, także Steve Jobs mówił, opowiem wam dzisiaj o trzech rzeczach. Ta trzecia nazywa się śmierć. Pierwsze dwie wprowadzały w tą puentę, która była na końcu. Wiedział już, że za chwilę odejdzie i uczył ich tego, co zrobić, żeby być gotowym na świat, w którym dzisiaj żyjemy. Zostawiając tamto wystąpienie, a trzymając się zasady trzech, ona jest kluczowa do tego, żeby osiągnąć to, co koniec końców każdy z nas dzisiaj chce jako mówca osiągnąć. Żeby ludzie usłyszeli i zrozumieli. A z uwagi na to, że w ciągu ostatnich 20 lat nasze skupienie się zupełnie zmieniło i to już nie jest 2,5 minuty jak kiedyś, ale 47 sekund takiego rozsądnego skupienia na jakiejś tam treści, więc już dawno pewnie odpłynęliście po tych paru minutach mojego mówienia, ale wierzę, że jednak nie. Więc musimy szykując swoją historię, Tu wracam do początku. Mieć w głowie nożyczki i sito. To są dwa najlepsze narzędzia, które każdy szykujący się do wyjścia na scenę, wejścia do studia powinien sobie przygotować. Więc my możemy mieć tyle informacji. Możemy mieć doskonałą wiedzę. Możemy mieć tak długie wykłady. Ale kiedy zabieramy się z tym do studia, to musimy pomyśleć sobie, co z tego, co wiem ja, będzie interesujące dla tych, którzy na to spojrzą. Jak wybrać to najistotniejsze, to what, które powinno być w centrum od początku do końca, niezależnie jak długo będziemy z tym wykładem albo z tą prezentacją na scenie. I to, o czym chciałem Wam dzisiaj opowiedzieć, to jaki schemat chciałbym Wam zostawić, to jest coś, co postaram się pokazać na przykładzie książki Storytelling, no man, no man, w podręczniku The Host. Dlaczego w ogóle wiem, że Was to interesuje? Dlatego, że pracując z agentem AI, The Host AI, zostawiacie dużo informacji o tym, czego byście chcieli. Też widzę, o co pytacie. o czym chcielibyście więcej. I podoba mi się to, że czat do mnie mówi, słuchaj, przychodzą tutaj użytkownicy i mówią, a, spróbujmy 30% więcej, zejdźmy 30% głębiej, daj mi 30% więcej przykładów. I w sumie każdy z nas bawiący się z czatem innym niż ten nasz robi to samo, więc dlaczego się dziwię, ale jednak pomyślałem, że być może ten odcinek uzupełniony o to, co robicie na The Host AI będzie fajny. To, co jest istotne dzisiaj, kiedy wybieramy się do ludzi, przed ludzi, z czymkolwiek, to jest takie wymyślenie sobie tematu i tytułu naszego wystąpienia, żeby on był clue, esencją esencji, żeby był jasną dla nas gwiazdą północy, a dla naszych użytkowników taką też wiedzą i takim kompasem, dokąd on cholera na tej scenie idzie, co on chce, żebym zapamiętał, o czym jest ta historia. Bardzo często Nadmiar słów nas gubi, nadmiar wiedzy nas gubi. Jesteśmy w momencie, w którym mówimy i to nawet ma swój flow, to nawet sobie fajnie płynie, ale po drugiej stronie siedzą ludzie i myślą sobie, skupiłem się, nie wiem, gdzie jesteśmy, uratuj mnie. Więc bądźmy tymi, którzy po pierwsze nie zatopią, nie stracą, a jeżeli już, to będą w stanie uratować, bo mnie samemu gadule też się to zdarza. A tu jeszcze jeden nawias, a tu jeszcze jeden nawias, a nagle jesteśmy gdzieś daleko, a główna ścieżka, główna droga jest tu. Więc ten tytuł to jest coś takiego, co jakbyście zobaczyli idąc sobie przez jakąś salę, gdzie jest mnóstwo fajnych wykładów, patrzycie na tytuł, o fajny, ale temat to jest coś, co się w tym tytule zawiera i coś, co jest najistotniejszą obietnicą, którą składamy. I trzymając się zasady trzech. Niech to będzie nawiązanie do artykułu Millera. Mamy takie trzy rozwinięcia, ja to nazywam trzy podtytuły do tego naszego głównego tytułu, które każdy kolejny przesuwa nam wiedzę o tym, na jaki temat mówimy, trochę do przodu. I trzymając się tego schematu, opowiem wam jak to wyglądało w kontekście rozdziału storytelling w podręczniku The Host. Przyłóżcie proszę ten schemat do tego, z czym Wy się wybieracie na scenę albo do studia podcastowego, tak żeby przetestować, czy to działa. Trzy przykłady, trzy historie zawarte w jednej fundamentalnej. Tytuł brzmiał, jak zbudować historię, której ktoś chce posłuchać. Temat wystąpienia, skupienie uwagi jest dzisiaj największym wyzwaniem mówcy. I teraz mamy pierwszy podtytuł. Żyjemy w epoce wiecznego nadawania, czyli trochę cofamy się past. Pokazujemy kontekst, dlaczego to skupienie uwagi jest ważne. I teraz podtytuł brzmi tak jak powiedziałem. Żyjemy w epoce wiecznego nadawania. Pod tym podtytułem pierwszym mam trzy punkty, zdania dosłownie napisane w taki sposób, żeby je jeden do jednego nawet wypowiedzieć na scenie. Każde z nich przesuwa mi wiedzę o moim temacie do przodu. Pierwsze brzmi, jakość miesza się z byle jakością, nadaje każdy, nadaje zewsząd. Drugie, 90% danych na świecie wygenerowanych Zostało tylko w ostatnich kilku latach. I trzecie, to są niewyobrażalne kilometry słów, komunikatów, które szukają swoich odbiorców. Narysowałem właśnie kontekst, czyli jestem w past, teraz. W drugim podtytule wszyscy jesteśmy przebojcowani, idę dalej, jestem w prezenc. Pierwszy punkt. Badania pokazują ogromny spadek czasu skupienia ludzi na treści. Następne. Średni czas koncentracji uwagi wynosi 47 sekund. Kolejne. Jak skupić zatem uwagę współczesnych słuchaczy, czytelników i widzów? Czyli mamy historię, Z niej mamy konsekwencje w teraźniejszości, no i teraz przechodzimy do pewnej przyszłości na bazie tego, co już właśnie wiemy. Ta trzecia część mojej prezentacji, cały czas trzymając się tematu skupienie uwagi jest największym wyzwaniem mówcy. Trzeci podtytuł brzmi Keep it simple. najbardziej jak się da. Upraszczajcie uproszczone. I w tej trzeciej części mamy takie oto punkty. Skraczamy i upraszczamy. Nożyczki i sito. Dwa najważniejsze narzędzia, jak mówiłem wcześniej. Prowadzimy nasze łot przez przeszłość, teraźniejszość i przeszłość, tak żeby klikało, żeby ludzie rozumieli, żeby zbudował się najprostszy wzór na zrozumienie o czym mówca właśnie do mnie mówi. I trzecie, dbamy o kontekst. Łączymy kropki, nie pozwalamy się domyślać. I to jest nawiązanie, zamykam historię, mamy temat, mamy trzy podtytuły, mogę powtórzyć jeszcze raz. Temat nasz, skupienie uwagi, największe wyzwanie mówcy. Pierwszy podtytuł, żyjemy w epoce wiecznego nadawania. Wszyscy jesteśmy przebodźcowani, bo to jest tego konsekwencja. To co zrobić? Keep it simple. A w ramach jednej, drugiej, trzeciej części trzy podpunkty, które pięknie rozwijają każdą rzecz. Każda z nich to jest osobna historia. Pierwsza zaczyna się, rozwija, kończy. Druga zaczyna się, rozwija i kończy. I trzecia zaczyna się, rozwija i kończy. A kończy na tym zdaniu kontekst kropki nie pozwalamy się domyślać. Ta druga książka, o której mówiłem, czyli już nie początek z roku 1956, już nie George Miller, ale How to Write for Busy Readers, to jest książka, w której autorzy przebadali studentów w Ameryce, którzy pracują sobie nad tekstami i zanim dają odpowiedź, jak pisać albo jak mówić, pokazują dlaczego. Także dlatego właśnie, że nadmiar wszystkiego sprawia, że nasze mózgi się wyłączają, nie słuchają, nie są skupione. Dlatego my idąc do ludzi musimy być prości w swoich skojarzeniach, Nie możemy przekombinowywać. Musimy uważać na proste słowa, na jasny przekaz. Musimy łączyć kropki za ludzi. Nie dopuszczać do sytuacji, w której, wieć, rozumieć, tam z kontekstu wynika, takie to wszystko jest zniuansowane. Powinniście się domyślać. Ludzie, nawet gdyby chcieli się domyślać, to oni nie mają na to przestrzeni. Oni są między jednym wystąpieniem, a drugim. My musimy dać im wskazówkę, o co nam tak naprawdę na tej scenie chodzi. Co nie oznacza, że ludzie przed nami są ćwierci inteligentami. Oni po prostu są tacy jak my. Mają nadmiar wszystkiego i oczekują od nas, żebyśmy zaopiekowali ten stan. A ten stan oczekuje prostoty, jakości i sensu, tak żeby słuchając kogokolwiek mieli poczucie, że wartość została dowieziona. Mam nadzieję, że w tym odcinku też. Do zobaczenia.
More from Jarosław
Lęk przed wystąpieniem - co się dzieje i co na to nauka? | zapowiedź webinaru z dr. Drążkowskim




